Od kiedy znowu biorę pracę na poważnie, w tygodniu oraz jeszcze w sobotę jestem zbyt zmęczony psychicznie żeby robić zakupy. Po prostu nie chce mi się podejmować decyzji. Mam dość, chcę po pracy umysłowej relaksować umysł. Potrzebuję dnia odpoczynku.
W niedzielę natomiast chciałbym wyjść z domu i "ogarnąć sprawunki" takie jak kupienie nowych gaci, zamówienie w banku karty, zjedzenie obiadu żeby nie musieć się przejmować czy są rzeczy w lodówce.
Z tego wszystkiego mogę zjeść obiad. Szkoda że nie mogę kupić produktów na kolację to i tak muszę wyjść dwa razy albo przemóc się do planowania w sobotę xD
#gownowpis #zalesie #adhd #pracbaza #programowanie nawet nie wiem czy mój ból d⁎⁎y podpada jeszcze pod #polityka
@wombatDaiquiri nie przecze że jest męczące ciągle układanie grafiku pod sobotę. Czasami jednak wolałbym w niedzielę zwłaszcza że kościół i tak ma to w d⁎⁎ie bo zabki i tak są otwarte.
Panie Wombacie, Umypaszka mnie tutaj odesłała, bo właśnie se od dzisiaj zaczęłam też dłubać w drewnie.
Jakieś przemyślenia rok po wpisie i po grzybkach?
Również bardzo mnie ciekawi, co było pod tymi usuniętymi komentarzami, skąd wzięli drewniane dildosy XD
Pozdrawiam cieplutko
Pani mówi, że hajs na klinikę, sprzęt dla szpitali czy wozy na OHP to można wybaczyć (bo to nie kampania przecież). Poza tym wyczytuje listę wydarzeń które miały miejsce i kilka skrajnych artykułów z obu stron. Robi minki, że "może dotowano z FS DoRzeczy i starą TVP, ale dotowano też Onet" (komu ile? przeliczanie złotówek na ilość odsłon? sprawdzenie jakie treści były w tych mediach? A po co to komu?) No i je⁎⁎⁎ie nowego rządu, że nie poprawił tego co wprowadził Ziobro xD i zostawia nas z myślą, że skoro zostawili jak było, to jak jest to hajs "dla swoich" to teraz będzie z niego nowy rząd kradł.
Jeszcze nic nowy rząd nie ukradł, jeszcze nie ma nawet domysłów żeby kradł, ale "pani dziennikarka" już wie.
No to zobaczmy drugi filmik, tym razem nagrany przez samego Stanowskiego, tym razem o subwencji;
"Wokół funduszu jest ZAMIESZANIE, koalicja CHCE ŻEBY TO BYŁA GŁÓWNA BROŃ PRZECIWKO SUWPOLOWI, A WIEC CAŁEMU PISOWI". NIK można traktować nie serio, zależy komu kibicujesz (xD). Ktoś tam pójdzie siedzieć, no "bo na pewno każdej złotówki nie rozliczą". Faktycznie, będą siedzieć za niedopełnienie formalności.
Znowu rys historyczny, to już było w poprzednim filmie. Faktycznie mówi, że w 2017 nastąpiły zmiany (bez info kto je wprowadził). No i przedstawia, że w sumie to jedni mówią tak, inni inaczej i w sumie nie wiadomo xD
Na koniec info że PKW może odebrać subwencję, ale biedny PiS tak zrobił, że PKW jest bardziej upolitycznione i teraz biedaczki mogą ponieść odpowiedzialność bo ich członków wybiera sejm.
Obiektywny dziennikarz, psia jego mać. Dobrze że zarzutkę o Ziobrze na odprawie wrzucił, bo jeszcze bym pomyślał że celowo umniejsza skalę problemu.
Czy gdyby Babiarz powiedział "sportowcy firmują swoją twarzą ideały nowoczesnej Francji. Ale my juz takie rzeczy widzieliśmy w Berlinie w 36" to byście uważali że to spoko, czy trochę skandal porównywać w oficjalnej TV Francję do nazioli?
Co czytać, żeby "wiedzieć co się dzieje"? Jakie źródła informacji o wydarzeniach sprawdzacie codziennie? Co uważacie za niezbędne minimum?
Ja szczerze mówiąc sprawdzam głównie hejto i wykop żeby "wiedzieć o czym się mówi w polskim internecie". Poza tym słucham radia Zet i RMF FM - wywiadów i podcastów jak mi YouTube zasugeruje i zainteresuje mnie nagłówek.
Jak jest głośny film od Stanowiskiego to oglądam, bo wiem że w końcu będę na imprezie na której temat się przewinie i będę miał okazję poćwiczyć umiejętności retoryczne.
@wombatDaiquiri Na pierwszym miejscu jest apka KIKŚ, bo gośc jest niemalże zawsze pierwszy z najważniejszymi wydarzenami w świecie i Polsce. A tak to hejto, wykop, gazeta.pl, fakty tvn + niektóre wywiady z rmf i zet. Generalnie nie czytam wszystkiego jak leci tylko to co mnie interesuje - czyli geopolityka, polityka.
Polecam gorąco POLSKI sklep spożywczy FRAC https://frac.pl/ - conajmniej jedną lokalizację, ale chętnie się dowiem czy i jakie inni mają doświadczenia.
Mają wszystko czego do tej pory potrzebowałem (anchovies, szalotka, mąka żytnia razowa 2000) i wszystkie produkty są jasno i czytelnie opisane (np. Gatunek oraz typ ziemniaka).
Na ceny zbyt uważnie nie patrzę więc nie wiem jak się porównują do #lidl #biedronka ale wydaje mi się że nie jest droższy (w szczególności np. patrząc na to ile warzywa z biedronki wytrzymują)
@wombatDaiquiri czasem sobie z żoną mówimy że może kiedyś będzie nas stać żeby we Fracu kupować. Bo porządek, czysto, sporo miejsca. Ale, z drugiej strony jak widzę niektóre ceny u nich to wewnętrzna cebula mówi o tym co wspomniał @wombatDaiquiri - z jakiej racji mam płacić drugie tyle za niektóre produkty. Są inne polskie sklepy i wolę wesprzeć takie
#stanowski się zesrał, że muzeum holokaustu chce być historycznie dokładne xD
Idea jebanego muzeum jest właśnie taka, że powinno służyć do informowania i szerzenia faktów historycznych a nie propagandy. Chcesz poczytać "Polacy dobrzy byli ratowali Żydów" to wystarczy że przeczytasz pierwsze zdanie na Wikipedii, co w tym filmie robisz kilkukrotnie.
Muzeum propagandy jest bez sensu głównie dlatego, że jest nudne, bo wiesz co zobaczysz w środku zanim tam wejdziesz (przedruk wikipedii).
Wypadałoby może się przejść do muzeum jako DZIENNIKARZ i SPRAWDZIĆ JAK ONO WYGLĄDA - czy jest ciekawe jak pokazuje Polaków, jak pokazuje inne nacje, co mówi o Niemcach. I wtedy wydać opinię, czy prowadzi je antypolak i czemu?
Recenzować artykuły w internecie na podstawie własnych przekonań to se mogę ja jako random na niszowym portalu a nie narodowy trybun ludowy xD
Przecież nie chodzi o historie, a o propagandę. I to nie tylko dla nas, również dla obcokrajowców. Mają dostać prosty przekaz - Niemcy rozpętała 2 wojnę światową i są za nią odpowiedzialni. Polacy byli ofiarami 2 wojny światowej. Prawdę zostawmy na uniwersytetach, tu ma być prosta popularnonaukowa informacja.
Siemka, czy kojarzycie jakieś materiały w języku polskim tłumaczące podstawy programowania? Zmienne, tablice, pętlę, takie pierdoły. Język w sumie dowolny, ale spodziewam się że jak coś będzie to pewnie dla pythona.
Inb4: "naucz się angielskiego i przeczytaj XYZ" to nie jest rekomendacja materiałów w języku polskim.
Za moich czasów to się polecało Mirosława Zelenta - tłumaczy jak chłop krowie na rowie. OTOH pamiętam też zesranie na forach że pokazywał to na C++ i były tam też jakieś zarzuty o bad practices. Niemniej jednak mnie wtedy nauczył więc ode mnie polecanko.
Na co dzień pracuję zdalnie i jak muszę na tydzień pojechać poznać ludzi z którymi pracuję, to jestem tak zmęczony że nawet nie mam pomysłu jak Wam wpisy komentować.
Mieszkając z partnerką zrozumiałem, że jak ktoś zmienia temat, to nie dlatego że zainteresował go inny i chciał wtrącić anegdotkę, a potem wrócić do tego o czym mówił ale zapomniał, tylko zmienia temat bo ten jest niewygodny i nie chce się z nim w tym momencie mierzyć.
To tłumaczy czemu ludzie normalni uważali mnie za niegrzecznego pojeba, a nienormalni za bardzo empatycznego i dobrego słuchacza kiedy próbowałem dociągnąć jakąś rozmowę do konkluzji xD
To nie o jakieś emocje chodzi, tylko ludzie mówią żeby mówić, bo lubią słuchać własnego głosu. Treść jest nieistotna, przekaz nieważny, informacja zbędna, chodzi tylko o memłanie ozorem dla samego memłania. Dlatego tzw. normiki nawet jeśli cię słuchają, to tylko po to, żeby wyczaić przerwę i wskoczyć ze swoją kwestią jak w kiepskiej telenoweli.
@wombatDaiquiri jasne. Dlatego że sam robiłem dużo w gastro i wiem kiedy mnie robią w c⁎⁎ja. Oczywiście jeżeli dochodzi do takiej sytuacji to już nie jem w prawdziwych restauracjach to najbardziej zajebałem parasola za rosół był okropny w smaku najprawdopodobniej odmrazany. Innym razem też z zupa w Szwecji miała być zupa z renifera ale coś mi nie pasowało i pytam kelnera czy to faktycznie renifer ten idzie na kuchnię i mówi że skończył się więc dali szynkę lol. Ale byłem kulturalny i dostaliśmy drinki za darmo.
Dwa razy zrobiłem imbe w fast foodzie raz w maku i raz w KFC. Najbardziej mnie to wkurza że to jest gówniana praca którą każdy debil powinien umieć wykonać. W maku dali mi zimne żarcie już pal licho że mi ale dzieciak też dostał zimne. To specjalnie zrobiłem głośna imbe żeby wszyscy wiedzieli że dają zimne. Te ich kartonowe hamburgery kosztują grosze i zamiast wyrzucić jak książka pisze to z chytrości je wydali. Drugi raz w KFC w dostawie chyba godzinę dostarczali nic nie dowieźli i oznaczyli że dostarczone to pojechałem i zrobiłem imbe. Oczywiście po imbie lokal spalony - never fuck with people who handle your food
Widziałem ostatnio u Marcina Strzyżewskiego że firma COBI sprzedaje samoloty z Polskim/Ukraińskim malowaniem. Pomyślałem sobie "c⁎⁎j mnie to obchodzi, ale Kraba to bym na półce postawił".
Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?
@wombatDaiquiri myslę, że niektórzy mogą wierzyć w naprawdę srogie debilizmy. Była dziewczyna mojego brata wierzyła w to, że od którychś ciastek zbożowych, chyba bellvity, się nie tyje xD. Jest też część ketoświrów wierzących, że na keto nie da się przytyć.
Głodny sytego nie zrozumie ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ ja już nikogo ani nie pouczam ani nie informuję ani nie staram się edukować, bo jak komuś na prawdę zależy, żeby coś zmienić, to dowie się tego wszystkiego sam
@wombatDaiquiri Myślę, że z jedzeniem jest w sumie jeszcze trudniej niż z alkoholem. Alkohol, rzeczywiście, można przestać pić; czy jest to proste - zależy od osoby. Ale wiele programów walki z alkoholizmem ma w sobie punkt „jeden kieliszek to o jeden za dużo”. Spróbuj zrobić program typu „jeden posiłek to o jeden za dużo”, tak po 2 tygodniach zacznie Ci się grupa kurczyć.
@Skylark niby tak. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie zna innych sposobów spędzania czasu poza piciem, to moim zdaniem jest to dość podobna sytuacja od strony psychologicznej.
dzisiaj o tym, że zużyłem na to pesto dwa krzaczki bazylii z kerfura i delektując się posiłkiem podjąłem decyzję o rozpoczęciu eksperymentu paranaukowego jako alternatywy dla gapienia się w telewizor
przedstawiam Wam etap pierwszy "na odpierdol i zobaczymy co się stanie"
w tym kroku pragnę zobaczyć, czy przesadzenie roślinek to wystarczająco mało by zapewnić im przeżycie
starałem się rwać liście nad małymi nowymi listkami. wiem że w teorii powinienem ciąć zdezynfekowanymi nożyczkami i gdzieś nawet widziałem w necie poradnik jak rozsadzać bazylię, ale chodzi o eksperymentowanie a nie o efekt
w roli nowego medium - 3x ziemia do monstery, 1x jakaś losowa ziemia, 1x woda, 1x wilgotny ręcznik papierowy, 1x ręcznik papierowy w wodzie
roślinki zostały wyciągnięte ze starej ziemi przy pomocy metalowej pałeczki i pędzelków. wiele korzeni zostało urwanych
A gdzieś mi w podpowiedziach YT śmignęło coś w stylu "nie kupuj bazylii tylko sobie hoduj w nieskończoność eng.", jakieś protipy może będą, jak mi wyskoczy to może nie zapomnę podrzucić