Zdjęcie w tle

razALgul

GURU
  • 3468wpisów
  • 9765komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj udałem się wraz z różową na zakupy, bo jest handlowa niedziela i przecież tylko dzisiaj można je zrobić. Generalnie chciałem dokupić coś do hejtopaki. Najśmieszniejsze jest to, że produkty regionalne z mojej najbliższej okolicy dostałem w Szczecinie. Owszem na miejscu też je mam, ale w bardzo okrojonym asortymencie. Chodząc sobie po oszołomie natknąłem się na popularne na @hejto zwierzę... 😛 #owcacontent

9a048e9a-c9d7-476c-9573-427faa0f8121

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@razALgul znam, mój ojciec tak mówi. Tylko nie wiem czy dlatego, że chodził do szkoły do Ryk (na żółto) czy, że później chodził do kolejowki w Gliwicach xD


Ja bardziej używam ciućma niż ciućmok

@Enzo no tak, racja

Nawet w poprzedniej firmie robiliśmy im tam oczyszczalnie w tej mleczarni

Mogliśmy kupować ser po cenie dla pracowników. Kurde ile wtedy tego jadłem to bania mała

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio coś czytałem, że nie wolno myśleć tak, że w pracy są tylko znajome twarze. Żadnych przyjaciół. Może to było tu... nie pamiętam. Jednak mam do tego połowiczne podejście, a może zdanie. Może to zależy od wysokości stołka, nie wiem... Ja jestem aspołeczny. Nie lubię ludzi, nie lubię poznawać innych i tak dalej. Natomiast, jak ktoś potrzebuje pomocy, zawszę pomogę. Zarzymam się na drodzę/pomogę w pracy. Jednak nic więcej.
Wracając do stwierdzenia, że w pracy są tylko znajome twarze, to dalej tak myślę. Może ja jakiś dziwny jestem. Aspołeczny, to już wiem, ale nie umiem nawiązać dłuższej znajomości z nikim, bo mi się nie chce, po prostu. Zawsze, w moim życiu dłuższe znajomości kończył się źle - kłótnie - nerwy - finalnie = koniec znajomości.
#przemysleniazdupy i może trochę #pomoc , bo ja nie umiem na żywo zawiązać dłuższej relacji. Owszem, umiem rozmawiać i z każdym znajdę temat, ale później już nie chcę utrzymywać kontaktu. #po⁎⁎⁎⁎ne wiem, ale w sumie już nie wiem, co robić. Moja alienacja, do poziomu domu i psów niedługo zacznie wkurzać różową, a tego sobie nie wybaczę.

6da37f70-9b22-4c4b-b7f1-4fd158949725

@razALgul nie chcesz nawiązywać znajomości, bo nie chcesz dramatów? One są nieodłącznym elementem tego. Po prostu, musisz zaakceptować to, że w pewnym momencie znajomość może się zakończyć. Tak już się dzieje i nic z tym nie zrobisz.

@MostlyRenegade może nie tyle to, bo dramty zniosę... sam chyba nie wiem, jak to nazwać. Nie umiem nawiązywać relacji z nowo poznanymi ludźmi. Ech, szkoda, bo to faja umiejętność.

@razALgul Nie jestem aspołeczny. Męczy mnie obcowanie z ludźmi, kilka osób w moim życiu było takich, że czułem się przy nich na maksa swobodnie. W pracy nie szukam znajomości. Wiadomo, można miło spędzić czas, ale wybija 15 i wracam do ustawień fabrycznych.

Z drugiej strony może jestem aspołeczny? Jest tylko jedna osoba, którą mogę nazwać przyjacielem. To musi być wyjątkowa relacja, żebym to przyznał

@razALgul 

Praca to praca. Nie wiem czemu ludzie oczekują, że od robienia rzeczy, za które bierzemy pieniądze, nagle będziemy się przyjaźnić albo kontaktować po pracy. Spędzamy tam trochę czasu i warto mieć pozytywne stosunki, ale nic na siłę. Nie chcesz rozmawiać - to nie rozmawiaj więcej niż jest dla Ciebie komfortowe. Jeśli ktoś ma z tym problem, to jego problem, nie Twój.


Ja wszystkie kontakty w pracy nawiązuję przypadkiem: z kimś tam robię coś razem i gdzieś tam zamieni się jedno-dwa słowa i już wiem, czy dalej znajdziemy wspólny język, czy poprzestaniemy na kurtuazyjnym "o, to super". Nigdy nie wychodzę sam z inicjatywą, mogę się mijać (i zdarzało się) z kimś przez rok i ani razu nie zamienić słowa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Time_Machine atencjuszka, robi dramy i walczy w mma. Spermiarze spamuja i robia zasiegi debilom, ktorzy pozniej pisza swoje wysrywy na Xie

Zaloguj się aby komentować

U mnie w domu (Opolszczyzna) to w ogóle jakaś dziwna odmiana śląskiego była stosowana i często tam gdzie po śląsku jest E to u mnie było Y. I u mnie straszył BYBOK i do teraz myślałem, że inne śląskie dzieci też były straszone bybokiem przez Y.

Zaloguj się aby komentować

@razALgul ale że nawet Coco Jambo się nie łapie, to ja nie poznaję kolegi.


Jak spotkasz mnie na mieście, to przed podaniem ręki sprawdź czy nie ma świadków, bo lipa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że ktoś, kto byłby bardzo zmotowowany do tego, by całkowicie usunąć to słowo z użycia, miałby całkiem łatwą robotę do wykonania.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@razALgul pamiętam taką piosenkę z podstawówki. Leciała tak: „Ale plu-cha-cha-cha plu-cha-cha-cha Ale dmu-cha-cha-cha dmu-cha-cha-cha. Niech tam leje, niech tam wieje, Ja się bawię, ja się śmieje…”.

Zachodnia część Dolnego Śląska. Także i tutaj to słowo w jakimś stopniu docierało

Gdy niedźwiedź chodzi po śniegu, to nazywa się go niedźwiedziem polarnym, lecz gdy śnieg zamieni się w pluchę, to ten sam niedźwiedź staje się pluszowym misiem

Zaloguj się aby komentować

@bori ja chcę polecieć jeszcze trochę regionalnie. Wyślę coś z mojej parafii okolicznej (w sensie produkty reginalne) . Może się spodoba, może nie....

Zaloguj się aby komentować

W Wałbrzychu bardzo popularne, bo gdzieś do okolic 2010 r. przed prawie każdym planowym autobusem MPK podjeżdżał prywatny busik z numerem linii, który jeździł po tej samej trasie co autobus i zabierał ludzi jakoś 20-50 groszy taniej niż MPK

Zaloguj się aby komentować