Macie gdzieś instrukcję, jak sobie poradzić z pampers overflow exception? Moja córka robi dwójkę raz na 1-2 dni, ale jak już zrobi, to albo jest przepełnienie pampersa, albo no ogólnie nie wiadomo jak się w ogóle za nią zabrać.
Jest jakiś specjalny chwyt, żeby niemowlaka złapać jedną ręką i go wygodnie wsadzić do zlewu, bo próbowałem już na różne sposoby i kiepsko to wychodzi, a do czyszczenia na przewijaku to bym musiał zużyć pół paczki płatków kosmetycznych na jedno posiedzenie.
Ej, ze mną jest coś nie tak, czy na allegro się wyszukiwarka zjebała?
Robię pierwszy raz od dłuższego czasu zakupy, wcześniej schemat był prosty
wpisuję szukaną frazę
sortuj wg popularności
i w 90% przypadków pierwsze 3 wyniki to było to czego szukałem, nawet nie patrzyłem nigdzie poza allegro. Teraz jest tam jakiś totalny syf, jakieś połączone oferty niepowiązane z wyszukiwaniem, sortowanie wg popularności sortuje po popularności, ale nie wiem czego, bo nie produktów. Pierwszy raz od dawna zrobiłem zakupy poza allegro, bo po prostu nie da się tego wygodnie używać. Już pomijam liczbę ofert z chińskim szajsem i wysyłką z Chin.
Wcześniej allegro to był dla mnie wzór i amazon i reszta nie miały podjazdu, a teraz w jakąś dziwną stronę to idzie.
Po odłączeniu zasilacza ledów okap nigdy się nie włączył
Okap i ten zasilacz były wpięte do podwójnego gniazdka, zarówno okap, jak i ledy mają sterowanie pilotami, więc pewnie ma to związek.
Pytanie do ekspertów, co kupić, żeby nie było tutaj interferencji? Okap włączał się bardzo sporadycznie (kilka razy przez rok), ale zdarzyło się to np. raz jak wyjechałem na weekend. Na szczęście nie jest to czajnik, no ale jednak jest to irytujące, że w ogóle się zdarza.
Jakiś analogiczny sterownik led na bluetooth? Czy to raczej wina zasilacza?
Wiem, że higienizację można też raz do roku zrobić na NFZ, ale ciężko jest znaleźć stomatologa, który ma umowę z NFZ, umówić termin itd. Tutaj widzę, że jest dodatkowa końcówka, to żona by sobie mogła używać.
Czy ktoś z was przerabiał temat depresji związanej z brakiem laktacji u partnerki? Żona obwinia się o brak pokarmu, jaką przez to jest złą matką itp. itd. Niestety mówienie banałów i racjonalnych argumentów typu, że są ważniejsze rzeczy, że lepsze dziecko najedzone mieszanką i kochane niż głodzone na piersi nie pomagają. Oczywiście były próby z doradcami laktacyjnymi, walka przez 2 tygodnie z dostawianiem, laktatorami, SNS itp. ale bez dopchania mlekiem modyfikowanym mała nie dojada i oboje jesteśmy już wykończeni tym, że od 2 tygodni od narodzin wszystko kręci się wyłącznie wokół karmienia.
Próbuję ją namówić na psychologa, ale na razie jest opór. Jakieś pomysły co zrobić, żeby mogła trochę psychicznie odpocząć i się podbudować?
Przerabiałem to. Ostatecznie pomogły kwasy chlebowe (tylko zero procent musi mieć). I dużo cierpliwości. I jestem niemalże pewny że czytała pierdoły moja żona na fejsbuku i się dołowała
W czasach łatwej dostępności mlek w proszku nacisk na karmienie piersią to robienie wody z mózgu.
Ja od początku znając opcje zdecydowałam że będę karmić butlą. Kiedy mój pomysł dotarł do mojej mamy i teściowej wywołałam wręcz skandal obyczajowy i zaczęło się pranie mi mózgu przez obie mamusie (to były jeszcze czasy przed Facebookowe). Jako że byłam jeszcze młoda i podatna to zmieniłam niechętnie decyzję.
Po narodzinach okazało się że pokarmu mam bardzo mało, a dodatkowo młoda nie bardzo chciała się w ten sposób żywić. Tutaj pojawiły się pielęgniarki, druga część terroru cycowego, że jak to tak z butelki, cyc musi być.
Finalnie skończyło się na tym że po około miesiącu córka wróciła do szpitala z powodu niedożywienia. Wtedy się wkurwiłam, nakupowalam mleka w proszku i od tej pory skończyły się wszystkie problemy: z jedzeniem, z zasypianiem, z budzeniem się w nocy, z płaczliwośćią... W końcu mieliśmy siły i czas aby skupić się na tym co najlepsze w rodzicielstwie.
Żonę odciąć od internetu i zaciągnąć do psychologa. Trzeba brać pod uwagę że hormony w najbliższym czasie będą siały spustoszenie w jej głowie
@prepetum_mobile ja się nie śmieje, bo moja kobita niby inteligentna po jakims programie stwierdziła, że może i nas by mogła dowiedzieć taka "architekt". Powiedziałem, że jak nie umie ułożyć rzeczy to niech wywali połowę. Tak jak piszecie tej kurs to zbiór taki lifehackow z tiktoka/insta. Szanuję, że ktoś nam tym robi hajs
Jakie jest wasze zdanie nt. ogródków ROD w centrach miast?
Na osiedlowych grupach z Wrocławia widzę inbę, bo ogródki ROD, które są w centrum miasta mają być zamieniane w osiedla i tereny ogólnodostępne. Sam mam ogródek poza miastem, ale uważam, że centrum miasta to nie jest miejsce dla prywatnych ogródeczków dla wybranych. Jak kiedyś Wrocław się rozrośnie i może wchłonie moje ogródki to pewnie trochę mi będzie szkoda, ale jest to jednak dla mnie zrozumiałe, że mieszkam w mieście, a nie na wsi i zieleń jest ok, ale taka, z której mogą korzystać mieszkańcy, a nie grupka kilkuset osób.
Rozumiem walkę z przesadną betonozą, ale RODosy to jednak też dziwny relikt.
Niby słusznie, że takie ogródki powinny być dla wszystkich dostępne. Najlepiej w formie parku, ale.. Znając życie powstaną kolejne blokowiska i betonoza.
To już lepiej zostać przy ogródkach w centrum miasta.
@prepetum_mobile Ciągle zapominacie, że ROD istnieją właśnie dla mieszkańców miast. Może w ścisłym centrum nie mają miejsca, ale już na osiedlach mieszkalnych i w ich pobliżu jak najbardziej i powinny tam pozostać. Szczególnie jeśli mają pójść pod deweloperkę to lepiej aby zostały i dawały możliwość mieszkańcom bloków na uzyskanie dzierżawy i korzystanie.
Tomeczki może tutaj ktoś będzie miał pomysł gdzie szukać złodzieja prądu w aucie.
Pacjent to Vectra C, jak jest gorąco, to coś dosyć mocno kradnie prąd na postoju. Na zgaszonym silniku, wyłączonym wszystkim, drzwi zakneblowane płynie prąd typu 1,5-2A, czasami nawet 2,5A
Mierzyłem spadek napięcia na wszystkich bezpiecznikach zgodnie z filmikiem:
na żadnym bezpieczniku w komorze silnika, w kabinie i w bagażniku nie ma nic podejrzanego.
Nawet jak auto ostygnie w garażu, to cały czas kradnie prąd (na wykresie widać napięcie na akumulatorze mierzone przez noc, ten duży spadek to przerwa w pomiarze).
Jak rozepnę i ponownie podepnę aku i auto nie jest rozgrzane w jeździe, to aku się samoczynnie nie rozładowuje i pobór prądu spada praktycznie do 10mA
Nie mam już pomysłu gdzie szukać. Auto było u elektryka, ale akurat u niego się trafiło, że prąd nie uciekał, więc nic nie znalazł. Zarówno elektryk, jak i sprzedawca w sklepie z akumulatorami podpinali aku pod jakieś mierniki i stwierdzili, że jest w pełni sprawny (wymieniany ze 3 lata temu).
1. Pierw zmierz pobór na głównych wejściowych tych po 50A, pewnie będzie tam podłączenie do wspomagania, bjb sjb itd. Jak już wiesz gdzie idzie to moduły na linii i po chwili masz.
@perpetum_mobile I na tych 40/60A po lewej nie ma żadnego poboru? To może gdzieś jeszcze leci to zasilanie osobno, trzeba by schematy zerknąć bo jak nie tu to bez schematów nie znajdziesz prosto bo nie wiesz które moduły są za przekaźnikiem od ACC.
Dawno temu miałem podobny problem w kaszlaku. Codziennie ładowałem aku, a rano rozładowany i nie można uruchomić bolidu. Wymieniłem akumulator bo miał już parę lat. Nic się nie zmieniło. Okazało się, że jakiś czas temu zamontowałem sobie zegarek z wyświetlaczem. Niby pierdoła, ale zegarek był z ciężarówki i działał na 24V.
@prepetum_mobile może masz gdzieś uszkodzoną izolację, albo wilgoć i prąd ucieka na masę?
jade tą kosiarką a tu nagle na środku działki leży ponad 1kg cukinia. Wtf, możliwe, że to jakiś zwierz przyniósł od jakiegoś sąsiada, czy to jakaś zasadzka
Mnie w zeszłym roku (albo to było dwa lata temu?) sąsiad zapytał, czy chcę ze dwa kabaczki. Nie jestem jakimś fanem roślin, ale sobie myślę "kabaczek to brzmi jak coś małego i delikatnego, gdyby to było duże to by się nazywało kabak co najmniej".
Więc z grzeczności i z jakimś tam poczucie bezpieczeństwa mówię "jasne. chętnie wezmę".
I cholera mi dała dwa warzywa czy owoce (technicznie to jest owoc ) tak wielkie, że do tamtej pory byłem przekonany, że wyrastają takie tylko na jakichś izolowanych wyspach*, a nie u mnie w Kraju.
Duże cukinie robią wrażenie, ale czym większe, tym gorsze do jedzenia.
Ostatnio pozbywam się sporo rzeczy na olx, głównie opróżniam biblioteczkę i sprzedaję jakąś drobnicę, żeby przeorganizować jeden pokój.
Na olx przekroczyłem już 30 sprzedaży, więc podesłali maila z uzupełnieniem danych podatkowych.
Ktoś ma jakieś doświadczenie jak to wygląda z perspektywy US? Jak sprzedam np. 40 książek po 20zł (nie przekroczę 2k euro), to serio US będzie kazał mi się z tego rozliczać? Praktycznie na wszystkich tych rzeczach jestem w plecy co najmniej 50%, czy działa to też w drugą stronę, czyli można to rozliczyć jako stratę?
Czy platformy typu olx będą teraz wystawiały jakieś zestawienia sprzedaży, czy trzeba samemu się pałować z prowadzeniem jakiegoś excela? No i ostatnie, to jak ja niby mam wykazać ile zarobiłem, albo straciłem na zakupie jakiejś książki, którą kupiłem np. z 10 lat temu i pewnie nie da się dokopać do tego ile ona wtedy kosztowała?
PDOF Art. 10. 1. ****Źródłami przychodów są:****1) stosunek służbowy, stosunek pracy, w tym spółdzielczy stosunek pracy, członkostwo w rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub innej spółdzielni zajmującej się produkcją rolną, praca nakładcza, emerytura lub renta;
działalność wykonywana osobiście;
pozarolnicza działalność gospodarcza;
działy specjalne produkcji rolnej;
(uchylony)
najem, podnajem, dzierżawa, poddzierżawa oraz inne umowy o podobnym charakterze, w tym również dzierżawa, poddzierżawa działów specjalnych produkcji rolnej oraz gospodarstwa rolnego lub jego składników na cele nierolnicze albo na prowadzenie działów specjalnych produkcji rolnej, z wyjątkiem składników majątku związanych z działalnością gospodarczą;
kapitały pieniężne i prawa majątkowe, w tym odpłatne zbycie praw majątkowych innych niż wymienione w pkt 8 lit. a-c;
8**) odpłatne zbycie, z zastrzeżeniem ust. 2:**
a) nieruchomości lub ich części oraz udziału w nieruchomości,
b) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub użytkowego oraz prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej,
c) prawa wieczystego użytkowania gruntów,
d) innych rzeczy,
- jeżeli odpłatne zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej i zostało dokonane w przypadku odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych określonych w lit. a-c - przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie, a innych rzeczy - przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie; w przypadku zamiany okresy te odnoszą się do każdej z osób dokonującej zamiany;
W skrócie do pytania:
przychód nie wystąpi i nie wykazujesz tego nigdzie (o ile są to rzeczy uzywane minimum pół roku)
PCC do 1000 PLN nie wystąpi,
nie prowadzisz żadnej ewidencji,
wypełniasz tylko dane podatkowe i przekazujesz platformie,
platforma sprzedażowa ma obowiązek raportować (DAC 7),
Macie jakieś doświadczenia z monitorami oddechu? Żona nakręcona żeby kupić, a ja jestem dosyć sceptyczny i mam wrażenie, że to głównie skok na kasę i raz będzie działać, a raz nie. Szczególnie że miałby być używany w dostawce chico i widziałem opinie, że wykrywa też ruchy z łóżka rodziców
Działa ale musi to być w łóżeczku dziecka minimalnie odsuniętym od łóżka rodziców żeby właśnie waszych ruchów nie zbierało inaczej faktycznie szkoda kasy przynajmniej taki jak my do dzieci używamy, tj urządzenie stoi na podłodze, a od niego na kabelkach wychodzą 2 płytki zbierające ruchy/oddech dziecka które są włożone pod materacem w łóżeczku.
Wiara katolicka jest dziwna. Ludzie oburzają się, bo mkol kazał surferowi pozbycie się wizerunku Jezusa z deski, ale zupełnie im nie przeszkadza, że ktoś w ogóle ma taką karykaturę na desce i dosłownie depta ją po twarzy
@prepetum_mobile Z drugiej strony skoro scena na otwarciu olimpiady nawiązywała do obrazu, to gość na desce w sumie też ma wizerunek najbardziej znanej statui w swoim kraju...
Toilet snorkel (fajka toaletowa?) to nietypowe urządzenie, które może ocalić życie podczas pożaru. Gdy nie masz czym oddychać w zadymionym lokalu, wystarczy, że wsadzisz rurkę do muszli klozetowej i będziesz czerpał powietrze z wentylacji sieci kanalizacyjnej
Powoli zmieniam pracę. Do tej pory miałem jdg, własne biuro, czasami pracowałem z domu. Bardziej się jednak opłaca iść na etat. Widzę, że sporo ofert jest niestety całkowicie zdalna, a ja szczerze mówiąc wolałbym model hybrydowy, żeby mocniej oddzielić pracę od życia prywatnego i mieć dostęp do biura. Trochę kontaktu z ludźmi też nie zaszkodzi. Oferty zdalne dają jednak szansę na lepszą kasę, więc możliwe, że bardziej opłaciłoby się ogarnąć pracę zdalną z coworkingu, niż szukać ofert na miejscu.
Czy ktoś tutaj może praktykuje pracę z coworkingu? Jeżeli tak, to jak oceniacie taką opcję? Jest tam w miarę spokojnie, czy raczej są ludzie, którzy robią z takiej przestrzeni call center i ciężko się skupić? Ewentualnie ktoś ma jakiś mniej popularny pomysł skąd oprócz coworkingów można komfortowo pracować poza domem? Może ktoś np. praktykuje wynajmowanie mieszkania na cele biurowe w kilka osób?
@prepetum_mobile jeśli nie musisz gadać przez telefon, albo niedużo, to czytelnia biblioteki może być spoko. W Gdańsku widziałem też kawiarnie oferujące miejsce do pracy za niewielką opłatą.