Byłem dzisiaj skosić trawę na ogródku rodos,
jade tą kosiarką a tu nagle na środku działki leży ponad 1kg cukinia. Wtf, możliwe, że to jakiś zwierz przyniósł od jakiegoś sąsiada, czy to jakaś zasadzka

Byłem dzisiaj skosić trawę na ogródku rodos,
jade tą kosiarką a tu nagle na środku działki leży ponad 1kg cukinia. Wtf, możliwe, że to jakiś zwierz przyniósł od jakiegoś sąsiada, czy to jakaś zasadzka

Mnie w zeszłym roku (albo to było dwa lata temu?) sąsiad zapytał, czy chcę ze dwa kabaczki. Nie jestem jakimś fanem roślin, ale sobie myślę "kabaczek to brzmi jak coś małego i delikatnego, gdyby to było duże to by się nazywało kabak co najmniej".
Więc z grzeczności i z jakimś tam poczucie bezpieczeństwa mówię "jasne. chętnie wezmę".
I cholera mi dała dwa warzywa czy owoce (technicznie to jest owoc
Duże cukinie robią wrażenie, ale czym większe, tym gorsze do jedzenia.
*patrz gigantyzm insularny
Zaloguj się aby komentować