Zdjęcie w tle

plemnik_w_piwie

Gruba ryba
  • 110wpisy
  • 4232komentarzy

330 180,89 - 8,35 = 330 172,54

Z czego na śledzonym treningu ok 8,16km. A bo zapomniałem od razu go włączyć i mi się ciut za domem przypomniało. W każdym razie, dziś było jedynie standardowe kółeczko, ze standardowym 30kg #rucking .

Ale...

Moje zamyślenie, przez które opóźniłem start apki wynikało z rachunku sumienia. Tak sobie dumałem, że ten standardowy spacer już mnie nie męczy, pokonuje go bez stękania i nawet brakowało mi jakiegoś urozmaicenia, ponadto jest końcówka miesiąca i roku, więc może warto by zrobić test i podjąłem decyzję o zrobieniu pierwszej życiówki.

No i patrzcie, pierwsza życiówka i od razu rekord!

A na czym miała ona polegać? Normalnie to człapię sobie w swoim tempie i często gadam w tym czasie przez telefon, więc to dosłownie spacer, bez wysiłku. Więc i tempo słabe - ten dystans pokonuję w jakieś 110 - 115 minut. Dziś chciałem sprawdzić czas przy 100% skupieniu na chodzie i maksymalnym tempie. No i mam 90 minut, a do tego pęcherz na ćwierć stopy, dwa krwiaki pod paznokciami, a no i płuca na zewnątrz a serce w kawałkach. Nigdy więcej...

Muszę to powtórzyć! Jeszcze nie wiem kiedy, ale na pewno nie często. Może pod koniec miesięcy, może pod koniec lat XD Z resztą, w trakcie dzisiejszego spacerku padło więcej bluzg niż nawet moje normy przewidują, więc muszę też dać mojemu Bogu trochę czasu na odetchnięcie.


I jeszcze komentarz, nawet lekkie przyspieszenie ponad "swoje" tempo powoduje że bagaż zaczyna podskakiwać, co cholernie utrudnia zabawę. Maksymalny pułap tempa też się o to głównie rozbił - dalsze przyspieszanie ponad 6km/h to już nie do opanowania. Przy tych 5-6km/h musiałem mocno trzymać zabawki i czuję że największe zakwasy po dzisiejszym to będę miał właśnie w łapach.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

a68df63d-549e-4167-8e97-16306949cd72

Zaloguj się aby komentować

1783 + 1 = 1784

Tytuł: Frankenstein

Autor: Mary Shelley

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Replika

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68364-99-6

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Sięgnąłem po tytuł bo to klasyk, który warto wciągnąć, zwłaszcza, że sam Frankenstein i jego potwór to już ikony kultury i na codzień mi służą jako metafory prowizorek i projektów prowadzonych tam gdzie pracuję. No.

Adaptacje filmowe i pastiże Brooksa widziałem, wszystkie były dość spójne w treści, a teraz na Netflixie pojawił się nowy twór, a że zbiera całkiem dobre noty to uznałem, że przeczytanie oryginału przed seansem będzie dobrym pomysłem.

Zobaczymy...

Ale do rzeczy.


Mając na uwadze, że historię pana F. znałem dość dobrze z filmów, to powiem szczerze, książka nieźle zryła mi beret. KSIĄŻKA NIJAK MA SIE DO FILMU! To są zupełnie odrębne dzieła, które łączy zbieżność nazwisk, fakt stworzenia potwora i kilka drobnych szczegółów... podsumowując, czytanie tego było dla mnie szokiem, bo musiałem przebudowywać swoją dotychczasową, mocno zakorzenioną wiedzę o tym uniwersum. Samo to daje +1 do subiektywnej oceny ogólnej dzieła. I tu w zasadzie nie mogę nic więcej powiedzieć o treści, bo każde słowo więcej byłoby spoilerem. A że książka jest fajna i krótka (te 320 stron poszło w dwa i pół popołudnia, bez ciśnięcia) to liczę, że każdy chętny sam się przekona co tam się w niej odjaniepawlało. Ale to co mogę o niej powiedzieć, to to że przez pryzmat domniemanego, spodziewanego obrotu akcji, książka targała mną jak sam potwór i na różnym jej etapie moja ocena o niej skakała od 2/10 do 10/10... ostatnio takie wahania to miałem przy Paragrafie 22. Czuć, że dzieło ma ponad 200 lat. Inny styl przedstawiania postaci niż przyjęło się dziś, inne realia. To nadaje jej osobliwego uroku.

Gdyby to była książka współczesna to dałbym jej sumarycznie 4/10.

Mając na uwadze, że to staroć, dałbym jej 5/10.

To, że wywracała mój światopogląd o historii pana F. i wykaruzelowała mnie pod tym kątem to dodatkowe +1.

No i to klasyk, +1.


Polecam, i żałuję że nie mogę nic opisać o treści bez spoilerowania


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

d158f739-be42-406a-82f3-984a8c28b0cb

No i włączyłem Frankensteina na netflixie. Obejrzałem 30 minut z 2,5h i wyłączyłem. Już w 1 minucie filmu spierdolili pierwotnego ducha książki. Potem już było tylko gorzej...

Czyli znów, książka vs. film to tylko zbieżność imion bohaterów. Ale ich role, powinowactwa, motywacja, charaktery... eh.

Może i film byłby dobry, ale nieustanne darcie jap głównych bohaterów i ich maniery mnie odrzuciły. Wolę poczytać, coś w tym czasie. A czytam Lovecrafta teraz... wybór był oczywisty i to jeszcze przed seansem.

Zaloguj się aby komentować

Dzięki nie samemu sonetowi, ale z powodu samego

uczestnictwa we wcześniejszej edycji,

przypadło mi zwycięstwo,

a z nim zaszczyt otwarcia CVIII edycji bitwy #nasonety


temat: pochwała lub zaczepka Hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów.


Zasady liczę, że są znane. Proszę o pilnowanie rymów i tematu, to jedyne świętości o jakie proszę. Poza nimi, czujcie się spuszczeni ze smyczy

Sonet "wyjściowy":


Sonet z zagadką - z kim i za co


tych ludzi lubię za otwartość

nie boją się krytyki wcale

i wszystkim rozdają medale

cechuje ich także upartość


w Antwerpii w Leuven posmutnieli

gdy inni serdecznie klaskali

to oni wciąż protestowali

aż palić moje wiersze chcieli


wspominam Warnę ciepłe morze

co przeżył Japończyk Masaki

gdy rankiem chciał podziwiać zorze


niewdzięczne słowo „tolerancja”

imiona zmieniano dla draki

„być może” to nie arogancja


Jan Stanisław Skorupski


Jeśli zaś chodzi o kryteria oceniania, to jakiś plan w głowie mam, ale znając tutejsze zwyczaje, nie czuję wyrzutów sumienia odwlekając decyzję o ich ogłoszeniu. Termin nadsyłania sonetów zaczepnych - sobota 23:59.

Proszę się udzielać mnogo, żebym miał problem z oceną wyników.

GL;HF

Wasz ukochany,

Plemnik


W waszym ukochanym

Piwie.


#zafirewallem #diproposta #nasonety

@plemnik_w_piwie a to teraz chyba musisz wytłumaczyć koledze @George_Stark , że istnieje hejto poza kawiarenką.

Nie wiem czy Ci uwierzy xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygraliśmy we trzech @splash545 i @Kronos

Póżno już i nie ma czasu zwlekać!

A zatem:


Temat: getry ze skóry psa

Rymy: kurz - już - nóż - włóż


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Zaloguj się aby komentować

Ktokolwiek widział ktokolwiek wie.

Kiedyś udzielał się tutaj user co kolekcjonował ceramikę/szklo/kryształy i polował na konkretne historyczne sztuki. Szukam jej wpisów. Pamięta ktoś?

#hejtodetectivesquad

@MoralneSalto ale nie daje znakow zycia ani ona ani jej chuop @Underwear, ostatnie info to ze byla w ciazy wiec najprawdopodobniej zmienily sie priorytety

@ErwinoRommelo tak, @Underwear nawet pisał zawołany miesiąc temu zajęci są, zrozumiałe. Może wrócą to popytam, bo z babką rozkminiamy jej rodowe ceramiki i chciałem rozeznać jak najlepiej szacować wartość takich klamotów

Zaloguj się aby komentować

@Lubiepatrzec nie. Nie dbam o te przeliczenia chociaż żona kupiła sobie od mikołaja dostanie smartwacha do trenowania to podkradnę raz i zobaczę co powie. Bo sama masa to pewnie nie wszystko. Pod koniec spaceru czuję jak mi się miażdzyca łuszczy więc pewnie przyspieszenie tętna też sporo pokaże kcali.


Z resztą , do ruckingu są jakieś inne matematyki proponowane, więc w Fit samo dodawanie kg niewiele zmienia. W jednym z pierwszych postów z tego tagu podawałem kalkulator. Ogólnie wychodziło z niego że spałam ok. 30% więcej na spacerze kiedy łażę z 30kg. Sam ważę ok. 100.

@plemnik_w_piwie jak jesteś ciekawy to poproś ai o wyliczenia na podstawie met i twojej wagi, ciężaru dodanego oraz czasu i średniego tętna.

Plus minus będzie coś tam akuratne. Oczywiście i tak do dostosowania empirycznie.

Zaloguj się aby komentować

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygrałem.

Przedstawiam grzecznie dzisiejsze zadanie.

A zatem:


Temat: złamany ząb

Rymy: getry - metry - masz - twarz


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Oto kamień zawinięty w getry

taka broń ma zasięgu ze dwa metry

chyba że się zakręci za bardzo, o masz!

obkręciła się wokół głowy i przywaliła w twarz!

Ból taki że zrolowały mi się getry

A wrzask słyszany był na kilometry

W sałatce kamyk trafił się, no masz

Do dentysty pędzę trzymając się za twarz.

Zaloguj się aby komentować

Hej ziomy.

Się podzielę fajną rzeczą. Z resztą, sami sobie zbadajcie, może tylko mnie bawi...

Otóż rzadko się ostatnio udzielam w kawiarni, bo z jednej strony nie mam wiele czasu, ale z drugiej, te #naczteryrymy , a nawet #nasonety jakoś nie stanowią już wystarczającego wyzwania. Sam sobie narzucam przy nich dodatkowe, własne, niepisane reguły by było choćby ciut trudniej, ale to nie to. Ostatnio zacząłem się bawić w coś co sobie nazwałem spontanicznie #idletranslate , czyli tłumaczeniem tekstów piosenek, a których to tłumaczeń nikt nie potrzebuje, ani nawet nie chce.

Na czym polega zabawa? Coś jak sonety - jest narzucona forma (liczba sylab, rytm, układ rymów), ale i treść. I taka liczba więzów to jak się okazało świetna zabawa w Houdiniego rymów.

A że tłumaczenia są jak kobiety - wierne albo piękne, to dochodzi jeszcze dylemat konserwatywno-polotowy.

Co mnie zainspirowało by spróbować? Niedawno natknąłem się na piosenkę knż - krzesło łaski, której wcześniej jakoś nie znałem. Połapałem się, że to aranżacja oparta na tłumaczeniu i porazilo mnie, jak za⁎⁎⁎⁎stym było to tłumaczenie z oryginału... postanowiłem samemu spróbować czy to takie trudne. I tak, zrobić na odwal jest łatwo, ale żeby utrzymać "moc" oryginału to już wcale nie I chodzę całymi dniami i chodzą mi po głowie kawałki tekstu, które można lepiej przetłumaczyć, i ciągle coś poprawiam, tu zaoszczędzę sylabkę, tu przesunę średniówke... no jest ciekawie. Idzie żmudnie i najgorzej to trafić na ścianę - jeden wers na który kompletnie się nie ma pomysłu. Ale chyba właśnie to jest najprzyjemniejsze w tej łamigłówce.

Moje dokonania? Niewielkie, na tapet wziąłem LimpBizkit -break stuff (ale się mocno zaciąłem, mam ochotę to rozjebać), kilka zwrotek randomowych, niezanotowanych nawet piosenek...

A teraz siedzę przy Weird Al Yankovic - Weird Al show theme.

Swoją drogą Al od dzieciaka mnie inspirował parodiami i tego spróbuję w najbliższej przyszłości - nowe zasady gry. Życzę sobie stać się nemezis Jacka Cygana.


W d⁎⁎ie mam co zrobicie z tą informacją, ale jeśli ktoś szuka poetyckich wrażeń i wyzwań, to polecam spróbować

#tlumaczenia #parodia

https://youtu.be/e2SXcXPLwgs?si=vZtxOKjRjjcTUq7I

Ciekawy pomysł na zabawę, choć tłumaczenia mi za bardzo nie leżą. Wolę próbować własnych kreacji pod rytmikę oryginału, często w formie dodatkowej, bonusowej zwrotki (grywam na streecie , czasem coś zaźre i chciałoby się po prostu kreatywnie przedłużyć tekst, a zarazem zaskoczyć widownię).

Żeby nie było, pochwale się tłumaczeniem Weird Ala, ukończone w ok 95%. Nie do końca mi jeszcze wszystko gra, ale czuję, że jestem dość blisko


O, to jest historia gościa imieniem Al,
Który z kumplem chomikiem razem w kanale spał.
Ale gościom z komunalki było to nie w smak,
Więc spakował akordeon i wyruszył w świat,

By w ohio w jakimś mieście znaleźć drzewo a w nim dom.
W firmie od leku na katar potem zatrudnili go.

Pykał w kręgle z zespołem co był z pracą związany
I regularnie co noc przez jeden sen był nękany,
Kiedy w rajtkach bierze kąpiel w kadzi pełnej śmietany.
Ale to nie jest nic istotnego.

A po roku sobie wziął zapoznał higiniestkę,
Co na łapie dziarę warząchwi miała.
Ale kontakt zerwał się, jak to bywa z kontaktami,
Potem zatrudnienie znalazł gdzieś na farmie z frytkami.

Za życiowe oszczędności kupił segment po taniości
W jamie pod powierzchnią ziemi wiele mil.
No i całkiem robi sztos z żelków i kiszonek sos,
Jeszcze to o Alu na myśl przyszło mi.

Ale raz gdy nasz kolega w lesie chciał opalać się
To usłyszał agonalny karła przeraźliwy jęk,
Który złapał się we wnyki, ale Al uwolnił go,
A kurdupla świat nie widział bardziej wdzięcznego,
W telewizji miał posadę kogoś ważnego,
Więc dał Alowi angaż I to bajka cała
Powstania show Dziwnego Ala.

@5tgbnhy6 panie, to już trzeba mieć IQ ponad 100...

Swoją drogą, ten młody Al w tej fryzurze wygląda zupełnie jak Eric Idle... Weird... Weird IdleTranslate challenge?

Zaloguj się aby komentować

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygrałem.

Przedstawiam grzecznie dzisiejsze zadanie.

A zatem:


Temat: pogrom świń

Rymy: malec - palec - łóżko - serduszko


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Na profilu cyc, z tyłu czai sie malec

Weźmie całą rękę jeśli dasz jej palec

Drogę zna, do portfela przez łóżko

Zostanie ci franca i złamane serduszko.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

331 331,75 - 10,0 = 331 321,75

Mam za mało czasu na takie łazenie. Raz w tygodniu 2h mnie nie satysfakcjonuje. Może po świętach... albo muszę więcej nosić, ale się już trochę cykam, bo nie bez przyczyny max w pracy ciągłej jest 30kg. Muszę pogadać z jakimś ogarniętym bhpowcem/lekarzem. Dziś znów 30kg #rucking . A regularne spacerki zaczęły mi się podobać bo to też fajny czas by zadzwonić do starych znajomych, pogadać. Dziś gadałem z nową starą znajomą o tym czemu rzuciła papierami w firmie. Się można dowiedzieć fajnych rzeczy :] Za⁎⁎⁎⁎ste, polecam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

b9d25ef2-bf24-4732-8b70-6ad42b838d89

Zaloguj się aby komentować

331 601,88 - 10,1 = 331 591,78

W tygodniu nie było czasu na spacerki. Były może ze dwa bardzo krótkie wypady poza rejestrem. Dziś było trochę czasu, więc zaliczyłem zwykły spacerek 30kg #rucking. Moja trasa biegnie przecinając wieś, pola i lasy, zwykle żywego ducha tam nie uświadczysz, więc pomyślałem, że jeszcze mogę sobie iść z wiatrówką i trochę popykać w drodze. Ale się złożyło, że w tej wsi dziś był jarmark bożonarodzeniowy, więc ruch jak na Marszałkowskiej... d⁎⁎a blada, pyknąłem całe 6 sztuk. Ale teraz wiem przynajmniej jak ciężkim zadaniem jest strzelanie z bagażem po lekkim wysiłku. Utrzymanie stabilnie małego pistoletu jest niewykonalne XD #todayilearned #strzelectwo

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

57c431f3-b116-49fd-9bae-3ded969cb2b6

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry

Uprzejmie informuję, że @Endrevoir i ja dziś rozdajemy.

Proszę bardzo.

A zatem:


Temat: Emilia Eckhart

Rymy: błona - kradziona- krawca - latawca


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Sostra bliźniacza Amelii; dzieliła je tylko błona

Nie mniej utalentowana lecz sława skradziona

Nie usłyszysz o niej w maglu albo u krawca

Tylko dlatego że nie dosiadała stalowego latawca.

Zaloguj się aby komentować

332 068,64 - 17,7 = 332 050,94

Z czego 8,1km #rucking 30kg. Dzisiejszy wypad był wyzwaniem nie tylko dla tego że napadało mokrego śniegu i była rewia na lodzie, ale też dlatego że jak rano wstałem to poczułem ostre #barylkakrwi i 450mL poszło (w sumie to mam tylko z 5L na koncie) Więc dziś też miałem mniej płynów w obiegu. Ale git, było lepiej niż ostatnio. Jako że dziś miałem spontaniczne wolne, żona też miała, a dzieci w szkole, to po głowie kręcił się jeszcze jeden spontaniczny plan, ale niestety życie wymyśliło inny scenariusz i licznik nie drgnął (i tylko on, śmieszki...), więc

8 260 514 500 - 0 = 8 260 514 500

#ruchamwszystkich - może już istnieje podobna sztafeta, jak coś to poprawcie, nowy jestem w tych zabawach. Dane wziąłem z https://www.worldometers.info/pl/ jakby co.

A co do spaceru, na ruckingowym jest widoczna pauza, bo stwierdziłem że zagram w klasy. Z plecaczkiem.

40 na karku

30 na barkach

4 w głowie

0 na dworze.

Bede grau w klasy, k⁎⁎⁎sy.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

03550a2a-f35e-406d-871d-64d803e63634
275e286b-ce9c-4923-ac31-646aacdd4317
d67cd510-4e29-49ef-be49-6c84c8b3008c

@WujekAlien kwadraty by mi się 20 lat temu przydały... sporo jeżdzielem na rowerze i brakowało mi pomysłów na trasy, więc wygrał autyzm i jeździłem w kółko jedną XD

Zaloguj się aby komentować

332 119,2 - 6,6 = 332 112,6

Dziś bardziej spontan - młody na zajęcia dodatkowe, tata jak chomik w kołowrotek. Ale nieregularny, z pauzami bo jeszcze trochę tu do sklepu, trochę tam, jeszcze mnie żona samochodem za miasto wywiozła w trakcie... w pauzach na apce wciśnięta pauza, ale km się naliczały. Dlatego w matmie inna wartość niż w apce. Dziś rekreacyjnie 20kg, bo mimo że po wczorajszym nic nie czuję, to jednak nie ma co przeginać. #rucking

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

d0e5703c-4c95-4d00-98e0-a9d97629bb88

Zaloguj się aby komentować

332 186,07 - 8,6 = 332 177,47

Od jakiegoś czasu(kilka lat) na spontanie uprawiam krótkodystansowy rucking. Dziś po raz pierwszy był zaplanowany i zorganizowany. Ładna pogoda, kupione ciężarki, obowiązki domowe odhaczone na 30%, więc lepiej nie będzie. Było fajnie. Tylko platfus narzeka. 30kg na barkach.

Przy okazji odwiedziałem działeczkę, więc widać przerwę na ogarnianie w obejściu. Ale ciągle z plecaczkiem.

#rucking

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

03d776d7-d8bc-4b0c-882e-17f6ebca094a

A, dla zainteresowanych to pod obciążeniem splanako wzrosło, w zależności od kalkulatorów. Bardziej wierzę temu pierwszemu bo podają matmę za nim stojącą

https://fitliferegime.com/rucking-calorie-calculator/

Ale tak średnio patrząc po różnych żródłach, to jakieś 20-30% więcej idzie niż przy zwykłym spacerze.

8dee4ad0-7f66-4321-9c64-c5f27304806d
aafaa1a4-1b8f-4eea-aa16-18abcef619a5

Zaloguj się aby komentować

Dobry miesiąc będzie jak się nie udzielałem.

Udzieliłem się i proszę,

Podium.

A zatem:


Temat: tajny łoś

Rymy: maska - mlaska - rymy - dymy


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja

#tworczoscwlasna #zafirewallem

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Wiedzą wścibskie dzieciaki że to tylko maska

Łoś człowieka udaje i pod maską mlaska

Zdemaskowany został bo słabe składał rymy

Twoje sztuczki łosiu to tylko zwierciadła i dymy.

Opadła spokoju maska

poeta zły, że aż mlaska

wstawiaj zwyciezco rymy!

bo inaczej będą srogie dymy


Nie ma temat ale chociaż ku przestrodze (ale nie dla @plemnik_w_piwie rzecz jasna).

Zaloguj się aby komentować

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygrałem.

Przedstawiam grzecznie dzisiejsze zadanie.

A zatem:


Temat: pokrętne tłumaczenie

Rymy: lenie - zmienię - słowa - głowa


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja

#tworczoscwlasna #zafirewallem Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

@plemnik_w_piwie

Zona wsciekla za konia walenie

"Szlag by to, w koncu meza zmienie"!

Nie trafiaja do niej tlumaczen slowa,

Taka juz jest z niej goraca glowa

Zaloguj się aby komentować

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygrałem.

Przedstawiam grzecznie dzisiejsze zadanie.

A zatem:


Temat: piasek w oczach

Rymy: ochoty - roboty - piach - strach


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Piasek w oczach


Z samego rana mam dużo ochoty,

Lecz kiedy przekroczę drzwi do roboty,

To jakby mi w oczy ktoś sypnął piach,

I “tu-mi-wisizm” wnet wjeżdża - aż strach!

Ostatnie koty za płoty,na nic nie mam ochoty, nie w głowie mi glupoty, jutro rano do roboty Skończył się łach, czekam już tylko na piach Chyba wejdę na dach, nie mam sil już na strach.

W pracy nie miałem na nic ochoty

aż przyszedł pewien gość do roboty

mówią na niego Piasek (albo piach)

a śpiewa tak pięknie że aż strach

Zaloguj się aby komentować