Zdjęcie w tle

minaret

Fenomen
  • 323wpisów
  • 1622komentarzy

Zaloguj się aby komentować

@scorp Yesss, to jest właśnie jeden z elementów który zaliczył u mnie sporą poprawę Rozważam jeszcze czy to nie kwestia różnic w bieganiu rano/wieczorem. Ale bardziej traktuje to jako ciekawostkę bo biorąc pod uwagę planowane starty i kwestię ostatnich kontuzji i chorób to zdecydowanie jestem na etapie budowania bazy i objętości, więc jeszcze tak nie boli

Zaloguj się aby komentować

585 + 1 = 586


Tytuł: Gwiazda Zaranna

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788368240139

Liczba stron: 592

Ocena: 7/10


Zwieńczenie trylogii "Red Rising" zostawiło mnie z pozytywnymi ale mieszanymi uczuciami. Dalej mamy sporo tego, co dawało frajdę w dwóch poprzednich częściach: ładnie i drastycznie opisane walki na ziemi i ich skutki, intrygi i gdzieniegdzie prostacki dialog przy którym kącik ust mimowolnie unosi się ku górze. Dalej czyta się to lekko i łyka kolejne strony. Były nawet całkiem wzruszające momenty, które od razu przeczytałem drugi raz. Miło było też poznać nieco szczegółowej chociaż jeden z Kolorów, jego wierzenia i historię.


Mimo tych pozytywów w moich oczach seria zaliczyła zjazd formy ze "Złotego Syna", w którym fragmenty ze środka lektury potrafiły być badziej emocjonujące, niż tu zdarzenia w kulminacyjnym momencie serii. Mam wrażenie że autor jest też mało konsekwentny w stosunku do poprzednich książek i charakterystyk różnych kast społecznych. Najwyżsi, Złoci, jakby stracili ze swojej niemal boskości bez konkretnego powodu, przez co zmagania bohatera wydają się nieco spłaszczone. Mimo to lektura była mega przyjemna i wiem że będę sięgał po kolejne osadzone w tym świecie (autorzy wypuścił kolejne 3), ale może nie od razu.


#bookmeter #Czytanie #ksiazki

67f1d2cf-ef4c-4a11-a47c-231f15b84de0

@minaret jeszcze jej nie skończyłem, ale mam te same odczucia po jakichś 65-70%. Mocny start i ciekawe momenty, ale jakoś tak średnio tu z akcją, która by mnie mocno trzymała i zachęcała do kontynuowania w taki sam sposób, jak poprzednie części (tamte dosłownie połykałem, tak mnie ciekawiły). Jak akcja skoczyła na północ w mroźniejsze tereny, to bardziej byłem zmęczony, niż zaciekawiony. Może po prostu efekt tego, że wcześniejsze książki były tak dobre i poprzeczka jest wysoko.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

400 + 1 = 401


Tytuł: Ciemny las

Autor: Cixin Liu

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

ISBN: 9788381884495

Liczba stron: 671

Ocena: 7/10


Drugi tom trylogii “Wspomnienie o przeszłości Ziemi” nawiązuje do pierwszej części jedynie głównymi okolicznościami związanymi z obecnością Trisolarian. Nie spotkamy tutaj postaci poznanych w “Problemie Trzech Ciał”, nie dowiemy się jak potoczyły się ich dalsze losy. Dostajemy zupełnie nowy zestaw osób i historii, ponownie Cixin Liu obsadza w głównych rolach Chińczyków, a przez ich imiona naprawdę ciężko jest połapać się kto jest kim. Muszę przyznać że przez większość książki zgadywałem po kontekście o kim jest aktualnie mowa. Przez to ciężko złapać flow i wkręcić się w fabułę. Kolejna rzecz która się nie zmieniła to ogromne skupienie się na tematach naukowych i zalewanie powieści pod korek terminologią naukową. Gdzieś zasłyszałem, że to co pisze Cixin Liu czyta się jak newsy i nie mogę się odpędzić od tego porównania. Przez powyższe raczej nie klasyfikuje się to jako bardzo zwiewna lektura, ale jeśli ktoś szuka sci-fi gdzie faktycznie mamy dużo “science” to będzie bardzo zadowolony.


Książka podnosi kilka ciekawych tematów. Jak przygotować się na wojnę z rasą, która na bieżąco widzi i słyszy wszystko co robimy? Mamy kilka dylematów moralnych i rozważań filozoficznych, a tytułowy Ciemny Las to bardzo dobra rozkmina której okoliczności nie będę zdradzać.


Trzecią część mam już wgraną do odsłuchania by nie zostawiać otwartego tematu, ale osobiście tę serię mogę polecić tylko komuś, kto faktycznie ucieszy się z poruszania mocno naukowych zagadnień. Czuć, że autor ma frajdę z bawienia się fizyką i kosmosem, ale połączenie ich z fabułą osadzoną w chińskiej kulturze może być ciężkostrawne.


#bookmeter #czytanie #ksiazki

1677bc15-afeb-4831-9026-e0f6ac10789d

a kogo ma obsadzać jeśli nie Chińczyków? To chińska powieść, ziom xD Ze wspólnych postaci to z tego co kojarzę Luo Ji i Ye Wenjie byli jedną z dużych osi dla pierwszych dwóch części. I ta oficer, ona w 3 spina to do kupy - Cheng Xin


Flow - faktycznie trudno złapać, pomaga czytanie jednej po drugiej, ale zawsze pierwsze rozdziały to mózgojeb. Natomiast nie wyobrażam sobie mąk na które się skazałeś wybierając audiobook. :)


ale jeśli ktoś szuka sci-fi gdzie faktycznie mamy dużo “science” to będzie bardzo zadowolony.


Tak! Doskonale powiedziane. I doceniam, że mimo nerwa którego niewątpliwie Cię kosztowało potrafisz tak stwierdzić. Raz mi wyszedł hemoroid, tak długo przewracałem te same 4 strony żeby coś skumać, a ten se słucha... Jezusicku

@Heheszki A ja nigdzie nie piszę że to źle albo dobrze, ani nawet że jestem zaskoczony, że obsadza Chińczyków, po prostu stwierdzam fakt ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie każdy autor musi obsadzać powieści swoją narodowością, zwłaszcza w walcie zjednoczonej ludności przeciw kosmitom


Nie jest też tak że książka by mnie denerwowała. Gdyby tak było to bym jej nie ciągnął, a tym bardziej nie dał 7 Ale na pewno stanowi pewne wyzwanie.

@minaret Mnie się podobała bardziej niż pierwsza część. Chociaż ten motyw z patrzącymi w ścianę tak średnio mi siadł, to już rozkmina z ciemnym lasem jak dla mnie genialna.

Właśnie wczoraj skończyłem trzecią część.

Bez zdradzania fabuły powiem tylko, że jeżeli druga część była mocno "science" to trzecia tylko podnosi poprzeczkę 😄


No i nie zgodzę się że nie ma tam postaci z "jedynki" bo przecież są!


Mi się podobało!

Wydaje mi się, że lepiej można się połapać kto jest kto gdy czytamy, jak sobie gdzieś tam leci dźwięk to ciężko się skupić (przynajmniej ja tak mam dlatego nie znoszę audiobooków - HWDABook xD)

@sleep-devir Nie no, to nie tak że w ogóle się nie wspomina tych postaci (wpływ Ye na to jak książka się kończy jest gigantyczny), ale światło jest skupione na innych ludziach.


Ja wróciłem po jakimś czasie do słuchania książek no i faktycznie wyzwanie sobie rzuciłem XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

317 + 1 = 318


Tytuł: Złoty Syn

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788368069303

Liczba stron: 507

Ocena: 8/10


Druga część historii Darrowa to podkręcenie wszystkich parametrów poprzednika. Więcej przelanej krwii, więcej intryg, większe ryzyka i poważniejsze decyzje. A jako że ludzie opanowali cały układ słoneczny, to mamy i bitwy w kosmosie razem z abordażami statków, ataki piechoty z orbity na ciała niebieskie. Czuć było epickość walk, od tych w przestrzeni do sci-fi szermierki. Bawiłem się bardzo dobrze, historia wciąga i ma dobre tempo. Jako że cały świat jest zbudowany na intrygach, złamanych obietnicach i sztyletach wbitych w plecy, to cały czas nie byłem pewien intencji postaci i nieustannie spodziewałem się jakiegoś twistu i zmiany historii. Teraz już jestem pewien że serii nie zostawię :D


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Czytanie #ksiazki

f273e2a3-493d-4cfa-8285-1a9eb4410ad6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

267 + 1 = 268


Tytuł: Piknik na skraju drogi

Autor: Arkadij Strugacki, Borys Strugacki

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

ISBN: brak

Liczba stron: 147

Ocena: 4/10


Tytuł przewijał się tu ostatnio więc i ja postanowiłem przeczytać. Jak dla mnie to mogło się to sprowadzić do samego 4 rozdziału wydanego jako opowiadanie. Wcześniej zamuła okrutna. Artefakty i anomalie obudziły we mnie wspomnienia z czasów gimnazjum i grania w STALKERa i nakręciły nieco nostalgii. Rozmyślania na temat strefy, o ile momentami ciekawe, były pojedynczymi linijkami i zdecydowanie za mało ich było by podciągnąć poziom. Ambient strefy był świetny. Dlatego boli mnie ze jest go tak mało, czułem się jakbym z powolnego preludium o niczym w 3 pierwszych rozdziałach przeskoczył do zakończenia historii w 4. Zawiodłem się i czuję niedosyt.


#bookmeter #czytanie #ksiazki

4e77cd7c-eacc-4deb-9bfa-ddf267b38cc7

@minaret a to ciekawe, że tak źle napisana książka dała początek wspaniałej serii gier. Najwyraźniej technologicznie dorośliśmy do wizji Strugackich.

Zaloguj się aby komentować

240 + 1 = 241


Tytuł: Czerwony Świt

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788367793926

Liczba stron: 448

Ocena: 7/10


Trafiłem na ten tytuł w poszukiwaniu jakiegoś lekkiego odmóżdżacza. W pierwszych rozdziałach dowiadujemy się że przez niskie ciążenie na Marsie rodzina wisielca ma prawo pociągnąć go za kostki, żeby przerwać rdzeń kręgowy. Ot taki dar od wyższych kast, zamiast duszenia. Nie wiem czy taki start to faktycznie "lekki odmóżdżacz".


Początek jest nieco sztampowy i niemal prostacki, pasuje do sugestii które gdzieś mi się przewinęły że to książka z typu "Young Adult". Na szczęście łagodnieje to z czasem i po kilkudziesięciu stronach jest już przyjemnie. Poznajemy przedstawione z pierwszej osoby losy Darrowa - jednego z czerwonych, którzy mają przygotować Marsa na nadejście ludzkości uciekającej z umierającej Ziemi. Tak przynajmniej widzi to nasz protagonista, ale więcej nie opowiadam, choć jakikolwiek opis tej książki zdradza trochę szczegółów. Motywy kast z jakiegoś powodu kojarzą mi się z przeczytanym naście lat temu "Siewcą Wiatru" Kossakowskiej, a znajdziemy też trochę motywów kojarzących się z "Igrzyskami śmierci". Czyta się lekko, mamy intrygi, zdrady, niesprawiedliwość, brutalne walki, wszystko co pozwala się wkręcić. No i się ładnie wkręciłem, bo ostatnie 200 stron wchłonąłem chyba w 2 dni, a to dawno mi się nie zdarzyło. Na pewno będę kontynuować poczynania naszego czerwonego chłopaka, zwłaszcza że ponoć kolejne części są dużą poprawą!


#bookmeter #czytanie #ksiazki

0f6a7fed-53cd-4f4a-8e50-72c88e0f75a7

Na pierwszy rzut oka to mi się skojarzył z karmazynowym świtem i zimną wojną. Ale o tym nie słyszałem. To co opisałeś wydaje się całkiem humanitarnym rozwiązaniem. Ale biorąc pod uwagę kontekst, to nie liczy się waga, tylko szarpnięcie...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

173 + 1 = 174


Tytuł: Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

Autor: Daniel Kahneman

Kategoria: nauki społeczne. psychologia, socjologia

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: e-book

ISBN: 978-83-7278-710-1

Liczba stron: 672

Ocena: 8/10


W czasie moich studiów na Uniwersytecie Ekonomicznym chyba nie było książki, której tytuł słyszałem częściej niż tej Kahnemana. No, może “Inwestycje” Jajugi, a z “Czarnym Łabędziem” Taleba mamy pewne podium. Teraz po paru latach dostałem na urodziny czytnik i uznałem, że czas wyrobić sobie na nowo nawyk czytania, a na pierwszy ogień poszły “Pułapki Myślenia” właśnie. Tak coby nadrobić tą pozycję, wydawałoby się, obowiązkową - wisienką na torcie poleceń jest Nobel z ekonomii autora.


Autor przeprowadza nas po latach swoich badań nad ludzkich umysłem, prowadzonych głównie z Amosem Tverskym i przedstawia je w 3 częściach. Zaczynamy od badań obciążenia umysłowego człowieka, przyswajania i reagowania na informacje.To z tego etapu bierze się “O myśleniu szybkim i wolnym” w tytule. Poznajemy dwa “Systemy” naszego umysłu, pierwszy - szybki, intuicyjny i odpowiadający za większość naszych decyzji, oraz drugi - wolniejszy, monitorujący pierwszy i wykonujący bardziej angażujące zadania. W drugiej części poznajemy nieracjonalności i zmienności ludzkich wyborów, których nie podjęliby “ekoni”, czyli ludzie na których bazowała ekonomia zakładająca racjonalne zachowanie uczestników rynku. W trzeciej części autor przedstawia dwie jaźnie, doznającą i pamiętającą i przedstawia konflikty interesów pomiędzy nimi. Na sam koniec autor załącza dwa badania przełomowe badania przeprowadzone z Tverskym, które to były jego ścieżką do nagrody Nobla. Stanowią dobre przypomnienie wcześniejszych rozdziałów, choć są napisane zdecydowanie trudniejszym językiem.


Choć bardzo ciekawa książka nie jest lekką lekturą, a język autora często jest naukowy i może nie być tak łatwo przyswajalny. Wyniki badań są zaskakujące, a czasem niepokojące (np lekarze popełniający takie same błędy jak “ulica” w swojej dziedzinie). Dużym plusem są podsumowania rozdziałów, gdzie autor podaje bardzo krótkie pytania i sposoby rozmawiania o heurystykach i błędach poznawczych, których możemy doświadczać. Czy ich znajomość nas uchroni? Nie, ale choć może pomóc na ich ograniczenie. Cieszę się że po nią sięgnąłem, cieszę się też że to koniec :D Pewnie będę wracał.


#bookmeter #czytanie #ksiazki

4ef5b239-23f3-4c03-bd06-80dd4667e6e8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szanowni towarzysze niedoli, przyjaciel mój ma wkrótce urodziny i chciałbym mu symbolicznie podrzucić jakieś rzeczy do przetestowania. Kupię tak z 4x5 ml ciekawych smrodów, araby bardzo chętnie. I jako że to przyjaciel a nie kolega, to co najmniej jeden musi dawać zwierzakiem, nie ma taryfy ulgowej. Tak do ~ 10pln/ml jeśli łaska i do środy paczuchę bym potrzebował.


#perfumy

@Qtafonix Akurat nie trafia na takiego znowu laika, ofiara też swoje przewąchała i uwielbia terroryzować swoją kobitę GGA XD

Zaloguj się aby komentować

104 + 1 = 105


Tytuł: Problem trzech ciał. Wspomnienie o przeszłości Ziemi. Tom 1

Autor: Cixin Liu

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

ISBN: 9788383381145

Liczba stron: 456

Ocena: 6/10


Już od dawna nie skończyłem żadnej książki. Na otrzymanym w prezencie kindlu jest progres, ale to polecony przez mojego przyjaciela audiobook Problemu Trzech Ciał jest moją pierwszym domkniętym tytułem w tym roku.


Zaczynamy dość chaotycznie. Rozstrzelone w czasie wątki i (głównie) chińskie imiona postaci rzucają wyzwanie w złapaniu gruntu, ale po jakimś czasie klarują nam się najważniejsze osoby i struktura tej historii. To, co na pewno nie staje się prostsze to pogodzenie się że w tym sci-fi mamy naprawdę sporo sci. Od astrofizyki do mechaniki kwantowej, autor nie szczędzi nam naukowego języka. Chętnie się nim zabawia i tworzy kreatywne scenariusze przesuwając suwak w kierunku fikcji. Sam styl jest dość suchy, ale daje odbiorcy łatwo znaleźć się w sytuacjach i miejscach do których zabiera nas akcja. Książka ma też dość urokliwe momenty, zwłaszcza motyw zawartej w niej gry jest klimatyczny. Choć akcja nabiera tempa brakowało mi jakiegoś wyraźnego momentu kulminacyjnego, bo charakter pisania nie wywarł we mnie dużych emocji i nie stworzył atmosfery która sama w sobie by mnie porwała. Mimo to książkę wchłonąłem szybciutko i na pewno będę kontynuował przygodę w pozostałych części trylogii.


#bookmeter #czytanie #ksiazki

60309f95-19fb-4580-84d6-131f7ed488f4

@minaret też to mam na liście, a że w tym roku czytam jak szalony (dziś w nocy skończyłem "Piknik na skraju drogi" i tym samym przeczytałem w tym roku więcej książek niż w 3 poprzednich razem xd) to liczę że się uda niedługo.

@Barcol Maszyna ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gratki. Ja też czytam więcej ale dalej jakoś nie potrafię wygospodarować więcej czasu w ciągu dnia

@minaret No strasznie trudno ten czas wygospodarować. Ja biorę czytnik na nocne karmienia bombelka, ale czasem jestem tak zaspany, że go tylko kłade obok na kanapie (czytnik, nie bombelka xd). Wieczorami zamiast scrollowania brainrotowych treści staram się coś poczytać, ale trudno tak mózg oduczyć złych nawyków jak się ma konto na wykopie 11 lat

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować