Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 487wpisy
  • 1580komentarzy

7607,97+5,08 = 7613,05


Dzisiaj bardzo późno, bo o 5:55. Znowu zamarudziłem w nocy i zaspałem rano


Warunki cudowne, 5 stopni poniżej zera i bezchmurne niebo - gdyby to był sobotni lub niedzielny poranek to trzy dychy by weszły jak w masło... a tymczasem trzeba było zadowolić się piątakiem


Nic to, poranek zaliczony, bułki kupione.


Miłego dnia!


#sztafeta

76f93ab4-cc59-4247-97c8-0ffed88a6403

Zaloguj się aby komentować

7572,75 + 9,17 = 7581,92


Strasznie zaspałem, strasznie późno pobiegłem (5:50) i trza było skrócić trasę. Na termometrze -3°C, ale mimo późnego startu nie załapałem się jeszcze na śnieżycę


Jakoś w końcu wymęczyłem te 400 km, ni cholery nie mogłem dobić...


Miłego dnia!


#sztafeta

43720b07-c389-4538-bc53-d765b2371ab0

Zaloguj się aby komentować

7463,47 + 11,22 = 7474,69


Dziś poranek leniwy. Wstałem niby wcześnie, ale tak się guzdrałem że wybiegłem dopiero o 5:20. Ciemno, mokro tuż po deszczu - ale przynajmniej w miarę ciepło (6°C) i, mimo słabego wiatru, bez smogu. W sam raz żeby się nie zrazić, ale bez fajerwerków.


I tak właśnie pobiegłem - spokojnie, bez polotu ale poprawnie. Zaliczone, fajrant, czas na śniadanko i CSa xD


Miłego poniedziałku!


#sztafeta

003aeb12-7245-4268-9812-2e0f510033a4

Zaloguj się aby komentować

7280,30 + 23,02 = 7303,32


Cóż, nie każdy weekend musi być udany. Wczoraj obudziłem się z zaropiałymi oczami, nosem zapchanym po czubek głowy, bólem głowy i z drapiącym gardłem. Zanim jakoś się poskładałem do kupy to stwierdziłem, że trzeba sobie odpuścić. Pseudoefedrynkaa w cirrusie pomogła zwalczyć nos, a floxal w kroplach nieco złagodził ból oczu i jakoś pod wieczór byłem w miarę zdatny do użytku... no ale koncert, potem knajpa i tak wróciliśmy do domu o północy starego czasu xD


Dziś rano - prawie powtórka. Nie dość, że zaspałem, to nos zatkany a gardło bolało, takoż i łeb. Jakoś sobie poradziłem stwierdzając, że dość faszerowania się - coś tam połaziłem po domu, pobawiłem się z młodym, wypiłem kawę z żonką... i postanowiłem że nie ma takiego, weekend bez biegania bo główka boli? Wybrałem się na kontrolną dyszkę, ale potem pomyślałem że może by 15 strzelić. No i tak jakoś się rozciągnęło, a weekend z kategorii "tragedia" awansował do "słabawy ale od biedy ujdzie". Muszę się postarać przez pozostałe 5 dni żeby ten marzec nie wypadł jakoś tragicznie.


Miłej niedzieli! (ʘ‿ʘ)


#sztafeta

828a5422-4f3b-43df-a4a5-3a1a083e4fc9

Zaloguj się aby komentować

7038,87 + 10,68 = 7049,55


Kolejny spokojny dzień ze spokojną dyszką o nieco późnej porze (start 5:30). Na szczęście weekend za pasem i będzie można w końcu pobiegać


Miłego piątunia!


#sztafeta

31127dde-7f4e-4ab9-8f48-03b77d1989a0

@enron zazdro. Probuje biegac od 3 dni i nie idzie. Od ponad 10 lat trenuje capoeire na zmiane z muay boran takze nogi mam wycwiczone jak diabli ale zawsze jak zaczynam biegac to napierdzielaja mnie piszczele jak cholera. Chyba poniszczylem sobie nogi treningami

Zaloguj się aby komentować

6927,31 + 10, 22 = 6937,53


Młody mnie przydybał tuż przed 5 rano i dopiero o 5:30 się wyrwałem - czasu zostało więc zaledwie na dziesięcinę plus podstawowe zakupy


Pogoda fajna, ciepło, ładnie, sucho, bez smogu. Nic tylko biegać!


Ale po wczorajszych wieczornych podbiegach naprawdę czułem uda i koniec końców pozostałem na tempie luzackim.


Miłego czwartunia!


Kurde, szlag mnie z tym hejto trafia - po cholerę te społeczności, jak trzeba ręcznie dopisywać tag #sztafeta

3910f1da-09c7-4660-9f8c-056f9925abfb

Zaloguj się aby komentować

6884,88 + 10,39 = 6895,27


Jeszcze wieczorne podbiegi ze znajomymi - 10x 200m i 1x500m (oba po ok. 10%). Fajnie było pobiegać z kimś i zamienić parę słów


Miłej nocy!


#sztafeta

d00c1093-7cbd-4a5a-9296-728b5d1f587a

Zaloguj się aby komentować

6817,28 + 11,01 = 6828,29


No i jednak, mimo że mamy końcówkę marca, to gdy dziś rano wyszedłem przed dom - natychmiast zawróciłem po maskę. Cuchnęło jak na płonącym wysypisku Ba, nawet kot który wył żeby wyjść - stwierdził, że w sumie to aż tak mu się nie spieszy i wraca obrabiać michę.


Lenia straszliwego miałem, cudem tylko wyszedłem pobiegać - ale na bieg już nie starczyło i został z tego tylko taki rachityczny trucht, byle coś się poszwendać, zrobić niezbędne zakupy i dotrzeć do domu. No nic, bywają i takie dni - cóż na to poradzić?


Minęło parę dobrych godzin a Krakowie nadal cuchnie, a miało się kurde poprawić! Ech


Nic to, miłego!


#sztafeta

7ac1a8b1-2ec5-41c7-9458-25c4e4856bcc

@enron Rano o 6 myślałam że mam zwidy, jak zobaczyłam sytuację za oknem. Ale teraz na airly powoli z pomarańczowego robi się zielono, to jest nadzieja na dzisiejsze bieganie.

Zaloguj się aby komentować

6780 + 11,42 = 6791,42


Dziś ze #sztafeta spokojna przebieżka za bułkami w pachnącej kurzem wiosennej mżawce. Fajnie się biegło, tempo już ciut lepsze niż wczorajszy zdechlacki trucht. Na tyle ciepło, że nie zakładałem ani rękawiczek, ani czapki W sumie to skorzystałem z faktu, że o 5:18 już było jasno - pod koniec tygodnia znowu się to na chwilę zmieni.


Miłego dnia!

669bc61d-245c-41e1-a139-b49d90ac52e9

Zaloguj się aby komentować

6627,76 + 4,00 = 6631,76


A dzisiaj do #sztafeta skromne 4 km biegu po bułki. Jakoś mi się za bardzo zaspało. Ważne, że cokolwiek pobiegane


Miłego dnia!

@enron

No to się takie info ogłasza przed bieganiem że po bułki..!!!

Też chciałem bułki ale mam stawy biodrowe chore.!

Samolub.!

Zaloguj się aby komentować

6608,67 + 2,69 + 21,1 + 2,61 6635,07


Mam lenia, więc opis ten sam co dla #sztafeta na wypoku


Wyjątkowo ciężko dzisiaj było. Start Marzanny o 11:05, gdy było już kilkanaście stopni na plusie i Słońce zaczynało konkretnie przypiekać. Wiaterek lekko powiewał - w sumie optymalnie, bo na tyle mocno by schłodzić a na tyle słabo by nie przeszkadzał. Nie zmieniało to faktu, że panował upał - na moje standardy to wręcz tropikalny xD


Ustawiłem się grzecznie za balonikami na 1:39 - bez większych nadziei, ot uznałem że jak dam radę to dam i tyle ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wiedziałem, że na życiówkę porywać się nie będę ale nie chciałem też wykitować.


Start, na początek zające standardowo odsiały ziarno od plew lecąc poniżej 4:30 i dopiero od drugiego kilometra spokojnie szli tempem ok. 4:40. Było spoko, wyluzowałem się, zamyśliłem i jakoś na 6. kilometrze zauważyłem, że jestem 100 metrów przed balonikami. Postanowiłem się tym nie przejmować - i było spoko, aż na 13. kilometrze mnie wyprzedzili. Cóż, wszystko stracone... ale nic to, miałem lecieć to lecę. Baloniki trzymałem z 200 metrów przed sobą tak do 17. km, potem mi odjechały... ale jakoś tuż przed 20. km zobaczyłem że są jakby blisko - i jak normalnie na finiszach nie chce mi się, tak dzisiaj się zawziąłem i wrzuciłem całe paliwo do pieca. Dość powiedzieć, że na 19. km miałem tempo 5:01, na 20. już 4:38 a na ostatnich 100 metrach 4:20. Przebić 1:40 nie przebiłem, ale... się wstrzeliłem co do sekundy xD


Nigdy nie byłem tak z siebie dumny jak za ten dzisiejszy finisz (ʘ‿ʘ)


Poza tym drobny dobieg z auta na start i grażynkowy (bo z reklamówką z fantami) zdechlacki trucht z powrotem ( ͡º ͜ʖ͡º)


Aha, i chyba zgodnie z wieloletnią tradycją dystans na Marzannie nie do końca dobrze wymierzony, według wszystkich było +150-200 metrów. Nic to, liczy się zabawa

905ed02c-17bb-4504-9295-c083952e8fcf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

6263,79 + 15,48 = 6279,27


Może i w #krakow nie da się oddychać, ale za to są efektowne wschody Słońca Trochę jak na Marsie xD


Wyjątkowo dobrze mi się dzisiaj biegło mimo maski - ale jak w głowie gra Electric Callboy to nogi same biegną


Miłego piątunia!


#sztafeta

f55fb14c-8cee-4879-81af-86ca0575ced3
fcd6a2b7-dac0-4208-898e-196c1ebee132
9df599ec-7295-4395-97cc-05ba45e6e235

Zaloguj się aby komentować

6187,66 + 8,00 + 1,51 = 6197,17


W ramach #sztafeta znowu króciutki bieg, w dodatku przerwany padnięciem baterii w Garminie. Cóż, muszę się pogodzić z tym że 10% nie wystarcza już staruszkowi na godzinę biegu

663146de-a268-4638-b4d3-582da45b9e82

Zaloguj się aby komentować

6073,89 + 2,47 + 4,03 = 6080,39


Wczoraj wieczorem króciutkie dwa kółka wokół Zalewu Nowohuckiego, a dziś bardzo późny start i czas był tylko na symboliczną przebieżkę po bułki.


Ponowny wpis, bo hejto nie wiadomo po co ma społeczności - skoro dodanie do niej nie wrzuca do #sztafeta


Jeszcze zabawniejsze - oryginalnego wpisu nie mogę usunąć xD


Miłego dnia! 

6073,89 + 2,47 + 4,03 = 6080,39


Wczoraj wieczorem króciutkie dwa kółka wokół Zalewu Nowohuckiego, a dziś bardzo późny start i czas był tylko na symboliczną przebieżkę po bułki.


Miłego dnia!

Zaloguj się aby komentować

6008,42 + 12,08 = 6020,50


Spokojne odrabianie pańszczyzny ze #sztafeta


Mało brakowało, a młody by mnie zahaltował - na szczęście tylko usiadł, powiedział "banana" , położył się i zasnął xD


Coraz bliżej Marzanna, muszę jakoś nadrobić bo w sobotę nie będzie można świrować z kilometrami


Miłego dnia!

ecf745ee-9c22-4495-b3b4-ea69ca34e052

@Zioman Generalnie to młody ostatnio nas terroryzuje na wszelkie sposoby, byle wyjść z sypialni i pójść na dół do salonu, gdzie ma większość zabawek. No i hasło że chce banana uznał za skuteczne, a że przy okazji sobie go wszama to też zadowolony

Szczęśliwie dzisiaj najwyraźniej był zbyt zmęczony, bo jak padł to obudził się dopiero o 6

Zaloguj się aby komentować

5944,8 + 12,08 = 5956,88


Dzisiaj już na spokojnie, zwyczajny tuzin w pogoni za bułeczkami. W sumie bliżej spaceru niż pogoni - ale ważne że było. Bułeczki też były


Miłego dnia!


#sztafeta

43dc7803-49f2-436d-9c88-11eb487a4ad7

Zaloguj się aby komentować

5802,58 + 36,23 = 5838,81


Witaj #sztafeta - jak ja kocham niedziele biegowe A dzisiaj dodatkowo fajniej, bo mogłem pobiegać ze znajomymi którzy dla mnie nagięli swoje limity i zgodzili się na start o 7 rano.


Było po prostu bosko - luźne tempo, miłe rozmowy i po prostu czysty relaks Tempa pilnowaliśmy tak bardzo na oko, nigdzie się nie spieszyliśmy


Dawno nie byłem tak cudownie zrelaksowany po biegu


Miłej niedzieli!

86617a29-b3b0-40ca-8967-cf23fc1a87ae

Zaloguj się aby komentować

5647,87 + 21,10 = 5668,97


Dzisiaj spokojna sobota na luzaka - ruszyłem grubo po 6 rano i zamiast cisnąć na tempo, po prostu sobie potruchtałem.


Warunki całkiem znośne – lekka mżawka, na termometrze 4°C i do tego silny wiatr który całkowicie zlikwidował smog. W efekcie bardzo miły wypad na otwarcie weekendu.


Miłej soboty!


#sztafeta

21c1636e-cbac-402c-b1c0-a7e9b35c0753

@enron sobota rano, ledwo się weekend zaczął, a ten już połówkę wali. To musi być nałóg


@Mjelon najgorszy. Co chwila człowiek strzeli połówkę, nie dbając o to czy sam czy z kolegami. A najgorsze jak robi połówkę na wyścigi!

Zaloguj się aby komentować