Zdjęcie w tle
enron

enron

Gruba ryba
  • 473wpisy
  • 1518komentarzy

27 539,89 + 6,38 = 27 546,27


Po niedzielnej piętnastce zrobiłem sobie dwa dni przerwy, ale dzisiaj rano zabrakło bułek i tym samym byłem niemalże zmuszony do zorganizowania małego wypadu 😉


Obudziłem się wcześnie, ale trochę się Bus grałem i udało mi się wybiec dopiero o 5:30. Inna sprawa, że i tak planowałem jakieś 6 km – więc wcześniejszy start skończyłby się bezsensownym czekaniem pod piekarnią aż się otworzy 🙂


Biegło się całkiem spoko, nie przeszkadzał mi żaden ból. Pierwszy kilometr poszedł w całkiem znośnym tempie, a później mimo górek udało się nawet utrzymać tempo ☺️


Do piekarni doleciałem o 06:05, więc idealnie – parę minut później już byłem w domu.


Do półtora pół Maratonu zostało już półtora tygodnia – muszę rozważnie rozkładać obciążenie i liczyć na to, że uda mi się wyjść z twarzą 😉


Mój #garmin już chyba wchodzi w fazę demencji, wskazania wysokościomierza są totalnie z d⁎⁎y - Prawdziwych przewyższeń było ledwie 90 m. Ktoś ma jakiś pomysł co na to zaradzić? Nawet chciałem włączyć w menu czujnik wysokości, ale niestety się nie da 😥


Miłego środeczka! ❤️


#sztafeta #bieganie

ab7660ae-40a4-47b1-896c-b7755c2c0213
yoda-komoda

@enron w aplikacji na telefonie się nie da, ale przez www w danej aktywności można wybrać, żeby brał wysokości z mapy. A co do samych wskazań, może czujnik był zabrudzony albo mokry? Podobno zaraz po pływaniu potrafi wariować.

enron

@yoda-komoda dzięki za hint - ale nie bardzo widzę taką opcję. Owszem, przy edycji mogę ręcznie podać elevation ale to raczej nie o to chodzi. O garminie mówię rzecz jasna, bo w Stravie to w ogóle nic się nie da edytować


A co do zegarka to właśnie dzisiaj się w końcu przyjrzałem temu czujnikowi (wstyd rzec, wcześniej tylko o tym pomyślałem a nie robiłem, nawet nie wiedziałem gdzie jest) - i był tak zawalony syfem, że chyba mamy winowajcę

Wyszła tona brudu, a potem jeszcze solidnie go przepłukałem pod strumieniem ciepłej wody.


Zobaczymy jak wyjdą kolejne pomiary - oby pomogło!

a77205c7-8a38-450c-ba63-35b3b42865ff
yoda-komoda

@enron nazywa się to elevation correction, na stronie jest zaraz pod obrazkiem zegarka który zarejestrował aktywność. Zmieniając go na enabled weźmie wysokości z mapy.

7bb78b85-aaf5-4dd8-8af7-893337d4fe4f

Zaloguj się aby komentować

27 101,03 + 3,10 + 15,02 = 27 119,15


Wczoraj sobie długo pospałem, a że było trochę planów to można było zaliczyć tylko skromną trójeczkę po bułki w tempie 6:03. Ot tak żeby cokolwiek się poruszać przed śniadaniem.


Na dzisiaj planowałem trzy kopce, ale koniec końców rozmyśliłem się. Zbyt ostre zbiegi, do tego ślisko i błotniście - namęczyłbym się jak cholera, mógłbym nadwerężyć to nieszczęsne kolano i zagroziłoby to startowi w półmaratonie, na którym zdecydowanie bardziej mi zależy. Ciężka decyzja, ale rozsądek nakazywał zachować się rozsądnie 😉


Ale trzeba coś było pobiec - więc zdecydowałem się na spokojne 15 km po mojej, w miarę płaskiej, okolicy. Było nawet spoko, nie mogłem się jakoś specjalnie rozpędzić ale utrzymywałem mniej więcej równe tempo. Oczywiście trochę mi spadło na podbiegach (ech #proszeniebycgrubym) ale koniec końców wyszło 5:47/km. Not good, not terrible.


Zaczynam wierzyć w udany start za dwa tygodnie 😁


Miłej niedzieli!


#sztafeta #bieganie

86baecef-7f5d-4ca3-bba2-0acc257a86b8
pluszowy_zergling

Noo, łagodnie powiedziawszy było dość "ślisko" na B3K, wracaj nam do zdrowia!

Planujesz półmaraton zmiażdżyć ? Ja tylko 5-czkę będę truchtał, ale trzymam za wszystkich półmaratończyków kciuki!

enron

biegam w cracovia 1/2 od pierwszej edycji i absolutnie nie zamierzam odpuścić, póki jestem w stanie przemierzyć ją w ramach limitów. Jeśli coś bym chciał zrealizować, to zmieszczenie się w 2h - byłby to spory sukces, choć byłby to i tak mój najwolniejszy półmaraton 😉

pluszowy_zergling

@enron Nie ma lekko, raz złapany bakcyl nie odpuszcza Trzymam kciuki, inspirujesz wielu ludzi do ruchu!

Zaloguj się aby komentować

26 969,25 + 6,09 + 10,41 = 26 985,75


Nierówny strasznie ten tydzień. Nie wyszło bieganie ze swojakami w poniedziałek ani w środę (ach kocham szkołę), ale w czwartek rano już nie odpuściłem i skoczyłem sobie szósteczkę po bułki. Było w miarę spoko, tempo 5:49 min/km - ale jakoś niekomfortowo mi się biegło, czułem zauważalną sztywność w lewym kolanie. Nadal jednak jest dużo lepiej niż tydzień temu, mogę bez bólu biegać z górki i choć mam cały czas świadomość że coś tam na dole jest nie tak, to nie cierpię jakoś specjalnie.


Na dzisiaj natomiast się umówiłem z koleżanką na poranny bieg. Miejsce spotkania prawie 4 km ode mnie, w domu trzeba być o rozsądnej porze... więc nie było żartów i trzeba było wcześnie wstać. Więc co zrobiłem? Poszedłem spać o północy i zapomniałem nastawić budzić xD


Na szczęście młody nade mną czuwał i kwadrans po czwartej obudziły mnie małe rączki i tekst "tato psynieś inne auto z plecaka". No to wstałem, przyniesłem i po chwili już się powoli zacząłem zbierać. O 4:58 wyruszyłem (Dawno już mi się nie udało o takiej porze się zebrać, miłe uczucie


Spokojnie sobie poczłapałem w dół (w końcu mieszkam na wzgórzu) i po niemal 25 minutach dotarłem pod blok znajomej. Minuta czekania i już biegliśmy sobie dalej - tym razem to ona nadawała tempo, bo mi sadełko jednak mocno ciąży po tej przymusowej przerwie. Litościwie zwolniła i jakoś dolecieliśmy do Zalewu Nowohuckiego. Miła niespodzianka - nawet o tej porze działają kolorowe fontanny Parę słitfoci i polecieliśmy dalej - już w kierunku mojego osiedla.


Nadal w spokojnym tempie dotarliśmy do rozstaju dróg - i już poczłapałem spokojnie do piekarni po obwarzanki i bułki, skąd już tylko niecały kilometr dzielił mnie od domu. Uff, przeżyłem


Plan wykonany w 100% 

Dycha - zaliczona.

Tempo 5:40/km - nawet lepiej niż przewidywałem

Nic nie boli

Bułeczki kupione


No to teraz już tylko pozostaje się zastanawiać nad tymi trzema kopcami w niedzielę. Zobaczę czy uda mi się kupić pakiet xD


P.S. Elev. gain to totalna bzdura - zegarek mi już zupełnie zdurniał i kompletne bzdury mówi o wysokości

Miłego!


#sztafeta #bieganie

6fa15f14-6a2b-4bf7-8168-b8340dce8dd5

Zaloguj się aby komentować

26 723,29 + 4,01 = 26 727,30


Wczoraj odpoczynek i generalnie brak czasu. A dzisiaj... no brak czasu i trochę nie chcę przeginać po niedzielnej dyszce i przed przyszłą niedzielą (co do której w sumie nadal nie jestem taki pewien). No i trzeba było tylko po bułki i mleko podskoczyć, więc uznałem że skromna czwóreczka musi wystarczyć 😉


Generalnie biegło mi się... tak sobie. Trochę przyciężkawy, lewa noga jakaś lekko sztywna - muszę więcej się rozciągać zdecydowanie. Jutro rehabilitant, w piątek/sobotę fizjo i zobaczy się czy się zdecyduję na Trzy Kopce. Trochę chcę, bo miło by było kolejny raz zaliczyć Triadę 🙂


Miłego! ❤️


#sztafeta #bieganie

de20b465-953c-4989-9d16-3ee4ebfbd87c

Zaloguj się aby komentować

26 534,51 + 1,07 + 10,03 = 26 544,61


Udało się! Przeżyłem dychę w uczciwym tempie! 🤩


Bieg Proszowicki to naprawdę fajna impreza, kameralna ale profesjonalnie przygotowana 😎

Pogoda dopisała - albo nie dopisała, zależy co kto lubi 😉Upał był konkretny, dobrze że miałem czapeczkę bo by mnie totalnie pot zalał jeszcze przed startem xD


Ruszyliśmy z kopyta - i od razu był test mojego kolana, czyli mocno z górki. Potem się wyrównało i było grzecznie, trochę w górę trochę w dół - ale bez szaleństw. Ale na szóstym kilometrze był ostry spadek, zaś na siódmym soczysty podbieg - taki, że w każdym biegu górskim towarzystwo już by maszerowało 😅Ale nie dałem się, pozbierałem siły i nie przeszedłem nawet do truchtu - jakież zaskoczenie, gdy na szczycie górki wybił siódmy kilometr ze średnią 5:24 😁


Potem już był luzik - z górki, trochę pod górkę ale już generalnie myślami byłem na mecie. I po chwili do niej dotarłem, kończąc poniżej 53 minut ze średnią 5:17 😎


Było fajnie, było warto. Jedyne zaskoczenie to była odległość Proszowic od Krakowa - myślałem że to tuż-tuż, a to dobre dwadzieścia kilka minut jazdy. Dobrze, że kolega podrzucił autem, wcześniej myślałem czy nie skoczyć rowerem xD


Podsumowując: jest dobrze, a impreza jest mega! Każdemu polecam, a ja zapisuję się na stałe.


Następny przystanek: trzy kopce za tydzień. Dałem d⁎⁎y, bo zagapiłem się z zapisem online - ale są miejsca, po prostu zapłacę frycowe 😅 W każdym razie nie przewiduję kłopotów, to tylko 13 km a jak mi będzie źle to się przespaceruję 🤪No i oczywiście za trzy tygodnie Cracovia Półmaraton, którego nie odpuszczę nigdy!


Miłej reszty niedzieli (♥ ͜ʖ♥)


#sztafeta #bieganie

5a1e4a2a-3881-46a9-8cb0-8d4cbcca180d
cweliat

@enron spoko czasem twoja mordę na hejto zobaczyć szacunek za dobry wynik

czomik

Szybko wracasz do uczciwego zapierniczania

3K reklamują wszędzie, a ciągle miejsca są. Ten półmaraton kusi ale rozsądniej pierwszy zorganizowany start byłoby zrobić na 10 albo nawet na 5 km.... i tak się zastanawiam i kolejne imprezy w okolicy mi przepadają

Zaloguj się aby komentować

26 386,71 + 6,52 = 26 393,23


Coś się dzieje.


W piątek sobie odpuściłem, ale w sobotę już musiałem cosik polecieć. Bez szaleństw, bo w niedzielę dycha - więc zaliczyłem zakupową przebieżkę 😉


I kurczę... biegło się świetnie! Chyba wrócił mi wyprost lewego kolana (albo prawie wrócił), bo znowu bieg z górki nie był bolesnym doświadczeniem tylko przyniósł ulgę od wysiłku ☺️ W ogóle po raz pierwszy od dawna nie walczyłem z bólem/zapobieganiem bólowi, tylko ze swoją tuszą i koniecznością rozpędzenia się - zaskakująco miłe uczucie 🤩


Znowu udało mi się na "spadkowym" kilometrze mocno przyspieszyć (średnia 4:50/km), a cały bieg zbiłem poniżej 5:20 - dokładniej do 5:18 🥳 Wartości słabe, ale w kontekście mojej męki w ostatnich tygodniach jest super. No i na wykres kadencji powoli powraca róż 😍


Zobaczymy jak mi pójdzie w Proszowicach - a przede wszystkim jak się będę czuł po biegu xD


Miłej niedzieli i trzymajcie kciuki! (♥ ͜ʖ♥)


#sztafeta #bieganie

139dbb69-9b68-4c2a-b9e8-22a6c75ed507
e5aar

@enron Elegancko, powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

26 211,58 + 6,23 = 26217,81


Coś się ruszyło 🤩

Poleciałem dzisiaj po bułki... i zupełnie nie te nogi! Żadnego bólu, żadnego napięcia, z górki bieg bez żadnego problemu! Piąty kilometr z górki w tempie 4:58 😁 Pan rehabilitant i jego ćwiczenia robią robotę 😎


Miłego piątunia! (♥ ͜ʖ♥)


#sztafeta #bieganie

afcd48bf-8e96-467b-a1c2-57d40cdac18d
jotoslaw

wyślij takiego po szybkie zakupy to w międzyczasie maraton pier......

Instruktor.Prowadzacy

@enron Super! Świetnie, że są efekty i oby teraz już tylko lepiej było

Kredafreda

Wrócił Król, niech żyje Król

Zaloguj się aby komentować

26 168,73 + 6,09 + 6,01 = 26 180,83


No to wrzucam dwie zaległe przebieżki. Jedno poranne człapanko po bułki i wczorajsze wieczorne podbiegi. Jedno i drugie w wolniutkim tempie (choć coś tam próbuję walczyć), ale było przyjemnie. Zwłaszcza wczoraj - zjawiło się 15 osób, w tym trójka dzieci... w tym mój "środkowy" syn, który nagle jakby załapał lekko bakcyla


Jestem dumny z młodego, potrafił już się zmusić nawet do zrobienia 7 km w jednym rzucie, może nawet uda mi się go namówić na sobotni parkrun


A u mnie... no poszedłem do jeszcze jednego rehabilitanta (fizjo nie porzuciłem, nadal do mnie przychodzi). Wymajtał mną na stole jak pacynkę, potorturował, pozmuszał do niemiłych ruchów - i generalnie podsumował, że mam lekką blokadę wyprostu w lewym kolanie. Nie do końca wiadomo czy to wina łąkotki, pojawił się temat ciała Hoffa - i podobno to jest lepsza opcja. Pomęczył mnie konkretnie i zadał konkretne zadania domowe - i muszę powiedzieć, że wczoraj wieczorem po raz pierwszy przy zbiegach nie czułem drętwienia nogi (co dotąd było standardem) tylko ogólną lekką obolałość, co było bardzo przyjemną odmianą.


Dzisiaj rano, jako że pieczywa było mnóstwo, postanowiłem nie biegać tylko właśnie zabrać się za nakazane ćwiczenia - i mam wrażenie, że przyniosły bardzo miły efekt, jestem w stanie wyprostować i nawet lekko przeprostować lewą nogę (co dotąd graniczyło z S-F).


Będę kontynuował ćwiczenia, będę cosik tam biegał - trzymajcie kciuki coby się wszystko nareperowało!


Miłego środeczka!


#sztafeta #bieganie

eb160fbb-40ae-47e6-8f74-4c188cfd5ebf

Zaloguj się aby komentować

25 770,27 + 8,04 = 25 768,31


Ach, Maków Podhalański (♥ ͜ʖ♥)


Ostatni bieg tutaj dobił moje kolano, ale nie żałuję bo tu każdy bieg jest boski 😎


Tym razem tylko niedzielna przebieżka - kusiło mnie, żeby strzelić dyszkę, ale się powstrzymałem i postanowiłem zrobić ósemkę. Na dyszkę plan jest na przyszłą niedzielę.


Jest nieźle. Lewa noga nie daje o sobie zapomnieć, ale nie było to już tak blokujące - może poza dynamicznym zbiegiem, gdy musiałem lekko zwolnić. Udało się jeszcze ciut przyspieszyć - nadal to śmiesznie powolne tempo, ale trzeba się cieszyć nawet z tego.


Oczywiście wybrałem się na wschód Słońca, co nie jest takie oczywiste jak wszędzie dookoła są góry - ale w końcu dostałem upragniony widoczek 😍


Od jutra znowu małe dystanse, w sobotę chyba spróbuję się wziąć z młodym za parkrun, a w niedzielę dyszka na Biegu Proszowickim 😁


Miłej niedzieli! ❤️


W załączniku - najfajniejsze ujęcie w końcu udało mi się zaliczyć na swojej działce. No i po co było biegać ( ͡º ͜ʖ͡º)


#sztafeta #bieganie

8a07687c-54d2-4dfa-b915-bf18ace6d73e
enron

W ogóle ładniutko było ☺️

3e4acfa4-9a20-4e54-8fde-d5fbf998a7ba
7539a679-1784-4363-9d41-351e86e7f5d8
9aa26f88-582c-4946-a610-3881961a84d1

Zaloguj się aby komentować

25 517,12 + 3,40 = 25 520,52


Dziś skromniutko, bo późno. Wypróbowałem novablasty - są baaardzo fajne 😍Nie wyeliminowały wszystkich bolączek, ale i tak było super - nawet pobiłem ostatni rekord "prędkości" xD


Dziś była u mnie pani fizjo, dowiedziałem się o istnieniu mięśni o których do tej pory nie wiedziałem. Widziałem gwiazdy, wzywałem bogów - ale powoli idziemy ku lepszemu 😅 Za parę dni kolejne tortury!


Miłego!


#sztafeta #bieganie

6c205a9a-bce3-4eb0-b89d-a516a6c6f76b

Zaloguj się aby komentować

25 338,98 + 5,75 + 3,11 = 25 347,84


Wczoraj rano sobie odpuściłem bieganie, zamiast tego wskoczyłem na rower żeby szybko oblecieć do piekarni. Poza tym miałem w planie dołączenie do osiedlowego treningu podbiegowego wieczorem - co też zrealizowałem, w dodatku z moim "środkowym" synem bo okazało się że nawet jego kolega będzie tam biegał.


Zebrało się mnóstwo luda - ponad 20 osób 🤩

Ja sobie grzecznie człapałem w trybie "grażynki", wymiatacze wymiatali, a młodzież nawet muszę powiedzieć się starała. Może coś się ten młody zechce poruszać? Wyszło niemal 6 km, choć końcówka to już było umieranie z kolkami co chwila. Ale i tak jestem z niego dumny - ja te 10 lat temu bym pewnie wzioł umar xD


A dzisiaj już klasyczna krótka przebieżka po bułeczki. Tempo nadal bardzo grzeczne, 6:20/km - już o tyle lepiej dziś było, że nie czułem bym utykał albo umierał po tych 3 km choć ewidentnie mięśnie lewej nogi zdecydowanie za mocno napięte. Czasu mało, muszę nad tym pracować. No i pani fizjo sporo pomogła, kolejna randka sado-maso w piątek 🤪


No i dzisiaj przyszły Novablasty 😍Amortyzacja wygląda na potężną, bardzo liczę na ulżenie moim krzywym kulasom!


W załączniku fotka lasów równikowych Wzgórz Krzesławickich 😎


#sztafeta #bieganie

70605ae1-9899-48d3-8d39-7b0e41d6278d

Zaloguj się aby komentować

25 264,03 + 5,26 = 25 258,77


Wczoraj zaczynała się szkoła i nie było szans na bieganie - tym bardziej że zaspałem, bo i jak tu nie zaspać jak cały weekend od rana do nocy porządkowałem piwnicę xD


Dzisiaj grzeczna piąteczka po bułki. Nadal biegam źle, po krótkim biegu nogi są jak z betonu. Muszę coś wykombinować, może jeszcze słabsze tempo i delikatny trucht? Zobaczymy.


#sztafeta #bieganie

c3b420a7-b422-42c5-bbe1-e3c3c448f18c
ba49db3b-06df-4448-a66f-8ceea2b8b136
Eruanno

Jak taki obrazek w Stravie wygenerować?

minaret

@Eruanno Dodajesz zdjęcia do aktywności, a potem udostępniasz aktywność. Możesz wybrać albo mapkę albo któreś z dodanych zdjęć i strava dodaje nakładkę z danymi aktywności

Zaloguj się aby komentować

24 864,75 + 8,03 = 24 872,78


No to dzisiaj powolutku, mozolnie w kierunku upragnionego celu (ciągłe 10 km). Wstałem ciut późno na wschód Słońca, ale i tak były chmury - zresztą nadrzędnym celem było zrobienie czegoś dłuższego. Oczywiście "dłuższego" w nowej rzeczywistości 😉bo kiedyś to bym jojczał że krótko coś.


A tymczasem mam za sobą najdłuższy bieg od kontuzji - i choć bez problemu powinienem za 2 tygodnie zrobić te 10 km, to widzę że jest baaaardzo dużo do poprawienia. Ewidentnie podświadomie jakoś inaczej traktuję lewą nogę, przez co już po 2 km odczuwałem dyskomfort - a teraz, po biegu to cała noga obolała.


Trzeba panią Fizjo wezwać, coby pomogła mi się pozbierać - bo o ile w obecnym stanie dychę za dwa tygodnie spokojnie zrobię, to Trzy Kopce już będą bolesne z na półmaratonie może być ciężko z ukończeniem biegu.


Na zakończenie koncertowo mnie zlało - taka kara za wciskanie drzemki zamiast wstania z łóżka xD


Miłej niedzieli! (♥ ͜ʖ♥)


#sztafeta #bieganie

d73c8d64-e7d5-418e-8211-9cd9b92153e0
mkbiega

@enron szybkiego powrotu do zdrowia!

Zaloguj się aby komentować

24 806,24 + 5,01 = 24 811,25


Wczoraj logistycznie nie było jak, ale dzisiaj już się ruszyłem. Rano lało jak diabli i sobie dałem spokój, zbierając się dopiero po 9 rano. Nie ma mowy o szaleństwach, za dwa tygodnie zawody na 10 km które muszę przeżyć bez większego wykończenia by wiedzieć, czy dam radę przeżyć Trzy Kopce.


Wpadła spokojna piąteczka - w sumie nawet dość niespokojnie jak na moją obecną formę, bo tempo 5:47/km - najlepsze od mojego powrotu do biegania.


Kolano spoko i nie bolało, za to mięśnie zdecydowanie protestowały. Dobrze xD


Miłej soboty! (♥ ͜ʖ♥)


P.S. Nienawidzę tego dodawania wpisu na hejto - zawsze zapominam o tej cholernej "społeczności", przez co muszę usunąć wpis i wrzucić jeszcze raz bo nie da się zmienić 😕

#sztafeta #bieganie

09c18c4d-8403-48a5-b26f-a9bf340993e3
pluszowy_zergling

Miło, że wracasz, zdrowia!

Zaloguj się aby komentować

22 413,93 + 2,59 = 22 416,52


Ostrzegali że przeginam - i przegłem xD

W nocy chwycił mnie taki skurcz, że wyskoczyłem z łóżka i przez kwadrans próbowałem to rozmasować... nie do końca się udało, ale jakoś tam wróciłem do łóżka. Muszę sporo się postarać, żeby przeżyć dychę za 3 tygodnie, nie mówiąc o kopcach czy półmaratonie


Dlatego dzisiaj bardzo spokojnie i ostrożnie podreptałem do piekarni i z powrotem niemalże najkrótszą trasą. No dobra, na koniec ciutkę dociągnąłem, by zaliczyć szalony wynik... 20 km w sierpniu xD


Miłego dnia!


#sztafeta #bieganie

bd28dccc-e641-4e19-8840-6874a47540b5
sireplama

@enron ha! Czyli kolega kolegi załatwił sprawę @bojowonastawionaowca reszta kasy musi wpłynąć na konto do końca tygodnia

bojowonastawionaowca

@sireplama Damn, może być płatność w piorunach? Zeus zapłać!

Zaloguj się aby komentować

22 302,10 + 6,01 = 22 308,11


No wiem, nie ma wytłumaczenia. Ale ziomki z dzielni się tak licznie poumawiały na trening, że nie mogłem odpuścić okazji i się nie dołączyć. Plus miałem do odebrania paczkę z paczkomatu 😉


Dzisiaj dzielnicowy trening podbiegów - ja oczywiście nie szalałem, zrobiłem nawet mniej niż plan minimum dla Grażynek żeby nie przegiąć. Zebrało się nas całe 22 sztuki, grupowy rekord 😎


Biegłem delikatnie - i tak już przegiąłem z dystansami dzisiaj, ale z drugiej strony za niecałe 3 tygodnie dycha do zrobienia więc nie ma co się ociągać. Ważne, że biegło się dobrze a noga OK 😁


Miłej nocy!


#sztafeta #bieganie

13699b4c-9412-4748-9727-52bd95c3b245
e5aar

@enron elegancko! ale co powiedzial ortopeda, no caly dzien czekam

enron

hmm, pisałem chyba. Delikatnie biegać, obserwować, zgłosić się na ciachanie kolana (konkretniej to łąkotki) gdy już uznam że jestem gotów 😉

bojowonastawionaowca

@enron No ja nie mogę, świeżo po kontuzji nogi masz prawie takie tempo jak ja bez żadnej kontuzji Jak żyć?

sireplama

@bojowonastawionaowca kolega zna kolegę, który za drobną opłatą załatwi @enron nową kontuzje by wyrównać Wasze szansę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

bojowonastawionaowca

@sireplama żebym się musiał zmusić do kolejnej piątki biegu dla @enron? Nie ma takiej opcji :D

Aya

@enron Jak dobrze widziesz Szefa znowu na tagu! Mocno kibicuje żeby wszystkie dolegliwości odpuściły.

Zaloguj się aby komentować

22 284,17 + 4,17 = 22 288,34


Można się zmachać przy czwóreczce żółwim tempem i się jeszcze z tego cieszyć?


JESZCZE JAK! 😎


Oprócz bułeczek wpadła dzisiaj jeszcze biedra, więc zaszalałem przebieżką wokół osiedla.


Poszło nieźle - oczywiście znowu solidnie się zmachałem, tempo tragiczne, ale kolano nadal działa! (ʘ‿ʘ)144 435,12 - 4,17 = 144 430,95


Można się zmachać przy czwóreczce żółwim tempem i się jeszcze z tego cieszyć?


JESZCZE JAK! 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ


Oprócz bułeczek wpadła dzisiaj jeszcze biedra, więc zaszalałem przebieżką wokół osiedla.


Poszło nieźle - oczywiście znowu solidnie się zmachałem, tempo tragiczne, ale kolano nadal działa! 😅


Oby tak dalej! Wasze wsparcie mnie wzmacnia!

No i trzymajcie kciuki, siedzę w poczekalni do ortopedy 😉


Miłego dnia ❤️


#sztafeta #bieganie

3fef2113-0768-443c-b7e7-a52be924a585
Lubiepatrzec

@enron Wiem, że lubisz biegać ale jak coś to chodzenie bardzo ładnie redukuje sadełko a mniej obciąża stawy. Polecanko.

Zdrówka!

enron

chodzenie wymaga czasu. Teraz na wakacjach z dzieciakami było codziennie ~10 km spacerów, 10-15 km na rowerze i pół godziny pływania, ale ilość przekąsek i pączków dała radę xD


Chodzenie (rower też) jest super, tylko wymaga sporo czasu 😢Ale najmłodszy idzie teraz do pobliskiego przedszkola, jest szansa że będę chodził spacerkiem tam i potem do pracy 😄

Opornik

@enron Fest ci żyły wydupcyło na kepie, chopie!

7112d134-a1e9-4f55-b80c-cba89717ca77
enron

@Opornik się przytyło i nie biegało to i efekty są xD

enron

No dobra, po wizycie u ortopedy mam zielone światło do ostrożnego biegania

Z równoczesnym zastrzeżeniem, że zdecydowanie kwalifikuję się do artroskopii - cóż, przynajmniej coś tam się da jakoś zrobić

Zaloguj się aby komentować

22 202,83 + 1,00 + 3,01 + 3,15 = 22 209,99


Dzień dobry, cześć i czołem! Na to wygląda, że trochę powracam - choć w skromniejszej formie


Plotki o mojej śmierci uważam za mocno przesadzone xD

I nie, nie zapomniałem o Hejto - po prostu mnie wywaliło z aplikacji mobilnej a nie chciałem walczyć z odzyskiwaniem hasła. Ale przyznaję, głupio mi że tak zamilkłem widząc jak się o mnie martwicie Obiecuję się poprawić, naprawdę ciepło na sercu się robi widząc Waszą akcję


No więc jestem po pierwszych próbach powrotu do biegania. Z początku wyglądało to na jakieś przeciążenie i typową kontuzję achillesa, ale po zdalnej konsultacji ze znajomym ortopedą udałem się stacjonarnie i ten stwierdził, że mu się zdecydowanie nie podoba moje kolano - po czym skierował mnie na MRI.


Rezonans wykonałem tuż przed wyjazdem na urlop - opis dostałem dopiero parę dni temu, ale wysłałem wynik badania od razu do znajomego i gdy już udało mu się jakimś cudem odczytać to jakimiś programami 3rd party (nie dość że dają to na płycie CD, to jest to odczytywalne programem windows only, który WYMAGA by dane były na płycie CD ) to stwierdził, że z moim bieganiem generalnie będzie kiepsko.


W czym rzecz: Daawno temu - tak na oko jakieś 25 lat minęło - na treningu karate zrobiłem sobie tak za⁎⁎⁎⁎sty kopniak z półobrotu, że czułem się za⁎⁎⁎⁎sty jak Chuck Norris. Przynajmniej przez chwilę - do momentu, gdy noga wróciła tam, gdzie jej miejsce czyli na podłogę. Najwyraźniej reszta ciała nie raczyła tej drobnej zmiany zauważyć i kontynuowała ruch, co skutkowało takim skręceniem kolana, że tylko coś chrupnęło i zobaczyłem gwiazdy (wśród nich też Chucka kiwającego głową z wyraźnym zawodem w oczach). Nie byłem w stanie prowadzić auta, na szczęście kolega mnie podwiózł - i zostałem w domu, licząc na to że rozchodzę. Akurat się tak złożyło, że akurat tego wieczora zadzwonił do mnie ten mój znajomy ortopeda (siedzi w Niemczech, ale lubi sobie pogadać ze mną i popytać mnie o sprawy związane z komputerami) i gdy usłyszał co się stało dostałem totalną zjebkę i nakaz stawienia się w szpitalu. Uff, jak dobrze że to były stare czasy z kasami chorych i izbą przyjęć w szpitalu, teraz pewnie bym czekał w poczekalni SORu kilkanaście godzin zanim bym mógł w ogóle powiedzieć co mi jest. Trochę szczęścia miałem, okazało się że tam pracował znajomy mojego ortopedy i potraktował mnie w miarę priorytetowo. Trafiłem na oddział, a koniec końców miałem robioną artroskopię (czyli grzebanie w kolanie przez małą dziurkę) podczas której usunięto część pękniętej łąkotki (takie ustrojstwo, dzięki któremu kość podudzia lepiej się ślizga na rzepce) i na tym temat się skończył.


O tym, że temat nie skończył się na dobre dowiedziałem się parę lat później, gdy zachciało mi się po latach gnicia w fotelu i hodowania bebzola zagrać ze znajomymi w siatkówkę. Było super i git, a następnego dnia nie byłem w stanie ustać na lewej nodze Powrót do Krakowa, kolejne konsultacje, rezonans i decyzja o shavingu i czyszczeniu kolana - generalnie latało trochę odłamków, pojawiły się różne narośla na chrząstkach i to doprowadziło niemalże do blokady kolana. Po tym zabiegu już było zdecydowanie lepiej, ale ja nadal niespecjalnie miałem ochotę się ruszać i obrastałem w tłuszczyk.


Cokolwiek postanowiłem zmienić dopiero jakieś 10 lat temu, gdy pewnego dnia stanąłem na wadze i zobaczyłem wynik powyżej 90 kg. Niby po mnie nie było tego widać, ale jak teraz widzę kupowane ówcześnie garnitury, to mógłbym do nich wejść razem z żoną xD


Long story short - jestem tu i teraz, przez ponad miesiąc kuśtykałem i nie biegałem, ale na wyjeździe sporo spacerowałem, pływałem i jeździłem na rowerze. I choć nie jest tak że w ogóle nic nie czuję w kolanie, to jakoś tak pewnego dnia zauważyłem, że zamiast zejść po schodach to starym zwyczajem po nich zbiegłem (tak jakoś mam, trudno mi się powstrzymać) i nic strasznego przy tym się nie działo. W paru sytuacjach musiałem się zerwać do biegu (choćby asystując najmłodszemu synowi przy jeździe na rowerku biegowym) i na koniec odważyłem się zrobić testowe myknięcie na 1 kilometr, którym jednocześnie ochrzciłem nowe buty (które w przypływie nadziei zamówiłem jeszcze przed wyjazdem żeby dotarły do mojej kwatery). Wynik pozytywny - nie bolało nic poza dawno nieużywanymi mięśniami.


A od powrotu tak delikatnie sobie testuję bieganie po bułki - póki co bardzo delikatnie i powoli, w mocno ograniczonym wymiarze. Wolę tak, niż przegiąć - zresztą widząc, jaki jestem wykończony po tym powolnym i krótkim truchcie jasne się staje dla mnie, że przede wszystkim trzeba wrócić do formy. I zrzucić conieco, bo wczorajsze wejście na wagę pokazało że rozbestwiwszy się i rozleniwiwszy przytuliłem dodatkowe 5 kilo


Teraz czeka mnie dużo pracy - słodkości z momentem powrotu do Krakowa odstawiłem, staram się ograniczać posiłki, jak najwięcej ruszać i właśnie delikatnie biegać. Może i jakiś rower dorzucę, żeby nie było tak że nie ma miejsca na dłuższe fizyczne przyjemności w weekend? Chyba też przeproszę się z piwnica i hantlami, tym bardziej że muszę swoich synów zagnać do jakichś aktywności.


Jeszcze raz Wam dziękuję za akcję, serce roście!

Trzymajcie kciuki, jutro rano idę z wynikami MRI do ortopedy po wyrok. Gość zajmuje się sportowcami, może mi pozwoli choć trochę podreptać?


Update: oops, jestem zapisany na bieg 10K 17.09, muszę się pozbierać i dać radę! A potem trzy kopce pod koniec września i obowiązkowo Cracovia Półmaraton 8. października - tego sobie nie odpuszczę, choćbym miał go pokonać szybkim spacerem!


Update nr 2: a jak już jesteśmy przy wspominkach, to śledząc swoją historię doszedłem do wniosku, że moje lewe kolano ma jeszcze bogatszą przeszłość. Jakoś w 1995 roku żeglowałem na Zawiszy Czarnym - i wtedy spotkała mnie przykra przygoda, gdzie z lenistwa nie przebrałem klapek na tenisówki będąc na pokładzie, a skutkiem tego było że znosząc ciężki sprzęt po stromych schodkach powinęła mi się noga (właśnie lewa) i coś mi wtedy chrupło w lewym kolanie. Ratowany altacetem jakoś przetrwałem i potem już było OK, ale być może to były początki moich kolanowych przygód.

Chyba że... narty jeszcze daaawno temu w szkole podstawowej, ale to już tak zamierzchłe czasy (niemal 40 lat temu) że nie wiem którą nogę mi wykręciło. Ale coś czuję że mogła to być właśnie lewa.


Dobra, koniec tego wpisu bo się epopeja robi! Howgh! I jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim!


#sztafeta #bieganie

b4b0955e-e79c-4197-ae9c-c794b8deb4b1
czomik

Witamy w domu. Zdrowia.

duk

Król sztafety powrócił jak Gandalf!

9912d5bf-759a-45c4-8f87-7dee299659c3
e5aar

@enron Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia!

Zaloguj się aby komentować

19 062,47 + 12,02 = 19 074,49


Powolutku do przodu. Kolejny dzień, kiedy nie zaspałem  i udało się w miarę wcześnie wybiec (5:10).

W nocy była totalna ulewa, ale niespecjalnie było widać jej efekty. Czuć było że jest wilgotno, ale po ostatnich upałach najwyraźniej był taki deficyt wody, że wszystko wsiąkło - nawet tam gdzie spodziewałem się ton błota, było niemalże sucho


Biegło się... no tak średnio na jeża. Gdzieś koło siódmego kilometra zaczęło mi doskwierać lewe kolano - i nie odpuściło już do końca. Kuśtykać nie kuśtykałem, ale było na tyle nieprzyjemnie że marzyłem tylko o tym by już dobiec do domu. Teraz siedzę w robocie i każde wstanie z fotela skutkuje takim bólem, że ledwo chodzę i muszę parę minut poćwiczyć by się w ogóle poruszać. Czuję, że dzisiaj czeka mnie uczciwa sesja z wałkiem i rozciąganiem.


A poza tym w sumie wszystko OK. Bułki kupione, mleko kupione, niczego nie brakuje


Miłego!


#sztafeta

37e6c0a8-258c-4e08-85ee-9310aacd3f0f
Sorokawojcie.ch

"Wiem, że to mentalnie trudne ale powinieneś dać kolanu czas na zejście zapalenia i przez tydzień nie biegać, a spacerować..." Pewnie takie były wskazówki fizjo

enron

niewykluczone, że tak będzie 😢Na razie wezwałem awaryjnie fizjo i ma wpaść jutro rano

enron

aha, i wskazówki fizjo były "dalej biegać" 😉Zobaczymy co powie rano, jak ledwo kuśtykam po domu 😢

Zaloguj się aby komentować

18 996,38 + 5,09 + 11,46 = 19 012,93


 poniedziałek pani fizjo przyszła mnie nareperować. Co się nasłuchałem o betonowych łydkach, jakich ciekawych nowych doznań poznałem w miejscach gdzie myślałem że nic mi nie dolega, to moje. Dość, że w miarę nareperowała i pokazała jak się rozciągać - oczywiście dostałem po uszach że nie robię tego wystarczająco dużo/często/intensywnie


Od razu było lepiej. Nadal kolano daje popalić gdy chwilę posiedzę, ale już nie ma takiego dramatu - a przy bieganiu jest w miarę spoko, o ile tylko nie biegnę stromo z górki. Ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć i będzie dobrze. Na razie żadnych startów w planach (chyba że będę głupi i się zdecyduję na wariactwo) więc pośpiechu nie ma. W sumie ważniejsze żebym był w formie na koncercie Rammstein


Wczoraj mocno zaspane, bo trzeba było kupić bilety na pociąg sypialny - a każdy kto to robił dobrze wie, że trzeba się zaczaić równo 30 minut po północy na 30 dni przed datą odjazdu Z jednej strony głupie że jest blokada sprzedaży (ba, nawet ceny sobie człowiek nie sprawdzi) między 23:45 a 0:30, z drugiej strony bilety dorwą tylko najbardziej wytrwali i uparci xD Nic to - w każdym razie załatwiłem co należy, trochę jeszcze rzeczy przy okazji załatwiłem... no i nic nie wyszło z pobudki przed 5 rano. Ledwo po bułki skoczyłem - zaledwie piątkę, w tempie 5:20/km.


Dzisiaj niby też była rwana noc, ale jakoś się sam obudziłem przed 4:30. Trochę może i zamarudziłem, ale kwadrans po piątej wybiegłem. Biegło się już zdecydowanie lepiej, noga praktycznie nie przeszkadzała. Śmignąłem (no dobra, potruchtałem) po okolicy, a na koniec doleciałem po bułki i po 11 km z okładem skończyłem pod domem. Tym razem wyszło 5:19 - pewnie ten rząd wielkości póki co będzie u mnie dominował


Zapuściłem się trochę i muszę podkręcić kilometraż, bo słabo jak na 1/3 miesiąca. Ale będzie dobrze, weekend się zbliża


Miłej środuni!


#sztafeta

a11db492-cabb-4859-9a8f-2a9dd8d6a69e
Aya

@enron Jak ja zazdroszczę tych wschodów słońca, coś pięknego.

enron

@Aya czegóż zazdrościć? Wstajesz i masz Totalnie za darmo!

Aya

@enron na 'wstajesz' się u mnie zaczynają schody plus na moim rewirze żeby dostrzec wschodzące/zachodzące słońce to trzeba się nagimnastykować wszędzie bloki i inne przeszkadzacze

Mr.Mars

@enron Nastepnym

razem pani fizjo przyjdzie z pasem.


Uważaj!

enron

> @enron Nastepnym razem pani fizjo przyjdzie z pasem.


@Mr.Mars ona nie potrzebuje pasa, żebym kwiczał xD

e5aar

@enron Powodzenia!

Zaloguj się aby komentować