Zdjęcie w tle

damw

GURU
  • 1461wpisy
  • 5185komentarzy

Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w 56. Bazie Lotniczej w Innowrocławiu podpisał trzy umowy, które rozpoczynają procedurę leasingu ośmiu śmigłowców uderzeniowych AH-64D Apache do Polski. Ich dostawa ma mieć miejsce najwcześniej w czerwcu. Leasing AH-64D to rozwiązanie pomostowe, mające zapewnić szkolenie polskich pilotów i mechaników, przed rozpoczęciem dostaw nowocześniejszych śmigłowców w wersji AH-64E.


Trzy umowy podpisane przez ministra obrony narodowej obok leasingu śmigłowców dotyczą zabezpieczenia eksploatacji oraz szkolenia personelu Sił Zbrojnych RP.


Śmigłowce mają zostać dostarczone do pododdziałów 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, która jest jedynym związkiem taktycznym w Wojsku Polskim, wykorzystującym śmigłowce uderzeniowe.


Osiem śmigłowców AH-64D ma zapewnić ciągłość szkolenia i przygotowywania żołnierzy z 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych do przyjęcia aż 96 śmigłowców w nowszej wersji AH-64E. Polska będzie posiadała drugą co do wielkości ich flotę na świecie.


Wartość trzech umów na leasing ośmiu śmigłowców AH-64D Apache od Stanów Zjednoczonych do Polski to 300 mln dolarów (1,2 mld zł). Jak zdradził Władysław Kosiniak-Kamysz, wszystkie śmigłowce mają zostać przebazowane do Polski do końca roku. Jak stwierdził, realizacja dostawy śmigłowców AH-64D ma mieć miejsce najwcześniej w czerwcu, najpóźniej we wrześniu. Podczas konferencji prasowej minister Kamysz przypomniał, że obecnie w Stanach Zjednoczonych są prowadzone szkolenia pierwszych polskich pilotów i mechaników na śmigłowce Apache.


Leasingowe AH-64D Apache będą w Polsce do momentu wdrożenia do służby nowych AH-64E, których dostawa ma rozpocząć się w 2028 roku i zakończyć cztery lata później. Obecnie Wojsko Polskie posiada ogromną lukę w śmigłowcach uderzeniowych. Na stanie posiadamy poradzieckie Mi-24D/W, których zasoby i tak zostały uszczuplone po przekazaniu około 11 sztuk Ukrainie. Stąd 1. Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych potrzebuje pomostowego rozwiązania jak leasing AH-64D, aby w ogóle utrzymać sprawność działania


Jeśli chodzi zaś o umowę na 96 AH-64E:

Koszt umowy na AH-64E wyniósł aż 10 mld dolarów brutto (przy tamtejszym kursie dolara ok. 48,2 mld PLN brutto), zawierając także uzbrojenie, pakiet logistyczny i szkoleniowy. Był to jeden z największych zakupów Wojska Polskiego w historii. Przy tym zakupie pozyskano także umowy offsetowe, mające zapewnić transfer technologii. Pierwszą podpisano we wrześniu 2023 roku z Lockheed Martin i obejmowała pozyskanie kompetencji serwisu radarów AN/APG-78 Longbow oraz modułów obserwacyjno-celowniczych M-TADS/PNVS. Jej wartość wyniosła 300 mln złotych. Drugą i trzecią podpisano 5 sierpnia 2024 i obejmowały kolejno pozyskania możliwości i kompetencji serwisu i przeglądu niektórych części do śmigłowców m.in. kadłuby w Polsce i kooperacji w zakresie obsługi technicznej silników serii T700/G7. Kosztowały kolejno 400 i 530 mln złotych.


Czym się różnią wersje D od E?

Z zewnątrz pomiędzy śmigłowcami Apache E i D na pierwszy rzut oka widać różnicy, to systemowo są to znacznie inne maszyny pod względem osiągów i awioniki.

Po pierwsze AH-64E może współpracować z bezzałogowcami, zbierając dodatkowe informacje z pola walki. Dodatkowo względem AH-64D posiada mocniejsze silniki T-700-701D, pozwalające m.in. latać szybciej o 32 km\h. AH-64E posiada także zwiększone możliwości komunikacyjne, które obejmują ulepszenia łączności satelitarną

Należy też pamiętać, że sam AH-64E przechodzi liczne modyfikacje. Polska zakupiła najnowocześniejsze śmigłowce w rozwijanej Version 6.5, które posiadają nowe oprogramowanie oparte o standard awioniki ARINC 661, pozwalające na integrację AH-64E z nowymi zdolnościami w następnych latach.


Więcej można poczytać tutaj:

https://geekweek.interia.pl/militaria/news-wiemy-kiedy-smiglowce-apache-przyleca-do-polski-jest-umowa,nId,21064800


#wiadomoscipolska #wojsko #helikoptery #usa

463b8458-8645-4fc8-b954-b12846b0af15

Nie wydaje mie sie żeby było bardzo dużo alternatyw.


Powinniśmy brać to co jest dostępne na rynku od ręki, a za 10 lat będziemy się zastanawiali.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Orlen zamyka ostatni kwartał 2024 na dużym plusie:


Grupa Orlen w ciągu trzech ostatnich miesięcy 2024 r. wypracowała 4 mld 664 mln zł zysku netto. W analogicznym okresie sprzed roku zyski nie przekroczyły 1 mld zł. 


Zysk operacyjny wyniósł 7 770 mln zł wobec 3 012 mln zł zysku rok wcześniej.

Zysk EBITDA sięgnął 11 483 mln zł wobec 6 607 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk EBITDA LIFO wyniósł 11 527 mln zł wobec 7 234 mln zł rok wcześniej.


Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 77 169 mln zł w IV kw. 2024 r. wobec 98 453 mln zł rok wcześniej.

"To był bardzo dobry kwartał dla Orlenu. Osiągnęliśmy świetne wyniki operacyjne. Zakończyliśmy prace nad strategią, która została doskonale przyjęta przez rynek i przyczyniła się do dwucyfrowego wzrostu kursu spółki. Wygenerowaliśmy dużą ilość gotówki, więc możemy zaoferować akcjonariuszom rekordowo wysoką dywidendę. W minionym roku co dziesiąta złotówka odprowadzana do budżetu państwa pochodziła z Orlenu" — skomentował prezes Ireneusz Fąfara, cytowany w komunikacie.


Jak to wyglądało z podziałem na segmenty?

W IV kwartale 2024 r. segment Rafineria wypracował zysk EBITDA LIFO na poziomie 1,5 mld zł, wyższym o blisko 2 mld zł (r/r). Koncern osiągnął ten wynik w otoczeniu normalizujących się marż rafineryjnych, utrzymując wysoki stopień wykorzystania mocy rafineryjnych, sięgający 89 proc. Rafinerie Grupy w Polsce, Czechach i na Litwie przerobiły w tym czasie 9,6 mt ropy. W Polsce i Czechach osiągnięto wyższy uzysk paliw (r/r), przy nieznacznym spadku na Litwie, spowodowanym m.in. pracami konserwacyjnymi, wskazano w komunikacie.


"Segment Petrochemia, pomimo wzrostu sprzedaży o 19 proc., pozostaje pod presją ze względu na niekorzystne czynniki rynkowe i makroekonomiczne. EBITDA LIFO segmentu wyniosła w czwartym kwartale ub.r. (-) 748 mln zł" — czytamy w materiale.


"Segment Energetyka zanotował wynik EBITDA LIFO na poziomie blisko 2,3 mld zł, co potwierdza zasadność strategicznego rozwoju Grupy w tym kierunku.


EBITDA LIFO segmentu Detal wyniosła 660 mln zł.


Największy udział w wyniku miał segment Wydobycie, który wypracował EBITDA na poziomie 5 mld zł. Wpływ na to miał wzrost cen gazu o 9 proc., a także wzrost skali działalności w Norwegii i brak odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny


Zysk EBITDA na poziomie 4,4 mld zł zanotował w IV kwartale ub.r. segment Gaz


Warto tutaj podkreślić, że

Łączna moc zainstalowana w Grupie Orlen wyniosła 6,1 GWe. W tym czasie wyprodukowano 4,9 TWh energii elektrycznej. Obecnie już ponad 70 proc. energii elektrycznej w Grupie ORLEN wytwarzane jest z odnawialnych źródeł oraz w jednostkach zasilanych gazem"

Czyli sporo tam OZE.


Sieć Orlen powiększyła się w ciągu roku o 347 stacji paliw, których łącznie koncern ma 3 517 w siedmiu krajach Europy. Jednocześnie konsekwentnie inwestuje w stacje alternatywnego tankowania, których liczba zwiększyła się o 135 (r/r) do 869. Rośnie także liczba punktów sprzedaży pozapaliwowej. Obecnie jest ich już ponad 2,7 tys., podano też w materiale.


Wyniki niby fajne, ale to przecież naszym kosztem - to my płacimy więcej za paliwo, energię, gaz itd, przedsiębiorcy też za to płacą i muszą podnosić ceny za inne produkty (transport i produkcja przecież kosztuje). No mieszane uczucia ma człowiek.


https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/orlen-ujawnil-wyniki-finansowe-zysk-wzrosl-kilkukrotnie/156s4s4


#wiadomoscipolska #ekonomia #orlen #gielda

e99368c8-0ffa-413c-a3f8-7c6ec52d7411

Zaloguj się aby komentować

Tłusty czwartek może i jest słodki, ale w tym roku będzie też gorzki. Zwłaszcza gdy spojrzymy na ceny pączków.


Jak czytamy w analizie ekspertów z aplikacji PanParagon, w styczniu i lutym 2025 r. za jedną sztukę pączka w cukierniach płaciliśmy ok. 4 zł 60 gr, podczas gdy w tym samym okresie 2023 r. było to ok. 3 zł 50 gr. To wzrost o ok. 30 proc.

Jeszcze większą dynamikę w zmianie cen widać w dyskontach. Tutaj mediana cen za jednego pączka wzrosła z 2 zł 18 gr w 2023 r. do 3 zł 9 gr w 2025 r., co oznacza wzrost o ok. 40 proc.


Ale widać też wyraźny skok w porównaniu z zeszłym rokiem. – Wyższe ceny pączków mogą wynikać z inflacji, która w ostatnich latach przełożyła się na wzrost kosztów niektórych surowców, energii oraz wynagrodzeń pracowników. Dodatkowo w cukierniach i dyskontach coraz częściej pojawiają się słodkości klasy premium. W tym roku dużą popularnością cieszą się pączki w stylu dubajskim czy z nadzieniem pistacjowym, których cennik jest znacząco wyższy od tradycyjnych wypieków. To z kolei może wpływać na medianę cen tych tłustoczwartkowych słodkości – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.


30-40% wzrost cen to sporo Ale jak patrzę na średnie ceny, to i tak tanio jak patrzę na cukiernie znajdujące się w okolicy gdzie mieszkam (tutaj pączki nawet po 8-10 zł xD)


Wychodzi też na to, że lubimy świętować "tłusty czwartek":

Jak wynika z badania, w tłusty czwartek 2024 r. pączki lub faworki znalazły się na ok. 30 proc. paragonów spożywczych. To oznacza, że co trzeci dowód zakupu zawierał przynajmniej jedną z tych słodkości na swojej liście. Dla porównania — w zwykły dzień tego samego roku pączki i faworki były obecne na zaledwie 3,7 proc. paragonów.

w ten dzień widać spory wzrost ilości paragonów z przynajmniej 1 produktem pączek lub faworki.


https://businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/tlusty-czwartek-2025-tak-podrozaly-paczki/y6lrhqs


#polska #slodycze #inflacja #wiadomoscipolska

10e8925f-2452-40c3-b497-462bca9b7427

Zaloguj się aby komentować

Fajny artykuł dotyczący #gornictwo w #polska : https://wysokienapiecie.pl/97538-gornictwo-wegla-kamiennego-w-polsce/


Opisuje on jak historycznie wyglądało wydobycie węgla, jak wygląda teraz i jakie są przewidywania, że będzie wyglądać w przyszłości.


Dziś koszt płacy polskiego górnika (ze wszystkimi dodatkami, nagrodami, składkami i podatkiem dochodowym) przekracza 11 tys. zł miesięcznie (z czego na rękę dostaje ok. 6 tys. zł). Amerykański górnik zarabia realnie praktycznie tyle co pół wieku temu (25 tys. zł). Jednym z powodów jest to, że wydajność amerykańskiego górnictwa spada od 20 lat i dziś jest już zaledwie 10-krotnie wyższa niż w Polsce i porównywalna z nowym rosnącym konkurentem – Indonezją.


Gdy przeliczymy koszty płac i wydajność na płacowe koszty wydobycia węgla, to w Indonezji wyniosą one dziś zaledwie 4 dolary, w RPA będzie to 6 dol, w USA już 10 dol., a w Polsce aż 50 dolarów.


Czemu w ogóle o tym wydobyciu się mówi? Ponieważ umowa społeczna z poprzednim rządem zakłada pewne wydobycie które oderwane jest od faktycznego zapotrzebowania przez energetykę. Już dzisiaj wydobywa się więcej niż potrzebujemy (i składuje pod chmurką) bo sprzedać tego nie ma gdzie, bo koszty wydobycia wysokie (więc i koszt produktu wysoki), a w kolejnych latach będzie jeszcze gorzej, bo coraz większy udział OZE (wiatraki, fotowoltaika itp) będzie wymagał coraz mniej węgla spalonego w elektrowniach. Czyli będziemy jako podatnicy jeszcze więcej dorzucać hajsu do tego kosztownego "hobby".


https://www.parkiet.com/surowce/art39687381-gornictwo-znow-ma-problemy


Dlatego też trendy, które miały miejsce w energetyce w 2023 r., wpływały niekorzystnie na popyt na „czarne złoto”: spadek zużycia energii, negatywny bilans wymiany z zagranicą, wzrost znaczenia innych źródeł (OZE, gaz) – w sumie wolumen generacji węglowej w ub.r. spadł o ponad 20 TWh. Prawie 10 TWh dotyczyło produkcji bloków opartych na węglu kamiennym, co oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel ze strony energetyki o ok. 5 mln ton. To bardzo znacząca wielkość, gdyż łączne zużycie tego paliwa przez firmy energetyczne to ok. 30 mln ton rocznie. Dodatkowo w 2023 r. firmy te weszły z wysokimi zapasami węgla, często zakupionymi z importu po wysokich cenach podczas kryzysu paliwowego w 2022 r.


Warto spojrzeć na liczbę 30 mln ton jako zużycie przez firmy energetyczne, ponieważ w zeszłym roku górnictwo wydobyło chyba 33 mln ton. Co zrobić z nadmiarem? Spalić nie ma gdzie (bo sieć energetyczna musi się bilansować - nie można przecież wyprodukowanej energii przechować na "później" w kablach), sprzedać nie ma komu (bo Australia, Indonezja i te sprawy) a za wydobycie trzeba zapłacić.


A tutaj przewidywania ze stycznia zeszłego roku, że będziemy dopłacać po 10 mld PLN rocznie do górnictwa. No nie pomylili się (wynik za zeszły rok to 11 MLD PLN straty w spółkach węglowych, a nie wliczono w to emerytur górniczych)


https://wysokienapiecie.pl/96389-gornicy-wykopali-czarna-dziure-bedziemy-doplacac-10-mld-zl/


Powodów jest kilka, a zacząć można od:

Pierwszy to przyzwolenie na dramatycznie rosnące koszty. W ciągu ostatnich dwóch lat wydobycie w całym polskim górnictwie spadło o 6 mln ton rocznie (w tym o 1,5 mln ton w PGG), chociaż nie wynikało to z żadnej decyzji Brukseli. W tym samym czasie koszt płac, dodatków, pensji i nagród tylko w największej Polskiej Grupie Górniczej wzrósł o 2,8 mld zł. Średnie wynagrodzenie ze wszystkimi dodatkami i premiami w PGG (liczony jako koszt pracodawcy) wzrósł z 10,7 tys. zł w 2022 r. do 17,1 tys. zł miesięcznie brutto. Od 2021 wzrosły także o ponad 2,2 mld zł koszty materiałów i energii, ale w takiej sytuacji tym bardziej należało trzymać płace w ryzach.


#ekonomia #wiadomoscipolska

f88f6a46-9f9d-4aa8-82e2-782a3c8841c8
b085dc2e-1d28-4430-8aa3-51117c9f8ab3
edda24fe-eefe-461c-bde3-f48a33f82b22

Mnie zawsze śmieszy argument ile to nie mamy pod ziemią miliardów ton węgla wartych miliardy, zupełnie jak argument ile złota pływa w oceanach albo jest diamentów na asteroidach - no niby jest, ale weź to stamtąd wydobądź najpierw XD

Uprzywilejowane grupy społeczne to jedna z największych patologii naszego kraju. Jedna noga cały czas stoi w komunie.

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu pisałem o rozpoczęciu inwestycji Baltica 2. Gdyby ktoś się zastanawiał jak wygląda kwestia łańcuchu dostaw to w poniższym artykule możemy znaleźć więcej informacji:

https://wysokienapiecie.pl/107295-ile-jest-polskich-ogniw-w-lancuchu-dostaw-dla-morskich-wiatrakow/


Zgodnie z porozumieniem sektorowym, które obowiązuje od września 2021 r., local content oznacza „udział przedsiębiorców z siedzibą w Polsce lub przedsiębiorców zagranicznych posiadających na terytorium RP oddział lub przedstawicielstwo i prowadzących działalność produkcyjną lub usługową na terenie RP, tworzących łańcuch dostaw w realizacji zamówień na potrzeby budowy i eksploatacji MFW w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej”.

W dokumencie założono, że dla projektów w pierwszej fazie wsparcia, która obejmuje 5,9 GW, local content wyniesie co najmniej 20-30 proc. łącznej wartości w fazie przedrealizacyjnej, instalacyjnej i eksploatacyjnej, czyli po prostu w całym cyklu „życia farmy wiatrowej”. Drugi etap rozwoju rynku, dla farm realizowanych do 2030 r. w ramach aukcyjnej fazy systemu wsparcia, przewiduje już pułap 45 proc., a dla przedsięwzięć po 2030 r. – 50 proc.


Najbardziej zaawansowanym przedsięwzięciem jest Baltic Power (1,2 GW), realizowany przez Orlen we współpracy z kanadyjskim Northland Power. W styczniu ma ruszyć instalacja pierwszych wiatraków, a oddanie farmy do użytku jest planowane w 2026 r.

– Na bazie posiadanej obecnie już wiedzy szacujemy, że w całym cyklu życia farmy (tj. od fazy dewelopmentu, przez budowę, użytkowanie i utrzymanie, aż po tzw. decomissioning) uzyskamy 21 proc. udziału local content z potencjałem jego wzrostu – informuje nas biuro prasowe Orlenu.

– Spodziewamy się przy tym, że będzie to najwyższy wskaźnik wśród projektów realizowanych w ramach pierwszej fazy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Największy udział polskich przedsiębiorstw w łańcuchu wartości Baltic Power szacujemy w fazie użytkowania i utrzymania (O&M), m.in. w związku z działalnością bazy serwisowej w Łebie przez około 30 lat – dodaje.

Dla Baltica 2:

– W przypadku projektu Baltica 2 szacowany poziom local content osiągnięty na obecnym etapie przez inwestorów mieści się w przedziale 20-30 proc., co znalazło odzwierciedlenie w odpowiednich sprawozdaniach – zapewnia biuro prasowe PGE.

Jeśli chodzi o projekty Bałtyk II/Bałtyk III (1,4 GW), za którymi stoi joint-venture Polenergii i norweskiego Equinora, to FID jest spodziewana w pierwszym kwartale 2025 r. Ci inwestorzy w planie łańcuch dostaw jako jedyni wcześniej otwarcie też wskazali, że zakładają local content w przedziale od 23 proc. (scenariusz podstawowy) do 38 proc. (scenariusz optymistyczny).


#energetyka #wiatraki #offshore #oze

24aaa275-168f-4d31-bd62-3dd2d3f02da9
75a562d8-2b9d-450e-8e54-2b1f8d9b032d

Zaloguj się aby komentować

Kolejne informacje o #polska #elektrowniaatomowa


Rozpoczęcie prac przygotowawczych, kontynuacja badań geologicznych, negocjacje kluczowych umów i dalsze zabezpieczanie finansowania - to tylko niektóre z działań planowanych przez Polskie Elektrownie Jądrowe na najbliższe miesiące. Właściwa budowa, a więc wylanie pierwszego betonu pod elektrownię, ma się rozpocząć w 2028 r.


Polskie Elektrownie Jądrowe, czyli spółka odpowiedzialna za budowę elektrowni lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, podsumowała ub. r. i przedstawiła zadania na rok bieżący. W grudniu 2024 r. wszczęte zostało przez Komisję Europejską postępowanie poszerzone w sprawie akceptacji pomocy publicznej dla projektu.


Rozpoczęto m.in. pogłębione badania geologiczne, na potrzeby których wcześniej przygotowano teren o powierzchni ok. 40 ha. Ich wyniki są kluczowe dla trwającego procesu projektowania elektrowni, bowiem umożliwią dobranie odpowiednich rozwiązań technologicznych i inżynieryjnych, aby obiekt mógł bezpiecznie stanąć i funkcjonować. Pierwsze analizy pobranych próbek potwierdzają już, że warunki gruntowe w miejscu przyszłej elektrowni nie stanowią przeszkody dla jej bezpiecznej eksploatacji. Jednocześnie trwa proces projektowania elektrowni jądrowej - poinformował Leszek Juchniewicz, prezes zarządu PEJ.


Rozpoczęto m.in. pogłębione badania geologiczne, na potrzeby których wcześniej przygotowano teren o powierzchni ok. 40 ha. Ich wyniki są kluczowe dla trwającego procesu projektowania elektrowni, bowiem umożliwią dobranie odpowiednich rozwiązań technologicznych i inżynieryjnych, aby obiekt mógł bezpiecznie stanąć i funkcjonować. Pierwsze analizy pobranych próbek potwierdzają już, że warunki gruntowe w miejscu przyszłej elektrowni nie stanowią przeszkody dla jej bezpiecznej eksploatacji. Jednocześnie trwa proces projektowania elektrowni jądrowej - poinformował Leszek Juchniewicz, prezes zarządu PEJ.



Więcej informacji co już zrobiono i co dalej jest planowane można znaleźć tutaj:

https://www.trojmiasto.pl/biznes/Elektrownia-jadrowa-Wylanie-pierwszego-betonu-w-2028-roku-n199593.html


#wiadomoscipolska #energetyka

7b4e5034-1718-461a-b402-d59f42eccc07

Zaloguj się aby komentować

Pojawiają się przecieki dotyczące cen nowej generacji #gpu od #amd


Pod koniec zeszłego tygodnia AMD przypomniało entuzjastom sprzętu komputerowego o nadchodzącym wydarzeniu poświęconym ich nadchodzącym kartom graficznym – specjalnym RDNA 4 Friday, zaplanowanym na 28 lutego. To właśnie wtedy firma oficjalnie ujawni specyfikację techniczną, wydajność oraz ceny nowych grafik z serii Radeon RX 9070.


Ostatnie przecieki sugerowały wysokie ceny nowych kart, z niektórymi spekulacjami wskazującymi na przedział 739 dolarów i więcej. Jednak według doniesień VideoCardz, które uzyskało dostęp do slajdów z prezentacji AMD, cena serii RX 9070 ma wynosić mniej niż 700 dolarów. Tu mówimy się nawet o starej zasadzie stosowanej przez czerwoną ekipę, czyli cenie takiej jak za konkurencyjnego GeFroce'a minus 50 USD (przypominamy, że GeForce RTX 5070 Ti kosztuje 749 USD, więc Radeon RX 9070 XT może zostać wyceniony na 699 USD). 

Czemu taka cena?

AMD podobno argumentuje tę decyzję danymi rynkowymi – aż 85% graczy kupuje karty poniżej tej kwoty, co ma uczynić nowe Radeony bardziej atrakcyjnymi dla szerokiego grona odbiorców.


https://ithardware.pl/aktualnosci/radeon_tanszy_amd_cena-39318.html


#technologia #kartygraficzne

7a24ef91-3058-4fd7-97eb-a51152cbe8fc

Więcej przecieków o XTX z 32GB ramu się pojawia w azjatyckim necie też, ja pewnie lapka wymienię na HP ZBook G1a a na black frajera dokupie mu tego XTX. Szkoda że jeszcze nie ma nic z USB4v2

Zaloguj się aby komentować

No to już wiadomo co było przyczyną katastrofy, która rozwaliła szczątki Falcon 9 gdzieś po #polska i pod #poznan


Nad Polską w zeszłym tygodniu doszło do katastrofy, która była spowodowana drugim stopniem rakiety Falcon 9. Wpadł on w atmosferę ziemską nad naszym krajem po niekontrolowanej deorbitacji. Konstrukcja nie uległa całkowitemu spaleniu i jej szczątki spadły pod Poznaniem

Oświadczenie #spacex :

Podczas tej misji Starlink doszło do niewielkiego wycieku ciekłego tlenu, co ostatecznie spowodowało wyższe niż oczekiwano wskaźniki zużycia kadłuba pojazdu. W rezultacie, po przeprowadzeniu bezpiecznych koncepcji operacji, nie zdecydowano się na deorbitację, a pojazd został pomyślnie pasywowany na orbicie w celu usunięcia źródeł zmagazynowanej energii 


SpaceX ściśle współpracuje z rządem Polski w zakresie działań związanych z odzyskiwaniem i oczyszczaniem. W szczątkach nie ma żadnych toksycznych materiałów. Jeśli uważasz, że zidentyfikowałeś kawałek szczątków, nie próbuj bezpośrednio ich dotykać ani odzyskiwać. Zamiast tego skontaktuj się z lokalnymi władzami lub z infolinią SpaceX Debris Hotline


https://geekweek.interia.pl/technologia/news-spacex-ujawnia-przyczyne-katastrofy-falcona-9-nad-polska,nId,21064730


#wiadomoscipolska #startyrakiet #falcon9

1c713351-383d-4295-96a2-f3a524386ad8

Zaloguj się aby komentować

Mark Darrah, były producent wykonawczy BioWare, w swoim najnowszym nagraniu wideo ostro skrytykował graczy, którzy świętują zwolnienia w branży gier. Podkreślił, że zakup gry nie upoważnia nikogo do bycia okrutnym wobec jej twórców.


W swojej wypowiedzi Darrah szczególnie skrytykował graczy, którzy publicznie cieszą się ze zwolnień w branży gier wideo. "Nie powinieneś być okrutny. To tylko gra wideo. Nie ma potrzeby krzywdzenia innych ludzi z powodu gry, której nie lubisz" — podkreślił. Dodał również, że atakowanie deweloperów na ich prywatnych profilach w mediach społecznościowych oraz triumfowanie z powodu zamknięcia studia czy zwolnień pracowników to zachowania, które nie powinny mieć miejsca.


Ojejku, płaku, płaku, jacy my biedni jesteśmy. Wypuszczamy jedno gówno po drugim (ME Andromeda, DA Veilguard), nie słuchamy graczy czego chcą a potem to wasza wina, że nasza gra się nie sprzedaje...


https://ithardware.pl/aktualnosci/gracze_bioware_granice_okrucienstwo-39133.html


#gry #bioware

12fb3bbb-4d9b-4783-8864-52fbcec57288

No nie no ja rozumiem że chodzi o tych kretynów którzy piszą ciągle na ich profilach spolecznosciowych.


Przecież wiadomo że pewni ludzie po porstu wykonywali rozkazy i robili co im kazano więc jest to nie tylko niemoralne ale i glupie

@damw a co ma jakiś dev czy artysta do tego jak wygląda ostatecznie gra? Pracownicy są tylko przedłużeniem ręki tego na górze.


Jak szef każe dać coś do gry to ani dev, ani artysta, ani game designer nie mają na to zazwyczaj wpływu bo szefa nie przegadasz i tak się żyje na tej wsi.

Ja tam świętuję zwolnienia. Zwalniani są ci, którzy nie potrafią choćby średniej gry zrobić dziś. Nikt nie trzyma ludzi za zasługi. Nikt nie myśli "o DWADZIEŚCIA lat temu zrobił grę, trzymajmy go, może jeszcze kiedyś zrobi". Zamknięcie np. Tango nie było efektem nagrody za "HiFi Rush" tylko założyciel studia odszedł sam, a zabrał ze sobą zdolnych. Zostali wyrobnicy, widocznie nie mieli pomysłu. Reszta? Każde zwolnienia dotyczą studiów, które nie tylko nie zarabiają - ale kosztują w cholerę. Choćby Monolith - od 13 lat zrobili dwie, dobre gry. Z czego druga część Śródziemia na premierę była wręcz średnia. To z czego mają się oni utrzymywać? Mieć posady przez 13 lat, bo ktoś inny (kto już i tak nie pracuje w studiu) zrobił F.E.A.R?

Została tylko nazwa studia i tyle.

Zaloguj się aby komentować

Po miesiącach oczekiwań rząd przyspiesza prace nad liberalizacją ustawy wiatrakowej. Pojawił się wreszcie nowy projekt nowelizacji, który będzie przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów 27 lutego. Po pozytywnym rozpatrzeniu projektu trafi następnie na Radę Ministrów.


Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) uzupełniło projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych m.in. o kwestie dotyczące modernizacji elektrowni wiatrowych (tzw. repowering), a także wprowadzenie wymogu odległości elektrowni wiatrowych od dróg krajowych (sięgający jednej wysokości wiatraka) oraz zakazu lokalizacji elektrowni wiatrowych w przestrzeniach powietrznych (na stałych trasach lotnictwa wojskowego i w strefach kontrolowanej lotniska wojskowego). Resort szacuje, że w latach 2025-2028 modernizacji mogą zostać poddane turbiny wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej 1,1 GW. Obecnie moc wiatraków na lądzie wynosiła na początku 2025 r. ponad 10,8 GW.



Mniejsza odległość tylko z planem zagospodarowania przestrzennego

Poprawki do projektu ustawy odblokowują kilkumiesięczny impas, jaki trwał między ministerstwem klimatu, a innymi resortami, które miały wiele uwag do zapisów projektu. Liberalizacja ustawy wiatrakowej ma pozwolić przede wszystkim na zmniejszenie minimalnej odległości lokowania farm wiatrowych na lądzie od najbliższych zabudowań obecnych 700 m. do 500 m. Nie będzie to jednak zasada z automatu i będzie obradowana wyjątkami. - Ustawowa odległość minimalna turbiny wiatrowej od budynków mieszkalnych jest wartością generalną. Zawsze w konkretnych przypadkach o odległości decyduje organ sporządzający Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, po zapoznaniu się ze strategiczną oceną oddziaływania na środowisko oraz postulatami społeczności lokalnych, które będą mieszkać w pobliżu planowanej elektrowni wiatrowej.


W latach 2005-2008 w Polsce powstały lądowe elektrownie wiatrowe (LEW) o łącznej mocy zainstalowanej bliskiej 1 GW. Pierwsze z nich kończą 20 lat i mogą zostać zastąpione nowymi mocami.

-Przyjmując 20-letni cykl życia farm wiatrowych w latach 2025-2028 modernizacji mogą zostać poddane turbiny wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej 1,1 GW. Taka modernizacja oznaczać będzie często nawet dwukrotny wzrost mocy zainstalowanej przy dwukrotnym zmniejszeniu liczby turbin wiatrowych – argumentuje resort. Jednocześnie ma zwiększyć się produktywność tych urządzeń.- Współczynnik wykorzystania mocy pierwszych turbin wiatrowych budowanych w Polsce określa się na ok. 20-26 proc., gdzie dla obecnych turbin wiatrowych wynosi on ok. 35 proc. (a nawet 40 proc.), co stanowi wzrost o ponad 15 pkt proc.- czytamy dalej.



https://energia.rp.pl/oze/art41849221-wiatrowy-przelom-w-rzadzie-jest-nowy-projekt-i-mozliwosc-modernizacji-wiatrakow


#wiadomoscipolska #energetyka #wiatraki

b21d12bd-b9e1-458e-9160-37a460fd8c4e

Zaloguj się aby komentować

Górnictwo przyniosło spore straty w zeszłym roku:


Sektor górnictwa węgla kamiennego zanotował w 2024 r. 11,06 mld zł straty netto, wobec 4,8 mld zł zysku netto rok wcześniej — wynika z danych opublikowanych we wtorek przez katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu. Przychody ze sprzedaży węgla były o jedną trzecią niższe niż rok wcześniej.


Zgodnie z danymi ARP przychody ze sprzedaży węgla wyniosły 25,43 mld zł wobec 37,9 mld zł w 2023 r., a przychody całego sektora wyniosły 41 mld zł wobec prawie 56 mld zł w 2023 r. Inne wskaźniki finansowe również zanotowały spadki; wzrosły natomiast koszty sektora górnictwa węgla kamiennego z 48 mld zł w 2023 roku do niemal 54 mld zł.


W badanym okresie 17 kopalń wydobyło ogółem 32,078 mln ton węgla, w tym energetycznego 23,849 mln ton, a koksowego 8,229 mln ton. Zapasy węgla na koniec września wynosiły ogółem 5,530 mln ton. Branża zatrudniała 71,3 tys. osób. Wydajność wyniosła 450 ton na pracownika za trzy kwartały (150 ton na pracownika na kwartał).


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ogromna-strata-polskiego-gornictwa-branza-traci-miliardy/dx2zv2x


#wiadomoscipolska #gornictwo #ekonomia

e81afdfb-c4b6-47ed-ae55-ea6873c56ae4

@damw nie rozumiem z czego wynika problem. Ok, dobrze im płacą ale oni tego węgla wykopują bardzo dużo a cena też wcale nie jest niska. Więc skąd te straty? I niby przynosi straty ale jednak kopalnie się utrzymuje. To o co chodzi?

Zaloguj się aby komentować

Jeśli planowaliście kupno nowych kart graficznych od #nvidia to lepiej dobrze się zastanówcie co robicie. Media zaczynają donosić o sporej ilości problemów:


Użytkownicy kart graficznych GeForce RTX 50 nadal skarżą się na problemy ze stabilnością swoich GPU, w tym na czarne ekrany i awarie systemu, a NVIDIA wciąż nie ma gotowej poprawki.


Oprócz tego:

Premiera serii GeForce RTX 50 jest jedną z najbardziej problematycznych w historii firmy. Gracze i entuzjaści PC muszą zmagać się nie tylko z niedostępnością GPU i wysokimi cenami, ale również z problemem topiących się 16-pinowych złączy zasilania. Dodatkowo pojawiły się wady sprzętowe, np. przypadki kart z mniejszą liczbą jednostek ROP, niż deklarował producent. Do tego wszystkiego wydajność grafik z rodziny Blackwell po prostu rozczarowuje, więc nie rysuje to dobrego obrazu serii RTX 50. 


Jeśli ktoś doczytał do tego miejsca to może się zacząć zastanawiać o co chodzi z mniejszą ilością ROP'ów. No to już odpowiadam:


Według licznych doniesień, niektóre modele tej serii mogą posiadać wadę produkcyjną, która prowadzi do scalania partycji ROP (Render Output Unit) w procesorze graficznym, co bezpośrednio wpływa na spadek wydajności urządzeń.


Użytkownik reddita przeprowadził testy swojego RTX 5080 w popularnym benchmarku 3DMark Time Spy. Wyniki okazały się niepokojące – karta osiągnęła wynik 28 118 punktów, podczas gdy sprawna jednostka uzyskuje aż 32 273 punktów. Różnica wynosząca 12% jest ogromna, szczególnie w kontekście urządzeń klasy premium.

https://ithardware.pl/aktualnosci/nvidia_problemy_bsod_rtx_50_poprawki-39245.html


https://ithardware.pl/aktualnosci/rtx_5080_rop_wydajnosc_wpadka_nvidia-39271.html


#gpu #kartygraficzne #technologia

0c870ffa-6edf-4358-886c-7761b72009c4

@PanNiepoprawny Karty graficzne dla konsumentów to teraz pewnie jakiś promil dochodów nvidii więc spokojnie, tak szybko się nie wyjebią.

@hellgihad A ja myślę że może jednak się wyjebią. Chińskie modele językowe pokazały że nadszedł czas optymalizacji AI, tak więc nowy hardware przez dłuższy czas nie będzie już tak pilnie potrzebny jak był przez ostatnie lata.

@damw Prawda jest generalnie oczywista, Nvidia ma totalnie w d⁎⁎ie tworzenie konsumenckich kart graficznych dla graczy czy pół profesjonalistów i całą uwagę skupia na akceleratorach AI. Dosłownie nie opłaca im się marnować zasobów ludzkich jak i wolnych przydziałów za zamówienia wafli krzemowych na gałąź biznesu która daje im tak małe przychody w porównaniu do AI. I tak będzie dopóki cała ta bańka nie walnie w końcu.

Ja tutaj tylko zostawię te 3 obrazki:

1c1a54b1-1eca-43ad-8de2-1ad3acc24b08
8249093f-fe79-4705-a48a-585248971de4
6aebb409-4877-47ee-beff-e4e3023b1d21

Zaloguj się aby komentować

Dzień 654/654


Endurance – barkentyna uczestnicząca w brytyjskiej Imperialnej Wyprawie Transantarktycznej (1914–1917) pod przewodnictwem Ernesta Shackletona, podczas której statek zatonął.


Statek zwodowany został 17 grudnia 1912 roku w norweskiej stoczni Framnæs w Sandefjord. Pierwotnie nazwany „Polaris”, przystosowany był do żeglugi na obszarach arktycznych, zaprojektowany przy udziale belgijskiego polarnika Adriena de Gerlache. Statek miał być wykorzystywany do odbywania rejsów wycieczkowych m.in. na Grenlandię i Spitsbergen.


25 marca 1914 roku jednostkę zakupił brytyjski podróźnik Ernest Shackleton, który nadał jej nazwę „Endurance”. Statek miał wziąć udział w organizowanej przez Shackletona ekspedycji, której celem było przemierzenie drogą lądową Antarktydy. „Endurance” miał dostarczyć uczestników wyprawy na wybrzeże Morza Weddella, skąd psimi zaprzęgami grupa miała się udać przez biegun południowy na przeciwny kraniec kontynentu, nad Morze Rossa. Stamtąd mieli oni powrócić na pokładzie żaglowca „Aurora”.


„Endurance” wyruszył w podróż 8 sierpnia 1914 roku, wkrótce po wybuchu I wojny światowej, z portu w Plymouth. Załoga liczyła 28 osób, kapitanem statku został Frank Worsley. Żaglowiec przez nieco ponad miesiąc bazował w stacji wielorybniczej Grytviken, gdzie przeprowadzono ostateczne przygotowania do wyprawy. Statek wyruszył w stronę Antarktydy 5 grudnia.


19 stycznia 1915 roku statek uwięziony został w paku lodowym na Morzu Weddella, w odległości około 100 km od planowanego miejsca lądowania. Stamtąd przez dziewięć miesięcy dryfował wraz z otaczającą go pokrywą lodową w kierunku północno-zachodnim, wzdłuż Wybrzeża Leopolda, a następnie Półwyspu Antarktycznego. Kadłub statku uległ rozbiciu pod naporem lodu. 27 października podjęto decyzję o opuszczeniu pokładu przez załogę, która założyła obóz w pobliżu cały czas unieruchomionej w lodzie jednostki. „Endurance” ostatecznie zatonął 21 listopada. Uczestnicy wyprawy kontynuowali dryf na lodzie w kierunku północnym.


Wrak statku odnaleziony został 5 marca 2022 roku. Znajduje się na głębokości 3008 m. Szalupa „James Caird” przechowywana jest na terenie londyńskiej szkoły Dulwich College.


Lego Icons 10335

Liczba elementów 3011

Zestaw z roku 2024

Cena katalogowa 1149,99 zł


Więcej info można znaleźć np tutaj lub tutaj


Wszystkie moje zestawy


#lego #legodamwa #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #statki #morze

2c16036d-30e8-4f2a-af9c-a8e36825b8e6

Zaloguj się aby komentować

Polski atom czeka teraz na decyzję KE.


Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna ocenia, że największym wyzwaniem w dialogu z Komisją Europejską o zgodzie na pomoc publiczną dla elektrowni jądrowej jest czas. W piątek KE wydała tzw. decyzję otwierającą w tej sprawie.


Tego typu postępowania trwają 18-24 miesiące od momentu wydania decyzji otwierającej, a od zgody Komisji zależą inne decyzje do podjęcia w Polsce - powiedział Wrochna w poniedziałek podczas kongresu Powerpol w Warszawie. Jak przypomniał, od pozytywnej decyzji Komisji zależy np. dokapitalizowanie spółki Polskie Elektrownie Jądrowe kwotą ok. 60 mld zł z budżetu państwa.


"Bez decyzji KE nie będziemy mogli podnieść kapitału, czyli pewne inwestycje na czas nie będą mogły być zrealizowane" 


W opublikowanej w piątek decyzji otwierającej Komisja zgłosiła szereg wątpliwości wobec polskiego wniosku o zatwierdzenie pomocy publicznej dla pierwszej elektrowni jądrowej. Polski rząd zawnioskował o zgodę na dwustronny kontrakt różnicowy (CfD), dokapitalizowanie inwestora, czyli spółki PEJ, oraz objęcie gwarancjami Skarbu Państwa całego długu.


https://filarybiznesu.pl/gospodarka/energetyka/polski-atom-czeka-teraz-na-decyzje-ke-ile-moze-potrwac/a26723


#polska #energetyka #elektrowniaatomowa #polityka

260efe98-cf2b-41fe-8b79-9745baa28804

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pogrzeb Hassana Nasrallaha sprowadził do Bejrutu dziesiątki tysięcy żałobników, który uczestniczyli w uroczystościach na stadionie Camille'a Chamouna. Przywódca zginął 27 września podczas izraelskiego ataku lotniczego na Bejrut wraz z 20 innymi przywódcami Hezbollahu.


Podczas ceremonii nad Bejrutem doszło do niskiego przelotu klucza czterech myśliwców izraelskich sił powietrznych. Dwa F-35I Adir ze 104. Szwadronu oraz dwa F-15I Ra’am z 69. Szwadronu przeleciały tuż nad głowami żałobników, co wzbudziło poruszenie i krzyki wśród tłumów na 55-tysięcznym stadionie.


Minister obrony Izraela skomentował operacje na swoich mediach społecznościowych.

- Samoloty izraelskich sił powietrznych, które obecnie krążą na niebie Bejrutu nad pogrzebem Hassana Nasrallaha, przekazują jasną wiadomość: ktokolwiek grozi zniszczeniem Izraela i atakuje Izrael – tego spotka koniec. Wy będziecie zadowoleni z pogrzebów — a my będziemy zadowoleni ze zwycięstw.


Warto zwrócić uwagę na fakt, że izraelskie F-35I znacząco różnią się od swoich amerykańskich odpowiedników, sprzedawanych także do innych krajów m.in. do Polski. Posiadają inną awionikę, a zmiany obejmują m.in. systemy komunikacyjne, systemy walki elektronicznej czy komputery pokładowe. Wszystkie modyfikacje opracowują izraelskie firmy zbrojeniowe m.in. Elbir, IAI i ELTA Systems. Sam Izrael ma także możliwość pełnego serwisowania F-35I na swoim terytorium. W ten sposób Tel Awiw osiąga większą niezależność w operowaniu tymi samolotami. Same F-35 dalej są sprzedawane Izraelowi przez firmę Lockheed Martin. Obecnie na wyposażeniu posiada 50 F-35I, a w 2024 zakupił dodatkowych 25 maszyn.


https://twitter.com/dopaminedealers/status/1893683304248856801


https://geekweek.interia.pl/militaria/news-pokaz-sily-izraela-f-35-zaklocily-pogrzeb-nasrallaha,nId,21064225


#izrael #wiadomosciswiat #hezbollah

8439bd3c-9aa8-4a49-b47f-a35f7c3bfc52

Zaloguj się aby komentować