Zdjęcie w tle

damw

GURU
  • 1461wpisy
  • 5185komentarzy

Kolejne dobre informacje dotyczące żelastwa dla naszych żołnierzy:


W najbliższych dniach ma zostać podpisana umowa wykonawcza na 116 bojowych wozów piechoty Borsuk. Zapłacimy za nie ok. 6 mld zł. To duża szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.


Umowę ramową na zakup BWP podpisano dwa lata temu, 28 lutego 2023 r. Dotyczy ona pozyskania łącznie blisko 1400 pojazdów, z czego ponad 1000 mają stanowić BWP Borsuk. Pozostałe wozy specjalistyczne to: gąsienicowe transportery rozpoznawcze Żuk, gąsienicowe wozy dowodzenia Oset, wozy ewakuacji medycznej Gotem, wozy zabezpieczenia technicznego Gekon oraz transportery rozpoznania skażeń Ares – informowali wówczas urzędnicy resortu obrony. Ma to być podstawowy pojazd bojowy piechoty, ponieważ dziś w Wojsku Polskim wciąż jeszcze korzystamy z mających po kilkadziesiąt lat BWP-1, które zostały skonstruowane jeszcze w Związku Sowieckim, a których kilkaset egzemplarzy przekazaliśmy broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainie.


116 borsuków za ok. 6 mld zł

Kluczowe jest, że borsuk to produkt w dużej mierze polski. Po zawarciu tzw. umowy ramowej, czyli ogólnych ram kontraktu, Agencja Uzbrojenia oraz konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Huty Stalowa Wola przystąpiło do negocjacji umowy wykonawczej. Te jednak były długie i żmudne, a na linii wojsko–przemysł długo nie dochodziło do porozumienia co do ostatecznej ceny. Negocjowane były m.in. poszczególne elementy, a armia weryfikowała też ceny u poddostawców PGZ i HSW, co często kończyło się ich radykalnym obniżeniem. Ostateczna cena jest znacznie niższa niż ta pierwotnie proponowana przez przemysł, choć wymagania nie zmieniły się istotnie.


Teraz wreszcie udało się opracować ostateczny kształt umowy. Kiedy uda się ją podpisać? – To kwestia ostatnich formalności, projekt umowy jest w Prokuratorii Generalnej, a gdy zostanie zatwierdzony, będziemy mogli go podpisać – mówił przed weekendem Paweł Bejda, wiceminister obrony narodowej odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia. Wiadomo, że dokument został przesłany w ubiegłym tygodniu, a Prokuratoria ma 14 dni na wydanie opinii. – Jeśli pojawią się poważne zastrzeżenia, to wrócimy do negocjacji warunków umowy. Jeśli nie, to będziemy gotowi do jej podpisania – wyjaśnia „Rzeczpospolitej” płk Grzegorz Polak, rzecznik prasowy Agencji Uzbrojenia


https://www.rp.pl/biznes/art41864251-umowa-na-borsuki-moze-byc-lada-dzien


#wojsko #wiadomoscipolska #borsuk #polska

Zwolennikom teorii pół-spiskowych polecam zastanowić się jakie są możliwości produkcyjne HSW. Oczywiście można by od razu zamówić 500-600 sztuk, zamrozić kasę i czekać na dostawy przez kilka najbliższych lat. Tylko jaki w tym sens? Kolejna sprawa w jakim tempie wojsko może przyjmować te pojazdy. Przecież trzeba je wdrożyć, przeszkolić załogi, zapewnić wsparcie techniczne itp. Jeżeli poczytacie komentarze ludzi będących blisko tego projektu to oni są dość spokojni o jego przyszłość. A co do ceny - to pierwsza partia zawsze jest droższa bo wrzuca się w nią koszty prac rozwojowych, adaptacji, usprawnień rozruszania produkcji itp. Kolejne powinny być już nieco taniej.

Dodam, że borsuk ma wieżę ZSSW-30.

Jest ona w pełni zautomatyzowana, steruje się nią z wnętrza pojazdu.

Do tego jest zintegrowana z naszymi systemami kierowania ognia, które dzielone są np. z krabami.

Zaloguj się aby komentować

Służby prasowe US Army niedawno opublikowały zdjęcia przybycia śmigłowców Apache z Alpha Company, 1-3rd Attack Battalion, 12th Combat Aviation Brigade do Joint Multinational Readiness Center (JMRC) w niemieckim Oberpfalz, niedaleko Hohenfels. Zaprezentowane fotografie są pierwszymi, które ukazują w wysokiej rozdzielczości przeciwpancerne pociski kierowane Spike Non-Line-of-Sight (NLOS) Mk 5 wdrożone do służby na śmigłowcach uderzeniowych AH-64E Version 6 Apache.


Allied Spirit to coroczne ćwiczenia organizowane przez US Army, mające na celu wzmocnienie interoperacyjności sił NATO w Europie. W przeciwieństwie do większości amerykańskich ćwiczeń kładących nacisk na własne brygadowe zespoły bojowe, Allied Spirit jest przewodzone przez jedno z państw sojuszniczych. Tegoroczna edycja odbywać się ma od 22 lutego do 24 marca. Zgodnie z komunikatem udział 1-3rd Attack Battalion w Allied Spirit 25 oznacza pierwszą od dziesięcioleci rotację organicznego śmigłowcowego batalionu uderzeniowego do amerykańskiego centrum szkolenia bojowego, jakim jest JMRC.


Podczas ćwiczeń amerykańskie i francuskie lotnictwa wojsk lądowych będą współpracować ze sobą, prowadząc misje uderzeniowe we wspólnych formacjach wspierając litewskie pododdziały naziemne. Kooperacja między United States Army Aviation (USAA), _Aviation légère de l’armée de Terre (_ALAT), a także Army Air Corps (AAC) – formacjami posiadającymi najsilniejsze lotnictwo śmigłowcowe w NATO – pozwala na wspólne umacnianie sił, prowadzenie ćwiczeń, wymianę doświadczeń i wniosków z m.in. rosyjskiej inwazji na Ukrainę.


Jeśli zaś chodzi o pociski, to:

Pociski Spike NLOS to długo wyczekiwane wzmocnienie lotnictwa uderzeniowego US Army. Pozwalają na rażenie celów z odległości nawet 32 kilometrów, co stanowi czterokrotność maksymalnego zasięgu skutecznego obecnych pocisków AGM-114 Hellfire i AGM-179 Joint Air-to-Ground Missile (JAGM). Broń ta ma być wykorzystywana w zwalczaniu elementów zintegrowanych systemów obrony powietrznej przeciwników oraz innych celów o wysokim znaczeniu. Proces pozyskiwania tego pocisku zaczął się w 2020 roku, gdy zadecydowano o wyborze Spike NLOS jako systemu uzbrojenia określanego jako I-LRPM (Interim Long Rance Precision Munition), będącego rozwiązaniem przejściowym do czasu wdrożenia właściwego LRPM. Proces integracji i certyfikacji trwał do 2024 roku. Podczas tego okresu dokonano paru testów – najpierw na śmigłowcach AH-64E wersji v4, później na docelowym AH-64E v6.


https://portalmilitarny.pl/wiadomosci/us-army-cwiczy-z-uzyciem-spike-nlos-na-najnowszych-apaczach/


https://x.com/P_Militarny/status/1896312638331605287


https://en.wikipedia.org/wiki/Spike_(missile)


#wojsko #usa #izrael

@damw ciekawostka, pociski Spike latają na kablu xd ciągną za sobą światłowód który przekazuje obraz do operatora, który dzięki temu może strzelać bez widoczności celu, lub zmienić cel już po wystrzeleniu. Wg Wiki, wersja NLOS ma 8km światłowodu, a reszta zasięgu juz bezprzewodowo.


Ciekawostka 2, Spike jest też produkowany w Polsce, w Mesko w Skarżysku Kamiennej, chociaż nie wiem które dokładnie wersje.

Zaloguj się aby komentować

Trochę dodatkowych informacji o produkcji w #polska amunicji różnych typów:


Wojna na terenie Ukrainy pokazała wydatnie, że ciężka artyleria odzyskała znaczenie na polu walki. W tle informacji są podpisane dzień później ze słowackim przemysłem zbrojeniowym kontrakty przez polską prywatną firmę ZSP Niewiadów. Ta jest już zaawansowana w stawianiu zakładu produkcyjnego i jej prezes deklaruje, że produkcję może zacząć już za dwa lata.


  • PGZ produkuje zaledwie niecałe 50 tys. pocisków wielkokalibrowych rocznie, podczas gdy potrzeby wojenne na tylko miesiąc wojny to ok. 1 mln sztuk

  • W marcu PGZ przedstawi biznesplany w ramach ustawy zwiększającej zdolności produkcyjne uchwalonej w listopadzie 2024 r.

  • Jednocześnie prywatna firma ZSP Niewiadów planuje z kolei uruchomić produkcję 120 tys. pocisków rocznie do końca 2026 r., również współpracując ze Słowacją


Słowacja ma ogromne zdolności produkcyjne amunicji — jedne z największych na świecie, nie tylko w Europie — zaznaczono w materiale. A my tych zdolności nie mamy. To znaczy grupa PGZ produkuje i owszem, ale mniej niż 50 tys. sztuk amunicji wielkokalibrowej 155 mm rocznie.


Dla zobrazowania, ile to jest, na prowadzenie wojny obronnej przez ok. 30 dni szacuje się, że potrzebne będzie ok. miliona sztuk takiej amunicji. Tak przynajmniej wynika z doświadczeń z wojny na terenie Ukrainy.


— Program produkcji amunicji 155 mm […] chcielibyśmy w najbliższych dwóch–trzech latach rozwinąć do zdolności produkcyjnych na poziomie 150 tys. szt. pocisków — powiedział prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Krzysztof Trofiniak na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej w Sejmie w styczniu.


Co więcej, jak informuje Business Insidera prezes Niedzielski, nie dość, że biznesplany na produkcję amunicji 155 mm już są dawno przez spółkę wykonane, to wkrótce wybiera się on do siedziby państwowej, słowackiej firmy zbrojeniowej Konstrukta, żeby podpisać umowę na zakup urządzeń do produkcji wielkokalibrowych pocisków.


13 marca udajemy się do słowackiego Trenczyna do siedziby firmy Konstrukta, producenta linii technologicznych do elaborowania, czyli napełniania metodą ślimakową skorup pocisków materiałem wybuchowym. Będziemy podpisywali umowę na zakup dwóch pierwszych linii o wydajności do 60 tys. sztuk amunicji 155 mm na rok każda. Linie te zostaną zamontowane w naszej hali przez Słowaków nie później niż w czwartym kwartale 2026 r. Strona słowacka wykonała stosowne studium wykonalności tego projektu we wskazanej przez nas hali i zaakceptowała lokalizacje tak pod względem technicznym, jak i bezpieczeństwa — mówi Business Insiderowi prezes Niedzielski.


Według naszego harmonogramu pierwsze sztuki zaelaborowanych korpusów amunicji 155 mm powinny zejść z linii produkcyjnych na przełomie października i listopada 2026 r. Będzie to jednoznaczne ze znacznym zwielokrotnieniem możliwości produkcyjnych polskiego przemysłu w tym zakresie — informuje.


Według niego, patrząc na liczbę firm oczekujących na przyjęcie zamówienia przez producentów i konieczną długość cyklu inwestycyjnego, kolejne po nich podobne wdrożenia w Polsce możliwe są realnie dopiero w 2029 r.


Więcej można poczytać tutaj: https://businessinsider.com.pl/biznes/produkcja-pociskow-155-mm-polska-prywatna-firma-na-drodze-do-wyprzedzenia-panstwowego/gfehln6


A znajdziemy tam też info:


  1. amunicji 60,7 mm zgodnej ze standardami NATO

  2. potencjalne kupno udziałów w ZSP Niewiadów przez Ministerstwo Aktywów Państwowych


https://twitter.com/grupaniewiadow/status/1894509718921474100


#wiadomoscipolska #wojsko

Zaloguj się aby komentować

Kolejny kraj zaczyna się obawiać o współpracę z USA po tym, jak Trump został prezydentem:


Korea Południowa stoi w obliczu rosnących obaw o sojusz z USA po sporze Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim — podaje "Korea Times". Gazeta zauważa, że kłótnia prezydentów "podkreśla tendencję przywódcy USA do porzucania sojuszników", gdy nie postrzega ich już jako służących amerykańskim interesom. "Korea Południowa może nie być wyjątkiem" — stwierdzono.


Gazeta cytuje analityków, według których kontrowersyjne spotkanie Trumpa i Zełenskiego podkreśla potrzebę opracowania przez Koreę Południową kompleksowego pakietu dyplomatycznego w celu ochrony jej interesów narodowych. "Ostrzegli, że pod rządami Trumpa Stany Zjednoczone stają się coraz bardziej nieprzewidywalnym sojusznikiem"


"Poprzez to spotkanie Trump obnażył swój zamiar nietolerowania tego, co postrzega jako darmozjadów" — nawet ze strony sojuszników, którzy polegają na wsparciu USA, sami nie wnosząc wystarczającego wkładu" — ocenia Doo Jin-ho, starszy badacz w Korea Institute for Defense Analyses (KIDA).


Doo zasugerował, że Korea Południowa powinna przyjąć bardziej pragmatyczne podejście w swojej dyplomacji z USA, strategicznie wykorzystując swoje opcje w odpowiedzi na dyplomację transakcyjną Trumpa, jednocześnie zmniejszając zależność od gwarancji obronnych ze strony USA.


Nie ma gwarancji, że Trump, postrzegając dyplomację jako transakcję, nie potraktuje Korei Południowej w ten sam sposób — powiedział Lim.


Większym wyzwaniem dla Seulu w sferze bezpieczeństwa jest jednak stanowisko Trumpa w sprawie denuklearyzacji Korei Północnej.

Korea Południowa sprzeciwia się byciu odsuniętym na bok w potencjalnych rozmowach Waszyngton-Pjongjang, ale realistycznie rzecz biorąc, nie ma powodu, aby Trump uwzględnił żądania Seulu dotyczące odgrywania kluczowej roli — powiedział Lim. — Co gorsza dla Korei Południowej, Trump może po raz kolejny zagrozić wycofaniem wojsk amerykańskich z Półwyspu Koreańskiego jako karty przetargowej, aby przypodobać się Kim Dzong Unowi — tak jak to robił w poprzednich negocjacjach.


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/sojusznik-usa-ma-obawy-ze-trump-go-porzuci-nieprzewidywalny/e8lc75x


#wiadomosciswiat #korea #koreapoludniowa #usa #azja

16163a3e-a414-4b49-94f6-cbcbc3cd047e

Trump to jest taki zwykły Janusz, tyle że z hajsem. Trochę pokombinuje tu, trochę tam, tu biznes, tam drobny przekręcik. C⁎⁎j współpraca, c⁎⁎j zaufanie, c⁎⁎j stabilność. Byznes musi siem kręcić.


To jest po prostu prostak i tyle.


A ludzie takich wybierają, bo sami są podobni, tylko za mało cwani żeby hajsy robić na innych prostakach.


Fajny świat się robi.

Zaloguj się aby komentować

Przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów projekt nowelizacji przewiduje likwidację wymogu budowy określonej liczby miejsc postojowych towarzyszących budowie budynków mieszkalnych w ramach inwestycji mieszkaniowej realizowanej na podstawie tzw. specustawy mieszkaniowej.


Przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii projekt zakłada m.in. uchylenie dwóch przepisów specustawy. Pierwszy przewiduje, że dla inwestycji mieszkaniowej minimalna liczba miejsc postojowych wynosi co najmniej 1,5-krotność liczby mieszkań przewidzianej w ramach tej inwestycji.


Drugi z przepisów, który miałby być uchylony przewiduje, że dla inwestycji mieszkaniowej zlokalizowanej w obszarze zabudowy śródmiejskiej minimalna liczba miejsc postojowych jest co najmniej równa liczbie mieszkań w tej inwestycji.

Projekt zakłada również, że rada gminy w standardach urbanistycznych może określić liczbę miejsc postojowych dla danej inwestycji mieszkaniowej. Obecnie samorząd może określić liczbę miejsc, pod warunkiem że będzie ona większa niż wynikająca z ustawy.


W uzasadnieniu do projektu ustawy o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw wskazano, że aktualne brzmienie przepisów "ogranicza możliwość modyfikacji tego wskaźnika przez gminę i uniemożliwia dostosowanie go do lokalnych uwarunkowań w danej miejscowości, uwzględniających np. lokalizację terenu inwestycji, stopień rozwoju transportu publicznego, czy sieci dróg rowerowych, tak jak jest to ustalane w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego".


https://businessinsider.com.pl/prawo/zmiany-w-liczbie-miejsc-postojowych-rzad-chce-zniesc-minimalny-wskaznik/x5yx4sc


#wiadomoscipolska #nieruchomosci #samochody



#polityka

edca57d1-2e9d-4c5c-a2b9-1f1fd16baabf

W sumie to bym rozumiał ten płacz, gdyby te miejsca parkingowe były ogólnodostępne i darmowe, a jak i tak trzeba za nie płacić 20-60k to bez różnicy. To już lepiej parkować w płatnej strefie na taryfie dla mieszkańców.

Aby rozwiązać problem deweloperzy podniosą swoje marże tak że jak kupisz mieszkanie na nowym osiedlu to ratę kredytu będziesz mieć taką że na samochód już cię nie będzie stać.

Zaloguj się aby komentować

Do sieci trafiło zaskakujące zdjęcie, przedstawiające pierwszy śmigłowiec AW149 wyprodukowany w zakładach Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL-Świdnik. Maszyna podobno już przeszła do działu testów w locie.


Fotografię jeszcze niepomalowanego śmigłowca wykonał 26 lutego spotter i fotograf Wiktor Sawicki. Maszyna znajduje się przed jednym z hangarów zakładów PZL-Świdnik. Jest to pierwszy AW149 złożony na linii montażu końcowego w Polsce.


Jak dowiedzieliśmy się od PZL-Świdnik pierwszy AW149 z polskiej linii montażowej przeszedł już na tzw. Flight Lane. Tam wykonane zostaną ostateczne testy w locie. Po tym według planów trafi do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku.


PZL-Świdnik oficjalnie ogłosił otwarcie linii montażu końcowego śmigłowców wielozadaniowych AW149 w czerwcu 2024 r., a w obecnym etapie pierwszy śmigłowiec produkowany w Polsce, w Świdniku jest już w dziale prób w locie (Flight Line). Prace prowadzone są zgodnie z harmonogramem, a kolejne śmigłowce AW149 są w produkcji na krajowej linii montażu końcowego. Ten ważny dla wojska aspekt, tj. lokalna produkcja śmigłowca, jest kluczowym czynnikiem budującym odporność państwa, suwerenność przemysłową i tym samym militarną - wskazuje w oświadczeniu dla Interii GeekWeek PZL-Świdnik.


Umowa na 32 AW149 dla Wojska Polskiego została podpisana 1 lipca 2022 z zakładami PZL-Świdnik, podlegające pod koncern Leonardo, który zaprojektował śmigłowiec. To właśnie w tych polskich zakładach ma być wytworzona większość AW149 według umowy, opiewającej na 8,25 mld złotych brutto.

Mimo że oficjalne otwarcie linii montażu końcowego śmigłowców w Świdniku miało miejsce w czerwcu 2024, to tak naprawdę działalność zaczęła już od maja. Jej roczna przepustowość ma wynosić do 10 maszyn rocznie, choć przy nowych umowach jest możliwość zwiększenia tempa produkcji.


Warto wspomnieć, że ze względu na narzucone tempo dostaw, pierwsze śmigłowce wielozadaniowe AW149 dla Polski wyprodukowano w zakładach we włoskim Verigate. Część maszyn już została przekazana docelowemu odbiorcy, jakim jest 7. Dywizjon lotniczy w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej. Tam zastąpią starsze śmigłowce W-3 Sokół, które także były dawniej produkowane w Świdniku.

https://geekweek.interia.pl/militaria/news-pierwszy-aw149-made-in-poland-na-zdjeciu-rusza-do-lotu,nId,21319060


#wiadomoscipolska #helikoptery #wojsko

45035f1e-7fb7-4423-86af-544ae682d2de

Jeszcze nie skończony - trzeba wymyślić jakąś normalną nazwę ze zwierzęciem, typu Głuszec czy Sokół, bo AW149 jest jakieś nijakie.

Jeden kosztuje około 250 milionów złotych i tworzy miejsca pracy w Polsce.

Tymczasem podpisaliśmy kontrakt na zakup 96 śmigłowców Apache od jankesów, które kosztują ponad 600 milionów sztuka, generują miejsca pracy w Ameryce a w razie W może się okazać że zostaną uziemione bo pomarańczowemu się nie spodoba że strzelamy do jego nowych kolegów. Powinniśmy chyba anulować tę umowę i za to zamówić więcej tych ze Świdnika.

Zaloguj się aby komentować

W tych całych #hejtowyzwanie to najfajniejsze są te: Zdobądź XX piorunów. Nie jest ważne czy wpisy, czy komentarze, więc można sobie normalnie korzystać z serwisu: tu dodać jakiś wpis, tam potrolować, gdzieś coś skomentować i piorunki wpadają same. A te za komentarze to kurde dramat...


#gownowpis

@damw No ja dzisiaj miałem to wyzwanie. I pi⁎⁎⁎⁎⁎iłem jak potłuczony. Ale nie robię z tego dramy bo faktycznie pi⁎⁎⁎⁎le jak potłuczony tak że tego...

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu pisałem o przeciekach dotyczących zestawów z serii Icons jakie mają się pojawić w tym roku. Jednym z nich ma być rzekomo Enterprise NCC-1701D który ma się pojawić chyba w listopadzie.


Patrzę teraz na daty w jakich ten okręt służył: 2364 - 2371 i sobie coś uświadomiłem: w podobnym czasie Benjamin Sisko dowodził Deep Space Nine (zaczął w 2369). Czemu w ogóle o tym wspominam? Bo na rebrickable znalazłem przez przypadek MOCa z bohaterami DS9 w wersji BrickHeadz


  • Captain Benjamin Sisko

  • Maj Kira Nerys

  • Lt Cmdr Worf

  • Lt Cmdr Jadzia Dax

  • Dr Julian Bashir

  • Chief Miles O'Brien

  • Constable Odo

  • Cadet Nog

  • Jake Sisko

  • Quark


https://rebrickable.com/mocs/MOC-212898/RetroBrix/star-trek-deep-space-nine-brickheadz-bundle/#details


#lego #startrek

5703c86d-e611-4633-a9c1-ad95cc380e35

Patrzę teraz na daty w jakich ten okręt służył: 2364 - 2371 i sobie coś uświadomiłem: w podobnym czasie Benjamin Sisko dowodził Deep Space Nine


@damw No przecież w pilocie Enterprise zabezpieczał przekazanie Terok-Nor w ręce Bajoran, a Picard osobiście odprawiał Sisco jako przedstawiciela federacji na DS9 (ich spięcie o Wolf-359 i oskarżenie Picarda o zabicie jego żony to przepiękna scena i świetne aktorstwo Brooksa i Stewarda).

@sireplama może gdybym oglądał ten serial nie wiem - może rok czy 2 lata temu to bym pamiętał. Ale ja go cisnąłem w okolicy 2007-2008 i po prostu już nie pamiętam co było w pilocie i w poszczególnych sezonach xD

Zaloguj się aby komentować

Grupa doświadczonych inżynierów, w tym były główny architekt AMD Jim Keller, dołącza do startupu AheadComputing, który stawia na rozwój procesorów opartych na architekturze RISC-V. Nowa technologia ma potencjał, by zagrozić dominacji układów x86, co może doprowadzić do istotnych zmian na rynku procesorów.


AheadComputing to firma, której trzon tworzą byli inżynierowie Intela, pracujący wcześniej w zaawansowanym zespole badawczo-rozwojowym Intel Advanced Architecture Development Group. Wśród nich znajdują się Debbie Marr, Mark Dechene, Jonathan Pearce oraz Srikanth Srinivasan – specjaliści, którzy przez dekady brali udział w projektowaniu najbardziej zaawansowanych układów scalonych Intela.


Nowy startup może pochwalić się wyjątkowo mocnym zespołem:


  • Jim Keller - znany z prac nad architekturą Zen oraz procesorami Ryzen, które przyczyniły się do powrotu AMD na pozycję lidera wydajności. Jako członek zarządu AheadComputing wniesie swoje doświadczenie w zakresie projektowania nowoczesnych układów scalonych i optymalizacji architektur procesorowych.

  • Debbie Marr – przez 33 lata związana z Intelem, kluczowa postać odpowiedzialna za technologię wielowątkowości (Hyper-Threading), która znacząco zwiększyła efektywność procesorów x86.

  • Mark Dechene – były główny inżynier i architekt procesorów Intela, współtwórca linii Haswell, Broadwell, Goldmont i Tremont. Właściciel 15 patentów związanych z technologią procesorową.

  • Jonathan Pearce – ekspert od procesorów CPU, AI oraz układów graficznych, z 19 patentami na koncie. Przez 22 lata pracował nad kluczowymi technologiami Intela.

  • Srikanth Srinivasan – rekordzista w liczbie patentów (ponad 50). Twórca rozwiązań dla układów Nehalem, Haswell i Broadwell.


RISC-V, otwarta architektura procesorowa, zdobywa coraz większą popularność, oferując elastyczność, niższe koszty produkcji oraz większą efektywność energetyczną. Nie bez powodu Chiny i Rosja wykazują duże zainteresowanie tą technologią – możliwość tworzenia własnych układów bez konieczności płacenia licencji gigantycznym korporacjom, takim jak Intel i AMD, jest niezwykle kusząca.


Mimo że AheadComputing nie ujawnia jeszcze szczegółowych informacji na temat swoich pierwszych produktów, analitycy przewidują, że firma skupi się na wysokowydajnych rozwiązaniach do zastosowań w AI i obliczeniach chmurowych. Istnieje również możliwość licencjonowania opracowanych technologii innym firmom, co mogłoby znacznie przyspieszyć popularyzację RISC-V.


Na razie AheadComputing skupiło się na zabezpieczeniu finansowania. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy startup pozyskał 21,5 mln USD od inwestorów takich jak Eclipse Ventures, Maverick Capital, Fundomo oraz EPIQ Capital Group. Co więcej, Jim Keller osobiście zainwestował w projekt, co dodatkowo podkreśla jego zaangażowanie i wiarę w sukces RISC-V.


Hmm jeśli Jim dołącza do tego projektu, to przy odpowiednim finansowaniu mogą faktycznie całkiem sensowne układy zaprojektować O_o


https://ithardware.pl/aktualnosci/weterani_intel_risc_v_amd_zen-39383.html


#technologia #cpu #riscv #ciekawostki

6aff2e4b-46e3-4c07-acdd-779604a1172b
8d7b01f8-da53-4124-a1de-7429e105b8c2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uprzejmie donoszę, że w marcu będzie kilka fajnych premier.


  1. Jurassic World - Szkielety dinozaurów: tyranozaur 76968 , 3145 elementy, cena katalogowa 1099,99 zł - premiera 15.03.2025

  2. Ninjago Warsztaty w mieście NINJAGO 71837 , 3244 elementy, cena katalogowa 1099,99 zł - premiera 01.03.2025

  3. Disney - coś dla fanów kurczaka z Vaiana/Moana - Heihei 43272 , 566 elementy, cena katalogowa 174,99 zł - premiera 01.03.2025

  4. I na koniec 2 bolidy F1: Technic Red bull RB20 42206 , 1639 elementy, cena katalogowa 999,99 zł - premiera ??.03.2025 - na stronie widoczny tylko placeholder

  5. Technic Ferrari SF-24 42207 , 1361 elementy, cena katalogowa 999,99 zł - premiera ??.03.2025 - na stronie widoczny tylko placeholder


#lego #ferrari #redbullracing #f1 #dinozaury

82f044ec-13e3-4be8-8981-d34eaa476364
b4c06ef4-dc98-4537-b242-717f7ef3181a
0780e2c9-7790-441d-ae33-55c20b47fb89
d9cc7a04-7124-46fd-89b6-3c11c7a8f97e
11d6ac20-471e-41c2-b2b7-eb30ce53316d

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś planował kupować coś w 4 serii Bricklink Designer Program (a jeszcze z jakiegoś powodu tego nie zrobił) to jest to już ostatnia chwila. Na liczniku zostało około 28h. Do kupienia ciągle jest fajny #pociag naszego kolegi @llucky w klimacie #western oraz 2 jakieś inne dziwne sety. Zamki standardowo znikneły pierwsze w kilka godzin od otwarcia zbiórki.


https://www.bricklink.com/v3/designer-program/series-4/main.page


#pociagi #lego

a02b8b44-4dcb-410d-a622-af3c28ff7317

@damw LEGO to niech sobie daruje zestawy, niech zacznie luźnymi klockami w przystępnej cenie handlować. Dla nich oszczędności na pakowaniu, logistyce i qc. A fani zrobią i tak lepsze zestawy i takiej

@PanNiepoprawny świadome osoby sobie wejdą na rebrickable, zaciągną instrukcję i listę klocków, na bricklink/S@H kupią i zbudują. Ale 99% innych customerów nigdy wtedy nie kupi produktu od lego, bo to będzie dla nich za trudne. Oni wolą iść do Carrefour czy innego Tesco i z półki kupić gotowy zestaw

Lego to niech to dostarcza max w 2-3 tygodnie. Uwazam ze to jest obecnie najwiekszy mankament LEGO. Jestem w stanie zaplacic ta cene ale szlag mnie trafia gdy czekam na to 3 miesiace. Bo tyle czekalem ostatnim razem na zamowienie.

Druga sprawa, niech to pakuja jakos w papierowe woreczki, bo to we 2 osoby kilka godzin sprawdzali czy wszystko przyszlo.


przy okazji jak nazywaja sie te klocki dachowe z tego MOCa? I klocek odzwierciedlajacy dzwon szukam.

Zaloguj się aby komentować

Nieśmiało przypominam, że to już dzisiaj w nocy.


28 lutego wyjątkowa noc. Kolejne takie zjawisko w 2161 roku


Nad Polską szykuje się prawdziwa uczta dla miłośników astronomii. To niezwykle rzadki układ planet. W piątek wieczorem po zachodzie Słońca na niebie pojawi się siedem planet, które ustawią się w jednym sektorze nieba


Parada planet to zjawisko, w którym kilka planet jest widocznych w jednym sektorze nieba z perspektywy Ziemi, często po jednej stronie Słońca. Z naukowego punktu widzenia nie oznacza to, że planety układają się w idealnie prostą linię – ich orbity są lekko nachylone względem płaszczyzny ekliptyki, czyli umownej płaszczyzny opartej na orbicie Ziemi wokół Słońca. Z tego powodu w przestrzeni trójwymiarowej ich położenie nie jest perfekcyjnie wyrównane, ale z naszej, ziemskiej perspektywy mogą wydawać się skupione w wąskim obszarze nieba.


Obserwację parady planet możemy zacząć w piątek 28 lutego po zmierzchu, gdy Słońce schowa się za horyzontem, a niebo przybierze głęboki granatowy odcień. Około godziny 17.26 światło dzienne ustąpi miejsca mrocznej głębi nocy, a planety zaczną się wyłaniać na tle spokojnego nieba.


Spoglądając na wschódjako pierwszego zauważymy Marsaktóry na niebie wygląda jak czerwona kropka. Przesuwając wzrok na południe, zobaczymy Jowisza i Urana. Następnie, patrząc na południowy zachód, dostrzeżemy Wenus, Neptuna i Merkurego. Całe widowisko zakończy Saturn, który pojawi się na niebie jako ostatni.


Naukowcy NASA podpowiadają, że przed rozpoczęciem obserwacji parady planet, musimy zwrócić szczególną uwagę na wysokość, na jakiej znajdą się one nad horyzontem. Jeśli chcemy dostrzec planetę gołym okiem, powinna ona znajdować się co najmniej kilka stopni nad linią horyzontu, a optymalnie – 10 stopni lub więcej.


Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ w pobliżu powierzchni Ziemi atmosfera działa jak filtr, który rozprasza i przyćmiewa światło obiektów niebieskich. W takich warunkach nawet najjaśniejsze planety mogą stać się trudne do zauważenia, a czasem wręcz niewidoczne. Ich światło zostanie rozproszone i pochłonięte, zanim dotrą do oczu obserwatora.


Dodatkowe wskazówki jak przygotować się do "parady":


  • lokalizacja : wybierz miejsce z minimalnym zanieczyszczeniem świetlnym – najlepiej na obrzeżach miasta;

  • sprzęt: choć większość planet będzie widoczna gołym okiem, w przypadku Urana i Neptuna rekomendowane są lornetki lub mały teleskop. Jeśli chcemy uzyskać maksymalny obraz, warto zaopatrzyć się w stabilny statyw;

  • technologia: warto skorzystać z aplikacji astronomicznych, takich jak Star Walk 2. Dzięki funkcji "Planet Walk" możemy na bieżąco śledzić ruchy planet, ustalić ich pozycje na niebie i dokładnie zaplanować obserwację. Wystarczy skierować urządzenie ku niebu, a aplikacja wskaże nam, gdzie znajduje się każda z planet.


https://geekweek.interia.pl/kosmos/news-28-lutego-wyjatkowa-noc-kolejne-takie-zjawisko-w-2161-roku,nId,21064725


#astronomia #ciekawostki #planety

92026351-ad53-4ebf-8194-af302b416660

@Rozpierpapierduchacz ale za 18 lat będzie kolejna parada (byle jakich planet) czy parada dokładnie tych samych planet?

Zaloguj się aby komentować

Właśnie do mnie dotarło, że nie tylko jutro jest piątek-piąteczek (czyli zaczynamy weekend), ale przy okazji ostatni dzień miesiąca (w końcu luty ma tylko 28 dni).

A skoro ostatni, to się wystawia fakturki i zamieniamy wykonane w danym miesiącu usługi w "należność krótkoterminową". Wypas


#feelsgoodman #gownowpis #b2b #dzialalnoscgospodarcza

315d1ea0-3e40-41e3-b76a-4fb00f0e051f

Zaloguj się aby komentować

Jakiś tydzień temu trafiłem na info, że Linus Torvalds (twórca i główny opiekun #linux )

w prywatnej korespondencji zapowiedział, że zaakceptuje kod napisany w Rust, nawet pomimo sprzeciwu opiekunów. Zaskakująca zmiana stanowiska może otworzyć drogę do poważnych reform w strukturze jądra systemu, ale jednocześnie rodzi pytania o przyszłość społeczności rozwijającej system.

Było to o tyle dziwne, że

jeszcze niedawno Torvalds publicznie opowiadał się przeciwko wdrażaniu języka Rust do jądra Linuxa, podkreślając, że system działa znakomicie w C i nie ma potrzeby wprowadzania tak radykalnych zmian. Jego komentarze były surowe i jasno wskazywały na brak akceptacji dla nowego języka w tak kluczowym komponencie oprogramowania.

Jądra systemu napisanego jedynie w języku C bronił jeden z głownych opiekunów Christoph Hellwig:

Hellwig, nie kryjąc oburzenia, po raz kolejny porównał Rust do "nowotworu", który może zagrozić stabilności jądra Linuxa. Podkreśla, że dodanie wsparcia dla innego języka może prowadzić do chaosu i fragmentacji kodu. „Nieustanna rotacja pomiędzy różnych językami to największy koszmar każdego administratora kodu” – stwierdził Hellwig. 

https://ithardware.pl/aktualnosci/linus_torvalds_rust_i-39142.html


No i dzisiaj pojawia się nowe info:

Christoph Hellwig, jeden z kluczowych opiekunów jądra systemu, który znany jest ze swojego zdecydowanego sprzeciwu wobec implementacji języka Rust w jądrze Linuksa, zrezygnował z funkcji opiekuna odpowiedzialnego za dma-mapping.


Christoph Hellwig od lat jawnie krytykował wprowadzanie Rusta do kodu jądra Linuksa, nazywając go „rakiem” i podkreślając, że jego obecność rozprzestrzenia się jak „przerzuty” po całym systemie. Hellwig, zagorzały zwolennik języka C, uważał, że to właśnie C zapewnia większą stabilność i bezpieczeństwo kodu. Jego decyzja o rezygnacji z części obowiązków przyszła niespełna tydzień po tym, jak ujawnił treść prywatnej korespondencji z Torvaldsem, w której twórca Linuxa wyraził swoje zaskakujące poparcie dla języka Rust.

Co będzie dalej z Christophem?

Choć Hellwig zrzekł się części swoich obowiązków, nadal pozostaje aktywny w społeczności Linuxa. Wciąż pełni funkcje opiekuna sterownika NVMe oraz sekcji FreeVXFS. Jego odejście z obszaru mapowania DMA oznacza jednak, że Marek Szyprowski, drugi opiekun tej sekcji, będzie musiał samodzielnie przejąć pełną odpowiedzialność za ten kluczowy element infrastruktury Linuxa.

https://ithardware.pl/aktualnosci/fanatyk_kodu_c_rust_linux-39337.html


#programowanie #rust #technologia #linustorvalds

bddfc90e-5801-4c0a-91a9-6738b6e4217a

@damw Hellwig, nie porównywał Rust do "nowotworu"

And I also do not want another maintainer.  If you want to make Linux

impossible to maintain due to a cross-language codebase do that in

your driver so that you have to do it instead of spreading this

cancer

to core subsystems.  (where this cancer explicitly is a cross-

language

codebase and not rust itself, just to escape the flameware brigade).

Dziennikarstwo na które zasłużyliśmy.

@markxvyarov Dowód na to, że możesz coś napisać, doprecyzować, ale ludzie i tak zrozumieją to tak jak im w danej chwili wygodnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować