Wylosowany piorun z wpisu - @GrubyHenryk
https://hejto-los.pl/5965a896-9c05-4530-9649-db40357850ef
#hejtolos
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los

Wylosowany piorun z wpisu - @GrubyHenryk
https://hejto-los.pl/5965a896-9c05-4530-9649-db40357850ef
#hejtolos
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los
Zaloguj się aby komentować
To że ja w miarę możliwości nie jadam cukru, to nie znaczy że nie mogę wciskać innym xD
Mój kumpel koparkowy dostał taki secik na osłodę pracy:
- brioszka matcha
- domowe lody kakaowe z dodatkiem gorzkiej czekolady (połowa cukru to erytrol)
- sos waniliowo biało-czekoladowy a'la Charlotte
- przetwór malinowy którego nie umiem zakwalifikować ale dobrze zbija słodycz
- espresso
Wszystko pokaz kawą ręcznie robione. Wszystko przepyszne, nieskromnie nadmienię, bo spróbowałem xd
Szkoda że nie umiem tak ładnie prezentować żarcia jak @SUM ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#gotujzhejto #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
ROZDAJO! Do oddania 1kg erytrolu, ale wygrany pokrywa wysyłkę paczkomatem!
Ale najpierw backstory: Nienawidzę cukru xd Albo może inaczej, pod względem organoleptycznym to ja go kocham, uzależniam się łatwo, a jak już jem to jem bez żadnych limitów (rzeczy w stylu duża czekolada 300g zjedzona naraz jak batonik) natomiast jednocześnie oskarżam go o tak negatywny wpływ na nasze życie, że mógłbym tu aluminiową czapeczkę ubrać i wrzeszczeć, że lobby cukrowe chowa przed nami prawdę. No biała śmierć po prostu.
Lubię słodycz, nie lubię cukru jako substancji, powinienem więc być fanem słodzików?
No więc tu też jest problem: Jestem na nie wyczulony jak pies na lotnisku na trotyl. Napój z aspartamem* sprawia, że przez godzinę po wzięciu łyka czuję paskudny posmak w ryju. Zazdroszczę ludziom mówiącym "CO TY GADASZ, NIE CZUĆ RÓŻNICY" xD
I tak ogólnie to rzuciłem całkiem** słodycze, i po pierwszym roku nawet mnie puściły objawy uzależnienia w stylu otwieranie szafki z czekoladą i patrzenie się na nią. Ale jednak czasem człowiek chce upiec tort i móc zjeść kawałek.
No ale różne te słodziki są, cnie? I jakoś tak trafiłem na erytrytol zwany też erytrolem, i zakochałem się w... opisie. Zero kalorii, nietoksyczny, bezpieczny, przebadany, nie reaguje z kuchennymi produktami, nie rozpada się na syf w wysokiej temperaturze, i co ważne "Smakuje tak samo jak cukier i zastępuje go w stosunku 1:1 więc nie trzeba zmieniać przepisów".
No sztos! Przyszły 2 opakowania, wziąłem łyżeczkę, wsadziłem do japy... Chryste Panie. *nosacz fejs* Co za okropieństwo. Chłodzący efekt mentolu połączony ze szczypiącym w ryj posmakiem jakiegoś kwasku. Żona po zjedzeniu tego myślała, że znowu ją choroba łapie i gardło boli, a to tylko to gówno taki efekt daje xDD No ale pewnie nie powinno się po prostu jeść samego. Przetestowałem więc:
Gofry - absolutnie zepsute.
Brioszki - tłuste pieczywo trochę zamortyzowało posmak, ale nadal czuć że to jakiś syf
Lody - totalnie maskują efekt chłodzocą mentolowy, a na czas jedzenia ryj jest na tyle zmrożony że nie czuć szczypania, niestety po konsumpcji trzeba "odchorować"
Gdybym to przetestował na serniczku baskijskim to chyba bym się zapłakał nad zmarnowanymi składnikami.
Podsumowując: Erytrol odpada xD
A że kupiłem 2x1kg to mam jeden nieotwarty do oddania, i stąd cała akcja.
Dziś wieczorem wezmę listę plusujących i wkleję do ChataGPT z prośbą o wybranie losowego nicku (no chyba że mamy do tego lepsze narzędzia? @koszotorobur )
#rozdajo #gotowanie #cukier
*Pls niech nikt nie wyskakuje z "aspartam powoduje raka!!!!". Ostatnio mi ktoś w komentarzu napisał że kawa odwadnia xDDDD Walidujcie mity zanim będziecie nimi pouczać.
** Na początku totalne nic, odstawiłem nawet owoce na czas detoksu. Teraz jem "z umiarem" poświęcając 200% uwagi mojej konsumcji cukru czy czasem nie wymyka się spod kontroli, niczym świadomy alkoholik pijący niepewnie piwko w swoje urodziny.
Wylosowany piorun z wpisu - @GrubyHenryk
https://hejto-los.pl/5965a896-9c05-4530-9649-db40357850ef
#hejtolos
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los
@Barcol Nawiązałeś do tego wpisu w nowym rozdajo, przeczytałem ten stary wpis i muszę się wytłumaczyć z tej kawy!
Nie napisałem, że odwadnia! Napisałem, że słyszałem coś o wypłukiwaniu ale nigdzie tego nie weryfikowałem i tutaj kolega nas kochany marynarz przybył i powiedział, że mnie w c⁎⁎ja zrobiono. Już więcej nie powielam mitu!!!
Amen!
Zaloguj się aby komentować
Moja kolacja, ćwierć kilo twarogu xd
Powinienem mieć tag jak ten wykopek co jadł padline i sól
#gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Upiekłem sobie zielone brioszki z matchą xd
Wyszły spoko
#gotowanie #gotujzhejto


Zaloguj się aby komentować
626 + 1 = 627
Tytuł: Równoumagicznienie
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 283
Ocena: 8/10
Powiedziałbym że Świat Dysku w formie. Fajne opisy, super humor, fajna przygoda.
Nie wiem jak to opisać, ale jak książka zaczynała się w Głupim Ośle to czułem że oczekuję od niej pewnego konkretnego rozwinięcia i zakończenia. I bez spoilerów, ale w sposób wręcz przynoszący ulgę - dokładnie to dostałem xD Gdyby książka potoczyła się inaczej niż się potoczyła, byłbym pewnie zawiedziony.
Fajnie pokazana kwestia ról wynikających z tradycji, zarówno z perspektywy zwolenników (z jednej jak i z drugiej strony) jak i z perspektywy osoby skrzywdzonej przez ten podział, której nie sposób było nie kibicować na jej drodze do sprawiedliwego potraktowania.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Pokaż morde
A poza tym to kontrola piciu, nie można pić co dwa dni tylko trzeba codziennie, raz raz raz
Ja dopiero dwie kawy + szklanka wody o 5 xd Shame
#kontrolanawodnienia #codziennepiciu

Zaloguj się aby komentować
Testowałem grilla gazowego do pizzy, wynik nieudany (w komentarzu) musiałem ratować piecem xD jednak bez przystawki się nie da. A do posta załączam kolejną, którą już inaczej robiłem (szybki spód na granicie w grillu i pyk pod grzałę piekarnika)
Teraz tylko wpisać do fitatu po wielkim śniadaniu tak żeby mnie nie skrzyczało...
#pizza #gotujzhejto #gotowanie


Zaloguj się aby komentować
Śniaaaadaaaankoooo
(Nieno, z 5 tych gofrów zjadłem xd)
#gotujzhejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
10 043,87 + 5,02 = 10 048,89
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
9 976,89 + 5,11 + 6,13 = 9 988,13
Nie zarejestrowałem ostatniego biegania, ale dystans podobny jak w styczniu, mam nadzieję że nie rozwalę licznika xd YOLO, klikam
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
No dobra, to może faktycznie zdejmijmy jeden talerz dla bezpieczeństwa xd
#heheszki #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
MAAAM!!!
Dobry miesiąc szukałem tej piosenki xD
Po żadnej frazie nie mogłem jej namierzyć, a fakt, że fabułę pamiętałem przelotnie a wykonawców (przepraszam Pana Koryckiego, nie skojarzyłem że to jego) wcale - nie pomagał.
Ale oto i jest. Znacie tą ulgę? xD
https://www.youtube.com/watch?v=KQ6qi5O2T8c
#gownowpis #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Halo, czy każdy dzisiaj zaopatrzył się już w pierwszą porcję wody? Jak nie to biegusiem do kuchni/kantyny/stołówki z największym pojemnikiem jaki macie pod ręką i pijemy pijemy pijemy!
Poszedł rozkaz od góry (od właściciela)
#codziennepiciu #kontrolanawodnienia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
9 183,19 + 5,26 = 9 188,45
Ahhh, lato w pełni ^^
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
537 + 1 = 538
Tytuł: Doktor Jekyll i Pan Hyde
Autor: Robert Louis Stevenson
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Liczba stron: 114
Ocena: 8/10
Spotkać kogoś kto nie kojarzy motywu Doktora Jekylla i Pana Hyde'a graniczy z cudem. To, że w kiczowym (do granic genialności) serialu Once Upon a Time umieścili go pomiędzy sezonem o Pieknej i Bestii a sezonem o Krainie Lodu dużo mówi o jego pozycji w popkulturze. A jeszcze więcej o tej pozycji mówi, że pokolenie naszych rodziców przez dekadę albo i dwie nuciło regularnie "WCZOORAAJ DŻEKYL, DZISIAJ MISTER HAJD".
Nadrabiać klasyki fajnie jest, a że stron ma niewiele, to choćby skały srały - damy radę. I tu, ku mojemu zdziwieniu, książkę czytało się bardzo fajnie. Ząb czasu zostawił odcisk, to oczywiste, ale nie odgryzł kawałka frajdy z tego dzieła. Sposób prowadzenia fabuły powoduje że odkładanie książki na bok wiąże się z dyskomfortem, ilość ciekawych szczegółów (które potem będą spójnie zazębione z puentą) jest bardzo satysfakcjonująca, a samo zakończenie jest jak drop w hicie techno - spodziewasz się go, wyczekujesz, a jak pojawia się to z przyjemnym uczuciem ulgi.
Najpoważniejszym minusem książki jest nie jakiś aspekt jej treści, lecz jej sława. Jestem pewien, że gdybym czytał ją nie mając o niczym pojęcia, byłbym bardziej zachwycony. Kto nie oglądał Gwiezdnych Wojen gdy wychodziły ten nie może liczyć że "No, I am your father" wywrze na nim wrażenie. I tak samo jest tutaj - sukces wykastrował ją z największego asa w rękawie. Trochę szkoda, ale cóż, taka cena sławy.
Nie chce wchodzić w interpretacje filozoficzno moralne, bo tym pewnie zajmie się nasza lokalna elita intelektualna na spotkaniu na żywo, ale zapewniam, że nie ustępują one jakością innym sferom książki, i chętnego czytelnika zostawiają sam na sam z garścią wniosków i przemyśleń.
Dla mnie fajne jest
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto #heheszky

Zaloguj się aby komentować
509 + 1 = 510
Tytuł: Sztuka Wojny
Autor: Sun Tzu
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Onepress
Format: książka papierowa
Liczba stron: 108
Ocena: 5/10
Tak naprawdę mam książkę Sztuka Wojny + Metody Wojskowe Sun Pina, ale na tą drugą już nie miałem sił ani ochoty.
Po kolei!
Książką jest żywą legendą, nazwę słyszał chyba każdy, nawet jak nie wie kto ani kiedy to napisał, to wie, że jakaś "Sztuka Wojny" istnieje. Fakt że przetrwała 2,5 tysiąca lat i nadal jest powszechnie znana, nie będąc fundamentem żadnej religii, nie jest nawet "imponujący" bo to niedopowiedzenie.
Dlaczego książka ma stutus takiego klasyka? Nie wiem jak inni, ale w mojej wyobraźni był to kompletny podręcznik fortelu. Poradnik wygrywania wszystkiego wszędzie, esencja najlepszych możliwych strategii, sekrety podstępów, biblia zagrywek, finta ostateczna. Biznes? Wiadomo. Rzemiosło? Na pewno. Stosunki towarzystkie? Oj byczq +1. Konsumpcja kanapki? A i tutaj na bank coś by się znalazło, przecież to Ta Książka, podręcznik wszystkiego.
Dlaczego więc tyle lat się za to zabierałem, skoro to miała być jedna książka by wszytkimi rządzić? A, bo stwierdziłem, że będzie taka trudna i w ogóle nieprzyswajalna. Ale skoro obecnie mam fazę i aktywnie wszystko czytam, to jakże miałbym ominąć JĄ?
Przypadkowym zrządzeniem losu mam wersję z komentarzem, także nawet ja będę mógł zrozumieć co geniusz nauczyciel chce przekazać o życiu, kosmosie, wszechświecie, i każdej jego sferze.
No więc dowiedziałem się na przykład że jak się podpali ogień na suchej łące to wróg się zdziwi, albo że jak nie wiemy którędy trzeba iść to możemy nająć lokalnego przewodnika.
.
.
XD
W sensie, no sam sobie jestem winien. Dlaczego SZTUKA WOJNY była w mojej wyobraźni czymś innym niż Starą Chińską Książką o Wojnie? Dlaczego w głowie każdego z kim rozmawiam jest dziełem które dzieli całe nasze życie na przed nią i po niej, i wpływa na każdą podjętą w tej drugiej połowie decyzje? Nie wiem.
Może pomogą tu komentarze?
No więc komentarz uniwersalny brzmi "Sun Tzu zauważył tutaj że [dosłowna parafraza omawianego rozdziału] co można oczywiście łatwo przenieść na biznes [10% szans na jeden trywialny przykład jak to przenieść na biznes, 90% szans na skipnięcie]". Więc z komentarzy też niewiele się dowiedziałem.
W takim razie czy książka jest zła?
No nie powiedziałbym... Sam fakt jej wiekowości sprawia że fajnie jest przenieść się w czasie i popatrzeć na przykład na kwestie ukształtowania terenu oczami antycznego azjatyckiego mędrca. Pewnie też część z tych rzeczy faktycznie da się przenieść na biznes (chociaż ja nienawidzę książek coachingowych mówiących "rób dobrze to będzie dobrze" a taki wydźwięk niestety momentami ma) chociaż jest to naciągane. Poradnik robienia lodów też można przenieść na biznes jeśli będzie się wystarczająco (wcale nie bardziej niż przy Sztuce Wojny!) kreatywnym: "Zanim do miski dodasz rewelacyjnej śmietanki, upewnij się że miska jest sucha i nie cieknie po ściankach woda, bo ciężko będzie się jej zamrozić" => "OOO paczcie, miał na myśli: Zanim zdecydujesz się wydać rewolucyjny produkt na rynek upewnij się że nie puściłeś przecieków bo jeśli konkurencja wyda produkt przed Tobą to nie będziesz w stanie zamrozić pozycji lidera, genialne!!!".
Podsumowując: Książka jest wypełniona truizmami, ale prastara forma nadaje im mega ciekawego wydźwięku. Dodatkowo część z nich faktycznie da się na upartego przełożyć na inne sfery życia. Myślę że głębokie przemyślenie każdego rozdziału z osobna, i próba dopasowania go do dzisiejszej rzeczywistości, mogłaby podbić ocenę o +1.
Z drugiej strony: Absolutnie nic nie wniosła do mojego życia, poza faktem że teraz mogę braggować że przeczytałem SZTUKĘ WOJNY, TAK, TĄ SZTUKĘ WOJNY.
Podbiłem też ocenę bo zupełnym przypadkiem już skorzystałem na przeczytaniu jej, mianowicie było do niej często nawiązywane w ostatniej książce Pratchetta jaką czytałem, zarówno do jej nazwy jak i formy, więc okazuje się że jej znajomość może pozytywnie wpływać na umiejętność przyswajania nowożytnich dzieł kultury, a mówiąc inaczej: Lubię mówić "I undestood that reference".
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytanie

Zaloguj się aby komentować
505 + 1 = 506
Tytuł: Ciekawe Czasy; (+ Trollowy Most)
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 315
Ocena: 10/10
Dodałem od razu Trollowy Most, bo chciałem zostawić ślad że go czytałem, ale nie chciałem dawać osobnego wpisu o książce na 11 stron xd Ogólne był fajny.
A co do Ciekawych Czasów to... Wow, no po prostu wow. To było GENIALNE. Najlepsza książka ze Świata Dysku do tej pory. Pominę doskonały humor, bo to już standard, ale sama fabuła świetna, kreacja nowych obszarów wciągająca, czyta się to na jednym wdechu, a ilość DOSKONAŁYCH cytatów jest wręcz absurdalna. Naprawdę! Nie wiem czy Moll już tą książkę pokryła na tagu z cytatami ale jak nie to będzie z tego zabawy na długie tygodnie.
Co śmieszne, zupełnym przypadkiem czytam jednocześnie Sztukę Wojny, która nie tylko powstała w realiach parodiowanych przez Ciekawe Czasy, ale jeszcze była tu często wzmiankowana i cytowana. Czytanie krzyżowe haha.
Jedyne za co dałbym malutki tyci tyci mały minusik to ze mam wrażenie że wystąpił tu retcon na paru obszarach, czego zazwyczaj nie lubię. Doprowadził on jednak do na tyle fajnych skutków ubocznych, że puszczę płazem.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Moja domowa biblioteczka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Skromna ale się sprawdza! Mam jeszcze inną, bardziej imponującą, ale chwilowo bez dostępu do niej jestem.
#domowabiblioteczka

Zaloguj się aby komentować