28 lipca:
-
Dzień Kultu Masy Mięśniowej
-
Dzień Mlecznej Czekolady
-
Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kulturystyka #czekolada

"Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu..."
28 lipca:
Dzień Kultu Masy Mięśniowej
Dzień Mlecznej Czekolady
Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kulturystyka #czekolada
@Z_buta_za_horyzont "Dzień Kultu Masy Mięśniowej" - taki mi się nostalgło: https://youtu.be/0XNRPoG-2ik?si=_2jUjtZ4tElLkE8G&t=38
Zaloguj się aby komentować
Czterodniowa wędrówka z plecakiem od schroniska do schroniska. Łysa Polana - Rysy - Schronisko nad Popradzkim Stawem - Czerwona Ławka - Schronisko Tery'ego - Schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim - Łysa Polana.
#gory #tatry #wedrowki




Zaloguj się aby komentować
337 743,04 - 16,07 = 337 726,97
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
337 764,07 - 12,14 = 337 751,93
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
337 764,07 - 21,03 = 337 743,04
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Czerwona Ławka, podobno najtrudniejszy znakowany szlak w Tatrach Słowackich
#tatry #gory

Zaloguj się aby komentować
Znudziło mi się dreptanie po sypkim piasku nad Bałtykiem- nie ma to jak lita skała w drodze na Rysy. Siedzę i patrzę sobie kto tam w dole spamuje na Hejto
#podroze #gory #rysy #tatry




@Z_buta_za_horyzont z gór to sudety - jedziesz, patrzysz a na horyzoncie góry jakbyś szczyty nożem odciął.
beskid śląski: milówka/węgierska górka - miłe sympatyczne ludziki, góry niskie, plecak, tarp, żarcie+woda/filtry, ognisko - tani wyjazd na bushcraft
Zakopane i okolice - pazerne *kurwysyny goralenvolk - jak nie przepłacisz za nocleg to orżną Cię na żarciu - szukaj stołówki w jednej ze szkół w zakopcu- tam uczciwie karmią
Zaloguj się aby komentować
337 933,26 - 18,74 = 337 914,52
Z parkingu na Łysej Polanie przez Rysy do Hotel Popradské Pleso.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
24 lipca:
Dzień Pszczółki Mai
Dzień Policjanta
Dzień Wirtualnej Miłości
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #pszczolkamaja #policja #policjant
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj pierwszy raz szukałem bursztynu po zachodzie słońca z latarką UV
#bursztyn #morzebaltyckie #baltyk #plaza



Zaloguj się aby komentować
23 lipca:
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #muminki
Zaloguj się aby komentować
Znalazłem bursztyn, będę bogaty
#morzebaltyckie #baltyk #plaza #bursztyn


Zaloguj się aby komentować
21 lipca:
Światowy Dzień Mózgu
Dzień Aproksymacji Pi
Europejski Dzień wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #mozg
Zaloguj się aby komentować
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 4.
Dąbki - Jarosławiec 30.52km
Godzina 5:13 – budzę się wcześnie. Powietrze jest rześkie, wokół unosi się mgła. Ledwo wychodzę ze śpiwora, a już dopada mnie stado komarów. Bez zbędnego przeciągania się pakuję rzeczy w ekspresowym tempie, niemal tańcząc między ugryzieniami, i wychodzę z lasu.
Dopiero poza zasięgiem komarów zatrzymuję się na śniadanie. Odpalam kuchenkę i przygotowuję zupę tajską, do tego herbata – klasyczny zestaw, który dodaje energii i rozgrzewa w chłodny poranek. Na plażę wchodzę o 6:20.
Nogi – mimo trzech dni marszu – zaskakująco dobrze znoszą poranny rozruch, choć odzywa się ból po zewnętrznej stronie prawej stopy. Plaża tonie we mgle, widoczność ograniczona do około 100 metrów. Gdzieś w oddali przez mleczne niebo przebija się słońce, tworząc niemal nierzeczywistą atmosferę.
W trakcie marszu robię krótką lekcję angielskiego w Duolingo – los chciał, że temat lekcji to... bolące stopy. Trafione w punkt.
Mijam kilkunastu rowerzystów biwakujących na piasku, kilku wędkarzy rozstawionych z wędkami, ale poza tym trasa jest spokojna. Odcinek do Darłówka okazuje się wyjątkowo wymagający – przez mokry, zapadający się piasek marsz jest o wiele wolniejszy i bardziej męczący.
W samym miasteczku korzystam z udogodnienia – mostu rozsuwanego, który pozwala pieszym szybko przejść na drugą stronę portu. Zaraz potem wracam na plażę – tutaj piasek już twardy, ubity – różnica w komforcie marszu jest natychmiast odczuwalna.
W Wiciu robię dłuższą, godzinną przerwę – zatrzymuję się w gruzińskiej restauracji, by porządnie zjeść. Najedzony, zregenerowany, ruszam dalej. Szeroka, płaska plaża sprawia, że czuję się, jakbym dopiero zaczynał wędrówkę, mimo kilkudziesięciu kilometrów za sobą.
Przechodzę przez słynną „plażę Dubaj” w Jarosławcu, dalej mijam rozstawione na piasku kutry rybackie. Wreszcie docieram do końca dzisiejszej trasy – przed sobą mam ogrodzony płot poligonu wojskowego, na którego przejście wymagane jest specjalne zezwolenie. To naturalna granica mojej wędrówki.
Tu kończy się mój Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy. Przede mną trzy dni zasłużonego odpoczynku – również na plaży, tylko tym razem już bez plecaka.
#podroze #plaza #morzebaltyckie #wedrowki




Zaloguj się aby komentować
338 186,08 - 30,52 = 338 155,56
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 4 i zarazem ostatni⛱️.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
"Iść ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres..."
#podroze #wedrowki #baltyk #morzebaltyckie

Zaloguj się aby komentować
20 lipca:
Międzynarodowy Dzień Szachów
Dzień Księżyca
Dzień Lodów
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #szachy #lody #ksiezyc
Zaloguj się aby komentować
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 3
Kołobrzeg - Dąbki (50,46 km)
Dzień zaczynam bardzo wcześnie – godzina 4:30. Budzą mnie niezmiennie mewy, tym razem wspomagane przez pęcherz. Wychodzę z hamaka i powoli zbieram się do wiaty nieopodal. W świetle wschodzącego słońca jem zupę pomidorową i popijam ciepłą herbatą.
Godzina 5:16 – ruszam. Nogi są jeszcze zaspane, ale zaraz je rozruszam. W Ustroniu Morskim zatrzymuję się na krótkie zakupy i ruszam dalej spokojnym tempem. Nogi, a zwłaszcza stopy, zaczynają dawać o sobie znać – bolą tak, jakby ktoś je potraktował pałką. To chyba efekt wczorajszego długiego marszu przez miejskie chodniki Kołobrzegu.
Przy rzeczce Czerwona, która wpada bezpośrednio do Bałtyku, wybieram obejście mostem wgłąb lądu. Szlak prowadzi dalej przez kilka znanych miejsc: mijam latarnię morską w Gąskach, a potem molo w Chłopach. Za nim zbaczam z plaży na leśną ścieżkę rowerową – szukam trochę cienia i odpoczynku od ostrego słońca.
Do Mielna docieram wczesnym popołudniem. Zatrzymuję się tu na obiad i kolejne zakupy – plecak zaczyna być podejrzanie lekki, więc warto go nieco dociążyć zapasami.
Dalsza droga do Łazów to kombinacja marszu po plaży i ścieżkach leśnych. Krajobraz się zmienia, ale tempo zwalnia – zmęczenie zaczyna się kumulować. Za wioską decyduję się na relaks – półgodzinna kąpiel w Bałtyku to najlepszy sposób na orzeźwienie i rozluźnienie mięśni.
Po kąpieli wędruję dalej – odcinek do Dąbkowic ciągnie się powoli. Nogi już mocno odczuwają cały dzień marszu. Końcówka prowadzi ścieżką do Dąbek, gdzie rozbijam obóz. W tle słychać odgłosy życia kurortu – polowanie motocykli, samochody i muzykę. Koniec ciszy na dzisiaj ale nam wyjście - tym razem śpię ze stoperami w uszach.
#podroze #plaza #morzebaltyckie #baltyk




Zaloguj się aby komentować
338 309,73 - 50,46 = 338 259,27
Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 3⛱️.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
19 lipca:
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować