316 971,10 - 2,55 - 1,17 - 2,65 - 2,03 - 2,08 - 3,62 = 316 957,00
Tuptanie wokół komina
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
316 971,10 - 2,55 - 1,17 - 2,65 - 2,03 - 2,08 - 3,62 = 316 957,00
Tuptanie wokół komina
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak wrażenia z 1 odcinka 4 sezonu?
Jeden z ciekawszych odcinków jak do tej pory. Do tego potwierdziły się moje 2 teorie, które miałem co do kolejnych wydarzeń w miasteczku. #stamtad #from #seriale

@WujekAlien Jeszcze teraz się tak zastanawiam, skąd wiemy, że dziadtrans w żółtym fraku lubi się z potworami z lasu? Może ich też zrobił w konia z tą nieśmiertelnością i nie są w najlepszych stosunkach? No i może ta rzeź w młodości Viktora to była robota głównie samych mieszkańców którzy popękali a potwory tylko dokończyły deser? W sumie słabo pamiętam te sceny
Edit: No i czy dziadowi da coś wiedza o talizmanach?
Zaloguj się aby komentować
Żabka z ogródkiem https://x.com/sknerus_/status/2045781949512405483?s=46 #zabka #heheszki
A później wakacje i skargi na hałasy
Zaloguj się aby komentować
Czuć pieniądz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To nie jest mój dzień, nawet śniadanko wrzucam z 6h opóźnieniem xD #jedzzhejto #sniadanko

Zaloguj się aby komentować
Okładki nowego polskiego wydania #harrypotter.
Co Państwo sądzicie, zapraszam do dyskusji :)
#ksiazki #okladki




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@kodyak to i tak dobrze ze nie uścisk prezesa
Zaloguj się aby komentować
Obiadek, jak obiadek, ale ten talerzyk #pdk
Zaloguj się aby komentować
687 + 1 = 688
Tytuł: Ostatnie rozdanie
Autor: Wiesław Myśliwski
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: ebook
Liczba stron: 448
Ocena: 10/10
"Ostatnie rozdanie" to dla mnie przykład literatury pięknej kompletnej. Takiej, w której nie ma ani jednego elementu zbędnego, a forma, temat, język i sens tworzą spójną całość. Punkt wyjścia jest pozornie prosty: bezimienny narrator przegląda stary notes z nazwiskami i adresami, próbując go uporządkować. Nie jest to też pierwsza próba ogarnięcia tego chaosu, złapanego kilkoma gumkami, żeby się nie rozleciał (nie wybuchł). Każde nazwisko otwiera jednak nie tylko wspomnienie konkretnej osoby, ale całe warstwy pamięci, zaniechań, utraconych możliwości, dawnych miłości i pytań o to, czym właściwie było dotychczasowe życie. I nagle okazuje się, że ten notes jest nie tylko rejestrem kontaktów, pamiętanych dobrze, źle lub wcale, ale metaforą egzystencji.
Najbardziej fascynuje mnie to, że Myśliwski z czegoś tak skromnego buduje powieść o wszystkim. O pamięci, przemijaniu, przypadku, miłości, szczęściu, samotności, wolności, niespełnieniu. To książka, która nie ma klasycznej fabuły w zwykłym rozumieniu (jest tu kilka wątków, które w obliczu przesłania nie mają dużego znaczenia), a mimo to niesie czytelnika swoim rytmem. U Myśliwskiego opowieść jest jak myśl, ona nie płynie - ona meandruje, znika, wraca, zatacza kręgi. I właśnie dlatego działa tak mocno.
Jest w tej książce coś z wciąż żywej korespondencji. Nie tylko dosłownie, przez listy i ślady po ludziach, ale przez samą ideę, że relacje nigdy nie znikają całkiem, tylko przechodzą w pamięć, w język, w sposób, w jaki opowiadamy siebie samym sobie. To piękna myśl, i Myśliwski potrafi ją unieść bez cienia pretensjonalności.
I jest jeszcze język. To jest właśnie ta "kompletność". U Myśliwskiego nie ma rozdziałów zbędnych. Wszystko jest zawarte między tym, co opowiedziane i jak opowiedziane. Ta kompletność objawia się też w połączeniu najlepszych cech z innych jego dzieł: gawędziarstwa znanego z "Traktatu o Łuskaniu fasoli", melancholii z "Widnokręgu", filozoficzności z "Ucha igielnego" i ironii z "Drzewa". W mojej ulubionej książce Pana Wiesława ("Traktacie o łuskaniu fasoli") już te elementy były na miarę arcydzieła, ale mam wrażenie, że tu nie wypada to gorzej.
To jedna z tych rzadkich książek, które nie tylko opowiadają o życiu, ale zdają się działać według jego logiki - fragmentarycznej, nieuporządkowanej, złożonej, a jednak ostatecznie sensownej. Książka, która nie tyle daje się przeczytać, co pyta: A jak wygląda Twój notes teleadresowy? Ile z zapisanych w nim osób dalej pamiętasz, ile z nich odegrało jakąś rolę w Twoim życiu (pozytywną lub negatywną)? a ile na przestrzeni lat stało się tylko nic nie znaczącym wpisem, który możesz bez konsekwencji wyrzucić. I wreszcie, czy piszesz jeszcze odręczne listy? kiedy napisałeś ostatni i do kogo?
Słowo pisane ręcznie jest bowiem innym słowem niż na maszynie czy komputerze. To jakby krwi własnej pieczęć.
Szkoda, że miałem przyjemność widzieć autora tylko raz na żywo i przed jego śmiercią nie udało mi się otrzymać choć 1 autografu.
Okładka z mojego ulubionego wydania, Znak zrobił rewelacyjną robotę wydając te książki w tak pięknej i zarazem prostej oprawie, która świetnie współgra z treścią książek i twórczością Pana Wiesława.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

@WujekAlien Właśnie przed sekundą skończyłem ją czytać. Dla mnie to jest zdecydowanie najlepsza książka Myśliwskiego jaką miałem okazję przeczytać. Śmiem nawet twierdzić, że jest lepsza niż Traktat o łuskaniu fasoli. W Traktacie było kilka fragmentów, które mnie... zmęczyły? Ostatnie rozdanie natomiast, dotyka jakichś takich obszarów we mnie, że im dłużej ją czytałem, tym bardziej chciałem, żeby ona w ogóle nie miała końca. Ale książki Myśliwskiego są o życiu i tak jak życie - mają swój koniec. I tak samo jak życie zostawiają czytelnika z głębokim poczuciem niedosytu. A "relacja" z Marią - zarówno w idei, formie i języku - to jest po prostu majstersztyk!
@fonfi dla mnie te 2 książki plus “Widnokrąg” to najlepsze, co Myśliwski napisał i trudno mi wybrać, która jest lepsza. Fakt “Ostatnie rozdanie” jest bardziej kompletne i porusza ważniejsze wątki, niż Traktat, do tego ma odrobinę wątków fabularnych, które też są na plus. Ale Traktat to mistrzostwo gawedziarstwa, które u autora uwielbiam.
Zaloguj się aby komentować
502 + 1 = 503
Tytuł: Stamtąd (sezon 3)
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Griffin
Czas trwania: 10x45min
Ocena: 8.5/10
Trzeci sezon na ten moment był dla mnie wszystkim co ten serial ma do zaoferowania.
W miasteczku spada pierwszy śnieg, a uprawy zaczynają zamarzać i się psują, co do i tak już napiętej sytuacji, dokłada kolejne problemy mieszkańcom. Twórcy chyba skumali, że mamy już wystarczająco dużo bohaterów i nowych wprowadza dopiero blisko połowy sezonu i to też tylko dwójkę.
Dużo ciekawiej wyglądają tu też konflikty między postaciami, przestają być tak rozmemłani i zaczynają być mocno zero-jedynkowi, opowiadając się po jednej ze stron. Dużo większy nacisk jest też na konflikt ludzie-istoty, który do tej pory był raczej na linii życie-śmierć, a teraz przybrał formę tortur fizycznych i psychicznych na bohaterach, którzy w rozsypce byli już przez pełne 2 sezony. A dodatkowe dawki cierpienia tylko bardziej ich złamią.
Jutro startuje 4 sezon i już nie mogę się doczekać, jak bardzo przeczochra naszych bohaterów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
501 + 1 = 502
Tytuł: Stamtąd (sezon 2)
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Griffin
Czas trwania: 10x50min
Ocena: 7/10
Drugi sezon troszkę słabszy niż 1, rozkręca się w końcówce, ale niestety za późno, żeby wpłynąć na ocenę całego sezonu.
Więcej jest tutaj prób wyjaśnienia tajemnic miasteczka, kilka motywów rodem z Archiwum X. Z racji wprowadzenia całego autobusu (dosłownie) bohaterów, często zadajemy pytanie: kim ty k⁎⁎wa jesteś? Co nie jest w sumie niczym złym, bo trudno było dać każdemu z nowym bohaterów czas antenowy w każdym z odcinków.
Nasi bohaterowie zaczynają też dzielić się na 3 obozy:
- jakoś to będzie / wyjebane
- wszyscy zginiemy, więc nie ma sensu próbować
- zróbmy coś i spróbujmy się uratować
Muszę przyznać, że aktorsko wybijają się tutaj aktorzy grający małżeństwo - Jima i Tabithę, oboje są tak wkurwiający, że tylko czekałem, aż któreś z nich nie przeżyje nocy i zniknie, do pewnego stopnia się to spełnia
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
317 247,93 - 3,62 = 317 244,31
Nietypowa pogoda, duszno i wietrznie zarazem :(
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Z życiowych sukcesów: konwalie przeżyły mi zimę ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ #roslinybalkonowe #konwalie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
https://x.com/alifarhat79/status/2045503611241636141/video/1?s=46 #heheszkipolityczne #trump #polityka
Zaloguj się aby komentować