
WujekAlien
- 2914wpisów
- 9177komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
303 313,74 - 21,37 = 303 292,37
Poranny Papatonik #2137
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Chłop ma urlop, a żona nie #najgorzej ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #zonabijealewolnobiega
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
303 340,59 - 11,08 = 303 329,51
Spacerek z żoną
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1178 + 1 = 1179
Tytuł: Klient
Autor: John Grisham
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: ebook
Liczba stron: 576
Ocena: 9/10
Miałem już nic nie wrzucać, ale dawno nie zarwałem nocki z książka, więc się podzielę, bo moim zdaniem warto.
Ostatnio przekonał mnie do siebie Grisham, chyba po za Myśliwskim nie czytałem 3 książek jednego autora pod rząd, które nie były częścią jednej serii.
Punktem wyjścia jest historia jedenastoletniego Marka Swaya, który wraz z młodszym bratem przypadkowo staje się świadkiem samobójstwa prawnika powiązanego z mafią. Tuż przed śmiercią mężczyzna zdradza Markowi informację, której bardzo wiele osób chciałoby nigdy nie ujawnić - chłopak dowiaduje się, gdzie gangster (reprezentowany przez prawnika samobójcę) ukrył ciało zamordowanego senatora.
I w jednej chwili jedenastolatek zostaje postawiony pomiędzy dwiema potężnymi siłami. Z jednej strony prokuratura i FBI chcą wydobyć z niego informacje. Z drugiej - mafia chce mieć pewność, że nigdy ich nie ujawni.
Mark szybko orientuje się, że potrzebuje prawnika. Tak trafia do Reggie Love, która za symbolicznego 1 dolara zostaje jego adwokatką. I właśnie relacja tej dwójki jest dla mnie jednym z najmocniejszych elementów całej książki. Reggie nie tylko próbuje chronić swojego klienta przed wymiarem sprawiedliwości i gangsterami, ale też stopniowo staje się jedną z niewielu dorosłych osób, którym chłopak może naprawdę zaufać.
Bardzo podobało mi się również odwrócenie typowego schematu thrillera prawniczego. Tym razem w centrum wydarzeń nie stoi genialny adwokat prowadzący wielką sprawę, ale dziecko, które zupełnym przypadkiem dowiedziało się czegoś, czego wiedzieć nie powinno. Mark jest przy tym świetnym bohaterem - inteligentnym, bezczelnym, momentami irytującym, ale przede wszystkim małym dzieciakiem zmuszonym do podejmowania zdecydowanie zbyt dorosłych decyzji.
Grisham świetnie buduje też poczucie osaczenia. Każda ze stron przekonuje Marka, że powinna mu zaufać, jednocześnie wywierając na niego coraz większą presję. Prawo, które teoretycznie powinno go chronić, staje się kolejnym źródłem zagrożenia. A gdzieś w tle pozostają ludzie, dla których zabicie jedenastoletniego świadka jest po prostu sposobem rozwiązania problemu.
To wszystko sprawia, że "Klient" jest jednocześnie thrillerem prawniczym, kryminałem i bardzo dobrą historią o relacji między dwojgiem ludzi, których dzieli niemal ćwierć wieku, a którzy spotykają się właściwie przez przypadek.
Po "Raporcie Pelikana", przy którym miałem poczucie niewykorzystania części świetnych pomysłów, tutaj praktycznie wszystko zagrało tak, jak powinno. Historia jest odpowiednio rozbudowana, bohaterowie zapadają w pamięć, napięcie utrzymuje się przez większość książki, a kolejne problemy Marka rzeczywiście chciałem śledzić.
Może trafiłem na tę książkę w idealnym momencie. Ostatnio właśnie takich historii szukam - klasycznych, dobrze napisanych thrillerów, z ciekawą zagadką, prawnikami, przestępcami i bohaterami, którym chce się kibicować. Historii, które pozwalają mi wrócić do czasów dzieciństwa.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
303 354,06 - 3,13 - 5,54 - 1,10 - 2,16 - 1,54 = 303 340,59
Plankton z wczoraj i dzisiejszy poranek
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
303 422,03 - 1,33 - 5,58 - 2,34 = 303 412,78
Wczorajszy dzień kiepski spacerkowo, więc dziś zaczynam od spacerku przed pracą, dla wyrównania średniej :)
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
118 819 155 - 250 - 250 - 350 = 118 818 305
Piasecki z malinami i jeżynami na kolację + początek tygodnia
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
303 450,37 - 2,23 - 1,88 - 1,08 = 303 445,18
Do pracy, w pracy i z pracy, w pięknej deszczowej atmosferze
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1168 + 1 = 1169
Tytuł: Raport Pelikan
Autor: John Grisham
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Format: ebook
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10
Po "Wdowie" zostałem z poczuciem, że John Grisham potrafi mnie naprawdę mocno wciągnąć w prawniczą historię, nawet jeśli później nie do końca dowozi jej zakończenie. W przypadku "Raportu Pelikana" moje odczucia są trochę inne. To nadal bardzo dobry thriller, który momentami czyta się znakomicie, ale tym razem po zakończeniu zostałem przede wszystkim z niedosytem.
Punktem wyjścia jest niemal jednoczesne zamordowanie dwóch sędziów Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Policja, FBI i inne służby próbują znaleźć związek między ofiarami oraz odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: kto mógł skorzystać na ich śmierci?
Do sprawy zupełnie przypadkowo włącza się Darby Shaw, studentka prawa, która zaczyna analizować możliwe powiązania pomiędzy zamordowanymi. Na podstawie własnych poszukiwań tworzy teorię wyjaśniającą motyw zabójstw – tytułowy Raport Pelikana. Początkowo jest to właściwie intelektualne ćwiczenie. Jedna z wielu potencjalnych hipotez.
Problem zaczyna się wtedy, gdy dokument trafia w ręce ludzi, którzy są w stanie zweryfikować, jak wiele jest w nim prawdy i przyznają, że więcej niż sporo.
I nagle zaczynają ginąć kolejni ludzie.
To bardzo dobry punkt wyjścia dla thrillera spiskowego i Grisham przez sporą część książki wykorzystuje go naprawdę dobrze. Darby z osoby stojącej całkowicie z boku wydarzeń staje się kimś, kto musi uciekać i jednocześnie zrozumieć, dlaczego jej teoria okazała się tak niebezpieczna. Do tego dochodzi dziennikarz Gray Grantham, który dostrzega w całej historii materiał mogący wywołać polityczne trzęsienie ziemi.
Podobała mi się skala tej historii. Są prawnicy, FBI, Biały Dom, wielkie pieniądze, polityka, media i ludzie posiadający wystarczająco duże wpływy, żeby próbować zamiatać problemy pod dywan. Jednocześnie Grisham nie robi z Darby superbohaterki, a z historii wydarzenia z ogromnym rozmachem. Zamiast tego, jej największą bronią pozostają inteligencja, wiedza i umiejętność łączenia faktów.
Problem w tym, że przy tak dużej liczbie interesujących elementów część z nich została potraktowana trochę po łebkach. Autor otwiera kilka naprawdę ciekawych tematów dotyczących wpływu wielkiego biznesu na politykę, niezależności Sądu Najwyższego, działalności służb czy relacji pomiędzy mediami a władzą. Chciałbym, żeby część z nich została rozwinięta znacznie bardziej. Momentami miałem wrażenie, że Grisham pokazuje mi kolejne interesujące drzwi, uchyla je na chwilę, a następnie mówi: dobra, idziemy dalej.
Podobnie jest z niektórymi postaciami i relacjami. Przy takiej objętości książki spokojnie znalazłoby się miejsce, żeby nadać im trochę więcej głębi. Tym bardziej że sama intryga naprawdę na to zasługuje.
Nie zmienia to faktu, że "Raport Pelikana" jest bardzo sprawnie napisanym thrillerem. Szczególnie dobrze działa pierwsza połowa, kiedy razem z Darby próbujemy zrozumieć, dlaczego jej raport wywołał tak ogromne poruszenie. Jest tutaj poczucie zaszczucia, niepewności i przekonanie, że bohaterka weszła w konflikt z ludźmi dysponującymi praktycznie nieograniczonymi możliwościami.
Ostatecznie dostałem dobrą książkę, ale jednocześnie taką, która miała potencjał na coś jeszcze lepszego. Paradoksalnie mój niedosyt wynika więc przede wszystkim z tego, jak dobry jest jej główny pomysł. Chciałbym, żeby Grisham wycisnął z niego trochę więcej.
Książka doczekała się ekranizacji w 1994 z Julią Roberts i Denzelem Washingtonem.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować