Zima w swoim najlepszym wydaniu






Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zima w swoim najlepszym wydaniu





Zaloguj się aby komentować
329 267,59 - 11,46 = 329 256,13
Mroźny poranek ze sporą dawką smogo-mgły
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified!

Zaloguj się aby komentować
329 276,18 - 1,22 - 0,31 - 2,05 - 5,01 = 329 267,59
It’s not much, but it’s honest work ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
43 + 1 = 44
Tytuł: Zimne krematorium. Reportaż ocalałego z zagłady
Autor: József Debreczeni
Kategoria: pamiętnik, autobiografia
Wydawnictwo: Filia
Format: e-book
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10
Debreczeni zabiera nas w miejsce, gdzie śmierć stoi tuż obok, jest procedurą, głodem, wyziębieniem, pracą ponad siły i chorobą. "Zimne krematorium" to studium mechanizmu powolnego umierania: bez ognia, ale z żelazną logistyką. Autor - węgierski Żyd deportowany w 1944 roku - przechodzi przez obozy koncentracyjne i kolejne podobozowe kręgi piekła, zapisując świat numerów, kolejek, selekcji, rozkazów i "organizowania" jedzenia. Pisze chłodno, precyzyjnie, niemal laboratoryjnie i właśnie to uderza najmocniej. Bez retoryki, bez łatwych metafor, zamiast tego zbiór szczegółów, który nie dają spać.
Najmocniejsze fragmenty to te o języku i ekonomii obozu: jak działały nieformalne rynki, skąd brała się solidarność (i gdzie pękała), jak strach zmieniał ludzi w trybiki machiny śmierci. Debreczeni ucieka od patosu, ale nie od człowieka - między numerami potrafi nagle zarysować czyjąś twarz, gest, pół bochenka chleba, jeden ziemniak, który ratuje albo skłóca. Czuć też świetną kompozycję: kolejne obrazy układają się w raport z otchłani, a nie tylko ciąg wspomnień.
To co tu dostajemy, to monotonia udręki i surowość narracji, które są wybitnie przytłaczające. Ale w literaturze obozowej to nie wada, tylko uczciwość formy - książka nie ma płynąć, ma zostać pod skórą. I zostaje. Dla mnie to bardzo ważny powrót do niezwykle trudnego tematu: bezsens wojny, pamięć przeciw zapomnieniu i sprzeciw wobec wygodnego milczenia.
Jeden z mocniejszych głosów świadectwa, który nie krzyczy - on dokumentuje piekło.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 6/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
119 780 053 - 200 = 119 779 853
Wiejski lekki do kanapeczki
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified!
Zaloguj się aby komentować
119 785 618 - 100 = 119 785 518
Naleśniki z twarogiem
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified!

Zaloguj się aby komentować
35 + 1 = 36
Tytuł: W cieniu drzew
Autor: Bartek Biedrzycki
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Format: książka papierowa
Liczba stron: 230
Ocena: 5/10
To bardzo nierówny zbiór opowiadań - od przyziemnych mikroobserwacji z dziecińśtwa i codziennego życia, po daleki SF i postapo i właśnie ta amplituda tematów oraz form jest tu i siłą i słabością. Najlepiej zagrały mi teksty osadzone w klimacie postapo: "Spotkanie w tunelach", "Białe demony" czy tytułowe "W cieniu drzew", wszystkie mają gęsty klimat, dobrą, surową topografię świata i to przyjemne uczucie, że bohater ledwo mieści się w szerokości drobnego snopu światła rzucanego przez latarkę.
Główny problem tego zbioru to spójność i selekcja. Po kilku mocnych uderzeniach wpadają opowiadania, które wyglądają na zapychacze - poprawne, ale bez zadzioru czy stawki, która by to niosła. Skoki tematyczne (od realistycznego życia po odległe SF) są na tyle częste, że wybijają z rytmu. To album rozproszonych singli, a nie płyta koncepcyjna.
Na plus: różnorodność (jeśli szukasz przekroju przez twórczość Biedrzyckiego, to jest to dokładnie to), kilka naprawdę nośnych, dusznych scenerii i to, że autor dobrze czuje podziemia, ruiny i obrzeża, czyli wszystkie to miejsca, gdzie cywilizacja gaśnie. Na minus: nierówne wykonanie i wahania jakości, przez które wrażenie po całości jest mocno neutralne.
Nie wiem, czy na ten moment mogę polecić z czystym sumieniem, przekonajcie się sami.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 5/128
#bookmeter #ksiazki #czytajwujkiem #czytajzhejto #opowiadania

Zaloguj się aby komentować
34 + 1 = 35
Tytuł: Kraina Nocy
Autor: William Hope Hodgson
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Format: książka papierowa
Liczba stron: 586
Ocena: 7/10
Postanowieniem na ten rok jest czytanie książek, które mam fizycznie na półce, bo poprzedni rok kończyłem czytając trochę ponad 60% tego, co mam w papierze. Wybór padł na leciwą już książkę, ale bez recenzji na LubimyCzytać, więc chyba będę pierwszy
Kraina Nocy to książka dziwna i radykalnie inna od większości literatury grozy, science fiction czy postapo. Z jednej strony - archaiczna (wydana w 1912 roku), momentami męcząca stylistycznie, z drugiej - absolutnie wyjątkowa w skali wyobraźni, ambicji i emocjonalnego ciężaru. To powieść, która nie próbuje się przypodobać czytelnikowi. Ona wciąga go w ciemność i więzi w niej aż do końca.
Pierwsza część, utrzymana w tonie niemal romantycznej, dziewiętnastowiecznej opowieści o miłości, może zaskakiwać: długie opisy uczuć, egzaltowany język, teatralne emocje. Historia relacji narratora z Mirdath jest momentami zbyt rozwleczona i przesłodzona, ale pełni ważną funkcję - buduje emocjonalny fundament, bez którego druga część książki nie miałaby sensu. Hodgson chce, żebyśmy zrozumieli, że to właśnie miłość - nie ciekawość, nie bohaterstwo - jest prawdziwym napędem tej opowieści.
Po śmierci Mirdath książka gwałtownie zmienia rejestr. Przeniesienie akcji do odległej przyszłości, w której Słońce zgasło, a ostatni przedstawiciele ludzkiej rasy żyją w metalowej piramidzie chronionej polami siłowymi. Jest to niezwykle sugestywny obraz końca świata jaki znamy. Kraina Nocy nie straszy wyskakującymi potworami - straszy skalą: bezkresem ciemności, ciszą trwającą miliony lat i obcością bytów, których nie da się pojąć ludzkim rozumem. Tu horror ma wymiar kosmiczny i egzystencjalny, bliski temu, co później rozwiną inni autorzy, m.in . Lovecraft, choć u Hodgsona jest on bardziej melancholijny.
Największą siłą książki jest jej konsekwencja. Wyprawa narratora przez Krainę Nocy to nie klasyczna przygodowa ekspedycja, lecz psychiczny i duchowy test wytrzymałości. Długie fragmenty marszu w ciemności, ciągłego nasłuchiwania, obserwowania niewyraźnych świateł i nienazwanych zagrożeń potrafią być męczące - ale właśnie w tym tkwi ich sens. Czytelnik zaczyna odczuwać zmęczenie, samotność i lęk razem z bohaterem.
Słabszą stroną Krainy Nocy jest język. Archaiczna stylistyka (książka jest stylizowana na pisaną 200 lat temu, czyli około 100 lat więcej niż faktycznie ma), powtórzenia i patos bywają barierą. Momentami Hodgson mówi za dużo, tam gdzie cisza byłaby bardziej wymowna. To książka wymagająca cierpliwości i zgody na tempo, które jest trochę zbyt wolne.
Mimo tych wad trudno nie docenić skali wizji. Kraina Nocy to nie tylko opowieść o końcu świata, ale o miłości silniejszej niż czas, śmierć i rozpad świata. Jest w niej coś głęboko poruszającego - przekonanie, że nawet w absolutnej ciemności sens może przetrwać w jednym ludzkim uczuciu.
Trudno się też nie zachwycać okładką - dla mnie jest rewelacyjna.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 4/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 787 758 - 250 = 119 787 508
Chudy z ogórkiem kiszonym i sosem sriracha
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified!

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 791 104 - 200 = 119 790 904
Wiejski wysokobiałkowy zamiast przekąski
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę za rzadko wchodze na Facebooka i prawie przegapiłem Promkę Zaczytani 2026
Może jeszcze uda się Wam skorzystać, choć promocja kończy się dziś o 23:59!
Kilka księgarni internetowych z grupy Helion dołączyło do zabawy:
Helion - LINK do strony promocji
Sensus - LINK do strony promocji
OnePress - LINK do strony promocji
Ebookpoint - LINK do strony promocji
Editio - LINK do strony promocji
Każda z księgarni ma inny asortyment w promocji (i w różnej formie: ebook, książka, audiobook), więc polecam przejrzeć każdą z ofert. Nie sugerowałbym się też hasłem -98%, choć takie 50-65% już się pojawia w każdej z nich
Dodatkowo w każdej z nich możecie dziś odebrać za darmo ebooka:
Beata i Paweł Pomykalscy - "Zabytki techniki. Polska z pomysłem"
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #promocjeksiazkowe


Zaloguj się aby komentować
20 + 1 = 21
Tytuł: Ciała niebieskie
Autor: Jokha Alharthi
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 210
Ocena: 6/10
Po świetnej "Hurysce" postanowiłem kontynuować serię Rahla, wydawnictwa ArtRage i sięgnąć po "Ciała niebieskie". Książka ta otrzymała nagrodę International Booker w 2019 roku.
To piękna w zamyśle, ale nierówna w wykonaniu mozaika o Omanie w fazie gwałtownej przemiany - od wsi al-Awafi po Maskat - opowiedziana przez losy trzech sióstr: Mayyi, Asmy i Khawli. Każda wychodzi za mąż z innego powodu (miłość, poczucie obowiązku, wierność dawnemu wybrankowi), a ich wybory stają się soczewką, przez którą przyjdzie nam oglądać zderzenie tradycji z nowoczesnością i domowych hierarchii z kobiecą sprawczością. Szczególnie nośny jest wątek Mayyi, która - mimo aranżowanego małżeństwa z Abdallahem - wydreptuje swoje małe kroczki oporu i nazywa córkę… London.
Narracyjnie to niezła układanka: kilkadziesiąt krótkich rozdziałów, przeskoki w czasie, perspektywy zmieniane jak fazy księżyca - z charakterystycznym pierwszoosobowym głosem Abdallaha, którego cień ojca kupca Sulajmana i pamięć po byłej niewolnicy opiekunce Zarifie przytłaczają i ciągną w dół. Dzięki temu dostajemy nie tylko sagę rodzinną, ale i echo niewygodnej historii regionu: zaszeregowanej klasowości, handlu niewolnikami, społecznych barier, które wciąż pracują w tle współczesności.
Doceniam, jak powieść odsłania codzienne mikropęknięcia małżeństw - nie skandalizując, tylko obserwując wbijane szpilki. Alharthi potrafi jednym obrazkiem (cisza przy stole, obrzęd, przezwisko) powiedzieć więcej o frustracji, ambicji i pragnieniach niż długim monologiem. To widać zwłaszcza w portretach sióstr i w rozedrganiu Abdallaha, którego intymne zapisy rozbijają trzecią osobę i nadają całości rytm.
A jednak, w porównaniu z Huryską, ta książka wciągała mnie słabiej. Temat jest też mniej nośny i bolesny. A fragmentaryczność jest tu jednocześnie siłą i balastem: zbyt wiele przełączeń rozprasza i gasi emocje, część pobocznych epizodów nie dokłada wagi, a tempo faluje na przestrzeni zaledwie 210 stron. Kilka rozdziałów rozszerza historię o wątki i postacie poboczne, które jednak mogły ustąpić miejsca pogłebieniu historii głównych bohaterek. Jako całość "Ciała niebieskie" są dla mnie bardziej albumem dobrze skomponowanych zdjęć niż konsekwentną opowieścią, która prowadzi nas zgrabnie do finału - a szkoda.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 3/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Promocji książkowych ciąg dalszy
Tym razem wydawnictwo ZNAK i promocja Winter Sale, która z kodem "WINTER", obniża ceny książek do jednego z pułapów cenowych: 5zł , 7zł , 9zł lub 12zł .
Wszystkie książki objęte promocją znajdziecie pod TYM linkiem. Promocja obowiązuje do 11.01.2026, 23:59
Finalna cena obniżona po zastosowaniu kodu WINTER znajduje się na czerwonym polu i to jej szukajcie pod każdą książką.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe





Zaloguj się aby komentować
Ruda przyszła się przywitać i dała pogłaskać 😎 #zwierzaczki #wiewiorka #bojowonastawionawiewiorka #fotografiamobilna





Zaloguj się aby komentować
329 689,79 - 20,26 = 329 669,53
Dwie dyszki na koniec tygodnia
Wjechał update do Corosa, który pokazuje spacerek na żywo w aplikacji 😎 #wandrer +1.57km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować