Zdjęcie w tle

WujekAlien

GURU
  • 1539wpisy
  • 5848komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Zaloguj się aby komentować

10 + 1 = 11


Tytuł: Huryska

Autor: Kamel Daoud

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788368295474

Liczba stron: 408

Ocena: 8/10


Daoud pisze o wojnie tak, jak najbardziej do mnie trafia: nie przez listę bitew, tylko przez ludzkie piekła - bezsens przemocy, zapomnienie i przymusowe milczenie. Rdzeniem jest Aube, młoda fryzjerka z Oranu, która nosi na sobie i w sobie ślady dwóch algierskich traum: wojny o niepodległość (pamiętanej cudzą pamięcią) i "czarnej dekady" lat 90., której była ofiarą. Ma bliznę na szyi, oddycha przez kaniulę, zniszczone struny głosowe i właśnie to milczenie staje się językiem tej powieści. To świetny, duszny zabieg: historia opowiadana szeptem, ale uścisk w gardle czuć w każdym akapicie.


Formalnie Huryska to powieść o pamięci zbiorowej, która została wyparta, spacyfikowana i zastąpiona wygodnym niepamiętaniem. Obok Aube przewija się m.in. kierowca-bibliotekarz, człowiek-archiwum, który próbuje "odtwarzać" wymazane relacje o wojnie domowej. Razem tworzą duet pamięci tej, która krzyczy, i tej, która kataloguje szept. Na planie społecznym Daoud punktuje fundamentalizm, patriarchat i politykę, która buduje tożsamość na niedopowiedzeniach. To nie jest łatwa lektura ani moralitet - raczej uparta próba przepracowania ciszy.


Język jest gęsty, powracający, chwilami obsesyjny - dokładnie taki, jakiego wymaga temat: koło nawracających obrazów, które nie dają się zamknąć. Mnie ta spiralność kupiła, choć miejscami miałem wrażenie, że akapit mógłby skończyć się dwa zdania wcześniej. Za to emocjonalny ciężar działa: Daoud bardzo skutecznie pokazuje, jak prywatne blizny przeradzają się w blizny zbiorowe i odwrotnie.


Narracja jest skierowana do córki Aube, nienarodzonej córki, którą jeszcze nosi w brzuchu, a którą chce zabić, a właściwie nie chce jej skazać na życie w piekle, w którym sama musi żyć. Razem wyruszają w ostatnią podróż w miejsce, gdzie "zakończyło" się życie matki, zanim z pomocą 3 tabletek dokona aborcji.


Warto też wiedzieć, że książka żyje w sporze z własnym kontekstem: była nagrodzona Goncourtem 2024 i jednocześnie w Algierii stała się przedmiotem kontrowersji, oskarżeń i zakazów - co tylko wzmacnia jej przekaz o "polityce niepamięci". Jako czytelnik to czujesz: tu nie chodzi o rekonstrukcję faktów, tylko o prawo do mówienia o tym, co władza i wspólnota wolą przemilczeć. Jest bardzo blisko ideału w tej kategorii - "Apeirogonu", stąd 8/10.


Owce na okładce są też mocno symboliczne, szczególnie w odniesieniu do wydarzeń z książki opisywanych przez naszych bohaterów i ich świadectwa śmierci ludzi i zwierząt w piekle wojny domowej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 1/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

237a6f64-9191-4a91-91d8-322a488ec859

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wydawnictwo Copernicus Center Press zapowiedziało wydanie kolejnej książki Annie Proulx - "Bagna, mokradła, torfowiska - Opowieść o znikaniu". Autorkę możecie kojarzyć z "Tajemnicy Brokeback Mountain" i "Kronik portowych". Laureatka Nagrody Pulitzera w kategorii fikcja literacka i National Book Award z 1994 roku za ten drugi tytuł.


“Bagna, mokradła, torfowiska" liczy 224 strony, a książkę z języka angielskiego przełożył Szymon Drobniak. Dostępne będą wydanie miękkie ze skrzydełkami i ebook - oba w cenie 49,99zł. W przedsprzedaży cena została obniżona do 27,45zł na stronie wydawnictwa. Data wydania to 14.01.2026.


Opis książki znajdziecie poniżej:

Tym razem autorka zabiera nas na zachwycający, niebezpieczny, a zarazem melancholijny spacer po mokradłach, odkrywając pilnie strzeżone przez nie tajemnice. A wśród nich: człowiek z Tollund, a także rudowłosa Dziewczyna z Yde oraz Dziecko z Windeby. To tylko trzy przykłady doskonale zachowanych ciał znalezionych na bagnach. Skąd się wzięły? Jak umarły? Czy były to ofiary poświęcone bogom, straceni skazańcy, a może po prostu pechowi wędrowcy? Torfowiska kryją w sobie wiele pamiątek po naszej przeszłości, które rozpalają tlącą się w każdym człowieku potrzebę snucia opowieści.

Pożary zombie, czyli ogniska, które choć pozornie zgaszone, tlą się niezauważalnie pod ziemią przez całą zimę, by z cieplejszą wiosną wybuchnąć na nowo. Podróżująca po Syberii misjonarka i pielęgniarka Kate Marsden wspomina, jak ziemia zaczynała dudnić, jakby kopyta koni ciągnących sanie uderzały w bęben. Potem nagle pękała, a koń spadał prosto w szalejący pod powierzchnią torfowiska ogień.

Wiwianit, ukrywający się w bryłach torfu uwodniony fosforan żelaza, który błękitnieje w kontakcie z powietrzem. Jan Vermeer użył go do namalowania tła dywanu w obrazie U stręczycielki. Kolor, z początku intensywnie błękitny, z biegiem lat wyblakł do przygaszonej szarozieleni.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #zapowiedziksiazkowe

e36ac701-fe71-4e60-b292-fb511a70acf0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1822 + 1 = 1823

Tytuł: Mój świat jest pierwszy i jedyny. Studia językoznawcze poświęcone Wiesławowi Myśliwskiemu w 90. rocznicę urodzin

Autor: Praca zbiorowa

Kategoria: Literaturoznawstwo

Wydawnictwo: Uniwersytet Jana Kochanowskiego

Format: e-book

Liczba stron: 160

Ocena: 8/10

Postanowiłem zakończyć rok nietypowo, bo publikacją analizującą twórczość jednego z moich ulubionych autorów - Wiesława Myśliwskiego, która ukazała się z okazji jego 90. urodzin.

Książka zawiera 5 artykułów, każdy z nich bierze na tapet inny aspekt i dzieło, które analizuje, a są to kolejno:\ 1. Agnieszka Rosińska-Mamej - Nie jesteśmy już ci sami, co w młodości. Tożsamość człowieka w powieści Ucho Igielne Wiesława Myśliwskiego

Esej Rosińskiej-Mamej odsłania jedną z najbardziej niepokojących prawd prozy Myśliwskiego: tożsamość nie jest czymś, co się zachowuje, lecz czymś, co się traci. Ucho Igielne nie opowiada o starości jako naturalnym etapie życia, ale jako o momencie, w którym człowiek zaczyna wątpić, czy ma jeszcze prawo mówić o sobie w liczbie pojedynczej. Autorka bardzo subtelnie pokazuje, że kluczowy sens tej powieści zawiera się w drobnych, niemal niewidocznych wyborach językowych. Różnica między "tym samym" a "takim samym" staje się różnicą ontologiczną. Stary bohater nie jest już "tym samym" człowiekiem, którym był w młodości - nawet jeśli nosi to samo imię i to samo nazwisko. Związek między dawnym "Ja" a obecnym "Ja" zostaje zerwany, a ciągłość życia okazuje się narracyjną iluzją.

2. Aleksandra Kasprzyk - Wybór i kreacja określeń metaforycznych obrazujących pamięć o osobach w powieściach Wiesława Myśliwskiego

W drugim tekście Aleksandry Kasprzyk pamięć zostaje odarta z sentymentalnej aureoli. Nie jest ona ani schronieniem, ani magazynem przeszłości. Jest mechanizmem metaforycznym, który nie przechowuje ludzi, lecz ich językowe reprezentacje. Esej pokazuje, że w prozie Myśliwskiego pamięć o drugim człowieku nigdy nie dotyczy "całości". Zapamiętujemy fragment: gest, głos, sposób chodzenia, przedmiot, część ciała. Człowiek zostaje rozbity na znaki, a te znaki żyją własnym życiem w języku narratora. To dlatego pamięć bywa u Myśliwskiego tak niepewna - nie dlatego, że zawodzi, lecz dlatego, że z natury jest konstruktem. Szczególnie istotna jest myśl, że pamięć nie należy wyłącznie do jednostki. Jest ona zawsze w jakimś stopniu zapożyczona, zbiorowa, ukształtowana przez cudze opowieści i społeczne oczekiwania.

3. Andrzej Kominek - Próba charakterystyki postaci Kaziunia z Widnokręgu Wiesława Myśliwskiego w świetle dwóch charakterystycznych kluczy interpretacyjnych (jurodstwa i autyzmu)

Tekst Andrzeja Kominka jest próbą odczytania jednej z najbardziej zagadkowych postaci Widnokręgu. Kaziuń zostaje tu pokazany jako figura graniczna - ktoś, kto nie mieści się w normie języka, rozumu i społecznej komunikacji. Kominek sugeruje, że Kaziuń jest kimś, kto nie uczestniczy w świecie na zasadach, które uznajemy za oczywiste. Jego "nieprzystawalność" nie jest brakiem, lecz alternatywną formą istnienia. W tym sensie Kaziuń demaskuje arbitralność normalności. Esej prowadzi do wniosku, że Myśliwski często umieszcza prawdę nie w centrum narracji, lecz na jej marginesach. To postacie dziwne, niepełne, niezrozumiałe mówią najwięcej o kondycji świata. Kaziuń nie interpretuje rzeczywistości - on ją zakłóca swoim jestestwem, a przez to odsłania jej ukryte reguły.

4. Aleksandra Kasprzyk - Pamięć o ciele kobiety w Ostatnim rozdaniu Wiesława Myśliwskiego

W czwartym eseju Kasprzyk wraca, ale w zupełnie innym rejestrze. Tym razem analizuje pamięć ciała kobiety w Ostatnim rozdaniu. To tekst niezwykle ważny, bo pokazuje, że u Myśliwskiego ciało nie jest ani erotycznym fetyszem, ani neutralną formą biologiczną. Ciało kobiety staje się miejscem zapisu relacji. Pamięć o kobiecie nie dotyczy jej "osoby", lecz cielesnych śladów obecności: spojrzenia, dotyku, fragmentu twarzy. Esej pokazuje, że erotyka u Myśliwskiego jest zawsze spóźniona, przesłonięta melancholią. Ciało nie prowadzi do spełnienia, lecz do wspomnienia. Jest tym, co zostaje, gdy relacja już nie istnieje. W ten sposób ciało wpisuje się w główną logikę całego tomu: wszystko, co ludzkie, istnieje po czasie, jako ślad bytności.

5. Aleksandra Ciarkowska - Językowa kreacja Jakuba w Pałacu Wiesława Myśliwskiego (wybrane zagadnienia)

Ostatni tekst skupia się na Pałacu i językowej kreacji Jakuba. To esej, który domyka cały tom, bo pokazuje, że ostatecznym organem istnienia u Myśliwskiego jest język. Jakub nie jest opisany psychologicznie - on wydarza się w słowach. Jego emocje istnieją o tyle, o ile można je nazwać, najczęściej poprzez metafory serca. Gdy język się rwie, rozpada się również podmiot. Esej Ciarkowskiej pokazuje, że kryzys bohatera jest w istocie kryzysem narracji. Język nie służy tu komunikacji ani porozumieniu. Jest narzędziem rozpaczliwej próby uchwycenia siebie. Bohater mówi, bo tylko mówiąc może jeszcze istnieć. Milczenie oznaczałoby zniknięcie.

Czytane razem, te pięć tekstów układa się w jedną opowieść:

O człowieku, który nie ma dostępu do siebie poza językiem, którego pamięć nie ratuje, ciało zdradza, a tożsamość rozpada się w czasie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 209/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

8c209243-bbe8-45fd-b1d1-dcaa16855413

Zaloguj się aby komentować

To ja też się podzielę moim #podsumowanieroku


Z pozytywów:

  • Przeczytałem 200+ książek

  • Przespacerowałem ponad 3600km

  • Miałem więcej czasu dla siebie niż w 2024 roku

  • Zmieniłem trochę dietę i zrzuciłem kilka kg, tylko tym razem nie liczyłem tego tak restrykcyjnie jak 3 lata temu

  • Poświęciłem sporo czasu na rozwój osobisty, chodziłem na konferencje, łapałem się na szkolenia i webinary

  • Przeszkoliłem najwięcej osób z podstaw AI i zarządzania ludźmi w #korpo, za co dostałem nagrodę kwartalną

  • Bycie trenerem wewnętrznym dało mi więcej satysfakcji i radochy z pracy niż zakładałem

  • Zaangażowanie we współpracę z uczelniami (PW + UW) i GenZ dało mi sporo frajdy, za to też dostałem nagrodę

  • Pracowałem mniej niż w 2024 roku

  • Zbudowałem poduszkę finansową na minimum rok, więc mogą mniej wy⁎⁎⁎ać choćby zaraz xD

  • Zostałem wujkiem po raz 2, choć swojego potomka się jeszcze nie dorobiłem

  • Odebrałem nowe auto z salonu, które w końcu mogłem skonfigurować sam od najmniejszej pierdoły po silnik

  • Stuknęło mi już 5 lat w obecnej #pracbaza - trochę się zasiedziałem


Z negatywów:

  • Zawaliłem 1 zadanie w pracy, które (gdyby się powiodło) mogło mi dać spore visibility, ale nie miałem na nie czasu i coś trzeba bylo poświęcić. Pewnie uczucie samobiczowania ze mną jeszcze przez chwilę zostanie (co najmniej do oceny rocznej w marcu)

  • Stuknęło mi już 5 lat w obecnej #pracbaza - trochę się zasiedziałem

  • Moja rola w firmie ma już bliżej określony deadline, więc czas najwyższy myśleć, co dalej (stąd czas poświęcony na samorozwój) - jest to dość dziwne uczucie, mimo wszystko

  • Biorąc pod uwagę średnią długość życia facetów w mojej rodzinie, wkroczyłem w tym roku w swoje drugie pół życia i nie do końca jeszcze wiem, co mam z tym zrobić


Plany na 2026:

  • Wrócić do biegania

  • Lepiej się odżywiać

  • Zmienić pracę

  • Jeśli się uda wyrobić czasowo to zostać tatą

@WujekAlien Gratki, trzymam kciuki za dalsze sukcesy w 2026

Co do rodzicielstwa - nigdy nie będziesz na to gotowy, ale szybko złapiesz o co w tym wszystkim chodzi. Nadmienię że warto przed 40-stką choćby po to by wprowadzić potomstwo w dorosły świat będąc w miarę sprawny umysłowo i fizycznie

Jeśli się uda wyrobić czasowo to zostać tatą - za duży nacisk kładziesz w tym procesie na spacery i czytanie Pamiętaj że alko i ewentualne inne używki trzeba odstawić ponad dwa miesiące przed poczęciem. Spermatogeneza trwa siedemdziesiąt kilka dni, więc jak chcesz na wiosnę zaprosić bociana, to od nowego roku chodzisz na siłownię bez ulubionych steroidów anabolicznych, a na konferencjach jak prawdziwy dziwak i nerd zamiast wina pijesz wodę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wydawnictwo Marginesy zapowiedziało wydanie kolejnej powieśći Percivala Everetta - "Drzewa".
Autora możecie kojarzyć z retellingu przygód Hucka Finna, czyli książki "James", nagrodzonej National Book Award w 2024 roku i Pulitzerem w 2025 roku, o której więcej pisałem - TU.

"Drzewa" liczą 368 stron. Książkę z języka angielskiego przełożył Tomasz Macios. Dostępne będą wydanie miękkie ze skrzydełkami w cenie 54,99zł i ebook, którego ceny jeszcze nie znamy. Data wydania to 28.01.2026.

Bardzo prawdopodobne, że doczekamy się również audiobooka z około tygodniowym poślizgiem (bazując na wydaniu "Jamesa"), ale jest to jeszcze niepotwierdzona informacja.

W oryginale książka "Drzewa" ukazała się wcześniej niż "James", bo 21 września 2021 roku. A w 2022 załapała się nawet na Shortlistę Bookera, gdzie przegrała z "Siedem księżyców Maalego Almeidy".


Opis książki znajdziecie poniżej:

Mocna satyra na temat zemsty i sprawiedliwości rasowej w Ameryce Kiedy w prowincjonalnym miasteczku Money na południu Stanów Zjednoczonych dochodzi do serii brutalnych morderstw, na miejsce przybywa dwóch czarnych detektywów ze stanowego Biura Śledczego Missisipi. Spotykają się z oporem ze strony miejscowego szeryfa, jego zastępcy, koronera i białych mieszkańców Money. To ich nie dziwi. O wiele bardziej zaskakujące jest to, że przy każdej ofierze śledczy odnajdują ciało tego samego mężczyzny – łudząco przypominającego czarnego chłopaka zlinczowanego w tym samym miasteczku sześćdziesiąt pięć lat wcześniej. Wraz z rozchodzącą się falą podobnych zabójstw w całym kraju to, co zaczęło się jako dochodzenie w sprawie morderstwa, szybko przeradza się w podróż w głąb brutalnej przeszłości Stanów Zjednoczonych… Drzewa to bezpardonowa i prowokacyjna powieść wielokrotnie nagradzanego pisarza, który doskonale wyczuwa puls współczesnej Ameryki.

To powieść przezabawna i przerażająca jednocześnie. Everett, mistrz pióra, znawca literatury i badacz losów czarnych mieszkańców USA, sięga po jeden z najtrudniejszych tematów – pisze o historii linczów na niewinnych, ograbionych z godności ludziach i pokazuje, jak głęboko w amerykańskim społeczeństwie wciąż zakorzenione są rasizm oraz pogarda wobec potomków niewolników. O sprawach najtrudniejszych potrafi jednak opowiedzieć z humorem, zdobyć zaufanie czytelnika i skłonić go do rozważań na temat niesprawiedliwości, podłości i istoty zła.


#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #zapowiedziksiazkowe #wydawnictwomarginesy

3885c3fd-6a71-4931-a05e-b860ea6d2a24

Zaloguj się aby komentować

1810 + 1 = 1811


Tytuł: Para w ruch

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9780385538268

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10


Kontynuując to co zaczęte w 2025


W tomie kończącym trylogię, Pratchett zmienia rolę głównego bohatera z "oszusta w złotej marynarce" na "kierownika projektu". Dick Simnel buduje pierwszą lokomotywę w Świecie Dysku, Vetinari daje zielone światło na rozwój kolejnictwa, a Moist von Lipwig dostaje bojowe zadanie, aby w ekspresowym tempie położyć tory, ogarnąć inwestorów (Harry King), PR i całą machinę kolejowej biurokracji PKP Świata Dysku. W tle wrze u krasnoludów, więc kolej ma dowieźć nie tylko towar i ludzi, ale i... cywilizacyjny pokój. Finał to wielka misja ratunkowa pędząca po świeżo ułożonych szynach.


Najlepsze tu jest poczucie podmiany epoki: jak miasto uczy się rozkładów jazdy, zasad bezpieczeństwa, jak zwykli ludzie (i gobliny) dostają nowe zawody i są dumni z pracy. Chemia relacji Moist-Vetinari wciąż bawi, a pojedyncze absurdalne scenki (regulaminy, fetysz rozkładów, religia pary) powodują uśmiech na twarzy. Jako domknięcie wątku "modernizacji Ankh-Morpork" od poczty przez bank po kolej - książka działa wyśmienicie.


Tylko że... zmęczyła mnie ta jazda lokomotywą. W porównaniu z "Piekłem pocztowym" i "Światem finansjery" to słaby tom: tempo siada, dygresji i wykładów o torach, normach i przepisach jest więcej niż akcji, a sam Moist częściej bywa menedżerem ryzyka niż błyskotliwym iluzjonistą demolującym status quo. Antagonista (frakcja krasnoludów) jest raczej tezą niż postacią, a paradny przemarsz znanych bohaterów bywa tu bardziej listą obecności niż koniecznym elementem fabuły.


Podsumowując: fajna idea, ale brak iskry do odpalenia tego dynamitu. Doceniam wizję pary, która zmienia świat i kilka bardzo udanych żartów/obserwacji, ale brakuje tej świeżości, którą miały dwa poprzednie tomy. Dla fanów Świata Dysku - wciąż przyjemny przejazd. Dla mnie - najsłabsza część trylogii Moista, z długim postojem pośrodku niczego, przez co solidne 6/10 i odrobina ulgi, że choć ze sporym opóźnieniem, to jednak dojechałem do stacji końcowej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 208/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

0013441b-14d8-4a48-9603-2d61f8adecf3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować