37 869,43 + 4,04 = 37 873,47
W sobotę wziąłem starszego syna na bieganie. Fajnie było.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"
37 869,43 + 4,04 = 37 873,47
W sobotę wziąłem starszego syna na bieganie. Fajnie było.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#winyle #muzyka #punk
Mam znajomego, który jest wydawcą płyt. Czasami mi coś sprezentuje, na przykład punkową kapelę... z Chin. Posłuchałem sobie wczoraj wieczorem do machania ciężarkami

Zaloguj się aby komentować

#wiadomosciswiat #jamajka Huragan Melissa przeszedł przez Jamajkę. Na terytorium całego kraju ogłoszono stan klęski żywiołowej, a zachodnia część wyspy pozostaje odcięta od świata. Trwają akcje ratunkowe, potwierdzono śmierć 3 osób. "Wasze domy zostały uszkodzone lub zniszczone, a wasze...
#winyle #muzyka #reggae #nostalgia #hejto40plus
Dziś artysta oczywisty i oczywista płyta

Zaloguj się aby komentować
37 172,65 + 4,32 = 37 176,97
Coś tam potruchtałem w tej ulewie
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #reggae
Dziś w ramach tagu #posluchajtego prezentuję płytę, która dla wielu ludzi z pokolenia lat 80. była pierwszym kontaktem z muzyką reggae. Głównym powodem było to, że krążek został wydany w Polsce przez Tonpress. O ile Misty in Roots w mojej opinii byli zawsze po prostu kolejnym zespołem reggae z Wielkiej Brytanii, o tyle ta płyta jest rewelacyjna. Głębokie basy, uduchowiony klimat, roots reggae w najlepszym wykonaniu. Polecam.
Zaloguj się aby komentować
36 677,56 + 5,07 = 36 682,63
Piątka zrobiona.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#winyle #punk #muzyka Jedym z plusów pracy w trybie home office jest możliwość słuchania muzyki z porządnego nośnika.

@WatluszPierwszy
Jakby ktoś chciał posłuchać
https://www.youtube.com/watch?v=ZGquP3NtgVg&list=PLcZMZxR9uxC-DI_J7-KLOWffXPvqeau3R&index=1
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #nostalgia #przemyslenia
Często mówi się, że ludzie miewają swoje "feel-good movies", czyli filmy przy oglądaniu których czują się lepiej. Są takim bezpiecznym portem i gdy czują się źle, to włączają. Mam tak z muzyką The Beatles. Towarzyszy mi od zawsze. Mój pierwszy kontakt z nią, to czasy gdy chodziłem może do pierwszej klasy podstawówki. Włączyłem kasetę, zagrało "Love Me Do" i nagle odkryłem jakiś zupełnie nowy, cudowny świat. Do dziś mam tak, że gdy wydaje mi się, że świat jest zły, obowiązki zbyt ciężkie a życie przytłacza, to odpalam ich muzykę i jest jakby lepiej. Potrafię czytać książki o The Beatles kilka razy i zawsze, gdy do nich wracam czuję się, jakbym witał się z kuplami, których nie widziałem od dawna i za którymi tęskniłem. Mam na półce ich płyty, książki o nich i cały czas gromadzę kolejne.
Na zdjęciu część kolekcji. Całości nie chciało mi się ściągać z półek. To co mam, to nadal zdecydowanie zbyt mało.

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #konkurschopinowski Eric Lu ze Stanów Zjednoczonych został laureatem konkursu chopinowskiego w Warszawie. Decyzję o przyznaniu głównej nagrody podjęło jury pod przewodnictwem Garricka Ohlssona, zwycięzcy tej prestiżowej rywalizacji z 1970 r. "Dość długo obradowaliśmy, bo nasza dyskusja...
#winyle #punk #biedronka #muzyka Biedronka znowu uraczyła winylimaniaków płytami. Niestety są to wydania typowo bootlegowe. Koncerty zgrywane z transmisji radiowych. Kupiłem The Clash tylko dlatego, bo jestem psychofanem i jakość nagrań w tym wypadku jest dla mnie drugorzędna. Brzmi to słabo, ale okładka fajna. Poza tym zawsze przyjemniej mieć coś takiego na winylu a nie na CD czy odsłuchiwać przez youtube. W każdym razie mi słucha się przyjemnie. Ma to swój klimat i czuć tzw. ducha czasu. Jednak zaznaczam, gdyby ktoś chciał kupić, że to są nagrania raczej do uzupełnienia kolekcji dla świrów.

Zaloguj się aby komentować
#psychologia #psychoterapia #depresja #gownowpis
Stało się. W miniony piątek moja terapeutka zasugerowała, że chyba powoli czas bym "poszedł w świat". Kończy się więc moja terapia. Powoli, etapami, tak bym mniej więcej w połowie listopada zamknął sprawę. We mnie samym budzi to raczej radość niż obawy. Czuję, że to jest chyba dobry moment. Przeszedłem przez ten czas od totalnego dna, kiedy nawet pobudka rano równała się wielkiemu wysiłkowi, kiedy po pół godzinie od zrobienia śniadania zaczynałem przechodzić do etapu leżenia w pozycji embrionalnej, myśli samobójczych i drżałem jak w delirce do teraz. A teraz, jak jest? Cóż... odbudowałem poczucie własnej wartości, świat nie stał się jednak piękniejszy. Jest tak samo gówniany, jakim go zawsze widziałem, ale da się w nim żyć i wyciskać to, co dobre. W pewnym momencie ostro wskoczyłem w aktywność fizyczną. Ćwiczę, biegam, spaceruję i to w połączeniu z terapią dało naprawdę niezłe efekty. Ze szczypiora, który przy wzroście 186 cm ważył 66-68 kg skoczyłem do 79 i nie jest to tłuszcz na szczęście. Psychiatra kazał zacząć schodzić z dawką leków delikatnie w dół. Mam wrażenie, że przez rok sporo zrobiłem a, jak śpiewał Robert Brylewski "Co dzień toczę walkę o życie i sens/Z tym co zniewala moją duszę/I umysł ogranicza/Co dzień toczę walkę,/Najtrudniejszą z walk/To najcięższa praca w życiu/Praca nad samym sobą. Chciałbym też podziękować wszystkim Tosiom i Tomkom. Gdy tutaj pod tagiem #chcewyjsczbagna pisałem jakieś swoje wysrywy, to każdy komentarz i każdy pieron naprawdę były takim lekkim kopniakiem do przodu. Dzięki też, że mogę sobie tutaj wrzucać swoje kilometry w sztafecie, coś tam popisać o muzyce i innych duperelach. Bywało, że jak miałem gorszy dzień, to siedząc w robocie podśmiewałem się pod nosem z głupich memów. Uchylam kapelusza.

Zaloguj się aby komentować
36 322,49 + 5,41 = 36 327,9
Sobotnie zwiedzanie dzielnicy w formie biegowej
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #lata90 #hejto40plus #motoryzacja
Gdy byłem we wczesnych latach podstawówki mój ojciec utrzymywał kontakt ze swoim kumplem, który wyemigrował do USA. Mieszkał w Chicago. Spytał mojego tatę, czy może chciałbym coś dostać ze Stanów. Ojciec pomyślał o jakiejś pocztówce, albo drobiazgu. Gość jednak wpadł na inny pomysł. Zamówił prenumeratę Road & Track i przysyłał je do Polski razem z paczkami dla innego swojego kumpla. Wychodziło tak, że dostawałem cały pakiet 5-6 magazynów. Szczerze, to motoryzacja mnie nigdy nie interesowała ale... te amerykańskie gazety. Kolorowe zdjęcia, rozkładówka samochodu (jak dziewczyny w Playboyu) na środku. Wszyscy kumple się zbiegali, gdy przynosiłem to do szkoły. Okładkę z czarnym, pędzącym Lamborghini pamiętam do dziś. Te gazety nawet pachniały inaczej.

Zaloguj się aby komentować
#film #muzyka #muzykaklasyczna
"Chopin, Chopin!"
Ten film mógłby mieć tytuł "Chopin umiera". Przez dwie godziny. Oczywiście, to nie zarzut. Trudno zmieścić taki życiorys w formie filmu i trzeba się było zdecydować na jakiś fragment i na dobrą sprawę dobrze. Chopin bryluje na salonach, za czym w skrytości ducha nie przepada i przybiera maski. Komponuje, w bólach duchowych i fizycznych. Kocha duchowo i fizycznie. Ma kumpli, lubią go kobiety, chwali sam król Francji. Chopin pluj krwią i choruje. Bywa nieznośny, zabawny i cudowny. Wszystko to ładnie i pięknie dla filmu gdyby nie dłużyzny. Ten film się ciągnie i... mało w nim muzyki. Jest wspomniana choroba, jest miłość, są przyjaźnie ale muzyki za mało. Kocham twórczość Chopina, choć daleko mi do znawcy i cholera, chciałem słyszeć muzykę. Z plusów gra aktorska i świetna scenografia. Jeśli ktoś lubi muzykę Chopina, niech idzie i wyrobi sobie swoje zdanie. W innym wypadku można sobie darować.

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk #winyle Mija jakies 25 lat od kiedy pierwszy raz usłyszałem tę płytę i nadal tak samo ją lubię.

Zaloguj się aby komentować
35 839,49 + 4,64 = 35 844,13
Wieczorne bieganie z wczoraj. Miało być 5 km, ale jakoś źle wyliczyłem odległość.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#podroze #pytanie #hiszpania
Polska w zimie szarzyzną stoi i w związku z tym mam co roku doła. Tym razem postanowiłem z tym walczyć i zaplanować krótki wypad z rodziną w rejony, gdzie będzie przyjemniej. Niestety finanse i dni urlopowe nie pozwalają na przesadne szaleństwo. W zasięgu jest Hiszpania i tu pytanie - czy kalkuluje się robić krótki trzy-czterodniowy wypad? Celowałbym w Alicante, bo i ładnie z tego,c o wiem i woda i zima lekka (w granicach 20-15 stopni) i często słoneczna. Jedno, co mnie powstrzymuje, to właśni mała liczba dni, które moglibyśmy na taki wypad wykorzystać. Jeśli ktoś był na tak krótko w Hiszpanii niech daje sygnał

@WatluszPierwszy w Alicante polecam wsiąść w tramwaj i jeden dzień w jedną stronę pojechać - Villajoyosa - Altea (Benidorm omijać
Poza tym Alicante jest moim ulubionym hiszpańskim miastem, także moim zdaniem warto właśnie tam. Dla mnie 3 dni to za krótko, ale jak kto woli, na pewno na to jedno miasto to więcej niż wystarczająco.
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk
Niniejszym postanowiłem utworzyć tag #posluchajtego pod którym będę wrzucał płyty, które posiadam, dobrze znam i uważam za warte odsłuchu przez innych.
Oxymoron i ich "The Pack is Back", to jedna z najlepszych punkowych płyt lat 90. na spółkę z ich debiutanckim materiałem "Fuck The Nineties...". Jak pierwszy raz usłyszałem to jeszcze z kasety, to spadłem z krzesła z wrażenia. Przy tych płytach tańczyłem pogo w swoim pokoju i do dziś do nich wracam. Mam obie w kolekcji na CD i planuję zakup winyli. bo taka muzyka najlepiej gra z takiego właśnie nośnika. Agresja, melodia. Solidny punk rock wszak to Niemcy. Aha, na żywo też miałem szczęście ich zobaczyć w 2002 w Krakowie na słynnej Punkowej Orkiestrze przed startem której policja urządziła sobie plac zabaw jak za czasów PRL.
https://www.youtube.com/watch?v=er9WfcOlaYo&list=RDer9WfcOlaYo&start_radio=1
Zaloguj się aby komentować