Jak tam upały? Bo mój 30 letni kondon ma w układzie 860g czynnika i nawet przy 40 stopniach na dworze, mam zimno w środku.
#motoryzacja #gownowpis


Jak tam upały? Bo mój 30 letni kondon ma w układzie 860g czynnika i nawet przy 40 stopniach na dworze, mam zimno w środku.
#motoryzacja #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Szedłem spać o północy - w pokoju 30 stopni. Otworzyłem wszystkie okna i balkon
Budzę się o 4 nad ranem - w pokoju 28 stopni.
Ja pi⁎⁎⁎⁎le.
#pogoda #lampajakchuj #lampajakskurwysyn
Zaloguj się aby komentować
W tym wątku udajemy, że jest rok 2005
Stoisz w korku nad morze, bez klimy a w radiu lecą te smęty
https://www.youtube.com/watch?v=rrPUJsZQSkw
#glupiehejtozabawy
Zaloguj się aby komentować
"Kiedyś to były auta, teraz już takich nie robio. Teraz to siem tylko psujom"
Zawsze mnie bawi ten tekst. Wszystko się psuje, nie ważne czy stare czy nowe. Na przykład dzisiaj ten gagatek ze zdjęcia przywitał mnie awarią modułu klimatyzacji więc nie mam w ogóle nawiewów w kabinie xD
Może różnica jest taka, że w starszych autach moduły był oddzielnie więc nawet jak dupnęło A to pozostałe B i C działają niezależnie. Teraz z jakąś centralną jednostką to pewnie razem ze śmiercią nawiewów umarłoby sterowanie szyb i ekran dotykowy xD
No i sprawa jest taka, że teraz to muszę wyciągnąć moduł, rozłożyć i polutować płytkę aby naprawić zimne luty. A w nowym musiałbym wymieniać jakiś komputer i programować go od nowa.
#motoryzacja #samochody #pokazauto

Zaloguj się aby komentować
#bezczelnaautoreklama
Posiadając grata trzeba jeździć na spotkania z klasykami i udawać, że też się ma klasyka a nie kupkę korozji. Dlatego w ostatni weekend byłem w Mszczonowie aby terroryzować świat swoim kanciastym zgniłkiem.
W ogóle polecam się poszwędać po takich zlotach bo to ciekawe jak bardzo kultura motoryzacyjna różni się w zależności od regionu. Przykładowo jeżdżąc na imprezy powiatowe to dominują auta polskie "bo dziadek miał poloneza i też kupiliśmy" oraz niemieckie. W większych miastach pojawiają auta zbyt drogie aby na nie patrzeć. Na wschód typu Siedlce królują beemki i audi. Na zachodzie typu Śląsk mają o wiele więcej japońców.
No trzeba pojeździć, mówię ci pjoter bo różne są zloty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A teraz bezczelny link z autopromocją naszego małego bloga recenzex. Działa już ponad 3 lata i wciąż nie zainstalowaliśmy reklam na stronie xD
https://recenzex.pl/mszczonow-klasycznie-obwituje-w-klasyki-i-graty/
#motoryzacja #samochody
Zaloguj się aby komentować
Dawno temu studiowała ze mną typiara co była wysoko w jakiejś piramidzie finansowej. Miałem do niej kontakt na fejsie aby wymieniać się notatkami a potem miałem ją usunąć. Nie usunąłem bo regularnie wrzuca posty z tej piramidki i jest to piękna kopalnia beki.
Nie dość, że wypruwasz sobie żyły, sprzedajesz kolegów, zatruwasz życie rodzinie - to jeszcze musisz robić fikołki, dosłownie xDDD
#pracbaza #januszebiznesu #piramidafinansowa

Zaloguj się aby komentować
Jezu jak patrzę na 40latków (facetów) to dla was związki to była gra na easy mode. I nikt mnie nie przekona.
Przykładowo kolega z pracy. Lat 40, dosłownie piotruś pan:
1. Chłop zostawia puste szklanki w zlewie w pracy i se wychodzi z jadalni. Drzemy się za nim, że nie pozmywał. Wtedy dopiero się wraca i myje. W domu nie myje. W domu zostawia szklankę na stole a żona ją zabiera i wkłada do zmywarki
2. Chłop odbiera dzieciaka z przedszkola. Przedszkolanka mówi, że na jutro dzieciaki na galowo bo jakieś święto - dobra, ubierzemy - chłop wraca z dzieciakiem do domu i nic. Wieczorem jego żona na grupie klasowej czyta, że trzeba na galowo, wstaje ona i idzie szykować.
3. Żona pracuje z domu, ogarnia dzieciaki, sprząta, gotuje. Ona i on robią podobną robotę. Robiłem analizę to mają podobną produktywność mimo, że ona ogarnia wszystko w międzyczasie a on siedzi w robocie z kawusią i klika z kąkuter
4. Chłop praktycznie co weekend bierze rower albo jakieś biegi przełajowe albo basen a żona zajmuje się domem i dzieciakami
Jeszcze żeby był jakiś piękny adonis, a on brzydal jak ja xD
Jakby teraz przy pomocy czarnej magii odmłodzić tego chłopa te 15 lat aby znowu miał 25 wiosen to już za sam numer ze szklanką by dostał w ryj patelnią (albo szklanką) od laski gdyby mieszkali razem.
I to tylko jeden gość. A znam jeszcze kilka takich przykładów.
#zwiazki #przemyslenia
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszy vibe: menel krzyczy mi do ucha wszystko co go boli we współczesnym świecie
https://www.youtube.com/watch?v=iPtPo8Sa3NE
#muzyka #dziendobry #deathgrips
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zwiedzałem nieistniejący Centralny Port Komunikacyjny.
CPK to ogromny obszar z którego wysiedlono wiele ludzi bo ich domy miały być wyburzane. Oczywiście, władza się zmieniła więc CPK został zatrzymany. Dzięki temu otrzymujemy:
-ogromny teren bez żywej duszy
-mnóstwo porzuconych budynków
-zero wścibskich oczu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zazwyczaj urbex jaki znam to zamknięta fabryka która upadła X lat temu. Zazwyczaj jest ogrodzona i wchodzisz przez dziurę w płocie. Zazwyczaj mijasz kilka tabliczek "TEREN PRYWATNY ZAKAZ WSTĘPU". Zazwyczaj szlajając się tam masz w głowie myśl "hehe, przypał"
A tutaj jedziecie normalnie drogą, żadnych znaków ani nic. Jedynie w pewnym momencie dostrzegacie, że droga jest bardziej zarośnięta jak powinna. Trochę popękana, bo rośliny próbują się w niej zakorzenić. A potem widzisz pierwszy pusty dom, potem drugi, potem trzeci. Potem kolejna wioska i to samo. Normalnie przy urbexowaniu przy jakichś zamkniętych przemysłowych obszarach masz w głowie, że ludzie ci zabraniają tu przebywać. W wypadku CPK tu nie ma żadnych zakazów, są tylko puste domy, otwarte podwórka i przekrzywione stodoły. Takie uczucie jakby tu kryło się niewidzialne zagrożenie.
I jest to dziwne. Z tyłu głowy ci kiełkuje taka myśl "ej co jest? Czemu tu nie ma ludzi? Chyba nie powinniśmy tu być?. To nie jest jeden porzucony zakład produkcyjny tylko całe wioski bez żywej duszy. Co jest, Czarnobyl kurde?"
Ale tak fajnie. Podobało mi się.
#urbex

Zaloguj się aby komentować
Pewnie, patrz jak pięknie barszcz kwitnie
Zaloguj się aby komentować
Kilka lat temu wracałem z imprezy w środku nocy. Chyba 1 albo 2 rano. Wbijam do bloku, otwieram z klucza klatkę aby nikogo nie budzić w mieszkaniu domofonem. Nie zapalam światła bo na pamięć wiem ile schodów jest na każdym piętrze. Idę w całkowitej ciemności. Dotarłem na pierwsze piętro, zaczynam wspinaczkę na drugie ale coś słyszę przed sobą prawie na szczycie.
Ze strachu mało się nie spierdoliłem ze schodów. Wyciągam telefon, świecę telefonem a przede mną siedzi jeden sąsiad i śpi pijany na tych schodach i chrapie. WTF. No nic, omijam sąsiada, nie będę mu przeszkadzał. Poszedłem do mieszkania, niecałą godzinę później słyszałem głośne JEBS. Rano rozmawiam z rodziną i mówię, że sąsiad na schodach spał a oni opowiadają, że sąsiedzi mieli imprezę ale chyba przesadził bo go na końcu żona z domu wyrzuciła. No by się zgadzało - wyrzucony poszedł piętro niżej i zasnął.
Ale to nie koniec. Sąsiad zniknął na tydzień, nikt go nie widział. W końcu po tygodniu go spotykamy a on z nogą w gipsie - okazało się, że jak się obudził to zrobił krok do przodu i spitolił się ze schodów.
Tym miłym akcentem życzę wszystkim dobrego weekendu, i nie śpijcie na szczycie schodów.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
-idź sobie przez galerię handlową
-głowa zamyślona milionem spraw (czy rozwielitki wiedzą, że są przeźroczyste)
-poczuj czyjś wzrok na sobie
-daleko przed tobą idzie dziewczyna w twoją stronę
-piękna blondynka
-jesteście coraz bliżej siebie
-długie za ramiona, lekko kręcone włosy
-ubrana w obcisłe czarne spodnie i biały t-shirt wkasany w spodnie
-t-shirt z dekoltem
-cudne biodra, cyc też wspaniały
-laska uśmiecha się do ciebie
-o boże o k⁎⁎wa
-jesteście już prawie naprzeciwko siebie
-piękne białe zęby
-niebieskie oczy w których można utonąć
-zatrzymuje się przed tobą
-"Cześć, czy chcesz poznać ofertę naszego banku Kredit-Walikoń?"
-nosz k⁎⁎wa
#gownowpis #dziendobry
Zaloguj się aby komentować
Zacząłem się uczyć chińskiego*. Trochę dla beki, trochę dlatego, że chciałbym pojechać kiedyś do Chin na wycieczkę, trochę bo chciałbym bajerować chinki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Z jednej strony jest to bardzo dobry i logiczny język. Mają żelazną strukturę zdań i rzeczy typu "matka uderzyła córkę bo była pijana - kto był pijany" u nich po prostu nie działają. Wcale nie jest podobny do polskiego jak głosiły legendy. Może w wymowie bo mają dużo SZ Ś RZ Ź.
Struktura zdań: Ja być sklep człowiek (Jestem sklepikarzem)
Czas przeszły: Ja przeszłość iść do sklepu. (Poszedłem do sklepu)
Tryb niedokonany: Ja teraźniejszość iść do sklepu (Idę do sklepu).
Pytanie: Ty być ameryka człowiek pytanie (Czy ty jesteś amerikaninem) - tak! Mają słowo na pytanie aby wiadomo było czy się pytasz czy stwierdzasz fakt.
Problem się zaczyna przy znaczkach xD Dla porównania: w koreańskim każdy znaczek to jakaś głoska z której lepisz słowa tak jak u nas ABC to u nich jest ㅏㅂㅊ. Natomiast w chińskim każdy krzaczek to oddzielne słowo. Na dzień dobry muszę nauczyć się około 600 krzaczków aby móc iść do sklepu po bułki.
Czasami jeden znaczek składa się z 2-3 znaczków. Wtedy jest trochę łatwiej bo pierwsza część znaczka oznacza faktyczne słowo, a druga część znaczka oznacza wymowę. Więc jak widzisz znaczek który składa się ze znaczka TRAWA oraz znaczka KOŃ to nie znaczy to trawo-konia tylko znaczy jakieś warzywo które wymawiasz tak samo jak konia. To tak jakbyś chciał u nas napisać alkohol KONIAK więc rysujesz wódkę i konia bo koniak brzmi trochę jak Koń. Proste? No nie, ale trzeba jakoś z tym żyć.
Połowa biedy jak znaczek przypomina to co oznacza np. w znaczku kurczak połowa znaczka wygląda jak kura xD. Najgorsze, że przez tysiące lat oni sobie upraszczali rysowanie tego aby było szybciej i tak jak dawniej słońce/dzień to było kółko z kropką w środku tak teraz zostało prostokątem z kreską w środku. Tak samo księżyc/noc rysowali jako półksiężyc i dwie kreski jako cień to z czasem zmieniło się to w krzywą wieżę w Pizie.
Na koniec powiem tylko, że witasz się mówiąc TY DOBRO jako pozdrowienie gdzie DOBRO tworzysz pisząc żona i dziecko bo według chińczyków jak masz żonę i bahora to znaczy, że żyje ci się dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#chiny #naukajezykow #jezykiobce
https://streamable.com/unscxr
*ten wpis powstał samodzielnie, bez udziału komisarza politycznego
Zaloguj się aby komentować
Ciekaw jestem czy ta "bajka" miała wpływ na bezpieczeństwo wśród gówniarzy. Teraz mam wrażenie, że każdy małolat biega, skacze, lata i robi co chce aż prz⁎⁎⁎⁎⁎doli w coś i jest zszokowany że boli.
Jak to znalazłem za gówniaka na youtubach to potem wiedziałem, że jak wejdę na złą drabinę to się spierdolę, połamię nogi i łeb rozbiję i mózg mi wypłynie.
#przemysleniazdupy #gore

Zaloguj się aby komentować
Tak jak wszystkie usługi stopniowo zmieniają się w gówno (enshittification) tak jest jeden serwis, który nigdy mnie nie zdenerwował:
STEAM
Przez 15 lat jak mam go zainstalowanego nigdy nie napotkałem na coś co by mnie doprowadzało do szału. Sklep działa jak trzeba, biblioteka działa jak trzeba, społeczność i warsztat działa jak trzeba. I nie ma żadnych głupich abonamentów aby np. korzystać z warsztatu.
W świecie skurwiałych CEO, którzy tylko zmieniają własne firmy i produkty w jeden wielki śmietnik, cieszę się że GabeN (Gabe Newell) wciąż żyje i gra według starych zasad.
No wiadomo, że promocje na steam na wyprzedażach już nie są tak legendarne jak kiedyś, że tysiące gier były od -50% do -90% ale bardziej patrzę, że to wina chciwości wydawców a nie samego Steama.
Tak wiem, że Gabe teraz mało się zajmuje samym Valve a bardziej skupia się na badaniu oceanów ale oficjalnie wciąż jest prezesem i jakby jego podopieczni coś odjebali to by wpadł do biura z ogniem i mieczem.
Dobrze wiedzieć, że przynajmniej jedną korporacją nie rządzi dyrektor z zawodu dyrektor którego obchodzą tylko słupki kwartalne tylko prawdziwy nerd, geek, gracz. Chociaż chłop jest już po 60-ce więc obawiam się, że jak umrze to całego Steam i Valve szlag trafi.
https://www.youtube.com/watch?v=1DC6RAr2xcM
#przemysleniazdupy #przemyslenia #valve #steam #gry



Może i Polacy mają tam jedne z najwyższych na świecie cen ale przynajmniej nie można ich tam kupić na własność. Mitologizowania grubego miliardera który ma na was kompletnie wyjebane trwa jak widzę w najlepsze. Beka z OPa na maksa. Przed przejściem na wydania cyfrowe było mnóstwo szumnych zapowiedzi, że gry będą tańsze bo odejdą koszty nośników, wydawców, drukarni i masy innych. Ile z tego okazało się prawdą? Wszystko poza cenami gier. Po raz enty ludzie dla wygody oddali swoją wolność i swobody i tylko czekać aż ich ta wygoda kopnie w zad.
@SzubiDubiDU
wciąż żyje i gra według starych zasad
Trochę tak (ale też nie do końca) dlatego że grając z pozycji silniejszego i większego gracza może sobie na to pozwolić. Jak chcesz wydać grę na steam, to dostajesz najwyższą marżę ze wszystkich platform (bodaj 30%, kiedy inne mają po 10% marży). Lepsze warunki dostają tylko najwięksi gracze. Przez co w sumie twórcy niezależni dostają podwójnie po d⁎⁎ie i ciężej im się wybić. W dodatku chcą być na steamie musisz zaakceptować to, że nie możesz zaoferować niższej ceny za grę na żadnej innej platformie. Na allegro za stosowanie takich praktyk wylewane jest wiadro pomyj. Steam spoko, bo przynajmniej nie jest to epic, więc można na to przymknąć oko.
A propo epica. Na niego wylewane jest wiadro pomyj cały czas, chociaż w zasadzie nie wiem za co. Nie używam za bardzo, ale chętnie bym się dowiedział co takiego złego robi ta platforma, że tak się jej obrywa. Za to pamiętam jak epic wychodził to na steama były nonstop narzekania. I w zasadzie to epic zmusił steama do ogarnięcia się, a Gabe dostał lekcję pokory, która nauczyła go pokory.
Zaloguj się aby komentować
Niektórzy mówią "Stare baby j⁎⁎ać prądem" ale tak ostatnio skojarzyłem, że był drugi gatunek emerytek, które były aniołami i wyginęły po cichu.
Aktualnie zgorzkniałe emerytki z moherem na głowie "MI SIĘ NALEŻY" to produkt komuny, zazwyczaj urodzone po wojnie gdzieś w latach 50-60tych. W ogóle moher, czy to nie pozostałość mody dla młodych kobiet z lat 70tych na styl francuski? xD
Ale przez wiele lat był drugi typ emerytek - babciunie pamiętające wojnę. Chusta na głowie i zgarbione tak, że wyglądały jak podkowa, na plecach jakieś wody albo w obu rękach wielkie torby z bazaru. Powoli ciągnące się ślimaczym tempem, nie rzucające się w oczy, zadowolone bo udało się im przeżyć jeden dzień więcej. Wychowane na wioskach, industrializacja ich nie dotknęła, często pracujące jak woły mimo starości, czasami na bazarkach gdzieś w rogu sprzedające czosnek i dwa tuziny jajek od swoich ostatnich pięciu kur.
No i tak samo jak cicho żyły, tak samo cicho umierały. Moja prababcia tak samo się wpisała się w ten schemat. Zasnęła wieczorem w pokoju i się nie obudziła już.
#przemysleniazdupy

@SzubiDubiDU ciekawe spopstrzeżenie i w sumie masz rację... moja babcia była z takiego gatunku i jeszcze miała sąsiadkę, starowinkę, która pamiętała jeszcze pierwszą wojnę. Słuchać jej opowieści o pierwszej wojnie to był jakiś kosmos, niestety nieczęsto miałem okazję. Miła i ciepła kobieta, zawsze mnie cukierkami częstowała
@SzubiDubiDU było tych babin u mnie na wsi, oj było. Wszystkie już niestety powymierały ale pamiętam, że do późnej starości funkcjonowały jak tylko mogły. Zgarbiona, skulona ale drewna sobie przyniosła, grzybów nazbierała, grządki ogarnęła i jeszcze rodzinie przetworów z tego narobiła.
Mimo wielu chorób żyły dopóki były w stanie funkcjonować i coś pomóc rodzinie lub sąsiadom. Jakby ta przydatność była ostatecznym czynnikiem utrzymujacym je w ruchu. W sumie się nie dziwię, to pokolenie kobiet przeżywające swoją młodość w okresie wojen gdzie wielu mężczyzn nie wrociło lub wróciło kalekich z traumami i samo potrzebowało pomocy. Trudne realia sprawiły, że stały się harde i pracowite. Ten życiowy ropęd kończył się jak tylko zdarzał sie jakiś wypadek (np. zlamana noga) czy choroba. Kiedy tylko trafiały pod opiekę rodziny i mogły odpocząć to przeważnie w przeciągu kilku miesięcy umierały.
No a historie jakie opowiadały z czasów wojny, to było prawdziwe świadectwo okrucieństwa i tragedii jakie się wtedy działy. Jedna wraz z siostrą i synem sąsiadów uciekły do lasu przed banderowcami, reszcie wsi, w tym ich rodzinom nie udało się. Wróciły po dwóch dobach żeby zobaczyć zmasakrowane i zbeszczeszczone ciała swoich bliskich. Niestety młody wtedy byłem, głupi, nie wiedziałem co to Wołyń i banderowcy. A tzeba było nagrywać, spisywać, ocalić to świadectwo... Ehhh
Zaloguj się aby komentować
@SzubiDubiDU ej, ale "nowe" durango to kozak furka. Jezdziłbym xD
@SzubiDubiDU Durango of początku miało V8 (jak wszystkie duże auta w Stanach), oni raczej odwrotnie robią - jebnijmy czterocylindrowkę z turbo (Mustang 2.3 EcoBoost) lub elektryka (nowy Charger) do modelu, który miał v8 (ale w zasadzie to wszyscy downsize'ują)
Europa i Azja kombinują z wodorem (no i Porsche z ich 6-suwowym patentem)
Zaloguj się aby komentować
Powracam z długiego weekendu. Przywiozłem pamiątki. Na podstawie nagrania zgadnijcie gdzie byłem? Zgadza się, byłem na Podlasiu.
Ogólnie nic ciekawego. Nad Bugiem same domki letniskowe pod którymi stoją drogie fury. Trochę wrostów, widziałem Terespol i przejście graniczne. Włóczyłem się na granicy województwa podlaskiego i lubelskiego i stwierdzam, że to nie jest to zadupie, które było. Wszystko śmierdzi pieniądzem i 90% mijanych aut jest nowsza niż 10 lat. Jedynie Biała Podlaska wciąż wygląda jak polskie miasteczko w 2000-2010 roku. A i tam jest za⁎⁎⁎⁎ste chińskie centrum handlowe gdzie kupiłem tego machającego kota. Najlepsze, że myślałem, że on na baterie jest, a on ma panel słoneczny na plecach.
Na jednym zdjęciu widać, że Podlasianom udało się strącić samolot z nieba i teraz podziwiają zdobycz.
https://streamable.com/ls54c7
#dziendobry #wycieczka #samochody #urbex




Zaloguj się aby komentować
Ogólnie to coś mi się pojebało w życiu i swoje lata nastoletnie to ja przeżywam mając trzydziestkę xD
Zawsze mi się wydawało, że czas gdy się ma te 18-21 lat to okres gdy bierzesz się za wszystkie głupie misje poboczne i robisz wszystkie decyzje "dla fabuły" by mieć co wspominać. Mi coś nie wyszło bo w czasach licealnych wszyscy koledzy to byli totalne przegrywy bez chęci na cokolwiek. Wtedy to ja marzyłem, żeby brać auto, jechać na kemping, na biwak, na grilla, nad wodę, zagadywać losowych ludzi. Potem po szkole zacząłem jednocześnie studia i pracę na pełny etat więc nie miałem ani pieniędzy, ani czasu, ani energii na nic.
Teraz gdy za rok stuknie mi równa 30stka to się zachowuję właśnie jakbym wpadł w cały "gap year" przed studiami. Najgorzej, że znalazłem równych popaprańców i zamiast się hamować to nakręcamy się dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chcemy jechać za miasto czekać 2 godziny w polu aby zobaczyć przejazd parowozu? Bardzo proszę.
Chcemy wozić się całą noc po mieście bez celu pijąc energetyki i pierdoląc o niczym? Oczywiście
Idziemy zwiedzić porzucone pociągi? Jak najbardziej
Co powiesz aby kupić auto za połowę minimalnej i je upalać aż się rozpadnie? Naturalnie, jedziemy z tematem.
Ej znalazłem kibel w lesie, co teraz? Dawaj podrzucimy go przed bramę koledze xD
Za kilka godzin ruszam na zlot na jakimś podziemnym parkingu w stylu Tokyo Drift a w ciągu 48 godzin będę zwiedzał Podlasie, nie wiem po co - BO TAK xD
#gownowpis





Zaloguj się aby komentować