Chciałem sobie zrobić domek letniskowy na zadupiu ale wychodzi, że zanim kupię działkę to zostanę wyruchany przez rząd.
Plan był kontener/barak maksymalnie oddalony od cywilizacji. Gdzieś pod Kosowem Lackim (najbardziej wymierające gminy na Mazowszu), ustawione pod lasem, kilkaset metrów od jakichkolwiek zabudowań. Bez podłączenia pod sieć. Prąd z paneli, jedzenie z grilla, grzanie z piecyka na drewno, woda do kibla z deszczówki, woda do picia przywieziona w baniakach 5L, awaryjny agregat diesla w szopie, laptop z dyskiem pełnym starych filmów. Tylko ja, barak, gruchot pod barakiem i stare filmy. Miejsce gdzie nikomu nie przeszkadzam i mogę nawet całą noc wyć do księżyca.
Tymczasem wchodzi wspaniały Obszary Uzupełnienia Zabudowy (OUZ), który uniemożliwia stawiania czegokolwiek jeżeli nie jest w pobliżu innych zabudowań. Nawet chatki 30m2 na zgłoszenie nie możesz już teraz postawić.
Powiem wam, że pogoda to jest zdradliwa. Prawie lato a mimo to wieczorami przychodzi wiatr i chłód. Wczorajsza noc złapała mnie z zaskoczenia. Droga wydawała się normalna ale nagle poczułem czarny lód pod kołem.
@SzubiDubiDU ewidentnie lecą w retro vibe 2cv,ktory osobiście uważam za jeden z brzydszych pojazdów, jakie powstały.
Ale ciekawi mnie tu aspekt świateł - nie wiem, czy to koncept, czy coś takiego zamierzają wypuścić na drogę, ale na ogół normy bezpieczeństwa nie pozwalają na wystające elementy, a tu wystają lampy. Ciekawi mnie jak to rozwiążą - nawet nie w kontekście tego samochodu, ale bardziej czy uda się otworzyć drzwi do ciekawszych designów w innych autach.
Pamiętacie budki z których dawniej przy dworcach sprzedawali zapiekanki? Zazwyczaj to były stare przyczepy kempingowe przerobione pod gastronomię. Te przyczepy to w 90% przypadków były "Niewiadówki".
No właśnie. My tu pierdu pierdu a tymczasem wszędzie gdzie nie spojrzę to stoi coś co nazywam "Niewiadówką XXI wieku". Nie wiem jak się nazywa ten model gastroprzyczepy ale jest dosłownie wszędzie. Sprzedają z tego kebaba, lody, gofry, makarony, hamburgery.
Nawet nie wiem czy to jest jeden model czy kilka ale wszystkie składają się z tego samego: na linii oczu szare płyty, dół i góra z "drewnianych" paneli. Krańce zazwyczaj białe ale bywają czarne. Pewnie nigdy tego nie zauważyliście ale od dzisiaj będziecie je widzieć wszędzie.
@SzubiDubiDU w UFG wpisałem numer rejestracyjny jednej z przyczep, a tam, że to Niewiadów. Wszedłem na stronę internetową Niewiadowa, a tam brak przyczep i takim wyglądzie. Tak więc najprawdopodobniej ktoś buduje je na podstawie jednej z przyczep od Niewiadowa, dzięki której ma VIN. Skoro nie Niewiadów to w Google wpisałem "przyczepy gastronomiczne" i jednym z wyników było TO . Proszę i pozdrawiam.
1. Korporacja wypuszcza nowy model AI
2. Model jest niesamowity
3. Ludzie przekonują się do niego.
4. Model ma ograniczenia w wersji darmowej
5. Ludzie lubią narzędzie tak bardzo, że wykupują premium
6. Firma przelicza zyski i zaczyna kręcić nosem.
7. Lobotomia "mózgu", AI zaczyna popełniać dziecinne błędy
8. Ludzie wkurzeni wycofują się z opłacania subskrypcji za ten syf
9. Inna korporacja wypuszcza nowy model AI
Wracamy na początek.
Lubiłem korzystać z GROK Imagine, potrafił generować niesamowite fotorealistyczne obrazki, które dało się pomylić z prawdziwością. To oczywiście trzeba było go wykastrować. Za $30 mogłeś wygenerować kilkaset ilustracji, kilkanaście bardziej przemyślanych ilustracji i też kilkadziesiąt filmów. Więc było za dobrze i teraz masz jakieś 200-400 obrazków, 4 inteligentne obrazki i jakieś 10 filmów. Dałoby się to przeżyć ale generowanie też zostało zaorane i na przykład ponownie się zdarza, że człowiek na zdjęciu ma po 3 ręce albo nogi wygięte w złą stronę.
Z Claude też była afera, że wycięli funkcję kodowania z tańszej opcji i jak chcesz dalej aby ci programował to płać miliony.
@SzubiDubiDU niedługo firmy się zorientują, że do prostych czynności taniej zatrudnić studentów, a przy skomplikowanych i tak trzeba weryfikacji specjalisty
Co do kodowania, to 1 czerwca wychodzi nowy pricing w Copilot. W naszym przypadku szacuje się wzrost kosztów x100 za subskrypcje i używanie. Już jest panika, co z tym zrobić.
Jestem fanem starego kina azjatyckiego. Lata 80-te i 90-te to jest klimat, który dobrze czuję. Zwłaszcza filmy z Japonii i HongKongu, które dla mnie mają to coś. Dla mnie mają taką magię świata, który już przestał istnieć. Wszystko jest analogowe, nikt nie ma komórki przy d⁎⁎ie, do tego wszyscy cały czas palą xD ale mam wrażenie, że dawniej palenie papierosów było zajęciem z nudów. "Ano wyjdę zapalę, oprę się o barierkę, popatrzę. Może ładna dziewczyna przejdzie, albo akurat film będą kręcić".
Dobra, koniec offtopu z papierosami. Sam nie umiem nazwać tej nostalgii do filmów z kraju, w którym nigdy nie byłem. Może to poczucie, że Japonia i HongKong w tamtych latach były na szczycie, więc mamy pokazany szczyt cywilizacyjny starego świata. No i kwadratowe auta, materiał filmowy na ziarnistej kliszy, dużo neonów, szyldów i reklam starego typu.
Do tego filmy nagrywane zazwyczaj w plenerze a nie w studio, widać w tle normalny puls miasta. Często jak jest scena, że bohater rozbija autem stragan to dookoła ludzie nie wiedzą, że to jest film i patrzą z autentycznym zaskoczeniem xD
Ale tak: stary normalny świat, analogowy, ludzie palą papierosy, co druga budka z żarciem ma logo Coca-Cola albo Pepsi, telefony na kabel, aparaty na kliszę, podróże z mapą a nie GPS, jeżdżące Hiluxy, Chasery, Laurery i inne unikatowe japońskie samochody. Dla fana motoryzacji to czysta poezja ( ‾ʖ̫‾)
Naoglądałem się tego solidnie przez weekendy dlatego przygotowałem listę filmów, które pasują do kategorii "Japońskie kino drogi" i ogląda się je z przyjemnością. Jeżeli ktoś nie wie to kilka lat temu skrzyknęliśmy się z kilkoma ludźmi z zakazanej strony na W. i stworzyliśmy portal RECENZEX, gdzie piszemy co chcemy, nie mamy reklam na stronie, nie używamy AI i w ogóle strona wygląda jakby 2005 dzwonił i zapraszał na pierwsze zajęcia z HTMLu.
@SzubiDubiDU Dodałbym jeszcze anime Shounan Bakusozoku/Bomber Bikers of Shonan. Takie slice of life o młodocianym gangu motocyklowym. Mniej samochodów za to dużo drogi.
@SzubiDubiDU A masz może albo planujesz jakąś po prostu listę starych japońskich produkcji niekoniecznie "filmów drogi" tylko tak ogólnie z różnych gatunków?
Dobra, pewnie będziecie ze mnie kręcić bekę ale pisze na serio.
Mam duży problem ze spalinami z komputera. Spaliny - w sensie gorące powietrze z peceta.
Ogółem to moje biurko to typowa meblościanka z 2000s. No i mam komputer, poinstalowane wewnątrz jego jakieś wiatraczki push-pull. Komputer zaciąga chłodne powietrze z przodu, przepycha wewnatrz siebie i wypluwa rozgrzane powietrze z tyłu.
Problem jest, że potem powietrze nie ma gdzie uciec dalej i gorące powietrze zbiera się dookoła komputera robić strefę wulkaniczną i w końcu komputer ponownie to zasysa więc po kilku godzinach
jest wybitnie gorąco dookoła komputera
temperatura komputera też skacze
Jest to strasznie upierdliwe latem. Ciężko w cokolwiek pograć trochę dłużej. I teraz pytanie do ekspertów:
Jak mogę ukierunkować te "spaliny"?
Dzięki partactwu PRLu i wielkiej płyty to meblościanka jest odsunięta około 5cm od ściany bo ściana jest tak krzywa. Minimalnie to pomaga bo czuję jak żar ciągnie przy ścianie. Myślałem, czy mogę to powietrze jakoś wypchać w górę zza meblościankę ale nie wiem czy to byłoby skuteczne. Pierdolnąć jakieś rury z budowlanego? Wydrukować coś na drukarce 3d? Zamontować rurę i wewnątrz jej dodatkowe wiatraczki? Zrobić jakiś system aby zimne zaciągało z lewej a gorące zawracało do przodu ale wypluwało na prawą strone?
Poniżej prosta wizualizacja taka na 30% aby zobrazować jak to wygląda. Wiercenie w meblach odpada. Obok też jest szafa więc dziura w biurku nic nie da. Komputera też nie mogę przenieść
Pytanie do ludzi, którzy trzymali te arkusze naklejek na specjalną okazję, która nigdy nie nadeszła: Jak się wam aktualnie żyje z nerwicą lękową? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chyba z 10 lat miałem kolorowankę garfielda, gruba, z labiryntami i zagadkami - rozwiązywałem tylko 'palcem' bo mi było szkoda, że jak rozwiążę to już nie bedę miał xD
Córka ma podobnie z naklejkami mimo, ze teraz można ich kupić dosłownie tysiące za jakieś grosze - na szczęście udaje mi się jak przekonać, że nie ma po co tego trzymać.
Wszystko wskazuje na to, że u mnie w domu pojawi się DACIA.
Po jeździe testowej wyszło, że auto nie jest tak tragiczne jak zakładałem. A przynajmniej nie udaje "PREMJIUM" tak jak dosłownie wszystko dookoła. Wszystkie elementy, które nie służą do opierania się są po prostu tanim TWARDYM plastikiem. Ale takim twardym-twardym a nie skorupką co chrupie i trzeszczy jak naciskasz palcami. Taki plastik, że jak gówniarz ci narzyga to łatwo wytrzesz. A jak będziesz przewozić lodówkę i lodówka przerysuje po boczkach to nie będziesz płakać.
Drugi plus to w przeciwieństwie do wszystkiego dookoła co udaje "SPORTOWE PREMJUUM" to tutaj jest dosyć miękkie zawieszenie więc jak lataliśmy po progach pod sklepem to było całkiem miękko.
Z minusów to podłokietnik z tyłu xD Podłokietnik środkowy to całe oparcie które się składa otwierając jednocześnie tunel do bagażnika. Więc jeżeli masz pierdolnik z tyłu i zahamujesz mocno to ładunek z bagażnika może wystrzelić z prędkością mach-fuck do kabiny.
A i zapomniałem xD Ten podłokietnik ma niby stojak na telefon. Mój stary srajfon 8 plus ledwo się mieści więc większe telefony nie wejdą. Ale za to słabo trzyma i przy gwałtownych ruchach mamy kolejny pocisk w kabinie xD
Do tego niby ma 4 kamery do parkowania ale trzeba je przełączać bo widzisz tylko jedną na raz. Jeszcze nie wiem czemu kamera z tyłu ma jakieś dwa tryby gdzie niby jest szerokokątna ale się zwęża i gdy skręcasz koła to się "obraca" - czyli mały wycinek FOV przesuwa się po pełnym dużym nagraniu, którego nie widzisz.
Naprawdę nie wiem czemu żaden producent w 2026 nie wymyślił aby montować dwie kamery z tyłu patrzące po bokach a nie w tył. Najgorszy manewr to wyjeżdżanie tyłem z parkingu gdzie nic nie widzisz z prawej i z lewej i czy ktoś zaraz w ciebie nie wjedzie.
No i topowa wersja wyposażenia (z 0.9 i manualem xD) kosztuje tylko 130k. Mój ojciec jest przeszczęśliwy xD
130 za takiego gniota?! Myślałem, że one chodzą po 90 maks... Za 130 można kupić pełnoprawne auto, wbrew tezie którą próbujesz narzucać, że coś udaje premium. Chyba że silnik większy od kosiarki jest już wg ciebie właśnie tym, to nie mam pytań i kupuj
@SzubiDubiDU jechalem wtedy na turniej (chyba do Koszalina) i brat mi pozyczyl odtwarzacz mp4 Creative ZEN. Tam wlasnie byl ten teledysk i pamietam, ze cala druznya sie zachwycala jaka fajna loszka z tej Kasi
Ale dawno temu powstała gra Half Life 2. I co istotnie to gra w którą graliśmy wcale nie była tym co miało powstać. Pierwotnie świat Half Life 2 miał dziać się w amerykańskiej metropolii. Miało być mroczno i deszczowo. Trochę w stylu filmu Mroczne Miasto z 1998 roku. No ale na dalszych etapach tworzenia gry zmieniono świat Gordona Freemana na bardziej wschodnioeuropejski, który znamy. A pomysł na Half Life 2 zaginął w odmętach internetów. Jedynie co jakiś czas wypływały na wierzch stare koncepty i szkice.
ALE NIE MA TAKIEJ RZECZY, KTÓREJ MODDERZY BY NIE ZROBILI CZEKAJĄC NA HALF LIFE 3
Oczywiście modderzy zebrali wszystkie koncepty, nagrania oraz mapy, które zdążyły wycieknąć. Z tego zaczęli lepić grę od nowa i powstał: RAISING THE BAR REDUX. Czyli Half Life 2 na podstawie oryginalnego pomysłu, który dzieje się w Ameryce Północnej w okolicy jakiegoś miasta w Rustbelt. Mod jest za darmo do pobrania. Co prawda wymaga trochę kombinowania z plikami, ale jeżeli ja - debil, z pomocą chatagpt dałem radę to zainstalować i uruchomić to wy też sobie dacie radę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ten skecz. Niby to satyra ale jeżeli pracowałeś w małej firmie to na 90% trafiłeś na takiego szefa/menagera. W pierwszej robocie miałem takiego furianta szefa. Wkurwiony już z samego rana, nie panował nad własnym stresem i kochał dzielić się złym humorem z resztą pracowników.
W poprzedniej robocie w pokoju ze mną siedział taki Zbyszek. Zbyszek był po 50tce i ogółem to nie szło mu jakoś dobrze w życiu.
Zbyszek jak miał 20-parę lat to miał żonę. Mieli mieć dziecko. Niestety żona poroniła. Małżeństwo się rozpadło.
Nie znam szczegółów ale od tego czasu Zbyszek wegetował i nigdzie nie był przywiązany. Wynajmował mieszkania, miał jakieś koty przybłędy. Wegetował sobie tak, zbierał stare gitary elektryczne. Tak minęło mu kilkadziesiąt lat. Oczywiście bycie samotnym tyle lat źle podziałało mu na psychikę. Był zakapiorem, lekko spaczonym na punkcie polityki. Zawsze siedział po godzinach bo i tak w domu nie miał co robić. A potem był zły na resztę pracowników bo inni nie chcieli zostawać po godzinach on odwalał za nich całą robotę po godzinach. Pił dziennie z dwa energole, kilka kaw i wypalał szluga co godzinę. W końcu poznał jakąś rozwódkę z córką. Wziął kredyt, kupił mieszkanie. Zamieszkał z nią. Siedział jeszcze więcej po godzinach aby spłacić kredyt. Ale i tak kobita miała dobry wpływ na niego i był trochę mniejszym zakapiorem.
Kiedy wydawało się, że chociaż na starość ułożył sobie życie to dostał zawału, albo udaru. Dokładnie to nie wiem. Przeżył ale słabo z nim.
Jednostki czasu według Dannego Boyle:
-28 dni później
-28 tygodni później
-28 miesięcy później
-28 lat później
-28 lat później świątynia kości
Lepiej aby już nikt nie dotykał tej serii bo każdy kolejny film jest coraz gorszy. Ale widzę potencjał na 28 godzin później (prequel, szczyt paniki zombie) oraz 28 miesięcy później.