Fajna taka, zamykana, odmalowana. Nie sprawdzałem czy był papier w środku.
#ambonybonners




O, dzień dobry.
Fajna taka, zamykana, odmalowana. Nie sprawdzałem czy był papier w środku.
#ambonybonners


Zaloguj się aby komentować
346 728,63 - 4,3 - 1,7 - 2,1 = 346 720,53
Trzy spacery przedzielone transportem pomiędzy ich miejscami.
#kwadraty 9 , yard - 25, duży kwadracior -1 rządek
#wandrer -8km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Proszę nie wieszać Owców na krzakach :(
#owcaspam #deheszki


Zaloguj się aby komentować
25 156 000 - 10 = 25 155 990
Mam teraz 36,9°C, więc stoję na progu śmierci. Do tego jestem prawie pewien, że zakaszlałem dziś trzykrotnie, tak że sprawa jest poważna. Trudno, trzeba zrobić te dziesięć.
#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować
157 513 + 30 = 157 543
Wczorajsze usuwanie punktów zwornikowych i uzyskanie za 20 małych - yardinho zwiększone o jakieś 90. #kwadraty
#wandrer 2,5km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
IX (XLIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Dziś zaczyna mi się przeziębienie. Miałem nie ruszać nigdzie i poczekać na rozwój sytuacji, ale druga myśl podpowiedziała mi, że nie pierwszy raz jesteśmy w tej sytuacji. Zatem trzeba było pójść dzisiaj, póki się dobrze czuję.
Oczywiście, jak to zwykle jest, gdy tylko się rozgrzałem i rozwspinałem było całkiem przyzwoicie – trudności może nie powalające, ale za to długie, bułujące drogi. I skoro choroba nie chce pozwolić na wybitne, siłowe przejścia, to musiały wyjść za to trudne, ale techniczne sekwencje – i tak właśnie było.
Zdecydowanie powinienem wcześniej skończyć, skończyłem później, teraz za to płacę. Było warto.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
25 158 902 - 10 = 25 158 892
(5:39 🕔) Zacznijmy szybko, gorzej już nie będzie.
#pompujwpoprzekziemi


Zaloguj się aby komentować
_Czym jesteś? Kiedy się narodziłeś, skąd przyszedłeś? Kiedy umrzesz, dokąd się udasz? Czy potrafisz na to odpowiedzieć? _
Większość istot ludzkich nie potrafi odpowiedzieć na te podstawowe pytania. W zamian pożytkują całą swoją energię, uganiając się za pożądaniem, gniewem i niewiedzą. Dzień w dzień pragną rzeczy nietrwałych; przywiązują się do rzeczy, do sławy i uczuć, i cierpią, kiedy te rzeczy zmieniają się albo znikają. Stwarzają cierpienie, a następnie przechowują to cierpienie jak bezcenny skarb. Ludzkie istoty powinny być najwyższymi ze zwierząt, jednak w zamian spędzają całe swoje życia w otchłani oceanu cierpienia. To nie jest właściwa droga dla ludzkich istot.
Mistrz Zen Seung Sahn, Kompas Zen
#buddyzm #zen

@WysokiTrzmiel Niestety daleko nam do tego z błahego powodu. Trzeba na to spojrzeć holistycznie. Aby królować istotom żyjącym, moim zdaniem potrzebna jest dominacja nie tylko umysłowa, ale także i fizyczna.
Musielibyśmy zatem osiągnąć prędkość własną przewyższającą geparda, siłę i węch lepsze niż słoń, wzrok lepszy niż myszołów, słuch lepszy niż barciak, zwinność lepszą niż koliber, płodność tenreka, układ trawienny chuj wie nawet czego...
Nie wspominam nawet o przystosowaniu do warunków ekstremalnych, gdzie musielibyśmy mieć cechy pozwalające na przeżycie w skrajnym zimnie, skwarze, promieniowaniu czy nawet próżni.
Jestem w stanie też zwątpić w teorię ewolucji, prowadzącą nas do wyższej inteligencji przy jednoczesnym ograniczeniu zdolności mózgu do występków.
Co prawda, istnieje korelacja pomiędzy IQ a skłonnością do łamania prawa, ale jest to tylko korelacja, a najwięksi oprawcy w miażdżącej większości nie osiągnęliby takiego statusu bez ponadprzeciętnej inteligencji. Z tego, co wiem, odpowiadać ma za to jakiś gen, ale czy natura wyzbyłaby się go sama? Nie wiem.
Rozum jest zdalny do ewolucji w dobrym kierunku, ale jako ludzie nigdy nie osiągniemy tego, co czyniłoby nasz gatunek najlepszym. Spodziewam się, że ewolucja nie byłaby w stanie nas aż tak przemienić.
Zresztą i tak patrząc na rozum, to cieszmy się z tego, co mamy we własnych łbach. Gdy czytam o sile ludzkiego umysłu, przypominają mi się czerwonoarmiści, mylący towot z dżemem, albo kradnący armaturę, by dać rodzinie w Muchosrańsku dostęp do bieżącej wody.
@Komenda_Miejska_Polucji
Kurczę, szkoda że się zatrzymałeś, bo w czterech akapitach dotarłeś od królowania istotom żyjącym do czerwonoarmistów ;)
Do rzeczy: dominację umysłową mamy (pomijając przypadki skrajne). Fizyczn dominacja sprowadza nas do bycia silniejszymi zwierzętami - czy po to mamy mózgi, żeby dominację określać na poziomie siły? To jest świadome sprowadzanie się do poziomu zwierząt i oznaczania swojej pozycji w stadzie.
Poza tym od razu schodzisz do "królowania". Nie tędy droga - mając możliwość myślenia, tworzenia, kreatywności powinniśmy opiekować się innymi istotami i co najwyżej szukać i umacniać to, co pozwala nam stać wyżej niż zwierzęta. Chociażby okrucieństwo czy zabijanie wyłącznie dla przyjemności - to się nie zdarza (raczej?) wśród zwierząt.
Zaloguj się aby komentować

Wyobraźcie sobie Andrzeja Bargiela, za którym biegnie przewodnik z butlą z tlenem w plecaku… Absurd, prawda? Jednak wzrost cen permitów na Mount Everest to nie jedyna zmiana, jaką w styczniu […]
#wspinaczka #himalaizm
To jest mit. Gazety liczyły za słowa albo linijki tekstu, nie litery.
Zmiany w pisowni zostały wprowadzone przez Noah Webstera (współautor najpopularniejszych słowników amerykańskich Merriam-Webster). Jego celem było uproszczenie pisowni, która miała pomóc uczyć się języka angielskiego zarówno rodowitym Amerykanom jak i cudzoziemcom, którzy chętnie migrowali do Ameryki w 19 wieku. Usunął nieme zgłoski, podwójne litery i przestarzałe słowa.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
25 161 100,0 - 50,0 = 25 161 050,0
No dobra, zacznijmy jakoś ten dzień.
#smacznejkawusi
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi


Zaloguj się aby komentować
346 859,05 - 7,1 = 346 851,95
Trochę po mieście, trochę po lesie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
480 025,0 - 30,0 - 30,0 - 70,0 = 479 895,0
(5 II)
Korzystając z okazji (i żeby nie mnożyć wpisów) - podrzucam filmik, w którym Agata Hae In opisuje cztery etapy #buddyzm #zen wg nauczania mistrza Zen Seung Sahna. Wydaje mi się, że każdy z naszego tagu może znaleźć w nim coś przydatnego, szczególnie w dwóch pierwszych krokach, w których odbywa się "formalna" część medytacji.
https://www.youtube.com/watch?v=Q9TiSU0nn0Q
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

@Gepard_z_Libii Dla mnie imię dharmy to element tradycji - dostajesz je o ile pamiętam na początku drogi, długo zanim staniesz się pomocnikiem nauczyciela, nie mówiąc o byciu mistrzem.
Zaloguj się aby komentować
https://youtube.com/shorts/aQUYgdLXY5w?si=kWqKnelQ2UCzJLbm
Burden of Dreams, 9a.
#wspinaczka #bouldering

Zaloguj się aby komentować
VIII (XLIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Wyszło na to, że trafiłem na inną ściankę niż zazwyczaj. Ma sporo dłuższe drogi i jest treningowo nieco lepsza, ale nie chodzę tam, bo mam tam za daleko. Jej plusem, poza tym, że drogi są dłuższe (wyższe), jest również to, że są bardziej "skałkowe", jeśli wolno użyć tego słowa: struktura ściany pozwala drogom na meandrowanie, teren jest urozmaicony, po przewieszonym fragmencie po dużych chwytach można trafić na kilka czujnych ruchów w połogu.
Planu znowu nie miałem wielkiego: przygotowuję się do robienia siły, więc cały czas trwa "rozwspinanie" po przerwie. Mimo wszystko tych kilka metrów więcej (szczególnie w przewieszeniu) robi różnicę i czuję to dziś w ramionach. Wstawiłem się też z wyraźnym metrowym sukcesem w 7b (VI.4), co dowodzi tylko jednego: zdecydowanie wyceny są tam zawyżone, bo na prawdziwym VI.4 potrafiłbym co najwyżej wystartować lub zrobić jeden-dwa przechwyty, a nie kilka metrów (i to na zmęczeniu).

Zaloguj się aby komentować
252 + 1 = 253
Tytuł: Niuch
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
ISBN: 978-83-783-9105-0
Liczba stron: 360
Ocena: 7/10
Komendant Vimes mimo wściekłego sprzeciwu został przegłosowany przez żonę i musi wyjechać na urlop na wieś. Spokój wsi nie jest w stanie zaskoczyć doświadczonego policjanta, który zaczyna węszyć - a gdy on węszy, to coś na pewno się znajdzie.
Gdybym nie świat Pratchetta, książka nadawałaby się na lekki kryminał - moim pierwszym skojarzeniem były książki o Sherlocku Holmesie, szczególnie "Pies Baskerville'ów". Mamy tajemnicę o której nikt nie chce mówić, mamy lepienie całej historii ze szczątków dowodów, przypuszczeń i zgadnięć. Mamy też gobliny (które pojawiały się poprzednio w serii wyłącznie epizodycznie) - które traktowane przez cały świat jako jego odpady, zaakceptowały swoją rolę na marginesie społeczeństwa.
Jak można przypuszczać: nic nie okazuje się takie, jak zdaje się być na pierwszy rzut oka. Razem z Vimesem podróżujemy przez świat ludzkich uprzedzeń, robienia rzeczy "bo tak trzeba", ale i świat arystokracji, gdzie jeśli ktoś posiada wystarczająco wiele pieniędzy, to może wierzyć, że dotyczą go specjalne, inne reguły gry.
Książka rozgrzewała się powoli, ale gdy już akcja zaczęła toczyć się mniej ślamazarnie - wciągnęła mnie. Fabuła co prawda nie miała jakichś wyjątkowo kreatywnych fragmentów, ale mimo to - i mimo tego, że część rozwiązań pachnie typową pratchettową sztampą - to i tak całość pozostała przyjemną lekturą.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #pratchett #terrypratchett


Zaloguj się aby komentować
25 163 850,0 - 10,0 = 25 163 840,0
Oto jest ten dzień kiedy robię tylko 10 i cieszę się że to jest "tylko" dziesięć. 😩
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować