Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1447wpisów
  • 2911komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

@Statyczny_Stefek Ale on jest chyba z Wojska Polskiego. Mogłem mu dorysować szachownicę czy flagę, ale już mi się nie chce.. W każdym razie ja go tak zobaczyłem od razu

d9f7194e-7d3d-4246-a7c0-43876a0d5852

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek przecież mogło tak być. I teraz rodzice przychodzą popłakać i powspominać, może porozmawiać, no a że w lesie nie wolno palić - nawet zniczy - to zostawiają pluszaki.

Żeby pamiętać. Upamiętnić. 😐

Zaloguj się aby komentować

25 156 000 - 10 = 25 155 990


Mam teraz 36,9°C, więc stoję na progu śmierci. Do tego jestem prawie pewien, że zakaszlałem dziś trzykrotnie, tak że sprawa jest poważna. Trudno, trzeba zrobić te dziesięć.


#pompujwpoprzekziemi

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

IX (XLIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Dziś zaczyna mi się przeziębienie. Miałem nie ruszać nigdzie i poczekać na rozwój sytuacji, ale druga myśl podpowiedziała mi, że nie pierwszy raz jesteśmy w tej sytuacji. Zatem trzeba było pójść dzisiaj, póki się dobrze czuję.


Oczywiście, jak to zwykle jest, gdy tylko się rozgrzałem i rozwspinałem było całkiem przyzwoicie – trudności może nie powalające, ale za to długie, bułujące drogi. I skoro choroba nie chce pozwolić na wybitne, siłowe przejścia, to musiały wyjść za to trudne, ale techniczne sekwencje – i tak właśnie było.


Zdecydowanie powinienem wcześniej skończyć, skończyłem później, teraz za to płacę. Było warto.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trzy, trenujemy poślady.

Cztery, na brzuchach kaloryfery.

Pięć, na muskuły mam dziś chęć.

Sześć, ćwiczeniami ciało pieść.

Zaloguj się aby komentować

_Czym jesteś? Kiedy się narodziłeś, skąd przyszedłeś? Kiedy umrzesz, dokąd się udasz? Czy potrafisz na to odpowiedzieć? _


Większość istot ludzkich nie potrafi odpowiedzieć na te podstawowe pytania. W zamian pożytkują całą swoją energię, uganiając się za pożądaniem, gniewem i niewiedzą. Dzień w dzień pragną rzeczy nietrwałych; przywiązują się do rzeczy, do sławy i uczuć, i cierpią, kiedy te rzeczy zmieniają się albo znikają. Stwarzają cierpienie, a następnie przechowują to cierpienie jak bezcenny skarb. Ludzkie istoty powinny być najwyższymi ze zwierząt, jednak w zamian spędzają całe swoje życia w otchłani oceanu cierpienia. To nie jest właściwa droga dla ludzkich istot.


Mistrz Zen Seung Sahn, Kompas Zen

#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Ludzkie istoty powinny być najwyższymi ze zwierząt



Z potencjałem naszych mózgów oczywiście, że tak.

Jednak praktyka pokazuje, że w d⁎⁎ie mamy ten potencjał.

@WysokiTrzmiel Niestety daleko nam do tego z błahego powodu. Trzeba na to spojrzeć holistycznie. Aby królować istotom żyjącym, moim zdaniem potrzebna jest dominacja nie tylko umysłowa, ale także i fizyczna.


Musielibyśmy zatem osiągnąć prędkość własną przewyższającą geparda, siłę i węch lepsze niż słoń, wzrok lepszy niż myszołów, słuch lepszy niż barciak, zwinność lepszą niż koliber, płodność tenreka, układ trawienny chuj wie nawet czego...

Nie wspominam nawet o przystosowaniu do warunków ekstremalnych, gdzie musielibyśmy mieć cechy pozwalające na przeżycie w skrajnym zimnie, skwarze, promieniowaniu czy nawet próżni.


Jestem w stanie też zwątpić w teorię ewolucji, prowadzącą nas do wyższej inteligencji przy jednoczesnym ograniczeniu zdolności mózgu do występków.

Co prawda, istnieje korelacja pomiędzy IQ a skłonnością do łamania prawa, ale jest to tylko korelacja, a najwięksi oprawcy w miażdżącej większości nie osiągnęliby takiego statusu bez ponadprzeciętnej inteligencji. Z tego, co wiem, odpowiadać ma za to jakiś gen, ale czy natura wyzbyłaby się go sama? Nie wiem.


Rozum jest zdalny do ewolucji w dobrym kierunku, ale jako ludzie nigdy nie osiągniemy tego, co czyniłoby nasz gatunek najlepszym. Spodziewam się, że ewolucja nie byłaby w stanie nas aż tak przemienić.


Zresztą i tak patrząc na rozum, to cieszmy się z tego, co mamy we własnych łbach. Gdy czytam o sile ludzkiego umysłu, przypominają mi się czerwonoarmiści, mylący towot z dżemem, albo kradnący armaturę, by dać rodzinie w Muchosrańsku dostęp do bieżącej wody.

@Komenda_Miejska_Polucji

Kurczę, szkoda że się zatrzymałeś, bo w czterech akapitach dotarłeś od królowania istotom żyjącym do czerwonoarmistów ;)


Do rzeczy: dominację umysłową mamy (pomijając przypadki skrajne). Fizyczn dominacja sprowadza nas do bycia silniejszymi zwierzętami - czy po to mamy mózgi, żeby dominację określać na poziomie siły? To jest świadome sprowadzanie się do poziomu zwierząt i oznaczania swojej pozycji w stadzie.


Poza tym od razu schodzisz do "królowania". Nie tędy droga - mając możliwość myślenia, tworzenia, kreatywności powinniśmy opiekować się innymi istotami i co najwyżej szukać i umacniać to, co pozwala nam stać wyżej niż zwierzęta. Chociażby okrucieństwo czy zabijanie wyłącznie dla przyjemności - to się nie zdarza (raczej?) wśród zwierząt.

Zaloguj się aby komentować

To jest mit. Gazety liczyły za słowa albo linijki tekstu, nie litery.


Zmiany w pisowni zostały wprowadzone przez Noah Webstera (współautor najpopularniejszych słowników amerykańskich Merriam-Webster). Jego celem było uproszczenie pisowni, która miała pomóc uczyć się języka angielskiego zarówno rodowitym Amerykanom jak i cudzoziemcom, którzy chętnie migrowali do Ameryki w 19 wieku. Usunął nieme zgłoski, podwójne litery i przestarzałe słowa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

480 025,0 - 30,0 - 30,0 - 70,0 = 479 895,0

(5 II)

Korzystając z okazji (i żeby nie mnożyć wpisów) - podrzucam filmik, w którym Agata Hae In opisuje cztery etapy #buddyzm #zen wg nauczania mistrza Zen Seung Sahna. Wydaje mi się, że każdy z naszego tagu może znaleźć w nim coś przydatnego, szczególnie w dwóch pierwszych krokach, w których odbywa się "formalna" część medytacji.


https://www.youtube.com/watch?v=Q9TiSU0nn0Q

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rokmedytacji

Statyczny_Stefek userbar

Bardzo szanuję zen, ale te ich imiona mnie strasznie śmieszą, jakby nie można było zostać przy swoim starym imieniu, tyle mówią o fałszywym utożsamianiu, a tworzą sobie jakieś ksywy, jakby chcieli się pochwalić światu, że zaszli niewiadomo gdzie drogą, która jest jednym wielkim złudzeniem

@Statyczny_Stefek To nie nasza tradycja, można wziąć to co jest faktycznie użyteczne i nie bawić się w to lansowanie z obcą tradycją, ale widać że pokazanie się jest ważniejsze niż dotarcie do jak największej liczby osób.

Myslę że sam Budda by się ze mną zgodził

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

VIII (XLIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Wyszło na to, że trafiłem na inną ściankę niż zazwyczaj. Ma sporo dłuższe drogi i jest treningowo nieco lepsza, ale nie chodzę tam, bo mam tam za daleko. Jej plusem, poza tym, że drogi są dłuższe (wyższe), jest również to, że są bardziej "skałkowe", jeśli wolno użyć tego słowa: struktura ściany pozwala drogom na meandrowanie, teren jest urozmaicony, po przewieszonym fragmencie po dużych chwytach można trafić na kilka czujnych ruchów w połogu.


Planu znowu nie miałem wielkiego: przygotowuję się do robienia siły, więc cały czas trwa "rozwspinanie" po przerwie. Mimo wszystko tych kilka metrów więcej (szczególnie w przewieszeniu) robi różnicę i czuję to dziś w ramionach. Wstawiłem się też z wyraźnym metrowym sukcesem w 7b (VI.4), co dowodzi tylko jednego: zdecydowanie wyceny są tam zawyżone, bo na prawdziwym VI.4 potrafiłbym co najwyżej wystartować lub zrobić jeden-dwa przechwyty, a nie kilka metrów (i to na zmęczeniu).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

252 + 1 = 253


Tytuł: Niuch

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 978-83-783-9105-0

Liczba stron: 360

Ocena: 7/10


Komendant Vimes mimo wściekłego sprzeciwu został przegłosowany przez żonę i musi wyjechać na urlop na wieś. Spokój wsi nie jest w stanie zaskoczyć doświadczonego policjanta, który zaczyna węszyć - a gdy on węszy, to coś na pewno się znajdzie.


Gdybym nie świat Pratchetta, książka nadawałaby się na lekki kryminał - moim pierwszym skojarzeniem były książki o Sherlocku Holmesie, szczególnie "Pies Baskerville'ów". Mamy tajemnicę o której nikt nie chce mówić, mamy lepienie całej historii ze szczątków dowodów, przypuszczeń i zgadnięć. Mamy też gobliny (które pojawiały się poprzednio w serii wyłącznie epizodycznie) - które traktowane przez cały świat jako jego odpady, zaakceptowały swoją rolę na marginesie społeczeństwa.


Jak można przypuszczać: nic nie okazuje się takie, jak zdaje się być na pierwszy rzut oka. Razem z Vimesem podróżujemy przez świat ludzkich uprzedzeń, robienia rzeczy "bo tak trzeba", ale i świat arystokracji, gdzie jeśli ktoś posiada wystarczająco wiele pieniędzy, to może wierzyć, że dotyczą go specjalne, inne reguły gry.


Książka rozgrzewała się powoli, ale gdy już akcja zaczęła toczyć się mniej ślamazarnie - wciągnęła mnie. Fabuła co prawda nie miała jakichś wyjątkowo kreatywnych fragmentów, ale mimo to - i mimo tego, że część rozwiązań pachnie typową pratchettową sztampą - to i tak całość pozostała przyjemną lekturą.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #pratchett #terrypratchett

38f9eb57-4062-44f7-89a7-acf45766accc
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować