Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

480 025,0 - 30,0 - 30,0 - 70,0 = 479 895,0

(5 II)

Korzystając z okazji (i żeby nie mnożyć wpisów) - podrzucam filmik, w którym Agata Hae In opisuje cztery etapy #buddyzm #zen wg nauczania mistrza Zen Seung Sahna. Wydaje mi się, że każdy z naszego tagu może znaleźć w nim coś przydatnego, szczególnie w dwóch pierwszych krokach, w których odbywa się "formalna" część medytacji.


https://www.youtube.com/watch?v=Q9TiSU0nn0Q

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rokmedytacji

Statyczny_Stefek userbar

Bardzo szanuję zen, ale te ich imiona mnie strasznie śmieszą, jakby nie można było zostać przy swoim starym imieniu, tyle mówią o fałszywym utożsamianiu, a tworzą sobie jakieś ksywy, jakby chcieli się pochwalić światu, że zaszli niewiadomo gdzie drogą, która jest jednym wielkim złudzeniem

@Statyczny_Stefek To nie nasza tradycja, można wziąć to co jest faktycznie użyteczne i nie bawić się w to lansowanie z obcą tradycją, ale widać że pokazanie się jest ważniejsze niż dotarcie do jak największej liczby osób.

Myslę że sam Budda by się ze mną zgodził

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

VIII (XLIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Wyszło na to, że trafiłem na inną ściankę niż zazwyczaj. Ma sporo dłuższe drogi i jest treningowo nieco lepsza, ale nie chodzę tam, bo mam tam za daleko. Jej plusem, poza tym, że drogi są dłuższe (wyższe), jest również to, że są bardziej "skałkowe", jeśli wolno użyć tego słowa: struktura ściany pozwala drogom na meandrowanie, teren jest urozmaicony, po przewieszonym fragmencie po dużych chwytach można trafić na kilka czujnych ruchów w połogu.


Planu znowu nie miałem wielkiego: przygotowuję się do robienia siły, więc cały czas trwa "rozwspinanie" po przerwie. Mimo wszystko tych kilka metrów więcej (szczególnie w przewieszeniu) robi różnicę i czuję to dziś w ramionach. Wstawiłem się też z wyraźnym metrowym sukcesem w 7b (VI.4), co dowodzi tylko jednego: zdecydowanie wyceny są tam zawyżone, bo na prawdziwym VI.4 potrafiłbym co najwyżej wystartować lub zrobić jeden-dwa przechwyty, a nie kilka metrów (i to na zmęczeniu).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

252 + 1 = 253


Tytuł: Niuch

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 978-83-783-9105-0

Liczba stron: 360

Ocena: 7/10


Komendant Vimes mimo wściekłego sprzeciwu został przegłosowany przez żonę i musi wyjechać na urlop na wieś. Spokój wsi nie jest w stanie zaskoczyć doświadczonego policjanta, który zaczyna węszyć - a gdy on węszy, to coś na pewno się znajdzie.


Gdybym nie świat Pratchetta, książka nadawałaby się na lekki kryminał - moim pierwszym skojarzeniem były książki o Sherlocku Holmesie, szczególnie "Pies Baskerville'ów". Mamy tajemnicę o której nikt nie chce mówić, mamy lepienie całej historii ze szczątków dowodów, przypuszczeń i zgadnięć. Mamy też gobliny (które pojawiały się poprzednio w serii wyłącznie epizodycznie) - które traktowane przez cały świat jako jego odpady, zaakceptowały swoją rolę na marginesie społeczeństwa.


Jak można przypuszczać: nic nie okazuje się takie, jak zdaje się być na pierwszy rzut oka. Razem z Vimesem podróżujemy przez świat ludzkich uprzedzeń, robienia rzeczy "bo tak trzeba", ale i świat arystokracji, gdzie jeśli ktoś posiada wystarczająco wiele pieniędzy, to może wierzyć, że dotyczą go specjalne, inne reguły gry.


Książka rozgrzewała się powoli, ale gdy już akcja zaczęła toczyć się mniej ślamazarnie - wciągnęła mnie. Fabuła co prawda nie miała jakichś wyjątkowo kreatywnych fragmentów, ale mimo to - i mimo tego, że część rozwiązań pachnie typową pratchettową sztampą - to i tak całość pozostała przyjemną lekturą.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #pratchett #terrypratchett

38f9eb57-4062-44f7-89a7-acf45766accc
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

25 168 655,0 - 10,0 - 30,0 - 25,0 = 25 168 590,0

Jak mówi stare przysłowie: "pompuj luty - podkuj buty". Czy jakoś tak.


Zwykle jestem albo już albo jeszcze nie zmęczony i nie robię pompowanka. Więc ustawiam sobie niniejszym cel: każdego dnia w lutym co najmniej 10 pompek. To jest akurat tyle, że nawet na największym zmęczeniu powinienem zrobić. Albo nadrobić. I nie powinno być wytłumaczeń.


Załączam więc pompki z weekendu i z dziś.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#pompujwpoprzekziemi

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

346 971,09 - 1,52 - 6,3 - 2,8 - 1,79 - 7,19 = 346 951,49

Od czwartku.


W międzyczasie zwiększyłem duży kwadrat o jeden rządek. #kwadraty

A #wandrer też tam z 10 km wpadło.


Fotka jest z jednej, nocnej wycieczki w okolicy ośrodka #buddyzm - widać że nocami ludzie pilnują żeby znicze się paliły, bo diaboły od buddystów wychodzą (dookoła Centrum były jeszcze dwie kapliczki i w każdej się świeciło ogniem).

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

70541b81-8d62-4bf0-9cb2-d301948b3f07
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

VII (XLII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Nie wiem jaki był inicjalnie plan, bo zmienił się kilka razy. Skończyło się - w ogóle przypadkowo - na patentowaniu na wędkę.

Spędziłem około godziny (albo i lepiej) wędkujac 6c+ (VI.2+) i raz robiąc w ciągu do przedostatniego chwytu (a droga jest ciągowa, w przewieszeniu, z jednym trudnym i siłowym miejscem, po którym trzeba jeszcze wciągnąć się do topu po podłych chwytach). Sądzę, że na świeżo mógłbym podjąć próbę zrobienia tego w ciągu.


A na pewno trzeba podjąć próbę 6c, które w ciągu poszło w drugiej próbie (czego się w ogóle nie spodziewałem, bo to było już na sam koniec, gdy przedramiona puszczaly mi już krawądek z tamtej wcześniejszej drogi).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, @George_Stark zarzucił "Nie lubię już Polski" i przytoczony fragment tekstu przypomniał mi cały polski polityczny teatr, a również nagle wzmocnienie tego szumu przed dowolnymi wyborami: wypływające akurat w tym momencie "skandaliczne newsy", ujawnione - zupełnie przypadkowo dwa tygodnie wcześniej - afery i przekręty.


I skojarzyło mi się to z momentem, gdy - dawno temu - dla higieny psychicznej ograniczyłem natłok memów i newsów związanych z tym obszarem. Co wyszło mi na plus: nadal wiem, co się dzieje, ale omijają mnie w większości treści obliczone na emocje.


O, jak tu cicho


Czy masochizmu potrzeba mnie trzyma?

Czy bawi swej twarzy widziany grymas?

Do zdjęcia złośliwie wrzucone głoski

Jeżą się włoski!


Kolejnych newsów mnie porcja odstrasza

Dawkę satyry wszem wobec ogłasza

A rzucić to w diabły, na co mi one?

Zło chędożone!


I obniżyła się za nerwy marża

Dusza wytchnęła, a w końcu jest starsza -

- Z wiekiem spokoju chcę zasoby badać

Memy - wypadać!


I tak się kończy ma niechęci słota

Złoto spokoju nad emocji błota


#nasonety #zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

dla higieny psychicznej ograniczyłem natłok memów i newsów związanych z tym obszarem.

Od zawsze na zawsze #polityka i #heheszkipolityczne na czarno.

@bojowonastawionaowca No weź, przecież jak ktoś wchodzi dyskutować o polityce, to sam się prosi. A jak przegnie - to dostaniesz zgłoszenie. Czarnolistuj te złe tagi 😈🐑

Zaloguj się aby komentować

VI (XLI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Ponownie z liną. Miała być taka wytrzymałość na górnej krawędzi, przygotowująca do treningów siłowych na boulderowni i chyba wyszła. To już jest ten etap, że pod koniec rozgrzewki robię szóstki (co do tej pory mi się nie zdarzało), do tego ku swojemu zdziwieniu zrobiłem jedno z ćwiczeń, którego nigdy w sumie nie mogłem (nie potrafiłem? nie chciałem?) zrobić - długie wspinanie na szóstce, w wersji "przedłużonej" - prowadzenie części, zjazd, prowadzenie do końca - i to na najdłuższej (i przewieszonej) linii na ścianie.


No i dobrze, jedną rzecz zrobiłem poza planem - 6c+ (VI.2+) na wędkę. Pośrodku miałem dwa odpadnięcia, nie ze względu na zmęczenie materiału, a z powodu nieznajomości drogi. Czy znając drogę zrobiłbym to w ciągu? Nie wiem, ale postaram się to (kiedyś) ustalić.


W sumie to nie robiłem nic aż tak trudnego, ale dopiero gdy wyszedłem ze ściany, zorientowałem się, jak bardzo mnie to wymęczyło. Trening zdecydowanie

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować