Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

875 + 1 = 876


Tytuł: Pozytonowy Detektyw

Autor: Izaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 79978-83-8338-704-8

Liczba stron: 256

Ocena: 6/10


Druga część cyklu "Roboty". Po pierwszej części, która mnie, delikatnie mówiąc, nie zachwyciła, nie miałem wielkich oczekiwań. Tym większe moje zaskoczenie, gdy historia zaczęła mnie powoli wciągać. Całość to wprowadza nas trochę bardziej w uniwersum: mamy Ziemię, mamy roboty i mamy to, co ludzie potrafią robić doskonale: niechęć do tego, co jest od nich lepsze tylko dlatego, że są ludźmi i uważają się za ważniejszych. W tym wszystkim osadzona jest lekka, kryminalna fabuła, w której główny bohater (wygląda na to, że zaprzyjaźnimy się z nim na dłużej) musi radzić sobie ze śledztwem, przeciwieństwami losu i własnymi uprzedzeniami.


Biorę poprawkę na to, że książka powstała 70 lat temu, a wówczas jednak pisano trochę inaczej: skupiamy się na bohaterze lub bohaterach, ale otaczający ich świat opisany jest zwięźle, co mi przypomina trochę scenę teatru. Przypomina mi to książki SF, w których zaczytywałem się jako dzieciak z podstawówki.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

b8038aaa-6083-4892-98f7-e819ce7bfffb
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie


Burzy się nie lęka, od gromu nie skona

Ojciec stulecia co deszcze zaklina

@Piechur wytrawny, co ścieżki wyrzyna

Wytrwale depcząc aż górę pokona


Tupie z kijami, zbędna mu lina,

Drży przed nim cicho ziemia zlękniona

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


Do swych wędrówek biegi dokłada

Pompując cicho na glebę pada

Cierpliwie opycha od siebie Ziemię


Niech Hejto w trok weźmie siedzenia swoje

Niech ruszą w góry Tomeczków roje

Przykład zeń weźcie, wędrówek brzemię!


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Jak widać wyżej - wzywam kol. @Piechur do odbicia piłki do kogoś dalej lub wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za wygraną.


Krótka instrukcja tutaj, nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać - ale im szybciej odrzucisz, tym lepiej dla Ciebie. Powodzenia!

Statyczny_Stefek userbar

Dobry sonet, a @Piechur też już dawn nie był uruchomiony w sonetowaniu, dobry wybór.


nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać

Tego nie wie nikt i pozostawmy tu tę lekką nutkę niepewności. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Piechur za fakt rzucenia w Ciebie odpowiada @splash545 jako twórca i do niego proszę złe fluidy, groźby karalne i paczki z fekaliami 🤣


Dałeś mi miły temat do rymowania, to też Twoja wina - bez punktu zaczepienia nic bym nie ukręcił :P

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


@Statyczny_Stefek Piękne. Całe piękne. Ale powyższe najpiękne

Zaloguj się aby komentować

XLIX (LXXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kolejny hejtowspin. Kolega zawziął się na jeden z problemów i konsekwentnie próbował go pokonać. Jest już na etapie dołożenia drugiej ręki do topu, tak że trzymajcie kciuki.


Ja z kolei wszedłem w ćwiczenia siłowe, na razie powoli, tak żeby nie rzucać się od razu na pełnej na kompletne zniszczenie. Pokonałem kilka szóstek, przebadałem dostępne siódemki i przygotowałem sobie grunt pod kolejne wyjście. Tym razem mam już kilka celów.


Niestety, coraz mniej nakręcanych jest "damskich" baldów, czyli takich, gdzie nie trzeba skakać jak małpa, ale takich, w których liczy się technika, siła i pomysł. Mam wrażenie, że zmienił się routesetter, bo większość siódemek+ zawiera już nie tyle wypuszczenie nóg, to co najmniej bieg, skok lub strzał.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

859 + 1 = 860


Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 240

Ocena: 3/10


Słyszałem, że z Asimovem lepiej zacząć od cyklu "Roboty". Tak więc zacząłem.


O tej konkretnej książce ciężko napisać coś pozytywnego, szczególnie że nazwisko autora było mi znane od dawna (i jego twórczość czekała na podjęcie). Gdyby nie dwa ostatnie opowiadania, to miałbym naprawdę ciężki orzech do zgryzienia i nie wiedział, czy ruszyć kolejną książkę z cyklu, a tak to co najwyżej zakończyłem mocno zniechęcony.


Nudnawe opowiadania, prawie wszystko według tego samego schematu. Liczyłem, że wskoczę od razu w jakieś ciekawe uniwersum, a otrzymałem potrawkę z filozofowania i etyki, podbitą czymś w rodzaju ćwiczeń z logiki, priorytetyzujących trzy prawa robotyki i próbujących przewidzieć zachowania robotów. Brakło jeszcze przykładów do samodzielnego rozwiązania i ściągawki z praw de Morgana.


Tak jak napisałem wcześniej: końcówka ratuje całość i wprowadza odrobinę świeżości w nudnawy schemat, stanowi też delikatne wprowadzenie do kolejnej, już ciekawszej (przynajmniej na początku).


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek też się odbiłem od asimova - chyba od pierwszej fundacji

takie naiwne, nudne, bo bardzo źle się zestarzało.

Coś jakby teraz oglądać stare Power Rangers.

Mistrz Lem jest 100x lepszy.

Zaloguj się aby komentować

XLVII i XLVII (LXXII i LXXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Nadrabiamy zaległości wpisowe. Dwa dni na dowolnie rozumiany "rozruch" po wolnym. Tak, żeby niczego sobie nie zrobić gdy powoli wejdzie się w siłowe zabawy na bulderowni.


Dwa wyjścia, trochę różne od siebie - pierwsze to wspinanie towarzyskie (bo przyszedł opisywany już kolega z Hejto z dziewczyną) więc nie musiałem szukać wytłumaczeń dla mojego lenistwa i mogłem część czasu poświęcić na podpowiadanie i proponowanie problemów. Koleżanka była po raz pierwszy, wiec wierzę, że jakieś tam ziarenko motywacji i dobrej zabawy zakiełkowało.


Kolejne to wspinanie w weekend, już na trudniejszych problemach (cielsko przypomniało sobie jak się wspina na panelu). Powoli będę ruszał w ćwiczenia siłowe, czyli mniej wspinania, więcej restowania.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

838 + 1 = 839


Tytuł: Gwiazda Zaranna

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788368240139

Liczba stron: 592

Ocena: 8/10


Ostatnia część cyklu. Zastanawiam się, czy nie podobała mi się bardziej niż druga. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, autor bardzo ciekawie unika standardowych rozwiązań, wiec kilka razy akcja się kręci, ale kompletnie nie wiadomo, co się wydarzy, nie można po prostu powiedzieć "o, na pewno będzie tak i tak".


Cały cykl to było bardzo fajne kilkanaście dni czytania (skończyłem tydzień temu), kolejna seria, której będzie mi brakowało.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

4f2b2d67-e05e-46e9-8991-c76806e4c71b
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś pierwszy raz w życiu miałem okazję bawić się na takim oto jezdzidełku. Pan kolega z Hejto zaprosił (pewnie w rewanżu za baldy, żeby nie mieć zadłużenia, he he), dostarczył ochraniaczy i wstępnej instrukcji.


Wbrew temu co mi się wydawało już po kilku próbach z opieraniem się o samochód, kontener PCK i wyżej wspomnianego, udało mi się wystartować samodzielnie i zakręcić kilka kółek. Oczywiście startowanie, zatrzymywanie się i manewry przy niskich prędkościach są najtrudniejsze.


Po wstępnym szkoleniu pojechaliśmy na tereny turystyczne, pojeździć pomiędzy gravelowcami, biegaczami i pieszymi. Był jeden o-mało-co-lot-w-pokrzywy, było kilka zeskoczeń i była jedna gleba (przy zerowej prędkości). Było też 40 km/h na asfaltowym fragmencie. Razem 16 km, więc nie że tak znowu krótko.


Wspaniała zabawa (szczególnie po kamieniach i wąskich ścieżkach, i na podjazdach), nie wiem czy zostanę fanem na tyle, żeby kiedyś myśleć o kupnie, ale pewnie jeszcze jakąś wycieczkę odbędziemy. Ogólnie #czujedobrzeczlowiek


#wycieczka #niewiemjaktootagowac

b1af6ac9-42c8-4840-9f1e-115115fe096f
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek tego typu cuda zawsze będą kojarzyły mi się z teledyskiem OK Go - I won't let you down

Kiedys chciałbym bardzo się przejechać, bo wygląda jak fajna zabawka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

– Pięćdziesiąt lat – rzuciłem banalnie – to długi okres.

– Nie wtedy, gdy spogląda się wstecz – powiedziała. – Wtedy zaczynamy się zastanawiać, jak to się stało, że przeminął tak szybko.


Isaac Asimov - Ja, robot


#cytaty

Statyczny_Stefek userbar

Jak komuś za szybko czas leci, to polecam wyrwać się z monotonii życia i robić coś, co będzie potem można wspominać. Taki punkt na osi czasu, przy którym będziesz mógł się zatrzymać i wskazać, że w tym miejscu coś się wydarzyło. Jak tych punktów będzie dużo, to nie będziecie mieli wrażenia, że nie zauważyliście kiedy wam przeleciało kilkadziesiąt lat.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

806 + 1 = 807


Tytuł: Złoty Syn

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788368069303

Liczba stron: 507

Ocena: 8/10


Druga część sagi. To, co mieliśmy okazję zobaczyć w pierwszym tomie, teraz nabiera tempa i nie pozwala ostygnąć od emocji. Zakończenie oczywiście pozostawia w napięciu, ale na szczęście miałem przygotowany na podorędziu kolejny tom.


[poniżej spoiler i Czerwonego Świtu, i Harrego Pottera ;) - jeśli nie czytałeś któregoś, uciekaj]


Nie mogę się oprzeć jednak pewnym skojarzeniom z... Harrym Potterem. Kojarzycie końcówkę HP: mamy gromadę smarkaczy z liceum, którzy z jakiegoś powodu przy pomocy poduszek i trzciny wodnej (zaklęcia, które poznali) pokonują uzbrojonych w karabiny zabójców (śmierciożercy mający doświadczenie w zabijaniu, torturowaniu i przy tym brak oporów). No to więc tutaj mamy gromadę nastolatków i młodych dorosłych, którzy na spokojnie ogrywają wprawionych w intrygach i kombinowaniu doświadczonych dorosłych, dysponujących olbrzymimi środkami i dowolną technologią. Owszem, można oczywiście to uzasadniać tym, że główny bohater wymyka się ich ścieżkom myślenia, nie tyle myśli nieszablonowo, co w ogóle mieszka poza tym szablonem, ale gdzieś mi tam w tyle głowy trwa taki delikatny zgrzyt. Niemniej jednak nie miało to szczególnego wpływu na moją ocenę serii ani na tempo, w którym zabrałem się za tom kolejny.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

4e4b7ba0-593d-479d-add6-3f8295699fd4
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

791 + 1 = 792


Tytuł: Czerwony Świt

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788367793926

Liczba stron: 448

Ocena: 8/10


Pierwsza w moim życiu książka, którą przeczytałem z polecenia kogoś z internetu - dziękuję pan @Dziwen który zachęcił o tutaj.


Chwilę się zastanawiałem jak to opisać bez spojlerów, ale chyba się nie da za bardzo. Bardzo ciekawie stworzony dystopijny świat, bohater, który jest spójny i nie okazuje się być idiotą. Owszem, są rzeczy, które mi się nie spodobały w samej idei tego uniwersum, miejscami zastanawiałem się, czy autora nieco nie poniosło, ale jednak całość jest spójna i dąży w konkretnym celu, a bohater(owie) ma(ją) przed sobą ściśle sprecyzowane cele. Całość trochę wzorowana jest na społeczeństwie rzymskim: rody, vendetty, waśnie, zmieniające się sojusze i poparcia - sporo polityki, olbrzymia ilość intryg - wszystko zminimalizowane do poziomu... no właśnie: tego i wyłącznie tego, co przeżywa Darrow.


Pod koniec się nieco zaskoczyłem, bo dopiero wtedy zorientowałem się, że to jest pierwsza część serii, nie wiem czemu z wpisu Dziwena wyciągnąłem, że to jest osobna całość.


#bookmeter #ksiazki

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

790 + 1 = 791


Tytuł: Legion Wspomnień

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788367023375

Liczba stron: 448

Ocena: 8/10


Podszedłem do tego zbioru opowiadań trochę rozgoryczony zakończeniem całej sagi. Stąd też pierwsze opowiadania cały czas czytałem przez pryzmat tej końcówki. Niepotrzebnie. Wszystkie opowiadania zagłębiają się w uniwersum, dodając i dopowiadając niektóre wątki, które były jedynie poruszone w książce, lub też kończąc inne, które urwały się w połowie, bo nie były potrzebne dla fabuły.


Bardzo przyjemnie napisane, czuć klimat całej serii, każde z opowiadań jest odrębną całością i nie wpływa na odbiór zakończonej już sagi.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

1a4abc16-ca88-4ce0-a4fb-c4648efb01bf
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

XXXIV-XLVI (LXIX-LXXI) dzień #wspinaczka - tym razem #urlop wspinaczkowy.


Celem wyjazdu była Sardynia, byłem tam pierwszy raz. Nie powiem, że sama wyspa zrobiła na mnie wyjątkowe wrażenie - widoki jakie już zdarzyło mi się widzieć, plaże (nie, nie byłem na żadnym plażowaniu, co najwyżej przechodziłem) - takie jak to plaże: nad morzem i w ogóle, szlaki (dwa dni padało) miłe, przyjemne, ale nieuczęszczane, trochę było przedzierania się przez krzewy, trochę było omijania zwierzątek (stado byków pasących się na szerokiej hali robiło wrażenie). Więc gdybym miał tam przyjechać na urlop trekkingowy - chyba nie, za mało szlaków. Na rower... chyba jako część większego urlopu, po przeprawie promem z kontynentu. Na plażowanie - trzeba pytać ludzi, którzy to lubią.


Jeśli chodzi o wspinanie jednak... o, to jest inna bajka. Ogólnie było 13 dni akcji (plus dwa dni deszczowe, jak wspomniałem). Na jednym z sektorów byłem trzy razy, pozostałe - w trzech okolicach: Cala Gonone, Baunei i Ulassai/Jerzu zwiedziłem po jednym razie. Wspinanie wyjątkowo urozmaicone: od czujnych skradanek po połogach, przez pionowe płyty, do olbrzymich płyt w przewieszeniu, gdzie bywały drogi i po 9a. Tufy, okapy, dachy, różne rodzaje wapienia, ostre chwyty, wymyte chwyty - nawet w jednym miejscu jest granit (tam akurat nie udało się dotrzeć).


N i e s a m o w i t e .


Jeśli chodzi o moje założenia - nie miałem żadnych, więc wszystkie zrealizowałem. Poziomem i wytrzymałością czuję się usatysfakcjonowany - ściankowe 6b+/c RP przełożyło się na 6b+RP i 6b OS/FL, co w przypadku skały (a także mojej niechęci do powtarzania i patentowania dróg) uważam za sukces. 6b+ to skałkowo już mój limes, być może jakieś 6c byłbym w stanie zrobić, na świeżo i po zapatentowaniu, ale "wspinanie się na poziomie 6b" to dobre podsumowanie efektów treningu.


Wniosek mam jeden: trzeba doładować, pół-półtora stopnia wyżej niż to, co mam teraz w rękach i nogach zaczyna się istne błogosławieństwo, niemalże klęska urodzaju. Teraz jednak stałem zawsze przed wyborem sektora, który pozwoli na optymalną ilość wspinania bez biegania po kilometrowym obszarze z liną w płachcie i w uprzęży. Niemniej jednak i teraz czuję się owspinany po uszy. I siłowo, i technicznie. Nie zdarzyło mi się też do tej pory robić dróg po 40 metrów, trochę żałuję, że nie udało się zrobić żadnych wielowyciągówek, ale wyspy chyba nikt nie zamyka, jest szansa tam wrócić.


Mam w sobie teraz sporo motywacji do dalszego treningu chociaż pewnie zaraz mi przejdzie. Teraz jednak czas na odpczynek, niech wszystko się zagoi i na spokojnie dojdzie do siebie. Póki co #czujedobrzeczlowiek


Nie pamiętam, czy w poprzednim roku sumowałem wyjazdy do całkowitej ilości dni wspinaczkowych, ale w tym tak zróbmy, będę przynajmniej na koniec roku wiedział ile faktycznie dni poświęciłem na łażenie w pionie.

20bc8815-fefb-4a2f-b1c2-a0528d3674a4
d4e5add2-497a-4c54-ac19-90883200e935
322b0336-6069-4489-b1b8-08d786191d39
Statyczny_Stefek userbar

Byłem w zeszłym roku, samo wspinanie nie zachwyciło jak inne miejsca, może mniej trafione ściany czy drogi niż twoje. Najbardziej chyba podobał mi się klimat ullasai jako wioski wspinaczkowej. Ale w sumie cel wyjazdu był jeden - pała ze zdjęcia (hardkorowe zacięcie 6c + sama pała 6b) 😁

f17922c6-282f-4585-88c8-e36f3a461afc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować