Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1447wpisów
  • 2910komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Powoli robi się żenująco, ale szkoda mi wyrzucać, skoro już wpadło w głowę.


Łubu dubu, łubu dubu

Niech nam żyje

Moderacja naszego klubu


Troll-paskud pod koniec maja

Przyszedł w syf Hejto przystrajać

Odszedł przedwcześnie

I krzyknął boleśnie

Gdy Owcen go skrócił o jaja


#zafirewallem #tworczoscwlasna #limeryk

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Coś mi się dobrze układa, to lecimy -#limeryk z dedykacją dla @splash545 Opisane zdarzenie jest zmyślone, ale wierzę, że mogło zaistnieć.


Nie mogąc odkręcić słoika

Poczuł, jak spokój mu znika

Wkurw chwycił jak nie wiem

Lecz strzepnął go z siebie

I po tym poznasz stoika


#tworczoscwlasna #zafirewallem



#limeryk

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Za nami już prawie połowa czasu w tej edycji, a w konkursie #nasonety posucha - może i mamy cztery sonety, ale tylko jeden na zadany temat.


Poniższą rymowankę kieruję do tych, którzy jeszcze nie zebrali się, z dowolnych powodów. Trochę kieruję ją też do siebie, bo zwykle sam odkładam układanie na później, a potem nagle niespodziewanie mija miesiąc.


**O uniknięciu upadku obyczajów **


Czy w pracy na przerwie, czy w porze na kupę

Czy na parkingu czekajac na żonę

Lub męża, do niebios wznieś oczy zmęczone

I rozwiąż myśli związane na supeł


Na plaży przy słońcu co mocno tak praży

W hamaku, na łące, w jeziorze, na rzece

Idee zbierz męskie, idee kobiece

Niech znajdzie się rym, niech umysł rozjarzy


W kawiarni pustawo, kurz tkwi nie zebrany

Zniknęły pomysły od bogów wiedzione

Łąk natchnień zsychają pożółkłe już łany


Wzgardź laurem, nagrodą, tysiącem wzgardź monet

Czuj się do wdzięcznej tej misji wybrany

Rusz dupsko leniwe i napisz ten sonet!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek podoba mnie się jak ktoś inny zagania innych do sonetowania. W dodatku w tej edycji to ja jestem tym pilnym soneciarzem, bo ostatnio to u mnie różnie z tym bywało.

Zaloguj się aby komentować

940 + 1 = 941


Tytuł: Roboty z Planety Świtu

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788373013858

Liczba stron: 408

Ocena: 7/10


Kolejna część cyklu "Roboty". Najciekawsza z tych dotąd przeczytanych, ale nadal nie porywa.


Kolejna detektywistyczna zagadka, która ma wciągające tło i przyjemnie rozszerza naszą wiedzę o tamtym świecie, ale znowu rozwiązanie okazuje się wyprowadzone trochę na pałę: nie w sposób, w którym zaskoczeni patrzymy, jak wszystkie klocki układanki nagle pasują do siebie, ale trzeba się skupić, bo "o, faktycznie coś takiego było". Do tego trochę przeszkadza to, że główny bohater podejmuje niejednokrotnie akcje "rozpaczliwie". Rozumiem opowieści, w których mamy kogoś ponadprzeciętnego, komu czasem sprzyja szczęście, ale tutaj z opowiadania wynurza się postać, która po prostu jedzie na fuksie i ma wyjątkowe, naprawdę wyjątkowe szczęście do zgadywania, które pytanie należy postawić.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

b0c1d994-cc13-446f-aa65-1ba5805261c5
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LIII (LXXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


No tak, to mamy dzień pełen nieplanowanych sukcesów. Z otwartych projektów pokonałem trzy szóstki, do czego dołożyłem kolejne dwie pokonane odpowiednio w trzeciej i pierwszej próbie. Do listy dopisałem też siódemkę, której jedyną trudnością były... buty: zabrałem testowo moje buty skałkowe, na sztywniejszej podeszwie i stały jak przyklejone na czujnym trawersie.


Wstawiałem się też bez powodzenia w inne siódemki: wychodzi na to, że powoli zbliżam się do górnej granicy trudności "sześć" na tej bulderowni - pozostała mi tylko jedna, której nie zrobiłem. Z kolei siódemki to jednak zauważalnie wyższa liga, powoli będę rozpracowywał tę trudność.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety


Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.


Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.


Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :


DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.


Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?

Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,

We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!

Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.


Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,

Inne nad pian grzywami leżą powalone,

Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,

Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...


Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...

Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?

Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!


Las paproci — kraina duchów śni się tobie!

Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,

I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek spoko temat. Mam dosyć niewielkie doświadczenia w górach, tym lepiej! Bo nie będę musiał się za bardzo zastanawiać o czym napisać.

Zaloguj się aby komentować

LII (LXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Na bulderowni sporo przekrętek, pojawiły się nowe problemy i, o dziwo, nakręcili takie, które są trudne, ale statyczne. Z satysfakcją stwierdzam, że praktycznie każdą piątkę, w którą się wstawiam, robię na spokojnie, kwestia co najwyżej trafienia w patent. Dlatego też męczyłem szóstki Jedną, projekt z ostatniego razu domknąłem, drugą mam zapatentowaną: siłowe ruchy w dużym przewieszeniu i palczasty pion - już wiem, co zrobić na dole, teraz trzeba spróbować na świeżo.


Ponownie wpadł hejtokolega z dziewczyną (i już zapowiedzieli się na przyszły tydzień). Oboje z wyjścia na wyjście robią zauważalne postępy, kurczę, może uda mi się wkręcić ich na stałe we wspinanie... Może nawet z liną?

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

912 + 1 = 913


Tytuł: Nagie Słońce

Autor: Izaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 978-83-7818-232-0

Liczba stron: 189

Ocena: 6/10


Trzecia część cyklu "Roboty" i jednocześnie druga o ludzko-robociej parze detektywów. Tym razem potrzeba wzywa naszego bohatera daleko, daleko i wysoko...


Nie potrafię do końca powiedzieć czy książka mi się podobała. Przeciętnie utworzona utopijna społeczność w miejscu akcji, interesująca intryga, ale z kolei bardzo mizernie opisane wędrowanie po tejże. Do tego do rozwiązania zagadki ciężko dojść samemu i zderzyć to z tym, co naprawdę się zdarzyło - musimy czekać na głównego bohatera i liczyć na to, że sam nam wszystko wyjaśni.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

326a9018-0da4-4381-8ee3-87534191d836
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LI (LXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Toż to otwarcie drugiej pięćdziesiątki dni wspinaczkowych w tym roku!


Znowu bulderowanie. Dokończyłem dwa otwarte ostatnio projekty i otworzyłem nowy. Same szóstki, stabilnie - ale przynajmniej widzę, że na świeżo mam szanse mierzyć się z większością, odpuszczając jedynie jakieś skoczne i biegowe.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Przyszedł czas na copółroczne badania krwi #hejto40plus

Wszystko mam w normie, cholesterole, śmole, glukozy, XML-e, hejtofile i inne podejrzane skróty.


#chwalesie #czujedobrzeczlowiek

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

XLX (LXXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kolejny dzien bulderowanka. Wczoraj poszło trochę mocniej niż poprzednio, więc dziś nieco cierpię i na bieżąco wspominam każdy mięsień, który pracował.


Coś dziwnego stało się z routesetterami na mojej bulderowni: przyjazne szóstki pod trening są jeszcze do znalezienia, ale znaleźć siódemkę, na której będzie można zrobić kilka siłowych ruchów - daremny trud. Albo skoki, albo przedziwne, ekwilibrystyczne tarciowe akcje (nie uśmiecha mi się przerycie twarzą po panelu na pionowym fragmencie).


Tak czy inaczej: padło kilka szóstek, jedną mam zapatentowaną, brakło tylko siły na postawienie kropki nad "i" - czyli siły, by skręcić się w topie i dołożyć dłoń. Będzie plan na kolejne wyjście.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

875 + 1 = 876


Tytuł: Pozytonowy Detektyw

Autor: Izaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 79978-83-8338-704-8

Liczba stron: 256

Ocena: 6/10


Druga część cyklu "Roboty". Po pierwszej części, która mnie, delikatnie mówiąc, nie zachwyciła, nie miałem wielkich oczekiwań. Tym większe moje zaskoczenie, gdy historia zaczęła mnie powoli wciągać. Całość to wprowadza nas trochę bardziej w uniwersum: mamy Ziemię, mamy roboty i mamy to, co ludzie potrafią robić doskonale: niechęć do tego, co jest od nich lepsze tylko dlatego, że są ludźmi i uważają się za ważniejszych. W tym wszystkim osadzona jest lekka, kryminalna fabuła, w której główny bohater (wygląda na to, że zaprzyjaźnimy się z nim na dłużej) musi radzić sobie ze śledztwem, przeciwieństwami losu i własnymi uprzedzeniami.


Biorę poprawkę na to, że książka powstała 70 lat temu, a wówczas jednak pisano trochę inaczej: skupiamy się na bohaterze lub bohaterach, ale otaczający ich świat opisany jest zwięźle, co mi przypomina trochę scenę teatru. Przypomina mi to książki SF, w których zaczytywałem się jako dzieciak z podstawówki.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

b8038aaa-6083-4892-98f7-e819ce7bfffb
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie


Burzy się nie lęka, od gromu nie skona

Ojciec stulecia co deszcze zaklina

@Piechur wytrawny, co ścieżki wyrzyna

Wytrwale depcząc aż górę pokona


Tupie z kijami, zbędna mu lina,

Drży przed nim cicho ziemia zlękniona

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


Do swych wędrówek biegi dokłada

Pompując cicho na glebę pada

Cierpliwie opycha od siebie Ziemię


Niech Hejto w trok weźmie siedzenia swoje

Niech ruszą w góry Tomeczków roje

Przykład zeń weźcie, wędrówek brzemię!


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Jak widać wyżej - wzywam kol. @Piechur do odbicia piłki do kogoś dalej lub wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za wygraną.


Krótka instrukcja tutaj, nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać - ale im szybciej odrzucisz, tym lepiej dla Ciebie. Powodzenia!

Statyczny_Stefek userbar

Dobry sonet, a @Piechur też już dawn nie był uruchomiony w sonetowaniu, dobry wybór.


nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać

Tego nie wie nikt i pozostawmy tu tę lekką nutkę niepewności. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Piechur za fakt rzucenia w Ciebie odpowiada @splash545 jako twórca i do niego proszę złe fluidy, groźby karalne i paczki z fekaliami 🤣


Dałeś mi miły temat do rymowania, to też Twoja wina - bez punktu zaczepienia nic bym nie ukręcił :P

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


@Statyczny_Stefek Piękne. Całe piękne. Ale powyższe najpiękne

Zaloguj się aby komentować

XLIX (LXXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kolejny hejtowspin. Kolega zawziął się na jeden z problemów i konsekwentnie próbował go pokonać. Jest już na etapie dołożenia drugiej ręki do topu, tak że trzymajcie kciuki.


Ja z kolei wszedłem w ćwiczenia siłowe, na razie powoli, tak żeby nie rzucać się od razu na pełnej na kompletne zniszczenie. Pokonałem kilka szóstek, przebadałem dostępne siódemki i przygotowałem sobie grunt pod kolejne wyjście. Tym razem mam już kilka celów.


Niestety, coraz mniej nakręcanych jest "damskich" baldów, czyli takich, gdzie nie trzeba skakać jak małpa, ale takich, w których liczy się technika, siła i pomysł. Mam wrażenie, że zmienił się routesetter, bo większość siódemek+ zawiera już nie tyle wypuszczenie nóg, to co najmniej bieg, skok lub strzał.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

859 + 1 = 860


Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 240

Ocena: 3/10


Słyszałem, że z Asimovem lepiej zacząć od cyklu "Roboty". Tak więc zacząłem.


O tej konkretnej książce ciężko napisać coś pozytywnego, szczególnie że nazwisko autora było mi znane od dawna (i jego twórczość czekała na podjęcie). Gdyby nie dwa ostatnie opowiadania, to miałbym naprawdę ciężki orzech do zgryzienia i nie wiedział, czy ruszyć kolejną książkę z cyklu, a tak to co najwyżej zakończyłem mocno zniechęcony.


Nudnawe opowiadania, prawie wszystko według tego samego schematu. Liczyłem, że wskoczę od razu w jakieś ciekawe uniwersum, a otrzymałem potrawkę z filozofowania i etyki, podbitą czymś w rodzaju ćwiczeń z logiki, priorytetyzujących trzy prawa robotyki i próbujących przewidzieć zachowania robotów. Brakło jeszcze przykładów do samodzielnego rozwiązania i ściągawki z praw de Morgana.


Tak jak napisałem wcześniej: końcówka ratuje całość i wprowadza odrobinę świeżości w nudnawy schemat, stanowi też delikatne wprowadzenie do kolejnej, już ciekawszej (przynajmniej na początku).


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek też się odbiłem od asimova - chyba od pierwszej fundacji

takie naiwne, nudne, bo bardzo źle się zestarzało.

Coś jakby teraz oglądać stare Power Rangers.

Mistrz Lem jest 100x lepszy.

Zaloguj się aby komentować

XLVII i XLVII (LXXII i LXXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Nadrabiamy zaległości wpisowe. Dwa dni na dowolnie rozumiany "rozruch" po wolnym. Tak, żeby niczego sobie nie zrobić gdy powoli wejdzie się w siłowe zabawy na bulderowni.


Dwa wyjścia, trochę różne od siebie - pierwsze to wspinanie towarzyskie (bo przyszedł opisywany już kolega z Hejto z dziewczyną) więc nie musiałem szukać wytłumaczeń dla mojego lenistwa i mogłem część czasu poświęcić na podpowiadanie i proponowanie problemów. Koleżanka była po raz pierwszy, wiec wierzę, że jakieś tam ziarenko motywacji i dobrej zabawy zakiełkowało.


Kolejne to wspinanie w weekend, już na trudniejszych problemach (cielsko przypomniało sobie jak się wspina na panelu). Powoli będę ruszał w ćwiczenia siłowe, czyli mniej wspinania, więcej restowania.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować