Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z dedykacją dla @Rozpierpapierduchacz


Ą Ę do czasu pierwszej katastrofy

Pisał Manat wyłącznie piórami

Gardził dla plebsu długopisami

Kałamarz rozwalił

Wszystko uwalił

I pisze od dziś ołówkami


#limeryk #zafirewallem #tworczoscwlasna

I wepchnę się w #perypetiemanata xD

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Jak ja na tego Pogačara lubię patrzeć gdy on jeździ: osobny poziom, osobna liga... no i nigdy nie ma nudy, kalkulacji, szachów, jumbo- i sky-owania


#kolarstwo #oswiadczenie

#sloveniacanintospace

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek Raz mnie tak różowa załatwiła po niespodziewanym naostrzeniu noża. Moją winą było to, że kroiłem coś "w powietrzu" (bo przecież zatrzymam ten tępy nóż przed palcem)...

@Statyczny_Stefek No właśnie nie wiem, dlatego pytam A stołowa to czyli jaka?? Ja mam dwie całkowicie różne i obie mógłbym nazwać stołowymi.

Zaloguj się aby komentować

25 952 000,0 - 200,0 = 25 951 800,0

40 podciągnięć i 160 pompek w seriach po 20/25.


Najważniejsze jest jednak to, że zrobiłem 16 podciągnięć z rzędu. #chwalesie


Czemu to takie ważne (poza tym, że pobiłem swój rekord)? Ano, moi drodzy: kiedyś szperając po necie znalazłem jakiś artykuł wspinaczkowy, który dzielił wspinaczy na kategorie: początkujących, średnio- i zaawansowanych. Granicą między początkującymi a średniozaawansowanymi było właśnie te magiczne 15 podciągnięć. Których, wstyd przyznać, nie umiałem zrobić, nie byłem w stanie i już: tak oto, mając kilkanaście lat wspinania za sobą, tkwiłem cały czas w grupie maluchów, wierząc że kiedyś dotrę do średniaków, a może - z czasem - i do starszaków.


Heheszki na bok - mamy postęp, po półtora roku od zainstalowania drążka, przez wszystkie treningi wspinaczkowe, doszedłem w końcu do kolejnej granicy. Gdybym się skupił tylko na tym - pewnie byłoby szybciej, ale to po prostu cel, który się osiągnął niejako przypadkiem. Dosłownie przypadkiem, bo mam kilkudniową przerwę między sesjami bulderowymi i nie chciałem się dziś wspinać, ale z drugiej strony nie chciałem też niczego nie zrobić, więc.... no, poszedłem chwilę się poruszać i jakoś tak wyszło.


Nie mogę coś znaleźć posta w którym kilka osób podrzuciło mi rady dotyczące treningu - jeśli to czytasz i byłeś tą osobą - dziękuję.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#pompujwpoprzekziemi

3f424d92-7ca9-458e-a093-bd0b39522e8b
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@fonfi mnie tu trochę wywołał w myśli wpychając mi Babcię Glamour. A jako że wprowadzenie zaczął od, pozwolę sobie zacytować, "Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie w polskie góry.", to pochłonęła mnie ta myśl bez reszty i postanowiłem podjąć nierzucone wyzwanie i pojechać stereotypowymi myślami w góry. Konkretnie polskie, bardziej konkretnie - Tatry.


Stereotypem na Giewont!


Piach znajdziesz może, lecz nie ma plaży

Wzuj jednak swoje plażowe butki

Do coli dolej rumu lub wódki

Wody nie pakuj, słońce nie praży


Ubrania nie bierz, za dużo waży

Portki do kolan, rękawek krótki

Latarka zbędna, dzień nie jest krótki

Nic złego przecież się nie przydarzy


Przed tobą trochę w kolejce stania

Pod krzyżem fotka do wykonania

Z góry spojrzenie już półprzytomne


W dolinę kieruj swe kroki niezłomne

A gdy dopadną Cię lęki ogromne

Air-Taxi czeka na wszelkie wezwania


#nasonety #diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek @Piechur chodzenie w góry w takie miejsca jak Giewont, zwłaszcza w szczycie sezonu, w mojej ocenie kompletnie rozmija się z samą ideą chodzenia po górach... W góry idzie się obcować z przyrodą a nie z innymi ludźmi. No chyba, że to "swoi" ludzie, z którymi się idzie w góry.

Zaloguj się aby komentować

LV (LXXX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kończę powoli bulderowanie. W ogóle mnie to jakoś zaskoczyło, bo przypadkiem zdałem sobie sprawę z tego że 1) to juz szósta albo siódma wizyta i 2) karnet mi się kończy. Zatem wkrótce czas powrotu do zabawy ze sznurkiem.


Póki co korzystam z tego, że routesetterzy zaszaleli i zrobili kilka trudniejszych dróg, które wymagają techniki, palców i pracy na pionie - i dzięki temu dopisałem sobie do listy dwie kolejne siódemki. I w sumie przeszedłem też jeden przechwyt dalej na innej siódemce (ale ta jest bardzo, bardzo siłowa, trzeba na świeżo albo wcale). Te dwie pierwsze kosztowały mnie też sporo bólu palców... u stóp. Moje buty bulderowe to takie mięciutkie kapcie, więc trzymanie się na maleńkich stopniach wymagało spięcia całej stopy i trzymania się wszystkim, prawie że paznokciem. Nie wiem czy ćwiczenie mięśni stóp jest częścią treningu wspinaczkowego - ale cóż, jesteśmy tu gdzie jesteśmy


Na do widzenia - może komuś się spodoba - filmik (nie mój) z Pochylca, bardzo fajnie nakręcony, z drona.


https://www.youtube.com/watch?v=wK5wyfoNLv0

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek W jakich butach się wspinasz? Ja się ostatnio przesiadłem na Drago LV i póki co jestem zachwycony ich miękkością. Zaczynam zauważać, że im miększe, tym lepiej mi się wspina, bo bardziej im ufam, gdy na czymś staję.


Ładna ta droga, wskoczyła na moją listę „do zrobienia” :)

@fiszu Na skały trzymam Miury, na panel mam (używane i podklejane na przemian) Ocun Striker i (wieloletnie) 5.10 Anasazi.


Ja z butami mam odwrotnie: jeśli są sztywne, to czuję że stoję i ufam, a jeśli są miękkie i owijają się dookoła stopnia, to boję się, że się ześlizgną.


Jeśli zrobisz tę drogę to obowiazkowo z filmem ;)

Zaloguj się aby komentować

Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie nad polskie morze - więc sięgnę pamięcią w ten czas w roku, gdy jeszcze warto tam przyjechać.


Morze daleko poza sezonem


Muzyczka nie gra, nikt rybki nie smaży

Nie czujesz z ogródków zapachu wódki

Na szyldach zgaszonych smętnie tkwią łódki

Z plakatu bosmana słońce nie praży


O z rusztu mięsie nikt dziś nie marzy

Na drzwiach lodziarni rdzewieją kłódki

W deptaku nie tkwią jedzenia grudki

Piach tylko z wodą się goni na plaży


Czy cisza wartą jest przyjeżdżania?

Czy nie brak będzie w kolejkach stania?

Czy miłe to morze w atrakcje skromne?


Widzą nas z dachów mewy bezdomne

Wzrok śledzi kroki dziwnie przytomne

Wiodące nas w bezhałasu doznania


#diriposta #nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej to ja nie lubię, gdy pojawi się jeden rym, a potem dojdzie do niego cały wers, a potem, znienacka, pojawi się drugi i trzeci. Głupio zapomnieć bo szkoda roboty, ale nie do końca chce też się zapisywać. A potem do całej wesołej gromadki dołącza wers czwarty – i już wiem, że zapisać to będzie trzeba.


No i mamy, o, odrobinę infantylny, nieco pięknoduchowski sonecik #diriposta o drapaniu się tam, gdzie nas nie swędzi.


Wycieczka Via Ferratą


Nie będzie żałował ten, kto się odważy

Lonża wpięta niczym zakochanych kłódki

Rozgoń w głowie owcząt niepokoju trzódki

Rusz żelazną drogą, dziecię kolejarzy


Setki miń święconych bogom gór ołtarzy

Każdy głaz czy kamień, pień czy patyk krótki

Drogę polerują górołazów butki

Każdy w przód wygląda czym go szlak obdarzy


Niczym tłum nabożny, bez dokazywania,

Milcząc, górom bezlik wędrowców się kłania,

Każdą z przewodnika przejść chcą serca chłonne


Wciąż nienasycone, swych doświadczeń pomne 

Gór pełne po brzegi, świata nieprzytomne 

Pragną wciąż przeżywać wędrówek doznania


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

181 831 + 19 = 181 850

Do trzech razy sztuka, czyli wycieczka na trzy tury.


  1. Za przeproszeniem "do biura" - na sucho, tuż przed prognozowanym deszczem.


  2. Do domu, znalazłszy kolejną boczną ścieżkę - wkrótce po solidnej ulewie, ale w słońcu i głównie po suchym.


  3. Na rynek po owoce - 🌧️ nadrobiło wszystko, czego nie zrobiło wcześniej - w 5 minut byłem mokry do ostatniej warstwy.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Względnie wyspany, ale ze świeżą, ciepłą i czarną kawą spieszę podsumować to, co się działo w LXXIX edycji #nasonety


Sonet #diproposta zachęcał do wiosennej wycieczki w góry. Albo do pomyślenia o nich. Albo - w ostateczności - do sprawdzenia na Wikipedii co to w ogóle są "góry". Niestety, najwyraźniej pogoda popsuła szyki i przesunęła większości chęci i możliwości z dala od gór.


Swe myśli k'górom wznieśli jedynie:

@splash545 - Chopok bez tlenu (26)

@fonfi - Cieńgranie poranka (15)


Ku nie górom, ale przynajmniej w górę myśli swoje wzniósł @George_Stark popełniając kilka sztuk:


  • Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna (15)

  • O przyszłości (8)

  • Po winku (11)

  • Wszëtkò płënie (14)


Zgodnie z zasadami, które określiłem tydzień temu - moralnym zwycięzcą zostaje @splash545 , który niczego nie będzie teraz musiał robić, a ja losowo - poprzez rzut monetą (<cicho szlocha myśląc o ilości zawodników w tej edycji>) -wybrałem spomiędzy dwóch pozostałych zawodników zwycięzcę, którym zostaje.... @fonfi !


Gratuluję, współczuję, łączę wyrazy (głównie pozytywne), powodzenia!


#zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dziękuję. Bardzo mi pasowało pisanie pod narzucony temat, bo przynajmniej nie musiałem go wymyślać Zwycięstwo, choć w pewnej mierze losowe, przyjmuję z dumą i do końca dnia rozpocznę dla Państwa kolejną, LXXX edycję.

Zaloguj się aby komentować