473 457,0 - 40,0 - 30,0 = 473 387,0
(19 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji



O, dzień dobry.
473 457,0 - 40,0 - 30,0 = 473 387,0
(19 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
343 307,91 - 3,12 = 343 304,79
#kwadraty 3 duże
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
473 554 - 15 - 10 -10 - 15 - 10 = 473 494
(17 IV)
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wielkopiątkowo przypominam słowa kapłana @voy.Wu
#wojnymajonezowe #majonezkielecki


Zaloguj się aby komentować
Szukanie [szczęścia] jest cierpieniem. Szukanie niczego jest błogosławieństwem.
_The Zen Teaching of Bodhidharma _
#buddyzm #zen

@Statyczny_Stefek Ja sam już nie wiem co jest prawdą. Od listopada 23 roku znalazłem tyle informacji w internecie o wszystkim, że aż mi nie dobrze. Krishnamurti, planeta więzienna, buddyzm, gnostycyzm, channeling, bazyliszek roko, mózg w słoiku, mózg bolztmanna, memetyka, schizoposting, symulacja, Kabała, Thelema, hipoteza holograficzna, skok kwantowy,reality shifting, rants with undead god, prawo ra, reptilianie, jakieś wszelkiej maści cuda na kiju... To mnie zniszczyło zupełnie. Nie mogę spać, mam koszmary, stresuje się, boję się luster i ciemności. Przestałem ufać zarówno Nauce, Ateizmowi, Religiom, Filozofii, Ezoteryce, New Age jak i Teoriom Spiskowym. O dziwo tylko Hedoniści i Politycy są szczęśliwi na tym świecie, bo ci pierwsi nie zadają sobie wielkich pytań, przez które nie mogę spać, a ci drudzy dzielą ludzi, dzięki czemu ci myślą, że mają rację i umierają w niewiedzy... Pewien gość polecił mi nie zabijać ego, bo to pułapka. Teraz we wszystkim, nawet poradach jak unikać pułapek, widzę kolejne warstwy pułapek, bo nie ma prawdy na tym świecie, której nie dało by się podważyć.
Musiałem to z siebie wyrzucić. Nie wiem, czy przy mojej paranoi to był dobry pomysł, ale musiałem.
Zaloguj się aby komentować
XXXIII (LXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Aktualizacja z weekendu, bo jakoś mi się zapomniało. Zakończyłem tę część męczącą - ostatni dzień obwodów, ostatni ból ramion, ostatnie zbułowania. Teraz w końcu zasłużony odpoczynek, regeneracja, rozciąganie i spanko.

Zaloguj się aby komentować
167 220 + 41 = 167 261
Miejskie polowanie na #kwadraty - wpadło 40 małych i porządnie zwiększyłem Yardinho.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
343 558,69 - 21,12 = 343 537,57
Sporo chodzenia, rzadko zdarza mi się poza urlopem zrobić ponad 35k kroków.
Wycieczka po #kwadraty 8 dużych i #wandrer 17km - ponad cztery godziny spacerowanka w wiosennej aurze. Dodatkowo - niewliczone - załatwianie spraw na osiedlu.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
473 943,0 - 20,0 - 30,0 = 473 893,0
(12 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
677 + 1 = 678
Tytuł: Upadek Lewiatana
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
ISBN: 9788367023191
Liczba stron: 528
Ocena: 5/10
Ostatnia książka z serii. Zamykająca, podsumowująca. Seria - pomijając tom opowiadań - zamknięta i bez planów na rozwój. Spodziewałem się zakończenia, które jakoś wyjaśni to, co jest niedopowiedziane, pospina wątki, rozjaśni ślepe uliczki. Zakończenia, które spowoduje, że przez jakiś czas będę miał w głowie tę serię i będzie mi szkoda rozpoczynać coś nowego.
Po całkiem dobrym rozwinięciu akcji, po rozbudzeniu apetytów, dostajemy patetyczno-sztampowe zamknięcie w stylu Hollywood. Tego typu, gdzie człowiek patrzy na napisy końcowe i ma w głowie tylko jedno słowo: "serio?"
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


@Statyczny_Stefek Też byłem zawiedziony tym tomem, chyba głównie dla tego, że złamał dotyczą sowy balans pomiędzy science i fiction, idąc zbyt mocno w starttlrekowość tego drugiego.nie podobało mi się imperium Duarte. Nie podobało mi się, że moi bohaterzy stali się starzy i w sumie nie odmienili swoich żyć w jakiś zasadniczy sposób. Nie podobało mi się, że zestarzało się Rosenantte. Nie podobała mi się śmierć/nieśmiertelność Burtona... No w złym kierunku to poszło a dodatkowo nie pozamykali wątków przez co zamiast głębokiej i tajemniczej opowieści mamy dyrdymały i plotholly
@sireplama
Akurat to co się stało z Amosem dla mnie było spoko, był to drobny szczegół pokazujący, że jednak nie jest tak, że świat się wali, ale czwórka bohaterów jednak przeżyje bez draśnięcia. Ale o pojedynczych pierdołach można gadać w nieskończoność.
<spoiler>
Najbardziej mnie zabolało to, że na sam koniec mamy patetyczną muzykę w tle, bohater poświęca się dla ludzkości, siada i potem umiera-nie umiera, nie wiadomo, ale jak poświęcał się całe 8 tomów, tak i w 9 robi to samo. I w sumie nie wiemy dalej co się stało z kim, każdy sobie niby gdzieś tam żyje, umiera, nie wiadomo - WTEM! - z dupy scena jak to przy użyciu nie wiadomo jakiej technologii przylatuje ktoś tysiąc lat później i wychodzi mu na spotkanie Amos, bo najwyraźniej nie umarł, gadają cholera wie po co. I koniec, napisy.
Zaloguj się aby komentować
#wspinaczka #rozwojosobisty #heheszki
https://www.instagram.com/reel/DG53PPRO6A1/?igsh=MTYxc3Bid2Jja3FqMQ==
Przepraszam za Insta.

Zaloguj się aby komentować
474 037,0 - 30,0 = 474 007,0
(10 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
166 476 + 13 = 166 489
Z braku lepszej nazwy nazwijmy to "aktywną regeneracją". Zakwasy w przedramionach mnie dobijają, więc uznałem, że przynajmniej pochodzę zamiast opierać się o kierownicę roweru.
#kwadraty 7 małych i zwiększenie yardinho o kilkadziesiąt sztuk, bo połączyłem właśnie dwa obszary
#wandrer 8km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
474 209,0 - 30,0 - 30,0 = 474 149,0
(9 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
XXXII (LXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Tak, ten mem to o mnie, dziś mnie o mało nie zabiła rozgrzewka. A potem jeszcze miał być trening...
Robiłem obwody, ale dość szybko przeszedłem na własne (nie te utworzone przez kogoś). Przynajmniej udało mi się powspinac również po krawądach. Potem trochę zabawy na istniejących problemach na bulderowni (<6, szóstki wymagały za wiele siły) i myślałem że jest całkiem spoko, az do momentu gdy w domu wyjmowałem talerz z szafki nade mną. Był niepokojąco ciężki.
Teraz dwa dni odpoczynku, należy mi się.


Zaloguj się aby komentować
XXXI (LXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
W rozkładzie jazdy - piramidki. W wersji wspinaczkowej oznacza to, że podchodzimy do pierwszej wpinki, zjeżdżamy, do drugiej, zjazd - i tak do samego końca: drogi lub wspinacza.
Przypadkiem udało mi się zapiramidkować 6b+/c, co traktuję jak spory sukces. Poprowadzenie i cztery interwały na 6a+ również, podobnie jak piramidę na 5c+ w przewieszeniu, na zmęczeniu (na sam koniec), z zapasem i z pomijaniem chwytów.

Zaloguj się aby komentować
474 402,0 - 15,0 - 30,0 = 474 357,0
(7 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
XXX (LXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Taak, to trzydziesty dzień, więc wspinałem się przez prawie jedną trzecią tego roku.
Zagrane zostały z braku czasu obwody na bulderowni. Dwa dni restu wystarczyły żeby zrobić niektóre próby po prawie dwa kółka - coś, co nie było jeszcze miesiąc temu w zasięgu. Nawet na zmęczeniu coś tam rośnie, to chyba dobrze. Albo za dużo odpoczywam. W każdym razie złoiłem się konkretnie.
A potem pojadę w skały i tak będę robił 6a, tyle że z zapasem XD

Zaloguj się aby komentować