#memy #heheszki #humorobrazkowy #smiesznypiesek




O, dzień dobry.
#memy #heheszki #humorobrazkowy #smiesznypiesek


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
474 937,0 - 15,0 - 10,0 - 40,0 - 40,0 - 20,0 = 474 812,0
(2 IV)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
165 265 + 24 = 165 289
Wyciągnąłem rower na słońce na króciutkie rege po pracy.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
621 + 1 = 622
Tytuł: Gniew Tiamat
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409095
Liczba stron: 544
Ocena: 9/10
Poprzednia książka z serii uczyniła mnie ostrożnym. I na początku moje obawy były słuszne: pan zły nadal zasługuje na doktorat z głupoty, jego pachołkowie robią to, co im każe, bo to ich praca - klasyka upadku dowolnego tyrana z przerysowanej serii walki dobra ze złem. Na szczęście autorzy wrócili do tego, co przyciągało do całej serii i, pomijając przerysowany początek, ponownie można było zanurzyć się w znany świat pisany w znanym, ale i niespodziewanym stylu. Tak jak poprzednia książka mnie zniechęciła (pisałem, że gdyby była pierwszą w serii, to kolejnej bym nie czytał), tak ta zostawiła mnie z uczuciem niedosytu i potrzebą otworzenia kolejnej z nich (bogom dzięki za ebooki, gdyby to było te 20 lat temu, to w pechowym przypadku musiałbym czekać do następnego dnia, aż otworzą bibliotekę).
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
Gdy za szybko dotrzesz gdzieś daleko, twoja dusza potrzebuje czasu, żeby cię dogonić.
James S.A. Corey - Gniew Tiamat
#cytaty

Zaloguj się aby komentować
Kwadrans opowieści o tym, jak osadzić się w swojej codziennej praktyce. Nie tylko #zen, nie tylko #buddyzm, ale każdy, kto wędruje przez #rozwojosobisty i stara się być codziennie coraz lepszą (albo: nie gorszą) wersją siebie, może znaleźć tu kilka wskazówek dla siebie, szczególnie na ten czas, kiedy motywacja troszeczkę spada.

Zaloguj się aby komentować
XXVI, XXVII, XXVIII, XXIX (-> LXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Pojawia się problem, gdy "to po kolejnym dopiszę" jest powtórzone kilka razy i robi się zaległość.
Czy miałem problem z przeciążonym palcem? - Ależ tak.
Czy zaczął ładnie dochodzić do siebie? - Powoli i konsekwentnie.
Czy zniwelowałem te jego wysiłki wstawiając się bezsensownie w drogę daleko powyżej moich możliwości? - Może to być.
Na szczęście to było przedwczoraj, wczoraj już było znacznie lepiej. I dziś też jest obiecująco. Tylko plastra idzie mi jak nie wiem - około 1,70 metra na tylko ten jeden palec
Dwa dni obwodów przetknięte dniem odpoczynku, potem dwa wolnego i dwa dni ze sznurkiem pod rząd. Muszę się pilnować, żeby mnie apetyt nie zjadł - z jednej strony dobór dróg tak (pomijając tę jedną) żeby nie obciążać rąk, z drugiej - satysfakcja z tego, że bez problemu (i nawet nie do końca na świeżo) robię 6b. Póki co powędkowałem 6c+ i na solidnym zmęczeniu, bo pod koniec wczorajszej sesji, byłem w stanie dotrzeć w drugim interwale satysfakcjonująco wysoko.
Jeśli o apetycie mowa, to łatwo jest oczekiwać, że skoro już powinienem zrobić 6c+, to można się śmiało wstawiać w 7a, ale obciążenie rośnie raczej wykładniczo i muszę sobie przypominać, że to nie jest jeszcze pora, to jeszcze nie czas, trzeba spokojnie, nie można tak od razu.
Ale z optymizmem patrzę w przyszłość.

Zaloguj się aby komentować
Wszystkiego heheszkowego kochani ❤️
#heheszki #humorobrazkowy #grazynacore #primaaprilis


Zaloguj się aby komentować
344 033,86 - 2,3 - 5,8 = 344 025,76
Weekendowe leśne chodziarstwo.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
It ain't much, but it's honest work.
W nawiązaniu do wpisu @nobodys
https://www.hejto.pl/wpis/ostatnio-uruchomili-u-mnie-w-lidl-butelkomat-ale-nie-wiem-kogo-on-w-takiej-formi
#lidl


Zaloguj się aby komentować
Ale ktoś miał kaszel, współczuję.
Przyznam się, że te opowieści o wykupywaniu syropów traktowałem trochę jak miejską legendę, a tu proszę.
#gownowpis #narkotykiniezawszespoko


Zaloguj się aby komentować
344 333,0 - 2,5 - 9,8 = 344 320,7
Wczorajsze i dzisiejsze popracowe aktywne regenerowanie czy coś takiego. W lesie, w każdym razie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
475 518,0 - 40,0 - 40,0 - 40,0 = 475 398,0
(28 III)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
- Kim jesteś z zawodu?
- Profesjonalnym skakajłą.
https://www.youtube.com/shorts/01YVnWG-Bo0
#wspinaczka #bouldering
i trochę #heheszki a trochę bardziej #zazdrosc

@Statyczny_Stefek @ErwinoRommelo chłop jest po⁎⁎⁎⁎ny no po⁎⁎⁎⁎ny https://www.youtube.com/watch?v=d0t6MWT3eCw
@owczareknietrzymryjski A skoro jesteśmy już przy "pojebany", chociaż nie w tym samym znaczeniu słowa: https://www.instagram.com/reel/Cvip_JGNz-r/ (przepraszam za Insta, nie znalazłem na YT).
Zaloguj się aby komentować
XXV (LX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Drugi dzień z rzędu, nie było wzlotów, nie było upadków. Przyznaję, dziko satysfakcjonujące jest zrobienie kilku interwałów z rzędu na 6b+.
Palec zaplastrowany, dał radę bez bólów. Ale będę musiał bardzo uważać w dalszym ciągu.
Nie do końca wiem czy bardziej wolę takie wyjścia, gdzie wychodząc nie mam siły podnieść rąk, czy też wychodzę z pewnym uczuciem niedosytu i że "można było jeszcze", po czym nagle dwie godziny później odcina mi zasilanie, a kolejnego dnia jakoś ciążenie ziemskie (i poduszkowe) jest niepokojąco wyższe.

Zaloguj się aby komentować
577 + 1 = 578
Tytuł: Wzlot Persepolis
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409439
Liczba stron: 576
Ocena: 5/10
Przy okazji poprzednich książek z serii wspominałem o tym, że autorom udaje się bardzo fajnie unikać sztampy. Otóż - nie tym razem. Całość jest napisana na klasyczną, hollywoodzką, sequelową modłę: oto stary wojownik pragnie oddalić się na zasłużoną emeryturę, by dbać o ogród i spacerować po nim, ale, niestety, musi to wszystko rzucić, bo pojawia się Wielki Złol, inny od wszystkich wcześniejszych, który ma swój Przebiegły Plan i - jak to bywa w sequelach - nie widzi, że ma gacie spuszczone do kostek. Brzmi znajomo?
Do ostatniej linijki liczyłem na jakieś wydarzenie, które pozwoli nam pomyśleć, że ta oto książka była tylko rozbiegówką do dalszej części opowieści - ale nie. Drepczemy sobie po fabule, spacerujemy z nią - i kończymy w tym samym tempie.
Gdyby to była pierwsza książka w serii - to nie sięgnąłbym po drugą. Ale skoro jesteśmy już tak daleko, to wierzę, że kolejne będą lepsze.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
– To nagroda starości – dodała – Jeśli pożyjesz dość długo, możesz oglądać, jak wszystko, nad czym pracowałaś, staje się nieistotne.
James S.A. Corey - Wzlot Persepolis
#cytaty

Zaloguj się aby komentować
XXIV (LIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
To jest chyba ten moment, kiedy mogę w stu procentach obiektywnie powiedzieć, że był to najlepszy pod kątem formy wspinaczkowej dzień mojego życia. Większość ludzi by to zakwestionowała, bo choćby: nie było to prowadzenie, był to panel (a nie skały) i w ogóle trening, a nie Poważna Sprawa - ale ja zawsze byłem człowiekiem prostym i mi do satysfakcji wystarczyło obiektywne ocenienie postępów, a nie potwierdzanie ich formalnie i z pompą. Z której to pompy pewnie by za wiele nie wyszło, jak znam siebie - postępy to mi się potwierdzają przypadkiem, a nie wtedy, gdy jest pora ich potwierdzenia.
Tak czy inaczej: taką jedną 6c+, którą jeszcze dwa miesiące temu zrobiłem prawie-raz-w-ciągu (odpadłem tuż przed końcem) - wczoraj wciągnąłem w interwale dwa razy z rzędu bez odpoczynku pomiędzy. Aż sobie to jeszcze raz napiszę, bo to ładnie wygląda: dwa razy pokonałem trudność 6c+ robiąc je jedna po drugiej.
Do tego dołożyłem interwały na 6b+ zrobione po trzy sztuki (o, nigdy tego nie było), a potem jeszcze - już na zmęczeniu - jakaś seria 6b-6b-6a+ wciągnięta tak w sumie przypadkiem.
Wszystko musi mieć swoją cenę: na obwodach kilka dni temu przesiliłem sobie jeden z troczków i najwyraźniej jest mu źle, więc przez najbliższy czas będę musiał być bardzo, bardzo ostrożny (i bardzo, bardzo zaplastrowany), żeby czasem sukcesów nie przeciągnąć w głupią kontuzję. Póki co trzymam się myśli, że troczki bolą bardziej niż to faktycznie jest im niezbędne, ale jeśli to ma być dla mnie sygnałem, że te małe skurwiele źle się czują i potrzebują uwagi - to niech tak będzie. Niech przypominają żebym nie zapomniał.

Zaloguj się aby komentować
25 068 760,0 - 10,0 = 25 068 750,0
Niech to nie będzie tak, że cały marzec nic nie zrobię. Chociaż symbolicznie, ale zawsze.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować