475 702,0 - 20,0 - 20,0 = 475 662,0
(25 III)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji



O, dzień dobry.
475 702,0 - 20,0 - 20,0 = 475 662,0
(25 III)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
344 425,22 - 9,5 = 344 415,72
Wczorajsze łażenie na cztery raty.
#kwadraty kilkanaście małych
#wandrer 5km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, #smacznejkawusi w #pracbaza
#memy #heheszki #deheszki


Zaloguj się aby komentować
XXIII (LVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Zaraz się pogubię, bo to z wczoraj, a jutro znowu idę.
Obwody, kontynuacja. Zmęczenie średnie, zanim zgoniła mnie zmaltretowana zgniataniem skóra dłoni - ramiona się poddały.
Przynajmniej półtorej godziny i fajrant, a nie tam prawie trzy 🙃

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
475 838,0 - 30,0 - 30,0 = 475 778,0
(23 III)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
Misie kochane, szukam nowego telefonu.
Zależy mi głównie na #aparat - jak najlepsze zdjęcia: zarówno pod kątem software jak i hardware, nie znam się zupełnie na tych rzeczach, działam w trybie idiotenkamera, chcę wciskać i żeby było ładne.
Żadne ajfony nie wchodzą w grę, Xiaomi od biedy, ale jakoś nie mam zaufania do tego i innych chińskich producentów (używałem ich wiele lat i odrobinkę się zniechęciłem). Pixel - używałem ich apki Aparat (jakaś tam wyczarowana w wersji kompatybilnej z Xiaomi), była rewelacyjna, ale nie wiem czy stosunek ceny do jakości uzasadnia ten wydatek ;)
Moja wiedza kończy się na "jak nie wiesz co, to wez Samsunga", ale może da się lepiej. Budżet - załóżmy że do 3k (chociaż nigdy nie wydałem na telefon więcej niż 1k, ale jeśli warto, to [głosem Walaszka] niech tam mnie diabli szarpią, wydam).
#kiciochpyta #fotografia (proszę nie strzelać)

Zaloguj się aby komentować
Jedna z warszawskich ścian na swoim YT od jakiegoś czasu prowadzi serię filmów "o mało co", które pokazują osoby z solidnym doświadczeniem wspinaczkowym, które opisują swoje zdarzenia, które mogły mieć poważne konsekwencje. Jeden z nich - potencjalnie śmiertelny - tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=dOibZkkFGzc
Pozostałe filmy znajdziecie gdzieś tam na ich profilu .
Warto sobie przejrzeć, żeby dowiedzieć się jak łatwo można coś spierdzielić. I że rutyna potrafi zgubić. Ale jeśli będziecie mieli szczęście, to przejedziecie się na niej tylko raz
#wspinaczka

Zaloguj się aby komentować
#spanko najlepsze
#dziendobry
#smacznejkawusi
(Kurde, nie umiem żeby Garmin wyliczył mi spanko 100/100, no niedasie)
#gownowpis


Zaloguj się aby komentować
344 511,6 - 14,2 = 344 497,4
#kwadraty 8
#wandrer 12km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
XXII (LVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Koniec z baldami, dziś - obwody.
Nie ma co się rozpisywać, to nie jest poetyckie ćwiczenie. Będę teraz chodził seriami po dwa dni i zastanawiam się czy za mocno nie pocisnąłem.

Zaloguj się aby komentować
476 122,0 - 20,0 - 30,0 - 40,0 - 30,0 = 476 002,0
(21 III)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
344 552,82 - 1,7 - 5,82 - 6,7 = 344 538,6
Spacerowanka z tego tygodnia. Trochę po okolicy, trochę po lesie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
544 + 1 = 545
Tytuł: Prochy Babilonu
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
ISBN: 9788374806237
Liczba stron: 544
Ocena: 7/10
Podoba mi się w tej serii, że mimo konwencji space opera nie mam w niej manifestacyjnego, melodramatycznego zwycięstwa. Przy każdym zwycięstwie czytelnikowi uświadamia się, że odbywa się ono kosztem: śmierci w walce, śmierci wskutek walki, śmierci w następstwach ekonomicznych. Uderza w nas też odniesienie do polityki jako takiej, pasujące do każdych czasów: łatwo zdobyć popularność podrzucając krzykliwe hasła, łatwo zdobyć zwolenników podsycając ich entuzjazm łatwymi zdobyczami - ale od wizjonera do rzemieślnika jest kawał drogi, a wszystko się rozsypuje dość szybko, gdy ambitnym słowom przeciwstawimy liczby.
Ta część miała być tą "słabszą" z serii: nie ma w niej pozaludzkich wtrętów, skupiamy się na układzie słonecznym i polityczno-wojennej zawierusze. Mimo tego odstępstwa od korzenia, którym jest niewątpliwie protomolekuła i jej twórcy, nie oceniam książki jako złej: pisanie o polityce tak, by nie do końca o niej pisać, albo przedstawić nam to, jak faktycznie to działa: układ sojuszów, szukanie zwolenników, zmiana stron - to wszystko widziane zza kulis jest jednocześnie ciekawe i odstraszające.
Skoro - znowu opieram się o opinię z komentarzy - kolejne części mają być pchnięte na ciekawsze tory (błagam, bez spojlerów!), tę określiłbym mianem mostu, który przeprowadza nas z punktu A do punktu B, by z niego ciągnąć dalej historię.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
Jak długo zawsze widzisz następny krok, możesz przejść całą drogę.
James S.A. Corey - Prochy Babilonu
#cytaty

Zaloguj się aby komentować
XX i XXI (LV i LVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Drogi pamiętniczku, jestem ostatnio zbyt zmęczony po tych treningach żeby ogarnąć wpisy od razu, a potem robi mi się górka.
Przygoda trwa. Przesunąłem się na dwudniowe przerwy między sesjami, a i to nie pomaga na regenerację: teraz już oficjalnie siedzę z telefonem i odliczam sobie 5 minut między seriami. I jakoś to tam idzie. Może i wolno, ale jestem zmęczony - i co najlepsze z sesji na sesję jednak coś tam powolutku idzie do przodu (a biorąc pod uwagę że to ósma i dziewiąta - to miło, że jeszcze jakieś postępy tam kwitną).
Im dłuższy i bardziej siłowy problem, tym bardziej mi odpływa energia pod koniec, więc profilaktycznie odpuszczam niektóre topy, żeby nie ryzykować tym, że się spierdzielę z góry i sobie głupi ryj obiję. Ale niektóre - szczególnie takie czysto siłowe, w przewieszeniu - nadal wchodzą. Niestety między tym, co robię (6, czasem 7) a wyższymi trudnościami jest bariera nie do przejścia, bo zaczynają się podbiegi, skoki, strzały - a takie zabawy to ja mogę zostawić młodym ludziom, którym w razie czego złamanie się zagoi przez noc. Sobie zostawiam ewentualnie niektóre strzały, o ile są w przewieszeniu i nie ma ryzyka że się stoczę po połogu spotykając każdy chwyt po drodze na materac.

Zaloguj się aby komentować
Byłem ostatnio w biurze. Przyszedłem do kuchni zrobić kawę, a tam na podajniku stał już czyjś świeżo napełniony kubek. Uznałem, że nie będę odsuwał go na bok, bo ktoś może przyjść i rozglądać mi się nad ramieniem, więc poszedłem najpierw do toalety. Gdy wróciłem, kubek nadal stał, więc przesunąłem go na blat, zrobiłem sobie kawę i wróciłem do biurka. Półtorej godziny później tamten kubek wciąż stał w tym samym miejscu, więc pewnie ktoś o nim zapomniał.
#gownowpis #truestory

Zaloguj się aby komentować
515 + 1 = 516
Tytuł: Gry Nemezis
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366065383
Liczba stron: 544
Ocena: 9/10
Kolejna, piąta już książka z serii. Ciężko mi ją opisać, bo z jednej strony akcja nie toczy się jakoś wyjątkowo wartko, z drugiej - rozchodzimy się w poprzek, poznając nową historię, ale i sięgając w przeszłość, do tego, co do tej pory nie było nam ujawnione. W pewnym sensie lądujemy na miękkiej poduszce i poznajemy trochę nowego i trochę starego, a z drugiej - siedząc na tej poduszce cały czas pędzimy do przodu.
Autorzy bardzo ciekawie wplatają znane z poprzednich części osoby w fabułę, a także dodają nam nowe wątki: nad wszystkim, co w tym tomie wprowadzają, wisi wielki topór z napisem "sztampa" - aż się prosi o zamknięcie kilku z nich wzruszającymi scenami, które pięknie zamkną książkę happy endem i otworzą nas na nowe przygody. Ale nie, nic z tego, nie ma sztampowych rozwiązań, nie ma (prawie w ogóle) przewidywalnych akcji - mimo że fabuła nie jest wybitnie skomplikowana, to ze strony na stronę nie wiadomo czego się spodziewać. Może dlatego ta część wciągnęła mnie do tego stopnia, że irytowało mnie, że codzienność przeszkadza mi usiąść i skończyć ją w jeden dzień.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
161 589 + 19 = 161 608
Ostatni pocałunek zimy.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować