Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

544 + 1 = 545


Tytuł: Prochy Babilonu

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788374806237

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10


Podoba mi się w tej serii, że mimo konwencji space opera nie mam w niej manifestacyjnego, melodramatycznego zwycięstwa. Przy każdym zwycięstwie czytelnikowi uświadamia się, że odbywa się ono kosztem: śmierci w walce, śmierci wskutek walki, śmierci w następstwach ekonomicznych. Uderza w nas też odniesienie do polityki jako takiej, pasujące do każdych czasów: łatwo zdobyć popularność podrzucając krzykliwe hasła, łatwo zdobyć zwolenników podsycając ich entuzjazm łatwymi zdobyczami - ale od wizjonera do rzemieślnika jest kawał drogi, a wszystko się rozsypuje dość szybko, gdy ambitnym słowom przeciwstawimy liczby.


Ta część miała być tą "słabszą" z serii: nie ma w niej pozaludzkich wtrętów, skupiamy się na układzie słonecznym i polityczno-wojennej zawierusze. Mimo tego odstępstwa od korzenia, którym jest niewątpliwie protomolekuła i jej twórcy, nie oceniam książki jako złej: pisanie o polityce tak, by nie do końca o niej pisać, albo przedstawić nam to, jak faktycznie to działa: układ sojuszów, szukanie zwolenników, zmiana stron - to wszystko widziane zza kulis jest jednocześnie ciekawe i odstraszające.


Skoro - znowu opieram się o opinię z komentarzy - kolejne części mają być pchnięte na ciekawsze tory (błagam, bez spojlerów!), tę określiłbym mianem mostu, który przeprowadza nas z punktu A do punktu B, by z niego ciągnąć dalej historię.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

244ba08c-64fc-4ac2-9bff-c7b768f1f83a
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XX i XXI (LV i LVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Drogi pamiętniczku, jestem ostatnio zbyt zmęczony po tych treningach żeby ogarnąć wpisy od razu, a potem robi mi się górka.


Przygoda trwa. Przesunąłem się na dwudniowe przerwy między sesjami, a i to nie pomaga na regenerację: teraz już oficjalnie siedzę z telefonem i odliczam sobie 5 minut między seriami. I jakoś to tam idzie. Może i wolno, ale jestem zmęczony - i co najlepsze z sesji na sesję jednak coś tam powolutku idzie do przodu (a biorąc pod uwagę że to ósma i dziewiąta - to miło, że jeszcze jakieś postępy tam kwitną).


Im dłuższy i bardziej siłowy problem, tym bardziej mi odpływa energia pod koniec, więc profilaktycznie odpuszczam niektóre topy, żeby nie ryzykować tym, że się spierdzielę z góry i sobie głupi ryj obiję. Ale niektóre - szczególnie takie czysto siłowe, w przewieszeniu - nadal wchodzą. Niestety między tym, co robię (6, czasem 7) a wyższymi trudnościami jest bariera nie do przejścia, bo zaczynają się podbiegi, skoki, strzały - a takie zabawy to ja mogę zostawić młodym ludziom, którym w razie czego złamanie się zagoi przez noc. Sobie zostawiam ewentualnie niektóre strzały, o ile są w przewieszeniu i nie ma ryzyka że się stoczę po połogu spotykając każdy chwyt po drodze na materac.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Byłem ostatnio w biurze. Przyszedłem do kuchni zrobić kawę, a tam na podajniku stał już czyjś świeżo napełniony kubek. Uznałem, że nie będę odsuwał go na bok, bo ktoś może przyjść i rozglądać mi się nad ramieniem, więc poszedłem najpierw do toalety. Gdy wróciłem, kubek nadal stał, więc przesunąłem go na blat, zrobiłem sobie kawę i wróciłem do biurka. Półtorej godziny później tamten kubek wciąż stał w tym samym miejscu, więc pewnie ktoś o nim zapomniał.


#gownowpis #truestory

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek I był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody..

Zaloguj się aby komentować

515 + 1 = 516


Tytuł: Gry Nemezis

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

ISBN: 9788366065383

Liczba stron: 544

Ocena: 9/10


Kolejna, piąta już książka z serii. Ciężko mi ją opisać, bo z jednej strony akcja nie toczy się jakoś wyjątkowo wartko, z drugiej - rozchodzimy się w poprzek, poznając nową historię, ale i sięgając w przeszłość, do tego, co do tej pory nie było nam ujawnione. W pewnym sensie lądujemy na miękkiej poduszce i poznajemy trochę nowego i trochę starego, a z drugiej - siedząc na tej poduszce cały czas pędzimy do przodu.


Autorzy bardzo ciekawie wplatają znane z poprzednich części osoby w fabułę, a także dodają nam nowe wątki: nad wszystkim, co w tym tomie wprowadzają, wisi wielki topór z napisem "sztampa" - aż się prosi o zamknięcie kilku z nich wzruszającymi scenami, które pięknie zamkną książkę happy endem i otworzą nas na nowe przygody. Ale nie, nic z tego, nie ma sztampowych rozwiązań, nie ma (prawie w ogóle) przewidywalnych akcji - mimo że fabuła nie jest wybitnie skomplikowana, to ze strony na stronę nie wiadomo czego się spodziewać. Może dlatego ta część wciągnęła mnie do tego stopnia, że irytowało mnie, że codzienność przeszkadza mi usiąść i skończyć ją w jeden dzień.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

65ceac70-5aec-484f-8ca5-fef936574a50
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niech to wybrzmi z osobna, bo to argument ostateczny. A przy okazji - ryję z tego cały dzień.


Pioruny dla @voy.Wu u źródła: https://www.hejto.pl/wpis/heheszki-wojnymajonezowe-majonez-kielecki?commentId=c5f0fcb8-8d77-41a7-ba6f-a90f56ff92de

#ligamilosnikowkieleckiego #wojnymajonezowe

c7826362-0371-44f9-905e-ce04691bbd8c
Statyczny_Stefek userbar

Ha tfu na telefonowych samochodziarzy.


Przed momentem widziałem jak typ jadąc z telefonem w ręce, w korku (który z ~20 przyspieszył na moment do 50-70 i potem jak to zwykle bywa, gwałtownie zwolnił) mało nie wpierniczył się komuś w d⁎⁎ę (to nie przenośnia, było bliziuteńko), po czym nadal na wyjebce czytał go sobie trzymając go po prostu przed nosem.


#gownowpis #polskiedrogi

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziwne, jak człowiek mógł być tak niezwykle ważny w czyimś życiu, a jednak nie miało mu się nic do powiedzenia, gdy nie przebywało się w tym samym miejscu.


James S.A. Corey - Gry Nemezis

_#cytaty _

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zapewne większości z Was umknęło (i większość będzie mogła spokojnie żyć bez tej wiedzy), ale 7 marca miała miejsce premiera nowej płyty Vavamuffin - Fly High-Fi. M.in. jest dostępna na Spotify.


Po dziewięciu latach od "V", która była w mojej opinii pomyłką, dostaliśmy coś nowego. Patrząc historycznie: Vabang! i Inadibusu, były moim zdaniem topką #polskiereggae jakie miałem okazję przesłuchać. Potem robiło się powoli słabo: Mo' better rootz i Solresol już nie były całością, którą mógłbym słuchać od A do Z, ale nadal zawierały przyjemne utwory. Z kolei "V" - to była tragedia, miałem wrażenie, że ktoś dopuścił Pablopavo i jego smęty z Ludzikami jako główną ideę dla utworów: nierymujące się, infantylne teksty i smętna muzyka powodują, że do tej pory mnie bolą zęby na samą myśl.


No i jesteśmy z powrotem dziś. Odpalałem album bez większego przekonania. Niestety, należę do ludzi, którzy jeśli rozumieją co ktoś śpiewa, to oczekują, że to będzie miało sens, rym i rytm. O ile dwa ostatnie są w porządku, o tyle w pierwszym przesłuchaniu rzuciło mi się w oczy kilka kwiatków, z których najpiękniejszym jest to malutkie arcydzieło, niemalże haiku. Poświęćmy chwilę i rozważmy tę wzniosłą teść: "Jednego bucha lubię bo to mi styka - zbyt wiele buchów to nie styka mi to".


Na szczęście takich pułapek jest niewiele. Nie ma też melorecytacji, depresyjnego smęcenia: dominuje przyjemny rytm, radosny ragamuffin, moim zdaniem coś idealnego na nadchodzącą wiosnę. Polecam i zapraszam do opiniowania.


#muzyka #reggae

54afd1cf-99e0-46e1-9a2c-a367ab5b8ef7
Statyczny_Stefek userbar

Kiedyś kolega mi się zwierzył, że z żoną nie uprawia seksu, że nie ma tutaj już tej namiętności, że żona traktuje jego jak kolegę.

Poradziłem mu - słuchajcie razem Vavamuffin. On się pyta czy to pomoże. Ja, że na 100% - kto słucha reggae ten r⁎⁎ha kolegę!

@Statyczny_Stefek ja nic nie mam do bi, homo czy hetero XD taki suchar tylko to był, nie chciałem nikogo urazić ja po prostu lubię humor niskich lotów

Zaloguj się aby komentować

XVIII i XIX (LIII i LIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Wszystko powoli trzeszczy, wszystkie szwy chcą puszczać, trzymamy to w kupie, regenerujemy. Być może jeden dzień przerwy między tymi sesjami nie był najlepszym pomysłem. Przynajmniej w drugi dzień, który wypadł mi jako hejtowspin, mogłem skupić się na dręczeniu młodego adepta wspinaczki, wskazując problemy, podpowiadając rozwiązania - choć nieskutecznie, nie spadł i sobie nic nie rozwalił.


O ile jeszcze pierwszego dnia na spokojnie dręczyłem się problemami siódemkowymi, o tyle w drugi z nich siódemki sprawdziłem tylko odrobinkę i potem ruszyłem dobijać się na szóstkach i piątkach. Szukając problemów w przewieszeniach.


Muszę bardzo ostrożnie wybierać kolejne ćwiczenia, widzę jak łatwo teraz zepsuć sobie palce lub nadgarstek, jeśli nie będę uważał i nie przestrzegał przerw pomiędzy seriami. Staram się być rozsądny i odpuszczam i niektóre problemy tuż po starcie, i odpuszczam ruchy do topu, jeśli wymagają skakania albo generują jakieś niepotrzebne naprężenia. To niepotrzebne, nie dla mnie to, kontuzje złe.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Odebrałem wczoraj ekspres z naprawy i z tej radości drugi dzień z rzędu próbuję wypić całą kawę jaką mogę wyprodukować.


Ciężka to robota, bo żołądek pojemny, a kofeina średnio na mnie działa i mnie nie powstrzymuje.


#oswiadczenie #gownowpis #kawa

b65e7653-1ea4-42bb-8230-9517c611bfb0
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować