Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

638 + 1 = 639

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 10/10


Na wstępie chciałem zauważyć, że za pisanie takich książek powinno się autora kilka razy publicznie wybatożyć! I to nie dlatego, że seria obniżyła poziom albo coś nielogicznego stało się ulubionym bohaterom. Dlatego, że nie wolno, nie wolno! pisać po jednym tomie raz na kilka lat i zostawiać ludzi z tyloma nowymi wątkami, tak wielką ilością pytań i takim oczekiwaniem.


To jest zdecydowanie najlepszy z sześciu tomów. Każda strona niesie coś nowego, każda ma w sobie jakiś potencjalny zwrot akcji. Nie brakuje wzruszeń i scen, które powracają długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pojawiają się, jak już wspomniałem, nowe wątki, na szczęście autor nie zapomina o ciągnięciu i domykaniu tych, które otworzył uprzednio. I na szczęście idzie w zupełnie inną stronę, niż można było oczekiwać. Każde trącenie wątku z poprzednich tomów to niespodzianka.


Będę z olbrzymią niecierpliwością czekał kolejne lata na następny tom.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

f887dbb8-6d35-4f18-95dd-be67853996cb
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek to chyba dosyć niepopularna opinia o tym tomie. Mało komu się podobał, a po⁎⁎⁎⁎na cena za widocznie odchudzoną objętość nie pomaga.

@Cerber108 Tak, to, że krótkie to boli bardzo w sercu. Ale ja jestem wielkim fanem tego autora i uniwersum i co jak co, ale krótszą książkę (i cenę) akurat mogę wybaczyć.

Jak cała seria mi się podoba to mam problem z zakończeniami, że są dla mnie jakieś takie nijakie. Nawet teraz, po miesiącu od przyswojenia audiobooka nie mogę sobie przypomnieć jakie było zakończenie i co z niego wynikało. Pamiętam, że fabuła była super, że dobrze się bawiłem, ale zakończenie? Podobne odczucia miałem co poprzedniej części.

Zaloguj się aby komentować

637 + 1 = 638

Tytuł: Każde martwe marzenie

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powerhraph

Format: e-book

Liczba stron: 744

Ocena: 10/10


Ostatnia ze "starszej" części książek, czyli piąta w serii. Robi się zdecydowanie mrocznie i poważnie. Już nie jesteśmy na etapie hulania po stepach albo w górach i przeżywania (wspaniale opisanych!) przygód przypominających opowieści płaszcza i szpady. O nie, teraz wchodzimy w zdecydowanie cięższe klimaty, wpychamy się pomiędzy pradawne legendy i domagamy uwagi.


Nijak nie można było się spodziewać po pierwszych tomach, że historia zaprowadzi nas tutaj, ale ani razu nie żałowałem.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

17ef0ac4-72b5-470b-94a3-ae75b4f99861
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Dawno nic nie dopisywałem, więc trzeba ponadrabiać zaległości.


Kolejnym sosem, który chciałem omówić jest: Rokita, marki własnej sklepu z ostrymi sosami.


W opisie czytamy: Całości nadaliśmy swoistego „pazura” za pomocą naszej specjalnej mieszanki przypraw, z której jesteśmy naprawdę dumni – dzięki niej jego smak jest tak wyrazisty i nietuzinkowy.


Ani trochę "wyrazisty" ale zdecydowanie "nietuzinkowy". Ale do tego zaraz dojdziemy.


Ostrość sosu na własnej skali sklepu to 7/10, czyli bliżej już górnej części tabeli ostrości. Problem jest z nim, że o ile nie jest zauważalnie ostrzejszy patrząc ze strony paszczy i objawów (nie piecze jakoś wyjątkowo mocno, nie łzawią oczy i nie leje się z nosa wyjątkowo bardziej niż "zwykle"), o tyle w żołądku... w żołądku "specjalna mieszanka przypraw" daje jednoznacznie nieprzyjemne uczucie. I to nie jest nic w rodzaju "zjadłem coś ostrego, teraz będę czuł to przez całą drogę przewodu pokarmowego" tylko raczej "wypiłem dwa łyki octu na pusty żołądek i teraz żałuję".


Sam sos nie ma smaku jako takiego, bo smakuje po prostu "ostrym sosem": zjadłem coś i czuję że jest w tym kapsaicyna, więc obiecywana "wyrazistość" nie istnieje, z kolei "nietuzinkowość" tak jak napisałem, odzywa się w żołądku, głownie poprzez myśl "czego oni tam napchali i po co?".


Moja ocena: max 1,5/5, nie polecam.


#ostrejedzenie #ostresosy

19b9fac6-4c15-479c-a035-31dff08c2484
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Najgorsze są te szatany! W gębie ledwo czuć, za to w żołądek wchodzi jak punk z glanem. Kiedyś mnie tak poskręcało po jakimś amerykańcu jagodowym, ale niestety nie zrobiłem wtedy zdjęcia, bo byłem blisko zgonu na trybunach katowickiego Spodka xD

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek czy w tym chodzi o to, że jak stary osiągnie Nirvane, to Petrus będzie musiał sam nieść kaganek oświaty?

Zaloguj się aby komentować

Namówiony przez kolegę z Hejto, którego z litości tu nie podpierdzielę, rozpoczynam nitkę rebuddyzacji januszowych tekstów. XD


#heheszki #humorobrazkowy #memy


I dla porządku: #rebuddyzacja

ca31abc1-bcd4-4258-8c06-57dc0386ba6e
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio zrobiłem sobie tydzień przerwy od internetu prawie w ogóle. Doskonałe posunięcie, muszę częściej je stosować. Zostawiłem do wykorzystania tylko te apki i strony, których potrzebowałem na co dzień do życia, a cała reszta była nieodwiedzana, a w przypadku Discorda w ogóle wyrzuciłem go z telefonu. Ogólnie to #czujedobrzeczlowiek Wykorzystanie apek innych niż niezbędne (niezbędne = mapy, apka od książki, pogoda itp.) spadało czasem poniżej 5 minut dziennie.


W międzyczasie też doszedłem do tego, że to już czas pożegnać się z dzienniczkiem treningowym pod #stefeksiewspina - spełnił swoje zadanie, motywując do regularności, teraz już od pewnego czasu na siłę musiałem szukać czegoś bardziej kreatywnego niż suche podsumowanie. Dzienniczek spadł do podziemia, pobrany do excela (w żadne API nie będziemy się bawić, będziemy się napierdalać Pythonem po HTTP i turlać regexpami). Nie czuję, żebym potrzebował jakiejś dodatkowej motywacji, więc jest to już drugi tag (po [hash]rokmedytacji), który spełnił swoje zadanie i idzie na zasłużoną emeryturę... prawie. Zmienię mu przeznaczenie i zostawię go sobie na istotne rzeczy typu wyjazdy wspinaczkowe lub ciekawsze sytuacje. Ale regularnie już nie będę się produkował, przynajmniej na razie.


Muszę też przemyśleć podejście do innych sztafet, bo z motywującej zabawy zaczęły stawać się obowiązkiem, a ja szybko (za szybko) wpadam w wir grindu xD Ale to już bez uprzedzania, ani omówień, nie muszę pisać swojego planu na rok na Hejto.


Podsumowując: w styczniu pozbyłem się grindowej, nieskończonej gierki, którą po ponad dwóch latach oceniłem jako "gram coraz bardziej z powodu efektu utopionych kosztów " (gdzie "kosztem" jest poświęcony czas, nie złote monety). Teraz odrzucę kolejne przywiązania-przymusy w ramach nieskończonej pracy nad #rozwojosobisty


Nie wiem na co przeznaczę oszczędzony czas, mam nadzieję, że nie na jakieś bardzo głupie głupoty, tylko takie rozsądniejsze.

#gownowpis #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

318 917,60 - 6,00 - 10,52 - 3,26 - 19,52 - 2,53 - 14,94 - 7,17 - 4,70 = 318 848,96


Trzy dni (plus jeden wieczór) solidnego chodzenia po czeskich szlakach i miastach. Ale głównie szlakach. Nie zapłaciłem za ani jedną wizytę w skalnym mieście (i nie wchodziłem nigdzie na krzywy ryj), a czuję, jakbym widział je wszystkie.


Szlaki bardzo przyjemne, zróżnicowane, trochę po skałach, trochę po schodach, trochę po lesie.


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

25adafe8-84b3-4d79-a76a-9378bf13ba82
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Tomekku na ich yt jest cały zapis z ostatnich finałów mistrzostw Polski, gdzie między innymi ten boulder był obecny, polecam, bo przyjemnie się to ogląda :)

@Statyczny_Stefek @fiszu weź pod uwagę, że w drugiej części tego bouldera masz bardzo klasyczne wspinanie po krawątkach ;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XXI (CLXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Drugi dzień z rzędu. Widać zmęczenie z dnia poprzedzającego, nie było to dobicie, a bardziej dorżnięcie. Ale co mogłem, to zrobiłem. Kilka obwodów, kilka serii bulderowych problemów o różnych trudnościach z rzędu, dość, by osiągnąć satysfakcjonujący stan dziwnego pulsowania w przedramionach

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XX (CLXII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Pierwszy trening z serii wytrzymałości siłowej, w większości planowana jest lina, zobaczymy jak to wyjdzie. Interwały w seriach po trzy z przerwą na asekurację tyleż, co sam się wspinałem. Plus dobicie się na obwodzie.


Nie spodziewałem się, naprawdę się nie spodziewałem, że dam radę zrobić interwały z pierwszą próbą na 7a (a w kolejnych seriach z pierwszą próbą na 6c+ i 6c). Czy żałuję tego dzisiaj? Fizycznie tak, a to dopiero pierwszy z dwóch dni z rzędu, jutro będzie gorzej. Psychicznie: jest to przeskok o pół stopnia (i z większą swobodą) niż poprzednio, więc tak, jest super, człowiek zadowolon.


Pierwsza to próba również bez obandażowanej dłoni, ścięgno nie boli od klam nawet dnia kolejnego.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować