XXI (CLXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Drugi dzień z rzędu. Widać zmęczenie z dnia poprzedzającego, nie było to dobicie, a bardziej dorżnięcie. Ale co mogłem, to zrobiłem. Kilka obwodów, kilka serii bulderowych problemów o różnych trudnościach z rzędu, dość, by osiągnąć satysfakcjonujący stan dziwnego pulsowania w przedramionach
