#pracbaza #hr #bekazhr #facebookcontent
I troche #pracaspawaczamnieprzeistacza


#pracbaza #hr #bekazhr #facebookcontent
I troche #pracaspawaczamnieprzeistacza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#audiovoodoo #heheszki
Efekt jest uderzający - scena dźwiękowa staje się bardziej precyzyjna i naturalna, pozwalając muzyce ożyć w Twoim salonie.

@SUQ-MADIQ niby tak, ale te dizajnerskie gigantyczne fotele na pół mojego mieszkania są w c⁎⁎j drogie nawet bez audiofilskich właściwości. Można się więc nawet pokusić o stwierdzenie, że tanio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@SUQ-MADIQ audiofile to chyba najprostsza i najbardziej bezrefleksyjna grupa do wydzierania wielkich pieniędzy za nic
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#wojna #ukraina
Слава Україні!!!
Dzień 609...
Czekałem trochę z tym postem, a nosiłem się z jego napisaniem już od bardzo dawna. Post będzie kolejnym wpisem w stylu "już mi się przelało", więc z góry ostrzegam.
Niedawno gruchnęła wiadomość, że 30% pomocy humanitarnej skierowanej do ukraińskiego wojska znika po przekroczeniu granicy. Ukraińska Straż Graniczna skontrolowała od początku roku 9 tysięcy transportów z pomocą humanitarną, która miała trafić do ponad 200 jednostek wojskowych. Wyniki były zatrważające, bo aż w 3000 przypadków, pomoc ta nigdy nie trafiła do odbiorców, ale "rozpłynęła się" gdzieś po przekroczeniu granicy.
Ostatnio bardzo głośno mówi się w Ukrainie o nowym systemie rejestrowania pomocy na granicy, który ma wejść w życie 1 grudnia, chociaż mówi się, że termin wejścia bardziej restrykcyjnych przepisów zostanie wydłużony o pół roku. Na ukraińskich social mediach trwa zażarta dyskusja czy nowe przepisy pomogą zwalczyć zjawisko rozkradania pomocy, czy wręcz je utrudnią. Najlepsza jest sekcja komentarzy, gdzie wolontariusze ujawniają najbardziej patologiczne przypadki, z którymi się zetknęli. Lektura jest przerażająca. Niestety mogę dodać tutaj sporo od siebie.
Dlatego postanowiłem napisać dzisiejszy wpis. Zaznaczam, że opisywane przeze mnie przypadki dzieją się w kraju, gdzie trwa wojna, a chwilę temu Prezydent Ukrainy zaapelował do mediów, żeby nie pisać o korupcji, bo może to zaszkodzić przebiegowi wojny. Znamienne jest, że pisanie o korupcji może zaszkodzić, nie zaś samo zjawisko.
Jedziemy:
Miałem kiedyś następujący przypadek: Kupiliśmy karetkę dla jednej z brygad pod Bachmutem. Karetka była w fatalnym stanie, więc daliśmy ją do remontu, do znajomej ukraińskiej fundacji. Fundacja, co wyszło już po naprawie działa w następujący sposób. Zgłasza zapotrzebowanie na auta od brygad i pośredniczy w ich sprowadzaniu od podmiotów zagranicznych. Gdy samochody przyjadą do Ukrainy, wylicza, ile będzie kosztował remont auta, żeby nadawało się na front. Oddaje samochód do warsztatu, gdzie po lekkim liftingu, podmiot darczyńcy dostaje horrendalnie zawyżoną fakturę. Hmm może trzeba zmienić warsztat w takim razie? No nie, bo cały deal polega na tym, że prezes fundacji jest jednocześnie właścicielem warsztatu, który te auta naprawia. Po tym, jak ów warsztat tak naprawił karetkę, że stanęła w polu w trakcie ewakuacji rannych, gdyż oprócz przemalowania, nie zrobili w niej nic, odmówiłem zapłaty, dopóki karetka nie będzie miała zrobionych, wcześniej deklarowanych napraw, W odpowiedzi usłyszałem, że jestem jakiś dziwny. Przecież to nie moje pieniądze, tylko darczyńców, więc co mnie w sumie obchodzi czy karetka jest naprawiona, czy nie, a po drugie to moja pensja i tak wpływa co miesiąc na konto, więc czy karetka działa, czy nie działa, mi się pieniądze zgadzają. Byłem zszokowany takim podejściem, które wprost zagraża życiu żołnierzy, oraz nonszalancją okazywaną wobec pieniędzy mojej organizacji, zaś mój rozmówca nie mógł uwierzyć, że nie mam pensji ani żadnych gratyfikacji z tytułu wolontariatu czy prezesowaniu "Pogoni Ruskiej".
Przypadków gdzie ufaliśmy jakimś fundacjom, że dowiążą nasze rzeczy na front, nawet nie zliczę. Wysyłaliśmy do nich rzeczy w maju zeszłego roku, a jeszcze w listopadzie zalegały w magazynie. Dobra był też fundacja, do której wysyłaliśmy bardzo drogie lekarstwa do przyfrontowego szpitala, ale niestety zostały zniszczone w ataku bombowym. Wysłaliśmy natychmiast drugie, a dopiero później okazało się, że w tej miejscowości nie ma szpitala.
Obecnie współpracujemy z dwoma fundacjami ukraińskimi, co do których mamy pełne zaufanie. Z całą resztą zerwaliśmy współprace. Mimo iż zaufanie jest pełne, nadal nigdy nie powierzamy im żadnego sprzętu, a wszystko wozimy sami bezpośrednio na front.
Drugim kuriozum jest wożenie jedzenia do cywili, w miejsca, gdzie normalnie działają sklepy. Tak, w Ukrainie sklepy działają normalnie nawet w miejscach oddalonych 10 kilometrów od frontu i wszystko w nich jest. Znam ekipy, które wożą żywność na koniec Ukrainy, a wartość tej żywności jest mniejsza, niż cena benzyny potrzebnej na jej dowóz. Lepiej to kupić w Ukrainie, a nie tarabanić się z tym 2,5 tysiąca kilometrów. Ale znów, jedzenie jest łatwo dostać za darmo w Polsce i mimo że totalnie nie opłaca się go wozić, to nadal pozwala ukraińskim fundacjom wyrobić miesięczną ilość przywiezionej pomocy.
Stąd się biorą te wszystkie legendy o głodujących żołnierzach. Ukraińscy wolontariusze sami tworzą ten mit, żeby móc wyjeżdżać do Schengen i wyrabiać potrzebne na dalsze wyjazdy ilości pomocy humanitarnej. Równie popularne są stare ciuchy. Raz pewien ukraiński wolontariusz dzwonił do mnie, że rozsypał mu się deal w Warszawie i musi wziąć cokolwiek, mogą być nawet połamane meble, byle dużo, bo nie może wrócić na pusto.
Dwa razy wynająłem lawety we Lwowie lawety do transportu moich aut dla ZSU. Kombinowałem tak: zaoszczędzę na kierowcach i paliwie, a samochody odbiorę sobie gdzieś w pobliżu frontu. Dwa razy urwał się kontakt z obsługą lawety i tylko po interwencjach dość ważnych w Ukrainie osób, auta się odnalazły.
Co do rozkradywania pomocy to serdecznie polecam targ rybny we Lwowie. Jest tam sekcja nabiału i możecie kupić jogurciki, jakie chcecie. Malinowy z logiem Polskiej Akcji Humanitarnej? Truskawkowy z naklejką Caritasu? Do wyboru do koloru, a i cena przystępna. W przydrożnej knajpie pod Równem do kawy dostałem mleczko z Biedronki. To mleczko nie jest sprzedawane nigdzie poza Polską, więc na 100% trafiło tam jako pomoc humanitarna i zostało sprzedane dalej. Mój kumpel znalazł w sklepie produkty żywnościowe, na których przyklejone było logo jego organizacji, które dzień wcześniej przekazał jakieś ukraińskiej fundacji.
Po co to wszystko piszę? Bo mnie to wkurwia i mam dość. Mam dość ryzykowania swojego życia i życia moich wolontariuszy. Mam dość, że na każdym kroku albo chcą od nas łapówki, albo musimy każdemu patrzeć na ręce. A wiecie, kogo jeszcze to wkurwia? Ukraińskich wojskowych i tych Ukraińców, którzy z nosem przy ziemi zapierdalają w Polsce, bez wynagrodzenia za wolontariat i robią wszystko, żeby pomóc swojemu krajowi ogarniętemu wojną.
Zaznaczam też, że spotkałem mnóstwo uczciwych i świetnych osób w Ukrainie, którym powierzyłbym bez wahania swoje życie. Zarówno wojskowych, jak i cywilów. Problem korupcji i znikającej pomocy jednak nadal jest.
Kończąc. Zastanawiacie się jak to możliwe, że w trakcie wojny niektórzy sprytni chcą się dorobić na humanitarce. Uważacie to za naganne i skandaliczne i słusznie zresztą. Wyjaśnię Wam jednak dlaczego tak się dzieje. Przykład idzie z góry. Po co się starać, zapierdalać za darmo, jak władze na każdym kroku pokazują, że tę pomoc można bezczelnie rozkradać. Że można dać letnie mundury i przefakturować jako zimowe i zapłacić trzy razy tyle. Że można przyjąć od syna Warrena Buffeta, Howarda dwa miliony siedemset tysięcy dolarów na cywili w Awdijiwce i to rozkraść. A jak władza może, to każdy może.
Tylko to wszystko powoduje, że uzbieranie dziewięciu tysięcy PLN na bardzo potrzebnego drona staje się niemożliwością. I tu Wam się wcale nie dziwie. Też nie chciałbym, żeby moje pieniądze trafiały do czyjeś kieszeni. Ale zobaczcie, mimo iż my wozimy bezpośrednio do wojska i oddajemy do rąk własnych, co potwierdzają zdjęcia, to nadal jakiś bęcwał w komentarzu po którymś z postów, zapytał mnie, jak sprawdzamy, czy nasza pomoc nie jest rozkradana w drodze od granicy. Wcale się nie dziwie, że wpłaty są mniejsze, a właściwie praktycznie ustały. Nie dziwi mnie to nic a nic, ale smuci. Najbardziej mi jednak żal wojskowych, którzy narażają życie i prawdziwych ukraińskich wolontariuszy, którzy zapierdalają z pomocą na front, nie mając nic z tego absolutnie nic. Nawet szacunku we własnym ogarniętym wojną kraju. Bo kto na wojnie nie zarobił, ten frajer, a "frajerom śmierć", jak śpiewał Afrokolektyw.
Tyle. Nadal nie ustaje w próbie zebrania na ostatniego drona dla 406. Brygady Artylerii, skarbonka tu:
https://zrzutka.pl/dvfyw5#skarbonki
Героям слава!!!
Możecie pomóc tu:
Oprócz tego możecie nas wesprzeć tu:
Stowarzyszenie "Pogoń Ruska"
Numer konta:
Santander Bank Polska SA
69 1090 0088 0000 0001 5110 1981
SWIFT: WBKPPLPP
Oraz zajrzeć do naszego sklepu:
Oraz wpłacać na nasz PayPal:
https://www.paypal.me/pogonruska
A także wesprzeć nasze plany otworzenia minischroniska dla zwierząt z Donbasu:
Sytuacja autentyczna na polsko ukraińskim przejściu granicznym- którym pogranicznikom puchły kieszenie gdy do Polski wjeżdżali poborowi z Ukrainy? Tak, również tym z naszej kochanej ojczyzny
Tak to jest patologia ale mam wrażenie że autor szuka porządku w wojnie. To się zupełnie wyklucza. Nie jest to pierwsza wojna i nie jest to pierwsze okradanie pomocy humanitarnej.
Tekst polskiej piosenki " teraz jest wojna kto handluje ten żyje" nie wzięły się z niczego.
Można mieć tylko nadzieję że wojna coś zmieni w ich myśleniu. Poza tym nie mówimy o wszystkich tylko klasycznych szumowinach wojennych.
Problem korupcji jest wszędzie, nawet w starych demokracjach a w krajach postkomunistycznych to dopiero. Kto pamięta lata 90. w Polsce ten wie o czym mówię, Ukraina jest teraz na podobnym etapie. Pocieszające jest że u nas przez te 30 lat sytuacja się poprawiła (chociaż do ideału nadal dużo brakuje) więc oni może też dadzą radę.
Czy jest to powód żeby przestać pomagać? Nie, tylko trzeba dobrze wybierać jak i komu pomagać. Tak jak OP napisał, wożenie tam jedzenia miało może sens półtora roku temu, teraz nie ma. Ja pomagam głównie poprzez ludzi których znam od lat i im ufam i wiem gdzie i jak to trafia na front. A jeśli przez zrzutki to starannie wybieram takie które mają jakąś wiarygodność i transparentność.
Zaloguj się aby komentować
#sztuka #malarstwo #ciekawostki
A very interesting late night interior painting by Ilya Pyankov (b. 1972), "At the Window" Oil on canvas

Jakież ten obraz niesie napięcie, jaka to doniosła alegoria współczesnego konfliktu.
Dzioucha jara, kopci - więc okno uchylone. Z okna wieje ziąb, to założyła swetr. Ale pod oknem zawsze te j***ne kaloryfery zakładają, w zimie czynnik na wysoki parametr tłoczą, w giry gorąco to nawet skarpetków nie ma. I siedzi jak ta sierota d⁎⁎ą na blacie, na którym rano będzie kroić chleb.
Zaloguj się aby komentować
#ferrari teslarossa
#heheszki #samochody #samochodyelektryczne

Zaloguj się aby komentować
Gdyby beksiński był spawaczem #sztuka #pracaspawaczamnieprzeistacza #ai #beksinski




Zaloguj się aby komentować
#uk #pracbaza #emigracja
Dokument o klepaniu biedy w uk pracując na etacie, jak zmienił się rynek pracy, można włączyć tłumaczone na polski napisy kto miał mongolski w szkole
No jakoś się nie dziwię. Pracowałem 3lata od 2015 do 2018 w uk. 350f tygodniówki to nie była minimalna ale 350 na miesiąc na jedzenie
450 na mieszkanie
100 rachunki
50 net
Zostawało 450 no muszę powiedzieć że d⁎⁎y nie urywała ta zielona wyspa
Wyjście na miasto w weekend 100f to tak na luzie żyjąc leciało. Dlatego zjechałem bo mam lepszy hajs w pl
Zaloguj się aby komentować
#statki
polesie ledwo zarysowany ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://www.gospodarkamorska.pl/stan-statku-ms-polesie-po-zderzeniu-na-morzu-polnocnym-74329
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ej #statki
często się gubi kotwice na bałtyku?
To ten podejrzany chiński statek o uszkodzenie instalacji #wojna

XD raczej w ogole to jest rzadkosc, aczkolwiek jedyne co mi przychodzi na mysl, to ze mieli jakas awarie i ratowali sie kotwicami tylko cos nie pyklo, typu hamulec
@bartek555
Nie taka rzadkość, osobiście znam "miszcza", co rzucił żelazko na Biskajach, poszła kotwica i cały łańcuch.
Swoją drogą, przerażające widowisko.
@UncleFester w perspektywie tego ile jest statkow to jest mega rzadkosc. Swoja droga tak wywalona kotwica i tak nie powinna wypasc, bo na koncu jest tzw bitter end, wielki pin, ktory ja trzyma i jesli jest dobrze policzony to za ch nie wyrwie.
@SUQ-MADIQ Co jeśli Nordstream też rozwalili Chińczycy żeby skłonić niemców ( i całe EU) do zarzucenia pomysłu kupowania ekologicznego ruskiego gazu na korzyść montowania tych śmiesznych modułów PV na których produkcję mają niemal monopol światowy.
Są największym beneficjentem zwrotu kołchozu od ruskiego gazu w stronę fotowoltaiki ( ~ 100% w modułach a w falownikach top 5 producentów ma skośne oczy i gada po chińsku).
Do tego Ukraińcy im wykrwawią ruskich.
Biorąc pod uwagę że falowniki współpracują z "chmurą" , za kilka lat, przy jeszcze większym uzależnieniu od chińskich zabawek, chiński przywódca będzie mógł wyłączyć EU jednym kliknięciem.
@bartek555
@SNCF
@jimmy_gonzale
https://www.polon.pl/news/finowie-znalezli-winnego-uszkodzenia-gazociagu-balticconnector/
znaleźli
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #antynatalizm
paris pegowska

Zaloguj się aby komentować
#bezpieczenstwonamorzu #morze #statki
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2023-10-24/zderzenie-statkow-na-morzu-polnocnym-sa-zaginieni/
Zaloguj się aby komentować
#chiny #piwo #pijzhejto #alkoholizm #heheszki
chińczycy odkryli recepture tyskiego
Zaloguj się aby komentować
@Foofy_Shmoofer ludzie wchodząc na lodowisko nanoszą na butach soli do przebieralni. Jeżeli po tej przebieralni chodzisz w łyżwach bez osłon na płozy to nic dziwnego, że rdzewieją. Do tego po każdej jeździe należy płozy umyć i wysuszyć, bo nawet jeżeli ty masz osłonki to i tak na płycie lodowiska ląduje sporo zanieczyszczeń przez ludzi którzy ich nie mają.
Ojciec, co ty p***olisz! Na 316 ci się nie zrobi. Zrobi jak jest zanieczyszczona powierzchnia.
316 nie rdzewieje!!!
Tylko zanieczyszczenia na powierzchni, k*wa. Sam się j⁎⁎⁎ij
@michal-g-1 właściwie to żadna stal nie rdzewieje sama z siebie. Zawsze jest to skutek zanieczyszczenia powierzchni. Jednym wystarczy O2 a inne potrzebują czegoś więcej.
@bekazhejto ale od obecności wilgoci w powietrzu nie rdzewieją? Nawet po 20 latach?
A co gdyby mieć z niej progi i jeździł w zime po Polskich drogach? Wtedy już ruszy?
Zaloguj się aby komentować
#zeglarstwo #inzynieria #historia
YOU THINK FOILING sailboats are new? The Monitor (a different one) was built in 1958. Because it was built "pre carbon fiber" it was heavy... it weighed 800 pounds. So it wouldn't lift completely up out of the water until the winds got up to 13 knots or more. But it was once clocked at 35 miles per hour. In sailing, there really is nothing new under the sun.

Zaloguj się aby komentować
#bekazkonfederacji #bekazprawakow #polityka
jo j⁎⁎ia xD

Brzmisz jak pisowiec, bo Balcerowiczowi się chce kolejny bajzel ogarniać, wszedzie spiski i teatr dla mas i ty jeden wszysto żeś przejrzał. Włącz myslenie i wyłacz wRealuTV xD
Zaloguj się aby komentować
#polityka #ciekawostkipiechocinskiego #wojsko #obowiazkowecwiczeniawojskowe

Zaloguj się aby komentować