
Ragnarokk
- 1798wpisów
- 15336komentarzy



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W kolejnym rozdziale z cyklu #diabloh kontynuowałem grę czeskim Paladynem Pophalem. Ukończyłem akt pierwszy zaczęty wczoraj (gram rano, jak przystało na mój wiek wstaję dużo przed świtem), przeszedłem drugi, zacząłem trzeci. Wpadł też pierwszy unikalny przedmiot i pierwszy godny wzmiani charm (talizman chyba najbardziej po polsku). Unikalny przedmiot to buzdygan (mace) o nazwie Crushflange. Pophalowi się on nie przyda, bo dla mojego bohatera kluczowy jest szybki atak (używam aury Holy Fire która dodajw w opór obrażeń do ataku. W zasadzie wszystko poza bossami jest na jednego strzała, więc czym szybciej macham mieczem tym leiej) - ale będzie to bardzo dobra broń na start dla Barbarzyńcy i Druida. Talizman zaś to mały +7 do życia, +5% odporności na błyskawice - zdecydowanie przydatny dla każdego rodzaju bohatera o ile mi się bęðzie chciało (i będę pamiętał) żonglować. Znalazłem też pierwszy zielony przedmiot co póki co zostawię licząc na kolejne z tego zestawu - hełm Sigon's Visor. Kilka przedmiotów dla kolejnych klas też już się zebrało - nic potężnego, ale kilka przydatnych.
Kilka słów czym są talizmany w #diablo2, dla tych którzy nie wiedzą. To jest sprzęt którego nie zakładamy na ciało, ale działa jeśli jest w ekwipunku. Są trzy rodzaje talizmanów - o wymiarze 1, 2 i 3 kratek, zawsze pionowo. Mogą dodawać dużo różnych statystyk, najlepsze są chyba takie co dodają życie, odporności i plusy do umiejętności. Tak jak każdy inny przedmiot mają swój poziom od którego można je używać, ale nie mają wymagań na siłę, zręczność czy klasę postaci. Ich oczywistą wadą jest to, że zajmują miejsce w ekwipunku, ale to cena którą wielu jest chętnych ponieść. W załączniku przykładowe talizmany.
Gram oczywiście po angielsku i choć będę starał się oczywiste terminy pisać po polsku, to na pewno nazwy przedmiotów będą w oryginale.
Akt I/Palady: 1:04h
Akt II/Paladyn: 54m
Statystyki:
Ukończone akty: 6/105
Czas łącznie: 5:03h
Ciekawe przedmioty: Crushflange (obecnie w stashu)
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 22 (akt 5/normal)
Paladyn Pophal - poziom 19 (akt 3/normal)




Zaloguj się aby komentować
Od profesor Bożeny Muszyńskiej
Smardze - wiosenne skarby, ale tylko ugotowane.
Wszyscy chcemy wiosny. I smardzów. Te charakterystyczne kapeluszowe grzyby o siateczkowatej powierzchni to jedne z pierwszych skarbów wiosny. Intensywny zapach umami - podczas gotowania zupy smardzowej przypomina rosół wołowy. Rekordowa zawartość białka - do 40 procent suchej masy. Witamina D2, żelazo, miedź, β-glukany.
Ale jest jedno "ale", które musi być powiedziane głośno i wyraźnie: smardze nigdy, przenigdy na surowo. Montana, 2023 rok - 51 przypadków zatruć, 3 hospitalizacje, 2 zgony. Wszystko przez surowe smardze w sushi.
Pięć gatunków w Polsce, wszystkie chronione częściowo.
Do rodzaju smardzy zalicza się ponad 50 gatunków na świecie. Obecnie prowadzone badania wykazują, że systematyka oparta na morfologii jest niewłaściwa - trzeba ją zastąpić nową, wykorzystującą wyniki badań genomu.
W Polsce występuje pięć gatunków: smardz jadalny, smardz wyniosły - dawniej stożkowaty - smardz rabatkowy, smardz półwolny i smardz grubonogi.
Według rozporządzenia Ministra Środowiska z 2014 roku wszystkie gatunki smardzów są objęte częściową ochroną. Można je zbierać tylko na terenach ogrodów, upraw ogrodniczych i obszarów zielonych. Nie w lasach.
Rekordowe białko - jak mięso.
Wartość dietetyczna to mocna strona smardzów. Energia około 31 kilokalorii na 100 gramów świeżych, białko około 3 gramy, węglowodany 5 gramów, tłuszcz poniżej grama, błonnik około 3 gramy. Niska gęstość energetyczna przy rozsądnej podaży błonnika.
Ale w formie suszonej - zawartość białka w owocnikach sięga około 40 gramów na 100 gramów suchej masy. To jeden z gatunków rekordowych pod względem łatwo przyswajalnego białka, wpisujący się w dietę wysokobiałkową. Mycelium hodowane w bioreaktorze osiąga nawet ponad 40 procent białka.
Zapach umami podczas przygotowywania zupy smardzowej jest tak intensywny, że przypomina zapach rosołu wołowego. To glutaminian i asparaginian - wzmacniają nutę umami.
Substancje prozdrowotne - β-glukany, melanina, witamina D2.
Polisacharydy - w tym β-glukany i heteroglikany - fenole, tokoferole, ergosterol. W badaniach in vitro i na zwierzętach wykazują działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, immunomodulujące, a także potencjał przeciwnowotworowy i metaboliczny. Dane translacyjne dla ludzi są na razie ograniczone.
Melanina - po izolacji z Morchella sextelata uzyskano maksymalnie około 2,82 miligrama melaniny na gram suchego proszku kapelusza, czyli około 0,28 procent suchej masy. Wyższy udział melaniny stwierdzano w ciemniejszych, "czarnych" kapeluszach. Analizy potwierdziły obecność eumelaniny, feomelaniny i allomelaniny.
Witamina D2 - smardze należą do lepszych grzybowych źródeł witaminy D2, około 5,1 mikrograma na 100 gramów, czyli około 200 jednostek międzynarodowych. Bogate też w żelazo, miedź, cynk, potas, fosfor.
Białko wyizolowane z Morchella esculenta łagodziło stłuszczenie wątroby u myszy na diecie wysokotłuszczowej - model NAFLD. Efekt połączony z modulacją osi jelito-wątroba. To model zwierzęcy, wymaga potwierdzeń u ludzi.
Montana 2023 - dlaczego NIGDY na surowo.
W 2023 roku w Montanie wybuchło ognisko zatruć smardzami. 51 przypadków zachorowań, 3 hospitalizacje, 2 zgony. Analiza CDC wykazała silny związek z jedzeniem surowych lub tylko "macerowanych" smardzy w sushi. Gotowanie istotnie zmniejszało ryzyko.
Objawy po surowych lub niedogotowanych smardzach: ostre dolegliwości żołądkowo-jelitowe - nudności, wymioty, biegunka, ból brzucha. Rzadziej neurologiczne - zawroty, zaburzenia równowagi, ataksja.
FDA i CDC są jednoznaczne: smardze należy dokładnie ugotować przed spożyciem. Gotowanie redukuje ryzyko, ale nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa - wrażliwość osobnicza jest zmienna. Marynowanie nie jest obróbką cieplną.
Jak przygotowywać - konkretnie.
Rozciąć na pół uzyskując charakterystyczne łódeczki, które można faszerować, ale warto zajrzeć czy w środku owocnika nie ma ślimaka.
Smażenie - rozgrzane masło lub olej, minimum 10-15 minut do wyraźnego zrumienienia i pełnej miękkości. Bez półsurowych fragmentów. Nigdy nie próbuj na surowo "pro forma".
Gotowanie lub duszenie - co najmniej kilkanaście minut. W zupie lub sosie utrzymuj delikatne wrzenie około 15 minut.
Suszone smardze - najpierw namocz, potem ugotuj lub usmaż. Również wymagają pełnego gotowania. Nie używaj surowej wody z moczenia do potraw bez przegotowania.
BARDZO WAŻNE - ZASTRZEŻENIA:
NIGDY NA SUROWO - smardze zawsze wymagają dokładnego gotowania. Surowe lub niedogotowane wiązały się z ogniskami zatruć, w tym śmiertelnymi.
Montana 2023 - 51 przypadków, 2 zgony. Wszystko przez surowe smardze w sushi.
Marynowanie nie jest obróbką cieplną - nie zastępuje gotowania.
Gotowanie redukuje ryzyko, ale nie daje 100 procent gwarancji - wrażliwość osobnicza jest zmienna.
Objawy: żołądkowo-jelitowe (nudności, wymioty, biegunka), rzadziej neurologiczne (zawroty, ataksja).
Ochrona częściowa w Polsce - zbierać tylko na terenach ogrodów, upraw, szkółek leśnych, obszarów zielonych. Nie w lasach.
Badania przedkliniczne - działanie na komórki/myszy nie oznacza identycznego działania u ludzi.
Alergie - smardze to grzyby. Osoby z alergią powinny unikać.
Wiosenne skarby, ale z szacunkiem.
Smardze to jedne z najbardziej cenionych grzybów wiosennych. Białko jak mięso, umami jak rosół, β-glukany, witamina D2, melanina. Ale wymagają szacunku i wiedzy.
Gotuj dokładnie. Minimum 10-15 minut smażenia lub gotowania. Bez kompromisów. Montana pokazała, co się dzieje, gdy ignorujemy zasady.
Wiosna przyjdzie. Smardze wyrosną. Choć dziś mróz trzyma mocno!
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaskoczyło mnie aż takie zaciekawienie pomysłem #diabloh, ale to dobrze
Wczoraj/dziś rano trochę pograłem na przebudzenie - najpierw kontynaucja zabójczynią, potem zmiana postaci. Wbrew temu co wcześniej pisalem zdecydowalem sie na Paladyna o imieniu Pophal (etymologia Pal -> Phal -> Pophal)
Zabóczynią idzie bardzo sprawni, choć sprzętu bardzo ciekawego jeszcze nie znalazłem. Ale mam chociaż bardzo solidny rzadki pas na mikstury - z maksymalnym miejscem na nie i z podwójną dwucyfrową odpornością na ogień i błyskawice. Taki pas spokojnie mi do piekła wystaczy jak lepszego nie będzie. Akt III zrobiłem w 45 minut (choć była bardzo dziwna mapa), akt IV w 25 minut (taka ciekawostka - to był oryginalnie koniec gry/poziomu - tutaj zabija się tytułowego Diablo). Paladynem zaś jestem w połowie pierwszego aktu. No, trochę dalej. W obu postaciach używam ognia - aż do połowy koszmaru ogień daje bardzo dobry damage.
Krótko o przedmiotach dla tych co nie grali lub nie pamiętają. Ogólnie system przedmiotów jest dość powszechnie uważany za najlepszy element Diablo2 i tu naprawdę możnaby niejedną książkę napisać. Ale w skrócie - jest kilka poziomów jakości tychże. Normalny - tego nie używa się dluzej jaki pierwsze 15 minut gry, magiczne (niebieskie), rzadkie (żółte), zestawy (zielone) i unikalne (złote). Zazwyczaj jakość w tej kolejności, ale można też świetne i magiczne znaleźć. Są przedmioty co mogą mieć miejsca na klejnoty/runy (broń, zbroja, tarcza, hełm) - można wówczas je wzmacniać. Szczególnym przypadkiem są słowa runiczne - gdy w odpowiednim przedmiocie z odpowiednią liczbą slotów włozysz w odpowiedniej kolejności runy można stworzyc potezny przedmiot. Jest to trochę jak dla mnie zbyt potężne, bo często takie są sporo lepsze nawet jak unikalne.
Bohater ma sporo miejsc na przedmioty - poza wymienionymi już (broń, zbroja, tarcza, hełm) jest jeszcze pas, dwa pierścienie, amulet. A także tzw "weapon swap" - drugi zestaw broń/tarcza który jednym klawiszem można podmienić.
Oczywiście są jeszcze mikstury i talizmany. O tym kiedyś.
Akt III/Zabojczyni: 46m
Akt IV/Zabojczyni: 25m
Statystyki:
Ukończone akty: 4/105
Czas łącznie: 3:05h
Ciekawe przedmioty: -
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 22 (akt 5/normal)
Paladyn Pophal - poziom 9 (akt 1/normal)
#diablo #gry


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mam taki pomysł, pewnie głupi ale może będzie fajnie. Na pewno nie tak głupi jak spacer 100km do kina na film, więc nie jest to blisko topu mojego głupiego pomysłu. Jest taka gra, Diablo 2, mająca już ze 30 lat (czyli wciąż młoda jak na hejto), ale wciąż bardzo popularna i dobrze odświeżona. Pomysłem moim jest aby zrobić próbę, by ukończyć grę każdym możliwym bohaterem na każdym poziomie trudności, ale przy założeniu że oni sobie pomagają. Bohaterów jest 7 (barbarzyńca, paladyn, nekromanta, czarodziejka, amazonka, druid i zabójczyni) i pomagać sobie mogą przez przedmioty - dzięki współdzieleniu ekwipunku. Czyli to co znajdę będąc jednym bohaterem mogę przekazywać do innej postaci. Trochę już gram w tą grę, ale całość przeszedłem tylko 3 razy (1x czarodziejka, 2x druid) - po jakimś czasie zazwyczaj mi się nudziło. Tutaj przez to że zmieniam postaci mam nadzieję że będzie inaczej
Jaka jest skala tego wyzwania - gra ma pięć aktów i trzy poziomy trudności (normalny/koszmar/piekło) - czyli łącznie na 7 bohaterów jest to 105 aktów do przejścia. Planuję wstępnie by zrobić serię wpisów - po każdym ukończonym akcie (lub więcej, jak zrobie na raz) jeden wpis, przy okazji będę opisywał pokrótce jak ta gra działa (to też test tego, czy da się tematem zaciekawić ludzi spoza ekipy grającej). Dla tych co mają już expa w tej grze pewnie będę miał pytania o porady. Zakładam sobie limit 105h (czyli po godzinie na akt, mierzone stoperem) i 12msc czasu kalendarzowego. Są też dodatkowe założenia
- softcore, czyli postaci mogą ginąć bez większych kar
- wszystkie postaci kończą w miare równolegle. Najpierw wszystkie postaci mają skończyć dany poziom (normalny/koszmar) by jakaś mogła zacząć następny
- robię każdy quest, także takie które nie są wymagane. Nie kończę aktu jak nie zrobię questów do końca (przy czym liczę cel, nagrody nie muszę od razu odebrać)
- teleportować może się tylko czarodziejka, która ma taki skill. Inne postaci nie mogą używać przedmiotów do teleportacji
- tylko /player1 (eli5: można sztucznie komendą zmienić poziom trudności by szybciej zdobywać expa)
- bez oczywistych exploitów (nie ma ich dużo, ale jakieś są).
- bez krowiego poziomu
- mogę przekazywać każdy przedmiot, runę, klejnot, kasę
Chyba tyle, nie wykluczam że wprowadzę jakieś jeszcze zasady. Zrobiłem już kilka testowych startów tak by wiedzieć jak to balansować i by opracować jakąś strategię. Po każdy etapie będzie krótkie AAR, opis jakie ciekawe przedmioty się trafiły i jakieś statystyki. I jako że to kontent ekskluzyny na hejto - każdy bohater będzie miał H w nazwie
Tworzę tag #diabloh -> do blokowania/obserwowania
Na start poszła Zabójczyni (assasin) co dostała imię Hasa. Dlaczego zaczynam od tego bohatera? Bo zasadniczo mogłaby cały pierwszy poziom przejść bez sprzętu, a do tego ma umiejętność mocno przyspieszającą jej poruszanie się (a jednak czas jest dla mnie istotnym elementem). Przeszedłem szybko dwa pierwsze akty - nie napotykając żadnych problemów, ale też nie znajdując żadnego sprzętu godnego wzmianki - kilka przydatnych dla czarodziejki i nekromanty. Stworzyłem też zdecydowanie najlepszą niskopoziomową zbroją - Stealth z użyciem znaków runicznych. Jest to w zasadzie najpopularniejszy przedmiot w każdych "speedrunach" - banalny do zrobienia, można wcześnie używać i znacząco przyspiesza poruszanie się i rzucanie czarów. Jest to na tyle dobra zbroja, że dałoby się jej używać do samego końca jak nic lepszego nie wpadnie.
Akt 1: 1:04h
Akt 2: 50min
Teraz prawdopodobnie zagram jeszcze Akt 3 Zabójczynią, a potem zmienię na nowego bohatera - pewnie druida lub czarodziejkę.
Statystyki:
Ukończone akty: 2/105
Czas łącznie: 1:54h
Ciekawe przedmioty: -
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 18
#diablo2 #gry



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #premierleague #arsenal
Wyścig o najlepszego strzelca w lidze dla Arsenalu trwa w najlepsze


@utede Gol z Interem, dwa z Atletico, z Chelsea w pucharach też.
Ludzi traktują trochę jakby go kupiono za 130mln. Kupiono go za mniej jak Isaka, mniej jak Sesko, mniej jak Etitike, podobnie jak za Marmousha. Jak dla mnie ta sama kategoria co Eze czy Hincapie - spodziewałem się więcej, ale kurwa po erze Mustafiego to naprawdę mam wysoki poziom tolerancji xD
Tak, wykańczanie sytuacji szwankuje. Zdecydowanie za dlugo holuje piłkę i daje się blokować obrońcom. Ale też nie oszukujmy się, że sama gra Arsenalu nie jest kompatybilna z ideą napastnika strzelajacego dużo goli. Tam zawsze będzie tak, że będzie morze zawodników z 5-10 bramek na sezon i niekoniecznie ktokolwiek wyżej. Szczególnie jak w składzie są Odegaard i Saka, co będą się kręcić wieki po prawej stronie i próbować samemu strzelać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#grzyby #dontputyourdickinthat #fungi
Aseroe rubra - z Australii to nawet grzyby grożnie wyglądają. Z rodziny Sromotnikowatych, jak nasz Sromotnik Smrodliwy czy inwazyjny Okratek. Tak jak on odznacza sie odrażającym zapachem, który zwabia muchy roznoszące zarodniki grzyba. Był pierwszym gatunkiem grzyba opisanego z Australii.





Zaloguj się aby komentować
Dziennikarstwo to obecnie taka ch⁎⁎⁎ia, że szkoda gadać.
Wczoraj przeczytałem, że jakiś jedna terapia konkretnego rodzaju nowotworu trzuski przeszła badania na szczurach (coś w ten deseń, nie moja dziedzina więc nawet nie wiem jak dokładnie to opisać), a dziś widzę portale o tym, że jest leczenie na raka trzustki (i niewiele wiećej, czasem dodadzą że na myszach). I jak świat ma ufać nauce po czymś takim?
Oczywiście komcie pełne tego, że BigPharma go teraz sprzątnie (bo lepiej zarabiać na leczeniu raka co zabija w miesiacach niż na leczeniu latami? Nie wiem gdzie oni umysł znaleźli, chyba na TEMU)
#dziennikarstwo #gownowpis

@Ragnarokk z tą bigpharmą to takie urojenia internetowych tępaków, że ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Jakbyś wynalazł lek na dowolnego raka i to ogłosił to bigpharma za godzinę by stala pod twoimi drzwiami ale nie z bronią a z hajsem w zębach xD
Matołki nie potrafią ogarnąć, że jak ktoś pozyskuje jakiś przełomowy lek to nie tylko zarabia miliardy ale też kosi konkurencję.
Zaloguj się aby komentować
Myślałem że nie będzie kolejnej odslony #kocieopowiesci ale jeszcze ostatni rozdział. Z ferii wracajac zahaczyliśmy do moich rodzicow i tam stwierdzilem, że skoro ostatnio dajemy jej sporo wiecej swobody, to nie będę trzymał jej zamknietej w pokoju. Moi rodzice maja swoje trzy koty. Każdy tak z dwa razy większy. I ta moja mała menda rozstawiła je wszystkie po kątach xD
Zdjecie brak, musicie uwierzyć. Tak, wiem że to taka agresja prewencyjna, atak by uzyskać kontrolę. Ale spodziewałem sie raczej chowania
#koty

Zaloguj się aby komentować
@Ragnarokk A co to za grzyb?
Zaloguj się aby komentować