Jestem lekko wstawiony (i ku⁎⁎⁎⁎ko obolały, będę jutro kręcił małysza w LuxMedzie bo coś mi tu srogo nie pasuje), ale pomyślałem sobie, że śmiesznie by wyglądało coś podobnego na #hejtopiwo odstawić.
@Opornik Byłem we w tym parku. Chociaż, bo była zima i kupa lodu, zjeżdżalnię odpuściłem ze strachu o dupsko #lodowegejuru i pozostała walka z lodem na części parkowolinowej.
@Sweet_acc_pr0sa zacząłem w końcu ćwiczenia rehabilitacyjne i zaczęło boleć trochę bardziej nieznośnie. Ale to normalne, tak mi mówili fizjoterapeuci. Muszę rozruszać łapsko, półtora miesiąca prawie nie ruszałem.
Czemu rehabilitowany po zwichnięciu bark boli dopiero kilka dni po kinezyterapii
To dość częsta sytuacja po kinezyterapii barku — i zwykle nie oznacza niczego niepokojącego, o ile ból jest umiarkowany i stopniowo ustępuje.
Dlaczego ból pojawia się dopiero po kilku dniach?
1. Opóźniona bolesność mięśni (tzw. DOMS)
Po ćwiczeniach może pojawić się tzw. opóźniona bolesność mięśniowa.
Mikrourazy włókien mięśniowych i tkanek okołostawowych
Szczyt bólu często 24–72 godziny po ćwiczeniach, ale w rehabilitacji barku może przeciągnąć się nawet do kilku dni
Szczególnie jeśli wcześniej bark był unieruchomiony
2. „Budzenie się” struktur po urazie
Po zwichnięciu barku wiele struktur (mięśnie, więzadła, torebka stawowa) było przeciążonych lub osłabionych.
Leżę w łóżku bo chcę wcześniej zasnąć (buhahahaha), ciemno jak pan Bóg przykazał, i kitku mi wskakuje, a ja po technice wskoku i nacisku na materac ze 100% pewnością wiem które to.
@FriendGatherArena Aktualnie 5. Ale jednego wyprowadziłem na działkę jak się ociepliło więc w domu 4. Drugiego też bym chętnie wysłał, ale po usunięciu prawie wszystkich ząbków postarzał się i dobrze mu w domu. Przynajmniej na razie nie muszę czyścić i myć kuwet, bo mam horom renke
@Opornik Ależ mnie wkurwia ten obrazek i jego popularność. W oryginale Goku miał moc 8000+ ale pierdzielone hamburgery nie umieją dobrze tłumaczyć, palnęli 9000 i poszło w świat (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Siedzę sobie i siedzę, humorek mi nawet dopisuje, (z humorem u mnie bardzo słabo ostatnio), ale oczywiście musi przyjść ten c⁎⁎j mózg i namieszać w myślach.
Chińska zupka z kategorii tych "fasolowych", ciemna.
Dorzucone małże obsmażone na oleju sezamowym z czosnkiem, i boczniak obsmażony tak samo. Plus dymka.
I trochę sosu rybnego bo miałem chcicę na klimat "fjutti di mare".
Polecam taki boczniaczek jako dodatek, można zrobić więcej i mieć zapas do zupek itd.
Boli boli boli boli boli boli boli boli boli bul bul bul bul bul bul......
#wysryw
6 tydzien mija i ten kurwiec mnie napierdala bardziej niż mniej. Znowu się robię niemiły, ale nie chcę znowu odłączać się od Hejto.
Podobno powinien mnie już wcale nie boleć, ale koleżanka mówi że te kinetoterapie, magnetoterapie i lasery mogą mieć z tym związek, bo poprawiają krążenie, więc boleć może bardziej.
Ale i tak nie podoba mi się to.
Ech. Jestem po prostu zmęczony, zwyczajnie zmęczony. Chronicznie niewyspany, bo słabo się śpi w jednej, 2 pozycjach, obsrany żeby czegoś nie odjebać przez sen, na noc zapinam się w ortezę, na wszelki wypadek.
Czemu to piszę?
Żebyście mi trochę wybaczyli jak czasem jestem niemiły.
(tak mam prochy przeciwbólowe ale ich nie biorę, bo jak nie czujesz bólu jest większe ryzyko pogorszenia sytuacji, jesteś mniej ostrożny itd, łatwiej o coś stuknąć barkiem albo przesadzić podczas ćwiczeń, wolę ból, po coś wyewoluował, i wiem co mówię. )