Za 2 dni będziemy obchodzić kolejną rocznicę wydarzenia, w którym naród wybrany po raz pierwszy szerzej zaprezentował swoje prawdziwe oblicze xD
#heheszki #historia #chrzescijanstwo #izrael

Lopez_
- 1137wpisów
- 2230komentarzy

Za 2 dni będziemy obchodzić kolejną rocznicę wydarzenia, w którym naród wybrany po raz pierwszy szerzej zaprezentował swoje prawdziwe oblicze xD
#heheszki #historia #chrzescijanstwo #izrael
Zaloguj się aby komentować
Wszystko co bym teraz chciał, to cofnać się do 2016/2017 roku w wakacje kiedy jako młody student ze stówą na koncie bankowym, siedziałem z ziomkami nad Wisła, robiliśmy jednorazowego grilla, piliśmy browarki i słuchaliśmy podchmieleni dla beki gangu albanii
heszke w meszke, riszki sziki to król albanii
a teraz praca i powazne życie 30 letniego typa
#nostalgia #wspomnienia #przemyslenia #zycie
@Lopez_ Ja do 2017/2018, jeszcze przed wojną, pandemiami i innymi inflacjami. Człowiek był wtedy młody i piękny. Asterka Boża jako pierwsze auto, LPG za 1,80 i nightdrajwy z siksami. Potem się człowiek fizycznie 'statusiował' a wszystkie stare zajawki przejadły lub straciły sens. Masa ludzi pomarła lub wyjechała, świat się pogrążył w chaosie..
Zaloguj się aby komentować
Ogłoszenia o pracę w sprzedaży są piękne xD
-Aktywne pozyskiwanie klienta (cold calling/cold mailling) i samodzielna budowa pipeline'u od zera
-Docieranie do osob decyzyjnych w firmach
-Sprzedaż i wdrożenie/opieka nad klientem
+inne obowiązki, te "normalne" jak na etat
No przecież k⁎⁎wa wypisz wymaluj sam bym mógł se firmę założyć i tak robić xD Jak umiesz przez zimny telefon umówić się na spotkanie z prezesem i sprzedać produkt/usługę, to niepotrzebny ci Janusz nad głową. Zresztą, niestety już teraz tak robię. Telefon, komputer, wyszukiwarka Google i jazda. Jeszcze spotkania zdalne często i brak auta, to nawet nie ma kosztów paliwa etc. To jest chyba jakiś 2005 rok dalej, że firmy w działach handlowych nie mają
-know how
-leadów albo chociaż bazy klientów
-sprecyzowanego profilu klienta
-onboardingu w firmie dla nowych pracowników
-narzędzi pracy
Pracuję od 3.5 roku w małych firmach, mam kontakt z małymi firmami i czasem zastanawiam się jak k⁎⁎wa ci ludzie w ogóle coś zbudowali xD Ale chyba najłatwiej było wstrzelić się w czasy, gdzie był popyt, wycyganili trochę dofinansowań i znaleźli takich jeleni-handlowców, co sprzedawali za nich i dostawali pod stołem.
Najgorsze jest to, że żeby zacząć, to 90 % tego co musisz mieć to KONTAKTY. Bez kontaktów to sprzedaż b2b będzie długa i ciężka. Ja kontakty jakieś mam, ale niestety nie w takich branżach, co bym potrzebował pilnie, by sam rozwinąć skrzydła.
Czemu tego nie zrobię sam> Zrobię, tylko jestem na etapie, gdzie szukam produktu. To musi być jakaś wartość dla firmy.
Sprzedawałem sporo rzeczy, 7 lat stażu, do tego pracowałem w start upie i mam doswiadczenie w marketingu (przy sprzedazy usług marketingowych + studia z tą specjalizacją i sporo szkoleń), wiec wiem nawet jak coś w złote pazłotko opakować.
No roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają mnie takie ogłoszenia. Handlowiec-magik. Weź coś mordo wymyśl, sam zbuduj procesy sprzedaży, zarób na mój leasing XD To jest często szukanie specjalisty ds rozowju sprzedaży/dyrektora sprzedaży, handlowca i opiekuna klienta w jednym.
#pracbaza #handel #biznes #praca #sprzedaz #marketing
Ale wiesz ze PH zasadniczo to zdobywanie klienta i nierzadko jego obsługa (zależnie od branży) ? Chcesz dostawać gorące to idź do korpo ;)
Zaloguj się aby komentować
Mam pytanie.
Ustaliłem nowe warunki z szefem i się z nich nie wywiazuje. Kolejny raz. Mialem byc w 100 % odciążony z opieki nad klientem po podpiusaniuu unmowy, a nie jestme. Miałem dostać wsparcie w postaci kampanii leadowej, a nie mam. Miałem dostawać prowizje od sprzedażty, a nie dostaje (jedynie comiesięczną premię od % portfela klientów).
Zrealizowałem cele na marzec i powinienem za marzec dostać 2850 zł prowizji. Ale szef nie wystawił faktur, bo twierdzi, że z jednym klientem to dużo roboty i on nie wie jak to ugryźć i na ile go fakturować, bo ejszcze trzeba dorzucić 1 usługę i nie wie czy nie zmienić warunków umowy (to akurat prawda po części)
Przejął osobiście klienta i nie dał mi dokończyć umów, przez co nie mogę z nim podpisać tej nowej ,następnej umowy (a to zrealizowałoby mi większość planu na kolejny miesiąc). Czyliu odsunął mnie od niego. A sam wypracowałem tam kontakt i podpisałem umowy, po czym oddał temat innemu opiekunowi i sam się w neigo we dwójkę z nim zaangazował, mnie nie informując o postępach prac. Dodam, że to okazał się największy klient w historii firmy, a było tak, że włąściwie szef go wyceną chciał spławić, bo za dużo roboty, a ja ogarnąłem temat od A do Z, żeby była ta współpraca i wyszło, ze chłop ma kilka spółek i wszystkie nam oddaje do opieki xD Jak ogarnąłem umowy na 1 usługę (a miała dojść jeszcze 1) to wtedy mnie odsunęli i przejęli temat we 2. No i se nie radzą xD Zwłaszcza drugi opiekun, gdzie moj szef teraz ufa mu w 100 % a wcześniej ciągle narzekał jakim on jest sabotażystą. Ale zarobiłem na firmę, więc wrócił do łask, bo korzysta z tego co ja przynoszę.
Mam zrealizowany plan w jakichś 50 % na kwiecień i może uda się 100 %, wtedy będzie mi wisiał jeszcze więcej. Jak staram isę nawiązać do tematu, milczy, bo mamy problemy organizacyjne.
Drugi "opiekun" klienta, nie sprzedaje i ma mniej klientów do obśługi ode mnie. C⁎⁎j wie co robi, ale jest traktowany lepeij, bo pracuje 4 lata. Generalnie on robi tlyko dużo szumu i nie ma z tego żadnych korzyści. Jak odpowiadał sam za dział sprzedaży i obsługi klienta przed moim przyjściem, firma była na granicy lub pod progiem rentowności, a szef na niego narzekał. A teraz spija śmietankę z efektów mojej pracy.
Czy w związku z tym mam prawo teraz robić absolutnie minimum pod kątem obsługi portfela klientów i opierdalać się z nowymi umowamki? W sensie przymosić 50-60 % tego co miałem (za 100 % mialem dostawać prowizje, a i tak nie dostaje lub nie wiem czy dostane).
Czuję jednak się źle, że opierdalam się w pracy kilka dni, ale z drugiej storny typo mnie jawnie wydymał lub nie dopilnował i nie ogarnął rzeczy, na czym ja tracę finansowo, ap otem będzie mi płakać, że ma tak ciężko i że tyle na głowie, a ja tylko wymagam XD Gdzie ma 2 pracowników, co lecą jawnie w c⁎⁎ja w pracy i w sumie nie wiem po co są.
Jestem ambitny, nie lubię się nudzić, ale
1.Nie chcę sprzedawać czegoś, w czym nie widzę wartości i ze. zespół często nie dowozi projektów
2.Wkurwia mnie ta atmosfera tutaj i chaos organizacyjny i komunikacyjny
3.Szef nie wywiązuje się z naszych ustaleń i unika tematu rozmowy
#pracbaza #praca #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Wierzycie, że nie ma przypadków albo w jakieś rzeczy niewytłumaczalne, których nauka nie zbadała? Pytam serio. Czasem wydaje mi się, że moje życie to jakiś ciąg zdarzeń, który idzie takim torem, że nawet jak chcę to zmienić, to tak jakby wszystko było z góry zaplanowane. Serio. To mogą być doświadczenia i mądrość życiowa, ale czasem miałem wrażenie, że cokolwiek bym nie zrobił, zawsze wyjdę obronną ręką.
Do tego miewam często prorocze sny, śnią mi się rzeczy, które wyprzedzają zdarzenia rzeczywiste, choć są kompletnie z d⁎⁎y. Miewam je okresowo często, ale podsunę kilka przykładów.
Śniły mi się choroby, cierpienie, ból. Na drugi dzień dowiedziałem się, że moja babcia nage ma duże pogorszenie stanu zdrowia i z osoby chodzącej i ogarniającej wszystko, jest nagle 30 % życia w niej i było pogotowie. Telefon dostałem rano po przebudzeniu po tym śnie.
Śniła mi się koleżanka i jeden kumpel. Spędzałem z nimi sylwestra. Na drugi dzień jechałem obok miejsca, gdzie mieliśmy widok na fajerwerki. Po 2 dniach dostałem od nich wiadomość czy wychodzę zapalić, a nie widzieliśmy się 3 miesiące.
Mam tak czasem, że myślami przyciągnę ludzi. Jechałem ostatnio obok Kościoła, w którym dalszy kolega miał ślub (ale na weselu byłem) i napisał do mnie nagle (a nie piszemy zbyt)
Gdzieś czytałem, że to kwestia silnej intuicji u osób z ADHD, gdzie mózg pracuje zbyt szybko i zbyt wiele przetwarza, tworząc różne pętle i bardziej intensywnie przeżywa doświadczenia, ale generlamnie c⁎⁎j wie.
Mój dziadek miał taką dojebaną intuicję, że czasami ludzie się pytali czy jest jakimś medium, bo potrafił z d⁎⁎y powiedzieć coś, co się sprawdzi lub wytypować kto co robi i gdzie jest, bez logicznego wytłumaczenia i to w erze bez telefonów komórkowych. Nie twierdze, że to jakaś "moc", tylko zastanawiam się czy nasz mózg ma jakieś ukryte cechy (nie, nie teepatia, ale np jakaś podświadoma nadumiejętność analizy lub intuicji), które nie są zbadane do końca.
Jeszcze dodam, że pracuje jako handlowiec i czasem nie wykorzystuje żadnych technik sprzedaży, ani nic, ale mam jakąś taką zdolność do tego, że ludzie mi ufają i mnie lubią, jakieś takie wrażenie. Kiedyś jedna koleżanka, która kończyła psychologię mówiła, że mam coś takiego, co bardzo przyciąga ludzi, ale nie umie tego opisać. Dodatkowo, często wystarczy mi niewiele w znajomości, by kogoś prześwietlić na wylot, nawet jego lęki, ale kiedyś psychoterapoeutjka mowila mi, ze to sa skutki uboczne uczestnictwa w terapii (bylem za nastolatka jak burza hormonów i byłem po rozstaniu z narzeczoną).
#paranormalne #rozwojduchowy #zycie #przemyslenia
@Lopez_ nie wierzę, zaś tego typu przypadki, które opisujesz to po prostu dowód na to, jak mądre mamy mózgi - po pierwsze w kwestii przewidywania przyszłości, a po drugie w wyszukiwaniu schematów, na które jesteś wyczulony.
Jeśli będziesz wierzyć w np. pecha przynoszonego przez czarnego kota, który przebiega drogę, to Twój mózg będzie rejestrować wszystkie czarne koty i zwracać Twoja uwagę na fakt przebiegnięcia przez nie drogi. Inne koty też będą przebiegać, ale już nie będziesz ich świadomie rejestrować i zapamiętywać.
Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś z was pyta czy kryzys nas dotknie mocno, to moja siostra po 10 latach pracy w korpo zajmuajce sie transportem morskim, paliwami etc, idąc ścieżką od młodszego specjalisty przez koordynatora po kierownika operacyjnego dostała zaproszenie na rozmowe, gdzie zwolnili ja w 15 minut, wypłacili pensję za pół roku z góry, zabrali komputer, telefon i zwolnili z obowiązku pracy, a wraz z nią X innych osób XD
szacunek do pracownika, ktory w dodatku jeszcze byl z gatunku tych, co pracowai ponad normę bo "karyriera" i nowomiejski styl zapierdolu (korpo drabinka=sukces zyciowy).
#pracbaza #kryzys #iran
@Lopez_ Każde poważne korpo tak ma, i niestety im wyżej jesteś, tym proces jest gwałtowniejszy i bardziej zaskakujący, bo tym większe zagrożenie dla firmy (i akcjonariuszy) z pracownika, któremu gdzieś zostały jakieś dokumenty albo dostępy. Pracując w dużym korpo trzeba się z tym liczyć, i nie brać sobie tego do serca.
Sam parę razy odcinałem tak członków zarządu firmy i wysokich manago - równocześnie była rozmowa, a w tym samym czasie znikały mu dostępy do wszystkiego firmowego. Czasem nawet tak, że ktoś na koniec rozmowy nie musiał klikać w teamsach/google'u "rozłącz", bo dokładnie kiedy się wszyscy pożegnali, szło odcięcie i wymuszone wylogowanie. Jakby mnie zwalniali, to bym dokładnie czegoś takiego się spodziewał a nawet oczekiwał, bo pozostanie w posiadaniu materiałów firmowych to duże ryzyko.
A ruch raczej wkrótce wróci, bo pomarańczowa małpa mięknie, a Iran parę godzin temu ogłosił, że statki krajów niezaangażowanych w wojnę mogą pływać. Oczywiście drożyzna jeszcze zostanie chwile, ale jak na moje, koniec świata został odwołany/przesunięty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Lopez_ 3 miesiace wypowiedzenia miala ustawowo. Pewnie miala jeszcze jakis urlop ktory byl do wykorzytsania - to jej do tego dorzucili. No i jakis bonus, na zasadzie, posiedz se w domu ale nie szukaj dziury w calym, nie idz do sadu pracy itd.
W Austri czesto sie to zdarza - generlanie jak dostajesz wypowiedzenie to z reguly z automatu jestes zwolniony z obowiazku pracy, bo wiadomo, ze taki pracownik i tak bedzie kombinowal z Lquattro.
Do tego dorzucasz jakis miesiac czy tam 2 gratis - i pracownik nie idzie do sadu pracy, nie trzeba sie szarpac i masz np. za 4000€ spokoj.
Zaloguj się aby komentować
Moja babcia powoli odchodzi. 90 lat. Dziadek zmarł 4 lata temu. Rodzina od strony mamy to wielodzietna rodzina. Dziadkowie zawsze byli bardzo prorodzinni, głęboko wierzący i byli dobrymi ludźmi. Potrafili niesamowicie scalić rodzinę, by się kochała i była dla siebie. Mam super relacje z moimi ciotkami i wujkiem. Z kuzynkami jest ok, ale są one ode mnie od 5 do nawet 15 lat młodsze, to inaczej. Nie mieli wiele, robotnicza rodzina z blokowiska, czwórka dzieci. Wszystkie z nich są dziś dobrze poukładane finansowo, odchowały dzieci i dorobiły się "swojego", dodatkowo w tym moja mama bardzo dobre studia z masą certyfikatów i specjalizacjami robionymi nawet po 50rż.
Ściska mnie w gardle, bo tyle ile potrafili dać dziadkowie, to nie mogłem sobie lepszych wymarzyć. Jak sobie o tym pomyślę, to motyw niczym z ojca chrzestnego, rodzina na pierwszym miejscu. Nawet z niedołężną babcią moja mama z rodzeństwem super relacje i ja też ciągle gdzieś zaproszenia i zawsze mogę na nich liczyć.
Najbardziej boli mnie to, że sam mam 30 lat, nie wyszło mi w życiu prywatnym do tej pory i obecnie od 2 lat sam i mogę się skupić na sobie. Bardzo chciałbym osiągnąć to co oni, bo mogę być milionerem i mieć stos dyplomów, a i tak uważam, że to co im się udało osiągnąc ma wartość bezcenną i właśnie na tym mi bardziej zależy niż na dobrach materialnych, ale na razie nie stoję nawet 3 rzędy niżej od nich.
Rodzina od strony taty bardziej indywidualiści, bardziej na luzie, świetnie wykształceni i bardzo dobrze zarabiający. Zawsze byli dla mnie dobrzy, ale nigdy nie czułem stamtąd tyle ciepła, dobroci i troski.
Tyle się dziś młodzi ludzie tyrają, że nie chcą mieć dzieci, bo pieniądze, bo trzeba wszystko co najlepsze, bo to tamto. Właśnie, że nie trzeba. Czasem wystarczy minimum do tego, by dzieci wyrosły na ludzi, a najbardziej to po prostu trzeba się kochać i dbać o siebie. Naprawdę wtedy w życiu jest łatwiej, człowiek ma jakoś więcej szczęścia i idzie pewniej do przodu, bez presji i z dużym optymizmem.
Dbajcie o swoich bliskich i nigdy nie pozwólcie sobie na to, byście się od nich oddalili. Bo kariera, pieniądze, pogoń za dobrobytem. To wszystko jest w sumie c⁎⁎ja warte.
Jak sobie przypomnę jak mojego dziadka wynosili w worku, a ona krzyczała, że mają to odsłonić, bo chce go jeszcze zobaczyć, albo jak dziś półprzytomna nagle jak mnie zobaczyła odżyła i powiedziała ":mój wnuczek najlepszy", to mnie rozrywa w środku.
#zycie #przemyslenia #nostalgia #zycieismierc #takaprawda #gownowpis #zalesie
Dbajcie o swoich bliskich i nigdy nie pozwólcie sobie na to, byście się od nich oddalili.
@Lopez_ No chyba, że są toksyczni, i wyniszczają człowieka psychicznie. Wtedy nie tylko można, ale wręcz trzeba się od nich oddalić.
A tak poza tym, serio gratulacje dziadków, trochę zazdro. Moja babcia ma 90 lat, ale dalej chciałaby wszystkich sobie podporządkować.
Zaloguj się aby komentować
Chciałbym się kiedy nauczyć włoskiego. Na razie mój angielski jest na poziomie B2, ale mówię płynnie i na wiele tematów, to też się wstrzymuję, bo jeszcze tu się dalej uczę z native'm i idzie ostatnio z małą motywacją, a chcę opanować C1, no i kasa, są inne priorytety finansowe, a kasą nie sram.
Najgorsze jest to, że z punkty widzenia kariery przydałby mi się niemiecki, bo pracuję w handlu.
Ale wiem, że gdybym miał się go uczyć dla pracy, to bym zbzikował i sie męczył, bo nie cierpię tego języka, a włoski mnie fascynuje wraz z całą kulturą.
Zastanawiam się czy warto, bo w sumie nie jest mi to jakoś potrzebne w tej chwili do niczego, ot zajawka. Chciałbym kiedyś podróżować więcej do Włoch, do tej pory byłem raz. Chciałbym nawuiązać tam jakieś kontakty, mój temperament jest równie espresyjny co ich.
#jezykiobce #nauka #przemyslenia #handel #zycie
Zaloguj się aby komentować
Niesamowite, jak w tym kraju wszystko jest błędnie interpretowane xD Np "słabe czasy tworzą silnych ludzi", "dobre czasy tworzą słabych ludzi" i przykład pokolenia PRL XD Bo wiecie, hehe, kiedyś chłop bił, pił, ale robota zrobiona była, norma wyrobiona, silne pokolenie, bez psychologów i tak dalej.
To właśnie wina ludzi urodzonych w PRL, że obecne pokolenia są tak spierdolone, bo jedyne co im przekazali z domu to alkoholizm, traumy po przemocowym wychowaniu swoich rodziców urodzonych w latach okołowojennych, chłopski rozum wyniesiony z PRL, niskie poczucie własnejh wartości wynikające z bycia zaściankowym polaczkiem z bloku wschodniego, niechęć do ludzi lepiej usytuowanych i tak dalej.
Właśćiwie, to ludzie urodzeni między 50 a 70 rokiem to najgorsze pokolenia, jakie trafiły się temu krajowi, bo konsekwencje demograficzne, trendowe, wychowawcze i tak dalej jednak sięgają trochę dalej niż "30 letni Arek nie chce mieć dzieci, wina tego pokolenia" XD
Komuna po prostu doszczętnie rozjebała ten naród na łopatki, a nikt nie chce o tym mówić, bo naszym krajem rządzą kudzie, którzy wspominają ją z nostalgią z uwagi na to, że były to czasy ich dzieciństwa i młodości. Wiecie ,teraz fajnie, ale kiedyś to byłooooo, łooo, kiedyś to takie lody były jak dziś nie ma, taka pizza, taki sprzęt, takie maszyny, blabla.
No i co do powyższego, to tak. Ten kraj jest dalej w mackach boomerów. U nas w kraju najwyższe funckje w jednostkach samorządowych, państwowych, spółkach, związkach, organizacjach sprawują ludzie z gatunku: Wąsaty janusz po historii, gruby i spocony jak knur z wąsem ujebanym od musztardy i zapachem wywietrzałej wódy, który kieruje się myśleniem "ja wiem lepiej", "ja trochę w zyciu widziałem". Jak się dorobił pozycji? Bzykał w niemieckim burdelu w latach 90 d⁎⁎y razem z kimś wysoko postawionym, nakradł z upadającej fabryki i ojebał za Odrą, albo co gorsza - właził w d⁎⁎ę starym komuchom i piął się w hierarchii, dostosowując się jak kameleon do zmieniających się realiów.
Wkurwia mnie też cały ten mit solidarności, gdzie po prostu należy to spłycić do tego, że byli to robotnicy, których wkurwiał rząd, a potem zrobiła się wokół tego jakakś szopka i idea, gdzie cała wierchuszka solidarności to byli po prostu dorobkiewicze, cwaniacy i układowicze, którzy chcieli się ułożyć w nowym systemie i tyle xDDDD
Tego daleko nie trzeba szukać, bo naszym krajem politycznie od ponad 20 lat rządzi dwóch starych dziadów, z czego jeden nawet się nie kryje z tym, że na niczym się nie zna poza trzymaniem ludzi za mordę i nawet nie umie komputera obsługiwać, a drugi co tam próbuje nadąząć i być nowoczesny, ale cały jego PR to robota marketingowców, bo jest takim samym mentalnym boomerem, mentalnym dziadem, którego trochę naprostowało środowisko unijne, ale to dosłownie jakby gówno w złote pazłotko opakować i powiedizeć, że cukierek.
Tak, uważam, że jedyny ratunek dla tego kraju to jest zmiana pokoleniowa, bo choć następne pokolenia (lata 80 i 90) ni esą idealne, a te najmłodsze to już w ogóle lipa, to jednak są to pokolenia zdecydowanie lepsze - te które przeszły płynnie przez erę digitalizacji, najgorsze czasy XXI wieku, kryzysy i inne gówna i do tego najlepiej wykształceni, kiedy jeszcze dyplom coś znaczył.
#polityka #polska #takaprawda #bekazpodludzi #boomer #zycie #przemyslenia #polska
@WatluszPierwszy Ja mam ADHD i mój stary też ma, ja jestem tego świadomy, a on skończył jako wysoko funkcjonujący alkoholik z masą dziwactw i braku świadomości swojej natury, co przekłada się na depresję, niskie poczucie własnej wartości, problemy w relacjach i tak dalej. No, ale przecież to bzdety xD
Chjuj wie jak ja skończę, ale no chodzi o fakt. Pod kątem pracy nad sobą jesteśmy dwa inne swiaty.
@Lopez_ No, dokładnie. To co tutaj opisałeś:
chłopski rozum wyniesiony z PRL, niskie poczucie własnejh wartości wynikające z bycia zaściankowym polaczkiem z bloku wschodniego, niechęć do ludzi lepiej usytuowanych i tak dalej.
Już nawet zdiagnozowano jako homo sovieticus. Naród będzie się podnosił jeszcze ze dwa-trzy pokolenia. Pytanie tylko, czy niekompetentni politycy jakich wybiera od 30 lat, w tym czasie nie doprowadzą do kolejnego upadku kraju, i kolejnej katastrofy w stylu rozbiorów, czy klęski w 1939.
Swoją drogą, mitologizowanie Solidarności też mnie bawi, bo najczęściej robią to ludzie, którzy nie przeczytali nawet 21 postulatów Solidarności - Solidarność nie oczekiwała wprowadzenia kapitalizmu, a jedynie przypudrowania komuny, aby żyło im się lepiej. Kilka przykładów z listy postulatów poniżej:
8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
(...)
13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
(...)
19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
Jedyne co dodam, to to, że nie jestem fanem określenia "boomer" na ludzi z Polski, bo ma zupełnie inne konotacje niż w USA. Boomerzy w Polsce mieli gówno, i z tego wynikają ich problemy, które przekazali dalej, boomerzy w USA (przynajmniej ci biali), zbierali owoce rozbujanej gospodarki powojennej, i faktycznie młodsze pokolenia mają czego niektórym z nich zazdrościć.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Bardzo przejmowałem się tym, że mam zakola, bo ogólnie zawsze miałem gęste włosy, z ryja nie jestme najgorszy, ale to odbiera uroku, tym bardziej, że nie mam gęstego zarostu. Zakrywam jeszce jakoś dłuższą górą, rozczesuje, rozczochram i jest ok. Ale zacząłem zwracać uwagę na rówieśników i przyglądać się chłopom i kurła co trzeci to zakolak xD Nie wiem czy to kwestia chemii, żywności? A może kiedyś nie zwracało się tak na to uwagi, a dziś jest chory świat perfekcjonizmu i social mediów?
Ogólnie zacząłem wcierki na brodę, bo dają super efekty, w sensie minoxidyl 5 %. Do tego na głowę też i wleci finjuve (finasteryd, ale w sprayu, więc dużo niweluje efekty uboczne, a fajnie działa, mojej mamy młodszy kolega w pracy sobie wyhodował tak włosy na zakolach).
Trochę mnie to rozpierdala, że jestem singlem, a z łba mi ubywa, chociaż sylwetka z roku na rok coraz lepsza, ale jakoś odbiera mi to pewność siebie.
#gownowpis #przemyslena #blackpill #redpill #uroda #wlosy
@ZohanTSW tylko to jest myślenie w stylu "mam zakola, a ten czy tamten facet nie ma i kobiety pewnie jego wybiorą" więc to jest niby dla innych facetów, ale pośrednio dla kobiet
@Evivalarte U mnie baby mowia "u ciebie to tak nie widać", ale żadna nie widzi jak wygląda mój mokry łeb po myciu xd
Generalnie nie wiem czemu się tyram. 185 cm wzorstu, 86 kg, kilka lat siłowni, dobra sylwetka, ubrać się umiem jak trzeba wyjść do ludzi, z charakteru jestem ekstrawertykiem, mam poczucie humoru
problem jest taki, że dostałem kosza po tym, jak drugi raz (a pierwszy będąc dojrzałym., 1 raz w liceum,) się zauroczyłem i to nawet nie tyle co ja dostałem, co osoba nie potrafiła zbudować relacji i poszła mi mocno w dół pewność siebie.
Ale dzięki, koleżanko, za cenne rady, choć drobne.
Zaloguj się aby komentować
Skąd jest ten cały mit o Polsce A - zachodniej i Polsce B - wschodniej? xD Szczerze mówiąc, to w ostatnich latach role się trochę odwróciły. Dużo kasy wpompowane w połudnowy-wschód, a na zachodzie psy dupami szczekają. Do tego po prostu obiektywnie, wschód Polski jest ładniejszy od zachodu.
Jakby sobie tak realnie Polskę podzielić, to właśnie "kongresówka" i "brudne południe" w tej chwili to są zdecydowanie lepsze miejsca do życia niż ten mityczny zachód.
Weźcie się przejedźcie po zachodnio-pomorskim albo lubuskim czy Wielkopolsce dalej jak 70km od Poznania, to nie dość, że psy dupami szczekają, to jeszcze tam nic ciekawego nie ma.
Faktem jest, że ten północny wschód jest biedny, ale generalnie Warmia-Mazury-Podlasie to są jedne z pięknejszych terenów w tym kraju, a w województwie lubuskim czy zachodnio-pomorskim jakoś perspektyw powalających na życie też nie ma xD Szczerze jakby taki mieszkaniec tego mitycznego zachodu typu Głogów, Gorzów Wlkp, albo wyżej - Koszalin czy Słupsk pojechał do Rzeszowa czy Zamościa, to by mu się oczka zaświeciły xD
Co do zachodu - Na wybory też najmniej chodzą, nawet matury tam chujowo poszły xD Życia tam nie ma.
Uprzedzając - jestem z samej północny kraju, geograficznie bliżej zachodu niż wschodu, ale po prostu z Pomorza, więc moja opinie nie wynika z bólu d⁎⁎y bycia wschodniakiem xd
#przemyslenia #zycie #pieniadze #polska #gownowpis #turystyka #rozwoj
Do lat 70. XX wieku granica z Niemcami na Odrze i Nysie była niepewna, a mienie na Ziemiach Odzyskanych traktowano jako poniemieckie, po które może wrócić jakiś Helmut. Dlatego nikt nie inwestował czasu ani wysiłku, jeśli absolutnie nie musiał albo nie przyszło takie polecenie z centrali. Dlatego kilka pokoleń mieszkało tam w poczuciu wiecznej tymczasowości, bez szczególnych głębokich więzi z miejscem, w którym przyszło żyć. No a teraz się to mści, bo jedziesz przez takie lubuskie albo zachodnipomorskie i wiele wiosek wygląda mocno postapokaliptycznie.
Zaloguj się aby komentować
W robocie z rana jak śmietana xD
1.Laska, która miała mnie odciązyć z obsługi klienta (podpisujemy umowy abonamentowe - IT/E-Commerc/SEO&SEM), żebym miał się skupić w 100 % na sprzedaży, zwolniła się po miesiącu bo ją przerosło xD
2. Jeden klient rzucił wypo
3.Największy klient (i to świeżo podpisany) nie ma teraz 1 osoby do projektu do obsługi i nie mamy kogo tam wsadzić i jest ratowanie umów, które podpisaliśmy i nie wiemy co robić xD
4.Jedna klientka wieloletnia narzeka troche na usługi i nie wiem co jej odpisać bo 2 raz przydzieliliśmy jej osobę do kontaktu (wcześniej ja) i drugi raz osoba zwolnła się po miesiącu xD
5.Część obowiązków nowej teraz musi wrócić do mnie i nie wiem w co ręce włożyć, co mam robić, za co odpowiadam
6.Podpisaliśmy umowę z jednym klientem i po zalogowaniu się ich sklep internetowy padł i teraz "ustal z nimi co się stało", gdzie miałem już odpowaidać tylko za sprzedaż i przekazywać temat do obsługi zespołowi
Moje inne opcje? Brak xD Być może wezmę udział (jak zaproszą) w decydującym etapie rekrutacji do korpo za sporo większe siano, ale chorą presję mna wyniki, nie robisz=wypad, słabszy miesiąc? Plan naprawczy
Pozostaje mi teraz brać cudze problemy i cudzą firmę na własną głowę. A jeśli chodzi o sprzedaż - nie wiem co sprzedawać i czy sprzedawąć, bo co sprzedam, to widzę, że oni sobie nie radzą xD
ŻYCIE, ŻYCIE JEST NOWELĄ.
#gownowpis #pracbaza #praca #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Ale ta polityka jest obrzydliwa xD
TVN sprzedany człolwiekowi Trumpa. PiSowcy jak najgorsze klakiery teraz klaszczą uszami, że pomarańczowy imperialista będzie nas ustawiał jak chciał, gdyby doszli do władzy, to by mu lachę robili codziennie pod stołem.
Tusk z kolei będzie chciał zablokować ten deal, bo przecież teraz oni nie będą mogli budować sobie poparcia xD Takie to "strategiczne dla Państwa". Źródło prania łba ludziom i toczy się wyścig o to źródełko.
Cieszę się, że jestem już z tego pokolenia, które telewizji nie ogląda, a do "niezależnych" kanałów jestem totalnie zdystansowany, bo i tak prędzej czy później trzeba od kogoś w łapę brać i każdy z nich po jakimś czasie ściąga maskę.
Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy ludzie będą pytali "kiedy" i "jak" pod kątem obietnic wyborczych, a nie walczyli w imię polityków, choć osobiście szanse na to zerowe, polaczki zawsze będą się żreć za swojego Pana xD
#polityka #bekazpisu #bekazpo
Zaloguj się aby komentować
Wśród tego całego politycznego ścieku niezmiernie bawią mnie ludzie, którzy służyli wiernie Moskwie do 89 roku, a teraz mają czelność z lekkością zarzucać komuś coś takiego jak działanie w interesie Rosji xD
Tacy sami hipokryci to resortowe dzieci z show biznesu, którym komuna utorowała drogę do karier w III RP dzięki rodzicom-aparatczykom, którzy sobie jak rasowi karierowicze sprawnie przeskoczyli z jednego ustroju do drugiego, zachowując pełnię swoich wpływów. Gdyby nie obciąganie napleta sowietom przez ich ojców i dziadków X lat, większość z nich miałaby taki sam start jak przeciętny Mariusz, czyli szare blokowiska, bieda i w najlepszym przypadku emigracja do rajchu na początku XXI wieku xD
Dziś wpływowi ludzie kreujący się na elitę zapomnieli, ze do bycia "elitą" doszli w takich sposób, że najpierw ich dziadek, śmierdzący wieśniacki chłop musiał w wyjątkowo barbarzyński sposób zasłużyć się Rosji Radzieckiej, żeby potem jego syn mógł zrobić karierę jako komunista i następnie oni mogli ją robić w wolnym kraju jako europejscy, liberalni, wykształceni, z dużych miast xD
Największy mit u nas to jest ta cała Solidarność. Pod nią się podpina każdy,. Teraz nawet z Czarzastym grafiki tworzą xD A spora część "medialnych" ludzi podpinająca się pod walkę z komuną pochodzi właśnie z rodzin, która z tą Solidarnością walczyła xDDDDD Ci prawdziwi związkowcy z Solidarności to byli zwykli robotnicy, dziś na jakichś tam przeciętnych emeryturach sobie rano parzą sypanego Jacobsa i idą karmić kaczki do parku, bo tyle z tej transformacji mają.
#polityka #polska #zycie #historia #takaprawda #bekazlewactwa #bekazlibka
Moi starzy widzieli z jakiego motłochu tworzy się Solidarność i jakie cwaniaczki i męty wskakują na kierownicze stanowiska.
Skutkiem czego nie byli ani w PZPR - z wiadomych względów, ani w Solidarności - więc byli pod obstrzałem wszystkich.
@jiim o, to to. U mnie w rodzinie komuchami się gardzi od zawsze. Ale Solidarnościowcy też byli i są postrzegani jako banda cwaniaków, co wcale nie chciała obalenia systemu, tylko więcej dla siebie. Wystarczy przeczytać postulaty Solidarności. I zabawne jest to, że to komuchy wprowadziły Polskę do NATO i UE.
@FoxtrotLima no dlatego zawsze mnie bawi, gdy ktoś chełpi się tym, że był w Solidarności - a zwłaszcza ktoś z tych bardziej znanych, z tych "wyżej" - wobec kogoś, kto był w PZPR.
To zwykle przyznanie, że też byłeś skurwysynem, tyle że po przeciwnej stronie. Tylko tyle i aż tyle.
Legenda Solidarności była budowana oddolnie i powinna zostać na dole, a nie wśród kmiotów spijających śmietankę typu Krzaklewski czy obecnych chujków typu Duda.
Zaloguj się aby komentować
Moim największym szczęściem i nieszczęściem w życiu jest to, że wychowałem się w katolickiej i konserwatywnej rodzinie. Choć konserwatywnej (czasem nawet bardzo), ale nie politycznie (rodzice zawsze głosowali na liberałów lub liberałów o zabarwieniu konserwatywnym, czyli taka stara Platforma) i katolickiej, to jednak antyrydzykowej i antymoherowej. Takiej wiecie, "Jak Pan Jezus powiedział". Choć łatwo nie było, bo mój ojciec to turbo ciężki typ.
Dali mi naprawdę dobre wzorce we wczesnym dzieciństwie i wczesnym dojrzewaniu (potem zaczeli mieć swoje problemy, ale nie o tym). Z nauk katolickich wyciągnąłem tyko te pozytywne rzeczy. Zawsze jestem pierwszy do pomocy, ciężko mi odmówić jak ktoś prosi mnie o jedzenie. Parafia, przy której dorastałem, cieszyła się niesamowitą renomą na tamten czas, a księdzem w tamtym czasie był gość, który żył tą parafią. Uwielbiał spędzać czas z całymi rodzinami. Może dlatego tak łatwo przychodzi mi bronienie tego środowiska.
Wiecie co mnie wkurwia? Za c⁎⁎ja nie potrafię patrzeć w 100 % na swoje korzyści ani czerpać przyjemność z zachcianek. Nie potrafię robić też rzeczy, które wpojono mi jako niemoralne.
Mam 29 lat i od roku z kija nie spuściłem. W dodatku nieskromnie mówiąc mam powodzenie. Nawet koleżanki mówią mi (mam dwie) jak wyjdę z nimi na piwo, że mnie d⁎⁎y obczajają i sam na to zacząłem zwracać uwagę. W tym roku napisały do mnie już 2 laski, mnie poderwać. Ja do żadnej, bo przecież to spermiarstwo XDDD Jedna, którą pukałem (mój jednorazowy romans w życiu bez związku) i jedna, naprawdę rakieta, która kręciła się wokół mnie, jak byłem zaurozony w innej babie. Fajna d⁎⁎a, ale karyna XD
I ja tak sobie myślę, że mógłbym je puknąc, szczególnie tę drugą. Ale wraca do mnie coś wpojone do łba w dzieciństwie. Że ja to bym chciał teraz poznać przyszłą żonę, zakochać się i coś przeżyć, a poza tym nie chciałbym nikogo skrzywdzić i takie rpzygody są be XD
Nosz k⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le xD nie dość, że atolickie zasady, to przypadkowo pośrednio wpoiłem se bycie romantykiem, którym finalnie jestem (za bachora z mamą i siostrą obejrzałem chyba ze sporo komedii romantycznych + mój ojciec nigdy nim nie był i z matką często się kłócili i zakodowałem sobie jako gówniarz jak powinna wyglądać relacja damsko-męska na bazie tego XD)
Mam jeszcze poryty łeb po rozstaniu z ex (6 lat razem) i mimo, że: jestem wysoki, dobrze zbudowany, podobno przystojny, mega wygadany i lubię żartować i łatwo przyciągam ludzi (tak mówiło mi kilka osób), mam totalnie zryty łeb, bo:
1.wychowanie
2.romantyzm/idelaizm
3.zostałem zdradzony w poprzedniej relacji i w dodatku jeszcze po jakimś czasie sobie uświadomiłem,. że nie kochałem tej osoby, czyli pewnie żadnej nigdy nie pokocham, bo nie umiem
Tka z d⁎⁎y sie musiałem wyżalić, kto chce mnie kopnąć, to niech nic nie pisze, dzięki
#przemyslenia #gownowpis #takaprawda #zycie #milosc #zwiazki #logikaniebieksichpaskow #redpill #blackpill
@Lopez_ ja mam ten romantyzm we łbie od zawsze a wychowałem się w mocno liberalnej rodzinie z niewierzącym ojcem i mamą typową katoliczką niepraktykującą. To chyba jednak nie do końca od tego zależy.
Nigdy nie wszedłem w bliższą relację z dziewczyną do której nic nie czułem. O seksie nawet nie wspomnę. Zawsze czułem, ze byłoby to po prostu w jakiś sposób wykorzystywanie drugiego człowieka dla swojej przyjemności. Jednak teraz po prostu mam to w d⁎⁎ie, bo mam żonę a tym samym stałą partnerkę od kilkunastu lat.
@Lopez_ myślę, że nie należy tego sprowadzać do "byle kogo" i tylko do facetów. Generalnie większość ludzi nie potrzebuje do seksu uczuć wyższych. Wystarczy im, że jest obopólna chęć i zgoda, czasami wystarczy, że się po prostu lubią. Ja szczerze mówiąc nie widzę w tym żadnego problemu. Jeśli obie strony są dorosłe, dojrzałe emocjonalnie, wszystko jest bezpieczne, za zgodą i nikt np. nie zdradza przy okazji swojego stałego partnera to niech się bawią.
Ja po prostu bym tak ni potrafił i nigdy nie potrafiłem.
@Lopez_
(Nie)zabawne, ile zależy od przypadku. Po rozstaniu aktywnie szukałem z miesiąc i udało mi się poznać kogoś świetnie dopasowanego do mnie. Jedyny szkopuł w tym, że mieszkała trzysta kilometrów ode mnie, ale co poradzić, jeśli w obrębie stu czterdziestu (chyba taki jest maksymalny zasięg Tindera) nie było nikogo ciekawego? ; )
Ogółem polecam skorzystać z SzukamLudzia (a nuż się uda) albo z redditowego odpowiednika, czyli PLr4r.
Zaloguj się aby komentować
Polityka weszła na tak żenujący freak fightowy poziom, że jestem zniesmaczony ludźmi, których kiedyś popierałem, a jeszcze bardziej niechętny wobec tych, których nie lubiłem już wcześniej.
Jeszcze jedna kampania wyborcza i wszystkimi będę gardzić po równo.
Właściwie, to już teraz, mimo moich prawicowych poglądów (bo poglądy to nie partia) wieloma pseudoprawicowcami gardzę bardziej niż niektórymi lewakami.
#polityka
Zaloguj się aby komentować
Jestem tak wypalony w obecnej robocie, że miesiąc nic nie robie. Ostatni kwartał miałem super wyniki. Ale mam dość już tego toksycznego miejsca pracy. Nieduża firma, do 10 osób. 2 opiekunów klienta (w tym ja), jeden handlowiec (w tym ja xD). Agencja IT/E-Commerce/Marketing. Ostatnie pomysły szefa:
Absurd numer 1: Zatrudni nową osobę, żeby zmotywować ludzi do pracy, bo jedna osoba się opierdala a to jego znajomy z dawnych lat, który z nim tworzył tę firmę i może mi nie raportuje, bo "nie mamy wspólnego języka" i "nie umiem do niego dotrzeć", więc chce zatrudnić nową osobę c⁎⁎j wie po co, by był opiekunem portfela klientów i moze jemu będzie raportować i przez to klienci nie będą uciekać XDDD Dodam, że mamy jeszcze jednego opiekuna, który jest tu już też X lat od początku i też nie wiem co robi, ale taki "ogarniacz" pierdół. Literalnie typ chce zatrudnić nowego człowieka, żeby "dać argumenty Kamilowi, że ma pracować i niech dostanie nowy bodziec" . A ja na to mam zapierdalać XD
Absurd numer 2: Szef chce przerzucić mnie w 100 % na sprzedaż. Auto służbowe ma drugi opiekun, który nie pozyskuje klientów i wykorzystuje sobie je prywatnie, np wozi rodzinę. I paliwo też ma doładowane. A ja mogę je wykorzystywać na zasadzie, jak się z nim dogadam to jedziemy we 2. To umawiam je zdalnie, choć klienci są z okolicy do 100km. Potem szef płacze, że ma duże koszty i trzeba więcej zarabiać, więc ja mam przynosić więcej umów. Dostaje psie prowizje za to, ale ciągle słyszę, że firma musi być bardziej dochodowa, bo trzeba zatrudnić kogoś nowego, albo trzeba coś outsourcować xD Mam dostęp do faktur, więc fakt, nie jest ciekawie, ale to główmie z powodu nieumiejętnego zarządzania ludźmi i budżetem
Absurd numer 3: Szef outsourcował część usług na zewnątrz, mimo że ma od tego specjalistę (wspomnianego w absurdzie nr 1), bo "on twierdzi, że tego nie dźwignie". Najlepsze jest to, że 100 % tych outsourcowanych obowiązków dźwigała laska, która miała jeszcze jeden etat (od kampanii ads), a chłop, który nie robi prawie nic i tylko narzeka na klientów, się z tego wypisał i tak o to doszło kilkanaście tysięcy kosztów, bo tak XDDD
Absurd numer 4: Wczoraj mu wysłałem screeny, że nasz główny spec (wpsomniany wyzej) się opierdala, bo widzę w panelu wordpressa, nagle przyszło info od klienta, któremu budowaliśmy sklep, że są błędy w cenach. I generalnie winny jestem ja i "mój koleżka", "mój marcinek" (tak nazwał klienta, z którym zbudowałem relacje na "ty" i płaci nam jedną z większych faktur), a ogólnie dostałem opierdol, że to ja (jako handlowiec/opiekun) mogłem dopilnować i sam zmienić te ceny w Wordpressie, bo Web Dev nie ma czasu i poza tym to nie jego rola (a k⁎⁎wa moja? XD)
Absurd nr 5: Mam zwiększyć swoją sprzedaż, gdzie sprzedaję w 100 % na zimnio i na to wszystko zapierdalać, nie po to by zarobić prowizje, ale żeby "firma była rentowna", "zarobić na etat nowego człowieka" i tak dalej xDD
Absurd nr 6: Jak drugi opiekun (ten od auta) miał okres, że zapominał zadzwonić do ludzi, potracił w p⁎⁎dę umów, to szef chciał kupić nową subskrypcję za 600 zł/miesiąc jakiegoś programu, żeby Damianek miał przypomnienie o zadzwonienie do klienta. Natomiast jak mój klient powie nam "kładziecie robotę", jest po⁎⁎⁎⁎nym c⁎⁎⁎em i winny jestem ja XD Najlepsze jest to, że firma (uwaga) utrzymała 45 % klientów pozyskanych w 2024 i jakieś 60 % w 2025 (a przecież podsumowanie 2025 zrobi się pod koniec 2026, więc jeszcze w pizde umów można potracić).
Absurd 7: Klient ma źle wpisane stawki vat na stronę i ceny i to jest moja wina i klienta, a nie web deva. Klient niech wprowadzi sobie sam. Sam, a za co placi? Za to, ze glowny spec (wspomniany wielokrotnie wyzej) sie opierdala? I 5.5 miesiaca mieli ogarnaic sklep, ktorego nie ogarniali i sa same bledy, ale "to oni sami niech se robia". Adsy na sklep odpalilismy po 5.5 miesiaca od podpisania umowy, wiec generalnie c⁎⁎j wie za co wystawiamy faktury, ale jak o tym powiem, to ejstem nagjorszy.
Od miesiąca wyłożyłem lachę jak widzę jak to wygląda, bo nie będę zapierdalać na wypłaty ludzi, którzy mają albo wszystko w pizdzie, albo im tak wygodnie. Nie jestem koniem zaprzęgowym. Robię absolutne minimum. Przez 2 lata tu zwiększyłem obroty o prawie 100 % i dostałem z tego ochłapy, za to zarabiałem na pensje ludzi, którzy mi sabotowali robotę, lub potem mnie cisnęli.
Wczoraj wypomniałem szefowi jak pracują niektóre osoby na priv, a na czacie grupowym napisałem, że klient ma pretensje. To on zjebał mnie jak psa przy wszystkich i zaczął ironizować i mnie przedrzeźniać xDDD
Dogadaną robotę mam od kwietnia, zdalną, podobna firma, lepszy hajs, podobne usługi, tylko bardziej rozbudowane. Ale i tak marzę o pracy, gdzie pracowałbym dużo w delegacjach/terenie, gdzieś elegancko, np branża hotelarska, żeby się ładnie ubrać, pachnieć i budować sobie kontakty, bo mam dość siedzenia w dresie na zdalnej xD
#pracbaza #zalesie #gownowpis #przemyslenia #biznes #zycie #takaprawda #januszex #bekazpodludzi
A tak na poważnie, myslałeś żeby mu kazać tak po chłopaku spierdalać? Ja nie wiem jak te twoje rozmowy o innych pracownikach wyglądały, ale moze byłeś zbyt delikatny, skoro później jeszcze dostałeś opierdol? Ja nie chce sie chwalić, ani tez mówić ze to dobre podejście, bo pewności nie mam, ale w pracy opierdol dostałem dokładnie dwa razy (dwie różne firmy). Po każdym z nich moj przełożony wychodziła na debila przed całym zespołem (bo na bieżąco podczas "opierdolu" go wyjaśniałem), a finałem były przeprosiny, dla mnie - szarego pracownika. No ni c⁎⁎ja nie dam sie opierdolic jak nie ma w czymś mojej winy. Moze tez sprobuj? Jak masz nowe stanowisko juz dogadane, to co mógłbyś stracić?
@Fen stary, ja duzo razy tak mowilem i generalnie to jest jak rozmowa z narcyzem. Ja i tak się na niego wypierdalam, ale po prostu razi mnie w oczy tak jego zachowanie i te skale absurdu, że i tak sie wkurzam.
Ja wlasnie nie bylem delikatny, bo ja jestme jedyny opierdalany mimo, ze nan ich zarabiam, wlasnie przez to, ze jako jedxynyu na glos mowie co mi sie nie podoba xD
Stanowisko niby dogadane, ale póki nie mam podpisanej umowy, to nie będę szedł za grubo, bo bez roboty też nie chce zostać. A i tak z nim w dyskusji idę na noże.
Zaloguj się aby komentować
Mój ojciec kupił w 1996 roku pół domu 110 m2 (drugie pół mieli dziadkowie, teraz mam mieć ja, ale na razie nic tam nie ruszam, bo trzeba duzo siana na remont) za 25 tysięcy, co jest warte dziś w przybliżeniu 150-200k maksymalnie.
Jak pojebały się ceny nieruchomości, sami sobie odpoweidzice, czy dziś 110m2 z dostępem do ogrodu w centrum miasta (sredniej wielkosci, 100k mieszkancow) kupicie za 150k xD
To tyle odnośnie łatwego startu dla młodych z ich kredytami pod korek na mikro klatki na osiedlu pistacjowym za 600k 40m2 xD
#nieruchomosci #zycie #pieniadze
Zaloguj się aby komentować
Ale się bambinistki rozhisteryzowały pod tym schroniskiem xD Gdyby chodziło o dzieci z bidula czy hospicjuim, to miałyby to w pompie. Sam jestem miłośnikiem zwierząt, miałem kotkę (ryczałem po niej jak bóbr), obecnie mam pieska, ale jak patrzę na młode kobiety i ich psią manię to się zastanawiam, jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, że zbiórki na zwierzęta cieszą się często większym powodzeniem od zbiórek na umierające na raka dziefci, lub że ludzie argumentują, że każde życie jest ważne i człowieka = zwierzęcia. I one jeszcze od nas 5 lat na emeryturę idą, bo w założeniu rodzą dzieci, no ale jakoś tak wychodzi, że nie rodzą, ale dostają też inne przywileje, a i tak mają tu "piekło" xD
#psy #afera #psiarze #heheszki #prawdziwejulki #logikarozowychpaskow
Zaloguj się aby komentować