Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Propo zarobków lekarzy wyobraźcie sobie, że to gówno wypływało bardzo powoli i wiele z tych patologii było tolerowanych latami, natomiast sami lekarze zachowali się na tyle kumato, że nikt na lewo i prawo nie chodził i nie chwalił się ile zarabia na waleniu w c⁎⁎ja, a do tego pilnowali, ile osób może dostać się do koryta.
Tej umiejętności nie nabyli programiści, którzy swego czasu dookoła puszczali w eter info, że w sumie to oni pracują 2h, walą klientów w c⁎⁎ja, płacą im za to 15-20k i jest sielanka, eldorado i każdego zapraszają do zawodu, dając tysiąc wskazówek jak się nauczyć ich fachu xD W efekcie jest płacz, że skomplikowane rekrutacje, brak miejsc pracy, ogromna konkurencja i tak dalej.
#programista15k #gownowpis #praca #pieniadze
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Teraz się wszyscy martwią "o jezu, ta afera z tym lekarzem będzie jak ośmiorniczki, nigdy się nie nauczą..." XDD
No tak, czyli w sumie się nic nie stało. I najgorsze, że biedna Koliacja może władzę stracić. Bo nie chodzi o to, że gość nakradł kupę hajsu i przyjmował polityków KO bez kolejki w vip roomie, uczestniczył z nimi w politycznych happeningach zamiast pracować na rzecz służby zdrowia. Chodzi o to, że go złapali xD
ALE PRZECIEŻ GO USUNĘLI!!!111 - XDDD No tak, ale przyzwalali na to i czerpali z tego korzyści przez długi czas. Car dobrzy, bojarzy źli. Typowe ruskie myślenie. Jak Bojar rabował to car przymykał oko, jak bojara złapali to car mu wymierza karę xD
Zrozumcie, tu nie chodzi o jednostkową aferę, ale o to, że takich sytuacji jest po prostu multum w całej Polsce. Żyjemy w systemie zbudowanym przez leśnych dziadków wychowanych w PRL i w wielu instytucjach takie kurestwo jest na porządku dziennym. I to jest niezależne od tego kto jest z jakiej partii, to paskudne pokolenie po prostu wyssało z mlekiem matki krętactwo.
Ja generalnie marzę o tym, żeby młodsze pokolenia (urodozne w latach 80 i później) chwyciły tych wszystkich dziadów za mordę, tak samo ich młodych przydupasów (jak ten typ, bo był młody) i po prostu wyrzuciło na śmietnik historii, reformując ten kraj, ale on jest tak zabetonowany, ze to mało realne przez najbliższe 30 lat.
Teraz może wykręcą się jeszcze takie 2-3 afery do wyborów, KO przejebie wybory, będzie rządzić PiS i będzie robić to samo xD To plugawe robactwo solidarnościowo-prlowskie po prostu trzeba wyplenić jak insekty.
Ja jako osoba o poglądach prawicowych (światopoglądowo) powiem wam, że stokroć bardziej cenię Zandberga niż np Kaczyńskiego czy Czarnka. Z jednego powodu - nie jest z betonowego, prlowskiego pokolenia (co prawda urodzony w 79, ale to już inne roczniki). I naprawdę wielu lewaków JAKO LUDZI stawiam ponad pseudoprawactwem.
Po prostu Zandberg jest bardziej wartościowym typem w polityce xD Co nie zmienia moich poglądów.
Tak samo uważam, ze politycy PO to po prostu PiS bis o innym przekazie i zabarwieniu światopoglądowym, ale to ten sam syf.
Jedyne światło w tunelu dla tego kraju, to rozjebanie się tych partii i powstanie nowych, które zbudują ludzie z młodszego pokolenia, nie uwzględniając tych wszystkich psów obecnych, którzy są młodzi i służą politycznym tłustym kotom.
Śmiejcie się z Mentzena, bo nie pasują wam poglądy. Ale takich gości jak on - na lewicy, na centrum potrzeba. Czyli samodzielnych życiowo i ambitnych. Ja naprawdę życzę i Lewicy i Centrum, by mieli młodych ludzi, którzy odnieśli sukces zawodowy - w ekonomii, prawie, technologii IT i niech rywalizują sobie wszyscy i z pozytywnym skutkiem dla tego kraju. Niech sobie rządzi nawet Centrum, ja naprawdę rzygam już światopoglądem i chcę tlyko żyć w kraju, który nie jest bantustanem.
Patrzę na nasz współczynnik demograficzny, służbę zdrowia, kondycję ZUS i jest już k⁎⁎wa po prostu za późno na podziały prawica-lewica-centrum. Potrzeba ludzi z każdej strony barykady, żeby po prostu ten burdel ogarnąć, który nam tu urządziły pokolenia urodzone w PRL.
Cieszę się, że chociaż zawodowo pracuję z ludźmi w wieku 25-38 lat. Współpraca z młodymi jest piękna. **Jak miałem dyrektorów/koordynatorów w poprzednich pracach co mieli 55-65 lat to takich łbów to bym wysłał na produkcję guziki wciskać, bo do tego się tylko nadają xD
**
#polityka #takaprawda #bekazpo #bekazlewactwa #bekazpisu
@Lopez_
Możesz jakoś streścić ten rant? Kilka akapitów to jakieś ostre walenie piany. Bardzo się boję o Twój stan mentalny.
że biedna Koliacja może władzę stracić
Tak racja. Partie rządzące u nas w historii głównie przegrywają przez afery. Każdy poza @Wyrocznia wie, jak łaska na pstrym koniu jedzie.
przyjmował polityków KO bez kolejki w vip roomie
To też powinno być ważne by ta lista została upubliczniona.
Chodzi o to, że go złapali XD
Nie rozumiem tego XD.
Zrozumcie, tu nie chodzi o jednostkową aferę, ale o to, że takich sytuacji jest po prostu multum w całej Polsce
Pokaż mi rząd to wskażę Ci aferę. Rozumiem natomiast jakie głębokie rozczarowanie może nieść obecna koalicja, która miała z tym walczyć i całe hasło #zostaniecierozliczeni nagle staje się ironią.
Walka z systemem systemu dwupartyjnego PO - PIS była ogłaszana nie raz. Był Kukiz, był Hołownia. Skończyło się tak sobie, że zostali wchłonięci. Zandberg czy Konfiarze są kolejni do "próby" zmian. Jak się skończy? Nie wiem, choć się domyślam.
Natomiast jest ciekawe, że taki jeden hegemon kiedyś upadł - SLD. Wystarczyła afera Rywina. Całkiem "nieszkodliwa" dla społeczeństwa bezpośrednio, ale stała się punktem zwrotnym w zmianie głównych partii politycznych. Straszne jest to, że dzisiaj takie afery nie pozwalają upaść ani to PiSowi, ani PO/KO. Daję dolary przeciw orzechom, że za to wszystko wtedy i teraz odpowiadają media. Dzisiaj narracja medialna każe wspierać tych drugich.
Zaloguj się aby komentować
K⁎⁎wa, ale obejrzałbym sobie takie Star Warsy George Lucasa, nie to disneyowskie gówno. Rolę Palpatine'a Ian McDiarmid zagrał po prostu rewelacyjnie. Jako entuzjasta psychologii uważam, że to po prostu była rola wybitna. Polityk, manipulator, osoba o dwóch twarzach, mix dobra (na pokaz) i czystego zła, potężny użytkownik mocy, lord Sithów. Nosz ja pi⁎⁎⁎⁎le, 10/10 chłop odegrał.
Tak sobie patrzę te stare filmy i trylogie i tak - Ojciec Chrzestny (role Marlona Brando i Al Pacino), Star Wars i inne arcydzieła światowego kina.
Przemiana Palpatine w Sidiousa na pstryknięcie palcem i na odwrót, albo transformacja Michaela Corleone z niegroźnego chłopaka stojąco z dala od rodzinnego biznesu do największego mafijnego dona w Ameryce, nie no po prostu poezja.
Jak mnie d⁎⁎y pytały o ulubiony film i odpowiadałem bez wahania, że Ojciec Chrzestny, to mówiły "przecież to nudne".
Gdzie się to k⁎⁎wa podziało teraz, wszystko jakieś takie bezpłciowe dla npctów. Męskość wypłukana z testosteronu, fabuły bez pobudzania wyobraźni.
Przecież na takich filmach jak Star Wars czy Godfather to szło się wiele nauczyć. Ja jako handlowiec w branży B2B i ogólnie mega komunikatywny gość i dobrze trafiający do ludzi, to moje je oglądać niczym szkolenia. Zdarza mi się pochłaniać książki z zagadnienia psychologii, psychologii biznesu, perswazji i manipulacji i szczerze, to obie trylogie pod kątem tych bohaterów wyżej wymienionych oceniam jako równorzędny materiał szkoleniowy dla wielu materiałów video czy książek, jak się człowiek zagłębi i będzie rozkładać na czynniki pierwsze.
#psychologia #filmy #kino #biznes #gownowpis #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
Dostałem pracę.
2 lata temu byłem po rozstaniu, z rozjebanym zdrowiem i to mocno, z komplikacjami po zabiegu i 2 nowymi chorobami, bezrobotny, z dołkiem psychicznym i w weekendowym ciągu alkoholowym
2 lata przepracowałem i się nawkurwiałem za wszystkich i miałem męczarnie brania cudzej firmy na swoje barki jako samodzielny handlowiec.
Podreperowalem mocno zdrowie (dziś 80 % tego czego chcę, czasem 90 % i idę do przodu dalej), przepracowałem związek w głowie, zmieniłem się w oczach bliskich mi osób na lepsze. Choć najbliżsi mówili mi po czasie "stary ja znam takich co by się jebnęli na linę w takiej sytuacji"
Dziś zostałem Head of Sales w duzo wiekszej firmie niz obecna. Za spoko kasę. Po 4 etapach rekrutacji.
K⁎⁎wa zawsze walczyłem o siebie
teraz sie tylko troche boje bo ogromna odpowiedzialnosc + zostaje bez urlopu na lato XD
#pracbaza #chwalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Po aferze z tym lekarzem , to w tym całym gównie zwanym polską polityką największa beka jest taka, że jak PO przejebie następne wybory, to politycy nie będą się zastanawiać dlaczego przejebali wybory i co zrobili źle, bo winni będą wszyscy tylko nie oni xD Jeszcze rok przed wyborami do sejmu mogę wam napisać, jaka będzie narracja oparta o polaryzację i szukanie kozłów ofiarnych
-młodzi mężczyźni
-faszyzm
-rosnące w siłę media społecznościowe kosztem telewizji i prasy
-mentzen na tik toku
-kościół
-prowincja i "Polska B"
-marsz niepodległości
-nawrocki
-mizoginia
No k⁎⁎wa absolutnie mnie to brzydzi. To nawet jak Kaczor przejebał wybory to nie wziął błędów na klatę, ale chociaż powiedział "wina covida, wojny na ukrainie i rosnącej inflacji i zjednoczenie opozycji, która była silnym rywalem". No c⁎⁎j ja rozumiem, że w polityce jak w biznesie, złapią cię za rękę to nie twoja, ale da się wyjść z tego, żeby nie wkurwić ludzi jeszcze bardziej niż wkurwiały ich twoje rządy.
To co PiS naodpierdalał to jest w ogóle kosmos, bo o ile 1 kadencja była pod pewnymi względami poprawna (a pod pewnymi absolutnie), to druga to jazda bez trzymanki, ale tam chociaż (poza Republiką) każdy z p⁎⁎dą cicho siedział i nie obwiniał ludzi o to że zagłosowali inaczej xD
Jedyne czego oczekuje Polski wyborca, dymany przez każdą partię od 89, to po prostu tego, że jak zagłosuje inaczej to nie będzie mu ubliżane, czego mądre głowy w PO nie rozumieją i od lat robią to samo - nie głosujesz na nas, to jesteś plebs xD Nie popierasz bezgranicznie jakiejś partii i starasz się myśleć co jest dobrze a co nie - symetrysta lub ruska agentura xD
JAKI MA W OGÓLE CEL TA STRATEGIA BY UBLIŻAĆ LUDZIOM? XD ŻE NAGLE ZMIENIĘ ZDANIE I ZAGŁOSUJE NA NICH? XD
A tutaj już czekam aż się te pseudoelitarne mądre głowy rzucą jak sępy na padlinę i będą jechać po wszystkich, że są gorsi od nich i w ogóle wybory róbmy tylko w dużych miastach i tylko na zachodzie kraju plus Warszawa xD
#polityka #bekazpodludzi
@Lopez_
No c⁎⁎j ja rozumiem, że w polityce jak w biznesie, złapią cię za rękę
Ale generalnie to o co Ci chodzi?
Typ od razu wyleciał z KO i toczą się przeciw niemu trzy niezależne postępowania - lekarska, NFZ i urzędu miasta.
Nikt nie wychodzi na ulice i nie stoi #MuremZa, nikt nie przenosi go do innej parafii tzn. szpitala.
Postępowanie toczy się tak jak powinno, czekamy na efekty. Gdzie wady?
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Napiszę coś turbo kontrowersyjnego. I to jest na podstawie moich obserwacji nie gdzie kobiety odbieram negatywnie, a właśnie często pozytywnie. ALe bardzo sobie jej rozkminiam. Na przykładzie moich babć, mojej przyjaciółki, mojej siostry, mojej koleżanki, mojej ex i kilku dziewczyn i koleżanek, które poznałem uważam, że
Kobieta nie odczuwa takich uczuć jak mężczyzna jak miłość i przywiązanie. Te emocje aktywuje w nich tylko i wyłącznie instynkt macierzyński. Kobieta kocha emocje i kocha swoje poczucie wygody i bezpieczeństwa. Porównałbym kobiety do gadów. Przywiązują się do właściciela, bo je karmi i daje im schronienie. Nakarmisz je z ręki. Wejdą ci na ciało się przytulić, ale nie dlatego, żeby okazać uczucia, a dlatego, bo czują od twojego ciała ciepło. Mniej więcej tak jest z kobietami.
Dodatkowo, nie zbuntują się póki trzymasz je twardą ręką. To nie ma być autorytaryzm, a autorytet. Nie agresja, ale stanowczość. To są gadzie mechanizmy w ich głowach. Może kobiety wywodzą się od rosjan, bo rosjanie to też gadzia nacja i tam respekt jest tylko przed językiem siły, a nie językiem dyplomacji (język siły nie oznacza siły fizycznej - jak coś).
Kobieta dobrze czuje się tylko wtedy, kiedy jej bardziej zależy i czuje się niepewnie, kiedy boi się utraty wygody i czegoś w jej oczach atrakcyjnego, kiedy ocenia się niżej w hierarchii niż jej mężczyzna.
Pamiętam jak chorowali moi dwaj dziadkowie. Różne okresy. Babcie bardzo je kochały, ale nie zapomnę jak stracili w ich oczach pozycję siły i autorytet. "jezu temu znowu zmienić pampersa", "zobacz co ja z nim mam", "z nim teraz jak z dzieckiem". Gdzie obaj je utrzymywali z zarobionej kasy całe życie.
Pamiętam też sytuacje, gdzie facet wpadł w dołek życiowy i kobieta zostawiła go na pstryknięcie palcem (u kumpli). U znajiomych miu kobiet (wymienione u góry) widzę taką zależność, że dobrze im w związkach wtedy i tylko wtedy, kiedy mężczyzna jest od nich dużo silniejszy psychicznie, więcej zarabia i nie trzyma się ich jak koła.
Po prostu gadzie mózgi.
#logikarozowychpaskow #takaprawda #psychologia #zycie #gownowpis #przemyslenia
@Lopez_
"Yes but no"
To wszystko się dzieje gdy jesteś przeciętny i masz przeciętną babę. Wtedy tak, szybko tracisz w jej oczach przy każdym potknięciu.
Ale jak jesteś piękny i wysoki to możesz nawet być narkomanem srającym pod siebie a i tak będzie w tobie zakochana po uszy.
Rozwiązanie: Don't be ugly. Mi się nie udało ¯\_(ツ)_/¯
Odważnie jak na hejto. Zgadzam sie że tak jest u większości. Znam pojedyncze przypadki gdy kobiety były faktycznie zakochane i głęboko przeżywały rozstanie i nawet po kilku latach ciężko im się pozbierać. U mężczyzn tego typu uczucia są częstsze, zawód miłosny to druga z przyczyn odbierania sobie życia.
Zresztą nie ma co się dziwić, tak to działa bo jest korzystne ewolucyjnie.
Też miałem takie przemyślenia i wraz z doświadczeniami pomogło mi to żyć samemu. Gdy zauważyłem że one się do mnie nie przywiązują, że łatwo zrywają kontakt na początku, czy po kilku miesiącach związku. Ze nie ma tego uczucia które pokazują media. Ze najważniejsze są dla nich emocje (przeciwieństwo mojego autyzmu) to dałem sobie spokój i łatwo mi było to zaakceptować, bo po prostu moje oczekiwania były nierealne, tak ten świat nie działa.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
W nawiązaniu do tego wpisu, dziś wyplusowanego przez was ładnie:
https://www.hejto.pl/wpis/zlozylem-cv-do-firmy-jako-menadzer-choc-moje-kwalifikacje-nie-byly-quot-wystarcz
Dzwonił właśnie bezpośrednio CEO firmy, żeby mnie lepiej poznać. I przeprowadził ze mną przez tel 45-minutową rozmowę. I mówi, że decyzja jednak na początku przyszłego tyg XD
K⁎⁎wa 4 etapy rekrutacji, żeby dostać pracę, prawie jak konkurs jakiś XD
#pracbaza #praca #zalesie #zycie
Zaloguj się aby komentować
Moje życie uczuciowo-prywatne to żart.
Wykonałem sporo pracy nad sobą. Jako człowiek - mentalnie, ale też fizycznie. Jestem teraz dość nabity, kostka na brzuchu, łapa siedzi, wcierki odbudoiwały mi włosy (Serio to gówno działa na zakola xD + dobry barber, dłuższa góra i nie widać). Koleżanki prawią mi komplementy. Kumpela mnie wzięła ze sobą na piwo i były koleżanki to usłyszałem od wszystkich trzech "wylaszczył się nam Lopezik", "ale teraz to wyglądasz fajnie" i tak dalej. Nawet moja psiapsia (jedyna którą miałem w życiu) mnie coś tam tekstami zagaduje, a tu mnie szczypnie i tak dalej XD
D⁎⁎y mnie zagadują na uliczkach gdzie są bary/kluby lub łatwo wchodzą w interakcję, te w sklepach odizeżowych uśmiechają się albo zagadują na szybko to tamto.
A ja mam styrany łeb solidnie i duży strach przed odrzuceniem, bo ostatni rok biegałem za laską, która dawała sprzeczne sygnały, na końcu postawiła twardo "nie", ale mnie lubiła i chciała się kolegować. Ja nie chciałem. A teraz ciężko zachorowała i nie mam sumienia jej olewać, bo wiem że osoba w takim stanie zawsze lgnie do ludzi i nie umiem twardo krechy postawić. Nie wchodzę co prawda w rolę tampona, ale sytuacja na tle poważna, że chcę być przyzwoitym.
No i tak sobie marnuję swój prime time. Co ciekawe - 2 lata temu byłem trochę podlany tłuszczem, miałem mniej włosów, gorzej się ubierałem, ale miałem parcie na d⁎⁎y i co miesiąc się umawialem z inną XD
co najlepsze - umiem flirtować, zagadać, ale nie idę dalej, bo się boję emocjonalnego rollercoastera i odrzucenia.
#zwiazki #seks #randkujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Złożyłem CV do firmy jako menadżer, choć moje kwalifikacje nie były "wystarczające" w rozumieniu doświadczenia w CV od strony zarządczej. Ale jednak sporo obowiązków z obecnej pracy było wymuszonych pod kątem koordynowania.
Przeszedłem 1 etap rozmowy
2 etap rozmowy, zaprosili mnie jeszcze podczas jej trwania na 3
3 etap bardzo konkretne zadania z układaniem procesów itd, zrobiłem to na wiele stron A4
i tak se czekam. Jak mnie nie wezmą, dalej tkwię w chujni w której jestem. Jeszcze 1 CV na obiecującą ofertę wysłałem, gdzie się mogą odezwać. A tak to d⁎⁎a. Pocieszam się chyba tylko tak, że chociaż urlop będę miał i wakacje wykorzystam do jesieni, jeśli zostanę tu gdzie jestem. Bo tak z grubej rury musiałbym zapierdalać od lipca.
W sumie mam jeszcze 29 lat (pod koniec roku 30), więc to dość młody wiek jak na bycie menadżerem w kilkukrotnie większej firmie niż ta w kóorej obecnie poracuję i jest mi mega miło, że mnie docenili i doszedłem tak daleko.
Gorzej, że tym sobie nakarmię ego na 5 minut w razie "ładnej odmowy" i docenienia mnie, a potem dalej będzie lipa :(
W ogóle skumajcie, że śmiałem się kiedyś z tego jaką mgr zrobiłem "Zarządzanie" ze specjalnością marketingow, a teraz wychodzi, że pracuje w tym kilka lat i wiedza nawet ze studiów przydatna XD (pracuję w branży IT/E-Commerce/Marketing jako handlowiec b2b). Bekę miałem też z przedmiotu "zarządzanie procesami" a teraz układam procesy i w c⁎⁎j przydatna jest dla mnike ta wiedza, nawet szukam jakichś materiałów ze studiów na mailu XDDDD Jak widać żadne studia nie są do d⁎⁎y, tylko do d⁎⁎y są ludzie.
Ehh w sumie jeszcze jestem młody i mam czas, ale to byłoby dla mnie mega wyróżnienie, bo stanowisko oznaczone jako dyrektor/c-level i ludzie pod sobą. Żaden z moich znajomych w tym wieku tak nie pracuje
Nie nastawiam się ni c⁎⁎j, czuję że odmówią bo znajdzie się ta jedna osoba, która ma po prostu większe doswiadczenie, a praca zdalna to konkurencja ogólnopolska. Ale miło mi, że ktoś mnie docenił, gdzie u mnie w firmie wszystko co wymyślam idzie w tekst "kiedy indziej", "tak, to trzeba zrobić, jak będzie czas", "ok, fajny pomysł, ale nie teraz"/
#pracbaza #praca #zycie
Nigdy nie obawiaj się tego że masz nie dostateczne doświadczenie na posadę na którą aplikujesz i tak samo nie bój się kolorować tego co wiesz bo uwierz mi że dużo głupsi ludzie zajmują dużo wyższe posady niż ty się starasz. Kiedyś nawet miałem znajomą która dosłownie zmyśliła sobie większość swojego CV a potem poszła do pracy gdzie i takie musieli przeszkolić i finał był taki że szybko podłapało robotę i potem przy każdej kolejnej rekrutacji też ściemniała bo tak wygląda proces rekrutacyjny w tym kraju i nie pochwalam takiego zachowania ale jeżeli troszeczkę podkolorujesz siebie to naprawdę nic złego się nie stanie.
@Lopez_ z doświadczenia powiem Ci, że zarządzanie w firmach to nie jest coś, co wymaga ogromnego doświadczenia, a w głównej mierze kompetencje da się zweryfikować na rozmowie o pracę. Prawie każda firma i tak wysyła swoich nowych menedżerów na szkolenie z zarządzania jej sposobem.
Ten rok jest też dość średni pod kątem szukania pracy, więc jeśli masz szansę przeczekać kilka miesięcy w obecnej pracy, to polecam. Bo rynek jest straszny, ale niedługo się zmieni na lepsze :)
Trzymam kciuki, powodzenia
Zaloguj się aby komentować
Pracuję w nieduzej agencji IT/E-Commerce
Jak większość wie, jeśli śledzi, moja sytuacja jest taka - Mam na sobie obecnie 70 % abonamentów w firmie, dodatkowo sam sprzedaję. Jest też drugi opiekun. On ma na dobrą sprawę kilku dużych klientów (może 30 % wartości portfela) i dodatkowo pomaga mu tam szef w komunikacji i ogarnianiu. Nie sprzedaje prawie wcale. Ogarnia jeszcze takie pierdoły jak leasingi na auto, wizytówki dla nas i takie tam. Generalnie większość jest na mojej głowie, by firma była rentowna.
Proszę szefa od dłuższego czasu o sprawiedliwy podział bazy. I tak tracimy od c⁎⁎ja klientów i firma wygląda tak, jakbym płynął łodzią i wypompowywał wodę wiadrem, ale dziura jest dalej. Co pozyskujemy, inni odchodzą. A i tak ja wygenerowałem te 70 % przychodów od momentu przyjścia tu, bo bez tego firma by się zamknęła. No szef tam zawsze mnie zbywa jakoś inteligentnie, ale mi się po prostu nie chcę już przebijać głową muru.
Wczoraj ten opiekun uparł się, by jechać ze mną na ważne spotkanie, do nowego klienta. Generalnie zgodziłem się tylko z 1 powodu - miałem zjazd dopaminowy po weekendzie (był melanż z ziomkiem) i nie miałem ochoty na samotną wyprawę, w dodatku kierował, to mówię pocziluje w furze i z kims pogadam.
Nagle wypalił coś takiego "trzeba to jakoś mądrze ugrać, żebyś ty w sumie tylko skupił się na tej sprzedaży i nie miał już tyle na głowie i nie musiał ogarniać tych wszystkich klientów" XDDDDDDDDDDDDDDDDDD
No nie wiem k⁎⁎wa, może w takim razie pracuj tak jak powinieneś i podzielmy się tym? Nawet przy podziale mam więcej obowiązków, bo dochodzi sprzedaż regularna - nowe umowy i wdrażanie klienta xD Ale chociaż tyle. Najepsze jest to, że gość se sprawy nie zdaje z tego wszystkiego, bo pracuje tu kilka lat, ale wcześniej nikłe doświadczenie z sprzedażą i relacjami B2B i w sumie on nie wie jak to powinno wyglądać.
W sumie i tak boję się mu cokolowiek oddać, bo jak przekazywałem mu klientów na jakiś czas (np żeby ogarnął jakiś temat i np wdrożył w pracę nową osobę), to zazwyczaj były groźby wypowiedzń lub faktyczne wypowiedzenia, bo se nie dawał rady z komunikacją i delivery.
Ogólnie dobry z niego chłop, lubię go, poczciwy i do rany przyłóż jak go o coś poproszę, no ale c⁎⁎j. Kolega szefa swoją drogą i jeszcze na boku jeden biznes robią razem, dodatkowo.
Niedawno kupił 5 % udziałów w firmie czysto symbolicznie. U nas w firmie poza szefem 2 udziałowców - do obu mam największe zastrzeżenia co do roboty i efektywności, z tego ten "główny spec" udziałowiec to się srogo opierdala lub pracuje w 90 % na tym co mu wygeneruje Claude xD A ja to mam brać na siebie w relacji z klientami, nowa sprzedażą i jeszcze mamy 2 os, co zapierdalają po 10-12h żeby to się spinało. W 6-osobowym zespole na granicy rentowności mamy 3 osoby jako "zarząd" i 3 proli na to wychodzi XD Chociaż najwięcej zarabiam ja (to akurat wiem autentycznie, bo i tak nie miałby z czego im więcej zapłacić, mam dostęp do finansów firmy, wszystkich faktur i listy klientów).
W sumie to ja zajmuję się tak:
-zarządzanie projektami
-koordynacja pracy zespołu (ciężko z nerdami, czasem muszę się prosić, przypominać, wychodzić z inicjatywą, sami z siebie to nic nie zrobią, jak zostawię coś to tak se może 2-3 miechy być brak info o czymkolwiek sami z siebie)
-obsługa klienta i budowanie relacji
-układanie procesu sprzedażowego, samodzielne budowanie ofert i cenników
-pozyskiwanie nowych klientów w 100 % na zimno (cold calling, nie mamy nawet narzędzi do automatyzacji w prospectingu)
-dochodzą jeszcze takie rzeczy jak negocjowanie wypowiedzeń umów, przypominanie o płatności faktur, tj miękka windykacja itd
Czemu nie założe czegoś swojego? Mam na tyle dużą wiedze, że wiem ile za nas robi AI i pi⁎⁎⁎⁎lę, za kilka lat to j⁎⁎⁎ie. Mogę własną, jak znajdę sprawnego inżyniera IT, do wdrażania automatyzacji w firmach - spoko. Ale 2 lata tu pracuję i 2 lata czuję się jak przedsiębiorca bez udziałów i najchętniej to przytuliłbym etat w korpo.
Od pół roku rozsyłam Cvki i 2 rozmowy. Jedna - totalne gówno jak się okazało na rozmowie. Druga - dobry hajs, dobra firma, na 3 etapie rekrutacji powiedzieli, że jednak ją zawieszają i nie zatrudnią nikogo xD. Żyćko. A mi psycha siada powoli już i się wypalam. Chociaż w 2 lata biznesowo naczyłem się tyle co korposzczur ważniak menago w 5.
Dodam, że zarabiam 5k. Szef umówił się porzy zatrudnieniu na premie na zasadzie wypracoiwania i utrzymania portfela. Potem stwierdził, że nie stać go na to i zmieniamy założenia. Potem znowu zmieniliśmy. Zrobił mi targety. Od razu zrealizowałem jeden na pełen jkurwie i do dziś mi wisi 1900 zł bo drugi opiekun dostał ten projekt i położył na maksa komunikację i typ nie chce płacić faktur w konsekwencji xD I tak już spłacił 1000 zł, bo wisiał mi 2900. Więc nawet nie robię targetów dalej, bo mi się nie chce, będę się tylko tyrać, że nie dostaję siana, pracuję na 40 % możliwości sprzedażowych, a i tak co miesiąc średnio 2 nowe umowy. Na mały zespół to często styka.
Ogólnie w tym roku dostaliśmy wypowiedzeń na kilkadziesiąt tysięcy umów abonamentowych, czyli -30k przychodu miesięcznie, ale oczywiście ja te dziury pozasypywałem nowymi umowami z nadwyżką i tak się bujamy xd
#pracbaza #praca #sprzedaz #handel #marketing #zalesie #depresja #zycie #takaprawda #pieniadze
Zaloguj się aby komentować
Ma tu ktoś #adhd i bierze Medikinet?
Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.
Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.
Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.
Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.
K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).
Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.
Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.
Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.
K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa
#psychologia #psychiatria #zycie #gownowpis
U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.
Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.
Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.
@kkdawid
Nah, z tym piciem jest inaczej. Nie pilem prawie 2 miesiace. potrafie wyjsc na 3-4 piwa. Najgorzej jak sie zlapie z kumplem co ma tez ADHD, jest mega podobny do knie i niestety lubi poplynac + innym kumple gdzie stanowimy 3 taka zgrana ekipe i wtedy to jest po prostu rzeź. Ale to nie ja to napędzam.
najbarzdiej to ja lubie wpic kilka piw i sie dobrze bawic. Nie trawie wódki, niebnawidze, pije ją sam z siebie 3x w roku chyba (wesela, kawalerskie, sylwester to ostatnie 3 lata) , no chyba ze ktos mnie namowi po kilku piwach na mix, ale to rzadko.
@Lopez_
Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.
Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD
Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.
Dla mnie metylofenidat to game changer, tylko u mnie żeby działał dobrze potrzeba dograć mnóstwo czynników takich jak dieta (dużo białka, i nieglodzenie się), sen. Na chwiejność emocjonalna pomaga mocno, gdy był temat który mnie rozchwiał na kilka dni to gdy dzialał stawałem się buddyjskim, stoickim mnichem patrzącym na sytuację z dystansu a gdy nie działał to byłem zdenerwowany.
Zaloguj się aby komentować
Ale te emerytury dla artystów to wał. Nie chciało im się płacić skład, mając hajs z tantiemów, cały XXI wiek sporo z nich żyło jak pączki w maśle, kiedy inni klepali biedę, a teraz płacz, że nie ma na życie na starość xD Resortowe dzieci systemu wyciągają hajs po pieniążki od zwykłych obywateli.
W Polsce to my żyjemy w piramidzie finansowej. Cały kraj ma robić laskę elitom i tym, co się ustawii w latach 90 i wcześniej. Wszystko pod to boomerstwo spierdolone. Rynek nieruchomości, dopłaty, posady i tak dalej.
Nami rządzi pokolenie ludzi z lat 50-60, a to jest po prostu najbardziej obrzydliwe pokolenie jakich ta ojczyzna wydała na świat. Kanciarze, chamy, buractwo, złodzieje i nie wiem jeszcze jak ich nazwać. Jeszcze przeświadczeni o własnej zajebistości, z poczuciem, że są młodzi i narzucający młodym jak mają żyć xD
Weźcie tam sobie zbudujcie jakąś enklawę w Warszawie i wypierdalajcie. Będziecie sobie słuchać Kombi, Perfektu, dyskutować jak jestesmy zacofani względem zachodu, nie wiem, robić sobie laskę nawzajem o tym ile to wy rzekomo osiągnęliście, ale młodym dajcie spokój.
#gownowpis #polityka #gospodarka #pieniadze
Zaloguj się aby komentować
Z korwinizmów się wyrasta
Stara prawda. Kiedyś byłem paróweczkowym kucem. Dziś dalej jestem prorynkowy. Ale dziś jestem nacjonalistą i w wielu gospodarczych sprawach centrystą. Nic tak nie pcha w kierunku tych poglądów, jak pędząca globalizacja, multi-kulturalizm i rosnące wpływy imperializmu i korporacji. Nic tak też nie pogłębia konserwatywnych poglądów jak widok tego, jak media społecznościowe sprały łeb młodym ludziom.
Patologiczne freak fighty i negatywny wpływ na młodzież również bardzo przyczyniają się do tego, że część kumatych osób coraz chętniej spogląda w kierunku silnej władzy państwa kosztem pełnego liberalizmu. W pewnym wieku (mam 30 lat), porządek wydaje się rozsądniejszy niż chaos. Świat w którym się wychowałem jako millenials i dziecko z lat 90 właściwie już dziś nie istnieje. Nie ma wartości, zasad, ludzie się nie kochają, rodzina staje się przeżytkiem, to bardzo smutne.
Kiedyś hasło Polska dla Polaków było faktycznie hasłem faszystowskim. Takim, gdzie wykluczało się innych ze względu na pochodzenie. Dla mnie to absurd. Poznałem zawodowo (i to w pracy umysłowej) bardzo zdolne dziewczyny z Ukrainy. Widzę w takich osobach potencjał do zapchania naszej dziury demograficznej, a w mężczyznach luk na rynku pracy. Szanuję bardzo Ormian i Gruzinów, którzy mimo pełnej asymilacji zachowali nieco swoją odrębność kulturowo-etniczną. Dziś byłem u lekarza z Białorusi, świetny gość, gdyby znalazł tu żonę, najdalej w drugim pokoleniu ich potomstwo będzie tworzyć polskie rodziny. Komu to przeszkadza? Co najwyżej sebkom IQ 80 i Braunistom. To nie są prawdziwi nacjonaliści, tylko zacofany margines.
Nienawidzę antyukraińskiej propagandy (choć nie darzę sympatią tego kraju), szowinistycznego poglądu wyższych i niższych kultur. Każda kultura jest piękna, każdy kraj zasługuje na pełną niezależność, nikt nie powinien się wtrącać w to, jak żyją ludzie z innych krajów.
Jestem sceptyczny co do islamofobii, bo kultura arabska (ta sprzed radykalizacji) jest bardzo ciekawa. Najbardziej podobało mi się w Turcji (wiem, że Turcy to nie Arabowie), która przypominała mi Polskę - umiarkowany konserwatyzm, religia bardziej jako element kultury niż radykalizm religijny, otwartość na innych. To co zrobiło na mnie wtedy wrażenie, to połączenie takiego podejścia "gospodarza" z byciem otwartym na turystów. Bez tandety - tu jest Turcja, ugościmy cię po turecku, zobacz jak u nas wygląda, ale nie przeniesiemy ci Polski do Turcji, byle byś płacił.
Dzisiaj nowoczesny nacjonalizm jest kontrą do globalizmu. Nacjonalizm to ochrona polskiego konsumenta, polskiego sektora MŚP, polskiej kultury. Jest troską o nasz wskaźnik demografii, jest podejściem "Poland first", po prostu stawianiem własnych interesów ponad inne, co jest dominującą cechą zakompleksionego względem zachodu pokolenia Solidarności ("CO O ONAS POWIEDZĄ NA ZACHODZIE?", "IM FROM POLAND AND IM SORRY FOR HIM..")
Nie dajcie się ogłupić mainstreamowi, że polski nacjonalizm to tylko sebki z ONR albo skini na koncertach nazistowskich kapel. To są ludzie wśród was.
#polityka #gownowpis #nacjonalizm
@Lopez_ Nie zgodzę się z tobą. Nie da się odczarować nacjonalizmu, żeby nie kojarzył się z sebkami i patoprezydentem. Środowiska te za mocno zawłaszczyły sobie to hasło. Najprostszy przykład: zobacz jakie osoby utożsamiają się z marszem niepodległości w Warszawie, a jakie z tym w Poznaniu. A od lat sytuacja się nie zmieniła w tym temacie
@twombolt Stary, ale ja mam to kompletnie w chuju co sobie kto zawłaszczył, jeśli ty interpretujesz poglądy i punkt widzenia przez pryzmat innych ludzi, to najwidoczniej jesteś od nich zależny. Tak samo jak ludzie są zależni od partii. Ja mam swoje poglądy i one są moje i ja swoje ideały mam w sercu, a nie na transparentach u obcych ludzi.
Ty chyba jesteś takim przykładem gościa, co uzależnia rzeczy od kogoś, no to smutne. To jak jak ludzie przestają np kibicować jakiejś drużynie ze względu na np obecny zarząd czy jakąś grupę kibiców na trybunach. Totalnie oznacza to, że jesteś mało pewny swoich przekonań i sympatii. Uzalezniasz je od innych.
Ludzie to są tylko ludzie. Podpowiem ci coś - można być nacjonalistą, a na nacjonalistów nawet nie głosować, jeśli uznasz, że nie ma obecnie dobrego kandydata z tego obozu. Serio, to nie koreluje z poglądami. Trochę masz tok myślenia zmanipulowanego 40-50 latka przez obecny system, który mówi partia=wyznacznik, polityk=pogląd, a to nieprawda.
Co do samego Nawrockiego, to zdecydowanie nie jest to materiał na prezydenta, ale na pewno lepszy niż pierdołowaty Komorowski czy ćwierćmózg Wałęsa, więc nie szarżowałbym tak daleko, bo chyba za mocno TVN wjechał. Międzynarodowo akurat Nawrocki to ma większe poważanie u Włochów czy Amerykanów niż np Komorowski miał gdziekolwiek. Nie uważam, że międzynarodowo mamy prezydenta, za którego się mamy wstydzić, bo pedagogika wstydu hodowana jest u nas tylko wewnętrznie, serio nas źle z uwagi na Nawrockiego nikt za granicą nie odbiera. Weź dwa głębokie wdechy.
Zaloguj się aby komentować
Też wam się wydaje, że XXI wiek to jakaś epidemia grubych bab? Albo grube, albo chude jak patyk. Ale to jeszcze nic. Moda to porażka.
Nic gorszego nie ma jak widzę babę, co ma kałdun jak 60 letni piwosz i zakłada spodnie z wysokim stanem i brzuch ma na wierzchu. Jezus maria, kto im wmówił, że to dobrze wygląda? Po pierwsze, totalnie niedopasowane do figury, po drugie po prostu bezguście totalne xD
Powiem wam tak szczerze, jako 30-latek, że jak miałem lat 18 do nie wiem, 23? to większość chłopów w tym wieku wypadała blado przy młodych kobietach, a teraz zupełnie na odwrót. Co drugi random na siłkę chodzi i łapa mu siedzi, gdzie kobieta realnie dobrze wyglądająca od siłki to może w 5 % topu kobiet jest, bo reszta to po prostu chuda z kratą na brzuchu albo właśnie waleń otłuszczony.
Tak, wiem, blaba, każdy nosi co chce. Ale to #gownowpis i rozmawiamy o gustach i kobietach.
Ja ogólnie wam powiem, że z ryja to podobno spoko jestem, na siłce ćwiczę od lat kilka razy w tyg i michę trzymam, ubrać się jakoś tam umiem, nie mam problemów z randkowaniem samym w sobie, to widzę taką zależność
atrakcyjna baba - masa adoratorów, zapomnij
reszta - to co wyżej, nie chce mi się
jak miałem z 20-25 lat, to takich zwykłych dziewczyn typu szczupła, w miarę ładna, nieposzpecona botoksem i kwasem to było mnóstwo, dosłownie z ulicy mogłeś podnieść i wziąć do domu. A teraz to się nie wiem co stało xD Ja względnie powodzenie mam, ale problem, że mi to się mało która podoba, gdzie jeszcze kilka lat wstecz będąc sporo mniej atrakcyjnym niż teraz, mogłem się zastanawiać do której rówieśniczki podbić. A teraz to mam skrajność zero-jedynkową. Albo się mega podpalę, albo wcale nie chcę i ignoruję xD
#zwiazki #randkujzhejto #logikarozowychpaskow #takaprawda #heheszki
@Lopez_ a mi właśnie podobają się kobiety plus size... przy czym odróżniam naturalną XeLkę od tej, która po prostu nie patrzy na to, co je. A te, które nie patrzą na to co jedzą, nie patrzą na to co zakładają, nie słuchają tego co mówi otoczenie, ogólnie zwracają uwagę na siebie, dlatego nie są wybierane na żony i widzisz ich więcej, bo na zajęte nie zwracasz tak uwagi.
@Lopez_
Przyjedz do UK
zakłada spodnie z wysokim stanem i brzuch ma na wierzchu
Tutaj zazwyczaj takie laski zakładają leginsy....
Bylem w zeszłym miesiącu w PL we wrocku i nie widziałem jakoś strasznie duzo grubych kobiet. I nie widziałem strasznie duzo zle ubranych kobiet. Moze po prostu mialem szczęście
Zaloguj się aby komentować
Demokracja jest dobra wtedy, kiedy wszystko idzie po myśli politycznych tłustych kotów (niezależnie od partii) i ludzie słuchają 1 do 1 partyjnego przekazu i na tej podstawie podejmują decyzje i kreują opinie.
Demokracja nie jest dobra, kiedy ludzie zaczynają się kapować w tym, że są dymani i podejmują decyzje niezależnie od propagandy partyjnej i kupionych dziennikarzy xD
Właściwie całe życie byłem przeciwnikiem demokracji, ale teraz wychodzi na to, że bardzo mi się ona podoba, po prostu nie podoba mi się polski system pseudodemokratycznej dyktatury rodem z demokracji szlacheckiej - Pan mówi, plebs słucha.
https://www.youtube.com/watch?v=1vhannsONMQ
#polityka
Demokracja nie jest dobra, kiedy ludzie zaczynają się kapować w tym, że są dymani i podejmują decyzje niezależnie od propagandy partyjnej i kupionych dziennikarzy xD
Błąd poznawczy. Nie zaczną. Statystycznie, to kapuje się tak niewielu, że nie ma to znaczenia. Od zmiany systemowej wybory wygrywa się w PL medialną retoryką i starą sprawdzoną maksymą: dziel i rządź.
Teraz jeszcze bardziej niż kiedykolwiek po przewrocie.
Do komentarza Kraśki dochodzą teraz jeszcze dwie konfy i co? I nic. Jak ci się wydaje, że to coś zmienia, to ci się wydaje.
Zaloguj się aby komentować
Beka teraz z tych wszystkich politycznych klakierów, co ich d⁎⁎a boli o referendum i jego wynik. Chcieliście demokracji, no to macie xD
Mieszkańcom Krakowa gratuluję. Oby więcej takich sytuacji. Niezależnie od partii - myślisz, że możesz z ludźmi lecieć w c⁎⁎ja = wylatujesz. To się tyczy każdej partii, prawicowej, centrowej, lewicowej, jeden pies.
Mam nadzieję, że to jest jakiś zalążek tego, co wykiełkuje w całej Polsce. Starczy już nastawiania ludzi przeciw sobie, manipulacji i robienia z partii politycznych kultu niczym klubów piłkarskich. Młodzi ludzie faktycznie mają to w d⁎⁎ie. Jak jesteś zły, to jesteś rozliczony.
W tej chwili na polityce robi się biznes, wybiera się jakieś tam poglądy (nawet jak się takich nie ma xD) i jazda z propagandą, byle znaleźć frajerów, co zrobią z Ciebie bożka i nachapać się z państwowego koryta. Trzeba to po prostu ukrócić. Nie jestes kompetentny, to wypierdalaj i tyle w temacie. Bronisz się gadaniem o PiSie, Rosji, Żydach, Niemcach, Ukrainie = nie ze mną te numery, kolego, pokaż efekty pracy, tak jak obywatele na co dzień pracując w sektorze prywatnym, co utrzymują ten pierdolnik.
Marzy mi się, że za 10-20 lat obywatele w ten sam sposób rozliczą rząd z obitnic, obojętnie jakie poglądy będzie on miał. Rozliczenie będzie za podejmowane decyzje, sytuację ekonomiczną i pychę, a nie pierdu-pierdu pod publiczkę o światopoglądzie.
#polityka #krakow #takaprawda

Zaloguj się aby komentować