9 379,11 + 3,02 = 9 382,13
Delikatne ruszenie dupki z psiurem, niech się przyzwyczaja do ruchu, bo czeka go więcej ^^
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

9 379,11 + 3,02 = 9 382,13
Delikatne ruszenie dupki z psiurem, niech się przyzwyczaja do ruchu, bo czeka go więcej ^^
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/
Zaloguj się aby komentować
żubr, bóbr, #!$%@?, łoś. Lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając - to są zwierzęta, które żyją w Polsce.
#heheszkipolityczne

Zaloguj się aby komentować
Skończyłem ostatnio Revelio... znaczy się Hogwart's Legacy i mam takie mieszane uczucia. Uważam, że całkiem dobry projekt został zniszczony przez "rozmach", a właściwie to ambicje twórców/wydawcy, co do tego jak to ma ostateczni wyglądać.
Ale od początku - Hogwart's Legacy to gra trzecioosobowa gra RPG z otwartym światem. Przynajmniej z założenia. RPGowości tutaj jak na lekarstwo, owszem tworzymy własnego czarodzieja/czarownice, niby mamy jakieś skille i możemy w nie inwestować, znajdujemy coraz to lepszy ekwipunek, mamy nawet jakieś wybory dialogowe. Ale prawda jest taka, że jedyny wybór ma jakiekolwiek znaczenie to płeć bohatera (i dom, ale o tym za chwilę), bo głos aktora/aktorki będzie nam towarzyszył do końca gry. Skille i ekwipunek nie mają większego znaczenia, przez połowę gry nic nie zmieniałem, a byłem w stanie wyklikać przeciwników na najwyższym poziomie trudności bez większego problemu. W dialogach możemy wybrać czy ochoczo pomożemy czy zrobimy to za opłatę. Koniec wyborów xD Powiedzieć, że jest ubogo to jakby nic nie powiedzieć. To co oferuje nam gra mogło robić wrażenie 15 lat temu, ale nie dzisiaj.
Ktoś mógłby pomyśleć "no, ale zaraz, przecież tam jest mnóstwo aktywności pobocznych, czemu się czepiasz?!". Prawda jest taka, że to prawda
A wiecie co mnie najbardziej boli? Że miejscami widać ogromny potencjał twórczy! Dodatkowa misja z posiadaniem własnego sklepu? Sama nagroda nie jest tego warta, ale podróż przez "loch Fastidio" (nie pamiętam polskiej nazwy) to dla mnie jeden z lepszych questów ostatnich lat. Podobnie zresztą jak próba Niam Fitzgerald. Mechanicznie też widać kilka ciekawych rozwiązań. Tylko po prostu musieli to zrobić z rozmachem i te wszystkie dobre rzeczy bledną w oceanie odtwórczości i bezpolotyzmu. Szkoda, że wątek różnych domów wykorzystano tylko w początkowej fazie i na niewielką skalę. Dwa questy różne dla różnych domów i potem wio, z powrotem na wspólną drogę, bo nie ma co się rozdrabniać jak w drugim Wiedźminie. Trochę szkoda, ale rozumiem.
Żeby recenzja była kompletna to wspomnę jeszcze delikatnie o fabule. Fabuła jest. Kropka. Ciężko mi ją trochę oceniać, bo nie byłem targetem (młodzież i dorośli fani HP - młody już dawno nie jestem, a fenomen HP mnie minął i w sumie nie wiem czemu, po latach obejrzałem filmy i podobały mi się, ale książek jeszcze nie przeczytałem). Jakbym miał to porównywać do historii bliznowatego czarodzieja to bym powiedział, że jest to gdzieś na poziomie Komnaty Tajemnic i Więźnia Azkabanu. Pojawiają się dojrzalsze wątki (historia Sebastiana), ale jest ich mało i chyba dostrzegam je trochę na siłę
Podsumowując, jeżeli tutaj ktokolwiek dotarł to szanuje w opór
jako trzeciosobowa gra RPG z otwartym światem to jest nieźle, takie naciągane 6/10
jako laurka i fan service dla fanów Harrego Pottera i świata stworzonego przez JK Rowling... No różowa jak oglądała czasem jak gram to mówi, że super, że sama spróbuje i myślę, że dla takich osób to może być nawet i 8/10


Gra miała faktycznie potencjał, ale rozłożył ją target. To jest gra nie dla hardcorowych ikaczy w diablo, dark souls czy nawet gothica.
to gra dla dziewczynek i chłopczyków, którzy chcieli być w Hogwarcie. Jest zrobiona tak, żeby przeszły ją osoby które pierwszy raz siadają do pada/klawiatury.
mnie platyna zajęła 40h, bo gra jest prosta do bólu. Najbardziej wymęczyły mnie animacje zagadek Merlina.
zamek zrobili super, hogsmeade świetne. Świat wokół już 6/10. Zakazany las był słabo zakazany
cały crafting był bez sensu podobnie jak większość ekwipunku - miał znaczenie głównie kosmetyczne.
ale przyjemnie było zwiedzić hogwart
@Loginus07 dzięki za recenzję! Czyli, nie napalam się. Jak wymienię konsolę (pod kątem GTA VI rzecz jasna) dopiero zakupię. Różowa jest fanką HP, więc na pewno będzie się jarać, a jest tą osobą która pada dostanie pierwszy raz do ręki, o niej pisze @GordonLameman
Z tego też powodu musi grać na konsoli bo jej PC na wiele dni nie oddam
A ja chętnie zwiedzę uniwersum które znam z obejrzenia filmów.
Zaloguj się aby komentować
8 237,15 + 7,69 = 8 244,84
Pierwsze bieganie od stycznia... Luty był dla mnie parszywy jeżeli chodzi o zdrowie i wczorajsze bieganko to była mordęga - nogi by chciały, ale płuca i serce się buntują.
Nie pozostaje nic innego niż wrócić do początków i zacząć truchtać powoli i mniej, ale regularnie. Może powrót sezonu rowerowego pomoże chociaż trochę, bo jest źle ^^
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zaloguj się aby komentować
238 + 1 = 239
Tytuł: Wielka Ucieczka
Autor: Robert Harris
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 978-83-6751-343-2
Liczba stron: 479
Ocena: 6/10
Wszyscy znają takie powiedzenie jak "nie oceniaj książki po okładce". No to powiem wam, że "Wielka ucieczka" stanowi tego najlepszy przykład. Zarówno tytuł, jak i okładka sugerują intensywną historię ucieczki dwóch angielskich królobójców do Ameryki oraz nieustający pościg za nimi. I z takim nastawienie przystępowałem do tej książki by mniej więcej w połowie zdać sobie sprawę, że ta akcja już się nie rozwinie. Że już do samego końca będziemy raczeni opisami codziennego monotonnego i wręcz obrzydliwie nudnego życia głównych bohaterów.
Nie oceniam jednak tej książki fatalnie, mimo iż czuję się oszukany z dwóch powodów. Po pierwsze jest dobrze napisana, a po drugie to jest to powieść oparta na prawdziwej historii. Wydarzenia historyczne, które niejako dzieją się w tle i też są niekiedy iskrą (#pdk) do pchnięcia fabuły do przodu, są bardzo dobrze opisane i dla mnie, osoby, której wiedza o historii Anglii ogranicza się do kilku podstawowych wydarzeń to sam opis okresu republikańskiego jest niezwykle cenną lekcją.
Osobiście nie polecam, ale też nie zniechęcam. Każdy musi sam ocenić czy jest skłonny zaryzykować podróż śladami królobójców.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
88 580 + 72 = 88 652
Miało być dzisiaj ciepło, słonecznie i bezwietrzenie. No i delikatnie czuje się oszukany, ale i tak było lepiej niż w ostatnich miesiącach ^^ trochę #squadrats zrobione, trochę pozwiedzane, to był dobry dzień ^^
#rowerowyrownik
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Zaloguj się aby komentować
Skonczyłem wczoraj najnowszy sezon Detektywa i powiem wam, że dawno nie byłem tak zniesmaczony... nazwą serialu.
Ogólnie nie uważam, żeby to był jakiś zły sezon. Do pierwszego nawet nie miał podejścia, ale bądźmy szczerzy - pierwszy był arcydziełem i pewnie długo nie będzie niczego podobnego. Dla mnie 4 była porównywalna jakościowo z 3, która była dobra, ale nie wybitna.
Problem jaki mam to to, że pojawiały się tutaj elementy nadnaturalne, które miały pchnąć akcje do przodu, i właśnie z tego powodu uważam, że gdyby ten serial nazywałby się "Kraina Nocy", bez "Detektywa" to pewnie bym czerpał większą radość z oglądania tego. Bo jednak to jest takie aroganckie podpięcie się pod serie kryminalną, gdzie to pracą mózgu wszystko musieli rozwiązać, a tutaj? Co najmniej dwa razy "duch" pchnął akcje do przodu...
Szkoda mi settingu, szkoda pomysłu, szkoda nadszarpniętego wizerunku...
5/10

Nie no bez przesady. Tam było wytłumaczenie że ludzie mają omamy przy hipotermii itd także taki styl. W sumie o to chodziło że ten świat jest taki trochę groźny bo nieznany ale jednak detektywa ciągnie do rozwiązania zagadki.
Jest trochę takich akcji podobno że ludzie zenzaja że ktoś im podpowiedział więc można w to wierzyć bądź nie. Taka robota
Troszkę irytujację było te LGBT ale w sumie tylko na początku no i motyw z córką taki w sumie ch⁎⁎⁎wy nie wiadomo po co
@kodyak klimat niewytłumaczonej, tajemniczej siły na początku mi się serio podobał. Jeszcze miks z wierzeniami ludów pierwotnych (roboczo nazwę ich Inuitami, nie bijcie xD) - super.
Ale miałem na myśli to, że serial był rozwleczony z dziwnymi, niejasnymi i (moim zdaniem) zbędnymi wątkami.
Odnośnie ostatniego odcinka: czaję jaki w założeniu miał być główny twist, ale sposób wpadnięcia na rozwiązanie przez główną bohaterkę to Iks De (ten odcisk ręki) i nagle montażowo pstryk - widzimy jakichś 'randomów' xD Nawet motywacje bohaterów stojących za twistem czaję, ale całość podali w tak niesatysfakcjonującej formie z cukierkowym zakończeniem, że po prostu szkoda czasu na ten sezon
Więc cały sezon rzucają jakieś ochłapy tajemniczej siły, żeby wyszło, że to bullshit, choć może nie do końca xD No super scenariusz xD
Zaloguj się aby komentować
86 710 + 36 = 86 746
Wczoraj była taka super pogoda - słonko, 14 stopni, chciałbym się żyć, więc stwierdziłem, że dzisiaj pójdę na rower.
Dzisiaj nie było super pogody - 5 stopni, siąpi deszcz i wieje... ale to był mój pierwszy rower w tym roku i hesu jak ja tęskniłem.
Trasa miejska w ramach budowania siatkj kwadratów, pierwszy raz w życiu byłem tak głęboko w Nowym Porcie, chociaż mama pracowała niedaleko xD lubię squadratos, bo dzięki nim poznaje miejsca, do których sam bym się nie wybrał
#rowerowyrownik
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Zaloguj się aby komentować
Na górze róże,
Na dole Horadrimowie,
Co to za niezidentyfikowany przedmiot? Deckard Cain Ci powie

Zaloguj się aby komentować
Kiedy w 2019 roku Larian zapowiedział, że zrobi Baldur's Gate 3 mój skrzywiony mózg stwierdził, że nim zagram w 3jeczke od twórców uwielbianego przeze mnie Divinity: OS 2, to wypadałoby poznać BG 1 i BG2 + Tron Bhaala. Tymbardziej, że bardzo często w różnych zestawieniach gry te były opisywane jako "najwspanialsze RPGi w historii". Także jeszcze w 2019 zacząłem swoją podróż po Wybrzeżu Mieczy. Skończyłem ją niedawno i wiecie co? Jestem rozczarowany.
Obie gry się bardzo zestarzały (albo ja się zrobiłem straszni infantylny) i ciężko się w nie gra. Poziom trudności jest niemożebnie wykręcony i sama rozgrywka wygląda bardziej na zasadzie - quick save -> idę zobaczyć co jest za rogiem -> ilithidzi -> quick load -> przygotowuje zaklęcia i sprzęt, odpoczywam, rzucam wszystkie ochronki i idę za róg -> przypadkowo zdjeli mi najbardziej pożądany czar ochronny i ginę -> quick load -> rzucam więcej zaklęć i idę dalej -> ooo za pierwszym razem udało im się zabić mojego tanka jednym spellem -> quick load... Nie sprawia to żadnej przyjemności i dlatego zeszło mi tyle czasu. Brakowało mi motywacji by odpalić grę wieczorem, bo jak chcę się powkurzać to mogę zawsze LoLa odpalić, który sprawia mi więcej przyjemności. Dodatkowo część zadań nie odpala się, bo powody i tak jak chciałem poznać całą historię to nie było mi dane, bo mimo iż zrobiłem wszystko zgodnie z poradnikiem to romans z Jaehirą mi się nie odpalił, bo nie.
To skoro gameplay się zestarzał to może fabuła jest warta poznania? No tutaj już jest więcej pozytywów, aczkolwiek obie gry nie są równe. 1 to bardziej intryga polityczna i w sumie ciekawiło mnie o co chodzi z tym kryzysem żelaza, ale ilość lokalizacji na mapie i to jak niewiele się na nich działo mnie znużyła - gra jest na siłę rozwleczona (dla takich osób jak ja, które muszą polizać każdy kamień). 2 natomiast to klasyczne hero story i chyba bardziej mi siadło. Zwłaszcza, że zmniejszyli ilość możliwych lokalizacji do odwiedzenia, co też wpłynęło na ich jakość oraz tempo opowiadania fabuły.
Na plus na pewno jest muzyka z obu części, ale wiadomo - dobra muzyka się nie starzeje. Wiadomo, że ważnym aspektem tych 20 lat temu była lokalizacja i dubbing, w którym wzięli udział czołowi polscy aktorzy, a słynne "przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę" znają nawet ludzie niezwiązani z grami.
Ostatnie słowo pozwolę sobie zostawić na temat grafiki, bo mam mieszane uczucia. Z jednej strony same postaci, wrogowie i podłoża wyglądają w obecnych czasach co najmniej źle (mimo wersji Enhanced), natomiast ręcznie rysowane lokalizacje robią zdecydowanie lepsze wrażenie niż to co doświadczam grając obecnie w Neverwinter Nights 1, gdzie widać kilka generycznych modeli terenu tworzących środowisko.
Podsumowując:
BG1 6/10
BG2 7/10
Jeżeli nie masz sentymentu do tych produkcji albo nie masz tak samo uszkodzonego mózgu, jak ja i jesteś w stanie przejść obok tego obojętnie to polecam odpuścić sobie. Są fajne stare gierki, ale Baldur's Gate do nich nie należą.

Zaloguj się aby komentować
41 713,46 + 7,58 = 41 721,04
Myślałem, że po wczorajszym bieganiu dzisiaj sobie odpuszczę, ale dobra ekipa się zapowiedziała na trening firmowy, więc też się przeszedłem.
W planie na dziś było krótkie rozbieganko, mała zabawą biegowa, ćwiczenia techniczne, rytmy i interwały. Całkiem solidnie. Szkoda tylko, że nogi pamiętają tempo z poprzedniego roku, ale serce i głową już nie xd ale wrócimy do tego
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zaloguj się aby komentować
41 621,48 + 4,78 = 41 626,26
Chciałbym powiedzieć, że to było lekkie poranne truchtanko, zwłaszcza jak się patrzy na tempo, ale tak nie było ^^
Zwykle w czwartki chodzę na spinning, ale dzisiaj nie dam rady, bo muszę w robocie dłużej posiedzieć, więc wziąłem rano psiura na bieganie. No i powiem tak - podbiegi nas wykończyły tak, że jak wróciliśmy do domu to Galgan nawet na miskę nie spojrzał tylko poszedł spać xd zazdroszczę mu strasznie...
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zaloguj się aby komentować
41 088,21 + 5,22 = 41 093,43
Zapisal się człowiek na jakieś biegi WOŚPowe i teraz musi biegać... ehhh...
A tak poważnie to się cieszę- ostatnio miałem problemy z wyjściem na zewnątrz (pogoda) i potrzebowałem takiego kopa. Wstałem rano, wziąłem psiura i pojechaliśmy pobiegać po starych śmieciach, żeby kwadratinhos uzupełnić :) mi się biegli tak se, psiur do 3km był mega zajarany, a potem stwierdził, że tyle to nie ^^ ale na koniec znowu ciągnął. Pewnie dlatego, że po drodze mijaliśmy fajne suczki i się spiął ^^
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/
Zaloguj się aby komentować
40 170,82 + 6,68 = 40 177,50
Pierwsze bieganie w 2024 ^^ Trochę późno, ale najpierw były mrozy, a ja nie jestem tak odważny, jak część z was, natomiast jak siarczyste mrozy zelżały to trafiłem na SOR z podejrzeniem zapalenia wyrostka, co na szczęście okazało się naderwanym w nieszczęśliwym miejscu mięśniem powłoki.
Dzisiejszy trening w miarę delikatny, rozbieganko, zabawa biegowa, potem kilka ćwiczeń biegowych i na koniec rytmy. Miały być jeszcze interwały, ale podczas rytmów zaczęło mnie boleć w tym samym miejscu co tydzień temu (czyli to już na 100% mięsień), więc zamiast tego zrobiłem dłuższe rozbieganie końcowe :)
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zaloguj się aby komentować
48 + 1 = 49
Tytuł: Ziemiomorze
Autor: Ursula K. Le Guin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 9788378396659
Liczba stron: 944
Ocena: 4/10
Ewidentnie jestem za stary na "Ziemiomorze"... Świat wykreowany przez autorkę jest naprawdę fascynujący i niezwykły, szkoda tylko przez 940 stron tutaj absolutnie nic się nie działo... no i jak w ogóle mam się wczuć w książkę i przejmować losami bohatera, jeżeli już w 3cim (słownie: trzecim) zdaniu pada informacja, że zostanie największym arcymagiem? nieważne w jakich był tarapatach to i tak to było takie "meh, przecież nic mu się nie stanie", także na starcie autorka odebrała sobie element zaskoczenia. No ale też istnieje opcja, że jakbym to czytał 20 lat temu, w latach szczenięcych to bardziej by mi się podobało. Jednakże dla dorosłego czytelnika to jest to droga przez mękę i nie polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

@Loginus07 Ale cały cykl o Ziemiomorzu nie jest o Gedzie. Jest on tylko postacią spajającą kolejne części. Każdy tom ma swój urok i porusza ciekawe tematy (równowaga, dojrzewanie, wiara i religia, czy wątki nierówności płci). Osobiście cenię ten cykl i stawiam go bardzo wysoko na mojej liście.
Jeżeli oczekiwałeś fajnego przygodowego fantasy, to nie dziwię się, że się rozczarowałeś.
@l__p początkowo chciałem Ci odpisać "agresywnie" i po kolei punktować wszystkie głupoty tej książki, ale stwierdziłem, że przemawia przeze mnie rozgoryczenie, bo czuję, że zmarnowałem czas na tą książkę. Czas, którego mi ona nie odda.
Dlatego napiszę tylko tyle - zgadzam się, że Ged nie jest głównym bohaterem, a postacią spajającą, jednakże ze względu na to, że wiemy jak potoczą się jego losy już od trzeciego zdania tracimy absolutnie całą dynamikę opowieści. Nie widziałem celu czytania kolejnej sielankowej strony, skoro wiedziałem, że i tak nic złego się nie stanie.
I owszem - Ziemiomorze porusza wskazane przez Ciebie tematy, jednakże robi to tak ospale i niedbale, że ja nie czułem ich wagi. One były, były nawet kanwą dla tych opowieści, ale na dobrą sprawę mnie nie zmusiły do jakiejś większej refleksji. Wiele sobie obiecywałem po opowiadaniu o "murze, który trzeba zniszczyć" (żeby nie spoilerować), ale mimo poruszenia trudnego i poważnego tematu, zbudowania fantastycznej historii, która doprowadziła do tych wydarzeń, to tam absolutnie się nic nie działo. Posiedzieli, porozmawiali, poczarowali i koniec, bez konsekwencji. 200 stron by zawrzeć akcje na 20.
Dlatego mówię - pewnie wychodzi ze mnie rozgoryczenie, jednakże tyle książek w życiu przeczytałem, tyle poznałem historii w innych mediach, że na żadnym polu się ten cykl nie popisuje i dla osób starszych może to być zwykła strata czasu.
@l__p @Loginus07 również jestem zaskoczony niską ocena, ja dodatkowo doceniam kunszt literacki, mnie opisy miejsc, emocji, trudu podróży porywały.
rozumiem jednak gdy ktoś ma inne oczekiwania, wtedy trudno pewnie przebrnąć przez tyle stron, może da pan szansę autorce za parę lat, na pewno dobrze mi się czytało w czasie melancholii jesiennej.
pozdrawiam i z bogiem
Zaloguj się aby komentować
Ciekawy dzień dzisiaj - pojechałem rano do internistki, ta mnie skierowała natychmiast na SOR, gdzie spędziłem 9h i na szczęście to nie jest zapalenie wyrostka. I w sumie ten dzień można by nazwać straconym, ale siedząc pod kroplówką usłyszałem w rozmowach między personelem, że jestem młody i pozytywny xD nie wiem do końca co lekarz miał na myśli to mówiąc, ale w sumie mnie cieszy xD
A co do brzucha to mam "jeździć, obserwować", bo poza objawem otrzewnej nic innego nie wskazuje na stan zapalny, a wyniki mam perfekcyjne, co też cieszy w sumie
Wiec to nawet był dobry dzień ^^

Zaloguj się aby komentować
Prawie zapomniałem, że dzisiaj jest ten dzień. Mam nadzieję, że jest uniwersum, w których tak się potoczyły wypadki
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry!
To może i ja się podzielę swoimi postanowieniami. W tym roku zrobiłem sobie takie proste i osiągalne i starałem się, żeby jedno napędzało drugie, tak żeby się automotywować. Mam nadzieję, że uda się chociaż część zrealizować, ale wiem, że w zasięgu są wszystkie
Postanowienia na 2024:
Książki: przeczytać 10 - w poprzednim roku udało mi się 2, w tym postaram się bardziej
Waga: max 80kg - tyle ważyłem przed wypadkiem, więc wiem, że to osiągalne, docelowo chciałbym 76 to BMI pierwszy raz od czasów studiów byłoby w normie, ale to zobaczymy jak będzie szło. Na razie -5,5kg/rok
Bieg: przebiec 10km w mniej niż 50 minut - podczas Biegu Niepodległości w Gdyni miałem czas 49'50", także jest to do zrobienia, tylko trzeba ćwiczyć. Mam nadzieję, że #sztafeta mnie zmotywuje.
Rower: przejechać 5k km - w 2023 było 3800, ale też miałem miesiąc wyjęty z treningów. Bonusem będzie to, że mam też już ciepłe ciuchy rowerowe, to do pracy będę jeździł częściej i się powinno uzbierać. No i w planach z dwa urlopy rowerowe się szykują, może i 3
Squadrats: w ramach planów rowerowych chcę podwoić wszystkie swoje wartości jakie mam na https://squadrats.com/ . Ja niestety mam uszkodzony mózg i takie rzeczy mnie wciągają, więc będzie mnie to motywować do kolejnych wycieczek rowerowych
Bonus: styczeń bez batonów - w ramach walki z wagą odstawiam powoli cukier zaczynając od batonów

@wombatDaiquiri mozna na to i tak spojrzec, ale z perspektywy czasu, wiem, że to uszkodzenie, bo nie pozwala mi porzucać projektów, nawet takich, które mi się nie podobają
Zaloguj się aby komentować
Tłumacze musieli unikać zaimków w grach dubbingowanych, zanim stało się to modne ^^
#baldursgate #grykomputerowe

@LovelyPL oczywiście, a tutaj jeszcze do czynienia mamy z ponad 20 letnią grą, więc tym bardziej wtedy nie dbano o takie "szczegóły". Dzisiaj w internecie można się natknąć na takie formy z różnych powodów, jednakże tutaj jest to po prostu zastosowane ze względów technologicznych(?) - gra pozwalała wybrać płeć na starcie, a dubbing musiał być uniwersalny
Zaloguj się aby komentować
31 387,15 + 4,83 = 31 391,98
Dzisiaj w Gdańsku był charytatywny parkrun, więc postanowiłem że się przejdę skoro i tak miałem jakiś trening zrobić w tym tygodniu. Ogólnie to jakoś ciężko się biegło, czuję braki formy, ale na szczęście do sezonu jeszcze dużo czasu, więc może uda się przygotować:) mam już nawet kilka postanowień noworocznych, takich osiągalnych, żeby się nie zniechęcać. Także liczę, że w 2024 uda się złamać 25 minut na 5km :)
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zaloguj się aby komentować