23 625,95 + 7,75 + 11,47 = 23 645,17
Łudziłem się, że przez jeszcze pół roku będę miał z tym spokój i dopiero, gdy się przywitam z trójką z przodu, a pożegnam z komfortem psychicznym w okolicach śmieciarek, rozpoczną mi się takie atrakcje. W piątek serie z szybszym tempem, ciężki do opisania ciurkiem bieg. Raz trucht, raz kilka pięciominutowych sekcji po ~5min/km, potem znów interwały z prawie-że-sprintem, sugerowane marsze. No wszystko. Sam bieg spoko, ale w pewnym momencie, jak mnie coś nie łupnęło w plecach. Głuche jęknięcie i obowiązkowo odpalony tryb tramwaju, sprawdzającego czy nie ma za plecami rowerzysty za pomocą całego siebie. No i oczywiście wczoraj był solidny problem, żeby wstać z łóżka xD. Dziś się przemogłem i easy run już wszedł bez większych oporów, ale teraz znów siedzę i mnie gniecie strasznie. Chyba zacznę z nibyżoną na jogę śmigać xD
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/































