
GazelkaFarelka
- 1051wpisów
- 14070komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Własnoręcznie wykonane przez dzieci ozdoby choinkowe
Gosia, lat 44
#swieta #diy

Zaloguj się aby komentować
Work in progress
Poprzednia wersja (biedne czasy, nie było tylu akcesoriów do dekoracji - zeszyt papierow kolorowych i dwie bibuły musiały wystarczyćna całość):
https://www.hejto.pl/wpis/ehhh-ta-gwiazda-ma-ponad-30-lat-wlasnorecznie-dekorowana-za-gowniarza-obgryziona
#swieta

Zaloguj się aby komentować
Ktoś chętny na brudne dresy za tysiaka?
#modadamska #heheszki
P.S. Nie wiedziałam, że tak nadążam za trendami podczas roboty w ogrodzie

@GazelkaFarelka bacialanga ma pasujace buty
https://www.showroom.pl/p-stylowe-sneakersy-dla-modnego-looku-6996bfa7-1f0b-4809-a80e-7f8621812c3f
Zaloguj się aby komentować
Klasyczna niedziela wieczór rodzica
#dzieci #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Kolejna ciekawostka o Słowianach, czyli skąd wiadomo, że rozeszli się po połowie Europy z jakiejś długo izolowanej od świata praojczyzny?
Jedną z wskazówek, że tak właśnie było, jest język. Jakkolwiek wiedziałam o tym, to nie wiedziałam dokładnie, w jaki sposób, co dokładnie w tym języku wskazuje na prawdziwość powyższej tezy.
Jedną kwestią językową jest podobieństwo wszelkich języków słowiańskich. Znając tempo ewolucji języków, czyli zmian zachodzących w tym samym języku używanym przez odległe społeczności, można stwierdzić, że w V wieku n.e (czyli pierwszych historycznych wzmianek o Słowianach, a także znalezisk archeologicznych kultury słowiańskiej na terenach Polski czy południowej Europy) wszyscy Słowianie władali jednym językiem - który, tak jak dzisiaj języki był identyfikatorem ich kultury i społeczności (patrz np. Ślązacy czy Walijczycy). Zwali się "Słowianami" czyli "tymi, którzy umieją mówić", natomiast swoich sąsiadów nazywali "Niemcami", czyli "niemymi, tymi którzy nie umieją mówić". Nawet dziś, po upływe 1500 lat od rozdzielenia, języki słowiańskie są na tyle do siebie podobne, że możemy się porozumieć.
To pierwsza poszlaka, że język ten powstał na izolowanym, niewielkim obszarze - na tyle niewielkim, że w V wieku n.e. nie było w nim jeszcze jakichś znaczacych regionalnych różnic. Gdyby ten obszar był większy, to różnice by były - nie było kiedyś szybkiego transportu, edukacji, książek, telewizji, która utrzymywałaby jednolitość języka. Jedyne, co utrzymywało jednolitość języka, to bliskość geograficzna. W momencie, kiedy ta bliskość znikła (migracja Słowian po całej Europie), język każdej grupy zamieszkującej inny region zaczął niezależnie ewoluować i zmieniać się.
Druga poszlaka to to, że język ten nie ma żadnych bliskich krewnych - nie było w tamtym czasie ani współcześnie żadnych języków pokrewnych, które oddzieliłyby się np. kilkaset lat wcześniej i dziś mielibyśmy jakiś język podobny do słowiańskiego, ale nie będący słowiańskim. Zatem kolejna wskazówka, że był wykształcony i używany przez społeczność, która długo nie wychylała nosa poza swoje zadupie.
Trzecią poszlaką jest jego złożoność. Czasami oglądam sobie rolki o ciekawostkach językowych i ostatnio - w zupełnie innym kontekście niż Słowianie - dowiedziałam się, że języki w miarę rozpowszechniania się (używania przez coraz większą ilość ludzi) mają tendencję do upraszczania - gramatyki, słowotwórstwa, formy oboczne i wyjątki zanikają a zostają jakieś proste reguły, których nauczyć mogą się nie tylko osoby natywnie się nim posługujący od urodzenia, ale także uczące się go starsze osoby. Najbardziej skomplikowane i dziwaczne języki - z dźwiękami typu mlaskanie, osiemdziesiąt spółgłosek - mają społeczności zamieszkujące jakieś odosobnione regiony.
Język słowiański zawiera również wiele głosek trudnych do wymówienia dla obcokrajowców, a także skomplikowane (w porównaniu do np. angielskiego) odmiany czasowników przez przypadki, rodzaje, czasy, z dużą ilością wyjątków i form obocznych, co też jest kolejną poszlaką wskazującą na to, że kształował się na niewielkiej i izolowanej od kontaktów z resztą świata przestrzeni i "nie było zapotrzebowania" żeby upraszczał się do form łatwiejszych do przyswojenia dla osób nie posługujących się nim natywnie.
Gdzie była owa przestrzeń, kolebka Słowian? Nadal na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale większość dowodów (w tym ostatnie analizy genetyczne) wskazuje na bagna i lasy Polesia, między Białorusią i Ukrainą.
#slowianie #ciekawostki #historia
Zaloguj się aby komentować
Przypomniała mi się taka ciekawostka o Słowianach. Otóż Słowianie praktycznie nie jedli chleba. Skąd to wiadomo? Ponieważ archeolodzy badający pochówki wywnioskowali to między innymi po stanie uzębienia. Ludzie z kultur, w których zboża mielono na mąkę i wypiekano z niej chleb, mieli porysowane, starte szkliwo - dawna mąka, mielona na kamiennych żarnach zawierała sporo drobinek kamienia, co jest widoczne na zębach pod mikroskopem, a w przypadku starszych osobnikow mocno starte zęby widać gołym okiem.
Rownież analiza naczyń i przyrządów kuchennych czy pieców (a raczej brak pieców chlebowych) wskazują na to, że w diecie Słowian zboża były spożywane w postaci kaszy. Nie dość, że było to zdrowsze dla zębów w ówczesnych czasach, to wiemy też dziś, że jest to zdrowsze pod względem mikrobiomu jelitowego i poziomu glukozy we krwi. A na dodatek było to dużo mniej pracochłonne - ziarna wystarczyło tylko obtłuc i ugotować, zamiast żmudnego mielenia, przygotowania ciasta i pieczenia.
#ciekawostki #dieta #slowianie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mozzarella, jakaś trawa, pestki słonecznika, dyni i gotowana kasza owsiana, polane oliwą I trochę soli. Ostatnio sobie tak na szybko mieszam, bo przejadła mi się sama mozzarella bez niczego. Chociaż dzis pierwszy raz z kaszą, nie jadlam nigdy owsianej i wzięłam na spróbę.
#365salatekgazelki

Zaloguj się aby komentować
Ehhh ta gwiazda ma ponad 30 lat. Własnoręcznie dekorowana za gówniarza. Obgryziona przez myszy na strychu, czas na renowację.
#rekodzielo #koleda

@GazelkaFarelka tak jak zazwyczaj mam z tyłu święta tak zawsze lubiłem kolędników
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kolacja na słodko, @kopytakonia narobił smaka
Pieczone gruszki z serem feta, gorgonzola, dzemem z borówki, płatkami migdałów, miodem, orzechami i cynamonem.
#kolacja #jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Pieczywo pełnoziarniste a zakwas
Pieczywo pełnoziarniste zawiera kwas fitynowy - występujący w osłonce zboża - który w jelicie wiąże się z metalami, takimi jak żelazo, selen, magnez czy cynk, uniemożliwiając ich wchłanianie. Zatem paradoksalnie, mimo tego, że pełnoziarniste pieczywo jest bogate w te pierwiastki - to nie zostaną one przyswojone przez organizm.
Rozwiązaniem tej sytuacji jest zakwaszanie pieczywa poprzez fermentację na naturalnym zakwasie. Bakterie octowo-mlekowe występujące w zakwasie niszczą kwas fitynowy, zwiększając tym samym biodostępność zawartych w osłonce ziarna mikroelementów. Dodatkowo, jako produkt rozkładu kwasu fitynowego powstaje inozytol - cenny składnik odżywczy. Zatem chleb na zakwasie jest zdrowszy nie dlatego, że "bo to tradycyjna metoda, a kiedyś wszystko było lepsze", tylko rzeczywiście znane są mechanizmy odpowiadające za to, dlaczego jest zdrowszy. Chleb na zakwasie jest de facto kolejną kiszonką - oprócz kapusty, ogórków, różnych innych potraw kiszonych typu kimchi.
Pamiętajcie - chleb, zwłaszcza razowy, pełnoziarnisty - najlepiej na zakwasie, ewentualnie jedzony z czymś kwaśnym.
Wiele piekarni oszukuje, dodając nieaktywny biologicznie zakwas do składu pieczywa, który w takim pieczywie jest tylko dodatkiem smakowym. Taki chleb można poznać po drożdżach w składzie - drożdże są aktywnym składnikiem powodującym wzrost pieczywa, ale nie mają zdolności rozkładania kwasu fitynowego - zatem wartości odżywcze (poza kaloriami) ma w dużej mierze tylko na papierze.
#bojowkapiekarska #dieta #ciekawostki
Co własne, to własne - wiadomix.
Jak biorę te włókniste/ziarniste, to bardziej z myślą o błonniku, bo jednak biały chleb na zakwasie zatwardza. Jak się robi samemu, pod siebie, to nie ma takich dylematów i nie ma żadnych kompromisów. No ale, jak ze wszystkim co poprawia jakość naszego życia, trzeba poświęcić czas.
Zaloguj się aby komentować
Część napadów "nerwicy" może być zwykłą hipoglikemią, o której nikt ci nie powiedział.
Ech tak się kończy u mnie zwiększenie węgli w diecie.
#zdrowie i nie #nerwica

@GazelkaFarelka robiłem tę krzywą cukrową w zeszłym tygodniu, na czczo cukier 84, mój lekarz to fachura bo poza cukrem zlecił te insulinowe coś tam o których pisałaś. Minus jest taki że nie mam jeszcze dostępu do wyników bo lekarz opuścił poradnię w moim szpitalu i muszę przenieść dokumentację do nowego
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie naszyjnik znad morza? Raczej legit bursztyn. Chciałam zrobic zdjecie w świetle latarki UV, ale okazało się że aparat świruje pokazując zupełnie inne barwy niż to, co widać gołym okiem. A filtry w aparacie w ogóle pokazują feerię dzikich barw, wydobywając niewidoczne detale. Wrzucam, bo ładne.
#fotografia

Zaloguj się aby komentować
Homocysteina - mało znany czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego
Ponieważ w otrzymanych przeze mnie wyniku z laba brakuje zakresów referencyjnych, a sama homocysteina jest bardzo rzadko zlecanym badaniem (głównie pewnie dlatego, że nie wiadomo jak interpretować wynik przy braku oficjalnych norm) - poszukałam materiałów źródłowych na własną rękę. Niestety mój wynik (niecałe 15) jest dosyć wysoki na tle populacji.
Wysokie stężenie homocysteiny jest jednym z czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Jest też istotnie dużo wyższe u osób posiadających żylaki oraz ich powikłania. Skłonność do żylaków może być powiązana właśnie z nieprawidłowym usuwaniem z organizmu homocysteiny (niedobory aktywnych form witamin z grupy B, głównie kwasu foliowego, B12 oraz B6 - z powodu braków w diecie albo mutacji genetycznych). Byłoby to też jednym z potencjalnych wytłumaczeń, dlaczego ciąża jest czynnikiem ryzyka żylaków - obniżony poziom tych witamin w organizmie matki z powodu pobierania ich przez rozwijające się dziecko. Zatem żylaki czy "pajączki" byłyby nie tylko "kosmetycznym defektem", budzącym medyczne zmartwienie dopiero przy ewentualnych poważniejszych powikłaniach, ale widocznym gołym okiem markerem problemów sercowo-naczyniowych. (Co wydaje się oczywiste na chłopski rozum, bo trudno myśleć że w jednej części ciała naczynia krwionośne będą w idealnym stanie, podczas gdy w innych będą zdeformowane. Ale nauka działa na zbieranych danych i porównywaniu z grupą kontrolną, potwierdzaniu albo zaprzeczaniu temu, co na pierwszy rzut oka wydaje sie oczywiste).
#zdrowie #ciekawostki #dieta

@Yes_Man są dwie, jedna jest homo a druga nie
dwa enzymy i z homo można zrobić normalną
"First, the enzyme cystathionine β-synthase (CBS) combines homocysteine with serine to create cystathionine. Second, the enzyme cystathionine γ-lyase (CGL) cleaves cystathionine to produce cysteine, along with α-ketobutyrate and ammonia. "
Zaloguj się aby komentować
Kyneruninowa teoria depresji
TLDR: Stan zapalny organizmu "zjada" tryptofan (aminokwas) konieczny m.in. do produkcji serotoniny i dopaminy, produkując z niego substancje przeciwzapalne, nie zostawiając przy tym prawie nic dla mózgu - czyli dlaczego suplementacja nie zawsze musi działać a wrzucenie do naszego "pudełka" wszystkich niezbędnych klocków niekoniecznie doprowadzi do złożenia tego, co chcemy żeby powstało.
Zarówno depresja, jak i szereg chorób cywilizacyjnych (nadciśnienie, choroba
wieńcowa, cukrzyca, a nawet otępienia) mają wspólne tło immunologiczne. W każdej
z wymienionych jednostek chorobowych obserwujemy wzrost aktywności układu od-
pornościowego i opisane wyżej, niekorzystne przemiany metaboliczne [37]. Choroby
układu krążenia, choroby układu oddechowego, choroby metaboliczne i autoimmu-
nologiczne są nie tylko czynnikami ryzyka wystąpienia epizodu depresyjnego, ale
również uznawane są za czynnik lekooporności depresji i jedną z istotnych przyczyn
nawrotowości epizodów obniżonego nastroju.
Wiltink i wsp. [38] wykazali natomiast,
że diagnoza depresji jest często powiązana w populacji ogólnej z dyslipidemią, chorobą
wieńcową, cukrzycą, a nawet zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca.
Zjawisko to ma jeszcze jeden, niedoceniany aspekt. Z powodu wystąpienia
objawów zaburzeń depresyjnych (anhedonia, zniechęcenie, pesymizm, myśli re-
zygnacyjne, osłabienie funkcjonowania poznawczego) pacjenci zaprzestają leczenia
choroby podstawowej (cukrzycy, chorób układu krążenia), co tworzy w dalszej
perspektywie błędne koło diagnostyczno-terapeutyczne i istotnie pogarsza jakość
życia chorych [39]
Kolejne miejsce, gdzie szukając głębiej przyczyn, znajdujemy stan zapalny. Należy przy tym pamiętać, że przewlekły stan zapalny nie jest jakimś czynnikiem per se - jest to reakcja organizmu na wiele różnych niekorzystnych substancji i bodźców - takich jak palenie, alkohol, stres, nadwaga, kontakt ze szkodliwymi substancjami w powietrzu, jedzeniu i przez skórę, nieleczone infekcje itp. Można go porównać do kraju w stanie wojny - w czasie wojny gospodarka zużywa siły i surowce w dużej mierze na rzecz obrony, zaniedbując inne sektory. W przypadku przedłużającego się konfliktu, prowadzi to długoterminowo do braków, wyniszczenia i patologii.
https://www.psychiatriapolska.pl/pdf-76863-79516?filename=Inflammatory%20theory%20of.pdf
#zdrowie #ciekawostki #depresja
@AdelbertVonBimberstein Myślę, że najpierw trzeba zrobić rachunek sumienia i zacząć od rzeczy najbardziej oczywistych. Alkohol, fajki - wyjazd. Przetworzone żarcie - wyjazd. Zdrowa dieta, ruch (nawet na początek jakiś umiarkowany). Zrzucenie nadwagi, poprawa parametrów metabolicznych (insulinooporność). Wyleczenie wszystkich zębów i innych przewlekłych infekcji jeżeli mamy - np. nawracające zapalenia pęcherza. Dalej to już mogą być niuanse jakieś właśnie, jak jakieś predyspozycje genetyczne powodujące gorszy metabolizm pewnych składników czy niedobory witamin, czy jakieś nierozpoznane alergie pokarmowe typu na gluten, czy rzeczy typu grzyb w mieszkaniu czy szkodliwe opary w pracy (nie stosowanie środków ochrony).
Na koniec jakieś niuanse w diecie, które też mogą się tak naprawdę różnić u tego samego człowieka z wiekiem. Na przykład w starszym wieku, menopauzalnym wydaje się dobrym pomysłem zejście z białka zwierzęcego, bo nie potrzebuje się już na przykład tyle jak w okresie wzrostu (do 35 lat).
Zaloguj się aby komentować
Niby ebooki za darmo, ale papier to jednak papier. Jestem mecenasem polskiej nauki.
#ksiazki #wikingowie #historia

Zaloguj się aby komentować
Bardzo ciekawa prezentacja od kardiologa, pokazująca jakie są mechanizmy i przyczyny zawałów serca, jak wyglądają zmiany miażdżycowe, które można obserwować mając najnowsze narzędzia, na czym polegają itp. Bardzo dużo specjalistycznej i technicznej wiedzy.
Miażdżyca jest chorobą związaną ze stanem zapalnym naczyń krwionośnych. Tak jak profesor wspomniał, nierzadko pierwszym sygnałem tej choroby dla chorującego jest dopiero zawał serca. Chociaż samemu na własną rękę nie jesteśmy w stanie wykonać badań, które mówiłyby o stanie wyściółki naczyń - badania jak te pokazane na prezentacji są inwazyjne i wykonywane tylko kiedy zachodzi bezpośrednia potrzeba - to pośrednio taką informację o czynnikach ryzyka dają badania hsCRP oraz profil lipidowy. Kilkukrotnie oznaczone w różnych odstępach czasu podniesione hsCRP mówi o toczącym się w organizmie jakimś stanie zapalnym, którego przyczyna powinna być namierzona i wyeliminowana. Natomiast podniesiony cholesterol LDL mówi o tym, że wątroba produkuje nadmierne ilości cholesterolu, który przykleja się w miejscach uszkodzeń wyściółki naczyń. Jeszcze jednym z takich badań jest lipoproteina (a) - która stanowi niezależny, genetyczny czynnik miażdżycy.
Możliwych przyczyn stanów zapalnych jest bardzo dużo - zaczynając od otyłości i cukrzycy (stanu zapalnego tkanki tłuszczowej), palenia papierosów, stanu zapalnego jelit wywołanego niezdrową dietą czy alkoholem, przez przewlekłe nieleczone infekcje jak zepsute zęby, infekcje, nadciśnienie, stałe narażenie na szkodliwe czynniki (np. zanieczyszczone powietrze, smog, opary środków chemicznych), kontakty z alergenami, inne choroby związane ze stanami zapalnymi, po przewlekły stres.
Na koniec bardzo dobra informacja, że chociaż nie ma aktualnie żadnych leków ani diety prowadzącej usuwania raz powstałych zmian miażdżycowych, to obecne leki są już w stanie "wysuszyć" blaszkę miażdżycową, zmniejszając ją i czyniąc ją mniej niebezpieczną.
https://www.youtube.com/live/oe799DF--PQ?si=WcwvvDThG22gHcUm&t=2290
#zdrowie #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
1581 + 1 = 1582
Tytuł: Skrzynia na złoto
Autor: Borys Akunin
Kategoria: powieść historyczno-przygodowa
Wydawnictwo: Świat Książki
Format: książka papierowa
ISBN: 9788373915039
Liczba stron: 366
Ocena: 7/10
Zawsze się śmiałam z mojej matki i babci, które powtarzały "ja to nie mogę siedzieć, muszę coś robić, bo inaczej wszystko mnie boli". Ot masz, dziś od rana zamiast tradycyjnie sprzątać dom, rozsiadłam się z książką na kanapie. Za oknem śnieg, sikorki, kubek gorącej herbatki i kocyk, czego chcieć więcej? Serio, zmulona jestem teraz, osłabiona, w głowie mi się kręci.
Ale do rzeczy. Książka, ze względu na motyw przywodzi trochę na myśl Imię Róży. Jej fabuła toczy się w "uniwersum Fandorina" - cyklu książek tego samego autora, równolegle w dwóch epokach - poznajemy perypetie dwóch Fandorinów - przodka i jego potomka, które splatają się wspólnym motywem. (Jednakże można spokojnie czytać tą książkę nie znając pozostałych książek z tego uniwersum - jest to coś w rodzaju spin-offu). Dla osób znających trochę historię Rosji (ja akurat czytałam "Piotra Pierwszego" Tołstoja, znam też historię Iwana Groźnego, Samozwańców i Wielkiej Smuty) jest troszeczkę smaczków, ponieważ mimowolnie bohater zostaje wciągnięty w tryby wielkiej historii, która przetacza się nad jego głową.
Dobra, lekka rozrywka na kilka godzin.
P.S. Autor jest Gruzinem jakby co.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować







