Skompletowałam wszystkich moich pra-pra-pra-dziadków. 32 osoby, urodzone od 190 do 170 lat temu.
Do wszystkich 64 pra-pra-pra-pra-dziadków brakuje mi 8 osób.
Dotarłam maksymalnie 10 pokoleń wstecz.
Najwcześniej urodzona, znana z imienia i nazwiska osoba w moim drzewie genealogicznym, urodziła się najpóźniej w 1710 roku.
Znalezione tylko jedno powtórzenie - czyli że ta sama osoba była przodkiem różnych osób w drzewie (moja babcia i dziadek byli spokrewnieni w 6 pokoleniu - mieli jednych wspólnych pra-pra-pra-dziadków).
Zero jakiejkolwiek szlachty jak do tej pory.
Ani jakiejkolwiek osoby umiejącej czytać czy pisać (przed odzyskaniem niepodległości).
Na oko - przynamniej połowa to grekokatolicy.
Nikogo specjalnie ciekawego, z jakimś bogatszym życiorysem - sami "włościanie".
#genealogia #chwalesie