Administracja Trumpa wydała nowe wytyczne dietetyczne dla Amerykanów na lata 2025-2030.


https://www.hhs.gov/press-room/fact-sheet-historic-reset-federal-nutrition-policy.html


Pomijając idiotyczny ton oraz to, kim jest Robert F. Kennedy Jr., w samych wytycznych nie ma niczego, co mogłabym skrytykować. Amerykański sekretarz do spraw zdrowia skądinąd słusznie zauważa, że połowa, jak nie więcej, wydatków zdrowotnych w USA to koszty leczenia tragicznej diety i wszelkich związanych z nią chorób - otyłości, cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, a tuczenie Amerykanów jak indyki a potem importowanie za grube miliony dolarów leków na otyłość z UE (Dania) jest absurdalne.


Jednak, wytyczne żywieniowe to jedno, a życie to drugie. Z jednej strony przeciętny Amerykanin pracuje tyle, że nie ma czasu na przygotowanie zdrowych posiłków i bierze raczej gotowy posiłek z półki marketu. Z drugiej strony, korporacje zarabiają miliardy na karmieniu ludzi najtańszym badziewiem i nikt im tego nie zabrania.


Bez realnych, systemowych zmian z regulacjami na wzór - znienawidzonej, lewackiej - UE, wytyczne pozostaną raczej na papierze.


A wy co sądzicie?


#dieta #zdrowie

Komentarze (26)

@GazelkaFarelka co prawda w USA byłem równo 20 lat temu ale zapewne niewiele się zmieniło w kwestii diety. Do tego zero ruchu i mają to co mają. Pamiętam że słodycze i napoje (te same co w PL) były o wiele słodsze niz u nas

@Yes_Man 15 lat temu jsk szedlem po nowym orleanie to walmartu spacerkiem (15min) to ludzie sie zatrzymywali i pytali czy nic mi nie jeet, bo ide

@bartek555 Taki sam motyw widziałam w książce "Bóg kocha Amerykę", jak ktoś idzie pieszo wzdłuż drogi to najpewniej jakaś ofiara przemocy która uciekła porywaczom, ewentualnie wypadek/zepsute auto XD


Do nas to też już dociera - jak zaczęłam spacerować w zeszłym roku, to też ciągle ktoś znajomy proponował mi podwózkę XD

Niech dojebia jeszcze wiekszy podatek, niech ta zjebana cocacola bedzie po 20pln za litr, niech plebs kwiczy, jasli nie sa sami wstanie podejmowac dobrych decyzji to trzeba podejmowac je za nich. Juz nie mowie o mcdonaldach, kosic ile sie da i pompowac dotacje w bary mleczne gdzie pani gosia zrobi schabowego z ziemniaczkami i kiszonym ogorkiem

@ErwinoRommelo a jesli chodzi o stany to niema nadzieji, juz jebac czas na gotowanie, tam ciezko znalesc w sklepie cokolwiek nieprztworzonego, wszystko napakowane cokrem i czymkolwiek sie da. Tylko elity i upper class maja wiedze i srodki finansowe zeby jesc jak ludzie

@ErwinoRommelo Insuliny są potrzebne tylko minimalne ilości, jeżeli po prostu nie będziesz jadł węglowodanów. Więc de facto rzeczywisty koszt fastfooda to 5$ jedzenie i 100$ insulina - tyle, co posiłek w dobrej restauracji XD


Na diecie niskowęglowodanowej jesteś w stanie zredukować zapotrzebowanie na insulinę nawet kilkukrotnie albo nawet wyeliminować całkowicie (zależy od typu i stopnia zaawansowania choroby).

@GazelkaFarelka edukacja, tylko ona może coś zmienić. A to kraj gdzie przeciętny zwykły szarak musi być głupi, a najlepiej coraz głupszy.


Nie pomaga też fakt zbytniej poprawności, która przesiąka tamtejsza kulturę. Stąd pojawia się oburzenie nawet na rozmowy o otyłości, bo tak nie wolno. Oni są grubi i piękni, cialopozytywni. Ja rozumiem, że nie warto popierać czystego chamstwa, ale rozwiązaniem nie jest przegięcie pałki w drugą stronę i promowanie spaślaka jako zdrową osobę, bo otyłość nie jest zdrowiem.

@GazelkaFarelka Wytyczne nic nie dadzą bez gruntownych zmian. Po pierwsze edukacja. Ludzie muszą wiedzieć jak szkodliwe jest wysoko przetworzone jedzenie, słone przekąski, słodzone napoje, czy fastfoody. (czyli już się korpo obrazi). Kolejna sprawa to ceny. Jeśli ludzi nie stać na dobrej jakości żarcie, to wezmą gorsze żarcie. No i na koniec, to dostępność. W wielu miejscach po prostu nie ma zdrowego żarcia, a jest pod dostatkiem wysoko przetworzonego.
No i creme de la creme, nie wydawaliby aż tyle na insuline gdyby nie była ona u nich tak ABSURDALNIE droga. Statista podaje że standardowa jednostka insuliny to prawie 100$. Druga w tej kwestii Japonia to niecałe 15 dolarów. POnad 6krotna różnica.

78db73c9-e04f-4ae0-968d-4fc109e7624d

@Jarasznikos imo edukacja nie powinna byc na pierwszym miejscu. Co z tego, ze beda wiedzieć, ze żrą gowno, skoro na normalne jedzenie ich najzwyczajniej w swiecie nie stac ? w ramach protestu przestaną jeść w ogole?

Sądzę że gotowanie w domu nie zajmuje wiele czasu i jest mitem że trzeba poświęcić na to nie wiadomo ile. Można przygotować sobie niektóre rzeczy wstępnie w weekend żeby potem tylko podgrzać, można korzystać z nowoczesnych urządzeń które pozwalają szybko zrobić jedzenie. Mówienie że amerykanie muszą kupować syf jest moim zdaniem nieprawdą.

@Lubiepatrzec @AdelbertVonBimberstein Nie zajmuje wiele czasu, jeżeli masz już doświadczenie. Inna sprawa to to, że u nas warzywa, owoce i inne rzeczy kupisz tanio w każdym markecie, a koszt przygotowania posiłku w domu to 1/4 tego, co gotowe dania / na wynos. W USA jest na odwrót. Świeże składniki są tak drogie, że przygotowanie posiłku w domu, oprócz tego że zajmuje czas, to jest droższe niż zjedzenie w barze na mieście.

@GazelkaFarelka nie wiem, nie znam cen ale ile może kosztować mielona wołowina w jakimś Costco? Google mówi, że od 3 dolarów za funt w dużej paczce. Czy to dużo? ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

@GazelkaFarelka plus dodatkowo czesto kupują wszystko w batchach w wallmart, do którego jadą raz na kilka tygodni, bo nie maja w pobliżu sklepu ze świeżymi produktami

@Lubiepatrzec Musisz popytać tych co byli i opowiedzą ci to i owo XD

Ja nie byłam, ale od każdego słyszę to samo - świeże warzywa, owoce, nieprzetworzona żywność jest najdroższa.

@GazelkaFarelka Mieszkalismy z żoną w USA przez jakiś czas i największym problemem było to, że zdrowe jedzenie jest po prostu tam trudno dostępne. Nie mówię o jakichś super drogich bio eko czymś, tylko o normalnym chlebie, normalnej owsiance czy warzywach. W Wendy's posiłek był tak 3x tańszy i dostępny

Zaloguj się aby komentować