
Fishery
- 680wpisów
- 2863komentarzy

Zaloguj się aby komentować
#zwiedzajzhejto #uznam #morze Dopiero dzisiaj się dowiedziałem że opłacając kurtaxe (opłata klimatyczna) na Uznam (po stronie niemieckiej oczywiście) mogę korzystać bezpłatnie z komunikacji autobusowej, promów wycieczkowych od Bansin do Świnoujścia, mamy zniżkę 40% w wypożyczalni rowerów, sporo zniżek w restauracjach i spa, bezpłatne wejścia na różne płatne eventy. Czyli nie tylko "dej"
Zaloguj się aby komentować
#jaktosiekurwanieotwiera #zelki Człowieka który wpadł na pomysł takiego pakowania żelków powinni gotować na małym ogniu w majonezie kieleckim.. Nie, nie otwiera się. Zgrzane jest.

Zaloguj się aby komentować
#podrozujzhejto #morze #plaza To nie poniedziałki są do d⁎⁎y tylko Twoje życie. Plażing, idziemy Rudej cycki opalać. I stópka dla @ErwinoRommelo

Zaloguj się aby komentować
#transporttoniebajka #bekaztransa Klient powiedział że 200zł to za drogo i jakoś sobie poradzi. Klient:

Zaloguj się aby komentować
#kurwamac #takieżycie Kto zrobił porządki w zbieranych od pokoleń śrubkach, kabelkach i innych "przyda się"? No ja... Kto wy⁎⁎⁎⁎⁎olił wszystkie kable micro USB, mini usb itp? Bo przecież się już tego nie używa... No ja... Kto teraz nagle potrzebuje micro USB 2m? No też qrwa ja... Ehhh, tak się kończy łamanie tradycji. Pradziad zbierał, dziadek zbierał, ojciec zbierał... Tylko syn wyrodny...
Kurła, Micro i Mini USB to mam po kilka sztuk... A ostatnio wyciągnąłem dwie Nokie 3310 z szuflady ojca i weź to dopiero znajdź xD Tak samo szukałem takiego płaskiego dużego do Samsunga. Na szczęście Pan chińczyk skonstruował awaryjne ładowanie USB 24in1 i teraz mam końcówki chociaż do podładowania wszystkiego z lat 2000 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
#przemysleniazdupy #plaza #morze Zawsze jak widzę ten diabelski młyn i molo od razu przypomina mi się film 1941" Spielberga. Jak epicko byłoby przejechać tym młynem przez całe molo i widowiskowo wy⁎⁎⁎⁎⁎olić się do morza... Ehhh

Zaloguj się aby komentować
#psy #ratownictwo Na plaży DRK zorganizował pokazy ratownictwa wodnego. Szczęka mi opadła jak pies (nowofunland chyba) doholował do plaży jednocześnie dwóch solidnie zbudowanych facetów. Ciągnął ich tak na oko1o 150-200 metrów


Zaloguj się aby komentować
#zwiedzajzhejto #turystyka #naturyzm Gdyby ktoś szukał fajnej plaży naturystycznej blisko Polski to polecam https://maps.app.goo.gl/3C6u4XCbWhx2pFSw6
Czysto, spokój, przewaga ludzi w wieku 30-40 lat, sporo młodych. Szeroka plaża (na oko 50-80 metrów) położona na uboczu. Strefa FKK około 1 kilometr. Do parkingu 800 metrów, 1 euro h. Tekstylni się kręcą ale jako że to Niemcy to obie strony mają na to wywalone.

Zaloguj się aby komentować
#hejto #hejtobugi Eee admin poleciał do Australii? Po kliknięciu w artykuł obrazek wraca do normalnej orientacji.

@Fishery coś pan pozmieniał że tak było?
Zaloguj się aby komentować
#logikarozowychpaskow #rozowepaski Mój Różowy mm a lęk przed statkami. Nie i c⁎⁎j, człowiek to zwierzę lądowe i basta. W zeszły roku, metodą małych kroków udało mi się namówić ją abyśmy zjedli obiad na statku-restauracji. Argumenty że stoi przycumowany od kilkudziesięciu lat, że przeżył wojnę itp, itd. Ruda jakoś przelamała się, obiad był za⁎⁎⁎⁎sty
Jedziemy tam wczoraj i pic rel... C⁎⁎j całą terapię strzelił. Noil i woda na młyn Różowej. -I widzisz! Co z tego że wojnę przeżył, że stoi od bóg wie kiedy! I w sumie nie dziwię się jej, 100 procent statków po których pokładach chodziła zatonęło ;)


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Fishery Że co? Z moich obserwacji warszawiaki nakładają na siebie od czapy co popadnie (na przykład: za krótki dres, białe skarpety, lakierki i stary sweter) i nazywa się "streetwear" czy jakoś tak. My na wsi byśmy się zesrali ze śmiechu i wytykali palcami, a w Warszawie podchodzą do ciebie reporterzy i proszą o zgodę na zdjęcia do magazynu modowego.

@Fishery tymczasem ja w uwalonych skarpetach i spodniach z działki po koszeniu wchodzę cały na zielono do galerii handlowej bo trzeba odebrać paczkę
Żonka mówi nie przejmuj się
Zaloguj się aby komentować
#pcmasterrace #komputery Ależ miałem ból odbytu jak klikałem zapłać... Ale trzeba było, ehh. Pojebało ich z tymi cenami.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#niemieckiedrogi #tablicerejestracyjne Z czego oni te tablice rejestracyjne robią?

@Fishery Te tablice nie są emaliowane? Przeczytałem, że przy podłodze, wewnątrz samochodu temperatura pożaru osiąga maksymalnie 900*C, więc na zewnątrz pewnie trochę mniej. Temperatura topnienia emalii to 800-900*C, więc mogła się nie stopić. Dziwne tylko że jest taka czysta, ale może umyli do identyfikacji?
Zaloguj się aby komentować
#pasta #heheszki i w sumie szydercza #takaprawda o pracach domowych.
Ktoś powinien wreszcie wziąć się za konkursy organizowane dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, zanim dojdzie do prawdziwego nieszczęścia.
Otóż jakiś czas temu, mój syn wrócił z przedszkola z informacją, że zbliża się kolejna edycja konkursu ekologicznego na rysunek lub instalację o tematyce eko. Młody jest naprawdę uzdolniony plastycznie i ma świetne pomysły, ale poprosił o drobne wsparcie w składaniu i klejeniu projektu elektrowni wodnej. Siedzieliśmy na tym dwa wieczory i na dwa tygodnie przed konkursem mieliśmy już w zasadzie gotowe do okazania jury.
A tu nazajutrz Młody wraca z przedszkola z rykiem, że on na pewno przegra, bo czteroletni Jasio ma elektrownie słoneczną, w której zapala się światło, jak się naciśnie na panel fotowoltaiczny. Przyznam, zagotowało mnie wówczas, że są rodzice którzy tak oszukują i to jeszcze kosztem dzieci. Zarabiam natomiast na tym, że potrafię oddać tak, żeby naprawdę bolało, więc z miejsca ruszyłem do lokalnego sklepu przemysłowego i po zostawieniu tam pięciu stówek, oznajmiłem synowi: "Postaw sobie na półce tę naszą kartonową zabawkę, Tatuś Ci zaraz pokaże, jak naprawdę robi się prąd."
Siedziałem nad tym całą noc, ale rano projekt był gotowy, a tam: pełny, działający obieg zamknięty wody + prawdziwe obracające się pod jej wpływem turbiny generujące prawdziwy prąd, zasilający oświetlenie minielektrowni, no i... turbiny, jakby się przestały kręcic. Jebane perpetuum mobile (na baterię ukrytą w dachu elektrowni).
Jasio, jak się o tym wszystkim dowiedział, to aż zbrudził pampersa. Co gorsza, jego ojciec najwyraźniej też, bo po trzech dniach mój Młody wraca i znowu w ryk, że Jasiek ma nowy projekt i jest to w pełni funkcjonalna elektrownia słoneczna, a panele na specjalnej platformie płynnie podążają za ruchem słońca, żeby w pełni wykorzystać jego energię.
No to już było wypowiedzenie wojny. Nie chodziło już nawet o konkurs, ale o zasady, o granice je⁎⁎⁎ej bezczelności. Nie może być przeceiż tak, że jakiś miejscowy k⁎⁎as, który ma za dużo wolnego czasu, pieniędzy i kleju na gorąco, będzie się kosztem mojego dziecka bawił w Jakuba Wiecha. Zrobiłem wówczas to, co zrobiłby każdy normalny Polak w mojej sytuacji. Zadzwoniłem do Szwagra.
Mój szwagier jest typem człowieka, który potrafi zrobić absolutnie wszystko, o ile zapewni mu się dostęp do YouTube’a, hurtowni budowlanej i czteropaka Warki Strong, jako paliwa badawczo-rozwojowego. Ma też tę szczególną mieszaninę ciekawości i talentu, które w normalnym kraju dałaby mu grant badawczy albo zakaz zbliżania się do sieci elektroenergetycznej.
Szwagier przyjechał nazajutrz, spojrzał na mnie, potem na nasze dotychczasowe projekty, następnie na cztery skrzynki Warki Strong, a potem znowu na mnie. - To trzeba iść w atom - ocenił. - Masz może uran?
Przez pierwszy wieczór tylko projektowaliśmy, dlatego rano - wzorem radzieckich inżynierów mieliśmy potwornego kaca. Następnego dnia zabraliśmy się jednak do pracy na poważnie. Betonowaliśmy, spawaliśmy, łączyliśmy, potem znowu betonowaliśmy. Tak powstały cztery bloki energetyczne, chłodnia kominowa, budynek sterowni, plac rozdzielczy i coś, co Szwagier nazwał "mechanizmem awaryjnego wygaszania reaktora", choć wyglądało jak pudełko po cukierkach z wbitymi doń metalowymi drucikami. Trzeciego dnia zrobiliśmy sobie bana na piwo, ubraliśmy stroje pszczelarskie pokryte folią aluminiową i przystąpiliśmy do prac nad rdzeniem. "Sobie świecisz, czy mi?! Świeć tutaj, k⁎⁎wa" / "W sądzie też tak chujowo spawasz?!" - sypały się gęsto, ale do rana osiągnęliśmy większe postępy, niż polski program atomowy przez ostatnie pięćdziesiąt lat.
Na dzień przed konkursem projekt był gotowy. To była prawdziwa elektrownia jądrowa, nie żadne tam pstrokate przedszkolne gówno z rolek po papierze toaletowym i brokatu. Uberprofesjonalne wrażenie psuła tylko tabliczka na ogrodzeniu, z napisem" "WSTĘP WZBRONIONY" i drobnym drukiem: TATA JAŚKA - SPIERDALAJ".
- Trzeba będzie zrobić rozruch próbny, zanim podepniemy to do sieci. - stwierzdiłem. - Dej spokój, co będziemy testować - fachowo machnął ręką Szwagier. - Dawaj od razu na produkcję.
Nazajutrz zawieźliśmy nasze dzieło do przedszkola na wystawę. Powiem wprost - już samo wnoszenie tego do sali konkursowej wzbudziło respekt. Dzieci zamilkły, rodzice rozdziawili gęby ze zdziwienia, a ojciec Jasia w mgnieniu oka postarzał się z 10 lat i z tą swoją pedalską elektrownią słoneczną stał z boku i patrzył smutno, jakby właśnie oglądał wjazd wojsk Układu Warszawskiego do Pragi. Ustawiliśmy elektrownię na stoliku pośrodku sali. Dookoła stanęły inne prace, np. jeż z szyszek, farma wiatrowa z rolek po papierze toaletowym i ten skurwiały solarny kombajn Ojca Jasia, którego panele rzeczywiście obracały się za słońcem.
Nie minęło wiele czasu, jak Szwagier zadecydował, że ruszamy. Padły słynne "ostatnie słowa": - Podłączylem do sieci. Odpalaj. Będziemy robić próbę mocy.
Potem wypadki potoczyły się, że tak powiem - lawinowo i niestety tak szybko, że niewiele pamiętam. W głowie mam takie migawki, jak w całym budynku zaczyna gasnąć światło, a Szwagier krzyczy: "Człowieku, k⁎⁎wa, co jest? Dawaj pełną moc, bo turbiny stają!" W rezultacie zaś dania tejże - światła rozbłyskają w oślepiającym blasku, następnie zaś żarówki kolejno eksplodują w całym budynku. Dzieci płaczą, dorośli uciekają. W panice rzucam się do przycisku AZ5 zlokalizowanego na ścianie sterowni minielektrowni, żeby to wszystko wyłączyć, a wtedy reaktor w bloku czwartym po prostu eksploduje. Szwagier zawodzi: "Coś Ty, k⁎⁎wa, zrobił?! Zbiornik wyrównawczy z wodą rozjebało!" Ja do niego wołam: "Chłopie, jaki zbiornik?! Cały rdzeń jest na wierzchu, widziałem grafit!" On na to do mnie: "Lej wodę, żeby to chłodzić! Reaktory RBMK nie wybuchają! Nie widziałeś grafitu, bo go tam nie było!" Potem wspólnie zasypujemy rozwalony rdzeń piaskiem z pobliskiej piaskownicy, gdy pada uzasdnione pytanie "a co z promieniowaniem"? Szwagier wyjmuje wtedy dozymetr i uspokoja, że "jest 3,6, not great, not terrible"
Oczywiście nie wygraliśmy tego konkursu. Nawet mój syn z tą swoją tekturową elektrownią wodną ostatecznie zajął wyższe miejsce (uruchamianie tej mojej dyrekcja przedszkola uznała za zbyt ryzykowne w czasasch eskalacji cen hydraulików). Dostaliśmy też dożywotni zakaz uczestnictwa w podobnych wydarzeniach, wezwanie do pokrycia kosztów malowania sufitu i wymiany oświetlenia, a także terapii dla babki od rytmiki.
Najgorsze jest jednak to, że dzieci w przedszkolu siedziałyby dziś po ciemku, gdyby nie Ojciec Jaśka i ta jego, j⁎⁎⁎na elektrownia słoneczna.
Zaloguj się aby komentować
#pcmasterrace #pc Znajdzie się coś lepszego w tych pieniądzach? https://www.samsung.com/pl/memory-storage/nvme-ssd/990-evo-plus-4tb-nvme-pcie-gen-4-mz-v9s4t0bw/?cid=pl_free_googleshopping_shoppingads
Zaloguj się aby komentować
#bekaztransa #transporttoniebajka 1 lipca wchodzi obowiązek tachografów na busach <2,5t
Rzuciłem info że czas wyrobić karty kierowcy i jeśli ktoś nie ogarnia tacho to wykupię mu kurs czasu pracy kierowcy oraz obsługi tacho Dwóch dziadków od razu spruło się że oni w wolnym czasie nic robić nie zamierzają, zwłaszcza jakichś kursów. Na pytanie jak zamierzają więc ogarnąć temat tacho usłyszałem że to mój problem, jak oni się przyjmowali to nie było tacho...
Ale możemy się dogadać i jak będzie extra zapłacone to oni zrobią ten kurs...
@Fishery nie widzę problemu z rozwiązaniem umowy 1 lipce ze względu na brak podstawowego szkolenia i narażania tym samym firmy na straty i kontrolę z itd. Więc jak sobie zrobią na bezrobociu za swoje może się nauczą . Brak obsługi tacho nie zawsze jest tylko odpowiedzialnością kierowcy bo przedsiębiorca musi 5 lat przechowywać dane z tachografu a jak wpada kontrol i zobacz co kierowcy robili na tacho to nie będą pytać o kierowcę tylko przedsiębiorca dostaje na szczęście chyba tylko do 26 tyś maksymalnie podczas kontroli .
Zaloguj się aby komentować
#dewiacja #zboczency #wojnymajonezowe Ja rozumiem, ludzie mają różne zboczenia. ale Ci od kieleckiego to już zwyrole na max...

Zaloguj się aby komentować