Czy istnieje coś słodszego, niż ryjkonoski? Śmiem wątpić. XD
#smiesznypiesek #sowapogodzinach #zwierzaczki






Tak naprawdę to jeste Samiec DROZDA
Czy istnieje coś słodszego, niż ryjkonoski? Śmiem wątpić. XD
#smiesznypiesek #sowapogodzinach #zwierzaczki





Zaloguj się aby komentować
Kurde człowiek zaczyna doceniać szybkość ptaszków i zdjęcia robione przez innych, jak trzeba szczelić samemu fotkę. Przyszedł aparat i nie mogłem się powstrzymać, mimo że nawet nie zdążyłem przestawić jakości zdjęć. XD
Trochę się jaram. XD
#sowapogodzinach
#ptaszekdziwena < tu będę w przyszłości spamować tego typu słabym kontentem. XD


Zaloguj się aby komentować
David klęknął obok torebki. Zmrużył oczy, jakby próbował coś odczytać, bez zaglądania do środka. Kącik ust drgnął w znajomym, krzywym półuśmiechu - tym, który pojawiał się zawsze, gdy coś go denerwowało lub bawiło. U Entropiusa te dwa stany różniły się tak nieznacznie, że tylko osoby, które naprawdę go znały, widziały różnicę.
W środku torebki znalazł coś, co sprawiło, że znieruchomiał.
- Szminka? - rzucił ostro. - Przecież Mongoł nigdy jej nie używał. - skonsternowany zauważył, że ta jest jakby starta do połowy.
Sowen się nie odzywał. Stał. Wpatrywał się w ścianę naprzeciw - wilgotną mozaikę popękanych betonowych płyt i zielonej pleśni. W brudzie odcinało się coś ledwie zauważalnego. Rozmazany przez deszcz, czerwony tekst. Jego część kompletnie nieczytelna, inna ledwie widoczna. Słowa zdawały się być pisane w biegu, przez kogoś, kto wiedział, że nie będzie miał drugiej szansy.
- On się nie porusza... Nigdy... - czytając to Dziwen wyglądał, jak człowiek próbujący przypomnieć sobie cudzy sen.
- Ułatwiłby nam robotę, gdyby po prostu napisał kto go gonił. - parsknął pogardliwie David.
Deszcz kapał z kaptura na ramiona detektywów, wolno, regularnie. Jak zegar, który jeszcze nie wie, że przestał być potrzebny.
- Kiedyś - powiedział cicho Sowen - był pewien człowiek zostawiony na śmierć w szybie kopalni, zawalonej celowo przez jego wroga. Dawno temu. Jeszcze zanim to miasto miało trzech właścicieli.
Entropius spojrzał na niego kątem oka, ale nie przerywał.
- Na początku krzyczał o pomoc, biegał, walił kilofem w ściany. Wydrapywał koślawo nazwisko tego, który go tak urządził. Widzisz... w ciemności wszystko się rozciąga. Imię zaczyna brzmieć jak szyderstwo, nazwisko jak cudzy język. Po czasie zaczął rysować symbole. Znaki, i teksty, które mógł zrozumieć tylko on sam. Obraz tego, gdzie znajdował się w tej chwili jego spanikowany umysł targany obłędem. - Dziwen zamilkł na chwilkę. - Gdy go odnaleźli - kontynuował - wszystkie wzmianki o mordercy były zbyt zatarte, by je odczytać.
Sowen spojrzał znów na czerwony ślad.
- Może to, co zostało, nie ma teraz sensu. Ale w chwili, gdy pisał, miało.
Entropius skrzywił się pod nosem, jakby chciał powiedzieć coś uszczypliwego, ale się powstrzymywał. Tylko włożył w ciszy szminkę do foliowej torebki.
------------------
Takie tam coś.
@entropy_ ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#hejtodetectivesquad #hdsdziwen

Zaloguj się aby komentować
Kurde, mam wrażenie, że sztuka dziwenna może kiedyś wskoczyć na absolutnie abstrakcyjne poziomy. XD
#perypetiedziwena #chatgpt


Zaloguj się aby komentować
W odpowiedzi na ten wpis: O TU SIĘ KLIKA, przynoszę to, jako bonusową #perypetiedziwena i #dziwenrysuje . XD
#heheszki @entropy_ od serduszka. xd

Zaloguj się aby komentować
Tak w sumie gdyby ktoś się za tydzień zaczął zastanawiać, czemu jestem sporo mniej aktywny. XD
Ta gra jest chyba najlepiej zoptymalizowanym tytułem, w jaki grałem na Switchu. Widzimy się za 200h. XD
#perypetiedziwena #dziwenrysuje #memy i trochę #niemamzycia , a gra to #xenobladechroniclesx (Xenoblade Chronicles X Definitive Edition) #xenoblade a no i #nintendoswitch


Zaloguj się aby komentować
Mały update po wyścigu. Ferrari może osiągnąć status Ultimate Grande Katastrofa, bo jest blisko do dyskwalifikacji Leclerca i Hamiltona. Dodatkowo Gasly też może wylecieć.
Hamilton - Starta deska, bo bolid był zbyt nisko ustawiony
Leclerc i Gasly - Za lekkie bolidy i z tego, co wiem, to mowa o kilogramie w obu przypadkach.
Już oficjalnie wszyscy zostali zdyskwalifikowani.
#formula1

Zaloguj się aby komentować
Ale bym taką wersję zobaczył w pełnym metrażu. xD
#filmy #batman #kermit
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dawno tak nie czekałem na jakąś grę, jak na Xenoblade Chronicles X Definitive Edition. Coś pięknego, że to wychodzi w odświeżonej wersji na Switcha, a w zasadzie już wyszło, tylko czekam na przesyłkę. Piszę w sumie tylko dlatego, że może mamy tu jakichś fanów tego typu gier, a premiera była dość słabo ograna marketingowo. Sam spędziłem w niej sporo czasu w emulatorze na PC, ale kto próbował grać w tytuły z WiiU na pececie, pewnie będzie się domyślał, jak upierdliwy jest brak pada z wyświetlaczem.
Jak macie konsolkę, a nie chcecie wydawać hajsu na wydmuszkę w postaci AC Shadows, sprawdźcie sobie gameplay tej gry.
Jest rok 2054. Ziemia została zniszczona przez międzygalaktyczną wojnę między dwiema obcymi rasami, a ludzkość stoi na krawędzi zagłady. Niewielka liczba ocalałych na pokładzie USS White Whale, ląduje awaryjnie na rozległej i nieokiełznanej planecie Mira. I teraz to Ty, jako członek BLADE, musisz pomóc przywrócić ludzkość z krawędzi zagłady.
Gra ogólnie jest bardzo mocno nastawiona na eksplorację i przynajmniej na początku nie ma dużego nacisku na fabułę, choć ta jest ciekawa. Trochę inaczej się w to gra, niż w inne części, jak Xenoblade Chronicles 3, choć nie do końca umiem sprecyzować dlaczego. Może dynamika, bo nasza postać jest skrajnie zwinna.
Z pewnością w tego typu gry nie ma co się pchać w ciemno, żeby się nie okazało, że gameplay loop jest dla ciebie tragiczny.
Z recenzji wynika, że wersja na switcha została mocno usprawniona, a pewne jej elementy kompletnie przebudowane, jak pewne miasto, do którego będziemy często wracać. No i warto zaznaczyć, że gry z tej serii - co dla mnie i mojego portfela jest smutne - praktycznie nigdy nie schodzą bardzo z ceny. Na premierę u mnie jest 50€, potem wróci do nominalnej 60€ i tak zostanie pewnie przez rok, żeby potem zaliczać okazjonalne obniżki o max 15-20%.
Także ten. Długi wysryw wyszedł. XD
#nintendoswitch #gry #xenoblade


Zaloguj się aby komentować
W sumie jak @sireplama zaczął pisać o wielkim potencjale, jaki mógłbym wyciągnąć z jakichś czerstwych, to zacząłem się zastanawiać, jak mu udowodnić, że się myli. Tak więc powstało to, na bazie jednego z czerstwych wrzuconych przez niezastąpionego @Yes_Man a.
Nawiązanie do pewnej teorii, która krąży po hejto, że każdy tak naprawdę jest tylko projekcją mojego chorego umysłu. Potwierdzam, jest chory. XD
Dodałem też oryginał. xd
--------------
#perypetiedziwena <<
#czerstwyhumor #hejtolore #dziwenrysuje <<
@entropy_


Zaloguj się aby komentować
SERBIA
KULTURA KORUPCJI
PROTESTÓW W SERBII CIĄG DALSZY
Jakiś czas temu pisałem wam TUTAJ o protestach w Serbii, które były studenckim sprzeciwem wobec kultury korupcji w tym kraju, choć to spore uproszczenie. Jego początku można szukać w tragedii, w Nowym Sadzie, gdzie dach dość świeżo remontowanego dworca kolejowego zawalił się, zabijając 15 osób. Od tamtego czasu niezbyt wiele się zmieniło, poza liczbą protestujących, których w szczytowym momencie, kilka dni temu miało być w samej stolicy nawet między 275, a 325 tysięcy, choć rząd oficjalnie odnotował 107 tysięcy. Dla skali, Serbia ma prawie 7 milionów mieszkańców, a w Belgradzie mieszka prawie 1.4 miliona ludzi. Trochę jakby w Warszawie na ulicy niezadowolenie manifestowały jakieś 2 miliony osób, a pamiętaj, że mówimy o proteście, który trwa od miesięcy. Ten wpis będzie skrótem dalszych wydarzeń, choć postaram się go tak napisać, by każdy się odnalazł.
-------------------
STARCIE W PARLAMENCIE
4 marca 2025 roku w serbskim parlamencie doszło do dość niecodziennego - przynajmniej na nasze standardy - wydarzenia. Opozycja niezadowolona z przebiegu obrad i zachowania partii rządzącej odpaliła race, granaty dymne oraz zaczęła rzucać jajkami. W całym zdarzeniu ucierpiały przynajmniej dwie osoby, a stan jednej był oceniany, jako ciężki. O co poszło? Partia rządząca starała się przeforsować pewne ustawy, wśród których była przynajmniej jedna ważna dla protestujących, zwiększająca finansowanie dla uniwersytetów. Nic złego, prawda? No nie do końca. Na całym posiedzeniu sprawą główną miało być głosowanie w sprawie przyjęcia dymisji obecnego premiera Serbii. Ostatnio pisałem, że jednym z ruchów władzy w odpowiedzi na żądania protestujących, była dymisja ów premiera Milosa Vucevica. O ile faktycznie odpowiednie dokumenty zostały złożone, to nadal nie została ona zaakceptowana przez Zgromadzenie Narodowe. Tym samym chłop nadal jest na stołku. Wszystkie głosowania tego dnia były według opozycji ustawione tak, by udobruchać osoby protestujące, przy jednoczesnym ignorowaniu faktu, że ta dymisja powinna nastąpić.
TELEWIZJA I KŁAMSTWO
Tydzień temu studenci zablokowali dwa budynki należące do największych państwowych stacji telewizyjnych i radiowych. W dość spontanicznym akcie chcieli wymusić na mediach rzetelne relacjonowanie protestów, co nie zostało osiągnięte - choć na krótki czas, jedna ze stacji miała przestać nadawać typowe programy na rzecz filmów i seriali. W następstwie tego, doszło do małych starć z policją, która miała pałować nieszczęsne osoby blokujące wejście. Do sprawy odniósł się prezydent Vucic, pokazując jednego z policjantów - Lazara Bačicia - który miał zostać pobity przez osoby protestujące. Jak się szybko okazało ów policjant faktycznie był na proteście, ale w cywilnych ubraniach i został pobity, ale przez samych policjantów. Wszystko jest na filmiku, który specjalnie oznaczyłem niżej w źródłach.
DZIAŁO SONICZNE
Kilka dni temu miało też dojść do incydentu z bronią soniczną, co macie na filmiku w komentarzu. Według świadków, podczas 15 minut ciszy na cześć 15 ofiar wypadku w Nowym Sadzie, nagle miał się rozlec dźwięk kojarzony z piskiem - choć niektórzy określali to, jako startujący samolot - któremu towarzyszyła fala powietrza. Tłum rozpierzchł się na boki, chowając pod okolicznymi budynkami, a kilka osób w panice zraniła się uciekając, co wymagało pomocy medycznej. Władze oczywiście nie przyznają się do aktu. Twierdzą, ze powody do paniki miały być inne, a każdy kto rozsiewa te plotki będzie miał problemy prawne. W tym przypadku nie wiem co o tym myśleć. Sami oceńcie, czy coś słyszycie, zostawię wam w komentarzu linki do najlepszych filmików. Wiele tam nie słyszę, ale ja już jestem trochę głuchy.
Co ciekawe możliwe, że został tu zastosowany zbliżony, choć trochę inny system. LRAD, czyli urządzenia akustyczne dalekiego zasięgu są często wykorzystywane do kontroli tłumu. Dźwięk, który emitują może przybierać postać różnych rzeczy, jak pędzący samochód, a sposób, w jaki jest dostarczany sprawia, że osoba będąca w miejscu, które jest celem będzie miała wrażenie, że ów dźwięk nie pochodzi z daleka, tylko jego źródło znajduje się zaraz obok. To by tłumaczyło, dlaczego tak wiele osób rozbiegło się na boki, bez trzymania się za uszy. Oczywiście dźwięk samochodu emitowany przez LRAD byłby słyszany na nagraniach, ale ultradźwięki już nie koniecznie i o ile sami ludzie też raczej by ich nie słyszeli, to mogliby je dosłownie czuć. Czysta spekulacja na ten moment. Trzeba brać też poprawkę na wypadek po prostu zwykłej paniki, choć rząd Serbii już nie takie rzeczy odwalał i trudno im jakkolwiek zaufać.
NOWINKY
Do studentów dołączyli już na stałe farmerzy, prawnicy, taksówkarze i byli wojskowi, z których ci ostatni grożą, że w przypadku jakichkolwiek agresywnych ruchów kontrprotestantów prorządowych, zaczną dokonywać zatrzymań obywatelskich. Kontrprotesty zdarzają się co jakiś czas na małą skalę i zdają się być bardziej prowokacjami, niż realnym manifestem niezadowolenia innej części społeczeństwa. Mimo wszystko ten główny protest nadal jest pokojowy i gdyby między innymi przez starcia z innymi grupami, przerodził się w agresywny, to władza miałaby dobrą wymówkę dla użycia siły. Jakaś grupa prorządowa ma koczować w okolicy ichniejszego sejmu i być chroniona przez policję, ale trudno znaleźć na ten temat więcej informacji.
Prezydent Vucic stwierdził, że nie da się szantażować i nie odejdzie. Jak to ujął - nie pozwoli ulicy na zgotowanie tragicznej przyszłości temu krajowi.
-------------------
Z takich niezwiązanych, ale podobnych rzeczy, właśnie rodzą się ostre protesty w Macedonii Północnej. Wszystko wydaje się dość podobne i nawet część postulatów się pokrywa, choć same manifestacje bywają dużo bardziej agresywne. Jak sprawa się mocniej rozwinie, to przysiądę do tematu, tak jak to miało miejsce w przypadku Serbii.
-------------------
Moje inne teksty są w społeczności Agencja Prasowa WDN , te bardziej ciekawostkowe znajdziecie w społeczności APWDN Extra , a cały mix jest pod tagiem #apwdndziwen .
-------------------
Dodatkowo #serbia #wiadomosciswiat
#politykazagraniczna **<- to sobie zablokuj, jak nie chcesz polityki zagranicznej**
#protest
ŹRÓDEŁKA
https://www.bbc.com/news/articles/cx2g8v32q30o
FILMIKI Z ZAMIESZKAMI W PARLAMENCIE:
https://x.com/nexta_tv/status/1896911324510314581
ARTYKUŁ Z POLICJANTEM:
https://vreme.com/de/vesti/ko-je-udario-u-oko-policajca-lazara-bacica/

Zaloguj się aby komentować
Zapraszam na Czerstwe. XD
#czerstwyhumor #perypetiedziwena #heheszki
Panele nie były dostosowane do hejto, dlatego takie ułożenie.





Zaloguj się aby komentować
Czas na klasyk. XD
#heheszki #hejto #humorobrazkowy #perypetiedziwena #hejtobugi #memy

Zaloguj się aby komentować
Meksyk
RANCZO TERRORU
KREMATORIA UKRYTE W SERCU MEKSYKU
W głębi meksykańskiego stanu Jalisco, na niepozornym ranczu otoczonym polami i niewielkimi osadami, dokonano jednego z najbardziej makabrycznych odkryć ostatnich lat. Na terenie rancza Izaguirre w Teuchitlán znaleziono trzy piece kremacyjne - urządzenia, które miały wymazywać ślady po ofiarach. Wśród popiołów odkryto setki elementów odzieży, plecaków i butów, należących do ludzi, którzy najprawdopodobniej nigdy stamtąd nie wyszli.
Władze podejrzewają, że ranczo pełniło podwójną funkcję - było obozem rekrutacyjnym i miejscem eksterminacji prowadzonym przez jeden z najpotężniejszych karteli narkotykowych świata, Cártel de Jalisco Nueva Generación (CJNG - Kartel Nowej Generacji z Jualisco). Przez lata jego tajemnica pozostawała ukryta i nawet gdy w 2024 roku przeprowadzono tam operację służb bezpieczeństwa, nie odkryto skali zbrodni, które miały tam miejsce. Dopiero po anonimowym zgłoszeniu i interwencji aktywistów udało się natrafić na krematoria i dowody masowych egzekucji.
----------------------------
JUALISCO
Teuchitlán to niewielka miejscowość położona około 60 kilometrów na zachód od Guadalajary, stolicy stanu Jalisco, który macie niżej na mapce. Region ten znany jest głównie ze swoich starożytnych okrągłych piramid, związanych z kulturą Teuchitlán, ale w ostatnich latach stał się także terenem działalności karteli narkotykowych.
Jalisco to serce operacji kartelu CJNG, czyli organizacji, która w ciągu ostatniej dekady wyrosła na jednego z najgroźniejszych graczy w świecie przestępczym. CJNG to państwo w państwie, posiadające własne służby wywiadowcze, laboratoria chemiczne, a nawet jednostki militarne wyposażone w drony i pojazdy opancerzone. Ich głównym przeciwnikiem są zarówno rządowe siły bezpieczeństwa, jak i inne kartele, co sprawia, że Jalisco jest jednym z najbardziej niestabilnych regionów Meksyku.
DLACZEGO PIECÓW NIE ODKRYTO WCZEŚNIEJ?
W 2024 roku meksykańskie służby bezpieczeństwa przeprowadziły pierwszą operację na ranczu Izaguirre, podczas której aresztowano 12 osób. Już wtedy podejrzewano, że jest to miejsce związane z działalnością CJNG i możliwe centrum rekrutacyjne lub punkt przeładunku narkotyków.
Nie natrafiono wtedy jednak na piece kremacyjne ani na masowe groby. Władze nie ujawniły szczegółów dotyczących skali poszukiwań, ale po odkryciu dokonanym w marcu 2025 roku pojawiły się poważne pytania o ewentualną niekompetencję lub wręcz współudział części urzędników w tuszowaniu tej sprawy.
RANCZO TERRORU
Dopiero 5 marca 2025 roku, po anonimowym zgłoszeniu, na teren rancza weszła grupa aktywistów z organizacji Guerreros Buscadores de Jalisco, wspólnie z członkami Krajowej Komisji Poszukiwań. Ci pierwsi składają się głównie z rodzin ludzi zaginionych w regionie, którzy w większości na własną rękę szukają ciał ofiar gangów, gdy lokalne władze mają na to wywalone. Teraz, gdy sprawa stała się problemem ogólnokrajowym, nie działają już sami.
To przeszukanie było dokładniejsze. Odkryto trzy piece krematoryjne, w których - jak się podejrzewa - przez lata palono ciała ofiar. Znaleziono również ponad 500 elementów odzieży, butów i plecaków, a także dokumenty tożsamości, które mogą pomóc w identyfikacji zamordowanych.
Co jeszcze bardziej szokujące, wśród znalezionych rzeczy były również zabawki i dziecięce ubrania, co może sugerować, że w obozie przetrzymywano także małoletnich.
Zdjęcia rzeczy zostały rozesłane w sieci i pierwsze rodziny ofiar zaczęły rozpoznawać ubrania swoich zaginionych bliskich.
TRUDNOŚCI W WYKRYCIU
Jednym z kluczowych elementów tej historii jest soda kaustyczna (wodorotlenek sodu), której obecność wstępnie potwierdzono na ranczu. Jest to silnie żrąca substancja, zdolna do rozpuszczania tkanek miękkich, co znacząco utrudnia odnalezienie szczątków. Dodatkowo, soda kaustyczna ma jeszcze jedno zastosowanie - neutralizuje zapach rozkładających się ciał, co sprawia, że psy tropiące mają trudności z wykryciem miejsc pochówku.
Według ekspertów, CJNG mógł wykorzystywać sodę kaustyczną na dużą skalę, by pozbywać się dowodów zbrodni i opóźniać śledztwa policyjne. Połączenie spalania zwłok w piecach oraz stosowania chemikaliów mogło przez lata skutecznie ukrywać ślady egzekucji.
POTENCJALNA LICZBA OFIAR
Na ten moment nie wiadomo, ilu ludzi straciło życie na ranczu Izaguirre. Aktywiści podkreślają, że miejsce to mogło być używane przez ponad dekadę, co oznacza, że liczba zamordowanych może być ogromna.
Oprócz trzech odkrytych pieców podejrzewa się, że na ranczu znajdowały się również inne miejsca pochówku, ukryte pod warstwami betonu i brukowanej nawierzchni. Maribel, członkini Guerreros Buscadores de Jalisco, poinformowała, że po odkryciu krematoriów otrzymano nowe informacje o sześciu kolejnych punktach na ranczu, które mogą kryć kolejne dowody działalności kartelu.
KONSEKWENCJE
Po nagłośnieniu sprawy zarówno w Meksyku, jak i na arenie międzynarodowej, śledztwo przejęła Prokuratura Generalna Republiki (FGR). To oznacza, że sprawa nie jest już prowadzona wyłącznie przez lokalne służby, co może zwiększyć szanse na jej rzetelne wyjaśnienie.
Dodatkowo, parlament stanu Jalisco zaplanował wezwanie 19 marca całego gabinetu bezpieczeństwa, w tym prokuratora stanu, szefa policji i sekretarza bezpieczeństwa, by wyjaśnili, jak doszło do takich zaniedbań i dlaczego wcześniej nie odkryto pieców krematoryjnych.
----------------------------
Podobne artykuły wrzucam w społeczności AGENCJA PRASOWA WDN i pod tagiem #apwdndziwen
Dodatkowo teksty pisane w jakimś stopniu przeze mnie lądują w #apwdnfeature
#wiadomosciswiat #meksyk #kartele #terror #politykazagraniczna #cjng
----------------------------
Dzisiaj tylko jedno źródło, bo uznałem, że nie ma sensu ich zbierać na sztuki, skoro to wyczerpało rzetelnie temat. Inne bywały emocjonalne, bawiły się w spekulacje lub po prostu myliły fakty, jak data wejścia aktywistów na teren rancza. Temat oczywiście śledziłem od kilku dni na różnych portalach.
Swoją drogą ranczo terroru to nie mój wymysł, a nazwa, jaka funkcjonuje w mediach meksykańskich (rancho del terror).





Zaloguj się aby komentować
Człowiek szanuje lasy, jest eko i większość książek ma w formie cyfrowej, a potem nawet pieczątki nie dostanie, bo Manat pokemona nie potrafi na Kindlu postawić, bo mało mu miejsca. (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#domowabiblioteczka #sowapogodzinach #dziwensiezali @Rozpierpapierduchacz

Ja z kolei tylko audiobooki. Zawsze miałem wrażenie, że klasyczne czytanie mnie wyczerpuje, nie wiem może niezdiagnozowane jakieś dhd? Jak czytam to mam milion myśli i nie potrafię się skupić na fabule. Za to audiobooki i jednoczesne robienie czegoś innego to jest to co spowodowało, że "czytam" kilkadziesiąt pozycji na rok. Także moja biblioteczka wygląda tak: Audioteka
Zaloguj się aby komentować
SAMO GĘSTE
POGOŃ SZCZECIN EDYSZYNvol. 2
Czyli nikomu niepotrzebne newsy wracają z kopem w drzwi i wchodzą do pokoju, który był pustostanem. Zapraszam.
-----------
Warto wrócić do pierwszego wpisu o Pogoni , o ile ktoś go nie przeczytał, bo ten tekst pewnie w mniej śmieszkowy sposób wyjaśni co działo się dalej. Ostatnio skończyliśmy na tym, że Brazylijski Książe [Nilo Effori] jest gołodupcem, a Jarosław Mroczek, czyli osoba reprezentująca firmę, która poprzednio miała 85% akcji klubu nie zabezpieczył się na taką ewentualność. Alex Haditaghi [pierwszy inwestor, którego oferta została odrzucona] był poza grą, choć ujadał zza płotu.
-----------
BRAZYLIJSKI KSIĄŻE I PLAN DOSKONAŁY
Zastanawiacie się pewnie: po co ktoś kupuje klub piłkarski, jeśli nie ma pieniędzy? Otóż Effori miał plan. Genialny. Sprytny i absolutnie skazany na sukces. Gdy rozmowy z Haditaghim zakończyły się katastrofą, a były już właściciel Pogoni, Jarosław Mroczek, desperacko szukał kogokolwiek, kto weźmie na siebie to finansowe cudo, pojawił się Effori. Oferował nawet więcej niż Haditaghi! Tylko że był jeden haczyk: nie zdradził, skąd weźmie pieniądze.
Oficjalnie zapłacić za to miał fundusz o generycznej nazwie Sport Strategy and Investments, a jak wyglądała prawda? Nie stał za nim nikt. W rzeczywistości Effori miał tylko ustne zapewnienie od bliżej nieokreślonego inwestora z Izraela i paru znajomych, w tym jakiegoś agenta piłkarskiego. Nie było żadnej gwarancji, żadnej umowy, żadnych pieniędzy na stole. Po prostu czyste powietrze i nadzieja, że wszystko się jakoś ułoży. Tylko przypadek zdecydował, że ów inwestor wycofał się w dniu przejęcia klubu. Można sobie wyobrazić minę Efforiego, gdy zdał sobie sprawę, że kupił klub, nie mając na to ani grosza. Co zrobił wtedy nowy właściciel? Obiecał, że znajdzie nowego inwestora.
No i znalazł. ALEXA „Mówię Prawdę” HADITAGHIEGO. Dobrze czytasz. Nowy właściciel Pogoni po miesiącu gorączkowych poszukiwań inwestora znalazł dokładnie tego samego człowieka, którego wcześniej odrzucono, bo był zbyt skory do ujawniania szczegółów tajnych negocjacji w mediach. Czyli dosłownie wróciliśmy do punktu wyjścia, tylko z jeszcze większym chaosem. Oczywiście Effori szukał kogoś innego, ale okazało się, że nikt nie chce kupić polskiego finansowego trupa. Z pewnością jest to zaskakujące.
Alex jest jednym z tych ludzi, którzy lubią sobie trochę pokłamać, ale ciotka Grażyna stajl, bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy wrzucił zdjęcie szczecińskiej katedry z grafiki google, jako swoje zdjęcie, które miało udowodnić, że właśnie jest w mieście i zwiedza, bo pikne? No właśnie. Zapytasz - Jak został zdemaskowany? Otóż katedra była w remoncie i ma nowy kolor dachu, co nie dostało się jeszcze do googla. xD
IV LIGA JUŻ MACHA
Za chwilę - dosłownie za tydzień lub dwa - Pogoń czeka kolejny etap tej telenoweli: piłkarze będą mogli rozwiązać kontrakty z winy klubu, a to nie oznacza tylko, że odejdą. Oznacza to, że klub będzie musiał wypłacić im CAŁE zaległe wynagrodzenia, plus odsetki, plus resztę kontraktu, jeśli nie znajdzie się inne rozwiązanie. Nie zaskoczę was pisząc, że w Szczecinie po prostu nie ma na to pieniędzy. W klubie jest 13 zagranicznych zawodników i wielu z nich gra w pierwszym składzie. Trudno oczekiwać, by chcieli w Pogoni pozostać i ryzykować, że każdy kolejny miesiąc będą marnować za darmo, bo tak by się to mogło skończyć w przypadku ogłoszenia przez klub upadłości. Niektórzy czują się związani z klubem i będą gotowi pozostać tak długo, jak trzeba, choć trudno powiedzieć ilu dokładnie ich jest.
NO TO MOŻE TEN ALEX?
Nie ma jak, nawet gdyby chciał i gdyby ktokolwiek mu ufał - nikt mu nie ufa. Inwestor jest gotowy wyłożyć pieniądze, ale za udziały, których Effori nie może sprzedać. Ostatnio pisałem, że poprzedni właściciele nie przygotowali się na to, że Nilo może być gołodupcem i po części jest to prawda. W umowie nie było żadnych zapisów na taki wypadek, dlatego Jarek Mroczek zgłosił sprawę do sądu gospodarczego, który zamroził akcje spółki do czasu, gdy sprawa się nie wyjaśni lub zaległa kasa się nie znajdzie. Sądy gospodarcze bywają szybsze, niż zwykłe, ale trudno uwierzyć, by decyzja mogła zapaść w tydzień lub dwa.
Jeżeli Pogoń faktycznie z hukiem spadnie do IV ligi, co jeszcze jest w miarę odległą wizją, to pojawi się kolejny problem - co zrobić ze stadionem, który kosztował trochę ponad 360mln zł i został ukończony jakieś dwa lata temu. Miasto w takim przypadku będzie musiało znaleźć dla niego inne zastosowanie - i ponosić gigantyczne straty. Nawet w I lidze klubu nie byłoby stać na grę, na tak dużym obiekcie.
----------------------------
Teksty z tej serii lądują w społeczność:
SAMO GĘSTE | SPORTOWE
I pod tagiem #samogeste
----------------------------
#ekstraklasa #pilkanozna #patologiabiznesu #pogonszczecin

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry. XD
@owczareknietrzymryjski @KatieWee @Rozpierpapierduchacz
-----------------
Trochę #perypetiedziwena , trochę #perypetiemanata , trochę #domowabiblioteczka , trochę #heheszki , trochę #czerstwyhumor i trochę #memy .

Zaloguj się aby komentować
KANADA
PODWODNA BAGIETKA WYNURZYŁA SIĘ W NOWEJ SZKOCJI
To będzie krótki wpis, który trochę sprostuje to, na co mogliście trafić w sieci.
----------------------
W mediach społecznościowych obrót robią zdjęcia łodzi podwodnej, która wynurzyła się 10 marca w Nowej Szkocji i zacumowała w porcie Halifax. Narracja kreowana głównie przez obserwatorów amerykańskich i kanadyjskich wokół tego wydarzenia, sprzedaje historię, że to pokazanie siły przez Macrona, którego Francja jest gotowa bronić integralności terytorialnej Kanady po tym, jak Trump zaostrzył wojnę handlową. Może Francja byłaby na to gotowa, z tym dyskutował nie będę, ale sama akcja z podwodną bagietką ma podłoże finansowe.
Kanada kilka miesięcy temu zorganizowała przetarg na nowe łodzie podwodne. W sumie 12 jednostek bojowych ma zasilić ich flotę do 2035 roku. Francuskie przedsiębiorstwo Naval Group jest bliskie dopięcia tego kontraktu, który wymaga specjalistycznych testów, bo łodzie będą funkcjonować również w wodach skutych lodem. Na zajęciach jest Tourville, trzeci egzemplarz klasy Suffren zbudowany w bazie Naval Group w Cherbourg-en-Cotentin.
To, co widzimy jest po prostu jazdą próbną. Ostatecznym testem. Kontrakt ma być jednym z największych w ostatnich latach, bo to około 40 miliardów Euro.
Sama firma jest numerem jeden w Europie, w swoim sektorze i rok temu dopięła podobny deal - choć na sporo niższą sumę - z Niderlandami.
---------------------
Swoją drogą przyzwyczajacie się do używania nazwy Niderlandy, zamiast Holandia?
---------------------
Można obserwować:
Agencja Prasowa WDN i tag #apwdndziwen
#usa #kanada #politykazagraniczna #wiadomosciswiat #francja
Źródełka dzisiaj mamy francuskie. Pewnie dlatego jest tak dużo fałszywych narracji wokół tego wydarzenia:
ds-deuros_62267018.html


Zaloguj się aby komentować
Projekcja? Może. XD
Tak sobie to wyobrażam. XD
#heheszki #perypetiedziwena #memy #czerstwyhumor @moll - musiałem. xd

Zaloguj się aby komentować