31 617,51 + 13,8 = 31 631,31 dzisiaj wjechal bieg trzech kopcow w krakowie, przywalilo goracem jak po zlosci czas ponizej oczekiwan ale cos zle doczytalem przewyzszenia myslalem ze bedzie 100 a bylo ponad 300 miejsce 970/3000
dzisiaj lekki rozruch na biezni, pakiecik odebrany i teraz tylko sie zastanawiam jakim tempem pocisnac zeby sie nie zajechac i zregenerowac przed maratonem
32 319,45 + 9,17 = 32 328,62
przyjemne tuptanko jedynie na koniec cos przyprazylo sloncem
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
@BoguslawLecina 356? Uuuu ciężko będzie taki czas wykręcić ale trzymam za Ciebie kciuki mój mi podpowiada że dam niby radę 332 ale za uuuuuja mu nie wierzę
kiedys dawno temu skuszony znizka na pakiet(pzdr @3cik) zapisalem sie na swoje pierwsze trialowe zawody
wbieganie(a bardziej wchodzenie) 4 razy na gore szczebel
pomyslalem 22km+ 2000m elev gain to by wychodzilo ze przeliczajac na plaskie powinno wyjsc kolo maratonu(100m przewyzszenia -> 1km) wiec myslalem ze spokojnie w 5h to zrobie, ale niestety szczebel to taka piekna gora ze ciezko sie tam wbiega jak i zbiega(na pierwszym zbiegu zaliczylem z 6 razy glebe na tylek) i juz pod koniec drugiego wejscia opadlem z sil a gdy juz wiedzialem ze nie zalicze wymaganego czasu to psycha siadla i juz troche odpuscilem i skonczylem ostatni(XD) ogolnie fajna impreza fajni ludzie polecam goraco jedynie mnie motocykle wkurwialy :/
@BoguslawLecina Już nawet nie mówię o samej organizacji, bo przyznam że spotykałem ich na innych zawodach i okazjach - a też o tym jak oni zaanażoani są w lokalny świat, że współpracują z Monarem i ogólnie jakimi są fajnymi ludźmi
Echh, koleś dzięki któremu masa populacji sensownie zaprogramowała sobie bieganie w tym i ja. Dzięki Panie Daniels, niech tam na górze same Alphaflye i inne carbony czekają na Pana 🤝🏼
Jakiś ziomeczek dzielił się tutaj pomysłem że przebiorą się z ziomkami za rycerzy czy tam Wikingów i pójdą se do lasu przestraszyć jakiegoś grzybiarza. No to tutaj mamy budżetową wersję miejską
@BoguslawLecina też kiedyś przed zawodami pijałam sok z buraka, bodajże pół litra dziennie przez trzy dni. Ale nie jest to dla mnie najprzyjemniejszy smak, zazwyczaj męczyłam to i przeniosłam się teraz na shoty z buraka i jest sporo lepiej, łyk i po sprawie
dzisiaj wkoncu wszystkie wspolczynniki w garminie (sen, hrv i inne glupoty) wrocily do normy, samopoczucie tez gituwa
wiec postanowilem zaatakowac ostatniego longaska przed maratonem
plan byl prosty najpierw rozgrzeweczka pozniej troche kilometrow tempem maratonskim(ostatecznie wyszlo 10km)
a pozniej mialem sie spotkac z kolezanka i dotruchtac lekkim tempem reszte kilometrow, pech chcial ze miala dzisiaj jakas zbyt dobra forme i mnie strasznie przetyrala a ostatnie kilometry to juz marzylem zeby ktos wezwal smieciarke i mnie zgarnal ale ostecznie dobieglem
realny czas +10min dluzszy niz na skrinie bo zachaczylem toalete i sklepik
@elmorel ale ten poziom to nie jest żadna nowość. Tak wygląda polityka od jakichś 15-20 lat. Wpisy na Twitterze mają rangę rozporządzeń ministerialnych, a żeby trafiły do szerokiego grona odbiorców są pisane jak wszystkie inne treści w internecie. To nie dramat, tylko logiczna konsekwencja obecnego stanu społeczeństwa, internetu i edukacji.
Właściwie to przed internetem było niewiele inaczej, wystarczy poczytać dawną prasę, albo pooglądać karykatury polityczne. Różnica jest tylko w podpisie.
@BoguslawLecina dobry wpis, taki z humorem, a zarazem konkretny.
Odnośnie "reparacji" są dwa wyjścia. Albo uznajemy porozumienia z czasów PRL oraz z 90 roku i akceptujemy, że sprawy reparacji i granic są uregulowane, albo je podważamy, żądamy reparacji jednocześnie dając Niemcom podstawy do roszczeń "ziem odzyskanych".
Moim zdaniem druga opcja jest absurdalna, ale jak widać nie wszyscy się zgadzają.
2 dzien urlopowania sie i opierdalanka i zdrowego jedzenia hehe
dzisiaj wjechal thresholdzik, juz kolejny raz mam tak ze robie rozgrzewka->threshold->schladzanie i w trakcie schladzania zamiast czuc sie dojechanym to jakies boskie moce we mnie wstepuja xD dzisiaj np pod koniec cisnalem sobie 5:00/km bez wiekszego problemu