
AdelbertVonBimberstein
- 2865wpisów
- 27702komentarzy
Nowy właściciel Hejto

Nowy właściciel Hejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wyjąłem moja starą, ulubioną marynarkę klubową z pięknymi mosiężnymi guzikami wyrwaną z lumpa za 1 zł xD- wisi jak na wieszaku.
Przymierzam po latach mój ślubny garnitur- ok ale minimalnie za duży.
Za to koszula z bawełny Oxford button down w kroju slim leży jak ta lala.
Są plusy i minusy odchudzania.
#galaretkanomore #chudnijzhejto #odchudzanie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Od rana ból głowy, a dzieciaki też miały jakiś gorszy dzień bo młody darł jape solidne 10 godzin od 6.30 jak wstał.
Zjedzone: 2 380 kcal (edit. -130 kcal bo jednak ta Fortuna smakuje jak jakaś najtańsza podróba coli to wylewam) - 130= 2 250
Spalone: 2 250 kcal (niestety wg Garmina dzisiaj 130 kcal na plusie edit. Jednak zero)
Kroki: 7 500
Przeczytane strony: 200
Muszę dzisiaj jednak mieć coś dla siebie i te kalorie na plusie to Fortuna Czarne bezalkoholowe, chyba, że będzie niedobre to wyleje.
Ciężko dzisiaj było, ale chociaż poczytałem. Nie każdy dzień musi być jednak sukcesem, a gdyby droga do boskości była prosta to każdy by nią szedł.
Jutro walka będzie trudniejsza bo do dziadka na urodziny.
Wpadło mi również 320 dni bez alkoholu!
#chlopskadyscyplina #galaretkanomore
#chudnijzhejto #odchudzanie
#dobranoc hejto!

Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu zainteresował się możliwością wyskoczenia dzieci przez okno. Generalnie martwiłem się tym odkąd tylko zaczęły samodzielnie wspinać się na parapet.
Przerabiałem klamki z guzikiem, niestety karzełki szybko rozpracowały system a ostatecznie odpowiednia siła, tj uwieszenie się na niej, pozwala przełamać blokadę. Minus jest też taki, że zmotywowany gremlin może zamknąć cię na balkonie.
Klamki z kluczykiem odpadły w przedbiegach. Zbyt duże prawdopodobieństwo kradzieży lub zgubienia kluczyka.
Ostateczne rozwiązanie kwestii dziecięcej wygląda tak:
Balkon w siatce ochronnej dla kotów, mocna gruba i pleciona kratka 4*4cm. Kołki zawiercone u góry (Fischer duopower 8mm), haczyki i linka stalowa w oplocie. Z plusów to latające szczury też nie siadają. Z minusów to była cena bo za cały balkon około 14 m długi wyszło coś koło 350 zł tak ze dwa lata temu.
W oknach dałem blokady jak na zdjęciu i robią robotę bo bez kluczyka nie da się otworzyć całego okna ale nie blokuje możliwości uchylenia,z której głównie korzystamy. Cena gdzieś 25 zł za sztukę.
#dzieci #tatacontent #bezpieczenstwo #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Czytam sobie w kuchni książkę Archona, sentymentalna podróż do dzieciństwa lat 90. Co jakiś czas dobiegają mnie z pokoju obok krzyki, wrzaski, płacz i rzucanie ciężkimi przedmiotami.
Zamknąłem tam trzy gremliny z przykazaniem, że dopóki nie posprzątają pokoju- choćby nie wiem, co się działo- nie wychodzą.
"Tata ratunkuuu." Nie reaguję.
Zobaczymy, kto dłużej wytrzyma i ile podbitych oczu, nabitych guzów i ugryzień przetrwają.
#dzieci #rodzicielstwo #ordnung

Zaloguj się aby komentować
Dwie mile niespodzianki (w sumie kundel paperwhite spodziewany) przyszły dzisiaj do jednej skrytki w paczkomacie.
No i ktoś umie w podpisywanie książek w końcu.
#ksiazki #grykomputerowe #arhneu #kindle


Kindle PW 12? Widzę, że chyba tak. Patrz czy nie ma przebarwionego ekranu na żółto, bo to plaga jest i mnóstwo ludzi wycofuje zakup. Poczytaj na Reddicie. Colorsoft też zaliczył niezłą wtopę. Strasznie ryje po dnie obecny wypust Kindli. Miałem brać ale się wstrzymam chyba, albo wezmę tylko małego Basica, bo jako jedyny uszedł całkiem nietknięty. Na razie czytam na PW SE 11 i jest ok.
Zaloguj się aby komentować
Malowanie nie odpuszcza. Zrobiłem sufity na gotowo, jutro dam młodemu pochlapać na ścianę ale tam gdzie regał z książkami stoi xD
#chlopskadyscyplina #galaretkanomore
Na wadze rano było 87.1kg
Spalone: 2 800 kcal
Zjedzone: 2450 kcal
Kroki: 10 500
Czasu na trening nie było, siły na norweski nie mam.
W sumie to już
#dobranoc hejto
#chudnijzhejto #odchudzanie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzieci położyłem spać, aromatyzuje się olejkiem złodziei, więc mogę podsumować dzień z #galaretkanomore .
Zjedzone: 2 200 kcal (tak około, bo mam wrażenie jakbym czegoś nie policzył ale to tak ± 100 kcal).
Spalone: 2 600 kcal
Kroki: 10 000
Sufit wyszlifowany i tyle zdążyłem zrobić, bo z młodym byłem u lekarza, więc cały dzień był na głowie. Jutro malowanie sufitu w pokoju i przedpokoju.
No i jakiś trochę żałuję, że nie wziąłem gładzi na mokro, ale nie chciałem eksperymentować na suficie bo nie mam dobrej drabiny i z takich schodków robię.
Może wyrwę, gdzieś godzinę jak będzie farba schła i pójdę na trening jutro.
#chudnijzhejto #odchudzanie #chlopskadyscyplina

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nabiegałem się dzisiaj po pokoju, nawyginałem pod sufitem a najbardziej mnie zmęczyła podróż po karzełki i 1.5 godziny w korku- jprdl.
Zjedzone: 2450
Spalone: 2850
Kroki: 10300
Treningu dzisiaj brak, języka brak, książki brak muszę sen nadrobić.
Ssie mnie głód.
Jutro szlifowanie dzisiejszej gładzi, dużo nie ma na szczęście i malowanie. Ciekawe jak to zrobię z młodym w domu.
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#galaretkanomore #chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie
Kończę wszystko na dzisiaj, myję zęby i
#dobranoc hejto.

Zaloguj się aby komentować
Bejana pogoda gładź szpachlowa nie chce schnąć, a tylko pęknięcie do zrobienia było...
#malowanie #remont

Zaloguj się aby komentować
Wydaje mi się, że to co napisałem w komentarzu odnośnie mojej drogi ku boskości #galaretkanomore
warto wrzucić dla szerszej publiczności.
Wszystkie kalkulatory wyliczały mi zapotrzebowanie kaloryczne, z uwzględnieniem rodzaju mojej pracy oraz ilości aktywności, na ok. 2900 kcal. Na początku chciałem spożywać ok. 2200 kcal ale częściej mi się to nie udawało niż udawało bo deficyt był spory i przestałem się oszukiwać i jadłem ok. 2300-2400 kcal co dało mi początkowo około 4-5 kg miesięcznie w dół. Teraz jem podobnie i zamierzam trzymać się tego nie przejmując się jednak gdy trafi mi się 300 lub 200 kcal deficytu w ciągu dnia, licząc bardziej na bilans tygodniowy w okolicach 3000 kcal co daje około pół kilograma na wadze w dół. Mój cel to 85 kg obecnie a następnie lawirować pomiędzy 85-88 kg budując ciągle estetyczną sylwetkę. Plan na minimum trzy następne lata.
Alkoholu nie spożywam w ogóle i wydaje mi się, że to największy motywator i usunięcie najgorszej przeszkody w mojej kontroli nad wagą.
Ważę wszystko, każdy posiłek, wybieram jak najmniej przetworzone produkty, usunąłem kaloryczne sosy, słodycze, majonez, masło w ilości symbolicznej, pieczywo ok 50-100 gram i to nie każdego dnia.
Jem głównie twarogi, sery wiejskie, chude mięso i wędliny, warzywa w każdej ilości, banany, nie używam cukru.
Z aktywności to rower i siłownia naprzemiennie 3-4 razy w tygodniu.
Suplementy: kreatyna jako dodatek do wody, co sprawia, że pilnuję odpowiedniego nawodnienia, witamina D (4000j.), kwasy omega, włączyłem ostatnio także czasowo: chrom, magnez, cynk, żelazo po jednej paczce aż się skończą.
Witaminy c nie suplementuje bo uważam to za scam- lepiej zjeść jakiegoś cytrusa, truskawki lub kiszonki.
A propos kiszonek - ile razy mi ogórki kiszone ratowały wieczór to nie zliczę. 9kcal w 100 g, zjedz pół kilo i do snu dociągniesz.
Ważenie i liczenie kalorii daje jedno- świadomie rezygnujesz ze słodyczy. Bo jak stwierdzisz, że ten jeden batonik 250 kcal albo więcej, to odpowiednik pół kilo kalafiora i jak go zjesz to będziesz potem giga głodny- to wolisz zastąpić to owocem (batony proteinowe to gówno bo nie jadłem jeszcze takiego, który by smakował ok i nie miał cukru dodanego).
Jak mam spalone 3000 kcal a zjedzone 2200 (rzadka sytuacja raczej) to gwarantuje, że organizm będzie WOŁAŁ o te kalorie.
Bo nie ma odchudzania (to moja opinia) bez uczucia głodu. Możesz być mniej lub bardziej głodny w ciągu dnia, ale chudnąc generalnie będziesz częściej głodny niż syty. I cały myk polega na tym aby się do tego uczucia przyzwyczaić- widzieć cel- i odpowiednio balansować posiłkami, nie ładując pustych niesycących kalorii- tak aby głód najlepiej przespać.
I sen, jako czynnik regulujący całą gospodarkę hormonalna, w odpowiedniej ilości i jakości jest także kluczowy. U mnie było tak, że nawet niewielkie ilości alkoholu w tygodniu, podnosiły mi poważnie poziom kortyzolu i na własne życzenie, pozbawiłem się głębokiego snu na co najmniej kilka lat (aż zaczęły mi się w nocy halucynacje na granicy snu).
Dodam jeszcze, że warto zacząć od kompleksu badań: ogólnych oraz wybrać się do endokrynologa po skierowanie na testosteron, estriadol, prolaktynę, hormony tarczycy, lh,FSH itd. Zwłaszcza jak się ma te 30+ a całe życie prowadziło ale średni tryb życia i miało złe nawyki żywieniowe.
#chlopskadyscyplina #odchudzanie #chudnijzhejto #sen #suplementy #hejtokoksy

Święte słowa z tym odczuciem głodu - suck it up i tyle.
Planujesz jakieś kardio? Dla mnie to był gamechanger z wagą.
Nie wspominasz nic o tłuszczach, a warto przypilnować, żeby trochę się ich pojawiło, jeśli ciśnie się głównie chude sery i mięsa.
Good luck ze skierowaniem na hormony, chyba jak się nie zapłaci, to nie ma szans. Ja już raz ściemniałem kilka tygodni, a jedyne co dostałem to podstawowa krew i witamina D3
Powodzonka!
@mordaJakZiemniaczek przeważnie 80-100 g tłuszczy wpada. Węglowodany mocno ucięte do 30-35% .
Z kardio to rower.
Dostałem skierowanie do endokrynologa od ręki, fakt, że zrobiłem sobie sam testosteron i wyszedł mi wtedy poniżej normy, ale teraz mam już bardzo dobre wyniki.
Myślę, że endokrynolog da na hormony bez problemu, niestety rodziny nie może, co moim zdaniem jest błędem systemu. Zamiast iść do specjalisty z kompletem badań to trzeba dodatkowej wizyty, po skierowanie, znowu do specjalisty po interpretację.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
-Ej, sprawdźmy jak pisze ten atrament z galasów.
-Ale nie ma moim piórze za półtora tysiąca!
Więc padło na mojego starego Duka.
Atrament przy pisaniu momentami przerywał, ale ja się nie znam i to chyba przez to, że pióro leżało lata nieużywane. Potem się rozpisało.
Atrament z galasów wg średniowiecznej receptury. Wiem, że on z czasem zmienia kolor- utlenia się i ciemnieje.
Nie wiem jak to się stało, ale plama od słoiczka ułożyła się w twarz #nowywlascicielhejto . Magia!
@Rozpierpapierduchacz
#piorawieczne #sredniowiecze #galasy #atramentgalasowy


Zaloguj się aby komentować
#chlopskadyscyplina #galaretkanomore
Spalone: 2800
Zjedzone: 2512
Kroki: 13 500
Norweski: dzisiaj nie robię siadam do beletrystyki.
Jak powiedziałem: przy wadze 87.5 kg zmniejszam deficyt do 300 kcal.
Zmęczony jestem, muszę dzisiaj odespać.
#chudnijzhejto #odchudzanie
#dobranoc hejto.

Mam chwilę przy śniadaniu dopiero teraz nas odpowiedź.
Wszystkie kalkulatory wyliczały mi zapotrzebowanie kaloryczne, z uwzględnieniem rodzaju mojej pracy oraz ilości aktywności, na ok. 2900 kcal. Na początku chciałem spożywać ok. 2200 kcal ale częściej mi się to nie udawało niż udawało bo deficyt był spory i przestałem się oszukiwać i jadłem ok. 2300-2400 kcal co dało mi początkowo około 4-5 kg miesięcznie w dół. Teraz jadłem podobnie i zamierzam trzymać się tego nie przejmując się jednak gdy trafi mi się 300 lub 200 kcal deficytu w ciągu dnia, licząc bardziej na bilans tygodniowy w okolicach 3000 kcal co daje około pół kilograma na wadze w dół. Mój cel to 85 kg obecnie a następnie lawirować pomiędzy 85-88 kg budując ciągle estetyczną sylwetkę. Plan na minimum trzy następne lata.
Alkoholu nie spożywam w ogóle i wydaje mi się, że to największy motywator i usunięcie najgorszej przeszkody w mojej kontroli nad wagą.
Ważę wszystko, każdy posiłek, wybieram jak najmniej przetworzone produkty, usunąłem kaloryczne sosy, słodycze, majonez, masło w ilości symbolicznej, pieczywo ok 50-100 gram i to nie każdego dnia.
Jem głównie twarogi, sery wiejskie, chude mięso i wędliny, warzywa w każdej ilości, banany, nie używam cukru.
Z aktywności to rower i siłownia naprzemiennie 3-4 razy w tygodniu.
Suplementy: kreatyna jako dodatek do wody, co sprawia, że pilnuję odpowiedniego nawodnienia, witamina D, kwasy omega, włączyłem ostatnio także czasowo: chrom, magnez, cynk.
Witaminy c nie suplementuje bo uważam to za scam- lepiej zjeść jakiegoś cytrusa, truskawki lub kiszonki.
A propos kiszonek - ile razy mi ogórki kiszone ratowały wieczór to nie zliczę. 9kcal w 100 g, zjedz pół kilo i do snu dociągniesz.
Ważenie i liczenie kalorii daje jest jedno- świadomie rezygnujesz ze słodyczy. Bo jak stwierdzisz, że ten jeden batonik 250 kcal albo więcej, to odpowiednik pół kilo kalafiora i jak go zjesz to będziesz potem giga głodny- to wpisz zastąpić to owocem (batony proteinowe to gówno bo nie jadłem jeszcze takiego, który by smakował ok i nie miał cukru dodanego).
Jak mam spalone 3000 kcal a zjedzone 2200 (rzadka sytuacja raczej) to gwarantuje, że organizm będzie WOŁAŁ o te kalorie.
Bo nie ma odchudzania (to moja opinia) bez uczucia głodu. Możesz być mniej lub bardziej głodny w ciągu dnia, ale chudnąc generalnie będziesz częściej głodny niż syty. I cały myk polega na tym aby się do tego uczucia przyzwyczaić- widzieć cel- i odpowiednio balansować posiłkami, nie ładując pustych niesycących kalorii- tak aby głód najlepiej przespać.
I sen, jako czynnik regulujący całą gospodarkę hormonalna, w odpowiedniej ilości i jakości jest także kluczowy. U mnie było tak, że nawet niewielkie ilości alkoholu w tygodniu, podnosiły mi poważnie poziom kortyzolu i na własne życzenie, pozbawiłem się głębokiego snu na co najmniej kilka lat (aż zaczęły mi się w nocy halucynacje na granicy snu).
Zaloguj się aby komentować
Wy narzekacie, że Amazon przysyła coś w za dużych kartonach.
U mnie jest dramat jak kartony się kończą, albo są małe.
Wincyj kartonów,wincyj.
Taśmę malarską będę chyba musiał dokupić.
Edit. To na pierwszym planie to chyba fabryka czekolady. xd
#tatacontent #dzieci

@AdelbertVonBimberstein Ja dziś już widziałem rysunek z przedszkola z adnotacją od przedszkolanki. No nic, zwaliłem to na żone
Zaloguj się aby komentować