#zwierzeta

9
1740

Młodość w próchnie Mniej więcej każdy prawdopodobnie kojarzy, jak wygląda dorosły jelonek rogacz (Lucanus cervus) – jednak nie każdy wie o tym, że podobnie jak wiele innych owadów, także jelonek spędza większość swojego życia jako żerująca w próchnie larwa.


Larwy jelonka rogacza mają postać rogalikowo wygiętych pędraków o kremowym, częściowo przejrzystym ciele i pomarańczowej głowie z ciemnymi, ostrymi żuwaczkami. Rozwijają się w spróchniałych lub przeżartych przez grzyby kłodach, pniach oraz korzeniach drzew i krzewów liściastych (w Polsce preferują dęby), przez kilka lat karmiąc się próchniejącą tkanką roślin.


Co ciekawe, larwy jelonka porozumiewają się między sobą za pomocą tak zwanej strydulacji – pocierają o siebie odnóża zaopatrzone w mikroskopijne, ząbkowane struktury i wydają w ten sposób krótkie, przypominające zgrzytanie dźwięki. Dźwięki te są odbierane przez inne larwy jako rozchodzące się w podłożu wibracje. Po co jednak larwy miałyby ze sobą "rozmawiać"? Prawdopodobnie oznajmiają w ten sposób swoim pobratymcom, że dany kawałek spróchniałego drewna jest już zajęty i że już ktoś tam żeruje.


Przed przemianą w poczwarkę larwa jelonka robi się szczególnie nietowarzyska – w spokojnym miejscu przygotowuje sobie niewielką, wygryzioną w drewnie lub wyrobioną w ziemi komorę (tak zwaną komorę poczwarkową – kokolit), w której ulokuje się na czas przeobrażenia. Jeśli inna larwa przypadkiem zakłóci jej spokój, lokatorka komory wydaje dźwięki i czasem nawet "bodzie" głową, wysyłając w ten sposób wiadomość, że zajęte i że gości nie przyjmuje.


Czas życia jelonka rogacza jest uzależniony od czynników środowiskowych panujących na danym terenie. Rozwój larwy trwa od trzech do nawet siedmiu lat – na naszych terenach przeciętnie około pięć lat – z kolei stadium poczwarki może trwać kilka tygodni lub kilka miesięcy. W strefie umiarkowanej jelonki zwykle przepoczwarzają się na jesieni, jednak miesiące chłodu przeczekują w kokolitach i jako owady dorosłe wychodzą na powierzchnię dopiero na wiosnę. Po kilku wiosenno-letnich tygodniach, w trakcie których starają się rozmnożyć, kończą życie.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #polska #lasy

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

4ed4784e-eb9a-44e6-a685-17895ba20393
df454756-6f3b-4178-993b-d7852227e6eb
803c8bf0-2084-4b84-9abb-05a78bcfe93e
38b3608a-50e3-4445-8a66-b7f0168d8b33

@GrindFaterAnona Wersja z rogami / mocno rozwiniętymi żuwaczkami to już poczwarka Na trzecim zdjęciu i na rycinie u góry jest poczwarka samca jelonka - żuwaczki wyrastają jej normalnie z przodu głowy, po prostu jest ułożona w takiej pozycji, jak gdyby leżała "na plecach" z odnóżami i głową przykurczonymi w stronę "brzucha".

Zaloguj się aby komentować

Astrologowie ogłaszają tydzień jelonka rogacza! Populacja ciekawostek o jelonkach rogaczach i ich krewniakach zwiększa się


Poprzedni tydzień - ciekawostki o jętkach i widelnicach:

Pięć minut dorosłości jętki Dolania americana

Dodatkowa para oczu u samców jętek

Jętki w bursztynach i ich badanie

Autostopowicz sprzed 16 mln lat - jętka i skoczogonek

Skrzydła jak warkocz u widelnic

Największa europejska jętka, odródka długoogoniasta (Palingenia longicauda)

O jętkach i ludziach


Poprzednie serie:

Ciekawostki o pluskwiakach wodnych

Ciekawostki o chrząszczach wodnych

Ciekawostki o świetlikach

Ciekawostki o ważkach

Ciekawostki o ćmach

Ciekawostki o motylach

Ciekawostki o konikach polnych i pasikonikach


Zapraszam na tag #7ciekawostekprzyrodniczych


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

Zaloguj się aby komentować

Ja pitolę... Wczoraj wrzuciłam post z jerzykami... a dzisiaj przyszło mi ratować jerzykowe dziecię Takiego zbiegu okoliczności dawno nie miałam...


Maluszek którego znalazłam pod blokiem został właśnie odebrany przez panów ze straży miejskiej. Mam nadzieję, że przekażą go w odpowiednie ręce


Najgorzej, że typ ze przyjmujący zgłoszenie chciał mi wmówić, żebym "zostawiła go pod drzewem, żeby zajęli się nim rodzice" I w przypadku całego mnóstwa innych ptaków miałby rację, ale nie w przypadku jerzyka. Te nie mają fazy podlota, w której rodzice zajmują się nimi poza gniazdem. Jerzyka, który przedwcześnie opuści gniazdo, czeka śmierć, chyba że otrzyma bardzo specjalistyczną pomoc.


#ptaki #jerzyk #zwierzaczki #zwierzeta #pomoczwierzetom #strazmiejska

ae2f3acd-65f5-456a-aab5-ee944595fb7a
3cb2f43a-173e-4529-90ae-acf596ec3a26

@Jakly dobrze zrobiłaś, miło czytać, że udało jerzykowi się pomóc i nie został pozostawiony jako łatwy cel dla bezdomnych kotów.

Uwielbiam jerzyki. Nawet teraz mi popiskują i pikują nad głową na balkonie i dla mnie to zawsze taki klimat lata. Niech wpierdalają te przebrzydłe komary i muchy, na zdrowie!

Zaloguj się aby komentować

O jętkach i ludziach. O tym, że jętki odgrywają pewną rolę w działalności człowieka, wiadomo zapewne każdemu, kto kojarzy sceny poławiania jacicy z "Nad Niemnem" Orzeszkowej. Jacica (czyli jętka) ma opinię pierwszorzędnej przynęty dla ryb słodkowodnych i od dawna była ceniona przez rybaków, w związku z czym w niektórych regionach poławiano ją na zapas.


Tak opisywał połowy jacicy Dyakowski na początku XX wieku: Zdawałoby się że tak nikły i niepozorny chociaż ładny owad nie może mieć żadnego praktycznego znaczenia dla ludzi. A tymczasem w okresie ukazywania się jętek rybacy urządzali na nie olbrzymie i prawidłowe polowania; rozpalają w nocy ognie na łodziach i promach do których zlatują się wówczas miliony owadów. Ludzie łapią je i pakują w worki, a potem suszą, mieszają z gliną i robią z tej masy kule których używają na przynętę dla ryb.


U Glogera można znaleźć informację, że jacica jest stworzeniem płochliwym, od gwaru ucieka, we wietrzne wieczory prawie się nie ukazuje. Z tego względu podczas poławiania jętek należało zachować ciszę.


Bardziej szczegółowo opisywała zwyczaj poławiania jacicy Maria Dynowska w 1928 roku – z opisu wynika, że ludzie pozyskiwali jako przynętę nie tylko dorosłe jętki, ale także ich larwy: Jacicą zowie lud litewski, tak polski jak i ruski, pewien gatunek małego motyla, który i jako poczwarka i jako uskrzydlony owad jest doskonałą przynętą na ryby. Nic dziwnego więc, że połów jacicy stanowi bardzo ważne zajęcie nadniemeńskich rybaków.


Od połowy czerwca rybacy ci wydobywają z dna Niemna, z miejsc im dobrze znanych, duże bryły rzecznego iłu. Ił ten tym szczególnie się odznacza, że jest podziurkowany, pożłobiony w drobne otwory, które w przecięciu przypominają nieco osie gniazda. W otworach kryją się poczwarki jacicy. Wydobyte i następnie przyczepiane do węd, stanowią one przysmak, który wabi rozłakomione ryby.


Jacica wylatuje nad wodę w drugiej połowie lipca pod postacią całych rojów motyli o skrzydłach długich do dwóch centymetrów, jak śnieg białych i zupełnie przezroczystych. Wtedy to w ciche, pogodne letnie noce wypływają na Niemen liczne łodzie, zaopatrzone w płonące pochodnie. Jacica zwabiona światłem spuszcza się jak biała mgła na głowy, ręce i ramiona rybaków, którzy zręcznemi jednostajnemi ruchami zgarniają rozedrgane miljardy motyli do przygotowanych poprzednio worów. Oryginalnie wyglądają ci ludzie, gdy z pełnemi worami do domów wracają, pokryci całkowicie bielą konających owadów. Jacica rozsypana na trawie, na strychach, lub w śpichlerzach i należycie wysuszona, miesza się potem z gliną. Z tak spreparowanej gliny ugniecione kule, zarówno jak i poczwarki jacicy, przy łowieniu ryb czy na wędę czy w sieci walną przysługę rybakom oddają.


Jętki są również współcześnie cenne dla wędkarzy praktykujących tak zwane wędkarstwo muchowe – są chyba najczęściej imitowanym owadem. Jako sztuczne przynęty (sztuczne muchy) są wykorzystywane nie tylko imitacje dorosłych jętek różnych gatunków, ale także imitacje ich larw, osobników w stadium subimago, a nawet osobników w trakcie przeobrażenia i osobników, które utknęły w wylince.


Pierwsza historyczna wzmianka o łowieniu na muchę pochodzi z około 200 roku naszej ery i dotyczy połowów pstrąga na terenie Macedonii – niewykluczone, że opisana tam sztuczna mucha zrobiona z czerwonej wełny i dwóch czerwonych piórek miała docelowo imitować właśnie jętkę.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #historia i trochę #wedkarstwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

3f623813-3c10-4fc2-9aaf-c4ea4b77cd6f

Ciekawe.

Czy dzisiaj też łapaliby tak "miliony owadów"? Patrząc na maskę samochodu po trasie latem stwierdzam doswiadczalnie, że ilość owadów znacznie zmniejszyła się w porównaniu z jeszcze 20 lat temu. Choć mam wrażenie, że jest ich teraz więcej niż jeszcze 3 lata temu. Hmm.. Chyba muszę udoskonalić metodę.

Zaloguj się aby komentować

@sireplama czasem są takie stoiska w galeriach handlowych, gdzie można kupić "góralskie" rzeczy. Skóry, czapki, bambosze i takie klapki...

Zaloguj się aby komentować

Największa europejska jętka i jej powietrzno-wodny spektakl Odródka długoogoniasta (Palingenia longicauda) to jętka dorastająca do dwunastu centymetrów długości i osiągająca rozpiętość skrzydeł siedmiu centymetrów, co czyni ją największą jętką na naszym kontynencie. Niestety, w większości krajów europejskich jest rzadka lub – jak w przypadku Polski – w ogóle już nie występuje.


Odródka, w przeciwieństwie do innych jętek, lata nisko nad wodą, często muskając jej powierzchnię długimi szczecinkami znajdującymi się na końcu jej odwłoka. Owady dorosłe pojawiają się latem – po przeobrażeniu żyją jedynie kilka godzin i krótko potem giną. Po odbyciu godów samice odródki lecą nad rzeką, wzbijając się na wysokość do dziesięciu metrów, po czym powoli osiadają na powierzchni wody, gdzie składają jaja.


Jętki te można zaobserwować między innymi na niektórych odcinkach rzeki Cisy i jej dopływów. Pojawienie się tych owadów jest tak widowiskowe, że miejscami stanowi atrakcję turystyczną - na Węgrzech czas ten jest popularnie nazywany "zakwitaniem Cisy", a sama odródka jest nazywana po węgiersku tiszavirág, czyli "kwiecie Cisy". Pokryta jętkami powierzchnia wody rzeczywiście wygląda wtedy jak obsypana kwieciem.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #wegry

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

e9f95268-883d-49d3-986a-1bddc7d82142
22854490-ee16-43cf-a122-fbde1df8d718
d55eac4c-8c59-40f0-a0c5-0d0956769719

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Skrzydła jak warkocz. Widelnice (Plecoptera), podobnie jak jętki, zamieszkują okolice wód i spędzają większość swojego życia jako larwy – w postaci dorosłej żyją, w zależności od gatunku, od kilku dni do kilku tygodni. Larwy widelnic (na drugim zdjęciu) można spotkać głównie w wodach płynących o dużej zawartości tlenu. Są one bardzo wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia, stąd są wykorzystywane jako bioindykatory w ocenie stopnia zanieczyszczenia wody. W związku z pogarszającym się stanem ich siedlisk, liczebność wielu gatunków widelnic spada.


Łacińska nazwa widelnic oznacza dosłownie "skrzydła splecione w warkocz". To odniesienie do skomplikowanej struktury żyłek na ich skrzydłach – ich układ rzeczywiście przypomina trochę warkocz. Tak naprawdę jednak skrzydła widelnic nie są w żaden sposób splecione, obie pary układają się na grzbiecie owada zupełnie płasko. Niektóre gatunki są bezskrzydłe.


Wśród widelnic można wyróżnić gatunki, które jako jedyne znane owady (może poza nartnikami Halobates zamieszkującymi otwarte wody oceaniczne) prowadzą w pełni wodny tryb życia, pozostając w wodzie od narodzin – a raczej, od wyklucia – aż do samej śmierci. Jednym z nich jest Capnia lacustra, gatunek endemiczny, który występuje wyłącznie w amerykańskim jeziorze Tahoe ciągnącym się na granicy stanów Nevada i Kalifornia. Inne w pełni wodne widelnice należą do rodzaju Baikaloperla i występują w jeziorze Bajkał. Nie mają skrzydeł, nie wychodzą na ląd i nie przemieszczają się do innych zbiorników wodnych.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

62de6318-9503-4519-8bd8-4a7e65946775
c7386330-033e-4d20-b015-04b0e5c863f5

Zaloguj się aby komentować

@DirtDiver Najpierw bym to odkaził jakimkolwiek mocnym alkoholem, im szybciej tym lepiej. Dopiero później na SOR lub prywatnie.


No i nie zapomnij zabrać szczura ze sobą.

Zaloguj się aby komentować

Autostopowicz sprzed szesnastu milionów lat W 2012 roku badacze z Uniwersytetu w Manchesterze wykorzystali tomografię komputerową, by zbadać pewną utrwaloną w bursztynie jętkę. Wyniki okazały się dość zaskakujące. Z uzyskanego obrazu wynika, że kiedy jętka została uwięziona w żywicy, nie była sama, lecz przewoziła na swoim ciele pasażera: skoczogonka. Skoczogonki (Collembola) to maleńkie stawonogi żywiące się materią organiczną, które większość z nas może kojarzyć jako małe, blade, skaczące robaczki pojawiające się czasem w doniczkach i w uprawach ogrodowych.


Jest to o tyle ciekawe, że jak dotąd nie zaobserwowano skoczogonków podróżujących na jętkach – ani w skamieniałościach, ani współcześnie (zjawisko wykorzystywania innego organizmu jako środka transportu nazywa się fachowo forezją).


Wszystko wskazuje na to, że zachowany w bursztynie skoczogonek wskoczył na jętkę i usadowił się w zagłębieniu u podstawy jednego z jej skrzydeł. Wygląda też na to, że przed podróżą "zapiął pasy" i za pomocą swoich chwytnych czułków zaczepił się o ciało jętki, zabezpieczając się w ten sposób przed spadnięciem podczas lotu.


W bardzo dużym powiększeniu widać, że skoczogonek jest minimalnie oddzielony od jętki – może to sugerować, że kiedy jętka zaczęła tonąć w żywicy, miniaturowy pasażer próbował się katapultować. W przypadku zagrożenia skoczogonki skaczą, starając się w ten sposób oddalić od niebezpieczeństwa. Tu jednak to najwyraźniej nie zadziałało i ostatecznie obydwa owady zostały utrwalone w bursztynie.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #skamienialosci #paleontologia

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

7ca66133-ec07-4015-b86b-be4eeecb0ade

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przodkowie z bursztynów Jętki, podobnie jak ważki, to bardzo stara, wręcz pradawna grupa owadów uskrzydlonych, a ich najstarsze znane skamieniałości są datowane na późny karbon, czyli na mniej więcej trzysta milionów lat wstecz. Jętki sprzed milionów lat można oglądać między innymi w inkluzjach w bursztynie.


Najstarsza znana bursztynowa inkluzja z jętką pochodzi z dolnej kredy (około sto milionów lat wstecz) i została odnaleziona na Syberii – osobnik, który się w niej znajduje, został sklasyfikowany jako przedstawiciel wymarłego już gatunku Cretoneta zherichini. Dużo młodsze i bliższe współczesnym jętki znajdują się w inkluzjach w bursztynie bałtyckim, stanowiąc nieocenione źródła informacji na temat ewolucji i zróżnicowania gatunkowego tych stworzeń w przeszłości.


Niestety, charakter inkluzji oraz znajdujące się w niej zmętnienia i zanieczyszczenia nie zawsze umożliwiają badaczom dokładne obejrzenie zatopionego w bursztynie egzemplarza.


Na szczęście istnieje sposób na to, żeby pokonać tę przeszkodę. W 2022 roku międzynarodowy zespół badaczy z Czech, Hiszpanii, Polski i Niemiec przedstawił opis skamieniałości jętki oparty na badaniach z użyciem rentgenowskiej mikrotomografii komputerowej (micro-CT). To technika przypominająca trochę tomografię medyczną, ale działająca w mniejszej skali i ze znacznie większą zdolnością rozdzielczą – badany obiekt jest wielokrotnie i pod różnymi kątami prześwietlany wiązką promieni rentgenowskich w czasie, gdy detektor zbiera obraz, dzięki czemu można później stworzyć jego wirtualne przekroje.


Dzięki micro-CT bursztynu z jętką badaczom udało się uzyskać obraz także tych części owada, które normalnie byłyby trudne lub niemożliwe do dostrzeżenia, a także wykonać jego wirtualną rekonstrukcję.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #skamienialosci #paleontologia #nauka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

4bd508aa-0145-41c5-a92b-c653bd189edc
52cfaef4-d0d6-4303-86eb-4d3ae2158ade

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wszystkie oczy na samicę Jętki żyją żałośnie krótko, a znalezienie partnera i rozmnożenie się jest po osiągnięciu dorosłości ich jedynym celem istnienia. Jak można się zatem spodziewać, sprawa odpowiednio szybkiego namierzenia samicy jest dla samca kluczowa – problem w tym, że nie zawsze jest to łatwe w chmarze tysięcy jętek, szczególnie po zapadnięciu zmroku.


Z tego właśnie powodu samce niektórych gatunków jętek są wyposażone w dodatkową parę oczu, która ułatwia im lokalizowanie partnerek w słabym świetle zmierzchu. Podobnie jak samice, samce jętek mają jedną parę oczu złożonych po bokach głowy i troje przyoczek – małych, okrągłych oczu prostych ulokowanych z przodu, w pobliżu czułków – jednak oprócz nich mają też jeszcze jedną parę bardzo dużych, cylindrycznych oczu na samym czubku głowy, których samice nie posiadają.


Są to tak zwane oczy turbanowe, nazwane tak, ponieważ przez swój kształt i położenie przypominają trochę turbany na głowie jętki. Skierowane wyraźnie ku górze, pomagają samcom jętek lepiej namierzać latające nad nimi samice. Badania wykazały ponadto, że ta para oczu jest lepiej niż pozostałe przystosowana do widzenia w ultrafiolecie i rozróżniania światła niebieskiego, co prawdopodobnie pomaga samcom w rozróżnianiu sylwetek samic nawet o zmierzchu.


Na ostatnim zdjęciu ciekawostka – widoczna na nim jętka to gynandromorf, organizm "pół na pół" łączący w sobie żeńskie i męskie cechy (wspominałam o gynandromorfach przy okazji tego wpisu o motylach). Męska połowa głowy jętki ma oko turbanowe, żeńska jest go natomiast pozbawiona.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

5b8d4234-271c-42e0-bff7-51eff7c6858a
cbf52c75-dde9-4a6f-895e-97f96c736c94
15ddcbc7-7c12-4c10-acfc-31d0c253688f
2785050d-45f9-4003-b4a3-9538088d82b6

Zaloguj się aby komentować

Pięć minut dorosłości Jętki (Ephemeroptera) są znane z tego, że po przeobrażeniu żyją bardzo krótko, często zaledwie przez jeden dzień – nawet ich nazwa łacińska wskazuje na "jednodniowość" ich istnienia. Jednak pewien gatunek chyba trochę z tym przesadził.


Jętka Dolania americana jest spotykana w pobliżu czystych, wartko płynących strumieni i rzek południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych i żyje w postaci dorosłej najkrócej spośród wszystkich znanych nam owadów. Młode jętki z tego gatunku, podobnie jak ich krewniacy, dorastają pod wodą – po wykluciu z około milimetrowych jajeczek zakopują się w piaszczystym podłożu i żywią się upolowanymi larwami innych owadów. Mniej więcej po roku są już gotowe do zsynchronizowanego wyjścia z wody i przeobrażenia.


Osobniki dorosłe pojawiają się, w zależności od regionu, w kwietniu, maju lub czerwcu. Młode jętki (tak zwane nimfy - na drugim zdjęciu) wychodzą wówczas ponad lustro wody, wspinają się na rośliny lub kamienie i zrzucają wylinkę. W ciągu dziesięciu do dwudziestu sekund przeobrażają się w dorosłe, uskrzydlone owady i wzbijają się w powietrze. Najpierw wychodzą samce, zwykle na około półtorej godziny przed wschodem słońca, a chwilę później dołączają do nich samice.


Owady dorosłe z gatunku Dolania americana, podobnie jak inne jętki, nie pobierają pokarmu – ich jedynym celem jest wyprodukowanie potomstwa. Przeciętnie każdy osobnik dorosły żyje przez około pięć minut. Samce spędzają ten czas na poszukiwaniu partnerek i na odbywaniu z nimi godów, po czym z wyczerpania spadają do wody i giną. Samice natomiast kończą życie zaraz po złożeniu jajeczek. Cała gromada jętek, która mniej więcej w tym samym czasie opuszcza wodę i się przeobraża, zwykle dokonuje żywota w ciągu około pół godziny.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #usa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

71159d44-5292-40b8-a8b8-7843b95610be
96e8d069-3138-4cb0-8a8f-24f158d28529

@Apaturia oraz @moll #terrypratchett


Słońce wisiało nad horyzontem.

Najkrócej żyjącymi istotami na Dysku były jętki, które wytrzymywały ledwie swoje dwadzieścia cztery godziny. Dwie spośród najstarszych zygzakowały bez celu nad wodami pełnego pstrągów strumienia. Dyskutowały o historii z młodszymi przedstawicielkami wieczornego wylęgu.

- Nie ma teraz takiego słońca jak dawniej – stwierdziła jedna z nich.

- Racja. Za dobrych, dawnych godzin miałyśmy słońce jak należy. Było całe żółte, a nie takie czerwone jak teraz.

- I było wyżej.

- Było. Racja.

- A poczwarki i larwy okazywały starszym szacunek.

- Tak było. Okazywały – przyznała z pasją druga.

- Myślę sobie, że gdyby w obecnych godzinach jętki lepiej się zachowywały, wciąż miałybyśmy porządne słońce.

Młodsze jętki słuchały uprzejmie.

- Pamiętam – rzekła jedna z najstarszych jętek – kiedyś wszędzie wokół jak okiem sięgnąć ciągnęły się pola.

Młodsze jętki rozejrzały się.

- To wciąż są pola – zauważyła jedna z nich, uprzejmie odczekawszy należną chwilę.

- Pamiętam, że kiedyś to były lepsze pola – odparła surowo stara jętka.

- Zgadza się – przyznała jej koleżanka. – I była tam krowa.

- Racja! Masz rację! Pamiętam Krowę! Stała w tamtym miejscu przez dobre, bo ja wiem, czterdzieści, może pięćdziesiąt minut. Brązowa o ile sobie przypominam.

- W tych godzinach nie ma już takich krów.

- W ogóle nie ma krów.

- A co to jest krowa? – zainteresowała się któraś nowo wykluta jętka.

- Widzicie? – zawołała tryumfalnie stara. – Oto nowoczesne Ephemeroptera. – Urwała na moment. – Co robiłyśmy, zanim zaczęłyśmy rozmawiać o słońcu?

- Zygzakowałyśmy bez celu nad wodą – odparła któraś z młodszych. Była to dość bezpieczna hipoteza.

- Nie, jeszcze wcześniej.

- Ee… Opowiadałyście nam o Wielkim Pstrągu.

- Aha. Rzeczywiście. Pstrąg. Widzicie, jeśli będziecie dobrymi jętkami, będziecie zygzakować jak należy w górę i w dół…

- …ustępując starszym i mądrzejszym…

- Tak, i ustępować starszym i mądrzejszym, to kiedyś Wielki Pstrąg…

Chlup!

Chlap!

- Tak? – spytała jedna z młodszych jętek.

Nikt jej nie odpowiedział.

- Co Wielki Pstrąg? – dodała inna nerwowo.

Spojrzała w dół, na ciąg rozszerzających się kręgów na wodzie.

- To święty znak! – zawołała jedna z nich. – Pamiętam, że mi o tym mówiono! Wielki Krąg na wodzie! Taki bowiem będzie znak Wielkiego Pstrąga!

Najstarsza z młodszych jętek w zadumie obserwowała wodę. Zaczynała zdawać sobie sprawę, że jako najstarsza z obecnych zyskała właśnie przywilej latania najbliżej powierzchni wody.

- Mówią – odezwała się jętka na szczycie zygzakującej chmury – że kiedy przychodzi po kogoś Wielki Pstrąg, zabiera go do krainy płynącej… płynącej… - Jętki nie jedzą, więc trochę się pogubiła. – Wodą płynącej – dokończyła niepewnie.

- To ciekawe – odparła najstarsza.

- Musi tam być naprawdę wspaniale – dodała najmłodsza.

- Tak? A dlaczego?

- Bo nikt jeszcze nie próbował stamtąd wrócić.

Zaloguj się aby komentować

Astrologowie ogłaszają tydzień jętki i widelnicy! Populacja ciekawostek o jętkach i widelnicach zwiększa się


Poprzedni tydzień - ciekawostki o pluskwiakach wodnych:

Wodny pożeracz, żyrytwa pluskwowata (Ilyocoris cimicoides)

Nasz wodny skorpion, płoszczyca szara (Nepa cinerea)

Wielki wodny robal Lethocerus americanus

Największe pluskwiaki na świecie (Belostomatidae)

Życie do góry brzuchem pluskolca pospolitego (Notonecta glauca)

Nasza wodna modliszka, topielica (Ranatra linearis)

Owady chodzące po wodzie, nartnikowate (Gerridae)


Poprzednie serie:

Ciekawostki o chrząszczach wodnych

Ciekawostki o świetlikach

Ciekawostki o ważkach

Ciekawostki o ćmach

Ciekawostki o motylach

Ciekawostki o konikach polnych i pasikonikach


Zapraszam na tag #7ciekawostekprzyrodniczych


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

Zaloguj się aby komentować

An Implantable Peripheral Nerve Recording and Stimulation System for Experiments on Freely Moving Animal Subjects - Scientific Reports

An Implantable Peripheral Nerve Recording and Stimulation System for Experiments on Freely Moving Animal Subjects - Scientific Reports

A new study with rat sciatic nerve model for peripheral nerve interfacing is presented using a fully-implanted inductively-powered recording and stimulation system in a wirelessly-powered standard homecage that allows animal subjects move freely within the homecage. The Wireless Implantable Neural Recording and Stimulation (WINeRS) system offers 32-channel peripheral nerve recording and 4-channel current-controlled stimulation capabilities in a 3 × 1.5 × 0.5 cm3 package. A bi-directional data link is established by on-off keying pulse-position modulation (OOK-PPM) in near field for narrow-band downlink and 433 MHz OOK for wideband uplink. An external wideband receiver is designed by adopting a commercial software defined radio (SDR) for a robust wideband data acquisition on a PC. The WINeRS-8 prototypes in two forms of battery-powered headstage and wirelessly-powered implant are validated in vivo, and compared with a commercial system. In the animal study, evoked compound action potentials were recorded to verify the stimulation and recording capabilities of the WINeRS-8 system with 32-ch penetrating and 4-ch cuff electrodes on the sciatic nerve of awake freely-behaving rats. Compared to the conventional battery-powered system, WINeRS can be used in closed-loop recording and stimulation experiments over extended periods without adding the burden of carrying batteries on the animal subject or interrupting the experiment.

SpringerLink
0ce15336-c79e-4a0a-b58f-f7e880b0c537

Zaloguj się aby komentować