Pierwotna długość murów obronnych wynosiła około 1700 metrów. Zbudowano je w XIII wieku. Do dzisiaj zachowało się zaledwie kilka fragmentów, których łączna długość mieści się w przedziale 150-200 metrów. W linii obwarowań można dostrzec basztę wykuszową.
Przy ulicy Basztowej zachowała się renesansowa baszta Więzienna z XIV wieku.
W Raciborzu mieści się jeden z najstarszych browarów w Polsce, który wzmiankowano już w 1567 roku.
Miejscowy zamek powstał w XIII wieku, a kaplica zamkowa św. Tomasza Kantuaryjskiego pochodząca z tego samego okresu nazywana jest perłą gotyku śląskiego.
Do końca XIX wieku Racibórz był miastem portowym.
Gotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest najstarszy w mieście oraz należy do najstarszych kościołów na Górnym Śląsku.
Na rynku stoi późnobarokowa kolumna maryjna z pierwszej połowy XVIII wieku.
Właśnie ukończyłem ukorzeniarkę do winogron. Poza wkrętami, styropianem przewodrm grzewczym i termostatem zrobiony z rzeczy jakie popozostawały z innych projektów i rzeczy jakie robiłem do ogrodu.
Niektórzy zapytają dlaczego zbudowałem ukorzeniarke. A po to że jak robimy sadzonkę ze sztobra w warunkach domowych najpierw rusza pąk liściowy który zużywa substancje odżywcze zgromadzone w sztobrze i przeważnie je zużywa przez co nasza sadzonka zamiera.
Cały myk w ukorzeniarce jest taki że grzejemy stronę sztobra która będzie korzeniem i najpierw się nam tworzy korzeń a później z dużym opóźnieniem pąk czyli defacto oszukujemy roślinę Ukorzeniarke będe trzymał w zimnym garażu przez co opóźni start pąkow.
Potem taka sadzonka która już pobiera substancje z ziemi rośnie bardzo szybko i zdrowo.
Właśnie zaszczepiłem 3 zrazy odmiany gruszy azjatyckiej (prawdopodobnie odmiana tsu li) na konferencji
Zobaczymy co z nich wyrośnie i czy się przyjmą, za jakiś czas poinformuje w osobnym wpisie czy się przyjęły.
Jeden zraz podszedł metodą na stosowanie a kolejne na przystawkę. Kilka dni temu na stosowanie na tej samej gruszy zaszczepiłem też lipcowke i Leclerc ale nie wiem czy się przyjmą bo dość kiepskie zrazy miałem i przez to się tym nie chwaliłem.
Dwuoczkowe zrazy także poszły na Klapsę (faworytkę) oraz jakąś nn do której zgubiłem opis (tu dwuoczkowa azjatycka i lipcówka marnej jakości)
Recenzja "Twierdzy Warszawa": w ostatnim kwartale 2022 roku słynna „czarna seria”, publikowana obecnie przez wydawnictwo Znak Horyzont, wzbogacona została o tytuł poświęcony walkom o Warszawę podczas wojny obronnej 1939 roku: https://wiekdwudziesty.pl/dariusz-kalinski-twierdza-warszawa/
W wekkend zaszczepiłem kilka ciekawych odmian jabłoni . Z starych odmian deserowych zaszczepiłem Królowa Renet, Kalwilla Biała Zimowa, Sztetyna Czerwona, Truskawkowe Nietschnera, Zorza, Ryszard Żółty, Antonówka Kamienna, Cukrówka Litewska, Szara z Zabergau i kilka innych. Z typowo cydrowych odmian Dabinett, Major, Binet Rouge, Medaille d'Or, Somerset Redstreak i kilka innych. Jak podrosną chętnie podziele się zrazami Poniżej link do mojego filmiku o szczepieniu jabłoni.
Rye odwiedziłem na początku grudnia i jest pierwszym miastem w Wielkiej Brytanii, które opisałem w ramach projektu "Miasta stojące murem". Chociaż uczciwie przyznam, że samych murów jest tam zaledwie 50 metrów, ale zachowała się również miejska brama Landgate oraz Ypres Tower zwanej Zamkiem Rye.
W Rye mieści się hotel Mermaid Inn, którego piwnice datuje się na 1156 rok, a budynek został przebudowany w 1420 roku
Ypres Tower wzmiankowana jest również jako Zamek Rye. Nie jest znana dokładna data budowy, ale przypuszcza się, że mogło to mieć miejsce w 1226 lub 1249 roku.
kilkadziesiąt minut spaceru od centrum Rye znajdują się ruiny zamku Camber z XVI wieku.
W centrum miasteczka jest kościół St. Mary, który zbudowano w latach 1150-1180. Z jego wieży można podziwiać ładny widok na miasteczko.
Jako ciekawostkę dodam, że w 2015 roku z Landgate usunięto 25 ton gołębich odchodów, które zagrażały konstrukcji.
Tak jak pisałem koło południa uczestniczyłem dziś w akcji odkrzaczania stacji Stawiany Pińczowskie Wąskotorowe. Tam w kilkunastu miłośników kolei udrozniliśmy wszystkie cztery główne tory stacji o łącznej długości blisko 1600m. Po wszystkim pojeździliśmy drezyną po stacji i piekliśmy kiełbaski na ognisku, to jest pierwszy weekend działań na stacji. Jak ktoś będzie chętny to w następną sobotę też się myślimy spotkać jeżeli pogoda dopisze to będziemy udrażniać dalsze części stacji i szlaku w stronę stacji Hajdaszek.
@starebabyjebacpradem Wychowywałem się na osiedlu kolejowym i mam do kolejnictwa sentyment, ale nigdy nie potrafiłem ogarnąć co jest co. Możesz polecić jakąś publikacje, która traktuje o podstawach kolejnictwa? Jak wygląda system, semafory, mijanki, itp. takie "kolejnictwo for dummies".
@Osa_Oskar na grupach kolejowych na FB się ogłaszają. Na swoich stronach nt danej kolejki. W Skierniewicach też potrzebują wolontariuszy w skansenie kolejnictwa
@Sitek teraz tam przez te całe parki krajobrazowe jest kaszana z ruchem. Ale tu coś innego będzie i to oddolna inicjatywa. Będzie remont peronu w Stawianach normalnotorowych i będzie można koleją dojechać by skorzystać z atrakcji wąskotorowej
@VonTrupka na Śląsku w szukaj Bytomiu Karb wąskotorowym tam też czasem chłopaki coś robią.
@Kanaletto semafory wskaźniki i inne sygnały to są ujęte w Ie-1 i aplikacji Semafor. Co i jak się buduje, zabezpiecza, ustawia na terenie stacji i szlaku to Ie-4
Jak prowadzić ruch itd to Ir-1 ale to bardzo ciężka lektura.
Jedenaście dni temu zaszczepiłem wierzbę Iwe (to ta co ma bazie i jest wiosennym pożytkiem rozwojowym dla pszczół ) na zwykłej wierzbie co rosła w najbliższej mojej okolicy. Wygląda na to że szczepienie będzie udane bo widać kallus zablizniajacy ranę po szczepieniu i podkładka puszcza już korzenie.
Może jestem szalony, albo mam fantazję, ale postanowiłem polecieć na weekend do Nowego Jorku . To nie był planowany wyjazd z wyprzedzeniem, jak większość moich podróży. Bilety kupiłem zaledwie tydzień przed wylotem, a impulsem była promocja LOT w "Najmilszym poniedziałku", czyli programie lojalnościowym "Miles and more", w ramach którego zbiera się mile lotnicze. Pojawiła się możliwość lotu do Nowego Jorku, więc postanowiłem, że trzeba wreszcie zrealizować zgromadzone mile lotnicze. W ten oto sposób spędziłem najprawdopodobniej najbardziej spontaniczny weekend ze wszystkich dotychczasowych podróży. Swoją drogą miałem wiele szczęścia, gdyż dzień później ta sama maszyna została zawrócona nad Bałtykiem, również w locie z Warszawy do Nowego Jorku.
W Nowym Jorku miałem do dyspozycji 2 pełne dni (sobota i niedziela), więc udało mi się zobaczyć całkiem sporo. Spacerując po Manhattanie przeszedłem około 40 kilometrów i udało mi się zobaczyć najważniejsze miejscówki w Nowym Jorku. Cały wyjazd miał miejsce na początku lutego.
Piątkowy wieczór powitał mnie dużym mrozem (-10 stopni) i silnym wiatrem. Sobota była jeszcze chłodniejsza, gdyż rano temperatura wynosiła - 13 stopni i wiał bardzo silny wiatr. Z drugiej strony było bardzo słonecznie . Niedziela dla odmiany była ciepła (+8 stopni) i można było chodzić bez kurtki .
Co udało mi się zobaczyć i zwiedzić?
Słynny Flatiron, czyli jeden z pierwszych nowojorskich drapaczy chmur. W sumie miałem do niego zaledwie kilka przecznic z hotelu.
Empire State Bulding, czyli charyzmatyczny wieżowiec o wysokości 443 metrów, który zbudowano w 1931 roku. Nie wjeżdżałem na znajdujący się u góry taras widokowy, gdyż byłem tam już 4 lata temu.
Odwiedziłem słynną Nowojorską Bibliotekę Publiczną, do której nie udało mi się wejść podczas wcześniejszego pobytu.
Zobaczyłem dworzec kolejowy Grand Central, którego charakterystyczne zielone wnętrze jest niekwestionowanym symbolem miasta.
Zobaczyłem majestatyczny Chrysler Building.
Przespacerowałem się po Central Parku.
Zjadłem nowojorskiego hot doga .
Odwiedziłem taras widokowy w The Edge, czyli punkt widokowy położony na wysokości 335 metrów, z którego podziwiałem przepiękny zachód słońca.
Wpadłem do Madison Square Garden na mecz NBA między New York Knicks oraz Los Angeles Clippers (gospodarze niestety przegrali).
Odwiedziłem modną dzielnicę Dumbo na Brooklynie, w której znajduje się niesamowity punkt widokowy na Most Manhattański.
Przeszedłem się Mostem Brooklińskim, który jest jednym z najstarszych wiszących mostów na świecie.
Zajrzałem do Battery Park, skąd wypływają promy pod Statuę Wolności.
Przespacerowałem się słynną Wall Street.
i zobaczyłem słynnego galopującego byka
Zwiedziłem kościół św. Trójcy z połowy XIX wieku, który znany jest z filmu "Skarb Narodów" z Nicolasem Cagem.
Odwiedziłem Ground Zero, czyli miejsce, w którym znajdowały się wieże World Trade Center.
Zobaczyłem również Times Square po zmroku, czyli miejsce słynące ze świetlnych reklam.
Chciałbym Wam pokazać dzisiaj kilka zdjęć z Ośna Lubuskiego, które jest częścią mojego projektu "Miasta stojące murem", czyli cyklu artykułów o miastach z murami obronnymi. Dzisiaj chciałbym Wam pokazać krótki film z miasteczka (bez lektora).
Mury obronne mają około 1350 metrów i przetrwały niemal w całości. Powstały w XIV i XV wieku. Do miasta w przeszłości prowadziły dwie bramy od zachodu Brama Frankfurcka, a od wschodu Sulęcińska.
Zapraszam ogrodniczych świrów do dołączenia do społeczności #partyzantkaogrodnicza
Będziemy się na niej chwalić obsadzaniem nieużytków czy skraju lasu drzewami czy krzewami owocowymi dla natury, czy też szczepieniem szlachetnych odmian owoców na dzikich drzewach znalezionych podczas spacerów.
Innym atutem tych naszych poczynań będzie drzewo owocowe które w przypadku jakiegoś kryzysu gospodarczego czy konfliktu dadzą nam owoce do przeżycia.