Dzięki @Fafalala i @Statyczny_Stefek za wspólne boulderowanie. Niestety rzułtej francy ze zdjęcia nie udało mi się zezłomować. Może innym razem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#bouldering #wspinaczka #czujedobrzeczlowiek


Dzięki @Fafalala i @Statyczny_Stefek za wspólne boulderowanie. Niestety rzułtej francy ze zdjęcia nie udało mi się zezłomować. Może innym razem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#bouldering #wspinaczka #czujedobrzeczlowiek


Zaloguj się aby komentować
XVII (CLIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Dzień po zawodach, więc wszystko na czym wspinali się uczestnicy pozostało nakręcone. Tradycja pozostała: damskie baldy polegały na wspinaniu, męskie - głównie na sztuce cyrkowej. Oczywiście w takich przypadkach chodzę sprawdzić wszystkie damskie i te z męskich, które przynajmniej odrobinę przypominają wspinanie. Na szczęście nie było kolejek: wszyscy panowie uparcie robili przystawki dla małpek, znacząc swój ślad gumą z butów i krwią na łapanych dynamicznie chwytach.
Jestem usatysfakcjonowany: udało się zrobić kilka ładnych i siłowych problemów, udało się nie zrobić kilku bardziej siłowych (ale za to, zgodnie z planem, dałem radę się tam zmęczyć), dobiłem się na "moim" obwodzie. Oczywiście w zawodach byłbym gdzieś na samym końcu, bo w połowę męskich bym się nawet nie wstawił (po prostu: niektórych rzeczy nie robię i już).

Zaloguj się aby komentować
Gdyby kogoś zainteresowało jak wygląda wspinanie solo z liną, to może rzucić okiem przy okazji tego prowadzenia VI.6+ (7c+).
https://wspinanie.pl/2026/03/lukasz-dudek-baciarka-ciesy-vi-6-film
#wspinaczka

Zaloguj się aby komentować
XVI (CLVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Tyle ludzi nawaliło, że został dla mnie tylko spraywall. Na szczęście siłowy obwód, który sobie przygotowałem kiedyś, spełnia wszystkie wymagania. Mój trening więc skupił się na powtarzaniu tego samego (no, prawie, było kilka wariantów) w cyklu 2 minuty pracy - 5 minut restu. I tak przez dwie godziny.
Fajna taka bulderownia, można na spokojnie posiedzieć, książkę poczytać...

Zaloguj się aby komentować
XV (CLVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Najzabawniejszą historią tego dnia było to, że przypadkiem usiadłem sobie na saszetce, w której trzymam rolki plastra. I nożyczki. Sądzicie, że (sobota) byłbym w tym tygodniu którą osobą na SOR, która "przypadkiem" usiadła na nożyczkach i zrobiła sobie z nich #gejuru ? XD
Ciąg dalszy treningu siłowego. Nie trzeba było nawet szukać niczego trudnego, dałem radę zniszczyć się na drogach stopnia niższego ale prowadzących w dachu. Siódemki nawet nie chcą wchodzić (albo w tym rzucie zostały nakręcone te w górnej granicy stopnia), ale na szczęście ich za bardzo nie potrzebowałem. Dłoń nadal zaplastrowana jak do sportów walki, z dnia na dzień boli mniej.

Zaloguj się aby komentować
Długi, ale syty felieton opisujący zdobywanie dróg i szeroki opis taktyki i technologii używanej w polskich skałkach w latach 80.
Ostatni akapit można odpuścić, to już ból d⁎⁎y o PZA, zupełnie zbędny w kontekście całości.
#wspinaczka #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
XIV (CXLXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Wspólne wspinanki m.in. z @Yes_Man Ponownie wszyscy przeżyli.
W szczególności przeżyła moja dłoń, którą nadwyrężyłem przy jednym ruchu w niedzielę. Nie jestem bardzo zaawansowanym plastrowaczem, ale początkującym też nie, więc złożyłem sobie z ~2 metrów plastra zabezpieczenie przed zginaniem tam, gdzie boli i naciskaniem tam gdzie boli. Dodatkowo ograniczyłem się do ładowania siły na spraywallu, ułożyłem sobie nawet własny obwód, który bardzo ładnie mnie zniszczył (i bardzo dziś o tym pamiętam). Przynajmniej będę go miał na przyszłośc, nigdy nie miałem do tego cierpliwości, a tu sytuacja mnie sama zmusiła.

Zaloguj się aby komentować
https://wspinanie.pl/2026/03/alex-megos-powtarza-le-bruit-de-lacid-9b/
Film z przejscia innego zawodnika jest w artykule: od 12:25 wspinanie, od 13:15 ładny strzał do ścisku, który warto zobaczyć, a wcześniej na filmie są też nieudane proby i podejścia na bulderowni.
Ruch na bulderowni (a ten sam) nie robi takiego wrażenia jak ten na skale xD
#wspinaczka

@Statyczny_Stefek ten to jest mega dzikiem. Ja nie wiem jak można być tak dobrym
Zaloguj się aby komentować
XIII (CXLXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Kontynuacja ciężkiej pracy na bulderach przyniosła efekty: pokonana siódemka, może bardzo brzydko, ale za to bardzo siłowo, czyli zgodnie z planem. Innym wypracowanym efektem było przeciążenie dłoni, które gdzieś tam wisiało od jakiegoś czasu, ale właśnie teraz, wskutek jednego ruchu się wysyciło.
Przede mną dwa dni (planowej) przerwy, trzeba chodzić, obserwować, bo może przerwy będzie więcej.

Zaloguj się aby komentować
Coś o starym człowieku dla starych ludzi z portalu dla starych ludzi.
https://wspinanie.pl/2026/02/bill-ramsey/
#wspinaczka #hejto60plus

Zaloguj się aby komentować
XII (CXLXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Pierwsze w historii spotkanie z kimś z Hejto, kogo nie znałem przed założeniem tu konta. Los rzucił nas z @Yes_Man w zamagnezjowane objęcia, spotkanie okazało się owocne, treściwe, wszyscy przeżyli i prawdopodobnie, dopuszczając błąd statystyczny, mają tyle samo sprawnych kończyn i stawów co w momencie rozpoczęcia.
A tak bardziej na poważnie, to jest to bardzo miły człowiek, 10/10, polecam Hejtowicza i dziękuję za miłe wspinanki.
Teraz nudne, można nie czytać.
Pierwszy dzień siły, skupiłem się więc na siódemkach (jedna padła, jedna prawie padła) i szóstkach (od trudniejszych i siłowych, robionych pojedynczo, do takich robionych trzy z rzędu). Po ostatnich przekrętkach jest gdzie się zmęczyć, będę jutro bardzo wspominał każdy z wykonanych ruchów. Uznałem że to już, gdy nie byłem w stanie utrzymać piątki w przewieszeniu, to mogło być za późno, a 10 podciągnięć na sam koniec mogło być niepotrzebne. xD

Zaloguj się aby komentować
W sobotę debiutuje nowa formuła zawodów #bouldering jeden na jednego, w formule pucharowej i o grubą kasę.
Stream podobno ma być dostępny na stronie Red Bulla: https://www.redbull.com/pl-pl/events/pro-climbing-league
Biorąc pod uwagę ciśnienie RB na kombinowanie jak tu być Bardziej i Mocniej, spodziewam się mniejszej ilości czystego sportu, a więcej wodotrysków - ale przypominajkę na 28 lutego i tak sobie ustawiłem.
#sport #wspinaczka #redbull

Zaloguj się aby komentować
XI (CXLXII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Wkrótce zaczynamy robienie siły, trzeba się przyzwyczajać. Bulderownia. Chyba wszystko odrobiłem z przeszłości. Kilka zatopowanych szóstek (i kilka nie, w niektóre rzeczy nie bawimy się bez liny), jedna siódemka prawie zatopowana - zjechałem ze stopnia już musnąwszy topu dwoma dłońmi. Ogólnie jest tak, jak było przed przerwą: jeśli nie ma skakania i biegania, to szóstki wchodzą wszystkie.
Poza wyżej wymienionymi sporo, sporo piątek i trochę spraywalla, czyli wspinanie na objętość.

Zaloguj się aby komentować
X (CXLXI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Uff, jutro będzie dzień. I to nie będzie dobry dzień.
Zrobiłem łącznie prawie 300 m w pionie interwałami ze schodzeniem. Łącznie 5 długości ściany:

Zaloguj się aby komentować
Dwa mokre dni w Squamish - świeżutkie wydanie z kategorii Kina Ślizganego.
Ale nie, to nic sprośnego. Jakob Schubert (jeden z tych, którzy z powodzeniem łączą panel i skały) wybrał się na bulderowanko w śliskiej, deszczowej Kanadzie i był tak uprzejmy, że nagrał swoje wspinanki.
Gdyby ktoś chciał skupić się tylko na przejściach, a nie na gadaniu i próbach:
3:35 Room Service V12
8:22 Frontside V12
15:02 Room service V12
16:48 Encore une fois V11
18:28 The Method V12
https://www.youtube.com/watch?v=SCV7Ap2jKVA
#wspinaczka #bouldering

Zaloguj się aby komentować
IX (CXLX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Katujemy nadal "proste drogi" na sznurku, sytuacja bez zmian. Poziom tych, które wchodzą na spokojnie, wrócił już do stanu wyjściowego, 6b/+ już wsiada. Miało być po dwie drogi - łatwa prowadzona, trudniejsza na wędkę, skończyło się na interwale po trzy, różnej trudności. Taka wytrzymałość trącająca o wytrzymałość siłową. W sumie może być, grunt, żeby palce przygotować do nadchodzącej na bulderowni za dwa (?) tygodnie siły.
Starałem się wszystko zrobić na lekko, nawet opuszczałem przybytek cierpienia z uczuciem niedosytu i niewyczerpanego potencjału, ale poranne "czemu czołg mnie przejechał?" uświadomiło mi, że trening zdecydowanie został odbyty i to mocniej niż przypuszczałem.

Zaloguj się aby komentować
VIII (CXLIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Gdybym ja umiał sobie dobrać trudność na bulderowni, to pewnie nie byłbym taki zmęczony. Miało być bardzo spokojnie (pomińmy te dwie szóstki) i łatwo, ale najwyraźniej nie do końca udało się zachować równowagę między siłę i metrami. Albo może właśnie się udało i dlatego ledwo żyję

Zaloguj się aby komentować
2026 ledwo się zaczął a ja już mam moje goty (zagrałem w jedną grę z 2026 póki co ale to szczegół). Cairn, gra gdzie 90% gameplaya to po prostu wspinanie i o ile nigdy tematem nie byłem tematem zainteresowany, tutaj wsiąkłem już od pierwszych minut .
Wcielamy się w Aave, alpinistkę która porwała się na niezdobyty dotąd szczyt Kami. Akcja dzieje się w alternatywnej wersji naszej planety, mamy drobne elementy fantasy tak jak wysokogórska rasa Troglodytów których kulturę i zwyczaje poznajemy w trakcie wspinaczki. Cel fabuły jest prosty - zdobyć szczyt.
Dosyć krótki tytuł, przejście zajęło mi 12 godzin więc nie wiem czy bym polecił przy obecnej cenie (110zł) ale przy promce jest to must play, polecam.
https://store.steampowered.com/app/1588550/Cairn/
#gry #wspinaczka
Zaloguj się aby komentować
VII (CXLVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Nic wyjątkowo wyjątkowego, niby tylko wspinanie ciągiem po łatwych drogach (6a+ max), ale jednak pięknie weszło w mięśnie.
Crags27 l przypominają nieustannie w mailingach, że w miejscach, gdzie się wspinałem, otwierają się nowe sektory. Trzeba brać się za robotę, robić bułę, zrzucać tłuszcz, bo wkrótce trzeba iść walczyć o cyfrę xD

Zaloguj się aby komentować
VI (CXLVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Pierwsza myśl po pobudce: czołg mnie przejechał. Druga: aha, to nie czołg.
Ostatni dzień treningów przed trenowaniem stał się pierwszym dniem trenowania po przygotowaniu ¯\_(ツ)_/¯
Po ponad miesiącu przerwy i miesiącu powrotu w normie mamy wszystko z wyjątkiem wytrzymałości siłowej. Ale... siła jest na miejscu, ba, nawet wychodzi na to, że ta przerwa mi przysłużyła, bo - już wskoczywszy w trudne drogi - 6c/c+ byłem w stanie zrobić w ciągu i to dużo łatwiej niż zapamiętałem.
Celem była wytrzymałość i interwały na małych chwytach. Jedno i drugie udało się uczynić, nawet udało się napocząć drogę 6c+/7a. W sumie to podawanie trudności nie ma dla nikogo znaczenia oprócz mnie (szczególnie że nie przekłada się na postęp w skałach), ale Czytelnik wybaczy.
Wygląda na to, że powoli robi się czas na sprawdzenie prognoz pogody, terminów urlopu, wzięcie excela i rozpisanie periodyzacji, bo zaraz będzie trzeba jechać w skały robić cyfrę. Chociaż planem na ten rok jest: przynajmniej raz pojechać w Tatry (gdzie "cyfra" nie ma znaczenia), ale przed Tatrami z kolei czekać będzie wycieczka w Sokoły i wspinanki na własnej.
Poranny, obolały ale #czujedobrzeczlowiek po raz pierwszy treningowo w tym roku.

Zaloguj się aby komentować