#wspinaczka

16
318

LXXI i LXXII (XCVI XCVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Znowu z kilkudniową obsuwą, w końcu pozapominam i to skrzętne liczenie (w którym na pewno pomyliłem się już kilka razy) trafi szlag. Albo szlak, skoro mówimy o wspinaniu.


Pierwsze z wyjść to lina. Objętość. Wspaniałe, przemiłe wspinanie na drogach poniżej 6b, po trzy jedna po drugiej, z naciskiem na pilnowanie poprawnej techniki szczególnie wtedy, gdy przewieszenie sugeruje, żeby tonący brzydko się chwycił. Ale tonięcia nie było, każdą z dróg zrobiłem z zapasem i co najwyżej musiałem mocniej pooddychać. Wspaniałe to było wyjście, chcę więcej.


Drugie to bulderownia, znowu zabawa na objętość, trudności 6 i w dół, chociaż, dobrze, przyznaje, siódemkę zrobiłem. Ale taką "łatwą", mniej siłową, bardziej techniczną.


#czujedobrzeczlowiek teraz czas na sprawdzenie wydolności na rowerze, kolejne wspinanko za tydzień.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Akurat w temacie ostatniego naszego lingwistycznego niezrozumienia z @boogie


https://wspinanie.pl/2025/08/ojczyzna-polszczyzna-felieton-mechaniora/


#wspinaczka ale i #jezykpolski


Moja opinia, gdyby kogoś interesowała: wizja przedstawiona przez autora jest jak dla mnie zbyt pięknoduchowska i nieco przesadzona, tonem starszego pana, który chce coś skrytykować, ale jednocześnie pokazać, że wciąż łapie trendy.


Mnie też bolą takie makaronizmy, ale wynika to z faktu, że mój słowozbiór kształtował się w innych czasach, a do współczesnego słownika co najwyżej trafiam przez przypadek, a nie korzystam z niego jako formy bazowej. W szczególności w mocno zanglicyzowanym świecie internetu, gdzie zalewa nas morze filmów nagrywanych tylko w tym języku, komunikacja sprowadzona do pojęć używanych w tychże filmach wygląda na bardziej naturalną, niż przechodzenie przez język polski w rozmowie z osobą, która jest nauczona tej samej terminologii.


Czy nie rozumiem? Czasem tak i muszę się wtedy skupić.

Czy to źle? Nie wiem, zobaczymy jakie będziemy mieli zmartwienia lingwistyczne za 20 lat.

Statyczny_Stefek userbar

Mam nieco inną teorię, ale nie wiem czy chce mi się o tym pisać :) Autor faktycznie nieco odleciał :) Deklinacja nie zaniknie przez tagi :)

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj nadarzyła się okazja przykręcić drogę na pięknie odnowionej ściance w #bydgoszcz. Zawsze to frajda, gdy najczęściej ma się do czynienia z kręceniem boulderów, więc #chwalesie i zapraszam do weryfikacji wyceny 6.2, może jest łatwiej bo oceniane już na zmęczeniu 😀

#wspinaczka

d283b745-e80c-4bc1-8e88-adbce3a39d19
726dcbb3-358d-49ec-84f3-4266b2a6987e
3c0c143f-4b8b-4eaa-84bf-7be979286ad0

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie Przyszedł nowy przewodnik!


Ciekawe czy będzie tylko wyrzutem sumienia leżącym na półce, czy jednak motywacją do ruszenia tyłka na #wspinaczka w #tatry Póki co wszystkie kupione przewodniki zdarzyło mi się wykorzystać, więc trzymam kciuki za siebie i swoją motywację.


Nie ma przypadków, są tylko znaki: akurat kilkanaście minut po odebraniu książki z paczkomatu dostałem powiadomienie ze Zdjęć Google "pt. 13 lat temu" - i zestaw fotek z kursu taternickiego.

d10d63e8-e47a-4eb5-b609-a4d7b3b0dc3c
0c2a681b-6e9f-4d8c-9609-d8a45239236f
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXX (XCV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Ostatnio sobie wpisałem dwa dni na jedno wyjście, więc teraz poprawiam numerację.


Miałem inne plany, ale na bulderowni nakręcili jakieś nowe problemy pod jakiś event czy tam zawody i można było się powstawiać. To był dzień naprawdę dobrego wspinania. Nic wyjątkowo trudnego, sporo problemów jeden po drugim, dużo technicznych, mało siłowych. 2,5 h minęło nie wiadomo kiedy, skończyłem w sumie dlatego, że skończyły mi się znane problemy (i musiałbym tłuc w kółko te same) i (głównie) też dlatego, że odrobinę naciągnąłem sobie palec i chciałem się upewnić, że nic mu się nie stanie.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXIX i LXX (XCIV i XCV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Nareszcie (wczoraj) nadeszła chwila na trening wytrzymałości, co w kontekście wspinania (przynajmniej mojego) znaczy: bawmy się! Żadnego parcia do zmęczenia, żadnego stopera (nareszcie!), wspinać się dla zabawy i radości, o!


Akurat padło na bulderownię, więc tam - z sukcesem wstawiłem się w siódemkę i jedną prawie-zatopowałem, zrobiłem kilka szóstek, pobawiłem się na piątkach. Generalnie zabawa z techniką i przewieszeniami. Zdziwiło mnie to, że szóstki teraz wliczyłem sobie w to wszystko jako "lekkie wspinanie", gdy jeszcze chwilę temu były górną granicą.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #wspinaczka #gory


Niektórzy wspinacze śpią zawieszeni setki metrów nad ziemią - inaczej nie byliby w stanie pokonać najbardziej wymagających tras.


Aby wspiąć się na ogromne ściany skalne jak np. El Capitán w Yosemite, używają portelaży – konstrukcji mocowanych do skały, które działają jak pionowe namioty. Zawiesza się je na specjalnej kotwie wbitej lub wkręconej w skałę. Liny i taśmy mocujące muszą być odpowiednio rozłożone, aby równomiernie przenosić ciężar.


Technika ta jest niezbędna podczas kilkudniowych wspinaczek, kiedy nie ma możliwości zejścia na dół, by odpocząć. Spanie w powietrzu, z pustką pod stopami, wymaga starannego przygotowania i absolutnej znajomości technik asekuracyjnych.


To ekstremalne doświadczenie, zarezerwowane jest dla doświadczonych alpinistów, którzy przesuwają granice ludzkich możliwości fizycznych i psychicznych.

bce430a4-9bfe-4c17-845a-17f87205e3cc

@Time_Machine do torebki, zabierasz ze sobą i zostawiasz na szczycie jak rasowy alpinista. Albo uczysz się srać raz na tydzień.

To się chyba mocno upowszechniło wraz z rozwojem socjal mediów. Można wrzucać fajne rolki z ładnymi widoczkami. Wzrosła też gwałtownie ilość chętnych na sporty extremalne - za długo jest spokój i ludziom adrenaliny brakuje. Pod tym El Capitan, to się ponoć kolejki do wejścia tworzą, podobnie jak w Himalajach. Po prostu teraz każdy musi być jizzy i uprawiać jakiś cool sport, najlepiej medialny. O ilości śmieci, które to generuje nie wspomnę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXVII i LXVIII (XCII i XCIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Sobota - hejtowspin z synem marnotrawnym, który postanowił odwiedzić starego kolegę i potowarzyszyć w trudzie wchodzenia w górę po zaschniętej żywicy. Czy czymś tam. Trochę trochę więcej chodziłem i udzielałem się towarzysko, więc odcinki odpoczynku miałem dłuższe, ale chyba wyszło więcej serii. Pan bulderoutesetter nakręcił kilka fajnych problemów po klamach, było na czym robić serie.


Niedziela - ciśniemy w opór, dopóki skóra nie trzeszczy. Obwody cisnąłem aż rozginało i dobiłem to serią ćwiczeń na kampusowych krawądkach. Było grubo, było trudno.


Teraz czas na zaplanowany tydzień #regeneracja - na pewno nie będzie to leżenie brzuchem do góry, ale przynajmniej dłonie (i barki) będą miały szansę odpocząć. Ale postaram się też odpowiednią ilość czasu spędzić jak ten kot z obrazka.

489016cd-9aec-451e-aa1d-7e05649b099a
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXV i LXVI (XC i XCI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

Dwa dni obwodów i kilterowania. Po bolesnym okresie wejścia - ta zabawka staje się jakby numerem bardziej jeden. Łatwiej zrobić bułujące serie (szczególnie gdy się ma kogoś, kto pilnuje i zmienia problemy), samo zejście po tych niewielkich chwytach daje swoje. Całość dobita kampusem daje pozytywny efekt, o ile ból palców, nadgarstków i wszystkiego innego, co może boleć, jest dla kogoś pozytywny


No dobrze, dawno nie było tutaj w tych notatkach nic pozytywnego i - by jeszcze nie zrobił się z tego notatniczek treningowy ("dzień 16, byłem zrobiłem, elo") - coś o pozytywnych efektach. Zauważyłem, że o wiele wygodniej robi mi się przechwyty na małych chwytach, szczególnie takie wymagające techniki, w tym: wysokiego wstawiania stopy. Dodatkowo wytrzymałość siłowa zauważalnie rośnie, na koniec drugiego dnia, już na potężnym zmęczeniu, zrobiłem jeszcze na spokojnie pięć podciągnięć i od razu potem spacer w górę na samych rękach - cztery (lub pięć, nie wiem, oczy mgłą zaszły) przechwytów.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek ja dzisiaj idę pierwszy raz robić obwody xD Będę się śmiał jak po 10 min już będę zrobiony na twardo

@Statyczny_Stefek lepiej niż bym się spodziewał, ale byłem w pokoju, w którym wszystkie holdy są nówki i zdzierają skórę z palców od samego patrzenia Same obwody to fajna zabawa. Był jeden 6b+, który chciałem zrobić, ale to trochę poza moim zasięgiem. Może w nast. tygodni u się uda

Zaloguj się aby komentować

LXIV (LXXXIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekend. Bulderownia. Obwody. Trochę z lenistwa, bo niedziela. Trochę kiltera, bo akurat był wolny, kilka obwodów w wersji krótszej, ale za to z utrudnieniami (zastępowałem sobie łatwiejsze chwyty - trudniejszymi). Udało mi się chyba zrobić tak w sam raz - skończyłem wtedy, gdy wyzwaniem był już dziesiąty przechwyt z trzydziestochwytowego obwodu, jakoś w prawie równe dwie godziny. Na do widzenia kampus po dużych chwytach (oszczędzam palce po poprzedniej dwudniowej serii).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXIII (LXXXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Lina, w końcu. No ale co z tego, jak ten mem poniżej to był o mnie? Podczas zwykłych wymachów ramionami musiałem robić przerwy - dołożyłem sobie pięknie obciążenie dzień wcześniej na bulderowni.


No ale na szczęście gdy już zacząłem się wspinać to jakoś tam poszło. Rozgrzewka bez jakiegoś forsowania, na pionie interwały, gdzie weszło (!) 2x6c i - nie w ciągu - jedno 6c+, potem dobiłem się przewieszeniem i na koniec palce na kampusie. Albo udaje mi się te palce ładnie obciążać, bo bolą standardowo, tak w sam raz, ani za mało, ani za dużo, albo... uszkodziłem nerwy i tracę czucie bólu xD


Myślałem nawet żeby interwałem wstawić się w 7a, tak z ciekawości, ale pierwsze próby w przewieszeniu pokazały mi, że to nie dziś, nie dziś to.


Teraz przede mną dwa dni przerwy, można jeść, regenerować, rozmyślać.

54c54979-9f4a-4a77-bd1b-62f6f1643935
Statyczny_Stefek userbar

@boogie hehe, nice try.

Takie są deski i do nich przyczepione takie małe skałki, i takie dziurki z zahaczakami też są do przepinania sznurka.

Jak wszędzie.

Zaloguj się aby komentować

Misie kolorowe. Jak ktoś ma w planach odwiedzić jurę krakowsko częstochowska to można skorzystać z darmowego wspinania pod okiem instruktora, wycieczki z przewodnikiem itp.


https://jura.travel/article/1020417


Wymóg udokumentowanie min 3 noclegów na jurze.


#wspinaczka #wycieczka #zwiedzanie #pomyslnaweekend #krakow #czestochowa

Zaloguj się aby komentować

LXII (LXXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Miala być lina, ale nie wyszła. Trochę z lenistwa, trochę z powodu pogody poszedłem na bulderownię.


Obwody aż skóra zapłakała.

Kilter, żeby wiedziała, że mogło być gorzej.

Kampus, żeby udawać, że jest miękko.


Ciekawe czy nie było za mocno i czy jutro będę w stanie zrobić cokolwiek sensownego. Na pewno będzie rosło, bo jak boli, to rośnie, co nie?


Cztery razy na spokojnie zrobiłem podwójne obwody (tj. całe kółko i to samo w drugą stronę). Wcześniej tak i tyle to nie wychodziło. Idzie lepsze

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXI (LXXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekendowa kontynuacja obwodów i kampusa.


Kampus - dla tych, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę - to taka deska z listewkami , na której się cierpi. Co prawda ćwiczenia w zwisie to jeszcze nie mój poziom, muszę - dla bezpieczeństwa - podpierać się, ale udało mi się bardzo pięknie skatować palce. Daleko od kontuzji, ale blisko bólu. Jutro pewnie będę czuł i cierpiał.


Cały trening polegał na maksymalnym zmęczeniu się przed planowanymi dwoma dniami przerwy. A po nich: wracam na sznurek.


Nie, nie wiem czemu za pierwszym razem zignorowało nawias w linku do wiki i teraz na dole mamy miniaturkę "Campus - wieś w Stanach" xD

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek podgląd prowadzi do innego hasła to się zdarza. Celowo tak robimy aby moi użytkownicy mogli jeszcze bardziej poszerzać swoje horyzonty.


Pozdrawiam

#nowywlascicielhejto

Zaloguj się aby komentować

LX (LXXXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Toż to sześćdziesiąty dzień w tym roku. Mamy początek lipca, a ja prawie w 2 miesiące się wspinałem.


Dzisiaj znowu obwody: ponownie kilter (dziś na 20%), zjechałem sobie skórę tak, jak ostatnio...


Potem obwody, kilka łatwych baldów i końcówka na kampusie (i znowu obciążanie palców).


Jest spoko, a będzie lepiej, bo idę jeszcze na spacer do lasu!

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LIX (LXXXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


No i popowracałem sobie do liny, ech. Akurat wczoraj moje chęci i plany zdeterminowała pogoda - na bulderowni ze względu na lokalizację jest chłodniej. A skoro już poszedłem, to kupiłem karnet, więc pewnie będę musiał tam chodzić częściej. No, ale w końcu jest lipiec, raczej będzie cieplej niż chłodniej.


Skoro bulderownia to obwody. I trochę zabawy na Kilter Board (taka ścianka, na której można sobie wyświetlać problemy z listy predefiniowanych w internetach - podświetlają się chwyty w odpowiedni sposób). Tutaj chwyty były małe i szorstkie, więc moja skóra dziś cierpi. Bardzo. Cierpi. Podobnie zresztą jak mięśnie - dziś dzień wolny, ale ani trochę nie żałuję.

Statyczny_Stefek userbar

@boogie Pod obwody najlepsze 10% - akurat takie żeby zrobić po 20-30 przechwytów pod rząd (3-5 problemów) i nie zbułować się. Zaczynałem na 40%, ale to już są bulderowanki, to nie na teraz.

@Statyczny_Stefek a możesz ziemiach nachylenie na swojej ściance? U mnie jest na stałe 45 stopni i dupa. Nawet nie podchodzę.

Zaloguj się aby komentować

LVIII (LXXXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


W końcu wracamy do liny. Wygląda na to, że na "mojej" ściance nikomu nie spieszyło się do przekrętek, więc jest trochę "skałkowo": przychodzę po dwóch miesiącach, a tu nadal te same drogi


Dziś (wczoraj) trening wytrzymałości siłowej. Interwały z prowadzeniem/wędką. Poprowadzone 6b nie jest zaskoczeniem (chociaż przy dachu hali było bardzo ciepło i prawie wyjechałem z końcówki, bo dłonie momentalnie zaczęły mi płynąć śliskim), ale dwie serie interwałów [6c+]+[6c] a potem 2x [6c]+[6b+/c] są przyjemnie satysfakcjonujące.


Nie mogę jednak przyznać, że to taki niewiarygodny skok formy - równolegle do treningów zrzuciłem trochę kilo. Sporo. Będzie o tym osobny wpis, jak zakończę rundę zrzucania (o ile niczego nie zepsuję), więc teraz nie będę się rozpisywał, ale moje wyniki to w pewnej (nie wiem jak dużej) części zasługa mniejszego bagażu.


Niezależnie od pokonanych trudności - czuję w sobie wczorajszy trening, więc było dobrze i solidnie. Dziś, jeśli nic nie wypadnie, drugi trening w serii i dwa dni wolnego.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek byłem wczoraj i chciałem dokończyć mój projekt. Ostatnio dobiłem niemal do końca, ale byłem zbyt zmęczony, aby próbować kolejny raz, a byłem "pewny, że się uda". Pomyślałem, że we wtorek dokończę już na 100%. To była niedziela... We wtorek przychodzę, a moja pomarańczowa 6B+ (hard) zniknęła xD Kurde, był ostry smuteczek ;/

Zaloguj się aby komentować