#wolnewiersze

2
55

stoję i czekam

wieje mi po kostkach


na szarym niebie

czarna koronka drzew

które powoli zbierają siły


nagle

gdzieś z północy

leci stado ptaków

nie rozchlapuje powietrza

i znika


stoję jak to dziecko u Chełmońskiego,

jemu pewnie też było zimno w kostki


#poezja #wolnewiersze #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech.


Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:


Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.

Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,

dlatego po wszystkim, już przy płaceniu

tak zamarzyłem o znieczuleniu.


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kurde, pszypau xD


Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.

– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”


Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.

– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.

– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?

– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?


Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.


Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!


Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.




Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:


Życzenie

albo Sztuka kochania


Być może jest to pewien przywilej,

bo nie każdemu bywa to dane,

że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,

dwoje ze sobą dalej zostanie.


Bo nasze wady są do zniesienia,

choć okulary swój róż kiedyś stracą,

optyka trochę zacznie się zmieniać,

gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.


Będzie codzienność, całkiem zwyczajna

hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,

a gdy się droga zrobi rozstajna,

chciejmy się na niej razem odnaleźć.


Bo to jest pewnie, że będzie różnie,

czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –

nie odkładajmy wtedy na później

rozmowy o najważniejszych rzeczach


i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,

i chciejmy godzić dwa różne zdania,

i chciejmy ciągle rozwijać się

w naszej codziennej sztuce kochania.



#wolnewiersze

#zafirewallem

4cfbe0e7-0b6b-4048-96fc-23a5a4c0e8be

@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji. Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Idę sobie spać do łózka, ledwie się położyłem - a tu tak się wystraszyłem, że hej! Ja mówię matko bosko, mówię... Co to się stanęło?

Ambaras


Do łóżka się zebrał tuż po północy,

Bo ledwie literki już widział na oczy,

Pod głowę podłożył dwie poduszeczki,

By zasnąć - jął liczyć sobie owieczki.


Po chwili już witał się z Morfeuszem,

I śnić nawet sny już zaczął świntusze…

Wtem huk jakiś! Rwetes i łomotanina -

Zerwała na nogi się cała rodzina!


Biegają, szukają, gdzież źródło hałasu?

Znaleźli - w łazience drzwi spadły z zawiasów!

I chociaż w kabinie drzwi teraz nie mamy,

To puzzle sobie ze szkła układamy…


PS. Ale, że to tak mogło samo z siebie? Spadło? Eksplodowało? Ale jak? Tyle pytań...


#zafirewallem #wolnewiersze #zalesie #cotusieodjebalo

db0850bd-8da6-4ebd-9b54-7df635f7e069
91e3cbad-bd96-4869-92b2-938a3e3df212

@Fonfi Nigdy nie zapomnę, jak przyszliśmy odebrać mieszkanie na wynajem i po wejściu zastaliśmy... również roztrzaskane drzwi kabiny prysznicowej Agent nieruchomości był w ostrym szoku

Zaloguj się aby komentować

Kiedy usiłuję coś napisać, włączam sobie często muzykę instrumentalną, bo wokal mi w pisaniu przeszkadza. I tak sobie coś tam kliknę, a później samo się przełącza i czasami odkrywam różne bardzo przyjemne nagrania, jak choćby to. Napisać tego co zamierzałem się nie udało, ale że muzyka przyjemna, to można jej oddać hołd i napisać coś innego:


***


Cygański swing


Dzisiaj już nie ma prawdziwych Cyganów,

dziś całkiem inne są w świecie trendy

i coraz mniej dzisiaj Piotrusiów Panów

bo jaki to Piotruś Pan jest bez Wendy?


A więc nie Piotruś, a tylko Jerzy,

Jerzy, co chciałby przyjemnie żyć

naiwny Jerzy, bowiem uwierzył

w pieśni cygańskie, w wolności mit.


I siedzi Jerzy, wolny – bez Wendy,

w garść jakoś próbuje się brać

i myśli jakie popełnia błędy,

że żadna nie chce mu się oddać.


I siedzi Jerzy, popija drink,

twarz jego martwa, niemal jak Sfinks

i wtedy Jerzy klika na link

i włącza sobie cygański swing.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z... @Atexorem,

Przy okazji Podziękowania dla Atexora okazało się, że kolega @Atexor to ukryty poetycki talent. Wpadł z przytupem do Kawiarni, ostrzelał od razu wszystkich rymami, ale najwyraźniej jeszcze się kryguje i ma różne wątpliwości i pytania. To ja pozwolę sobie go oficjalnie przywitać i na te pytanie odpowiedzieć.


Powitanie Atexora


Umysłem ścisłym nie przejmuj się wcale,

On nic nie wadzi ani nie szkodzi,

Ja widzę, że w rymów już jesteś szale,

I jak karabin wersy tu płodzisz.


Zasady? Proste - po prostu ich nie ma,

Rymujesz co tylko podpowie Ci głowa,

Choć humor kloaczny ceni bohema,

I owcy dymanie - co bywa bojowa.


Przez tydzień płodzimy tu #nasonety ,

Co rymem się zgadzać mają z propostą,

Czternaście wersów mieć muszą niestety

Co rzeczą czasem nie jest zbyt prostą.


Jak wygrasz będziemy Ci wszyscy współczuli,

Bo biedny edycję musisz otworzyć,

I czytać wytwory aż będzie Cię mulić,

By podsumowanie póżniej z nich stworzyć.


Są również codzienne #naczteryrymy ,

Gdzie na wyścigi swe wersy wrzucamy,

Im bardziej prostackie tym głośniej rżymy -

O ósmej wieczorem na nie czekamy.


A jeśli cię wena znienacka zaskoczy,

W pracy, po drodze, czy nawet na klopie,

Łapiesz za pióro, zamykasz oczy,

Bo tak #wolnewiersze się pisze chłopie.


A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Zapomniałbym jeszcze o ważnej sprawie,

Że razy kilka każdego roku,

Kawiarnia spotyka się gdzieś na “kawie”

Dyskusje zażarte prowadząc po zmroku.


#zafirewallem #wolnewiersze

A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Nikt chyba nie wątpi,

że przewodzi @fonfi

(a masz inne zdanie? -

no to w ryj dostaniesz!)


i na tym dziś chyba poezji mej koniec,

i tylko jeszcze proszę pozdrowić Żonę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Agitacja


Brać poetycka, więc siostry i bracia

do Was kochani z prośbą się zwracam.

Gdyż dwóch spośród naszych mistrzów sonetów

ledwo mijają się z pewną podnietą.

@fonfi i @Piechur potrzebują głosów,

żeby po siurkach lizanie swych poczuć.


Głos na Piechur

Głos na Fonfi


#zafirewallem #popularitycheck #wolnewiersze

Zaloguj się aby komentować

Moi Drodzy! Dziś w nocy zmienia się coś więcej niż tylko data i jest to zmiana dużo bardziej znacząca! – data w końcu zmienia się codziennie, ortografia zmienia się znacznie rzadziej:


***


2025/2026


Ta noc będzie dziwna –

bo jeszcze zanim północ nastanie

pisać „kielczanin” ciągle należy


ale, z dwunastym zegara biciem,

wejdą już nowe zasady w życie:

gdy jutro wstaniesz (nawet na bani!),

pamiętaj! – należy pisać „Kielczanin”.


W ortograficznym stojąc rozkroku,

życzę Wam wszystkim dobrego roku!


***


#wolnewiersze

#zafirewallem



Ujednolicenie zapisu (małą literą) przymiotników tworzonych od nazw osobowych, zakończonych na  -owski, bez względu na to, czy ich interpretacja jest dzierżawcza (odpowiadają na pytanie czyj?), czy też jakościowa (odp. na pytanie jaki?), np. dramat szekspirowski, epoka zygmuntowska, koncert chopinowski, koncepcja wittgensteinowska, wiersz miłoszowski.

@George_Stark Oooo, w końcu ktoś to ogarnął.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Za chwilę wszyscy siądziemy do wigilijnych stołów, oddamy się obżarstwu i rodzinnym kłótniom po czym jak gdyby nigdy nic zrobimy sobie uśmiechniętą rodzinną focię. Ale zanim tak się stanie, to chciałbym wszystkim Wam tutaj podziękować za to, że jesteście i że jest mi dane być częścią tej społeczności (całej hejto-społeczności, nie tylko Kawiarnii) i złożyć najserdeczniejsze życzenia. Życzenia pozwolę sobie złożyć Wam w formie wierszyka (no kto by się spodziewał?!), który być może przyda Wam się przy rodzinnym stole.

Świąteczne życzenia


Nim wszyscy siądziecie zaraz przy stole,

Chociaż się wyżej już z Wami witałem,

To pozwolicie, że sobie pozwolę,

Świątecznym rozpocząć ceremoniałem.


Więc kiedy śledzik oraz sałatka,

Skupiają Wasze głodne spojrzenia,

Ja dzierżąc w ręku kawałek opłatka,

Złożyć Wam pragnę świąteczne życzenia.


A zatem: zdrowia - bo to najważniejsze,

Bardzo niezdrowo jest przecież chorować,

Ze zdrowiem życie na co dzień jest lżejsze…

(a z zup będzie barszczyk oraz grzybowa)


Spokoju Wam życzę jeszcze kochani,

Spokoju dla mężów, dzieci czy żony,

Byście nerwami nie byli targani…

(po zupach na ciepło karp jest smażony)


I niech Wam się w życiu zawsze powodzi,

I czerpcie z niego całymi garściami,

Te słowa szczególnie do Was są młodzi…

(po karpiu wiadomo - kapusta z grzybami)


A całkiem na koniec Szanowni Goście,

Dodam króciutko i węzłowato,

Kochajmy się wszyscy i trwajmy w miłości…

(na deser podamy ciasta z herbatą)


Dla siebie również życzenie mam śmiałe,

Bo życzyć przecież coś sobie muszę,

Byście w konsumpcji tonąc z zapałem,

Plam nie zrobili na świeżym obrusie.


#zafirewallem #wolnewiersze #swieta #zyczeniaswiateczne

Ależ wspaniały jest ten wiersz powyższy

(a szczególnie jego konstrukcja)!


Panie @fonfi! Pozwolę go sobie zaliczyć do moich ulubionych Pańskiego autorstwa, zaraz obok tego o miękkim papierze, proszę pozdrowić Żonę.

Zaloguj się aby komentować

Jest chyba w grudniu coś magicznego, choć ta magia raczej wydaje mi się czarna (albo może szara, zważywszy na polską paletę barw?) niż biała. Niemniej, trudny jest ten grudzień, a grudniowy trud objawia się u mnie między innymi tym, że jakoś nie potrafię ułożyć nic sensownego do wiersza zadanego (choć od rana próbuję!). Ciągle wychodzi mi jednak inaczej.


W związku z powyższym, chciałem zaprezentować Państwu w ramach tagu #wolnewiersze jeden z takich wytworów, który powstał w czasie tych prób; wytwór, który, co prawda, nie rymuje się z niczym, ale przynajmniej zanurzony jest we wszystkich głównych nurtach (ściekach?) naszej kawiarenki #zafirewallem. No i przy okazji, z racji tematyki, składam za jego pomocą Państwu świąteczne życzenia, bo później może na to albo nie być albo czasu, albo nie być natchnienia (albo nawet obu naraz):




Gdyby miał zostać świętym Mikołajem


Na szczęście do szczęścia nie trzeba wiele –

ot: buteleczka, a w niej bimberek;

więc, gdyby to ja miał być Mikołajem,

wrzucałbym ludziom przez komin zajzajer.


Choć wiąże się to z pewnym problemem:

w spadku swobodnym jest przyspieszenie:

gdy prezent będzie przez komin spadał

to grawitacja prędkość mu nada,

a masa razy kwadrat prędkości

jest mniejsza od szkła wytrzymałości

bowiem butelka, choć twarda – krucha,

więc się wyleje z niej berbelucha

i żal samogonu bardzo by było

gdyby „rozlało” zamiast „wypiło”

przyszło określić mi jego stan.


Dlatego właśnie, zsiadając z sań,

opuszczę spodnie, w komin nasram

i sam samogonem się będę zachwycał

pijąc w grudniowym świetle księżyca.


***


A później, jak to po alko, nadejdzie chcica:

przed mrozem ochronię się kremem Nivea

i zwalę na dachu se renifera.




WESOŁYCH ŚWIĄT!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@splash545

Wolę już mieszkać w piwnicy

Niż rymować o obecnej stolicy


Zresztą nie mam chęci nawet skrytej

Pisać o naszej stolicy słusznie już byłej

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Chociaż tym razem to bardziej z panem. Z panem @George_Stark, bo wpisem tym chciałem złożyć na ręce Kolegi podziękowania. Podziękowania troszkę może spóźnione, ale jakże należne. Podziękowania za wspaniały wieczór spędzony w Kielcach na #hejtopiwo.

Podziękowanie


Bardzo mnie Kielce zaskoczyły mile,

Nie tylko przez wspólnie spędzone chwile,

Za których wspaniałą organizację,

Należą Jerzemu się “standig” owacje.


Bo dotąd o kielcach myślałem: “dziura”!

Lecz jaka jest tutaj architektura!

Dworzec i teatr i lustro w chodniku,

I nawet szalety, gdzie zrobisz siku!


A po spacerze gdy głodnyś cholernie,

Sushi do piwka zjeść możesz w tawernie,

Wzniosłych dyskusji prowadząc bez liku,

Przy majonezu otwartym słoiku.


Dlatego dziękuję Ci Jerzy wielce,

Że miałem okazję odwiedzić Kielce,

Gdzie turystyce aż tak klimat sprzyja,

Że choć Radomianin - nie dostałem w ryja!


#zafirewallem #wolnewiersze

Zaloguj się aby komentować

Polska zima

No i pizga... wiatrem, śniegiem

Ktoś piłuje pod górę złym biegiem

Autobus nie jedzie. Przystanek: rów

Na czyje żądanie? No czyje, mów!

Z mrozu wchodzisz, nagle jest ciepło

Dobre mi... ciepło... gorącem jebło!

A potem człowiek zdziwen, że chory...

Do tego jeszcze te wczesne wieczory...


------------------------
#zafirewallem #wolnewiersze #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Czasami tak bywa, że człowiek chciałby napisać zupełnie coś innego ale życie weryfikuje i pisze po swojemu. No więc zamiast konkursowego sonetu, do którego przecież zasiadłem, to proszę - wiersz napisany przez życie.


Migrena


Gdy weekend nadchodzi - sobota, niedziela,

To robi się Fonfi troszeczkę nerwowy,

Bo pracy zaczyna mu brak doskwierać,

Co bólem okropnym objawia się głowy.


Wystarczy, że rano otworzy swe oczy,

Już myśli mu plącze bezwzględna migrena,

Na wszystkich dokoła więc Fonfi się boczy -

Pracoholizmu to właśnie jest cena.


Lecz żona jedynie oczami przewraca,

Bo zna jedno takie ludowe podanie -

Na kaca i głowę najlepsza jest praca.


Więc miast dać ibuprom czy pyralginę,

To bóle Fonfiego leczy wołaniem:

“Chodź tu na moment! I zabierz drabinę!”


#zafirewallem #wolnewiersze

Zaloguj się aby komentować

Stwierdzam, drodzy Państwo, że jestem uzależniony. Od maihuany.


***


Chory na listopad, tak tęsknię do maja,

tak bym chciał już teraz majem się upajać!

Głód ogromny cierpię, gdy myślę o maju,

bo dopiero w maju czuję się na haju.


Przecież nic tak pięknie nie uderza w głowę

jak to cudnie ciepłe powietrze majowe,

nic tak przecież serca nie przyspiesza bicia

jak ten śpiew majowy szarego słowika,

przecież nic w entuzjazm nie wprowadza taki

jak wędrówka po pas przez majowe maki

i nic też tak źrenic nie rozszerza w oczach

jak majowym rankiem łąki skrząca rosa!


Tymczasem: listopad –

marznę, kicham, moknę.

Może na listopad przyjąć by szczepionkę?

Może by porady zasięgnąć doktora?

Przecież dzisiaj gorzej czuję się niż wczoraj.


Lecz nie ma szczepionki, taki mamy klimat –

mus listopad przetrwać i zimę przetrzymać,

kiedy z zimna przyjdzie trząść się jak deliryk

aż do maja, gdy znów będą endorfiny pylić.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem


***


A jeśli ktoś by chciał wytwór powyższy pochwalić, ale nie bardzo wie za co, to proszę zwrócić uwagę na bardzo zgrabne śródrymy.



@George_Stark maj, kurna...

Łzawym okiem wspomnisz Jerzy czas jesienny,

Gdy Ci maj zapyli w nosie katar sienny,

I źrenice wielkie będą w oczach twoich,

Całe załzawione, gdy się obraz dwoi,

Skowronka szarego też przeklniesz sowicie,

Gdy cię darciem dzioba obudzi o świcie!

Zaloguj się aby komentować

Studia to podobno piękny okres w życiu. Przynajmniej u niektórych:


***


Maciek


Skrzypiało łóżko. (Myślałem, że drzwi

i właśnie dlatego bałem się ducha:

– „O, dobra wróżko! Przyjdź, pomóż mi!”)

A to współlokator za ścianą r⁎⁎⁎ał.


Bo takim właśnie gościem był Maciek:

przeleciał Magdę, Ewę i Kasię,

Zosię, Małgosię, Anię, Halinę.

Alę i Olę. I Michalinę,


Lilię, Natalię, Ritę, Milenę,

Teklę, Urszulę oraz Irenę.

Na koniec dobrał się jeszcze do Hanki

i się skończyły mu koleżanki.


Lecz, jak dobry tancerz, nie zgubił kroku –

wziął się za panny z niższego roku.

Tak odwiedziły go Julka, Marysia,

Baśka, Janina oraz Gabrysia.


Olga, Judyta, Jowita, Nadia,

Maria, Luiza i Leokadia.

Iza, Mariolka i Karolina,

Róża, Jagoda oraz Malina.


A gdy szedł kiedyś papiery zanieść,

to w dziekanacie też były panie:

była tam Krysia i była Agata,

Mirka, Jadwiga i Honorata.


Napisał pracę, przyszła obrona

a promotorką mu była Ilona

i w skład komisji wchodziły też

Sylwia, Nikola oraz Inez.


I rektor przeleciał też, Anastazję.

Ja? Przeżywałem o duchach fantazje,

choć nie odwiedziła mnie żadna zmora.


A Maciek później zrobił doktorat.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować