Kiedy usiłuję coś napisać, włączam sobie często muzykę instrumentalną, bo wokal mi w pisaniu przeszkadza. I tak sobie coś tam kliknę, a później samo się przełącza i czasami odkrywam różne bardzo przyjemne nagrania, jak choćby to. Napisać tego co zamierzałem się nie udało, ale że muzyka przyjemna, to można jej oddać hołd i napisać coś innego:
***
Cygański swing
Dzisiaj już nie ma prawdziwych Cyganów,
dziś całkiem inne są w świecie trendy
i coraz mniej dzisiaj Piotrusiów Panów
bo jaki to Piotruś Pan jest bez Wendy?
A więc nie Piotruś, a tylko Jerzy,
Jerzy, co chciałby przyjemnie żyć
naiwny Jerzy, bowiem uwierzył
w pieśni cygańskie, w wolności mit.
I siedzi Jerzy, wolny – bez Wendy,
w garść jakoś próbuje się brać
i myśli jakie popełnia błędy,
że żadna nie chce mu się oddać.
I siedzi Jerzy, popija drink,
twarz jego martwa, niemal jak Sfinks
i wtedy Jerzy klika na link
i włącza sobie cygański swing.
***
#wolnewiersze
#zafirewallem