Wiosna nam się, proszę Państwa za oknem wdzięcznie przechadza, więc nic tylko się z tej wiosny cieszyć. Bo to i mniej się chce spać, i pisanie lepiej wychodzi. Nie odcinajmy jednak przeszłości grubą kreską, nie zapominajmy o tym, co zima nam złego uczyniła:
***
Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę
Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę
jak jakiś suseł albo muminek;
bym w ciepłym pokoju się kołdrą owinął,
bo pod ciepłą kołdrą mniejsza tam z zimą.
Marzenie to piękne, lecz życie nie bajka –
zostaje mi szalik, czapka, kufajka
i ta przeklęta na jawie senność
kiedy przez całą dobę jest ciemno.
Tak więc z ochotą przespałbym zimę
ale nie mogę, więc kofeinę
stosuję. I jeszcze jeden półśrodek:
zimą się kładę, gdy tylko mogę.
A gdy już mogę i się położę,
to kilka godzin prześpię być może,
bo jest już za mną tyle lat życia,
że często się budzę – by się wysikać.
***
#wolnewiersze
#zafirewallem