#trenujzhejto

0
138

LXX (XCV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Ostatnio sobie wpisałem dwa dni na jedno wyjście, więc teraz poprawiam numerację.


Miałem inne plany, ale na bulderowni nakręcili jakieś nowe problemy pod jakiś event czy tam zawody i można było się powstawiać. To był dzień naprawdę dobrego wspinania. Nic wyjątkowo trudnego, sporo problemów jeden po drugim, dużo technicznych, mało siłowych. 2,5 h minęło nie wiadomo kiedy, skończyłem w sumie dlatego, że skończyły mi się znane problemy (i musiałbym tłuc w kółko te same) i (głównie) też dlatego, że odrobinę naciągnąłem sobie palec i chciałem się upewnić, że nic mu się nie stanie.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXIX i LXX (XCIV i XCV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Nareszcie (wczoraj) nadeszła chwila na trening wytrzymałości, co w kontekście wspinania (przynajmniej mojego) znaczy: bawmy się! Żadnego parcia do zmęczenia, żadnego stopera (nareszcie!), wspinać się dla zabawy i radości, o!


Akurat padło na bulderownię, więc tam - z sukcesem wstawiłem się w siódemkę i jedną prawie-zatopowałem, zrobiłem kilka szóstek, pobawiłem się na piątkach. Generalnie zabawa z techniką i przewieszeniami. Zdziwiło mnie to, że szóstki teraz wliczyłem sobie w to wszystko jako "lekkie wspinanie", gdy jeszcze chwilę temu były górną granicą.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXVII i LXVIII (XCII i XCIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Sobota - hejtowspin z synem marnotrawnym, który postanowił odwiedzić starego kolegę i potowarzyszyć w trudzie wchodzenia w górę po zaschniętej żywicy. Czy czymś tam. Trochę trochę więcej chodziłem i udzielałem się towarzysko, więc odcinki odpoczynku miałem dłuższe, ale chyba wyszło więcej serii. Pan bulderoutesetter nakręcił kilka fajnych problemów po klamach, było na czym robić serie.


Niedziela - ciśniemy w opór, dopóki skóra nie trzeszczy. Obwody cisnąłem aż rozginało i dobiłem to serią ćwiczeń na kampusowych krawądkach. Było grubo, było trudno.


Teraz czas na zaplanowany tydzień #regeneracja - na pewno nie będzie to leżenie brzuchem do góry, ale przynajmniej dłonie (i barki) będą miały szansę odpocząć. Ale postaram się też odpowiednią ilość czasu spędzić jak ten kot z obrazka.

489016cd-9aec-451e-aa1d-7e05649b099a
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXV i LXVI (XC i XCI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

Dwa dni obwodów i kilterowania. Po bolesnym okresie wejścia - ta zabawka staje się jakby numerem bardziej jeden. Łatwiej zrobić bułujące serie (szczególnie gdy się ma kogoś, kto pilnuje i zmienia problemy), samo zejście po tych niewielkich chwytach daje swoje. Całość dobita kampusem daje pozytywny efekt, o ile ból palców, nadgarstków i wszystkiego innego, co może boleć, jest dla kogoś pozytywny


No dobrze, dawno nie było tutaj w tych notatkach nic pozytywnego i - by jeszcze nie zrobił się z tego notatniczek treningowy ("dzień 16, byłem zrobiłem, elo") - coś o pozytywnych efektach. Zauważyłem, że o wiele wygodniej robi mi się przechwyty na małych chwytach, szczególnie takie wymagające techniki, w tym: wysokiego wstawiania stopy. Dodatkowo wytrzymałość siłowa zauważalnie rośnie, na koniec drugiego dnia, już na potężnym zmęczeniu, zrobiłem jeszcze na spokojnie pięć podciągnięć i od razu potem spacer w górę na samych rękach - cztery (lub pięć, nie wiem, oczy mgłą zaszły) przechwytów.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek ja dzisiaj idę pierwszy raz robić obwody xD Będę się śmiał jak po 10 min już będę zrobiony na twardo

@Statyczny_Stefek lepiej niż bym się spodziewał, ale byłem w pokoju, w którym wszystkie holdy są nówki i zdzierają skórę z palców od samego patrzenia Same obwody to fajna zabawa. Był jeden 6b+, który chciałem zrobić, ale to trochę poza moim zasięgiem. Może w nast. tygodni u się uda

Zaloguj się aby komentować

LXIV (LXXXIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekend. Bulderownia. Obwody. Trochę z lenistwa, bo niedziela. Trochę kiltera, bo akurat był wolny, kilka obwodów w wersji krótszej, ale za to z utrudnieniami (zastępowałem sobie łatwiejsze chwyty - trudniejszymi). Udało mi się chyba zrobić tak w sam raz - skończyłem wtedy, gdy wyzwaniem był już dziesiąty przechwyt z trzydziestochwytowego obwodu, jakoś w prawie równe dwie godziny. Na do widzenia kampus po dużych chwytach (oszczędzam palce po poprzedniej dwudniowej serii).

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXIII (LXXXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Lina, w końcu. No ale co z tego, jak ten mem poniżej to był o mnie? Podczas zwykłych wymachów ramionami musiałem robić przerwy - dołożyłem sobie pięknie obciążenie dzień wcześniej na bulderowni.


No ale na szczęście gdy już zacząłem się wspinać to jakoś tam poszło. Rozgrzewka bez jakiegoś forsowania, na pionie interwały, gdzie weszło (!) 2x6c i - nie w ciągu - jedno 6c+, potem dobiłem się przewieszeniem i na koniec palce na kampusie. Albo udaje mi się te palce ładnie obciążać, bo bolą standardowo, tak w sam raz, ani za mało, ani za dużo, albo... uszkodziłem nerwy i tracę czucie bólu xD


Myślałem nawet żeby interwałem wstawić się w 7a, tak z ciekawości, ale pierwsze próby w przewieszeniu pokazały mi, że to nie dziś, nie dziś to.


Teraz przede mną dwa dni przerwy, można jeść, regenerować, rozmyślać.

54c54979-9f4a-4a77-bd1b-62f6f1643935
Statyczny_Stefek userbar

@boogie hehe, nice try.

Takie są deski i do nich przyczepione takie małe skałki, i takie dziurki z zahaczakami też są do przepinania sznurka.

Jak wszędzie.

Zaloguj się aby komentować

LXII (LXXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Miala być lina, ale nie wyszła. Trochę z lenistwa, trochę z powodu pogody poszedłem na bulderownię.


Obwody aż skóra zapłakała.

Kilter, żeby wiedziała, że mogło być gorzej.

Kampus, żeby udawać, że jest miękko.


Ciekawe czy nie było za mocno i czy jutro będę w stanie zrobić cokolwiek sensownego. Na pewno będzie rosło, bo jak boli, to rośnie, co nie?


Cztery razy na spokojnie zrobiłem podwójne obwody (tj. całe kółko i to samo w drugą stronę). Wcześniej tak i tyle to nie wychodziło. Idzie lepsze

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXI (LXXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Weekendowa kontynuacja obwodów i kampusa.


Kampus - dla tych, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę - to taka deska z listewkami , na której się cierpi. Co prawda ćwiczenia w zwisie to jeszcze nie mój poziom, muszę - dla bezpieczeństwa - podpierać się, ale udało mi się bardzo pięknie skatować palce. Daleko od kontuzji, ale blisko bólu. Jutro pewnie będę czuł i cierpiał.


Cały trening polegał na maksymalnym zmęczeniu się przed planowanymi dwoma dniami przerwy. A po nich: wracam na sznurek.


Nie, nie wiem czemu za pierwszym razem zignorowało nawias w linku do wiki i teraz na dole mamy miniaturkę "Campus - wieś w Stanach" xD

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek podgląd prowadzi do innego hasła to się zdarza. Celowo tak robimy aby moi użytkownicy mogli jeszcze bardziej poszerzać swoje horyzonty.


Pozdrawiam

#nowywlascicielhejto

Zaloguj się aby komentować

LX (LXXXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Toż to sześćdziesiąty dzień w tym roku. Mamy początek lipca, a ja prawie w 2 miesiące się wspinałem.


Dzisiaj znowu obwody: ponownie kilter (dziś na 20%), zjechałem sobie skórę tak, jak ostatnio...


Potem obwody, kilka łatwych baldów i końcówka na kampusie (i znowu obciążanie palców).


Jest spoko, a będzie lepiej, bo idę jeszcze na spacer do lasu!

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LIX (LXXXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


No i popowracałem sobie do liny, ech. Akurat wczoraj moje chęci i plany zdeterminowała pogoda - na bulderowni ze względu na lokalizację jest chłodniej. A skoro już poszedłem, to kupiłem karnet, więc pewnie będę musiał tam chodzić częściej. No, ale w końcu jest lipiec, raczej będzie cieplej niż chłodniej.


Skoro bulderownia to obwody. I trochę zabawy na Kilter Board (taka ścianka, na której można sobie wyświetlać problemy z listy predefiniowanych w internetach - podświetlają się chwyty w odpowiedni sposób). Tutaj chwyty były małe i szorstkie, więc moja skóra dziś cierpi. Bardzo. Cierpi. Podobnie zresztą jak mięśnie - dziś dzień wolny, ale ani trochę nie żałuję.

Statyczny_Stefek userbar

@boogie Pod obwody najlepsze 10% - akurat takie żeby zrobić po 20-30 przechwytów pod rząd (3-5 problemów) i nie zbułować się. Zaczynałem na 40%, ale to już są bulderowanki, to nie na teraz.

@Statyczny_Stefek a możesz ziemiach nachylenie na swojej ściance? U mnie jest na stałe 45 stopni i dupa. Nawet nie podchodzę.

Zaloguj się aby komentować

LVIII (LXXXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


W końcu wracamy do liny. Wygląda na to, że na "mojej" ściance nikomu nie spieszyło się do przekrętek, więc jest trochę "skałkowo": przychodzę po dwóch miesiącach, a tu nadal te same drogi


Dziś (wczoraj) trening wytrzymałości siłowej. Interwały z prowadzeniem/wędką. Poprowadzone 6b nie jest zaskoczeniem (chociaż przy dachu hali było bardzo ciepło i prawie wyjechałem z końcówki, bo dłonie momentalnie zaczęły mi płynąć śliskim), ale dwie serie interwałów [6c+]+[6c] a potem 2x [6c]+[6b+/c] są przyjemnie satysfakcjonujące.


Nie mogę jednak przyznać, że to taki niewiarygodny skok formy - równolegle do treningów zrzuciłem trochę kilo. Sporo. Będzie o tym osobny wpis, jak zakończę rundę zrzucania (o ile niczego nie zepsuję), więc teraz nie będę się rozpisywał, ale moje wyniki to w pewnej (nie wiem jak dużej) części zasługa mniejszego bagażu.


Niezależnie od pokonanych trudności - czuję w sobie wczorajszy trening, więc było dobrze i solidnie. Dziś, jeśli nic nie wypadnie, drugi trening w serii i dwa dni wolnego.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek byłem wczoraj i chciałem dokończyć mój projekt. Ostatnio dobiłem niemal do końca, ale byłem zbyt zmęczony, aby próbować kolejny raz, a byłem "pewny, że się uda". Pomyślałem, że we wtorek dokończę już na 100%. To była niedziela... We wtorek przychodzę, a moja pomarańczowa 6B+ (hard) zniknęła xD Kurde, był ostry smuteczek ;/

Zaloguj się aby komentować

LVII (LXXXII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Taka przejściówka - rozchodniaczek przed kolejnymi wyjściami, trochę dlatego, że został mi jeszcze jeden dzień karnetu i głupio przepuścić


Potwierdziłem sobie, że problemy szóstkowe robię wszystkie, o ile nie zawierają ekwilibrystyki, a siódemkowe (zrobiłem dwa, w tym jeden flash!) są już w moim zasięgu. Nie wszystkie, ale już udaje się wejść w ten stopień. Człowiek się rozwspinał, poruszał, pobawił na nowych problemach i #czujedobrzeczlowiek


Teraz pewnie czas na sznurek, a może też uda się skombinować jakiś wyjazd w skały?

Statyczny_Stefek userbar

Ładnie :) moją bolączką nadal są słabe paluchy, bo plecy nawet nie czują, że pracują. Przez to mój max to 6c (na baldy i wędkę) ¯\_(ツ)_/¯ niby od czasu do czasu jakiś hangboarding wpadnie ale nie czuję progresu

@Bonrzur 6C to już bardzo dobrze. Jeżeli tylko możesz to zainwestuj w prywatnego trenera. Ktoś bardzo dobry technicznie jest wstanie wyjaśnić bardzo wiele sposób wejścia bez "mocy w palcach". Byłem raz i jestem w szoku jaki jestem "dobry" Technika zdecydowanie ważniejsza niż moc.

@boogie niby chodzę na sekcję z trenerem raz w tygodniu (grupa 6osob) i staram się jeszcze drugi raz sam wyskoczyć ale mam zerowe zdolności regeneracyjne (Kaszojad z kiepskim snem) przez co też i wytrzymałość siłowa cieniutka a powyżej 6c bez tego nie polecę ¯\_(ツ)_/¯ choć małym planomarzeniem jest jebnąć pierwsze 7a do końca roku na jakiś projekt

Zaloguj się aby komentować

LVI (LXXXI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Ostatni albo przedostatni dzień bulderowania w tej serii.


Miło mi zauważyć, że praktycznie wszystkie problemy o trudności 6 jestem w stanie zrobić nawet na zmęczeniu, a wszystkie piątki teraz już "awansowały" do problemów rozgrzewkowych - nie że nie dają satysfakcji, bo lubię ładne wspinanie niezależnie od trudności, ale treningu na nich nie zrobię.


Zrobiłem dwie siódemki fleszem. I na jednej przeszedłem dwa przechwyty dalej. Chyba idzie dobrze, treningi robię na coraz to trudniejszych problemach.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LV (LXXX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kończę powoli bulderowanie. W ogóle mnie to jakoś zaskoczyło, bo przypadkiem zdałem sobie sprawę z tego że 1) to juz szósta albo siódma wizyta i 2) karnet mi się kończy. Zatem wkrótce czas powrotu do zabawy ze sznurkiem.


Póki co korzystam z tego, że routesetterzy zaszaleli i zrobili kilka trudniejszych dróg, które wymagają techniki, palców i pracy na pionie - i dzięki temu dopisałem sobie do listy dwie kolejne siódemki. I w sumie przeszedłem też jeden przechwyt dalej na innej siódemce (ale ta jest bardzo, bardzo siłowa, trzeba na świeżo albo wcale). Te dwie pierwsze kosztowały mnie też sporo bólu palców... u stóp. Moje buty bulderowe to takie mięciutkie kapcie, więc trzymanie się na maleńkich stopniach wymagało spięcia całej stopy i trzymania się wszystkim, prawie że paznokciem. Nie wiem czy ćwiczenie mięśni stóp jest częścią treningu wspinaczkowego - ale cóż, jesteśmy tu gdzie jesteśmy


Na do widzenia - może komuś się spodoba - filmik (nie mój) z Pochylca, bardzo fajnie nakręcony, z drona.


https://www.youtube.com/watch?v=wK5wyfoNLv0

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek W jakich butach się wspinasz? Ja się ostatnio przesiadłem na Drago LV i póki co jestem zachwycony ich miękkością. Zaczynam zauważać, że im miększe, tym lepiej mi się wspina, bo bardziej im ufam, gdy na czymś staję.


Ładna ta droga, wskoczyła na moją listę „do zrobienia” :)

@fiszu Na skały trzymam Miury, na panel mam (używane i podklejane na przemian) Ocun Striker i (wieloletnie) 5.10 Anasazi.


Ja z butami mam odwrotnie: jeśli są sztywne, to czuję że stoję i ufam, a jeśli są miękkie i owijają się dookoła stopnia, to boję się, że się ześlizgną.


Jeśli zrobisz tę drogę to obowiazkowo z filmem ;)

Zaloguj się aby komentować

LIV (LXXIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


W planie miałem delikatne, spokojne rozruszanie się po przeziębieniu. W końcu jeszcze wczoraj czułem się, delikatnie mówiąc, podejrzanie. Cały plan wziął w łeb gdy tylko zobaczyłem nowo nakręcone problemy: nie bawiłem się w przewieszenia, za to skupiłem na pionie. Trochę czasu poświęciłem na dwie mocno palczaste siódemki – jedną zrobiłem i to w jednej z pierwszych prób, drugą na początku utykałem na czwartym przechwycie, a gdy po zmianie problemu wróciłem tam na jedną próbę – dotarłem prawie do topu. Ruch do topu był jednak czujny i siłowy, uznałem że sobie go odpuszczę i spróbuję na świeżo.


Nie było jakoś super mocno, ale czuję ten trening w całym sobie. Nie żałuję niczego.


Ciekawe czy jutro też nie będę żałował...

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LIII (LXXVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


No tak, to mamy dzień pełen nieplanowanych sukcesów. Z otwartych projektów pokonałem trzy szóstki, do czego dołożyłem kolejne dwie pokonane odpowiednio w trzeciej i pierwszej próbie. Do listy dopisałem też siódemkę, której jedyną trudnością były... buty: zabrałem testowo moje buty skałkowe, na sztywniejszej podeszwie i stały jak przyklejone na czujnym trawersie.


Wstawiałem się też bez powodzenia w inne siódemki: wychodzi na to, że powoli zbliżam się do górnej granicy trudności "sześć" na tej bulderowni - pozostała mi tylko jedna, której nie zrobiłem. Z kolei siódemki to jednak zauważalnie wyższa liga, powoli będę rozpracowywał tę trudność.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LII (LXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Na bulderowni sporo przekrętek, pojawiły się nowe problemy i, o dziwo, nakręcili takie, które są trudne, ale statyczne. Z satysfakcją stwierdzam, że praktycznie każdą piątkę, w którą się wstawiam, robię na spokojnie, kwestia co najwyżej trafienia w patent. Dlatego też męczyłem szóstki Jedną, projekt z ostatniego razu domknąłem, drugą mam zapatentowaną: siłowe ruchy w dużym przewieszeniu i palczasty pion - już wiem, co zrobić na dole, teraz trzeba spróbować na świeżo.


Ponownie wpadł hejtokolega z dziewczyną (i już zapowiedzieli się na przyszły tydzień). Oboje z wyjścia na wyjście robią zauważalne postępy, kurczę, może uda mi się wkręcić ich na stałe we wspinanie... Może nawet z liną?

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LI (LXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Toż to otwarcie drugiej pięćdziesiątki dni wspinaczkowych w tym roku!


Znowu bulderowanie. Dokończyłem dwa otwarte ostatnio projekty i otworzyłem nowy. Same szóstki, stabilnie - ale przynajmniej widzę, że na świeżo mam szanse mierzyć się z większością, odpuszczając jedynie jakieś skoczne i biegowe.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Follow up do poprzedniego wpisu:


Dzisiejszy push, priorytet na włókna obojczykowe klatki, tył naramiennego i głowę długą tricepsa:


  1. Hammer Strength ISO-Lateral Seated Incline Press, false grip (Main lift; osobiście mój fawory na klatkę); 1x12 ok. 2-3 RIR, warmup; 1xFailure + Rest-Pause + Forced Reps w obu podejściach; 1xFailure + Dropset + Forced Reps w pierwszym podejściu (backoff set), 2x2x0 RIR, 6-12, po 2 wymuszone w obu seriach, 1120

  2. High-To-Low Cable Crossover, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-20, 1140

  3. Pec Deck, 1xFailure + Forced Reps, 0 RIR, 8-16, 2 wymuszone, 1130

  4. Reverse Pec Deck, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 10-16, 1130

  5. Incline Rear Delt DB Flye, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 15-30, 1120

  6. Egyptian Cable Lateral Raise, 1xFailure + 2xRest-Pause, 3x0 RIR, 12-25, 1140

  7. Overhead Cable Tricep Extension, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-15, 1130

  8. Single Arm Tricep Pushdown w/ Long Head Bias, 1xFailure, 0 RIR, 1130

  9. Kneeling Cable Crunch, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 12-20, 1130


41 minut, 10 serii, wszystko w pełnym ROM, z akcentem na ekscentrykę.

Wszystko poza spięciami brzucha w pasie, wznosy z linką w opaskach celem eliminacji chwytu.


Na ~30 minut przed treningiem ok. 50g cukierków - nadkompensacja glikogenu, nabicie mięśniowe, energia - 50g WW

Bezpośrednio, do 15 minut po, 2 jogurty pitne proteinowe - 52g B, 40g WW, 10g T


Makro bez zmian, jakieś 96,3 na budziku na czczo. Progress siłowy w praktycznie każdym ruchu względem poprzedniej jednostki. Umiarkowana aktywność aerobowa w ciągu dnia.


#hejtokoksy #kulturystyka #silownia #trenujzhejto #trening

07379c16-219c-4ba3-bc8d-b90be84ad31e

A swoja droga reverse pec deck, przy dniu push to wg mnie taka niestandardowa kombinacja, bo ten miesien (rear delt) to jednak uzywamy do ciagniecia, razem z plecami.

Zaloguj się aby komentować

XLX (LXXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Kolejny dzien bulderowanka. Wczoraj poszło trochę mocniej niż poprzednio, więc dziś nieco cierpię i na bieżąco wspominam każdy mięsień, który pracował.


Coś dziwnego stało się z routesetterami na mojej bulderowni: przyjazne szóstki pod trening są jeszcze do znalezienia, ale znaleźć siódemkę, na której będzie można zrobić kilka siłowych ruchów - daremny trud. Albo skoki, albo przedziwne, ekwilibrystyczne tarciowe akcje (nie uśmiecha mi się przerycie twarzą po panelu na pionowym fragmencie).


Tak czy inaczej: padło kilka szóstek, jedną mam zapatentowaną, brakło tylko siły na postawienie kropki nad "i" - czyli siły, by skręcić się w topie i dołożyć dłoń. Będzie plan na kolejne wyjście.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować